Cham z kulą w głowie
polecam , proza polska , thriller / 28 maja 2020

Ziemowit Szczerek  Cham z kulą w głowie Wydawnictwo Znak, Kraków 2020 Rekomendacja: 5/7 Ocena okładki: 3/5 Alternatywy cztery albo ze sześć… Polska dla Polaków? Za każdym razem, gdy słyszę lub dostrzegam to niewymyślne, oczywiste w swej prostackiej oczywistości hasło, rozglądam się trwożliwie, czy już zza rogu ulicy nie nadciąga horda godnościowo wzdętych osobników januszopodobnych, wąsatych brzuchaczy w przykrótkich t-shirtach, odsłaniających obfite bandziochy nad opadającymi gatkami-kolanówkami, w klapkach lub adidaskach, dzierżących w jednej łapie bejsbola, w drugiej – puszkę bóbra, swojaka czy tam hejnasia lubo watry (nazwy płynów celowo zniekształcam, by uniknąć posądzenia o premedytację, złą wolę, utrudnianie wolności gospodarczej i niezasłużoną dyskredytację). To właśnie CI są jedyni Polacy – dla nich Polska. I widzę, jak ta z początku bezładna, anarchiczna horda płynnie się porządkuje, zwiera szeregi, prostuje, przyobleka w jednolite mundurki; łapy zbrojne w bejsbole wpadają w regulaminowy marszowy wymach, pojawiają się pochodnie, race, flary i inna drobna kibolska pirotechnika. I te buty – ciężkie glany, zdatne do kopania leżącego przeciwnika po żebrach i głowie… I ten wrzask rytmiczny: Tu jest Polska! Jebać Żydów, jebać ciapatych, jebać żółtych, jebać czarnuchów! Jebać komuchów! Jebać pedałów (no, no)! Wszystkich jebać! Wszystkich, którzy nie nasi! A którzy nasi? To już my sami wiemy…

Zatruty ogród
thriller / 15 kwietnia 2020

Alex Marwood Zatruty ogród Przełożyła Anna Dobrzańska Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o.,Warszawa 2020 Rekomendacja: 4/7 Ocena okładki: 3/5 Jutro przyjdzie koniec świata? Przekonanie, że nasz świat dobiegnie końca nieoczekiwanie i w sposób gwałtowny, nie jest niczym nowym w dziejach cywilizacji i tzw. myśli ludzkiej. Z przekonania owego wynikło mniemanie – jakże typowe dla rozpowszechnionego wewnątrz gatunku ludzkiego poczucia wyższości – że na gwałtowny koniec należy być przygotowanym, że uda się w ten sposób oszukać siły natury lub wręcz bogów. I przetrwać… Po co? Tego już twórcy doktryn przetrwaniowych nie rozważają. A warto, skoro siły natury lub wszechmocny bóg jakowyś już nas skreślili ze swego porządku. To czemu się upieramy przy istnieniu na przekór nim? Czy to wyraz buntu, połączonego z pychą, czy może pokorna prośba o łaskę? O drugą szansę? Osobliwej akceleracji doznało to przekonanie zapewne wraz z postępami religii chrześcijańskich. Otóż oparte są one na wierze w paruzję, czyli ponowne przyjście boga na świat, na wierze w Apokalipsę, czyli gwałtowny koniec rodzaju ludzkiego w płomieniach i wstrząsach (czyżby to miało być zacieranie śladów po nieudanym eksperymencie?), oraz wierze w sąd ostateczny, czyli definitywne oddzielenie dobra od zła, prawdy od kłamstwa, wiary od nihilizmu… Przeto przez te dwa tysiąclecia trwania…

Niezbity dowód
proza obca , sensacja , thriller / 10 października 2019

Peter James Niezbity dowód Przełożyła Izabela Matuszewska Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2019 Rekomendacja: 2/7 Ocena okładki: 2/5 AAADylemat transcendentalny rozwiążę definitywnie. Cena do uzgodnienia. Tel… Jest, czy też Go nie ma? Tak, o Boga chodzi. Centralną figurę (pod różnymi nazwami…) religii monoteistycznych – wszechmocnego, wszechwiedzącego, wszechobecnego, wszechdobrego, jedynego, na ogół bezpostaciowego inicjatora wszechrzeczy, sprawcy, mechanika i strażnika, regulatora porządku, prawodawcy, sędziego i obserwatora. Wyznawcy boskiego pochodzenia, boskiego źródła i boskiej natury wszechrzeczy, boskiej organizacji wszechświata nie potrzebują rozstrzygającego dowodu istnienia swego Boga. Ich Bóg JEST bez wątpienia, więc po co jeszcze jakieś dowody – spekulacje intelektualne czy też nawet materialne, fizycznie dotykalne, obserwowalne i poznawalne ślady. Wierzący nie zadają sobie pytania, czy Bóg istnieje. Bo ISTNIEJE. I ten proces internalizacji od samego początku (po narodzinach bądź konwersji) w umyśle każdego ze społeczności wierzących obywa się bez dowodów; takowe są niepotrzebne. Dowody są zastąpione przez układ nauczającego z nauczanym – konwencję o bezspornym istnieniu Boga. Z drugiej strony niewierzący w boską naturę porządku tego świata też żadnych dowodów nie potrzebują. Po co im one? Ich universum jest urządzone inaczej i burzyć go dowodami przeciwnymi nie zamierzają. Im potrzebne są raczej argumenty de non existentia Dei (jak w swoim traktacie o takimże tytule…

Czas przeszły
thriller / 25 stycznia 2019

Lee Child Czas przeszły Przełożył Jan Kraśko Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o., Warszawa 2019 Rekomendacja: 3/7 Ocena okładki: 3/5 Nie pożywisz się tam kotku, gdzie poluje myszołów włochaty… Emerytowany major żandarmerii wojskowej US Army Jack Reacher należy do czołówki frekwencyjnej mieszkańców krainy wyobraźni, stworzonej (i tworzonej nadal…) przez liczne grono pisarzy rozmaitego autoramentu w branży literatury rozrywkowej, sensacyjnej, kryminalnej – no, w każdym razie tzw. lżejszego autoramentu, zapewniającego czytelnikom dobrą zabawę, dreszczyk emocji, intelektualną rozrywkę (współudział w rozwiązywaniu zagadek…), albo zgoła przygodę z marzeniami… Krainę tę, zaludnioną przez bohaterów literatury sensacyjnej, na własny użytek nazywam Terytorium Superaków… Kraj ten, z konieczności (miejmyż wzgląd na bezpieczeństwo publiczności…) ogrodzony płotem pod napięciem, ma w centrum swoje miasto występku – osobliwą mieszaninę slumsów Los Angeles, Detroit i faveli z kolumbijsko-meksykańskich central narkobiznesu… A wokół dziewicze, niedostępne lasy, mordercze pustynie i góry nieprzebyte, tudzież sporo cieków wodnych i takichże oczek. Może być też autostrada i kolej żelazna. W sumie: idealny biotop dla fantasmagorycznych kreatur literackich, obdarzonych nadnaturalnymi przymiotami ciała i ducha. Oczywiście Terytorium Superaków nie jest tworem jednolitym – każdy autor ma swoje, każdy czytelnik też. Struktura, wyposażenie (osobliwie w efekty specjalne: owe jebnięcia, wybuchy, płomienne eksplozje, strzelaniny – od pistoletowych po artyleryjskie, kraksy,…