Wańkowicz. Życie na kraterze
biografistyka , polecam / 17 stycznia 2026

Łukasz Garbal Wańkowicz. Życie na kraterze Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2025 Rekomendacja: 4/7 Ocena okładki: 3/5 Jednego takiego tylko mieliśmy… Miałem w swym życiu czytelniczym i zawodowym krótki (to chyba dobrze) okres fascynacji Wańkowiczem – w późnych latach 60. i potem 70. ubiegłego wieku. Seryjnie kupowałem i pochłaniałem tomy dzieł pisarza, wydawane wtedy przez PIW, a gdyby nie serdeczna znajomość, a w zasadzie przyjaźń (dziedziczona z ojca na syna) z najwybitniejszym łódzkim księgarzem tamtej epoki, Janem Gierańczykiem z „Pegaza”, ksiąg znanych pod tytułami „Przez cztery klimaty” oraz „Karafka La Fontaine’a” czy tomiku „Prosto od krowy” pewnie nie mógłbym nabyć nawet spod lady – w trybie wymiany dóbr i usług uchodzących ówcześnie za „metale ziem rzadkich”. Ale uzbierałem wiele – kiedyś policzyłem, że na moich półkach „wańkowicziana” zajmują blisko półtora metra, a dokładnie 148 centymetrów (plus jeszcze kilkadziesiąt centymetrów w ustawianych osobno seriach). Lecz cóż z tego? Kurz zbierają tylko – choć nie wszystkie; często coś w nich sprawdzam – Wańkowicz bowiem zawsze miał porządne indeksy i przypisy, czasem szeroko wykraczające poza ścisłą materię wywodu. A poza wszystkim nie mam już zbyt wiele czasu na powroty do lektur dawnych i ledwo pamiętanych (i to daleko ważniejszych niż mistrzowskie wańkowiczowskie tomiszcza). O co…