{"id":948,"date":"2018-03-06T18:43:25","date_gmt":"2018-03-06T17:43:25","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=948"},"modified":"2018-03-06T18:43:25","modified_gmt":"2018-03-06T17:43:25","slug":"zbyt-piekne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/03\/06\/zbyt-piekne\/","title":{"rendered":"Zbyt pi\u0119kne"},"content":{"rendered":"<h4>Olga Rudnicka <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-949 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/rudnicka-zbyt-piekne-20180224-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/rudnicka-zbyt-piekne-20180224-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/rudnicka-zbyt-piekne-20180224-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/rudnicka-zbyt-piekne-20180224-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nZbyt pi\u0119kne<br \/>\nWydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Gadatliwa neurotyczka ma k\u0142opoty&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Oto zn\u00f3w Rudnicka w dobrym (to znaczy swoim&#8230;) stylu. Zerwa\u0142a prawie z chmielewszczyzn\u0105. Nareszcie! Oczywi\u015bcie nie definitywnie \u2013 jakie\u015b resztki klimat\u00f3w z dorobku mistrzyni jeszcze si\u0119 t\u0142uk\u0105 po horyzoncie jak deszczowe chmurzyska, ale ju\u017c nie zaciemniaj\u0105 obrazu zapo\u017cyczeniami i u\u017cywanymi grepsami. Czy to oznacza, \u017ce m\u0142oda pisarka uwierzy\u0142a w siebie? Oczywi\u015bcie nie&#8230; Pokusa pisania \u201echmielewsk\u0105\u201d jeszcze mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 zbyt silna. I rynkowo obiecuj\u0105ca. Ale krok w dobr\u0105 stron\u0119, czyli powr\u00f3t do samej siebie, jest sygna\u0142em, aczkolwiek niezobowi\u0105zuj\u0105cym, artystycznego opami\u0119tania&#8230;<br \/>\nOczywi\u015bcie Rudnicka jest wierna swoim wypr\u00f3bowanym schematom fabularnym i osobowo\u015bciowym. Zw\u0142aszcza tym drugim&#8230; Ale tym razem g\u0142\u00f3wna bohaterka (zawsze bohaterka&#8230;) nie jest rycz\u0105c\u0105 czterdziestk\u0105, jak niedawno wykreowana romansopisarka Emilia Przecinek. Tym razem to pyskata, aczkolwiek roztkliwiaj\u0105ca si\u0119 (nad sob\u0105, cho\u0107 uwa\u017ca, \u017ce tego nie robi..) trzydziestka Zuzanna Cieplik, naiwna jak tr\u00f3jko\u0142owa hulajnoga ksi\u0119gowa, skot\u0142owana psychicznie przez o ma\u0142o co narzeczonego Cze\u015bka, kt\u00f3ry zwin\u0105\u0142 si\u0119 bez opowiedzenia na trzyletni zagraniczny kontrakt. A zatem Zuzanna powzi\u0119\u0142a niez\u0142omne postanowienie ignorowania p\u0142ci m\u0119skiej, poszuka\u0142a roboty daleko od rodzinnego miasta, sprzeda\u0142a mieszkanie, wzi\u0119\u0142a kredyt i kupi\u0142a&#8230;. dom na prowincji, bo zachcia\u0142o si\u0119 jej mie\u0107 r\u00f3\u017caneczniki (rododendrony znaczy; albo azalie &#8211; bo to ta sama ro\u015blinna rodzina&#8230;) w ogr\u00f3dku. Bo Zuzanna Cieplik z tym ca\u0142ym swoim wystylizowanym sprytem i rzekom\u0105 bezkompromisowo\u015bci\u0105 jest chodz\u0105c\u0105 pro\u015bb\u0105 o k\u0142opoty. A taka pro\u015bba nie ka\u017ce na siebie d\u0142ugo