{"id":5557,"date":"2026-03-28T10:31:22","date_gmt":"2026-03-28T09:31:22","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5557"},"modified":"2026-04-21T16:57:17","modified_gmt":"2026-04-21T14:57:17","slug":"ostatni-smrek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2026\/03\/28\/ostatni-smrek\/","title":{"rendered":"Ostatni smrek"},"content":{"rendered":"\n<h3><b>Maria G\u0105sienica-Zawadzka\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5558 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/03\/gasienica-20260319-poziom-300x211.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"211\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/03\/gasienica-20260319-poziom-300x211.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/03\/gasienica-20260319-poziom-1024x722.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/03\/gasienica-20260319-poziom-768x541.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/03\/gasienica-20260319-poziom-1536x1082.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/03\/gasienica-20260319-poziom-2048x1443.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/03\/gasienica-20260319-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>Ostatni smrek <br \/>Wydawnictwo Otwarte, Krak\u00f3w 2026<\/b><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><b>Rekomendacja: 3\/7 <br \/>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/b><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><u><b>Za du\u017co, za g\u0119sto&#8230;<\/b><\/u><\/span><\/h2>\n<p>Niedobre my\u015bli, kt\u00f3re mnie nasz\u0142y po lekturze poprzedniej ksi\u0105\u017cki Maryny z G\u0105sienic\u00f3w \u2013 czyli \u201eCiemi\u0119\u017cycy\u201d (rekomendacja w tym blogu \u2013 18 lipca 2025 roku) \u2013 ze wszystkim nie odesz\u0142y, gdy odk\u0142ada\u0142em \u201eOstatniego smreka\u201d. Nadal mniemam, i\u017c pisarskie ambicje pani G\u0105sienicy-Zawadzkiej nie pokrywaj\u0105 si\u0119 (w sensie: s\u0105 jednak wi\u0119ksze&#8230;) z jej czysto intelektualn\u0105 sprawno\u015bci\u0105 wartkiego, niezak\u0142\u00f3conego niczym opowiadania. Sk\u0142ama\u0142bym wszak\u017ce nie\u017cyczliwie, gdybym utrzymywa\u0142, i\u017c przez te kilka ostatnich miesi\u0119cy jej ambicje i sprawno\u015bci nie zbli\u017cy\u0142y si\u0119 ku sobie. Bo zbli\u017cy\u0142y si\u0119 wyra\u017anie \u2013 g\u0142\u00f3wnie za spraw\u0105 doskonalenia prozatorskiej <i>praxis<\/i>&#8230;<\/p>\n<p>No c\u00f3\u017c \u2013 bieg\u0142o\u015bci w konfabulowaniu (w pozytywnym sensie!) pani G\u0105sienicy odm\u00f3wi\u0107 nie mo\u017cna \u017cadn\u0105 miar\u0105. Pomys\u0142 wykreowania g\u00f3ralskiego sprzysi\u0119\u017cenia, maj\u0105cego na celu \u201eodceprzenie\u201d, <i>per fas et nefas,<\/i> Ko\u015bcieliska \u2013 jednej z najpi\u0119kniejszych wsi podtatrza\u0144skich \u2013 by przywr\u00f3ci\u0107 naturalny porz\u0105dek rzeczy (znaczy wedle plemiennej, g\u00f3ralskiej woli) i odzyska\u0107 rodzime pejza\u017ce \u2013 wydaje si\u0119 by\u0107 cokolwiek naiwny. Nawet po \u201euzbrojeniu\u201d