{"id":685,"date":"2017-08-04T03:33:41","date_gmt":"2017-08-04T01:33:41","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=685"},"modified":"2021-01-09T01:38:19","modified_gmt":"2021-01-09T00:38:19","slug":"jan-karski-jedno-zycie-kompletna-opowiesc-tom-ii-1939-1945-inferno","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/08\/04\/jan-karski-jedno-zycie-kompletna-opowiesc-tom-ii-1939-1945-inferno\/","title":{"rendered":"Jan Karski. Jedno \u017cycie. Kompletna opowie\u015b\u0107; tom II (1939 -1945). Inferno"},"content":{"rendered":"<h4>Waldemar Piasecki <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-686 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/piasecki-karski-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/piasecki-karski-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/piasecki-karski-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/piasecki-karski-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nJan Karski. Jedno \u017cycie. Kompletna opowie\u015b\u0107;<br \/>\ntom II (1939 -1945). Inferno<br \/>\nWydawnictwo Insignis, Krak\u00f3w 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/7<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Trzeba by\u0107 przyzwoitym zawsze, zw\u0142aszcza wtedy,<br \/>\ngdy nie warto&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Taki komentarz wyrwa\u0142 si\u0119 bohaterowi tej biografii, gdy jej autor przyni\u00f3s\u0142 mu egzemplarz ksi\u0105\u017cki innego s\u0142awnego autorytetu moralnego epoki najnowszej. \u201eZawsze\u201d. Nie za\u015b: \u201ewarto\u201d. Bo to nie jest kwestia wyboru ani oceny. Tylko niezbywalnej powinno\u015bci cz\u0142owieka honoru. Przyzwoito\u015b\u0107, uczciwo\u015b\u0107 nie s\u0105 liczmanami w jakiej\u015b wyimaginowanej alternatywie sytuacyjnej. Albo s\u0105 zawsze, albo wcale. I to nie podlega pertraktacjom. Nawet z samym sob\u0105 przed lustrem przy porannym goleniu&#8230;<br \/>\nBohater tej biografii (i tu pozwol\u0119 sobie na wtr\u0119t osobisty) jest na kr\u00f3tkiej li\u015bcie (raptem czteroosobowej&#8230;) ludzi, kt\u00f3rych sk\u0142onny jestem uwa\u017ca\u0107 za prawdziwe autorytety. Kt\u00f3rych wskazaniami intelektualnymi, ideowymi, politycznymi, etycznymi sk\u0142onny jestem kierowa\u0107 si\u0119 w \u017cyciu. Bohatera tej biografii stosunkowo p\u00f3\u017ano do\u0142\u0105czy\u0142em do swej prywatnej listy (dobrze \u2013 oto pozosta\u0142e nazwiska: Tadeusz Kotarbi\u0144ski, Zygmunt Bauman, Jacek Kuro\u0144&#8230;). Po pierwsze &#8211; bo d\u0142ugo niewiele o nim wiedzia\u0142em; po drugie \u2013 by\u0142a to wiedza jednop\u0142aszczyznowa: \u017ce kurier Pa\u0144stwa Podziemnego, \u017ce informowa\u0142 o zag\u0142adzie \u017byd\u00f3w, \u017ce ma poczucie winy, i\u017c misja ta okaza\u0142a si\u0119 w gruncie rzeczy nieskuteczna, bo jednak DOKONA\u0141O SI\u0118&#8230; To a\u017c nadto w tr\u00f3jnas\u00f3b, by \u017cywi\u0107 bezgraniczny podziw i szacunek. Ale do uznania