{"id":936,"date":"2018-02-25T17:53:46","date_gmt":"2018-02-25T16:53:46","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=936"},"modified":"2020-05-01T01:22:20","modified_gmt":"2020-04-30T23:22:20","slug":"marilyn-na-manhattanie-najradosniejszy-rok-zycia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/02\/25\/marilyn-na-manhattanie-najradosniejszy-rok-zycia\/","title":{"rendered":"Marilyn na Manhattanie. Najrado\u015bniejszy rok \u017cycia"},"content":{"rendered":"<h4>Elizabeth Winder <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-937 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/winder-marilyn-20171126-poziom-e1519577448772-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/winder-marilyn-20171126-poziom-e1519577448772-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/winder-marilyn-20171126-poziom-e1519577448772-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/winder-marilyn-20171126-poziom-e1519577448772-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nMarilyn na Manhattanie. Najrado\u015bniejszy rok \u017cycia<br \/>\nPrzek\u0142ad: Katarzyna Makaruk<br \/>\nWydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Mog\u0142o by\u0107 pi\u0119knie, mog\u0142o by\u0107 inaczej&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Kto\u015b, kto nie p\u0142yn\u0105\u0142 tratw\u0105 po \u201eRzece bez powrotu\u201d, kto nie stercza\u0142 na \u201ePrzystanku autobusowym\u201d, kto nie zmoczy\u0142 g\u0142owy w ca\u0142unie mg\u0142y nad \u201eNiagar\u0105\u201d, kto nie wie, \u017ce \u201eM\u0119\u017cczy\u017ani wol\u0105 blondynki\u201d (a diamenty to najlepsi przyjaciele dziewczyn&#8230;), kto nie widzia\u0142, jak dmucha nowojorskie metro, walcz\u0105c z grawitacj\u0105 i tekstyliami w \u201eS\u0142omianym wdowcu\u201d, kto nie ma poj\u0119cia (nobody&#8217;s perfect&#8230;) jak Sugar Kowalczyk gra\u0142a na ukulele w \u201eP\u00f3\u0142 \u017cartem, p\u00f3\u0142 serio\u201d (nota bene chyba najgorzej przet\u0142umaczony na polski tytu\u0142 anglosaskiego filmu \u2013 w oryginale \u201eSome like it hot\u201d&#8230;), kto nie przeczuwa\u0142, jak sko\u0144cz\u0105 \u201eSk\u0142\u00f3ceni z \u017cyciem\u201d &#8211; ten nie wie, co m\u00f3wi, u\u017cywaj\u0105c s\u0142owa KOBIETA. Nie w sensie \u015bcis\u0142ym, maj\u0105c na uwadze konkretn\u0105 dojrza\u0142\u0105 osobniczk\u0119 gatunku ludzkiego i p\u0142ci \u017ce\u0144skiej. Nie wie, co m\u00f3wi w sensie symbolicznym, metafizycznym, ikonicznym&#8230; Postawienie znaku r\u00f3wno\u015bci mi\u0119dzy nazwiskiem Marilyn Monroe a esencj\u0105, rdzeniem poj\u0119cia kobieco\u015bci nie jest \u017cadn\u0105 miar\u0105 nadu\u017cyciem.<br \/>\n\u017bycie i dzie\u0142o Marilyn Monroe zosta\u0142y przebadane, opisane, wreszcie zmistyfikowane przez setki autor\u00f3w, ale nikt nie wpad\u0142 na koncept, jakim pos\u0142u\u017cy\u0142a si\u0119 pani Winder. Ona przeanalizowa\u0142a tylko rok w \u017cyciu gwiazdy. Rok, kt\u00f3ry w pewnym sensie i tak by\u0142 prze\u0142omem, ale obiecywa\u0142 o wiele, wiele wi\u0119cej&#8230; To by\u0142 rok ucieczki z Hollywood do Nowego Jorku. W zasadzie pi\u0119\u0107dziesi\u0105ty