Ryszard Koziołek Świat w oczach sąsiadki Wydawnictwo Znak, Kraków 2025 Rekomendacja: 4/7 Ocena okładki: 3/5 Drybler w krainie kopaczy prostych Jednym z podgatunków felietonu medialnego, czyli pisywanego (lub wygłaszanego) regularnie w konkretnym miejscu i czasie, jest tzw. felieton koncepcyjny, lub (innymi słowy zdefiniowany) figuratywny. Gatunkowa jego odrębność zasadza się na kreacji – już to fikcyjnego narratora, już to specjalnych dekoracji, już to legendy jakiejś osobliwej albo zmyślnie zmyślonego interlokutora i partnera błyskotliwych scenek z udziałem autora – lub wszystkiego tego naraz. W epoce rozkwitu współczesnej felietonistyki polskiej, czyli w latach 60. i 70. ubiegłego stulecia dziennikarz i krytyk literacki Jan Zbigniew Słojewski na potrzeby felietonowe w tygodniku „Kultura” wykreował postać niejakiego Hamiltona – zgryźliwego staruszka o umiarkowanie konserwatywnych, acz zdroworozsądkowych poglądach, sięgającego pamięcią w daleką przeszłość – do przedwojnia (ale tego przed I wojną światową), mniemanego współpracownika warszawskiego kardynała Aleksandra Kakowskiego ni mniej, ni więcej. Figura wykoncypowana była z nadmiarową aż konsekwencją i dyscypliną intelektualną, wiarygodnie i wielce erudycyjnie. Innymi słowy: jedyna taka w ówczesnym urobku felietonistycznym krajowej prasy polityczno-kulturalnej – popularna i lubiana… Kiedyś spytałem pana Zbyszka, kiedy zamierza umrzeć (a był wtedy młodzieńcem trzydziestoparoletnim) – mając na uwadze biologiczne prawdopodobieństwo funkcjonowania wymyślonego figuranta. Słojewski się obruszył wielce i…
Ryszard Koziołek Czytać, dużo czytać Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2023 Rekomendacja: 4/7 Ocena okładki: 3/5 Pisać, ale nie za dużo… Obok takiego tytułu nie mogę przejść obojętnie. Nawet jeśli wywodzi się tylko z niegłupiej (ale i niezbyt mądrej…) góralskiej anegdoty tudzież skleja w jednostkę wydawniczą kilkanaście esejów i eseików (niektóre z tego wyboru wyraźnie przywiędły i zostały poddane zabiegom odświeżającym, uczenie nazywanym rewitalizacyjnymi; z tym, że niektóre nadpisano, jakby palimpsestami były, inne zasię tylko skropiono wodą, by świeża rosę imitowała o poranku…) krytyczno-literackich, filozoficzno-literackich, socjo- i antropologiczno-literackich, a nawet wyłącznie literackich (bez drugiego członu definiującego i porządkowego). Profesor-rektor UŚiu Ryszard Koziołek jako bielszczanin z pochodzenia, duchem ewangelicyzmu zapewne solidnie ogarnięty, jest człowiekiem oszczędnym, akuratnym, skromnym i na pewno woli każdą godną uwagi rzecz wykorzystać dwa razy, nim się ją odłoży czy tam wyrzuci. Nie suponuję, że w jego gospodarstwie taki los spotyka herbatę w workach – co to, to nie… Ale jak coś jest dobrze napisane, to w czym rzecz? Zbiorek-worek „Czytać, dużo czytać”, cieszący się ostatnio nawet zauważalnym zainteresowaniem publiczności, do modnej obecnie i jakże środowisku potrzebnej kategorii recyklingowej należy. Co nie znaczy, że radość z lektury porównywalna jest do stanu słusznej dumy podczas ponownego produkcyjnego, twórczego użycia surowca z…
