{"id":917,"date":"2018-01-11T15:05:09","date_gmt":"2018-01-11T14:05:09","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=917"},"modified":"2018-03-26T13:47:24","modified_gmt":"2018-03-26T11:47:24","slug":"polityka-wladza-i-nadzieja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/01\/11\/polityka-wladza-i-nadzieja\/","title":{"rendered":"Polityka. W\u0142adza i nadzieja"},"content":{"rendered":"<h4>Jan Hartman <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-918 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/hartman-polityka-20171126poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/hartman-polityka-20171126poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/hartman-polityka-20171126poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/hartman-polityka-20171126poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nPolityka. W\u0142adza i nadzieja<br \/>\nWydawnictwo Agora, Warszawa 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja; 5\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Nie interesuj si\u0119 polityk\u0105 \u2013 polityka zainteresuje si\u0119 tob\u0105!<\/span><\/h3>\n<p>Gdy kto\u015b m\u00f3wi (a coraz cz\u0119\u015bciej zdarza mi si\u0119 to s\u0142ysze\u0107&#8230;), \u017ce polityk\u0105 si\u0119 nie interesuje, bo go ona brzydzi, bo jest brudna i niemoralna, brutalna i cyniczna, zab\u00f3jcza i k\u0142amliwa \u2013 a wszyscy politycy kradn\u0105, to pobudza moje zainteresowanie. Jedn\u0105 kwesti\u0105. Sk\u0105d nagle tylu higienist\u00f3w w naszej spo\u0142eczno\u015bci, tylu czy\u015bcioszk\u00f3w, moralist\u00f3w, zdegustowanych, niezbrukanych, prostolinijnych, demonstruj\u0105cych wrogo\u015b\u0107 wobec polityki, tych, co j\u0105 empirycznie uprawiaj\u0105, a nawet tych, co j\u0105 rozumiej\u0105 i pr\u00f3buj\u0105 tylko obja\u015bnia\u0107. No sk\u0105d? Dobre pytanie&#8230; Ale o odpowied\u017a nie\u0142atwo. Prawdopodobnie tkwi ona g\u0142\u0119boko w ludzkiej naturze. I nie jest jednoznaczna&#8230;<br \/>\nNajliczniejsza chyba jest grupa politycznych analfabet\u00f3w, kt\u00f3rzy niczego troch\u0119 bardziej skomplikowanego od przekazu disco polo (\u201eprzez twe oczy, te oczy zielone oszala\u0142em&#8230;\u201d) nie rozumiej\u0105, a w \u017cyciu publicznym szukaj\u0105 odpowiedzi na jedno pytanie: b\u0119d\u0105 dawa\u0107 czy zabiera\u0107? Niemniej liczni obywatele uznaj\u0105, \u017ce nic od nich i tak nie zale\u017cy. To znaczy nie zale\u017cy od ka\u017cdego z osobna, bo nijakiej grupowej ani klasowej (fi donc!) \u015bwiadomo\u015bci nie maj\u0105&#8230; A skoro nie zale\u017cy, to po kiego interesowa\u0107 si\u0119 polityk\u0105? Lepiej zaj\u0105\u0107 si\u0119 w\u0142asnymi sprawami&#8230; Obie te poka\u017ane gromady obywateli na wszelki wypadek nie m\u00f3wi\u0105, \u017ce nie kapuj\u0105 albo ich nie obchodzi. Swe postawy g\u0142\u0105b\u00f3w i burak\u00f3w racjonalizuj\u0105 ex post przy pomocy argument\u00f3w higienicznych. Ale naj\u017carliwszymi antypolitycznymi czy\u015bcioszkami s\u0105 \u017cywiciele syndromu odrzuconego kochanka&#8230; Ci to bardzo by chcieli poj\u0105\u0107 i uczestniczy\u0107. I nawet si\u0119 starali, ale nie doro\u015bli&#8230;Polityka z oferty nie skorzysta\u0142a, zaoferowa\u0142a im tylko marsze z pochodniami, wiecowe skandowanie, stadionowe rozr\u00f3by. Ambicje