pi\u0105ty (tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set oczywi\u015bcie, w ubieg\u0142ym wieku), ale troch\u0119 zahaczaj\u0105cy o poprzedni i nast\u0119pny \u2013 w sumie jakie\u015b czterna\u015bcie miesi\u0119cy. To by\u0142 jej rok wielkiego, dobrego ze wszech miar przepoczwarzenia: z gwiazdki o platynowych w\u0142osach, zmys\u0142owym g\u0142osiku i seksownych okr\u0105g\u0142o\u015bciach, zarabiaj\u0105cej miliony (dla wytw\u00f3rni 20th Century Fox i jej bossa Darryla Zanucka; ona sama mia\u0142a z tego niewolnicz\u0105 ga\u017c\u0119&#8230;) &#8211; w \u015bwiadom\u0105, dokszta\u0142caj\u0105c\u0105 si\u0119 aktork\u0119, kobiet\u0119 pewn\u0105 swej warto\u015bci, kochan\u0105 i kochaj\u0105c\u0105. Oczywi\u015bcie przed wyjazdem by\u0142a ju\u017c kim\u015b, bo tak dzia\u0142a\u0142 hollywodzki star system, kt\u00f3ry (opr\u00f3cz kr\u0119cenia film\u00f3w oczywi\u015bcie) funkcjonowa\u0142 jak dobre naoliwiona maszyna promocyjna, wspomagana przez zorganizowany uk\u0142ad dostarczania koncesjonowanych, zaprogramowanych niedyskrecji prasie, radiu i \u017cywio\u0142owo rosn\u0105cej telewizji. Starletki nie mia\u0142y nic do gadania, by\u0142y k\u00f3\u0142kami w maszynie robi\u0105cej dolary&#8230; Tak plugawiony dzi\u015b (i s\u0142usznie, i zas\u0142u\u017cenie!) Harvey Weinstein, gdyby wtedy grasowa\u0142 (a nie cztery dekady p\u00f3\u017aniej), m\u00f3g\u0142by za Zanuckiem i innymi samcami alfa z Beverly Hills co najwy\u017cej nosi\u0107 popielniczk\u0119 do strz\u0105sania popio\u0142u z cygar i grzecznie s\u0142ucha\u0107 ich alkowianych przechwa\u0142ek.<br \/>\nJu\u017c w 1953 roku Marilyn mia\u0142a do\u015b\u0107: Zanucka, wytw\u00f3rni Foxa, braku perspektyw artystycznych \u2013 tak ukochane przez kinow\u0105 publik\u0119 role g\u0142upiutkich blondynek przyprawia\u0142y j\u0105 o kiepsko maskowany odruch wymiotny; nie lubi\u0142a ogl\u0105da\u0107 swych film\u00f3w z tej epoki, nie cierpia\u0142a swego wizerunku, wykreowanego przez media (z udzia\u0142em agent\u00f3w prasowych studia). No i przesta\u0142a kocha\u0107 i szanowa\u0107 swego m\u0119\u017ca &#8211; popularnego gwiazdora baseballa Joe DiMaggio. Ten wybitny zawodowy odbijacz pi\u0142eczki okaza\u0142 si\u0119 by\u0107 zazdrosnym dupkiem i prostakiem; w gruncie rzeczy ograniczonym b\u0119cwa\u0142em, kt\u00f3ry nie dor\u00f3wna\u0142by kroku rozbudzonej intelektualnie Marilyn (ani nie mia\u0142 takiego zamiaru&#8230;). Tyle \u017ce podobno j\u0105 kocha\u0142&#8230;<br \/>\n22 pa\u017adziernika 1954 roku by\u0142o ju\u017c po wszystkim: s\u0105d w Santa Monica orzek\u0142 rozw\u00f3d niedobranej pary gwiazd. Marilyn nade wszystko pragn\u0119\u0142a odzyska\u0107 kontrol\u0119 nad swoim \u017cyciem artystycznym. Najdalej id\u0105cy, najbardziej radykalny krok, czyli zerwanie z Foxem i Zanuckiem, na razie nie wchodzi\u0142 w gr\u0119. Problemy prawne i finansowe po takim kroku najt\u0119\u017cszym fachowcom w bran\u017cy wydawa\u0142y si\u0119 niemo\u017cliwe do ogarni\u0119cia, a przecie\u017c by\u0142o wielu takich, kt\u00f3rzy z satysfakcj\u0105 dokopaliby Zanuckowi.