za autorytet to jeszcze kawa\u0142ek drogi. Spory. Szal\u0119 przewa\u017cy\u0142o jednak do\u015b\u0107 szybko pewne o\u015bwiadczenie bohatera tej biografii, poczynione publicznie. Ot\u00f3\u017c zosta\u0142 zapytany (a rzecz mia\u0142a miejsce we wczesnych latach 90. ubieg\u0142ego stulecia, gdy rozmaitej rangi i kalibru elekcje cz\u0119sto wprawia\u0142y w falowanie horyzont polityczny Rzeczypospolitej&#8230;) na kog\u00f3\u017c by\u0142 \u0142askaw mianowicie g\u0142osowa\u0107 w kt\u00f3rych\u015b tam wyborach? Bohater tej biografii odrzek\u0142 co\u015b nieoczekiwanego. Powiedzia\u0142, \u017ce z faktu, i\u017c wybory s\u0105 tajne, wprost wynika jego prawo do nieodpowiadania na tak postawione pytanie. Ale okoliczno\u015bci pozwalaj\u0105 mu jednak pewnej odpowiedzi udzieli\u0107. Mo\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce na nikogo nie g\u0142osowa\u0142, bo w wyborach nie bra\u0142 udzia\u0142u. Jak to, profesorze, taki patriota? No w\u0142a\u015bnie&#8230; Nie p\u0142ac\u0119 w Polsce podatk\u00f3w, wi\u0119c jak\u017ce m\u00f3g\u0142bym domaga\u0107 si\u0119 przywileju wp\u0142ywania na bieg polskich spraw przez g\u0142os w wyborach? Ot\u00f3\u017c to \u2013 kto nie wykonuje \u017cadnych praktycznych, materialnych zobowi\u0105za\u0144 wobec pa\u0144stwa, nie powinien uczestniczy\u0107 w sprawowaniu w nim w\u0142adzy&#8230; Przywilej wyboru jest \u015bcis\u0142\u0105 pochodn\u0105 wype\u0142niania obowi\u0105zk\u00f3w wobec Rzeczypospolitej. Przyznaj\u0119, \u017ce dopiero takim pogl\u0105dem bohater tej biografii mnie uwi\u00f3d\u0142 i przekona\u0142. Bo to prawdziwa filozofia pa\u0144stwowca \u2013 obywatela przyjmuj\u0105cego dopiero wtedy, gdy wprz\u00f3dy daje&#8230;<br \/>\nJest jeszcze jeden pow\u00f3d, dla kt\u00f3rego bohater tej biografii jest mi bliski&#8230; Jan Kozielewski urodzi\u0142 si\u0119 bowiem w \u0141odzi 24 czerwca 1914 roku \u2013 \u00f3sme dziecko w rodzinie Stefana Kozielewskiego i Walentyny z Burawskich. Oboje rodzice mieli szlacheckich przodk\u00f3w \u2013 ju\u017c to po mieczu, ju\u017c to po k\u0105dzieli \u2013 ale raczej zdeklasowanych, o co w XIX stuleciu by\u0142o do\u015b\u0107 \u0142atwo (wystarczy\u0142o na przyk\u0142ad bra\u0107 czynny udzia\u0142 w kt\u00f3rym\u015b z powsta\u0144&#8230;). Tata Stefan by\u0142 rzemie\u015blnikiem \u2013 rymarzem; mia\u0142 warsztat, sklep i niewielk\u0105 garbarni\u0119, robi\u0142 sk\u00f3rzan\u0105 galanteri\u0119 i cenione siod\u0142a. Poza tym by\u0142&#8230; utracjuszem o wielkiej fantazji. Rodzin\u0119 w karbach jako\u015b trzyma\u0142a matka i najstarszy syn Marian \u2013 legionista i&#8230; policjant. Matce i bratu Jan Kozielewski zawdzi\u0119cza pi\u0142sudczykowskie (w zasadzie nosz\u0105ce znamiona absolutnego i bezkrytycznego kultu) oblicze swej formacji ideowej. \u0141odzi \u2013 inn\u0105 ods\u0142on\u0119 tej formacji: szacunek dla odmienno\u015bci, ciekawo\u015b\u0107 tych odmienno\u015bci, brak jakichkolwiek