{"id":722,"date":"2017-09-04T02:36:27","date_gmt":"2017-09-04T00:36:27","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=722"},"modified":"2017-09-08T02:26:16","modified_gmt":"2017-09-08T00:26:16","slug":"stancje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/09\/04\/stancje\/","title":{"rendered":"Stancje"},"content":{"rendered":"<h4>Wioletta Grzegorzewska\u00a0<img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-723 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/grzegorzewska-stancje-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/grzegorzewska-stancje-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/grzegorzewska-stancje-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/grzegorzewska-stancje-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nStancje<br \/>\nGrupa Wydawnicza Foksal &#8211; Wydawnictwo WAB, Warszawa 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Hucpa? Persyfla\u017c? Mistyfikacja? Kto\u015b tu kogo\u015b w tr\u0105b\u0119 robi&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Te stancyjki przeczyta\u0142em w dwie z ma\u0142ym ok\u0142adem godzinki, nie spiesz\u0105c si\u0119. Refleksji, wra\u017ce\u0144, przemy\u015ble\u0144 po lekturze (niezbyt zreszt\u0105 buduj\u0105cych&#8230;) nie starczy\u0142o nawet na dziesi\u0119\u0107 minut. Jak to mo\u017cliwe? Azali\u017c okaza\u0142bym si\u0119 grubosk\u00f3rnym prostakiem, niezdolnym poj\u0105\u0107 subtelno\u015bci prozy pani Grzegorzewskiej? Czy nie przem\u00f3wi\u0142a do mnie jej fenomenalna zdolno\u015b\u0107 wra\u017cliwego, \u015bwie\u017cego opowiadania, umiej\u0119tno\u015b\u0107 wydobywania z czasu przesz\u0142ego klocuszk\u00f3w nie tylko s\u0142u\u017c\u0105cych budowaniu sprawnej narracji ale te\u017c tworzeniu osobliwego, odautorskiego stylu, klimatu, techniki obr\u00f3bki s\u0142\u00f3w? Przecie\u017c jej w zasadzie debiutanckie (przedtem pisa\u0142a wiersze i co\u015b tam jeszcze&#8230;) \u201eGugu\u0142y\u201d sprzed lat bodaj\u017ce trzech takie w\u0142a\u015bnie by\u0142y \u2013 pachn\u0105ce nowo\u015bci\u0105 (lecz przecie\u017c \u017cadn\u0105 miar\u0105 nie surowe!), ekspansywne, zakotwiczone j\u0119zykowo, plemiennie (osobliwe daj\u0105ce \u015bwiadectwo o tubylcach jurajskich, zawieszonych i zapomnianych w pustym tr\u00f3jk\u0105cie mi\u0119dzy Cz\u0119stochow\u0105, \u015al\u0105skiem G\u00f3rnym i Krakowem) oraz chc\u0105c nie chc\u0105c &#8211; p\u0142ciowo. \u201eGugu\u0142y\u201d z miejsca po\u017car\u0142y kawa\u0142 terytorium wsp\u00f3\u0142czesnej prozy polskiej, zas\u0142u\u017cenie kandyduj\u0105c do krajowej Nike i nawet do presti\u017cowego anglosaskiego Bookera. A to si\u0119 nie zdarza cz\u0119sto \u2013 taki dublet nominacji&#8230; W takim stylu. Debiutuj\u0105c&#8230; Sam by\u0142em i jestem nadal pod urokiem.