Demaskator
sensacja / 2 kwietnia 2017

John Grisham Demaskator Przekład: Andrzej Szulc, Anna Dobrzańska Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o. Rekomendacja: 3/7 Ocena okładki: 2/5 Firma wciąż ma klienta, choć pelikany odleciały śladem samotnego wilka na górę bezprawia… Firma „John Grisham Incorporated” od 1988 roku kręci na wysokich obrotach jak dobrze posmarowana taśma produkcyjna; wypluła już 36 tomów kryminalno-sensacyjno-prawniczego opus magnum, co daje wysoką średnią: mniej więcej jeden i ćwierć tomu rocznie. Dość, by utrzymać renomę… Więcej – to już zatrącałoby o narcystyczną grafomanię. Mniej – o lenistwo i rentierskie odcinanie kuponów. Więc firma Grisham Inc. zasuwa regularnie, by nie wzbudzać podejrzeń. Bo z czasem do polityki produkcyjnej firmy Grisham Inc. byłoby można dostosować anegdotkę z epoki wielkich budów socjalizmu, gdy to na widok biegających po długich pochylniach z desek chłoporobotników z taczkami zafascynowany reporter podsuwa sitko majstrowi z pytaniem: – Ale tempo, nie? Na co majster: – No; tak zapierdalamy, że nie ma czasu taczek załadować! No więc firma Grisham Inc. ostatnimi czasy tak właśnie wygląda – ruch jest, ale taczki puste… O ile „Czas zabijania”, „Raport Pelikana”, „Zaklinacz deszczu”, „Firma” i „Klient” to arcydzieła gatunku – o tyle nowsze produkty już nie zalecają się ani taką fantazją, ani takim mistrzostwem snucia intrygi i opowiadania, ani…