generalizuj\u0105cych uprzedze\u0144 czy idiosynkrazji (poza t\u0105 na g\u0142upot\u0119&#8230;), pogodn\u0105 tolerancj\u0119 i organiczn\u0105 niezdolno\u015b\u0107 do przypinania uog\u00f3lniaj\u0105cych etykietek komukolwiek a priori \u2013 przed poznaniem, rozmow\u0105, wys\u0142uchaniem. Osobliwie za\u015b kryterium warto\u015bciowania nie stanowi\u0142a dla\u0144 religia \u2013 sk\u0105din\u0105d powszechne wtedy narz\u0119dzie segregacji; sam by\u0142 konserwatywnym katolikiem, w zasadzie nawet ortodoksyjnym, sodalisem maria\u0144skim \u2013 ale to znaczy\u0142o co\u015b dla niego samego, nie wp\u0142ywa\u0142o na opini\u0119 o innych; kryterium rasy czy wyznania nie zwyk\u0142 si\u0119 pos\u0142ugiwa\u0107.<br \/>\nWi\u0119c ukszta\u0142towa\u0142a go rodzina (matka przy ka\u017cdej okazji mawia\u0142a, \u017ce B\u00f3g jeden jest dla wszystkich, a objawi\u0142 si\u0119 nam przez \u017byd\u00f3w) i miasto. W kamienicy przy Widzewskiej 71 (po wojnie w wolnej Polsce &#8211; ulica Kili\u0144skiego&#8230;), gdzie Kozielewscy mieli mieszkanie, warsztat i sklep, na trzydzie\u015bci rodzin ponad dwadzie\u015bcia to \u017bydzi; co wi\u0119cej: w podw\u00f3rku by\u0142a ma\u0142a synagoga&#8230; Naprzeciw dworzec kolejowy \u0141\u00f3d\u017a Fabryczna, a obok w parku cerkiew \u015bw. Aleksandra Newskiego; w miejskim gimnazjum po\u0142owa klasy to \u017bydzi (dla porz\u0105dku dodajmy, \u017ce by\u0142o te\u017c paru ewangelik\u00f3w augsburskich, jak to w \u0141odzi, cho\u0107 nie wszyscy czuli si\u0119 Niemcami&#8230;).<br \/>\nUformowany religijnie i ideowo cz\u0142owiek trzech (mo\u017ce nawet czterech) kultur, absolwent prawa i dyplomacji lwowskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza, ogniomistrz podchor\u0105\u017cy rezerwy artylerii konnej (prymus rocznika 1936, nagrodzony szabl\u0105 honorow\u0105 Prezydenta RP), praktykant w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, z widokami na karier\u0119 konsularn\u0105 lub ambasadorsk\u0105 zgo\u0142a, odebra\u0142 latem (dok\u0142adnie 24 sierpnia) trzydziestego dziewi\u0105tego wezwanie mobilizacyjne do 5. Dywizjonu Artylerii Konnej, rozlokowanego w O\u015bwi\u0119cimiu, w sk\u0142adzie Krakowskiej Brygady Kawalerii. Dopiero w tym momencie rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 krystalizowa\u0107 bezpo\u015brednie powody, dla kt\u00f3rych pewien m\u0142ody, 25-letni oficer rezerwy i aspirant dyplomacji, dzi\u0119ki swej niezwyk\u0142ej s\u0142u\u017cbie zosta\u0142 bohaterem i dobrze si\u0119 zas\u0142u\u017cy\u0142 Ojczy\u017anie. Ba, ca\u0142emu cywilizowanemu \u015bwiatu! Ta monumentalna biografia, do lektury kt\u00f3rej w\u0142a\u015bnie zach\u0119cam, aczkolwiek niezwykle szczeg\u00f3\u0142owa, wnikliwa i szczera, nie jest pomnikiem bohatera \u2013 skromn\u0105 jeno zaliczk\u0105 na poczet tego, co wci\u0105\u017c \u015bwiat jest mu winien. Opr\u00f3cz samej pami\u0119ci&#8230;<br \/>\nBiografia Waldemara Piaseckiego jest istotnie