Polowanie na skarb
kryminał / 15 września 2018

Andrea Camilleri Polowanie na skarb Przełożył Maciej Brzozowski Oficyna Literacka Noir sur Blanc, Warszawa 2018 Rekomendacja: 2/7 Ocena okładki: 2/5 Nudne klimaty, nudni ludzie, nudne zabawy… Na Sycylii dzieci się nudzą, policjanci ziewają i przysypiają za barykadami z papierów, które rosną na biurkach – niezależnie od ego, czy coś się dzieje, czy nie, a kobiety w wieku średnim krążą jak lwice po miasteczku Vigata (fikcyjnym skądinąd) w poszukiwaniu żeru (tylko im się nie nudzi)… Za to zbrodniarz pracuje w pocie czoła, by wyszykować zagadkę, która zwali z nóg komisarza Montalbana i całą resztę policji. No i dobrze – niech coś się wreszcie dzieje; aczkolwiek byłoby lepiej, gdyby przy okazji nie znajdowano zwłok… Tymczasem Vigatę elektryzuje wyczyn rodzeństwa Palmisano – Gregoria i Cateriny – emerytowanych antykwariuszy, maniakalnie religijnych katolickich ortodoksów, którzy na balkonie swego domu wywiesili transparent, wzywający grzeszników do opamiętania i pokuty, grożący surowymi karami… Poproszeni o usunięcie transparentu, zaczęli ni stąd, ni z owąd… ostrzeliwać funkcjonariuszy municypalnych z lupary i rewolweru. Po kilkugodzinnym oblężeniu i nieudanych pertraktacjach komisarz Salvatore Montalbano na czele swoich ludzi wieczorem wtargnął po strażackiej drabinie do domu wojowniczego rodzeństwa, obezwładnił strzelców (odwieziono ich natychmiast na obserwację do zamkniętego szpitala psychiatrycznego…) i… zamarł ze zdumienia na…

Taniec mewy
kryminał / 30 października 2017

Andrea Camilleri  Taniec mewy Przekład: Monika Woźniak Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2017 Rekomendacja: 3/7 Ocena okładki: 3/5 Tupot białych mew… Andrea Camilleri jakoś nigdy nie był moim faworytem, choć to niewątpliwy majster literatury rozrywkowej jest, a włoskiego kryminału na pewno… Tłumaczony i wydawany seryjnie w naszym kraju jest nie bez powodu – umie pisać. Trzeba przyznać obiektywnie. Aczkolwiek z zawodu jest reżyserem – teatralnym i telewizyjnym… Wychwycić można w tych jego książeczkach, staromodnych nieco, pewien sznyt porządnego rzemiosła – takie esprit, jakim posługują się włoscy… szewcy, co pozwala włoski but rozpoznać na końcu świata, nawet gdyby odnalazł się w topniejącym lodowcu na Antarktydzie… Camilleri (rocznik 1925!) kultywuje rzadki w naszych egocentrycznych czasach obyczaj: jest skoncentrowany na swoim bohaterze bez reszty; szlifuje postać nieustannie, wiedzie ku doskonałości (nie w znaczeniu charakteru i innych przymiotów moralnych i służbowych, ale w sensie precyzji opisu…). Komisarz Salvo (czy przypadkiem to nie zdrobnienie albo oboczna forma znaczącego imienia Salvatore?) Montalbano – bohater cyklu Camilleriego – narodził się w 1994 roku i od tamtego dnia debiutu już trzydzieści razy się pokazał… 18 książek z tego cyklu przetłumaczono na polski, reszta czeka. Gdy Camilleri wykoncypował Montalbana, sam już młodzieniaszkiem nie był (69 lat…). Więc i jego…