<br \/>\nMarilyn postanowi\u0142a nieco przebudowa\u0107 wizerunek \u2013 przejrza\u0142a setki portfolio kole\u017canek i konkurentek. Najwi\u0119ksze wra\u017cenie zrobi\u0142 na niej nowojorski fotograf mody, drukuj\u0105cy w \u201eVogue\u201d i \u201eHarper&#8217;s Bazaar\u201d, niejaki Milton Greene: ch\u0142opczykowatej urody m\u0142odzieniec o niezwyk\u0142ym talencie artystycznym. Spotkanie obojga \u2013 pe\u0142ne zmys\u0142owego zderzenia osobowo\u015bci \u2013 sta\u0142o si\u0119 prze\u0142omem w ich karierach. Ju\u017c na wst\u0119pie snu\u0107 pocz\u0119li plany tw\u00f3rczej ekspansji \u2013 za\u0142o\u017cenia niezale\u017cnej wytw\u00f3rni filmowej \u2013 ni mniej, ni wi\u0119cej &#8211; na wsp\u00f3lny rachunek&#8230; Oczywi\u015bcie tylko na Manhattanie. Dlatego kt\u00f3rego\u015b dnia w ko\u0144cu listopada 1954 roku w terminalu si\u00f3dmym mi\u0119dzynarodowego lotniska LAX tu\u017c przed p\u00f3\u0142noc\u0105 pojawi\u0142a si\u0119 posiadaczka paru kuferk\u00f3w (od Vuittona, kupionych na kredyt) baga\u017cu i biletu na nazwisko Zelda Zonk, owini\u0119ta czarnym futrem z norek, z twarz\u0105 przes\u0142oni\u0119t\u0105 ciemnymi okularami, w czarnej peruce, eskortowana przez znanego fotografa&#8230; Sygna\u0142 telefoniczny od podejrzliwego obserwatora ruchu na lotnisku uruchomi\u0142 paparazzich obstawiaj\u0105cych nowojorskie lotnisko Idlewild. Na parkingu czeka\u0142a kuba\u0144ska modelka Amy Franco Greene, \u017cona Miltona i bezceremonialnie zapakowa\u0142a wci\u0105\u017c owini\u0119t\u0105 obszernym futrem Zeld\u0119 Zonk do&#8230; baga\u017cnika cadillaca, po czym pojecha\u0142a do swego domu w\u015br\u00f3d lesistych wzg\u00f3rz w Weston w stanie Connecticut. (Greene mia\u0142 atelier na Manhattanie, ale mieszka\u0142 poza miastem&#8230;). Tak oto odby\u0142 si\u0119 transfer Marilyn Monroe na Wschodnie Wybrze\u017ce&#8230; Do Nowego Jorku, kt\u00f3rego praktycznie wtedy nie zna\u0142a. Zacz\u0119\u0142a poznawa\u0107 i zdobywa\u0107 miasto akurat w rozkwicie epoki, kt\u00f3r\u0105 nazywam er\u0105 Goss Metro&#8230;<br \/>\nU dziennikarzy prasowych starszej nieco daty te dwa s\u0142owa wywo\u0142uj\u0105 mas\u0119 skojarze\u0144 natury fizykalnej: od akustycznych po&#8230; sejsmiczne. Goss Metro bowiem to jedna z najpot\u0119\u017cniejszych drukarskich maszyn offsetowych; w standardowej konfiguracji dziewi\u0119ciu agregat\u00f3w potrafi\u0105ca produkowa\u0107 50 tysi\u0119cy egzemplarzy gazety na godzin\u0119 \u2013 przy akompaniamencie basowego pomruku walc\u00f3w, silnik\u00f3w, \u0142o\u017cysk i terkocie przeno\u015bnik\u00f3w, z dr\u017ceniem betonowych konstrukcji. Nowojorskie drukarnie w nocy emitowa\u0142y osobliwy koktajl infrad\u017awi\u0119k\u00f3w, j\u0119k\u00f3w i wstrz\u0105s\u00f3w, przyci\u0105gaj\u0105cy grono na\u0142ogowc\u00f3w rotacji; maszyny te bowiem nie tylko drukowa\u0142y gazety. One wydawa\u0142y wyroki. I to na te wyroki czekali w okolicznych ciemnych, zadymionych barach, knajpkach i klubach najznakomitsi nowojorscy luminarze kultury. Ka\u017cdego dnia dziesi\u0105tki imprez, premier, wernisa\u017cy, koncert\u00f3w poddawa\u0142o si\u0119 os\u0105dowi nowojorskich