{"id":5676,"date":"2026-08-28T16:31:43","date_gmt":"2026-08-28T14:31:43","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5676"},"modified":"2026-08-28T16:31:44","modified_gmt":"2026-08-28T14:31:44","slug":"zywa-i-martwa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2026\/08\/28\/zywa-i-martwa\/","title":{"rendered":"\u017bywa i martwa"},"content":{"rendered":"\n<h3><b>Zadie Smith\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5677 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/zadie-20260319-poziom-300x226.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"226\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/zadie-20260319-poziom-300x226.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/zadie-20260319-poziom-1024x771.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/zadie-20260319-poziom-768x578.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/zadie-20260319-poziom-1536x1157.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/zadie-20260319-poziom-2048x1542.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/08\/zadie-20260319-poziom-50x38.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\u017bywa i martwa <br \/>Prze\u0142o\u017cy\u0142 Justyn Hunia <br \/>Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2026<\/b><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><b>Rekomendacja: 4\/7 <br \/>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/b><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><u><b>C\u00f3\u017ce\u015b ty najlepszego uczyni\u0142, <br \/>Michale z Montaigne?<\/b><\/u><\/span><\/h2>\n<p>Sztuka (i przymus) zajmuj\u0105cego pisania esej\u00f3w niepr\u0119dko zniknie za horyzontem intelektualnym ludzko\u015bci. Nawet w epoce kr\u00f3tkich tweet\u00f3w w mediach spo\u0142eczno\u015bciowych i w nadchodz\u0105cym wieku ciemnym panoszenia si\u0119 tzw. sztucznej inteligencji i jej tz algorytm\u00f3w (z cyfrowego piek\u0142a rodem) umiej\u0119tno\u015b\u0107 tudzie\u017c ochota pisania zwartych, wi\u0119kszych form intelektualnej ekspresji pozostanie \u017cywa. Aczkolwiek zapewne mocno ograniczona w sensie ilo\u015bciowym i poznawczym. Uprawianie eseju zejdzie na margines, albowiem zajmowa\u0107 si\u0119 tym b\u0119d\u0105 ludzie, kt\u00f3rym nie zale\u017cy na popularno\u015bci, zasi\u0119gach i natychmiastowej rozpoznawalno\u015bci. A takich przecie\u017c podobno nie ma. No, prawie&#8230;<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie mniemam, i\u017c eseistyka pozostanie dyscyplin\u0105 tw\u00f3rcz\u0105 wielce przydatn\u0105 w \u017cyciu indywidualnym i zbiorowym ludzi pi\u00f3ra. Tak d\u0142ugo, jak dominowa\u0107 b\u0119dzie ch\u0119\u0107 eksponowania swego <i>ego<\/i> za po\u015brednictwem s\u0142owa drukowanego. Nie wiem, jak d\u0142ugo ta epoka jeszcze potrwa. Gdy obserwuj\u0119 (z rosn\u0105cym zadziwieniem i niesmakiem pewnym takim) radosny poch\u00f3d griot\u00f3w, influencer\u00f3w, vloger\u00f3w, standuper\u00f3w, youtuber\u00f3w, \u201erolkarzy\u201d i innych wszelkiej ma\u015bci opowiadaczy \u015bwiata &#8211; to przekonania nabieram, \u017ce drukowanie i czytanie znikn\u0105 szybciej ni\u017c znikaj\u0105 z dnia na dzie\u0144 masy globalnego\u201ekontentu\u201d, przemielone w jakim\u015b wielkim intelektualnym zderzaczu hadron\u00f3w. <b>\u017bywi\u0119 tylko nadziej\u0119, i\u017c nie do\u017cyj\u0119 dnia, w kt\u00f3rym Ostatni \u017byj\u0105cy Pisarz dr\u017c\u0105c\u0105 r\u0119k\u0105 powierzy (w g\u0142\u0119bokiej konspiracji \u2013 ma si\u0119 rozumie\u0107) Ostatni Pendrive, wype\u0142niony Ostatnimi Esejami o