czeka\u0107&#8230;<br \/>\nBohater m\u0119ski dla odmiany te\u017c skonstruowany jest jak zawsze. Prostolinijny maczo, s\u0142abo radz\u0105cy sobie z odczytywaniem prawdziwej zawarto\u015bci sygna\u0142\u00f3w emitowanych przez kobiety, uparty, upierdliwy i racjonalny do b\u00f3lu&#8230; I zupe\u0142nie nie\u015bwiadomy swoich walor\u00f3w. Dziecko we mgle, ale nie w interesach. Na szcz\u0119\u015bcie dla szcz\u0119\u015bcia og\u00f3\u0142u&#8230; Ale z tym wszystkim \u2013 rzetelny fachowiec (tym razem w bran\u017cy budowlanej) i przytomny cz\u0142owiek interesu. G\u0142\u00f3wny bohater m\u0119ski w \u201eZbyt pi\u0119kne\u201d &#8211; niejaki Tymoteusz Magnus (swoj\u0105 drog\u0105, co za nazwisko&#8230;) &#8211; kupuje zdewastowane mieszkania, remontuje i sprzedaje; to nie\u017ale obmy\u015blony interes \u2013 nie tylko w ksi\u0105\u017cce, w realu tako\u017c&#8230;<br \/>\nProtagoni\u015bci Zuzanna i Tymoteusz jednego dnia wpadaj\u0105 w sie\u0107 hochsztaplera Sroki Hieronima, kt\u00f3ry obojgu (ale z osobna) sprzedaje ten sam dom. Zanim Zuza i Tymek po\u0142api\u0105 si\u0119 w swej sytuacji prawnej i postanowi\u0105, co robi\u0107, minie prawie po\u0142owa ksi\u0105\u017cki i mn\u00f3stwo komediowych (cho\u0107 dla samych zainteresowanych zapewne nie\u015bmiesznych&#8230;) incydent\u00f3w, kt\u00f3re Rudnicka z protokolarn\u0105 precyzj\u0105 wplata w fabularn\u0105 osnow\u0119 swej narracji. Szczeg\u00f3\u0142y \u2013 \u017ceby nie odbiera\u0107 przyjemno\u015bci z lektury \u2013 zgodnie z nasz\u0105 umow\u0105 oczywi\u015bcie pominiemy. W ka\u017cdym razie wspomnie\u0107 warto, \u017ce temperatura emocjonalna jest znaczna. Ok\u0142adanie si\u0119 po \u0142bach naczyniami kuchennymi znacznego wagomiaru przy pozosta\u0142ych ekscesach to tylko niewinne pieszczoty. Wi\u0119cej ani s\u0142owa!<br \/>\nPo lekturze warto dodatkowo przyjrze\u0107 si\u0119 galerii postaci drugiego planu; Rudnicka preparuje je z coraz wi\u0119ksz\u0105 trosk\u0105, cho\u0107 z za\u0142o\u017conych i wypr\u00f3bowanych kiedy\u015b tam schemat\u00f3w nie rezygnuje. C\u00f3\u017c, w ko\u0144cu to jej znak firmowy i gwarancja rozpoznawalno\u015bci&#8230; Wi\u0119c je\u015bli rodzice g\u0142\u00f3wnego bohatera to obowi\u0105zkowo sfrustrowany, zm\u0119czony \u017cyciem (z mamusi\u0105) tata, wycofany i zrezygnowany, nierzadko popijaj\u0105cy (dla kura\u017cu, ma si\u0119 rozumie\u0107) na granicy alkoholizmu&#8230; Mamusia za\u015b op\u0119tana do granic zdrowego rozs\u0105dku misj\u0105 matrymonialn\u0105. Wyda\u0107 za m\u0105\u017c c\u00f3runi\u0119, o\u017ceni\u0107 synalka \u2013 bo to zegar biologiczny nieub\u0142aganie tyka i niebawem nikt nie zechce singla drugiej \u015bwie\u017co\u015bci&#8230; Brutalna bezpo\u015brednio\u015b\u0107 tych zabieg\u00f3w swatania, charakterystyczna dla techniki narracyjnej Rudnickiej, ka\u017ce s\u0105dzi\u0107, \u017ce by\u0107 mo\u017ce zna ona takie rodzicielskie zabiegi z praktyki (wyrazy wsp\u00f3\u0142czucia&#8230;). Na drugim planie nie mniej istotne wydaj\u0105 si\u0119 figury rodze\u0144stwa g\u0142\u00f3wnych bohater\u00f3w. Tu zwyczajowo