gigantyczna: pierwszy tom \u201eMadagaskar\u201d (dlaczego tak, o tym za chwil\u0119&#8230;) ponad dziewi\u0119\u0107set stron, drugi \u201eInferno\u201d ponad tysi\u0105c dwie\u015bcie stron, przygotowywany trzeci \u201eManhattan\u201d te\u017c ponad tysi\u0105c (jak m\u00f3wi\u0142 mi autor&#8230;). Po raz pierwszy us\u0142ysza\u0142em te\u017c o wydawcy, kt\u00f3ry nie narzuca, nie ogranicza autorowi rozmiar\u00f3w dzie\u0142a \u2013 ba, dopinguje, by sobie ros\u0142o w miar\u0119 potrzeb. Bo to te potrzeby s\u0105 najwa\u017cniejsze&#8230; Jedynym ograniczeniem by\u0142y techniczne mo\u017cliwo\u015bci drukarni, a konkretnie granice pojemno\u015bci maszyny introligatorskiej.<br \/>\n\u201eInferno\u201d jest w tej biografii tomem najwa\u017cniejszym. \u201eMadagaskar\u201d &#8211; nazwany tak nieco surrealistycznie, mo\u017ce ironicznie, nawet groteskowo, a to z powodu mocarstwowo-kolonialnej, ksi\u0119\u017cycowo-burleskowej koncepcji rozwoju Polski i rozwi\u0105zania tzw. kwestii \u017cydowskiej \u2013 odpowiada na pytanie: dlaczego akurat Kozielewski? \u201eManhattan\u201d &#8211; to ju\u017c b\u0119dzie wyciszenie, profesorska kariera w uniwersytecie Georgetown, powr\u00f3t na scen\u0119 publiczn\u0105 w latach 80., powr\u00f3t do Polski w latach 90&#8230; A manhattan to po prostu ulubiony koktajl Profesora. Nie wiecie? Whisky typu blend (single malt szkoda w to miesza\u0107; to jednak inna bajka&#8230;) lub ameryka\u0144ski burbon (Profesor preferowa\u0142 white horse&#8217;a), czerwony wermut &#8211; s\u0142odki, ale mo\u017ce by\u0107 te\u017c wytrawny, par\u0119 kropel angostury lub jakiego\u015b gorzkiego likieru typu bitter, koktajlowa wisienka maraskino i dwie kostki lodu&#8230;<br \/>\nWi\u0119c \u201eInferno\u201d&#8230; M\u0142ody idealista, kandydat do s\u0142u\u017cby zagranicznej, oficer artylerii konnej, pi\u0142sudczyk, sodalis marianus, dzia\u0142acz sanacyjnego Legionu M\u0142odych \u2013 walczy we Wrze\u015bniu, jak d\u0142ugo si\u0119 da, idzie do niewoli, z niewoli ucieka&#8230; Pa\u0144stwo, jego pa\u0144stwo dosta\u0142o w ty\u0142ek, ale to przecie\u017c \u017caden pow\u00f3d, by si\u0119 obra\u017ca\u0107, opuszcza\u0107 r\u0119ce, zaj\u0105\u0107 si\u0119 sob\u0105, wpa\u015b\u0107 w depresj\u0119&#8230; Wi\u0119c szuka kontaktu z konspiracj\u0105 (dzi\u0119ki bratu od razu na odpowiednim szczeblu&#8230;). W lutym 1940 roku ju\u017c by\u0142 we Francji (przez Hal\u0119 G\u0105sienicow\u0105, Budapeszt, W\u0142ochy&#8230;) z raportem dla Sikorskiego o stanie spraw przy montowaniu (w\u015br\u00f3d swar\u00f3w pot\u0119pie\u0144czych, donos\u00f3w, zdrad i kalumnii&#8230;) politycznej reprezentacji stronnictw.