intrygi w nieodzowny na Podhalu aspekt ekonomiczny (ech, te dutki&#8230;) sprawa nie wygl\u0105da szczeg\u00f3lnie wiarygodnie. Lecz przecie\u017c nie o to chodzi&#8230; To kwestia \u015blebody imaginacyjnej \u2013 autorce wolno stworzy\u0107 figur\u0119 ideowo zmotywowanego autochtona, kt\u00f3ry chce si\u0119 pozby\u0107 przybysz\u00f3w \u2013 w imi\u0119 wierno\u015bci prawom i obyczajom przodk\u00f3w. W skomercjalizowanym do cna tubylczym \u015bwiecie wygl\u0105da to wprawdzie wyj\u0105tkowo anachronicznie (a mo\u017ce nawet groteskowo), ale mie\u015bci si\u0119 w granicach prozatorskiej poprawno\u015bci i dopuszczalno\u015bci fabularnej. Tyle \u017ce ledwo, ledwo&#8230; I ta \u201eledwo\u015b\u0107\u201d nakazuje uwa\u017cniej przygl\u0105da\u0107 si\u0119 machinacjom interpersonalnym wprowadzanym w tok narracji przez autork\u0119. Innymi s\u0142owy: g\u00f3ral (nawet po przej\u015bciach kryminalno-penitencjarnych) wymy\u015blony z misj\u0105 oczyszczenia ko\u015bcieliskich polan i hal (przy pomocy ognia, szanta\u017cu i zbrodni) ze szkodliwego elementu nap\u0142ywowego, domaga si\u0119 wzmo\u017conej uwagi czytelniczej (mo\u017ce nawet zdrowym zaprawionej sceptycyzmem) \u2013 a to z racji wysokiego nieprawdopodobie\u0144stwa egzystencjalnego motyw\u00f3w. Uwierzy\u0142bym bez trudu, gdyby o ojcowizn\u0119 chodzi\u0142o \u2013 wszak\u017ce z zamiarem pobudowania kolejnego pensjonatu, knajpy, wyci\u0105gu czy parkingu wysokop\u0142atnego. Ale dla ideologicznej czysto\u015bci? Dla s\u0105siedztwa wolnego od ceperskiego smrodu? Dla powrotu do tradycyjnych plemiennych warto\u015bci tudzie\u017c imponderabili\u00f3w? No nie \u2013 bo to naiwne i fa\u0142szywe, to ca\u0142e tango Anawa&#8230; W pazernego g\u00f3rala uwierz\u0119 \u0142atwo, w szlachetnego harcownika tradycji \u2013 nie. Prosz\u0119 o wybaczenie, pani Maryno z G\u0105sienic\u00f3w, ale fantazja te\u017c ma swoje granice.<\/p>\n<p>No i te \u015bwierki gonne, strzeliste, czci\u0105 otaczane r\u00f3wn\u0105 starym totemom i b\u00f3stwom. To oczywi\u015bcie fikcja kompletna, produkt nieokie\u0142znanej wyobra\u017ani autorki&#8230; W s\u0142owia\u0144skim panteonie (sk\u0105din\u0105d nad wyraz s\u0142abo rozpoznanym i opisanym przez etnolog\u00f3w \u2013 w por\u00f3wnaniu do r\u00f3wnoczesnych struktur wierze\u0144 celtyckich, germa\u0144skich i norma\u0144skich) istniej\u0105 b\u00f3stwa i inne ni\u017cszej rangi figury transcendentalne, powi\u0105zane z drzewami lub wr\u0119cz z nimi uto\u017csamiane \u2013 osobliwie z d\u0119bami, buczyn\u0105 i w\u0142a\u015bnie smrekami; ba, nawet przydomowe jab\u0142onki i leszczynowe gaje maj\u0105 swoje duszki opieku\u0144cze, czasem rozci\u0105gaj\u0105ce sw\u0105 moc i na ludzi z s\u0105siedztwa. Ale niczego takiego jak nordycki Yggdrasil (\u015bwi\u0119ty jesion) \u2013 wszechogarniaj\u0105cy i fundamentalny \u2013 w s\u0142owia\u0144skiej mitologii nie by\u0142o. W jej g\u00f3ralskiej mutacji tako\u017c \u2013 na pewno.