Kości, które nosisz w kieszeni
proza polska / 28 lutego 2022

Łukasz Barys Kości, które nosisz w kieszeni Wydawnictwo Cyranka, Warszawa 2021 Rekomendacja: 5/7 Ocena okładki: 4/5 Będąc małą dziewczynką… To nie jest znane miasto – te Pabianice – nie ma powodu, by znać. Poza symbolicznym okręgiem o promieniu stu kilometrów od Łodzi zapewne nikt prawie nie będzie wiedział, co to jest; a im dalej, tym liczba „wiedzących” bliższa zeru. Bo jako się rzekło – powodu nie ma. Ani nic tam w historii się nie wydarzyło – żadna wielka bitwa, ani jeden zjazd czy kongres pokojowy. Nie urodził się nikt naprawdę ważny (jak dla mnie, wyjąwszy może Romana Kubiaka; a kto zacz? – no, no, tego nie wiedzieć?), nie napisano tam wielkiego traktatu naukowego, religijnego czy moralnego; piłkarze nie grali w ekstraklasie, Napoleon nie popasał ani miss świata… Ot, ubocz jakaś, chociaż w środku Polski prawie bez mała. Tyle że ubocz sporawa, do niedawna sprawna, do niedawna dynamiczna i do niedawna korzystnie gospodarująca – od czasu, gdy dwaj przedsiębiorczy włókniarze z Saksonii – herren Krusche und Ender – założyli i z sukcesem rozwijali manufakturę bawełnianą. Fartownych biznesów w mieście zresztą było więcej: tkalnia wełny i szwalnia gustownej odzieży, wędliniarnia spora, fabryczka noży (spokojnie, tokarskich – ma się rozumieć), tkalnia bandaży na…