<br \/>\nCi\u0105g dalszy s\u0142u\u017cby emisariusza Kucharskiego (to jedno z kilkunastu nazwisk i kilkunastu legend personalnych, kt\u00f3rymi Jan Kozielewski pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 w konspiracji; Karskim sta\u0142 si\u0119 nieco p\u00f3\u017aniej&#8230;) &#8211; gdyby ograniczy\u0107 si\u0119 w opisie tylko do warstwy sensacyjno-podr\u00f3\u017cniczo-kurierskiej, przygodowo-agenturalnej, awanturniczo-wojowniczej \u2013 by\u0142by genialnym wprost scenariuszem filmowym lub surowcem pasjonuj\u0105cej opowie\u015bci z wojennym dreszczykiem. W sam raz dla sytej, bezpiecznej, patriotycznie okazjonalnie wzmo\u017conej i troch\u0119&#8230; znudzonej publiczno\u015bci ameryka\u0144skiej. Zreszt\u0105 ksi\u0105\u017cka taka &#8211; \u201eStory of a Secret State\u201d, pi\u00f3ra zreszt\u0105 samego g\u0142\u00f3wnego bohatera &#8211; ukaza\u0142a si\u0119 na ameryka\u0144skim rynku w ko\u0144cu listopada 1944 roku, To mocno zbeletryzowana, \u201eupi\u0119kszona\u201d, dostosowana do wymaga\u0144 rynku (i celowo przek\u0142amana ze wzgl\u0119d\u00f3w konspiracyjnego bezpiecze\u0144stwa&#8230;) wersja prawdy o przygodach i sensie misji emisariusza podziemnego pa\u0144stwa. Sam autor nazwa\u0142 j\u0105 propagandowym kompromisem. Dopiero w 1999 roku, pod d\u0142ugim przekonywaniu, Profesor zgodzi\u0142 si\u0119 na wydanie polskiego przek\u0142adu (z pobudek naukowo-dokumentalnych). Drugi tom biografii Jana Karskiego w znacznej cz\u0119\u015bci jest&#8230; polemik\u0105 z \u201eTajnym pa\u0144stwem\u201d. Jest prostowaniem tego, co z wielu wzgl\u0119d\u00f3w w tamtej ksi\u0105\u017cce ulec musia\u0142o koniecznym deformacjom&#8230;<br \/>\nW istocie jednak co innego konstruuje o\u015b intelektualn\u0105 \u201eInferna\u201d (zreszt\u0105 obu pozosta\u0142ych tom\u00f3w biografii te\u017c, w r\u00f3wnym stopniu&#8230;). Waldemar Piasecki oferuje oczywi\u015bcie szczeg\u00f3\u0142owe fakty, g\u0119ste od informacji relacje z wydarze\u0144 z udzia\u0142em bohatera biografii \u2013 czasem lekko zbeletryzowane, zapisane w dialogach, co wydawa\u0142oby si\u0119 biograficznym nadu\u017cyciem, ale raczej nie jest. Bo to wszystko prawda i tylko prawda dzi\u0119ki&#8230; fenomenalnej pami\u0119ci Profesora, kt\u00f3ry wielokrotnie dowi\u00f3d\u0142, \u017ce i po p\u00f3\u0142wieczu z pora\u017caj\u0105c\u0105 precyzj\u0105 pami\u0119ta nawet drobiazgi, s\u0142\u00f3wka, jakie\u015b detale i didaskalia. Na fenomenalnej pami\u0119ci zasadza si\u0119 te\u017c ca\u0142y sukces kurierskiej dzia\u0142alno\u015bci Karskiego, kt\u00f3ry po prostu zapami\u0119tywa\u0142 dok\u0142adnie po jednym spotkaniu, co jego rozm\u00f3wca mia\u0142 do przekazania&#8230; \u017bywa depesza, \u017cywy raport. Ale oferta intelektualna Piaseckiego jest znacznie szersza ni\u017c precyzyjnie i szczeg\u00f3\u0142owo opowiedziana biografia. Ka\u017cde wa\u017cne nazwisko, pojawiaj\u0105ce si\u0119 w orbicie dzia\u0142alno\u015bci kuriera, jest w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci rozszerzone o komplet dost\u0119pnych informacji biograficznych (przed i po&#8230;). Ka\u017cdy istotny fakt opatrzony dodatkowymi komentarzami, rozszerzeniami, obja\u015bnieniami historycznymi, doktrynalnymi, obyczajowymi, ekonomicznymi