Zgadnij kto
thriller psychologiczny / 2 października 2018

Chris McGeorge Zgadnij kto Przełożył Michał Jóźwiak Wydawnictwo Insignis, Kraków 2018 Rekomendacja: 3/7 Ocena okładki: 3/5 Gdy się mścisz, to nie kombinuj! Klasyczny węzeł intrygi kryminalnej, towarzyszący czytelnikom w rozmaitych konfiguracjach i wariantach od pierwocin tego gatunku: zamknięte pomieszczenie z trupem, kilkoro nie znających się wcześniej ludzi, jeden z obecnych ma rozwiązać zagadkę morderstwa (najlepiej na czas…), bo w przeciwnym wypadku stanie się coś złego (albo nie…). Tkwiące w tym prostym pomyśle możliwości fabularne są niemal nieograniczone… Czas zatem przyznać, że literatura chętnie z tego korzystała – doszło nawet do tego, że wykładowcy i rozmaici inni mentorzy kursów tzw. kreatywnego pisania (na poziomie uniwersyteckim) zaczęli zadawać swym studentom semestralne prace zaliczeniowe z założeniem twórczego rozwinięcia tematu. No i dobrze, ale dlaczego te semestralne referaty zaczęły trafiać do wydawców, a owi powstrzymać się nie mogli od pożądliwej chęci zarobkowego tekstów tych upowszechnienia? No cóż – z jednej strony rozkurz na rynku słowa pisanego jest ogromny. Autorów, którym się wydaje, iż posiedli iskrę bożą czy łaskę pańską – trywialnie zwaną talentem – jest wielu, coraz więcej ich jest; w każdym kolejnym pokoleniu wzrost następuje jeśli nie w postępie geometrycznym, to choćby wzdłuż ciągu Fibonacciego (czyli jakieś jeden do jeden koma sześć…). Ci…

Znajdź mnie
sensacja , thriller psychologiczny / 15 kwietnia 2018

J.S. Monroe (Jon Stock) Znajdź mnie Przełożyła Agnieszka Walulik Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o. Rekomendacja 3/7 Ocena okładki: 2/5 Pochwała wytrwałego tropienia Thriller sensacyjny – ściślej: szpiegowski – to nie jest gatunek prozy popularnej, który byłby łatwy i przyjemny (w uprawianiu) dla jego autorów. Przeciwnie: wymagający jest jak cholera, a błędów, nonszalancji i dezynwoltury nie wybacza. Słabych demaskuje z szyderczym upodobaniem i eliminuje z rynku, zanim zdążą się nacieszyć pachnącymi farbą drukarską, lakierem i klejem introligatorskim autorskimi egzemplarzami swego debiutu. Brutalna bezwzględność tego gatunku literackiego jest powszechnie znana, ale mimo to tłumy adeptów (i ich wydawców) gromadzą się w cieniu bezwzględnej gilotyny, by z pokorą poddać się wyrokom krytyki i szturmującej księgarnie („szturmującej” weźcie w cudzysłów i dołóżcie jakiś ironiczny akcencik…) publiczności. Żarty żartami, ale w przypadku literatury sensacyjnej tort do podziału bywa osobliwie tłusty: nakłady idące w miliony, tłumaczenia na wszystkie języki świata, sprzedawane na pniu i za miliony opcje do adaptacji filmowych i telewizyjnych – to tylko najważniejsze ze spodziewanych pożytków… Więc w czym problem – wystarczy mieć dobry towar, który się na chłonnym rynku wybroni z mniejszą lub większą bidą… Ba, rzecz w tym, kto zamawia towar, kto ustanawia reguły gry, wzorce i standardy. Literatura sensacyjna…

Zaślepienie
thriller psychologiczny / 17 października 2017

Aga Lesiewicz Zaślepienie Przekład: Michał Strąkow Wydawnictwo Insignis Media, Kraków 2017 Rekomendacja: 3/7 Ocena okładki: 3/5 Fotografowanie ze skutkiem śmiertelnym Do czego to doszło… Autorka nosi niewątpliwie polskie nazwisko; imię też może być krajowe – skrócona wersja Agaty, Agnieszki, Agłai, Agrypiny, Augustyny na przykład. A w spisie zaangażowanych oprawców tekstu nagle – tłumacz. Z polskiego na nasze? Nie – pani Aga rzecz swoją napisała po angielsku i wydała w Londynie u Pan Macmillana (a to nie jest pokątny producent pocketbooków w typie pulp fiction; to poważny gracz na rynku prozy popularnej i rozrywkowej…). Po prostu – tam mieszka (od trzydziestu lat) i tam się realizuje, tam zarabia, tam wydaje i se ne vrati. I tak od teraz będzie częściej: literatura tworzona gdzieś w świecie przez korzennych Polaków wprawdzie, ale w językach właściwych dla wybranych kotwicowisk (albo po prostu po angielsku), docierać do nas będzie za pośrednictwem tłumaczeń. Syndrom Conrada upowszechni się znacznie, czego mam nadzieję nie dożyć – warunkowo naturalnie, jeśli równocześnie nie dojdzie do wyrównania poziomów przyswojenia tegoż angielskiego po obu stronach granicy… Bo weźmy przykład pierwszy z brzegu, czyli powieść pani Lesiewicz. W oryginale nadała swemu dziełu tytuł „Exposure”, czyli… dokładnie odwrotnie, niż to uczynił tłumacz. Czy miał…