przeros\u0142y intelekt i mo\u017cliwo\u015bci&#8230; Teraz krytykuj\u0105 polityk\u0119 najg\u0142o\u015bniej z pozycji w\u0142a\u015bnie higienicznych moralist\u00f3w&#8230;<br \/>\nWi\u0119c globalnie, en masse, nie lubimy polityki \u2013 przewa\u017cnie dlatego, \u017ce jej nie rozumiemy. Gardzimy polityk\u0105, bo za trudna, zbyt wymagaj\u0105ca. Chce, by racjonalnie wybiera\u0107, za czym\u015b lub kim\u015b si\u0119 opowiada\u0107 \u2013 a w choler\u0119 z tym, to nie na nasze g\u0142owy, zaprz\u0105tni\u0119te sp\u0142acaniem kredyt\u00f3w, okazjonalnym ch\u00f3ralnym wyciem \u201ePolskaaaa! Biaaa\u0142o-czerwoooni\u201d&#8217;, szukaniem w Biedrze sze\u015bciopaka w promocji, kombinowaniem n\u00f3wki sztuki przekr\u0119conej niestukanej u szwagra na szrocie z EF-u, my\u015bl\u00f3w\u0105 ostr\u0105, na co by tu najlepiej wyda\u0107 500+&#8230;A polityka? Niech si\u0119 buja! Polityka to abstrakt, mg\u0142a, zaj\u0119cie w sam raz dla elity ze stolicy, jajog\u0142owych i du\u017co bardziej ni\u017c my sami cwa\u0144szych kombinator\u00f3w. Nawet Czepcowe \u201eC\u00f3\u017c tam, panie, w polityce? Chi\u0144cyki trzymaj\u0105 si\u0119 mocno?\u201d to dla tych higienist\u00f3w za du\u017co, za m\u0105dre&#8230;<br \/>\nTak by\u0142o, jest i b\u0119dzie. Nie ma rady. Ale obok tego wci\u0105\u017c jest i wci\u0105\u017c nie daje si\u0119 zamkn\u0105\u0107 w rezerwatach grupa obywateli, kt\u00f3rzy polityk\u0119 rozumiej\u0105, o polityce rozmawiaj\u0105, czasem nawet praktykuj\u0105. Bior\u0105 udzia\u0142 \u2013 innymi s\u0142owy&#8230; Przed wieloma laty na w\u0142asny u\u017cytek wykoncypowa\u0142em figur\u0119 OChLO. Nie ma ona nic wsp\u00f3lnego z ochlokracj\u0105, czyli m\u00f3wi\u0105c wprost \u2013 rz\u0105dami mot\u0142ochu. Koincydencja werbalna przypadkowa&#8230; Moje OChLO to akronim, skr\u00f3t zrobiony z pierwszych liter s\u0142\u00f3w Odpowiedzialny, Cho\u0107 Leniwy Obywatel. Figura raczej teoretyczna, cho\u0107 mo\u017cliwa do wyobra\u017cenia, a i zapewne maj\u0105ca du\u017co odpowiednik\u00f3w w rzeczywisto\u015bci, r\u00f3\u017cni\u0105cych si\u0119 oczywi\u015bcie indywidualnym poczuciem odpowiedzialno\u015bci i indywidualnym poziomem lenistwa.<br \/>\nTypowy ochlo umie o siebie zadba\u0107 i oczekuje, \u017ce w\u0142adza (a w zasadzie pa\u0144stwo) nie b\u0119dzie mu w tym przeszkadza\u0107, nie b\u0119dzie niczego narzuca\u0107 ani w niczym wyr\u0119cza\u0107 &#8211; a najwy\u017cej w sytuacjach ekstremalnych dyskretnie pomo\u017ce w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci. Typowy ochlo stroni od aktywno\u015bci publicznej, partie polityczne traktuje jako nieformalne, ale raz na kadencj\u0119 wysoce skuteczne biura po\u015brednictwa pracy. Typowy ochlo nie udziela si\u0119 aktywnie w NGO&#8217;sach, fundacjach, think tankach i grupach wsparcia, Rzadko demonstruje na ulicy (cho\u0107 ostatnio z wi\u0119ksz\u0105 intensywno\u015bci\u0105; s\u0105 bowiem dojmuj\u0105ce, bolesne powody&#8230;). Typowy ochlo podatki p\u0142aci bez szemrania i kantowania. Ma zasady, warto\u015bci, wymagania \u2013 ale nie lubi o nich gada\u0107, a zw\u0142aszcza wywrzaskiwa\u0107 publicznie. Typowy ochlo jest racjonalnym, szczerym i krytycznym (to wa\u017cne!) patriot\u0105. W zamian za tolerancj\u0119 dla jego wrodzonego lenistwa obywatelskiego got\u00f3w jest wszelako