mamy istne panoptikum patologii i dewiacji: siostry nimfomanki, braciszkowie &#8211; zboczeni amatorzy ciupciania na lewo i prawo&#8230; Tak, rodzina nie jest fundamentem moralnym intryg Rudnickiej&#8230;<br \/>\nW \u201eZbyt pi\u0119knym\u201d mamy jeszcze jeden portret rodzinny we wn\u0119trzu \u2013 famili\u0119 Maczk\u00f3w, w\u0142a\u015bcicieli rodzinnej firmy nie wiadomo od czego (wygl\u0105da na jaki\u015b handelek, mo\u017ce z produkcj\u0105&#8230;), w kt\u00f3rej zatrudnia si\u0119 Zuzanna. To ci dopiero panoptikum: mamcia prezes \u2013 hetera, tatko &#8211; oble\u015bny erotoman, synek \u2013 j\u0105kaj\u0105cy si\u0119 nie\u015bmia\u0142y dupek, c\u00f3reczka \u2013 spragniona towarzystwa wyzwolona cwaniara&#8230; Same per\u0142y i osobowo\u015bci idealnie pasuj\u0105ce do kryminalnej komedyi&#8230; Do\u0142\u00f3\u017cmy do tego inteligentnego policjanta o rozmiarach nieomal King Konga i takiej\u017ce masie mi\u0119\u015bniowej oraz famili\u0119, z\u0142o\u017con\u0105 z napakowanego gangstera \u2013 w\u0142a\u015bciciela lombardu, jego zaborczej mamu\u015bki i mamusinego dobiegacza. Do tego wszystkiego Rudnicka zapo\u017cyczy\u0142a si\u0119 w swoim cyklu o Przecinkach i dwie mamcie tameczne (Jadwig\u0119 i Adel\u0119 \u2013 obie blisko kraw\u0119dzi widowiskowego Alzheimera, co raczej nie jest \u015bmieszne&#8230;) usadzi\u0142a w parku zdrojowym w Inowroc\u0142awiu.<br \/>\nRezultat tego namno\u017cenia osobliwych postaci w zabawnych interakcjach czyni ze \u201eZbyt pi\u0119knego\u201d komedi\u0119 raczej obyczajow\u0105 ni\u017c kryminaln\u0105, zw\u0142aszcza \u017ce \u201ezbrodnicza\u201d intryga kiepskiej jest proweniencji. M\u00f3wi\u0105c kolokwialnie i wprost: do dupy&#8230; Nic w niej podniecaj\u0105cego \u2013 ot, pospolity przewa\u0142. Gdyby nie to, \u017ce jedn\u0105 z jego ofiar zosta\u0142a kiepsko kontroluj\u0105ca sw\u00f3j s\u0142owotok neurotyczna panienka pozbawiona instynktu samozachowawczego, nie by\u0142oby w tym nic \u015bmiesznego. Ani nawet umiarkowane zabawnego. Ot, standardowa historyjka z kroniki kryminalnej prowincjonalnej gazetki.<br \/>\nTo wszystko oczywi\u015bcie nie oznacza, \u017ce mam Rudnickiej co\u015b za z\u0142e&#8230; To znaczy mam, ale bez przesady \u2013 idzie tylko o to, \u017ce jej \u201eprze\u0142om w bulwie\u201d, czyli heroiczna pr\u00f3ba uwolnienia si\u0119 z okow\u00f3w chmielewszczyzny nast\u0105pi\u0142a z u\u017cyciem tak kiepskiego surowca. Gdy p\u00f3\u0142tora roku temu zaleca\u0142em jej d\u0142u\u017csze medytacje tw\u00f3rcze w odosobnieniu, oczywi\u015bcie nie mia\u0142em nadziei, \u017ce z porady skorzysta (ba, w\u0105tpi\u0119 szczerze, czy w og\u00f3le przeczyta\u0142a tamt\u0105 rekomendacj\u0119&#8230;). Przeto pozwalam sobie ponowi\u0107 sugesti\u0119. Zrobi\u0107 parumiesi\u0119czn\u0105 przerw\u0119 i pomedytowa\u0107 (chatk\u0119 po pustelniku w Pirenejach polecam \u2013 albo checz\u0119 \u0142owcy fok w fiordzie Petsamo; a ostatecznie ny\u017c\u0119 w \u0142\u00f3dzkich famu\u0142ach z kibelkiem na p\u00f3\u0142pi\u0119trze&#8230;). Zdoby\u0107 posad\u0119 wyk\u0142adowcy na