Sobie Samym i Naturze Ludzkiej, Ostatniemu Wydawcy, maj\u0105cemu dost\u0119p do Ostatniej Maszyny Drukarskiej&#8230;<\/b><\/p>\n<p>Tak si\u0119 stanie na bank, jestem bowiem g\u0142\u0119boko przekonany, \u017ce ostatnia ksi\u0105\u017cka na Ziemi b\u0119dzie w\u0142a\u015bnie zbiorem eseistycznym. Bo gdy ju\u017c nic nie b\u0119dzie do opowiedzenia, zawsze pod r\u0119k\u0105 b\u0119d\u0119 JA \u2013 zas\u0142uguj\u0105cy przecie\u017c co najmniej na ksi\u0105\u017ck\u0119, nieprawda\u017c? Pozostaje tylko mie\u0107 nadziej\u0119, \u017ce jej autor\/autorka b\u0119dzie kim\u015b co najmniej kalibru Zadie Smith. Ale prawdopodobie\u0144stwo takiego szcz\u0119\u015bliwego dla ludzko\u015bci zbiegu okoliczno\u015bci nie jest wielkie. Raczej ma\u0142e jest ono i w\u0105t\u0142e intelektualnie. Wobec tego, p\u00f3ki jeszcze nie nadszed\u0142 Ten Czas, pocieszajmy si\u0119 lektur\u0105 esej\u00f3w Zadie Smith, wydanych w normalnym trybie.<\/p>\n<p>Zalet\u0105 tej lektury, do kt\u00f3rej to zalety wszak\u017ce trzeba si\u0119 nale\u017cycie przygotowa\u0107, by nie ulec zaskakuj\u0105cej dezintegracji, jest wielop\u0142aszczyznowo\u015b\u0107. W eseju niby to norma, ale Smith i tak wyskakuje daleko poza powszechnie spotykane pisarskie obyczaje. Na esej zas\u0142uguje poniek\u0105d nie tylko ona sama jako taka. \u015awiat, w kt\u00f3rym \u017cyje, te\u017c jest godzien jej uwagi \u2013 od londy\u0144skiej dzielnicy Kilburn po regu\u0142y \u017cycia stadnego nowojorczyk\u00f3w w fazie ruchu. Innymi s\u0142owy: cokolwiek obok autorki si\u0119 zdarzy, a nie jest algorytmem ani bezpo\u015brednim takowego produktem (czyli w gruncie rzeczy seryjnym g\u00f3wnem), zas\u0142uguje na jej, pisarki, zainteresowanie. I wcale nie musi by\u0107 niezwyk\u0142e czy osobliwe \u2013 wystarczy autentyczno\u015b\u0107 (w sferze materialnej jej odpowiednikiem by\u0142oby wyrafinowane r\u0119kodzie\u0142o).<\/p>\n<p>Zebrana w tym tomie eseistyka Smith nie powsta\u0142a \u201eza jednym dosiadem\u201d &#8211; w spos\u00f3b sp\u00f3jny, ci\u0105g\u0142y i wyodr\u0119bnionym zamiarem intelektualnym inspirowany. Nie, to klasyczna zbieranina tekst\u00f3w, kt\u00f3rych jedynym wsp\u00f3lnym mianownikiem jest osoba autorki, umieszczona w ba\u0144ce mniej wi\u0119cej zbli\u017conego, okre\u015blonego przedzia\u0142u czasu. Eseje to zatem kronikarski zapis, sprawozdanie z czynno\u015bci urz\u0119dowych i powinno\u015bci. Powinno\u015bci\u0105 pisarza jest bowiem pisanie. Esej\u00f3w \u2013 ma si\u0119 rozumie\u0107. Albo powie\u015bci, dajmy na to. Wszelako niekoniecznie&#8230; St\u0105d w\u015br\u00f3d esej\u00f3w Smith, pomieszczonych w tej ksi\u0119dze, znajd\u0105 si\u0119 wyg\u0142oszone w przestrzeni publicznej przemowy i wyk\u0142ady, funeralia i memorabilia. Zbieranina zatem? Na pewno nie! Nawet nie da si\u0119 wyczu\u0107 jakiejkolwiek przypadkowo\u015bci, improwizacji czy dora\u017anej, interwencyjnej mobilizacji intelektualnej. Owszem, gdy po\u015bwi\u0119cimy nieco czasu analizie autorskich motywacji, to uda si\u0119 odnale\u017a\u0107 symptomy zaanga\u017cowania. Zadie Smith nie jest bowiem lokatork\u0105 wie\u017cy z ko\u015bci s\u0142oniowej. Przeciwnie: adresy oraz afiliacje publicystyczne, polityczne i kulturalne ma \u015bci\u015ble zdefiniowane, a stron\u0119 dyskursu \u2013 dawno wybran\u0105.