<\/p>\n<p>Wi\u0119c autochtona z Ko\u015bcieliska, oddaj\u0105cego bosk\u0105 cze\u015b\u0107 smrekowi gdzie\u015b na polanie pobok Kosarzysk i Magury Witowskiej \u2013 zamiast gorliwie modli\u0107 si\u0119 do wszystkich stan\u00f3w skupienia chrze\u015bcija\u0144skiego Boga \u2013 trudno mi sobie wyobrazi\u0107; autorka chyba przekroczy\u0142a granic\u0119 prawdopodobie\u0144stwa fabularnego. Granic\u0119 zborno\u015bci narracyjnej&#8230; I granic\u0119 potrzeb, wyznaczan\u0105 przez brzytw\u0119 Ockhama. Idzie bowiem o to, i\u017c historia wyznawc\u00f3w \u015bwi\u0119tego smreka jest w warstwie fabularnej dobrej (samowystarczalnej sk\u0105din\u0105d!) intrygi kryminalnej obmy\u015blonej przez autork\u0119 (zorganizowana grupa przest\u0119pcza, \u201ekolekcjonuj\u0105ca\u201d atrakcyjne dzia\u0142ki na Podtatrzu \u2013 z pobudek ekonomicznych na r\u00f3wni z potrzeb\u0105 zaprowadzenia sprawiedliwo\u015bci i tradycyjnego porz\u0105dku plemiennego) ca\u0142kowicie zb\u0119dna. Bo to inne historie s\u0105, a ka\u017cda z nich zas\u0142uguje na osobne opowiadanie. Pani Mario \u2013 wi\u0119cej dyscypliny narracyjnej i wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015bci; jest pani zbyt rozrzutna.<\/p>\n<p>Z drugiej wszelako strony z pewn\u0105 tak\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105, podszlifowan\u0105 przez wieloletnie i wielokrotne \u201eobserwacje uczestnicz\u0105ce\u201d, mog\u0119 sobie wyobrazi\u0107 figur\u0119 miejscowego g\u00f3rala \u2013 osobliwie za\u015b uprzywilejowanego mieszka\u0144ca (jednego z circa trzech tysi\u0119cy) Wsp\u00f3lnoty Le\u015bnej Uprawnionych O\u015bmiu Wsi \u2013 szczeg\u00f3lnej struktury prawa w\u0142asno\u015bci nad trzema tysi\u0105cami hektar\u00f3w las\u00f3w i polan w tatrza\u0144skich dolinach \u2013 Chocho\u0142owskiej i Lejowej; widz\u0119 go, jak idzie w las, a pi\u00f3rko sie mu migoce, on zasie patrzy na smreki z czu\u0142o\u015bci\u0105 i oddaniem. Jeno miast boja\u017ani bo\u017cej w oczkach migaj\u0105 mu cyferki kalkulatora (wyskalowanego w dutkach naturalnie), obliczaj\u0105cego, ile kubik\u00f3w desek da si\u0119 przetrze\u0107 z tego \u015bwierczka w tartaku, albo ile p\u0142az na cha\u0142up\u0119 da si\u0119 wyci\u0105\u0107 z pnia po zwaleniu. I to jest ta moc&#8230; Zreszt\u0105 wystarczy popatrze\u0107 na \u0142ysiej\u0105ce pod drwalskimi siekierami i pi\u0142ami zbocza Komin\u00f3w Tylkowych, Starej Roboty, Jarz\u0105bczej, Iwaniackiej prze\u0142\u0105czki czy p\u0142a\u015bni podle Mnich\u00f3w za schroniskiem Blaszy\u0144skiego. Najt\u0119\u017cszy halny wiatr by tak sobie nie porz\u0105dzi\u0142&#8230;<\/p>\n<p>I to by by\u0142o na tyle w kwestii \u015bwi\u0119tych smrek\u00f3w. P\u00f3ki jeszcze stoj\u0105 \u2013 bo gdy wszystkie zer\u017cn\u0105 (a nast\u0105pi to szybko \u2013 ani si\u0119 nie obejrz\u0105), a mieszka\u0144cy o\u015bmiu uprawnionych wsi obudz\u0105 si\u0119 z r\u0105czkami w nocnikach. Wtedy ch\u0142opcy rzuc\u0105 si\u0119 z ciupa\u017ckami na siebie nawzajem, szukaj\u0105c winnych (czytaj: najsilniej wzbogaconych na \u015bci\u0119ciu lasu). Wybaczcie t\u0119 dygresj\u0119 \u2013 jako wyzbyty z\u0142udze\u0144 bywalec (ponad sze\u015b\u0107dziesi\u0105t lat \u2013 i to nader intensywnie) tamtych stron nie mog\u0142em si\u0119 powstrzyma\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Reszta narracji pani G\u0105sienicy wydaje si\u0119 w porz\u0105dku. C\u00f3\u017c jednak z tego, skoro g\u0142\u00f3wna jej o\u015b szwankuje? Oczywi\u015bcie \u2013 mo\u017cemy si\u0119 cieszy\u0107 pobocznymi drobiazgami, zakopia\u0144skimi didaskaliami i tzw. klimatem og\u00f3lnym tudzie\u017c \u201eobsad\u0105\u201d podstawowych postaci intrygi. W roli pierwszoplanowej, prowadz\u0105cej \u015bledztwo i wi\u0105\u017c\u0105cej w\u0105tki, pani G\u0105sienica obsadzi\u0142a niejak\u0105 Jag\u0119 Biernack\u0105 \u2013 trzydziestoletni\u0105 dziennikark\u0119, zatrudnion\u0105 w lokalnym \u201eTygodniku Podhala\u0144skim\u201d (ta gazeta istnieje naprawd\u0119 i dobrze si\u0119 ma; nie wiem tylko, czy jej wydawcy Jerzemu Jureckiemu spodoba si\u0119 lekko satyryczny i nieco zgry\u017aliwy portrecik tygodnika), obci\u0105\u017con\u0105 traumatycznymi zasz\u0142o\u015bciami, ale powoli wydobywaj\u0105c\u0105 si\u0119 na spokojne, ustabilizowane wody prowincjonalnej zakopia\u0144skiej egzystencji (dzi\u0119ki mi\u0119dzy innymi obiecuj\u0105cemu narzecze\u0144stwu z Arturem &#8211; lokalnym policjantem). Towarzysz\u0105 jej dwaj \u201eskrzyd\u0142owi\u201d: Marcin \u2013 m\u0142ody wikary z ko\u015bcieliskiej parafii, ksi\u0105dz w miar\u0119 nowoczesny, wszelako ogarni\u0119ty mani\u0105 nawracania (i smakosz owocowych \u017celk\u00f3w) \u2013 oraz Kuba \u2013 tajemniczy fotoreporter z redakcji \u201eTygodnika\u201d&#8230; Z drugiej za\u015b strony niezwykle udane, cho\u0107 mo\u017ce nieco przerysowane w swym demonizmie wydaj\u0105 si\u0119 figury protagonist\u00f3w tych trojga muszkieter\u00f3w \u015bledczych \u2013 g\u0142\u00f3wny czarny charakter G\u00f3ral i jego pomagier, syryjski (tak, tak!) zabijaka Halny.<\/p>\n<p>Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, i\u017c pani G\u0105sienica-Zawadzka robi ludzi lepiej ni\u017c robi intryg\u0119. Nawet na drugim i trzecim planie postacie s\u0105 dopracowane i wiarygodne. Nawet zaludniaj\u0105ce t\u0142o figurynki do jednorazowego u\u017cytku sprawiaj\u0105 wra\u017cenie przemy\u015blanych. To umiej\u0119tno\u015b\u0107 kreacyjna niezbyt cz\u0119sto pojawiaj\u0105ca si\u0119 u nas na prozatorskim rynku. I w tym sensie wielce obiecuj\u0105ca; mo\u017ce bowiem oznacza\u0107, i\u017c nasza autorka (je\u015bli talent do robienia ludzi zachowa) ponownie wzniesie si\u0119 tak\u017ce na wy\u017cyny sztuki opowiadania \u2013 cho\u0107by por\u00f3wnywalne z osi\u0105gni\u0119ciem w debiutanckim \u201eGniewie halnego\u201d. Niczego wi\u0119cej od niej nie oczekuj\u0119. Szcz\u0119\u015bliwie zreszt\u0105 wygl\u0105da na to, i\u017c pani Maryna z G\u0105sienic\u00f3w nie da si\u0119 odwie\u015b\u0107 nikomu od zamiaru pisania prozy kryminalno-sensacyjnej. Taki ma plan na \u017cycie. Mo\u017ce si\u0119 tak zdarzy\u0107, \u017ce czytelnicy j\u0105 i jej pisarstwo polubi\u0105 i wespr\u0105. Czemu z ca\u0142\u0105 \u017cyczliwo\u015bci\u0105 sekunduj\u0119 i czego oczekuj\u0119&#8230; Tylko niech pani dobrze przemy\u015bli dylemat brzytwy Ockhama!