kursie kreatywnego pisania w domu kultury w Nowej Sarzynie. Do ch\u00f3ru si\u0119 zapisa\u0107&#8230; Czy to pomo\u017ce? Nie wiem. Ale na pewno pobudzi g\u0142\u00f3d pisania. Mo\u017ce naprawd\u0119 wreszcie po swojemu&#8230; To by by\u0142o pi\u0119kne. Wcale nie zbyt pi\u0119kne, by by\u0142o prawdziwe&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(6 03 2018)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Olga Rudnicka Zbyt pi\u0119kne Wydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2018 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Gadatliwa neurotyczka ma k\u0142opoty&#8230; Oto zn\u00f3w Rudnicka w dobrym (to znaczy swoim&#8230;) stylu. Zerwa\u0142a prawie z chmielewszczyzn\u0105. Nareszcie! Oczywi\u015bcie nie definitywnie \u2013 jakie\u015b resztki klimat\u00f3w z dorobku mistrzyni jeszcze si\u0119 t\u0142uk\u0105 po horyzoncie jak deszczowe chmurzyska, ale ju\u017c nie zaciemniaj\u0105 obrazu zapo\u017cyczeniami i u\u017cywanymi grepsami. Czy to oznacza, \u017ce m\u0142oda pisarka uwierzy\u0142a w siebie? Oczywi\u015bcie nie&#8230; Pokusa pisania \u201echmielewsk\u0105\u201d jeszcze mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 zbyt silna. I rynkowo obiecuj\u0105ca. Ale krok w dobr\u0105 stron\u0119, czyli powr\u00f3t do samej siebie, jest sygna\u0142em, aczkolwiek niezobowi\u0105zuj\u0105cym, artystycznego opami\u0119tania&#8230; Oczywi\u015bcie Rudnicka jest wierna swoim wypr\u00f3bowanym schematom fabularnym i osobowo\u015bciowym. Zw\u0142aszcza tym drugim&#8230; Ale tym razem g\u0142\u00f3wna bohaterka (zawsze bohaterka&#8230;) nie jest rycz\u0105c\u0105 czterdziestk\u0105, jak niedawno wykreowana romansopisarka Emilia Przecinek. Tym razem to pyskata, aczkolwiek roztkliwiaj\u0105ca si\u0119 (nad sob\u0105, cho\u0107 uwa\u017ca, \u017ce tego nie robi..) trzydziestka Zuzanna Cieplik, naiwna jak tr\u00f3jko\u0142owa hulajnoga ksi\u0119gowa, skot\u0142owana psychicznie przez o ma\u0142o co narzeczonego Cze\u015bka, kt\u00f3ry zwin\u0105\u0142 si\u0119 bez opowiedzenia na trzyletni zagraniczny kontrakt. A zatem Zuzanna powzi\u0119\u0142a niez\u0142omne postanowienie ignorowania p\u0142ci m\u0119skiej, poszuka\u0142a roboty daleko od rodzinnego miasta, sprzeda\u0142a mieszkanie, wzi\u0119\u0142a kredyt i kupi\u0142a&#8230;. dom na prowincji, bo zachcia\u0142o si\u0119 jej mie\u0107 r\u00f3\u017caneczniki (rododendrony&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":950,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[57],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/948"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=948"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/948\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":951,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/948\/revisions\/951"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/950"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=948"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=948"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=948"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}