<\/p>\n<p>\u015awiatopogl\u0105d Smith od dawna ma skrystalizowany, ale nie da si\u0119 go przypisa\u0107 do jakiego\u015b jednego, zaw\u0119\u017conego i przy okazji zgrabnie nazwanego, nurtu. Mo\u017cna o nim powiedzie\u0107, \u017ce w kategorii symboliczno-deklaratywnej jest lewicowy \u2013 ale w sumie to niewiele. Smith bowiem jest badaczk\u0105, gotow\u0105 w ka\u017cdej chwili podda\u0107 surowej wiwisekcji sam\u0105 siebie i przy okazji \u2013 <i>nolens volens<\/i> \u2013 zakwestionowa\u0107 swe osobiste paradygmaty. Oczywi\u015bcie w \u201e\u017bywej martwej\u201d nie mamy do czynienia z a\u017c tak radykalnymi zwrotami. Przeczuwamy jednak ich mo\u017cliwo\u015b\u0107. Kt\u00f3rej sk\u0105din\u0105d autorka nigdy nie zrealizowa\u0142a i zapewne nigdy nie zrealizuje. Czemu?<\/p>\n<p>Aby si\u0119 dowiedzie\u0107 lub przynajmniej umie\u015bci\u0107 si\u0119 blisko prawdy, zacznijcie lektur\u0119 od w gruncie rzeczy autobiograficznego w sensie \u015bcis\u0142ym eseju \u201eUpadek\u201d. Zadie wspomina w nim, jak (jako siedemnastolatka) poj\u0119\u0142a, czym jest jest ambiwalencja w \u015bwiecie kategorycznych uproszcze\u0144 i radykalnych pogl\u0105d\u00f3w, gdy \u0107mi\u0105c niedozwolonego papierosa (i wzdychaj\u0105c do wokalisty Prince&#8217;a&#8230;) w kontemplacyjnej pozycji siedz\u0105cej na parapecie w otwartym oknie, nagle&#8230; wypad\u0142a ze sporej wysoko\u015bci do przydomowego ogr\u00f3dka. W plantacjach wyl\u0105dowa\u0142a zadkiem, szerokim i p\u0142askim (co by\u0142o dot\u0105d jej wizerunkowym utrapieniem); ale lekarze potwierdzili, \u017ce ten anatomiczny szczeg\u00f3\u0142 w zasadzie uratowa\u0142 jej \u017cycie i umo\u017cliwi\u0142 powr\u00f3t do pe\u0142nej sprawno\u015bci. Taka sobie (bo jednak po\u0142\u0105czona z cierpieniem) to by\u0142a lekcja dwuznaczno\u015bci w \u015bwiecie d\u0105\u017c\u0105cym do pryncypialnej polaryzacji&#8230;<\/p>\n<p>Czemu zalecam rozpoczynanie lektury \u201e\u017bywej i martwej\u201d od \u015brodka? Bo ten zbi\u00f3r esej\u00f3w wybitnie nie nadaje si\u0119 do czytania linearnego, regulaminowego, jednym ciurkiem od pocz\u0105tku do ko\u0144ca. Oczywi\u015bcie tak te\u017c mo\u017cna, ale to udr\u0119ka. O wiele lepiej, korzystniej skaka\u0107 z kwiatka na kwiatek, poczytywa\u0107 sobie po kawa\u0142ku akurat potrzebne eseje. Satysfakcja ro\u015bnie&#8230; Fakt, i\u017c przy tej metodzie pos\u0142ugiwania si\u0119 tekstem pani Smith \u0142acno okaza\u0107 si\u0119 mo\u017ce i\u017c niekt\u00f3re z nich (esej\u00f3w znaczy) s\u0105 w og\u00f3le zb\u0119dne i konkretnemu czytelnikowi niepotrzebne. Autorka jest na to przygotowana i z takim despektem pogodzona \u2013 ale sam namawiam do pe\u0142nej lektury, tyle \u017ce w dowolnej kolejno\u015bci&#8230;<\/p>\n<p>Najlepiej po prostu trzyma\u0107 tomik pod r\u0119k\u0105 (nie \u017ceby zaraz na nocnym stoliku, ale w\u0142a\u015bciwie czemu nie?) i realizowa\u0107 zachcianki lektury w miar\u0119 ich uporczywego ujawniania si\u0119 i zach\u0119t do powrotu. Z esejami i eseistami tak ju\u017c jest \u2013 i to od czas\u00f3w za\u0142o\u017cyciela gatunku, czyli Micha\u0142a z Montaigne. Przecie\u017c \u201ePr\u00f3by\u201d mo\u017cna czyta\u0107 linearnie i na wspak, po kawa\u0142ku z ma\u0142ymi odst\u0119pami albo du\u017cymi skokami \u2013 i za ka\u017cdym razem budz\u0105 zachwyt, w zasadzie nie opadaj\u0105cy wraz z przyrostem stanu licznika wielokrotno\u015bci lektury&#8230; Zasada stosuje si\u0119 do Smith \u2013 wszelako z niewielkim wyj\u0105tkiem porz\u0105dkowym: po \u201eUpadku\u201d czas na czytanie \u201e\u015amia\u0142o\u015bci domniemywania: w obronie literatury\u201d, gdy\u017c to <i>sui generis<\/i> manifest jest \u2013 oznajmuj\u0105cy wszem, wobec i na zawsze, czym dla autorki jest regu\u0142a prymatu wyobra\u017ani i wolno\u015bci tworzenia w ca\u0142ym procederze pisania. Innymi s\u0142owy: to sprzeciw Zadie Smith wobec terroru \u201eautentyzmu\u201d &#8211; wymagaj\u0105cego od pisz\u0105cych pos\u0142ugiwania si\u0119 wy\u0142\u0105cznie w\u0142asnym do\u015bwiadczeniem, pocz\u0105wszy od (naprawd\u0119 lub rzekomo) straumatyzowanego dzieci\u0144stwa. To wa\u017cny g\u0142os za wolno\u015bci\u0105 w literaturze, przeciw opresji i dyktaturze algorytm\u00f3w, ustanawiaj\u0105cych sw\u00f3j u\u015bredniony obraz \u015bwiata jako jedyny obowi\u0105zuj\u0105cy.