{"id":5517,"date":"2026-02-14T14:21:34","date_gmt":"2026-02-14T13:21:34","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5517"},"modified":"2026-02-14T14:21:35","modified_gmt":"2026-02-14T13:21:35","slug":"glos-z-piekla","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2026\/02\/14\/glos-z-piekla\/","title":{"rendered":"G\u0142os z piek\u0142a"},"content":{"rendered":"\n<h3><b>Marek Krajewski\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5518 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/02\/krajewski-glos-20251029-poziom-300x221.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"221\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/02\/krajewski-glos-20251029-poziom-300x221.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/02\/krajewski-glos-20251029-poziom-1024x753.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/02\/krajewski-glos-20251029-poziom-768x565.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/02\/krajewski-glos-20251029-poziom-1536x1130.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/02\/krajewski-glos-20251029-poziom-2048x1506.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/02\/krajewski-glos-20251029-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/><\/b><b>G\u0142os z piek\u0142a <br \/><\/b><b>Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2025<\/b><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><b>Rekomendacja: 3\/7 <br \/><\/b><b>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/b><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><u><b>Demon te\u017c cz\u0142owiek&#8230;<\/b><\/u><\/span><\/h2>\n<p>Archipelag ksi\u0105g grozy i zagadek, sporz\u0105dzany przez mistrza Marka, wci\u0105\u017c jest <i>in statu nascendi<\/i>, ale tempo przyrostu wyra\u017anie przyspiesza. R\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 gatunkowa te\u017c si\u0119 zag\u0119szcza. Dwa r\u00f3wnoleg\u0142e \u201etwory\u201d prozatorskie \u2013 \u0141a\u0144cuch Mocka i Wyspy Popielskie \u2013 rosn\u0105 mniej wi\u0119cej jednakowo, wypi\u0119trzaj\u0105c si\u0119 w rytmie zaburze\u0144 tektonicznych dna; gdzie\u015b na uboczu zaleg\u0142y trzy (na razie zapewne) wysepki o innej proweniencji \u2013 \u0142adne i nieszkodliwe. A insularny \u0141a\u0144cuch Mocka nabrzmia\u0142 gdzie\u015b stronami i tak pocz\u0105\u0142 si\u0119 prawdziwy spin-off, czyli poboczny w\u0105tek koralowych atoli Herberta Anwaldta (dotychczas jedna, ale pewnie przyro\u015bnie ich wi\u0119cej). Koordynat\u00f3w nie podaj\u0119 \u2013 niech si\u0119 o dane do nawigacji martwi\u0105 wydawcy.<\/p>\n<p>Wa\u017cne jest, \u017ce przygody Herberta Anwaldta otwieraj\u0105 nowe mo\u017cliwo\u015bci penetracyjne dla prozy Krajewskiego \u2013 a to z uwagi na wykszta\u0142cenie, pewne osobiste predyspozycje i publiczny kontekst egzystowania wykreowanej pieczo\u0142owicie figury m\u0142odego adepta psychiatrii. Nasz ulubiony autor, wyra\u017anie w tej chwili skr\u0119caj\u0105cy od rekonstrukcyjnej powie\u015bci kryminalnej ku prozie grozy, horroru i epatowania wywalonymi na wierzch bebechami \u2013 oczywi\u015bcie \u0142apie mocny wiatr w \u017cagle. I szparko nawiguje w stron\u0119 z\u0142owieszczej literatury koszmaru. Ile w tym jest autentycznej potrzeby ducha, a ile zad\u0119cia <i>pour <\/i><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><i>\u00e9<\/i><\/span><i>pater les bourgeois<\/i> \u2013 nie wiem; domy\u015blam si\u0119 tylko, ale z domys\u0142em tym nie wyst\u0105pi\u0119 publicznie. Jeszcze&#8230;<\/p>\n<p>Horror jest wszak\u017ce naturalnym \u015brodowiskiem maestro Krajewskiego \u2013 taki klasyczny, regularny, z udzia\u0142em tylko czynnika ludzkiego, bez nadprzyrodzonych machinacji i fantazji \u2013 jak na racjonalnego \u0142acinnika przysta\u0142o. Cz\u0142owiek bowiem potrafi unie\u015b\u0107 tyle samoistnego, irracjonalnego z\u0142a, \u017ce \u017cadna ingerencja magiczna czy transcendentalna nie jest potrzebna. Owszem: umie Krajewski wprowadzi\u0107 do narracji pierwiastki pozazmys\u0142owe, z pozoru nadprzyrodzone, natury demonicznej i psychiatrycznej zgo\u0142a. Ale wszak\u017ce na nich nie poprzestaje \u2013 na ko\u0144cu rozum wygrywa albo przynajmniej wychodzi na swoje <i>status quo ante<\/i>. Albo niewiele traci&#8230;<\/p>\n<p>\u201eG\u0142os z piek\u0142a\u201d jest na poz\u00f3r klasycznym horrorem gotyckim z wszelkimi atrybutami grozy i zgrozy, jakie tylko mo\u017cna wcisn\u0105\u0107 w narracj\u0119 \u2013 lecz zarazem jest podr\u0119cznikowym, wzorcowym kompendium policyjnej rutyny skutecznego obchodzenia si\u0119 z przest\u0119pczymi pr\u00f3bami wytworzenia paranormalnej iluzji, inscenizacji maskuj\u0105cej prawdziwe zbrodnie. Zdaniem bowiem policyjnych ekspert\u00f3w i do\u015bwiadczonych praktyk\u00f3w, w obszarze zbrodni nie istniej\u0105 i nie dzia\u0142aj\u0105 zjawiska paranormalne, nadprzyrodzone ani demoniczne. Za wszystkim stoi cz\u0142owiek. Si\u0142y transcendentalne nie dokonuj\u0105 zbrodni. Bo nie maj\u0105 \u2013 czego? Przepraszam za dwuznaczno\u015b\u0107: si\u0142y nie maj\u0105. Wi\u0119cej w nich imaginacji ni\u017c mechaniki. Chocia\u017c <i>spiritus flat ubi vult<\/i>, to nie jest on le\u015bmianowskim Dusio\u0142kiem, i\u017cby m\u00f3g\u0142 z \u017cywej jednostki kadawera wyprodukowa\u0107. Chyba \u017ce jednostka dok\u0142adnie przestraszona sama z siebie wykopyrtnie si\u0119 na zawa\u0142. Z\u0142o immanentne zatem, je\u015bli d\u0105\u017cy do zbrodni, musi sobie wprz\u00f3dy wynaj\u0105\u0107 po\u015brednika \u2013 najlepiej cz\u0142owieka, bo takowy przynajmniej gwarantuje skuteczno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c to \u2013 policja swoje wie i nie da si\u0119 sprowadzi\u0107 na manowce transcendentalizmu. Jest zbrodnia realna \u2013 to i sprawca realny si\u0119 znajdzie. Tak by\u0142o, jest i b\u0119dzie. Wi\u0119c i w Breslau roku pa\u0144skiego tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set dwudziestego pi\u0105tego nie mog\u0142o by\u0107 inaczej. Tote\u017c gdy radca kryminalny M<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>hlhaus, szef biura kryminalnego wroc\u0142awskiego prezydium policji, zleci\u0142 swemu podw\u0142adnemu, komisarzowi Eberhardowi Mockowi, zaj\u0119cie si\u0119 pewn\u0105 delikatn\u0105 i dyskretn\u0105 misj\u0105 wyjazdow\u0105 w Legnicy \u2013 sprawy winny potoczy\u0107 si\u0119 regulaminowo i konwencjonalnie, by oczywi\u015bcie nie rzec, i\u017c rutynowo, schematycznie, wedle sprawdzonej pragmatyki \u015bledczej. Wi\u0119c na wst\u0119pie mo\u017ce ma\u0142e przes\u0142uchanka z mordobiciem, jaka\u015b rewizja z demolk\u0105, niewielka