Wyszedł z siebie i nie wrócił
proza polska / 5 czerwca 2017

Tomasz Jastrun  Wyszedł z siebie i nie wrócił Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2017 Rekomendacja: 4/7 Ocena okładki: 4/5 Inteligent (a już artysta na pewno!) nie trafi do nieba Nie trafi, bo wątpi (czasem tylko w siebie, ale to wystarczy…). A przed wątpiącymi wrota niebieskie zatrzaskują się z hukiem. Mają gorzej niż nawróceni grzesznicy, którzy tylko czasem (przy niesprzyjających okolicznościach towarzyszących) muszą trochę poczekać przed bramą… Manichejski świat, jakoby wykreowany przez Istotę Najwyższą, nie toleruje wątpiących. Wierzący bez zastrzeżeń i bez namysłu prostaczkowie z uwierzytelnionymi świadectwami grzechów odpuszczenia przez wrota przechodzą krokiem marszowym, całymi tyralierami. Ci, co myśleli albo (cóż za horror!) zadawali pytania, względnie pozwalali sobie na sceptyczne komentarze, mają czerwone światło. Więc gdy wyjdą z siebie, wiadomo, dokąd nie trafią. Ale gdzie ich szukać, jeśli nie w elizjum? Tomasz Jastrun – poeta i syn (rocznik 1950…) poetyckiej pary Mieczysława i Mieczysławy, wielce zasłużony nie tylko dla kultury krajowej i europejskiej, ale i dla SPRAWY (tak teraz górnolotnie mawiają o aktywności opozycyjnej, antysocjalistycznej i konspiracyjnej…) – z mocy osobliwego splotu właściwości intelektualnych i czynników zdeterminowanych biologicznie stał się murowanym, kilkakrotnie zapewne poddanym próbom, kandydatem do niepowrotu. Szczęśliwie dla rodziny, literatury i wiernego grona czytelników (sam też lubię skurczybyka…), niepowrót ów…