<br \/>\nAle to by\u0142o trzy lata temu. A\u017c tu nadejsz\u0142a wiekopomna chwila&#8230; Innymi s\u0142owy: rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 Test Drugiego Podej\u015bcia. M\u00f3j ulubiony. Oddzielaj\u0105cy (jeszcze nie definitywnie; jeszcze mo\u017cliwy jest test poprawkowy!) dojrza\u0142ych prozaik\u00f3w od wci\u0105\u017c dojrzewaj\u0105cych lub przedwcze\u015bnie utraconych (w przypadkach skrajnych: separuj\u0105cy majstr\u00f3w od grafoman\u00f3w). Notabene gugu\u0142y to w jurajskiej gwarze w\u0142a\u015bnie niedojrza\u0142e owoce, zawi\u0105zki w\u0142a\u015bciwie, daj\u0105ce nawet nie przedsmak \u2013 obietnic\u0119 zaledwie tego, co si\u0119 stanie, gdy s\u0142o\u0144ce, woda, wiatr i troskliwa ludzka r\u0119ka podejm\u0105 trud wspomo\u017cenia wegetacji.<br \/>\nJak zatem Grzegorzewska podesz\u0142a do swojego testu? No c\u00f3\u017c, wykorzysta\u0142a ju\u017c zgromadzone narz\u0119dzia. A co \u2013 mia\u0142y si\u0119 zmarnowa\u0107? Nie po to wdra\u017ca\u0142a si\u0119 ca\u0142e \u017cycie do jurajskiej, plemiennej skrz\u0119tno\u015bci, by teraz traci\u0107 czas na szukanie nowych \u015brodk\u00f3w wyrazu, skoro stare dowiod\u0142y swej przydatno\u015bci, nie zu\u017cy\u0142y si\u0119 zanadto i jeszcze z powodzeniem mog\u0105 popracowa\u0107&#8230; Wiolka z wsi Hektary doros\u0142a, sta\u0142a si\u0119 kobiet\u0105, a jej \u015bwiat przyciasny zrobi\u0142 si\u0119, pustawy i nieobiecuj\u0105cy. Niczego. Zw\u0142aszcza mi\u0142o\u015bci. Mi\u0142o\u015b\u0107 mo\u017ce by\u0107 gdzie\u015b za widnokr\u0119giem. Nadchodzi taki moment, \u017ce ogarniemy wszystko, co jest do ogarni\u0119cia, \u017ce przestajemy si\u0119 ba\u0107 tego, co jeszcze nieogarni\u0119te, \u017ce przebieramy nogami, \u0107wiczymy krok (najlepszy, taki nonszalancko wystudiowany&#8230;), pakujemy, co tam chcemy&#8230; Nawet niech to b\u0119dzie kolekcja nekrolog\u00f3w. I wtedy wyobra\u017ania wysadza horyzont! W b\u0142ysku kr\u00f3tkim jak mgnienie oka widzimy, co jest dalej \u2013 za. I l\u0105dujemy na studiach polonistycznych, na wuespe w Cz\u0119stochowie. Po co? B\u00f3g jeden raczy wiedzie\u0107. Ale tak ma by\u0107. Teraz tylko Wiolk\u0119 poprowadzi\u0107 za r\u0105czk\u0119 przez miasto, przez studia, przez \u017cycie, mi\u0142o\u015b\u0107, odlot&#8230; Szko\u0142a przetrwania? Tak jakby. Ale Grzegorzewska r\u0119k\u0119 bohaterki w pewnym momencie pu\u015bci\u0142a \u2013 mo\u017ce nawet ju\u017c w autobusie do miasta. Wiolka polecia\u0142a jak gnane wiatrem perekotypole przez step.<br \/>\nGdy dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce jej wiocha za blisko i akademika nie dostanie, zakotwiczy\u0142a w by\u0142ym hotelu robotniczym Wega na przedmie\u015bciu, nieogrzewanym i pustym, z ruskimi handlarzami, wioskow\u0105 kumpel\u0105, tyle \u017ce z Ukrainy i str\u00f3\u017cem pokaleczonym przez nieszcz\u0119\u015bliw\u0105, \u017ale ulokowan\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107. Sk\u0142ad obiecuj\u0105cy \u2013 nic, tylko \u017ale si\u0119 prowadzi\u0107 i upija\u0107 w rytmie znanym z Chandry Uny\u0144skiej w mordobijskim powiecie, pod akompaniament \u201eTej ostatniej niedzieli\u201d&#8230; Ale nieodgadniona do ko\u0144ca afera z podtekstem erotycznym, kryminalnym i czort znajet jakim jeszcze, pozbawia j\u0105 tego lokum. Dziewczyna l\u0105duje