Adres nieznany
sensacja / 3 grudnia 2017

Lee Child Adres nieznany Przekład: Andrzej Szulc, Janusz Ochab Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o., Warszawa 2017 Rekomendacja: 2/7 Ocena okładki: 2/5 Szkółka survivalu dla supersamców i mizoginów W knajpie zawsze staram się usiąść plecami do ściany (a przy barze – z boku), a już na pewno nigdy – tyłem do wejścia. Nie zostawiam śladów w necie, jeśli naprawdę nie muszę. Wierzę w to, co widzę; jeśli mam wątpliwości, nie mówię nic…Aha, stale noszę w kieszeni dżinsów standardowego „szwajcara” z dopiętym sprytnym przyrządem Leathermana: z nożyczkami, pilnikiem i małymi kombinerkami. No i nigdy się nie zgłaszam na ochotnika. Czy to czyni ze mnie samotnego twardziela, mucho maczystowskiego macho? Uchowaj Boże! Niech nikt nawet nie waży się tak pomyśleć… Są rzeczy (wiele jest takich rzeczy) których się boję, bo warto się ich bać. Jedną z nich jest właśnie taki milczący macho, rozpychający nawet powietrze wokół siebie. Zwłaszcza gdy stoi po niewłaściwej (czyli nie po tej samej co ja…) stronie Mocy. Ale w tym mniemaniu czuję się troszkę osamotniony. Miliony facetów utożsamiają się z takim twardzielem, marzą, by nim zostać choć na dzień (z nocą i obowiązkową dziewczyną na raz…). Miliony kobiet być może też marzą. O nim. Jeszcze większe miliony płci obojga…