raz na cztery lata do\u0142o\u017cy\u0107 najwi\u0119kszej, na jak\u0105 go moralnie i intelektualnie sta\u0107, staranno\u015bci w wyborze ludzi, kt\u00f3rzy w jego imieniu b\u0119d\u0105 sprawowa\u0107 w\u0142adz\u0119. Typowy ochlo wie, \u017ce wolno\u015b\u0107 to mo\u017cno\u015b\u0107 nieskr\u0119powanego stanowienia o sobie samym, a w\u0142adza \u2013 to mo\u017cno\u015b\u0107 takiego\u017c stanowienia o innych. Ufa zatem (wiem: zanadto naiwnie, idealistycznie zgo\u0142a&#8230;), \u017ce ludzie do sprawowania w\u0142adzy wybrani nie obr\u00f3c\u0105 si\u0119 przeciw niemu i jemu podobnym ochlo, ale b\u0119d\u0105 dzia\u0142a\u0107 dla dobra wsp\u00f3lnego, post\u0119pu i czego tam jeszcze \u015blina na j\u0119zyk nie przyniesie&#8230; \u017be zaaprobuj\u0105 jednakowe dla wszystkich prawo jako narz\u0119dzie rozstrzygania konflikt\u00f3w i podejmowania decyzji. \u017be uszanuj\u0105 odmienno\u015bci i mniejszo\u015bci wszelkiego rodzaju. I tak dalej&#8230;<br \/>\nJe\u015bli czujecie przynale\u017cno\u015b\u0107 do plemienia ochlo tak, jak ja j\u0105 czuj\u0119, \u201ePolityka\u201d Hartmana jest wasz\u0105 lektur\u0105 obowi\u0105zkow\u0105. Ma le\u017ce\u0107 na szafce przy \u0142\u00f3\u017cku, na biurku obok laptopa, a edycja audio (gdyby tak zechcia\u0142 j\u0105 nagra\u0107 Jerzy Radziwi\u0142owicz&#8230;) w samochodowej bibliotece d\u017awi\u0119kowej&#8230; Jan Hartman jest filozofem, etykiem i publicyst\u0105 o klasycznej uniwersyteckiej proweniencji, wi\u0119c pisze porz\u0105dnie, jasno i rozstrzygaj\u0105co. Ale to nie podr\u0119cznik. Cho\u0107 mo\u017ce uczniowie profesora potraktuj\u0105 ten tekst jako \u0142atwiejsz\u0105 do przyswojenia wersj\u0119 wyk\u0142adu o filozofii polityki \u2013 bardzo systematycznego, u\u017cywaj\u0105cego obficie tak po\u017c\u0105danych dla rozwoju intelektualnego element\u00f3w dyskursywnych i bezb\u0142\u0119dnie zdyscyplinowanego w swej warstwie stanowi\u0105cej, definicyjnej&#8230; Wyw\u00f3d Hartmana o istocie, paradoksach, zasadzkach i ciemnych stronach polityki, aczkolwiek niepodwa\u017calnie obiektywny i beznami\u0119tny (czasem do b\u00f3lu), w istocie swej jest jednak STANOWISKIEM. Niekoniecznie zaraz postulatem poznawczym, ani kategorycznym objawieniem, ale pogl\u0105dem uog\u00f3lniaj\u0105cym, postempirycznym \u2013 na pewno tak. Nadaj\u0105cym si\u0119 do dalszej dyskusji. I to bodaj\u017ce jest u Hartmana najciekawsze&#8230;<br \/>\nJak ka\u017cdy skromny uczony, Hartman nie stawia swym czytelnikom b\u0142yskotliwych, ol\u015bniewaj\u0105cych pyta\u0144 &#8211; w zamy\u015ble maj\u0105cych nie tyle poszukiwanie odpowiedzi, co chwalb\u0119 pytaj\u0105cego. Hartman rzuca na st\u00f3\u0142 pewien obraz rzeczywisto\u015bci, relacjonuje stan wiedzy, dylematy, kontrowersje, formu\u0142uje tezy i opinie, co\u015b tam po swojemu os\u0105dza i przes\u0105dza. Ma te\u017c czysto literack\u0105 zdolno\u015b\u0107 takiego zapisywania s\u0105d\u00f3w, \u017ce staj\u0105 si\u0119 one autonomicznymi&#8230; aforyzmami \u2013 do stosowania tak\u017ce poza rodzimym kontekstem. Ale&#8230; Hartman zostawia mn\u00f3stwo zach\u0119t do pracy indywidualnej. Czytelnik po prostu dostaje dodatkowo sporo p\u00f3\u0142produkt\u00f3w niezb\u0119dnych do uruchomienia w\u0142asnego wysi\u0142ku intelektualnego&#8230;<br \/>\nSam pod wp\u0142ywem