w domu zakonnym, gdzie matka prze\u0142o\u017cona ma solidn\u0105 demencj\u0119. Lokum w zamian za pos\u0142ugi w hoteliku dla pielgrzym\u00f3w&#8230; Gdy dziewczyna zbyt dos\u0142ownie poddaje si\u0119 rojeniom chorej na alzheimera mateczki i wchodzi w rol\u0119 c\u00f3rki nieszcz\u0119snej z lat okupacji, traci bezpieczne mieszkanko i l\u0105duje na stancji u cioteczki (plus robota w MacDonaldzie&#8230;). Jeszcze p\u00f3\u017aniej wynaj\u0119ta kawalerka i szalony seks z odnalezionym panem Kamilem, obiektem fascynacji jeszcze w Hektarach. I ju\u017c koniec studiowania \u2013 licencjat po trzech latach. I jazda z miasta \u2013 gdzie\u015b, byle dalej&#8230;<br \/>\nTen prymitywny skr\u00f3t akcji daje tylko leciutki zarys prozatorskich mo\u017cliwo\u015bci, ewentualnych wariant\u00f3w opowiadania, w\u0105tk\u00f3w, pomys\u0142\u00f3w i zaw\u0119\u017ale\u0144 do przepracowania. A w sumie sporo materia\u0142u na traktat moralny o subtelnych nieci\u0105g\u0142o\u015bciach czasu i przestrzeni, sprawiaj\u0105cych, \u017ce \u017cycie nasze w ostatecznym rachunku \u2013 mimo wysi\u0142k\u00f3w naszych &#8211; nieuporz\u0105dkowane, rozwalone jakie\u015b, pokr\u0119cone i niesterowalne. Szalone, niepodatne na organizacj\u0119 i orientacj\u0119, Na wszystko gotowe i niegotowe na nic. Niem\u0105dre, ha\u0142a\u015bliwe i bez umiaru popieprzone.<br \/>\nTo wszystko Grzegorzewska mia\u0142a na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki. I ledwie napocz\u0119\u0142a ten potencja\u0142. W \u201eGugu\u0142ach\u201d b\u0142ysn\u0119\u0142a fraz\u0105, z kt\u00f3rej w \u201eStancjach\u201d osta\u0142o si\u0119 jeno par\u0119 zgrabniejszych metafor. By\u0142o zajmuj\u0105co \u2013 sta\u0142o si\u0119 nudno. Mo\u017ce dlatego, \u017ce pisa\u0142a to w Londynie, oderwana od jurajskiej mandragory, przytruta powodzeniem literackim. Nie wnikam, nie szukam usprawiedliwienia&#8230; Nie w tym tkwi bowiem dylemat nieudanego testu drugiego podej\u015bcia. On tkwi w nadmiernym zaufaniu do metody, kt\u00f3ra raz si\u0119 sprawdzi\u0142a. W literaturze nie ma gwarancji, \u017ce uda si\u0119 wyj\u015b\u0107 obronn\u0105 r\u0119k\u0105 po raz drugi. W literaturze trzeba co rusz zaczyna\u0107 od nowa; tylko wielcy rutyniarze byliby w stanie sobie poradzi\u0107 z kontynuacj\u0105 metody, ale i tak wi\u0119kszo\u015b\u0107 nawet nie pr\u00f3buje. Bo nie do\u015b\u0107, \u017ce si\u0119 zazwyczaj nie udaje, ale i wstyd jakowy\u015b si\u0119 pojawia. Na polonistyce w Cz\u0119stochowie tego nie uczyli? Nie \u2013 bo i sami nie wiedzieli. Talent jest niewyuczalny. Czego przecie\u017c o ma\u0142o co laureatce dw\u00f3ch powa\u017cnych europejskich nagr\u00f3d przypomina\u0107 nie trzeba.<br \/>\n\u201eStancje\u201d to moje rozczarowanie. Dopuszczam i pojmuj\u0119 opinie przeciwstawne, lecz s\u0142abo one wytrzymuj\u0105 konfrontacj\u0119 z lektur\u0105. Co to ukrywa\u0107 \u2013 zachwytu nie ma. Ale postulat mam nie\u015bmia\u0142y: prosz\u0119 spr\u00f3bowa\u0107 jeszcze raz. W materii do\u015bwiadcze\u0144 Grzegorzewskiej tkwi si\u0142a, drzemie mo\u017cliwo\u015b\u0107 wielkiej prozy. Nie chc\u0119 wi\u0119c pozosta\u0107 przy mniemaniu, ze \u201eStancje\u201d to mistyfikacja&#8230; Mo\u017ce to tylko wypadek przy pracy, na szcz\u0119\u015bcie obj\u0119ty ubezpieczeniem od krytyki?