<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas <br \/>(28 03 2026)<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maria G\u0105sienica-Zawadzka\u00a0 Ostatni smrek Wydawnictwo Otwarte, Krak\u00f3w 2026 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Za du\u017co, za g\u0119sto&#8230; Niedobre my\u015bli, kt\u00f3re mnie nasz\u0142y po lekturze poprzedniej ksi\u0105\u017cki Maryny z G\u0105sienic\u00f3w \u2013 czyli \u201eCiemi\u0119\u017cycy\u201d (rekomendacja w tym blogu \u2013 18 lipca 2025 roku) \u2013 ze wszystkim nie odesz\u0142y, gdy odk\u0142ada\u0142em \u201eOstatniego smreka\u201d. Nadal mniemam, i\u017c pisarskie ambicje pani G\u0105sienicy-Zawadzkiej nie pokrywaj\u0105 si\u0119 (w sensie: s\u0105 jednak wi\u0119ksze&#8230;) z jej czysto intelektualn\u0105 sprawno\u015bci\u0105 wartkiego, niezak\u0142\u00f3conego niczym opowiadania. Sk\u0142ama\u0142bym wszak\u017ce nie\u017cyczliwie, gdybym utrzymywa\u0142, i\u017c przez te kilka ostatnich miesi\u0119cy jej ambicje i sprawno\u015bci nie zbli\u017cy\u0142y si\u0119 ku sobie. Bo zbli\u017cy\u0142y si\u0119 wyra\u017anie \u2013 g\u0142\u00f3wnie za spraw\u0105 doskonalenia prozatorskiej praxis&#8230; No c\u00f3\u017c \u2013 bieg\u0142o\u015bci w konfabulowaniu (w pozytywnym sensie!) pani G\u0105sienicy odm\u00f3wi\u0107 nie mo\u017cna \u017cadn\u0105 miar\u0105. Pomys\u0142 wykreowania g\u00f3ralskiego sprzysi\u0119\u017cenia, maj\u0105cego na celu \u201eodceprzenie\u201d, per fas et nefas, Ko\u015bcieliska \u2013 jednej z najpi\u0119kniejszych wsi podtatrza\u0144skich \u2013 by przywr\u00f3ci\u0107 naturalny porz\u0105dek rzeczy (znaczy wedle plemiennej, g\u00f3ralskiej woli) i odzyska\u0107 rodzime pejza\u017ce \u2013 wydaje si\u0119 by\u0107 cokolwiek naiwny. Nawet po \u201euzbrojeniu\u201d intrygi w nieodzowny na Podhalu aspekt ekonomiczny (ech, te dutki&#8230;) sprawa nie wygl\u0105da szczeg\u00f3lnie wiarygodnie. Lecz przecie\u017c nie o to chodzi&#8230; To kwestia \u015blebody imaginacyjnej \u2013 autorce wolno stworzy\u0107 figur\u0119 ideowo zmotywowanego autochtona, kt\u00f3ry chce si\u0119&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5559,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[5,363,236],"tags":[463],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5557"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5557"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5557\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5589,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5557\/revisions\/5589"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5559"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5557"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5557"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5557"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}