recenzent\u00f3w gazetowych, znanych z obiektywizmu, ostro\u015bci s\u0105d\u00f3w i bezkompromisowej surowo\u015bci. Dziennikarz p\u0119dzi\u0142 do redakcji i pisa\u0142 recenzj\u0119, a grono \u201esprawc\u00f3w\u201d zajmowa\u0142o strategiczne pozycje wyczekuj\u0105ce w pobliskich barach&#8230; Gdy rotacja startowa\u0142a \u2013 a by\u0142 to nie daj\u0105cy si\u0119 pomyli\u0107 z niczym bodziec akustyczno-sejsmiczny \u2013 najszybszy, najtrze\u017awiejszy i najbystrzejszy delegat p\u0119dzi\u0142 na ramp\u0119 drukarni, by podebra\u0107 par\u0119 egzemplarzy; czasem robi\u0142 to sam autor i szed\u0142 do um\u00f3wionego baru, je\u015bli nie ba\u0142 si\u0119 linczu&#8230;<br \/>\nI teraz wyobra\u017acie sobie, \u017ce w takim ciemnym, zadymionym ha\u0142a\u015bliwym barze, w atmosferze nerwowego wyczekiwania, w oparach taniego bourbona, na sto\u0142ku przy knajpianym szynkwasie albo w \u201esk\u00f3rzanych\u201d kanapowych lo\u017cach przy stolikach pojawia si\u0119 platynowa kropla s\u0142o\u0144ca, grudka gwiezdnego py\u0142u. Roz\u015bwietlaj\u0105ca wszystko dooko\u0142a&#8230; Zmys\u0142owa i seksualna. Bezinteresowna, udzielaj\u0105ca wsparcia nawet wtedy, gdy sama go najbardziej potrzebowa\u0142a&#8230; S\u0142owem: w sam \u015brodek nowojorskiego \u017cycia towarzyskiego wpad\u0142 brylant czystej wody.<br \/>\nList\u0119 nazwisk z \u00f3wczesnego towarzystwa Marilyn czyt si\u0119 jak <em>Almanach Gotajski<\/em> ameryka\u0144skiej kultury. Frank Sinatra, Sammy Davis Junior, Dean Martin, koledzy z Actors Studio Strasberga: Marlon Brando, Eli Wallach, Ben Gazzara, Ellen Burstyn, Louis Gosset Junior, Maureen Stapleton, rodzina Lee Strasberga \u2013 najwybitniejszego nauczyciela aktorstwa wed\u0142ug Metody Stanis\u0142awskiego, dziennikarze Elsa Maxwell (arcyplotkara) i Edward R. Murrow \u2013 reporter polityczny \u015bwiatowego formatu, re\u017cyser Billy Wilder, pisarka Carson McCullers, pisarz Truman Capote, angielski dramaturg Terence Rattigan, aktor Laurence Olivier, re\u017cyser Elia Kazan. No i nade wszystko ameryka\u0144ski pisarz i dramaturg Arthur Miller \u2013 od 1956 roku kolejny m\u0105\u017c Monroe&#8230;<br \/>\nTowarzyskie sukcesy Marilyn to jednak drobnostka w por\u00f3wnaniu z jej rozwojem artystycznym. Surowy nauczyciel zawodu Lee Strasberg by\u0142 nawet umiarkowanie zadowolony z jej fachowych post\u0119p\u00f3w; jego asystentka Stella Adler tako\u017c&#8230; W zasadzie oboje byli zdumieni, jakiej to klasy inteligentny brylant z pogardzanego Hollywood wpad\u0142 im w r\u0119ce. Sprawy wytw\u00f3rni MMP ju\u017c nie sz\u0142y tak dobrze, jak osobisty rozw\u00f3j Marilyn (obok talentu, iskry bo\u017cej potrzeba te\u017c i kapita\u0142u&#8230;), ale Monroe kupi\u0142a scenariusz \u201eKsi\u0119cia i aktoreczki\u201d od Rattigana, nam\u00f3wila sir Laurence&#8217;a Oliviera i zrobi\u0142a z nim ca\u0142kiem przyzwoity film&#8230; A w tym czasie prawnicy Foxa, naciskani przez szefa, kt\u00f3ry bez Marilyn traci\u0142 miliony, negocjowali kontrakt \u2013 dla gwiazdy niezwykle korzystny. Mo\u017cna by\u0142o wraca\u0107 nad Pacyfik&#8230; Co te\u017c i Marilyn zrobi\u0142a \u2013 z nowym m\u0119\u017cem, nowymi do\u015bwiadczeniami, sukcesami, przyja\u017aniami. Szkoda, \u017ce ten nowojorski urlop nie nabra\u0142 cech trwa\u0142o\u015bci&#8230; Czy jej \u017cycie pobieg\u0142oby inaczej? Elizabeth Winder nie odpowiada na to pytanie, ale to, co o aktorce napisa\u0142a, samo w sobie najwy\u017cszej jest pr\u00f3by. Kawa\u0142 dobrej lektury&#8230;<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(25 02 2018)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Elizabeth Winder Marilyn na Manhattanie. Najrado\u015bniejszy rok \u017cycia Przek\u0142ad: Katarzyna Makaruk Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2017 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Mog\u0142o by\u0107 pi\u0119knie, mog\u0142o by\u0107 inaczej&#8230; Kto\u015b, kto nie p\u0142yn\u0105\u0142 tratw\u0105 po \u201eRzece bez powrotu\u201d, kto nie stercza\u0142 na \u201ePrzystanku autobusowym\u201d, kto nie zmoczy\u0142 g\u0142owy w ca\u0142unie mg\u0142y nad \u201eNiagar\u0105\u201d, kto nie wie, \u017ce \u201eM\u0119\u017cczy\u017ani wol\u0105 blondynki\u201d (a diamenty to najlepsi przyjaciele dziewczyn&#8230;), kto nie widzia\u0142, jak dmucha nowojorskie metro, walcz\u0105c z grawitacj\u0105 i tekstyliami w \u201eS\u0142omianym wdowcu\u201d, kto nie ma poj\u0119cia (nobody&#8217;s perfect&#8230;) jak Sugar Kowalczyk gra\u0142a na ukulele w \u201eP\u00f3\u0142 \u017cartem, p\u00f3\u0142 serio\u201d (nota bene chyba najgorzej przet\u0142umaczony na polski tytu\u0142 anglosaskiego filmu \u2013 w oryginale \u201eSome like it hot\u201d&#8230;), kto nie przeczuwa\u0142, jak sko\u0144cz\u0105 \u201eSk\u0142\u00f3ceni z \u017cyciem\u201d &#8211; ten nie wie, co m\u00f3wi, u\u017cywaj\u0105c s\u0142owa KOBIETA. Nie w sensie \u015bcis\u0142ym, maj\u0105c na uwadze konkretn\u0105 dojrza\u0142\u0105 osobniczk\u0119 gatunku ludzkiego i p\u0142ci \u017ce\u0144skiej. Nie wie, co m\u00f3wi w sensie symbolicznym, metafizycznym, ikonicznym&#8230; Postawienie znaku r\u00f3wno\u015bci mi\u0119dzy nazwiskiem Marilyn Monroe a esencj\u0105, rdzeniem poj\u0119cia kobieco\u015bci nie jest \u017cadn\u0105 miar\u0105 nadu\u017cyciem. \u017bycie i dzie\u0142o Marilyn Monroe zosta\u0142y przebadane, opisane, wreszcie zmistyfikowane przez setki autor\u00f3w, ale nikt nie wpad\u0142 na koncept, jakim pos\u0142u\u017cy\u0142a si\u0119 pani Winder. Ona przeanalizowa\u0142a tylko rok w \u017cyciu&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":938,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[128],"tags":[174],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/936"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=936"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/936\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1978,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/936\/revisions\/1978"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/938"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=936"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=936"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=936"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}