<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(4 09 2017)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wioletta Grzegorzewska\u00a0 Stancje Grupa Wydawnicza Foksal &#8211; Wydawnictwo WAB, Warszawa 2017 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Hucpa? Persyfla\u017c? Mistyfikacja? Kto\u015b tu kogo\u015b w tr\u0105b\u0119 robi&#8230; Te stancyjki przeczyta\u0142em w dwie z ma\u0142ym ok\u0142adem godzinki, nie spiesz\u0105c si\u0119. Refleksji, wra\u017ce\u0144, przemy\u015ble\u0144 po lekturze (niezbyt zreszt\u0105 buduj\u0105cych&#8230;) nie starczy\u0142o nawet na dziesi\u0119\u0107 minut. Jak to mo\u017cliwe? Azali\u017c okaza\u0142bym si\u0119 grubosk\u00f3rnym prostakiem, niezdolnym poj\u0105\u0107 subtelno\u015bci prozy pani Grzegorzewskiej? Czy nie przem\u00f3wi\u0142a do mnie jej fenomenalna zdolno\u015b\u0107 wra\u017cliwego, \u015bwie\u017cego opowiadania, umiej\u0119tno\u015b\u0107 wydobywania z czasu przesz\u0142ego klocuszk\u00f3w nie tylko s\u0142u\u017c\u0105cych budowaniu sprawnej narracji ale te\u017c tworzeniu osobliwego, odautorskiego stylu, klimatu, techniki obr\u00f3bki s\u0142\u00f3w? Przecie\u017c jej w zasadzie debiutanckie (przedtem pisa\u0142a wiersze i co\u015b tam jeszcze&#8230;) \u201eGugu\u0142y\u201d sprzed lat bodaj\u017ce trzech takie w\u0142a\u015bnie by\u0142y \u2013 pachn\u0105ce nowo\u015bci\u0105 (lecz przecie\u017c \u017cadn\u0105 miar\u0105 nie surowe!), ekspansywne, zakotwiczone j\u0119zykowo, plemiennie (osobliwe daj\u0105ce \u015bwiadectwo o tubylcach jurajskich, zawieszonych i zapomnianych w pustym tr\u00f3jk\u0105cie mi\u0119dzy Cz\u0119stochow\u0105, \u015al\u0105skiem G\u00f3rnym i Krakowem) oraz chc\u0105c nie chc\u0105c &#8211; p\u0142ciowo. \u201eGugu\u0142y\u201d z miejsca po\u017car\u0142y kawa\u0142 terytorium wsp\u00f3\u0142czesnej prozy polskiej, zas\u0142u\u017cenie kandyduj\u0105c do krajowej Nike i nawet do presti\u017cowego anglosaskiego Bookera. A to si\u0119 nie zdarza cz\u0119sto \u2013 taki dublet nominacji&#8230; W takim stylu. Debiutuj\u0105c&#8230; Sam by\u0142em i jestem nadal pod urokiem. Ale to by\u0142o trzy&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":724,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[16],"tags":[130],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/722"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=722"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/722\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":725,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/722\/revisions\/725"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/724"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=722"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=722"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=722"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}