prowokacja, mo\u017ce areszt wydobywczy do sp\u00f3\u0142ki z uporczyw\u0105 inwigilacj\u0105&#8230;. Okoliczno\u015bci przyrody sprzyja\u0142yby takiej procedurze: lasy, bagna, jaki\u015b pa\u0142ac, w kt\u00f3rym straszy, folwarki zaludnione przez resztki rdzennej ludno\u015bci \u015bl\u0105skiej, czyli tzw. Wasserpolak\u00f3w, dziwaczna sekta dzikog\u0142owc\u00f3w, oddaj\u0105ca cze\u015b\u0107 demonom, a wok\u00f3\u0142 epidemia cholery. Ale nie \u2013 nic nie idzie utartym, sprawdzonym torem. W sprawie poszukiwania Luizy, zaginionej \u017cony hrabiego Williama von Babbitza z maj\u0105tku Czerniewice podle Legnicy policyjna rutyna zdaje si\u0119 na nic&#8230;<\/p>\n<p>Tygodniami \u015bledztwo stoi w miejscu, a do tego dziwne, niewyt\u0142umaczalne przypadki pog\u0142\u0119biaj\u0105 chaos wok\u00f3\u0142 familii Babbitz\u00f3w \u2013 a to ginie nadworny psychiatra, a to Anna \u2013 c\u00f3reczka Luizy i Williama \u2013 popada w ob\u0142\u0119d, wygl\u0105daj\u0105cy jak op\u0119tanie przez demony, wobec czego skutecznym wydaje si\u0119 zastosowanie egzorcyzm\u00f3w&#8230; W tej sytuacji Mock, cholernie zaj\u0119ty inn\u0105 piln\u0105 spraw\u0105 kryminaln\u0105 we Wroc\u0142awiu, wesp\u00f3\u0142 ze swym sponsorem i bryd\u017cowym partnerem, astrologiem V<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f6<\/span>llingerem (sk\u0105din\u0105d bratem nieszcz\u0119snego von Babbitza), postanowi\u0142 zainstalowa\u0107 w samym \u015brodku intrygi swego agenta \u2013 doktoranta psychiatrii z Tybingi i bliskiego wsp\u00f3\u0142pracownika policji kryminalnej, niejakiego Herberta Anwaldta \u2013 jako lekarza mog\u0105cego pom\u00f3c rzekomo nawiedzanej przez diab\u0142a Annie.<\/p>\n<p>No i to by\u0142 oczekiwany przez wszystkich (czytelnik\u00f3w Krajewskiego te\u017c) prze\u0142om w bulwie \u2013 to znaczy w \u015bledztwie. Ale o tym ani s\u0142owa \u2013 mamy wszak umow\u0119 o dyskrecji narracyjnej. Czego w tej chwili bardzo \u017ca\u0142uj\u0119&#8230; Ju\u017c cho\u0107by prosty opis germa\u0144skiej (albo mo\u017ce celtyckiej) tortury polegaj\u0105cej na zamieszkaniu we wsp\u00f3lnym jutowym worku ofiary, w\u015bciek\u0142ego kota, pyskatego koguta i podnieconej \u017cmii \u2013 przyda\u0142by dramatyzmu tej rekomendacji. Zaiste \u2013 wyobra\u017ania Krajewskiego mog\u0142aby da\u0107 si\u0119 we znaki nawet przygotowanym na najgorsze (najlepsze?) smakoszom horroru&#8230; \u017be ju\u017c nie wspomn\u0119 o mi\u0119sistych relacjach z nawiedze\u0144 panny Anny przez piekielne demony. Krajewski bardzo udanie powraca do swego mistrzostwa fabularnego, manifestowanego w licznych dzie\u0142ach z cyklu o Mocku \u2013 ale nie tylko tam.<\/p>\n<p>Mnie osobi\u015bcie najbardziej ucieszy\u0142 powr\u00f3t fabularny (drugoplanowy \u2013 ale co tam&#8230;) wiernych towarzyszy policyjnych przyg\u00f3d Mocka (i zarazem filar\u00f3w porz\u0105dku w jego <i>universum<\/i>), czyli pan\u00f3w Wirtha i Zupitzy. Ich udzia\u0142 w ca\u0142ej intrydze jest doprawdy ozdob\u0105 akcji tego opowiadania &#8211; jak klasyczne cameo w filmach \u2013 czyli kr\u00f3tkie, ale znacz\u0105ce dla urody samej narracji pojawienie si\u0119 celebryty w roli epizodycznej. Panie Marku \u2013 prosz\u0119 o wi\u0119cej udzia\u0142u Wirtha i Zupitzy w kolejnych pana realizacjach horrorowo-kryminalnych \u2013 je\u015bli \u0142aska!