rozdzialiku o redystrybucji przeprowadzi\u0142em osobliwe \u0107wiczenie polityczne w wyobra\u017ani i z wyobra\u017ani. Powo\u0142a\u0142em ot\u00f3\u017c do \u017cycia wysoce zintegrowan\u0105, na bazie platform cyfrowych, portali i w og\u00f3le tzw. sieci, spo\u0142eczno\u015b\u0107 zorganizowan\u0105 w zasadzie jak normalne pa\u0144stwo demokratyczne \u2013 tyle \u017ce skomunikowan\u0105 on line, a w konsekwencji ze znacznie poszerzon\u0105 sfer\u0105 demokracji bezpo\u015bredniej w technice natychmiastowych ankiet sonduj\u0105cych opini\u0119 publiczn\u0105, plebiscyt\u00f3w czy zgo\u0142a konstytucyjnie umocowanych g\u0142osowa\u0144 i akt\u00f3w wyborczych. On line to proste i ta\u0144sze&#8230; Oczywi\u015bcie outsiderzy, oporni, egoi\u015bci i kontestatorzy byliby karani brakiem dost\u0119pu do po\u017cytk\u00f3w sfery publicznej. I nie chodzi tu o samo wyra\u017canie stanowiska wbrew (to by\u0142oby dozwolone i dla bytu obywatelskiego nieistotne) \u2013 chodzi o nieuczestnictwo w systemie. Tacy osobnicy skazywaliby si\u0119 na autarkiczny anachoretyzm jaskiniowy (chyba \u017ce by\u0142oby ich sta\u0107 na kupowanie us\u0142ug wsp\u00f3lnych pa\u0144stwa za cen\u0119 rynkow\u0105). Wyobrazi\u0142em sobie nadto, \u017ce w tym pa\u0144stwie on line nie ma podatk\u00f3w, czyli nie pobiera si\u0119 pod gro\u017ab\u0105 kary przymusowych danin na rzecz po\u017cytku wsp\u00f3lnego. Zamiast funkcjonuje dobrowolny (w sensie ukierunkowania) system podobny do znanego z sieci crowdfundingu. Ka\u017cdy obywatel mia\u0142by wyliczony indywidualnie sw\u00f3j personalny minimalny poziom uczestnictwa w systemie. Odmowa uczestnictwa to brak dost\u0119pu do czegokolwiek w sferze publicznej. Egoista nie wsiad\u0142by do miejskiego autobusu (wszak mo\u017cna go kontrolowa\u0107 on line&#8230;), natomiast dobrowolny p\u0142atnik \u2013 bez problemu, cho\u0107by sam personalnie nie wyda\u0142 grosza na transport zbiorowy, ale za to crowdfundowa\u0142 inne dziedziny&#8230;<br \/>\nW takim systemie redystrybucj\u0105 zasob\u00f3w rz\u0105dzi\u0142aby zagregowana, uog\u00f3lniona suma indywidualnych przekona\u0144, potrzeb, sympatii (i fobii&#8230;) obywateli. Utopia? Daj Bo\u017ce, \u017ceby tak \u2026 Wyobra\u017acie sobie, \u017ce o wasze grosiki ubiega si\u0119 szko\u0142a z s\u0105siedztwa, szpital, zajezdnia tramwajowa, rektor uniwersytetu, dzielnicowy, cmentarz komunalny, wi\u0119zienie, prokurator, g\u00f3rnik do\u0142owy i ojciec dyrektor&#8230; Wszyscy dotychczasowi beneficjenci bud\u017cet\u00f3w centralnych i lokalnych licz\u0105 teraz tylko na crowdfundowanie; sie\u0107 p\u0119cznieje od wezwa\u0144, pr\u00f3\u015bb, apeli odwo\u0142uj\u0105cych si\u0119 do lepszej strony waszej natury (albo i niekoniecznie&#8230;). Zwyk\u0142y lobbing zmienia si\u0119 w opresyjny mobbing lub zgo\u0142a stalking, czyli uporczywe n\u0119kanie. Nie do wytrzymania! Wewn\u0119trznie zorganizowani, przewiduj\u0105cy obywatele opracowuj\u0105 w\u0142asne algorytmy dystrybucji swoich pieni\u0119dzy (temu damy tyle, temu mniej, a temu nic zgo\u0142a&#8230;). Roztrzepa\u0144cy podejmuj\u0105 przypadkowe, spontaniczne, s\u0142abo uargumentowane decyzje albo&#8230; wariuj\u0105. Apokalipsa, prawda?Lepiej chyba wype\u0142ni\u0107 i wys\u0142a\u0107 PIT raz do roku&#8230;<br \/>\nTakie \u0107wiczonko (nie tylko to