i ka\u017cdymi innymi potrzebnymi. Wa\u017cne dokumenty przytaczane w ca\u0142o\u015bci (nie tylko wzmiankowane w przypisach z odes\u0142aniem do trudno dost\u0119pnych \u017ar\u00f3de\u0142), setki fotografii&#8230; W sumie to nie wy\u0142\u0105cznie biografia w sensie \u015bcis\u0142ym, jeno jedna wielka dygresja o brzmieniu i wymiarze epokowym; obraz \u015bwiata, w kt\u00f3rym rzeczy si\u0119 dziej\u0105&#8230;<br \/>\nDruga oferta Piaseckiego jest r\u00f3wnie istotna, mo\u017ce nawet bardziej. To zdemitologizowanie sensu, istoty misji Karskiego. Jej wykonawca by\u0142 \u017co\u0142nierzem stosunkowo niskiego stopnia \u2013 porucznikiem (aczkolwiek kawalerem Krzy\u017ca Srebrnego Orderu Virtuti Militari), do stopnia generalskiego awansowanym po\u015bmiertnie, w 2014 roku. Dzia\u0142a\u0142 na zlecenie Delegata Rz\u0105du na Kraj &#8211; czyli struktury cywilnej, z intencj\u0105 zapami\u0119tania stanowisk stronnictw i przekazania szczeg\u00f3\u0142owego w miar\u0119 mo\u017cno\u015bci raportu o stanie Pa\u0144stwa Podziemnego. Raport mia\u0142 by\u0107 argumentem na rzecz uzyskania pomocy i w\u0142\u0105czenia struktur tego pa\u0144stwa do plan\u00f3w wojennych pa\u0144stw sprzymierzonych. A poniewa\u017c kwestia zahamowania eksterminacji, zag\u0142ady \u017byd\u00f3w by\u0142a pal\u0105cym problemem, do tego daleko poza mo\u017cliwo\u015bciami, si\u0142ami i \u015brodkami, kt\u00f3rymi dysponowa\u0142o Pa\u0144stwo Podziemne, st\u0105d konieczno\u015b\u0107 w\u0142\u0105czenia jej do raportu emisariusza. A ten, jako zdyscyplinowany \u017co\u0142nierz i przyzwoity obywatel, potraktowa\u0142 zadanie z nale\u017cyt\u0105 dok\u0142adno\u015bci\u0105. Przeprowadzi\u0142 wyczerpuj\u0105ce rozmowy z \u017cydowskimi dzia\u0142aczami (od socjalist\u00f3w i syjonist\u00f3w po ortodoksyjnie religijn\u0105 Agud\u0119), wszed\u0142 do warszawskiego getta, by\u0142 w Izbicy &#8211; \u201eprzedsionku\u201d be\u0142\u017ceckiego obozu zag\u0142ady. Raport spisa\u0142, przygotowa\u0142 te\u017c niespe\u0142na p\u00f3\u0142godzinne wyst\u0105pienie ustne, z kt\u00f3rym obszed\u0142 wielu polityk\u00f3w, \u015brodowisk i ludzi opiniotw\u00f3rczych, dziennikarzy, ludzi kultury. Sam nie potrafi\u0142 policzy\u0107, ile razy je wyg\u0142osi\u0142. Udziela\u0142 wywiad\u00f3w, inspirowa\u0142 komentarze polityczne, dyskusje. Dotar\u0142 do prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta. Zrobi\u0142 znacznie wi\u0119cej, ni\u017c pozwala\u0142a mu na to osobista pozycja w wojskowej i politycznej hierarchii aliant\u00f3w. Komentatorzy historii Holocaustu twierdzili (i nadal twierdz\u0105), \u017ce mia\u0142 poczucie winy, i\u017c nie do\u015b\u0107 si\u0119 stara\u0142, \u017ce by\u0142 nieskuteczny, rozgoryczony brakiem zrozumienia i reakcji na jego doniesienia. To nie tak \u2013 on swoj\u0105 misj\u0119 wype\u0142ni\u0142 do ko\u0144ca. Tak, jak musia\u0142, tak, jak mu rozkazano. Tak, jak sam czu\u0142. Nic w tym nie by\u0142o \u201edaremnego\u201d; Jan Karski by\u0142 \u017co\u0142nierzem, kt\u00f3ry zrobi\u0142 wszystko w granicach honoru i obowi\u0105zku. Tak rozumia\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119&#8230;<br \/>\nTo lektura wielce buduj\u0105ca, niezb\u0119dna. Tomu trzeciego wygl\u0105dam niecierpliwie!