Vincent V. Severski Krawiec Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2025 Rekomendacja: 4/7 Ocena okładki: 3/5 Tęcza i nożyce… Wraz z wzięciem do ręki „Krawca” poszukiwania stosownej lektury na urlop – trzymającej w napięciu, z dobrze skonstruowaną intrygą, a zarazem lekkiej jak piórko i fascynującej, mimo klimatu mrocznego a gęstego – możecie uznać za zakończone. Severski bowiem nie zawodzi; kupujcie go w ciemno – stawiam w zakład swoją reputację (cokolwiek jeszcze takowej mam…). Jest tylko jeden problem: dla nieprzygotowanych debiutantów i innych żółtodziobów może to być lektura trudna, wymagająca i wyzywająca (nie w sensie epitetów lecz stawianych wymagań). Severski jest bowiem seryjnym. Nie, nie zabójcą – seryjnym pisarzem, nosicielem (ale nie w sensie, że zaraźliwym…) i wytwórcą fabularnych tajemnic, przekraczających rozmiary pojedynczej książki. Thrillery szpiegowskie i awantury inwigilacyjne tylko wtedy są coś warte, gdy mają jakieś początki, czyli prequele, oraz nasze ulubione ciągi dalsze, zwane sequelami. Robota wywiadowcza nie ustaje nigdy – i literatura też nie powinna. Severski zaś należy do elitarnego grona piszących seryjnych, którzy swe pierwsze tomy piszą dla zainteresowanych amatorów ciekawej lektury, natomiast ciągi dalsze – już dla przyjaciół… W strukturze twórczości Severskiego „Krawiec” zajmuje miejsce szczególne. Formalnie jest to prequel czterotomowej serii „Sekcja” („Zakręt”, „Odwet”, „Nabór”, „Dystopia”), bowiem…
Vincent V. Severski Dystopia Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2023 Rekomendacja: 4/7 Ocena okładki: 4/5 Cicha wojna trwa… – Co czujesz, strzelając do człowieka? – Lekki opór języka spustowego… (fragment wywiadu z zawodowym snajperem) Każdy, kto czytał słynny wywiad gen. Piotra Pytla – byłego szefa kontrwywiadu wojskowego – dla „Gazety Wyborczej”, podejmie lekturę „Dystopii” bez zdziwienia, bez wypieków na twarzy, spowodowanych zaskakującymi, zgoła niewiarygodnymi ocenami i informacjami. No i bez uczucia, że to niemożliwe, że ktoś go robi w konia… Generał Pytel ujawnił i unaocznił, że niemożliwe jest możliwe, prawdopodobieństwo jest ruchome, a ludzie – nieobliczalni. I w ten oto sposób prawda dogoniła fikcję literacką – i teraz idą sobie łeb w łeb, ale ze wskazaniem: niebawem prawda może fikcję wyprzedzić, a nawet zdublować na kolejnym okrążeniu. Chociaż oczywiście w naszych realiach ministrem i wicepremierem w jakimkolwiek rządzie nie zostałby ruski agent. Co to, to nie! My tu Ruskiego zawczasu byśmy wykryli i pogonili – takie z nas antykacapskie gieroje. Lance do boju, szable w dłoń… Tyle o nich wiemy, że się nie damy! Ale wiecie co? O prawdziwość tej tezy jednak bym się nie założył. O nic i za nic. Jestem przekonany, że zarówno generał Pytel, jak i emerytowany pułkownik…
Vincent V. Severski Plac Senacki 6 PM Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2022 Rekomendacja: 4/5 Ocena okładki: 3/5 Pracowite Boże Narodzenie w Helsinkach Od lat lubię Severskiego – z paru powodów rozmaitych, wśród których niezbyt ważny, ale niezupełnie bez znaczenia jest ten, że w trybie pewnej szeroko zakrojonej aproksymacji buźki mamy do siebie nawzajem podobne; jakoś tak… Ale lubię przede wszystkim dlatego, że jest dobrze poinformowanym profesjonalistą, po wtóre – że jest do tego piekielnie utalentowany literacko (bowiem zakładam, że nie zatrudnia ghostwritera), a po trzecie – że z talentów swoich robi dobry użytek – tak się przynajmniej na pierwszy rzut oka wydaje… No i skromny jest, raczej mało transparentny tudzież umiarkowanie cyniczny. Ma wszelkie kwalifikacje, by go polubić jako pisarza, choć był (a może wciąż jest)… oficerem wywiadu (podobno w stopniu pułkownika). Ale to przecież talentowi nie szkodzi. Oczywiście – prawdziwemu talentowi nic nie szkodzi – nawet wysoki stopień wojskowy. Przeciwnie – to raczej zaleta, a w każdym razie certyfikat powściągliwości. Optymalne parametry i okoliczności przyrody w cichej służbie pozwalają nieomylnie odcedzić (czasem robi to sama Matka Natura…) „münchhausenów” i „scenarzystów”, którzy – po uwolnieniu się z okowów tajemnicy – zasilają swymi niepospolitymi osobowościami targowisko literatury cierpliwie (ale z trudem)…