jedno&#8230;) z wnioskami zawdzi\u0119czam Hartmanowi. Istot\u0105 bowiem \u201ePolityki. W\u0142adzy i nadziei\u201d jest zaczyn. Podrzucanie argument\u00f3w do stawiania hipotez, robienia ekstrapolacji, dokonywania na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119 OSL (oceny skutk\u00f3w legislacji), stawiania pyta\u0144 \u201eco by by\u0142o, gdyby\u201d. Hartman daje solidne narz\u0119dzia do przeprowadzania na bie\u017c\u0105co i nieustannie procesu zrozumienia i oswajania rzeczywisto\u015bci dookolnej. Osobliwie za\u015b wdzi\u0119czny jestem panu profesorowi za przypomnienie o zdecydowanie najwa\u017cniejszym w ca\u0142ej tej demokracji staroczeskim pytaniu: Kto to bude platit&#8217;?<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(11 01 2018)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jan Hartman Polityka. W\u0142adza i nadzieja Wydawnictwo Agora, Warszawa 2017 Rekomendacja; 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Nie interesuj si\u0119 polityk\u0105 \u2013 polityka zainteresuje si\u0119 tob\u0105! Gdy kto\u015b m\u00f3wi (a coraz cz\u0119\u015bciej zdarza mi si\u0119 to s\u0142ysze\u0107&#8230;), \u017ce polityk\u0105 si\u0119 nie interesuje, bo go ona brzydzi, bo jest brudna i niemoralna, brutalna i cyniczna, zab\u00f3jcza i k\u0142amliwa \u2013 a wszyscy politycy kradn\u0105, to pobudza moje zainteresowanie. Jedn\u0105 kwesti\u0105. Sk\u0105d nagle tylu higienist\u00f3w w naszej spo\u0142eczno\u015bci, tylu czy\u015bcioszk\u00f3w, moralist\u00f3w, zdegustowanych, niezbrukanych, prostolinijnych, demonstruj\u0105cych wrogo\u015b\u0107 wobec polityki, tych, co j\u0105 empirycznie uprawiaj\u0105, a nawet tych, co j\u0105 rozumiej\u0105 i pr\u00f3buj\u0105 tylko obja\u015bnia\u0107. No sk\u0105d? Dobre pytanie&#8230; Ale o odpowied\u017a nie\u0142atwo. Prawdopodobnie tkwi ona g\u0142\u0119boko w ludzkiej naturze. I nie jest jednoznaczna&#8230; Najliczniejsza chyba jest grupa politycznych analfabet\u00f3w, kt\u00f3rzy niczego troch\u0119 bardziej skomplikowanego od przekazu disco polo (\u201eprzez twe oczy, te oczy zielone oszala\u0142em&#8230;\u201d) nie rozumiej\u0105, a w \u017cyciu publicznym szukaj\u0105 odpowiedzi na jedno pytanie: b\u0119d\u0105 dawa\u0107 czy zabiera\u0107? Niemniej liczni obywatele uznaj\u0105, \u017ce nic od nich i tak nie zale\u017cy. To znaczy nie zale\u017cy od ka\u017cdego z osobna, bo nijakiej grupowej ani klasowej (fi donc!) \u015bwiadomo\u015bci nie maj\u0105&#8230; A skoro nie zale\u017cy, to po kiego interesowa\u0107 si\u0119 polityk\u0105? Lepiej zaj\u0105\u0107 si\u0119 w\u0142asnymi sprawami&#8230; Obie&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":919,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[25],"tags":[171],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/917"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=917"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/917\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":920,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/917\/revisions\/920"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/919"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=917"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=917"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=917"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}