<\/p>\n<p>Ale poza tym narzucanym przeze mnie porz\u0105dkiem \u2013 luz. Smith smakuje najlepiej i m\u00f3wi najrozs\u0105dniej akurat wtedy, gdy naprawd\u0119 jej g\u0142osu potrzebujemy. Wystarczy tylko pami\u0119ta\u0107, \u017ce ju\u017c j\u0105 mamy na podor\u0119dziu.<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas<br \/>(28 08 2026)<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zadie Smith\u00a0 \u017bywa i martwa Prze\u0142o\u017cy\u0142 Justyn Hunia Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2026 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 C\u00f3\u017ce\u015b ty najlepszego uczyni\u0142, Michale z Montaigne? Sztuka (i przymus) zajmuj\u0105cego pisania esej\u00f3w niepr\u0119dko zniknie za horyzontem intelektualnym ludzko\u015bci. Nawet w epoce kr\u00f3tkich tweet\u00f3w w mediach spo\u0142eczno\u015bciowych i w nadchodz\u0105cym wieku ciemnym panoszenia si\u0119 tzw. sztucznej inteligencji i jej tz algorytm\u00f3w (z cyfrowego piek\u0142a rodem) umiej\u0119tno\u015b\u0107 tudzie\u017c ochota pisania zwartych, wi\u0119kszych form intelektualnej ekspresji pozostanie \u017cywa. Aczkolwiek zapewne mocno ograniczona w sensie ilo\u015bciowym i poznawczym. Uprawianie eseju zejdzie na margines, albowiem zajmowa\u0107 si\u0119 tym b\u0119d\u0105 ludzie, kt\u00f3rym nie zale\u017cy na popularno\u015bci, zasi\u0119gach i natychmiastowej rozpoznawalno\u015bci. A takich przecie\u017c podobno nie ma. No, prawie&#8230; W ka\u017cdym razie mniemam, i\u017c eseistyka pozostanie dyscyplin\u0105 tw\u00f3rcz\u0105 wielce przydatn\u0105 w \u017cyciu indywidualnym i zbiorowym ludzi pi\u00f3ra. Tak d\u0142ugo, jak dominowa\u0107 b\u0119dzie ch\u0119\u0107 eksponowania swego ego za po\u015brednictwem s\u0142owa drukowanego. Nie wiem, jak d\u0142ugo ta epoka jeszcze potrwa. Gdy obserwuj\u0119 (z rosn\u0105cym zadziwieniem i niesmakiem pewnym takim) radosny poch\u00f3d griot\u00f3w, influencer\u00f3w, vloger\u00f3w, standuper\u00f3w, youtuber\u00f3w, \u201erolkarzy\u201d i innych wszelkiej ma\u015bci opowiadaczy \u015bwiata &#8211; to przekonania nabieram, \u017ce drukowanie i czytanie znikn\u0105 szybciej ni\u017c znikaj\u0105 z dnia na dzie\u0144 masy globalnego\u201ekontentu\u201d, przemielone w jakim\u015b wielkim intelektualnym zderzaczu hadron\u00f3w. \u017bywi\u0119 tylko nadziej\u0119,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5678,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[221,471,5],"tags":[226],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5676"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5676"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5676\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5679,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5676\/revisions\/5679"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5678"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5676"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5676"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5676"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}