Koh-i-noor. Historia najsłynniejszego diamentu świata

William Dalrymple, Anita Anand Koh-i-noor. Historia najsłynniejszego diamentu świata Przełożył Krzysztof Obłucki Oficyna Literacka Noir sur Blanc, Warszawa 2019 Rekomendacja: 5/7 Ocena okładki: 4/5 Diamenty – nasi najlepsi przyjaciele… Nazwę Koh-i-noor pamiętam z wczesnego dzieciństwa… W pierwszej połowie lat 50. (chyba jeszcze przed śmiercią Stalina) ojciec przywiózł z dziennikarskiego wypadu do Pragi (tej czeskiej naturalnie…) dla młodszego brata i dla mnie wielką niebieską pluszową małpę-przytulankę (nazwaną Fifa…) i okazałe płaskie blaszane pudło z kompletem 144 (wtedy namacalnie nauczyłem się co znaczy tuzin i gros…) różnokolorowych, egzotycznie pachnących kredek. Wszystkie na drewnianej obsadce wytłoczone miały napis (złoconymi literami): Koh-i-noor Hardtmuth Ceske Budejovice. Zanim się zużyły (a trwało to kilka lat…), nazwa wryła mi się w pamięć, a jej składniki – dzięki objaśnieniom ojca oraz encyklopedii Trzaski, Everta i Michalskiego – miałem dokładnie rozpracowane… Zwłaszcza ten Koh-i-Noor – brylant koronny Imperium Brytyjskiego, obciążony historią krwawą, pełną wojennego zgiełku, zbrodni i wszelakiej nikczemności, jednym przynoszący szczęście, innym wieczną klątwę i śmierć – to działało na wyobraźnię. Zagadki, władza, pożądanie, terror – czemu ta krystaliczna postać węgla ma taką moc (i cenę)? Dobre pytanie… A dobra odpowiedź? – Bo ładnie wygląda, jak nic innego na świecie? Bo nie ma jej zbyt wiele? Bo rozbudza…

Kalijuga. Wiek waśni i sporów
esej historyczny , esej polityczny , reportaż / 20 listopada 2017

William Dalrymple Kalijuga. Wiek waśni i sporów Przekład: Berenika Janczarska Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2017 Rekomendacja: 5/7 Ocena okładki: 3/5 Wniosek o upadłość napisany dwadzieścia lat temu? Gdy w styczniu tego roku rekomendowałem w blogu esej historyczno-polityczno-podróżniczy Williama Dalrymple’a „Ze świętej góry”, nie miałem pojęcia, że Noir sur Blanc (wyrazy szacunku dla wydawcy – za poziom intelektualny oferty…) pod koniec roku ponownie uraczy czytelników Dalrymple’em… I że będzie to słynny zbiór esejów „The Age of Kali. Indian Travels and Encounters”. Czyli „Wiek Kali. Indyjskie podróże i spotkania”. Z tego oznajmującego, sprawozdawczego tytułu nasz wydawca zrobił coś bardziej podkręconego rynkowo, bardziej emocjonalnego. Wpierw użył obcego słowa „kalijuga”, wprowadzając tą drogą element pewnego egzotycznego niepokoju. Potem zastosował zwrot „waśnie i spory”, co zaetykietowało treść i skierowało uwagę czytelnika na aspekt „konfliktowy” – bardziej wszakże pożądany i poważany… Bo kto lubi czytać o czasach i miejscach, gdzie spokój unosi się nad ziemiami i wodami, gdzie nic się nie dzieje, a dzieje są pasmem nieustannego szczęścia i sukcesów? Dlatego „spory i waśnie” mówią więcej, znaczą lepiej, sugestywniej działają na wyobraźnię, obiecują więcej akcji niż neutralne znaczeniowo „podróże i spotkania”. Godzi się jednak w tym miejscu zauważyć, że słowniki języka polskiego słówko „waśń” objaśniają…

Ze świętej góry
esej historyczny , literatura drogi / 27 stycznia 2017

William Dalrymple  Ze świętej góry Przełożył Krzysztof Obłudzki Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2017 Rekomendacja: 5/7 Ocena okładki: 4/5 Na niebiańskiej łące coraz mniej różnych kwiatów; wszystkie jednakowe… Na hasło: „ortodoksyjny mnich prawosławny” usłużna wyobraźnia podsuwa figurę odzianego w czarną szatę (zapewne habit jakiś albo riasę…) okazałego brodatego męża spędzającego dziesięciolecia całe w gromadzie jemu podobnych, mieszkających wespół w klasztornym odosobnieniu – na modlitwie, kontemplacji, lekturach i przepisywaniu starych ksiąg, pisaniu ikon, uprawianiu wątłego, kurzem oprószonego ogródka, śpiewach chóralnych ku czci Najwyższego i innych zajęciach bogobojnych, chyżo posuwających ziemskie, doczesne sprawy ku nieuniknionemu i niemal pewnemu zbawieniu… Z monastyru prosto na niebiańską łąkę. Na szczęście chrześcijaństwo monastyczne obrządków wschodnich (prawosławie wedle rytu bizantyjsko-moskiewskiego zaledwie małą cząstką jest wielopostaciowego kościoła Orientu, wywodzącego się z nauczania Chrystusa…) żyło przez stulecia w rytmie bogatszym niż tylko mniej lub bardziej klauzurowe wspólnoty osiadłych braci, kultywujących celibat, duchową ascezę, ubóstwo i posłuszeństwo. Po rzymskich cesarskich traktach i pielgrzymich ścieżkach, po karawanowych szlakach od oaz Egiptu po barierę nieprzebytej grani Kaukazu, między ludzkimi osadami i wyniosłymi monastyrami wędrowały tysiące braci duchownych, ciekawych świata i ludzi, głoszących Słowo, żywiących się darami wiernych, ćwiczących cnotę cierpliwości, umartwiających ciało i ducha. Zapewne niektórzy z nich byli agentami policji, funkcjonariuszami…