<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(4 08 2017)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Waldemar Piasecki Jan Karski. Jedno \u017cycie. Kompletna opowie\u015b\u0107; tom II (1939 -1945). Inferno Wydawnictwo Insignis, Krak\u00f3w 2017 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/7 Trzeba by\u0107 przyzwoitym zawsze, zw\u0142aszcza wtedy, gdy nie warto&#8230; Taki komentarz wyrwa\u0142 si\u0119 bohaterowi tej biografii, gdy jej autor przyni\u00f3s\u0142 mu egzemplarz ksi\u0105\u017cki innego s\u0142awnego autorytetu moralnego epoki najnowszej. \u201eZawsze\u201d. Nie za\u015b: \u201ewarto\u201d. Bo to nie jest kwestia wyboru ani oceny. Tylko niezbywalnej powinno\u015bci cz\u0142owieka honoru. Przyzwoito\u015b\u0107, uczciwo\u015b\u0107 nie s\u0105 liczmanami w jakiej\u015b wyimaginowanej alternatywie sytuacyjnej. Albo s\u0105 zawsze, albo wcale. I to nie podlega pertraktacjom. Nawet z samym sob\u0105 przed lustrem przy porannym goleniu&#8230; Bohater tej biografii (i tu pozwol\u0119 sobie na wtr\u0119t osobisty) jest na kr\u00f3tkiej li\u015bcie (raptem czteroosobowej&#8230;) ludzi, kt\u00f3rych sk\u0142onny jestem uwa\u017ca\u0107 za prawdziwe autorytety. Kt\u00f3rych wskazaniami intelektualnymi, ideowymi, politycznymi, etycznymi sk\u0142onny jestem kierowa\u0107 si\u0119 w \u017cyciu. Bohatera tej biografii stosunkowo p\u00f3\u017ano do\u0142\u0105czy\u0142em do swej prywatnej listy (dobrze \u2013 oto pozosta\u0142e nazwiska: Tadeusz Kotarbi\u0144ski, Zygmunt Bauman, Jacek Kuro\u0144&#8230;). Po pierwsze &#8211; bo d\u0142ugo niewiele o nim wiedzia\u0142em; po drugie \u2013 by\u0142a to wiedza jednop\u0142aszczyznowa: \u017ce kurier Pa\u0144stwa Podziemnego, \u017ce informowa\u0142 o zag\u0142adzie \u017byd\u00f3w, \u017ce ma poczucie winy, i\u017c misja ta okaza\u0142a si\u0119 w gruncie rzeczy nieskuteczna, bo jednak DOKONA\u0141O SI\u0118&#8230; To a\u017c nadto w&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":687,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[20,36],"tags":[121],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/685"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=685"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/685\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2464,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/685\/revisions\/2464"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/687"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=685"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=685"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=685"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}