<\/p>\n<p>\u201eG\u0142os z piek\u0142a\u201d zwiastuje powr\u00f3t Krajewskiego do korzeni \u2013 czyli porz\u0105dnej powie\u015bci grozy i zarazem rekonstruuj\u0105cej zaprzesz\u0142y \u015bwiat zbrodni. A to jest specjalno\u015b\u0107 autora i jego firmowa oferta na rynku. Za\u015b Herbert Anwaldt ma ogromny potencja\u0142 rozwojowy w sensie nie tylko kryminologicznym, ale tak\u017ce literackim \u2013 m\u0142ody psychiatra z doktoratem na s\u0142u\u017cbie w policji na prowincji to niezwyk\u0142a rzadko\u015b\u0107 w realiach lat dwudziestych ubieg\u0142ego stulecia. Co stwarza pisarzowi wiele nowych mo\u017cliwo\u015bci kreacyjnych i narracyjnych w kontynuacji policyjnego cyklu o Mocku z przyleg\u0142o\u015bciami. Czekajmy zatem cierpliwie, a\u017c Krajewski si\u0119 wywi\u0105\u017ce&#8230;<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas <br \/><\/b><b>(14 02 2026)<\/b><\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> Z pewn\u0105 tak\u0105 przykro\u015bci\u0105, sk\u0105din\u0105d wynikaj\u0105c\u0105 z niezachwianej dot\u0105d wiary w g\u0142\u0119bi\u0119 i rozleg\u0142o\u015b\u0107 erudycji Marka Krajewskiego, pozwalam sobie zwr\u00f3ci\u0107 jego uwag\u0119 na b\u0142\u0119dne u\u017cycie s\u0142owa \u201esensat\u201d. Na stronie 129 pojawia si\u0119 ono w rozmowie Herberta Anwaldta z Helmutem V<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f6<\/span>llingerem. <i>\u201e- Pa\u0144ska propozycja jest bardzo hojna i bardzo interesuj\u0105ca, ale tylko dla kogo\u015b, kto goni za sensacj\u0105. <\/i><i><b>A ja nie jestem sensatem<\/b><\/i><i>.\u201d<\/i> Ot\u00f3\u017c to&#8230; Zreszt\u0105 s\u0142owo <b>\u201esensat\u201d<\/b> pojawia si\u0119 w tek\u015bcie jeszcze kilka razy, w podobnych, je\u015bli nie identycznych kontekstach. Ta konsekwencja definicyjna ka\u017ce mniema\u0107, i\u017c Marek Krajewski uwa\u017ca sensata za kogo\u015b, kto goni za sensacj\u0105 \u2013 innymi s\u0142owy sensat to \u0142owca sensacji, poszukiwacz zdarze\u0144 niezwyk\u0142ych, afer i awantur. Ale to nieprawda, to b\u0142\u0105d w zasadzie dyskwalifikuj\u0105cy kogo\u015b, kto ma sobie za cnot\u0119 (i j\u0105 piel\u0119gnuje) posiadanie gruntownego klasycznego wykszta\u0142cenia. Panie Marku \u2013 w sensie najzupe\u0142niej \u015bcis\u0142ym sensat to osobnik wyalienowany, wyobcowany. Natomiast w bardziej kolokwialnym znaczeniu to osoba przesadnie powa\u017cna, poniek\u0105d m\u0119drkuj\u0105ca \u2013 ale nie ostentacyjnie, nie manifestacyjnie w \u017cadnym razie. Czyli dok\u0142adnie odwrotnie, ni\u017c pan by\u0142 \u0142askaw mniema\u0107. A przecie\u017c zna pan \u0142acin\u0119; w tym j\u0119zyku <i>sensatus<\/i> to po prostu obdarzony rozumem&#8230; Lecz c\u00f3\u017c \u2013 takie bywaj\u0105 losy s\u0142\u00f3w rzadkich.<\/p>\n<p>Podobny los spotka\u0142 s\u0142owo \u201espolegliwy\u201d &#8211; wymy\u015blone przez Tadeusza Kotarbi\u0144skiego. Pierwotnie \u201espolegliwy opiekun\u201d znaczy\u0142 kogo\u015b, na kim mo\u017cna polega\u0107. Lecz ni st\u0105d, ni zow\u0105d \u201espolegliwy\u201d kolokwialnie we wsp\u00f3\u0142czesnej polszczy\u017anie oznacza kogo\u015b, kto godzi si\u0119 \u0142atwo na wszystko i bez protest\u00f3w, ulegle przystaje na cudze opinie&#8230; Ale o tym to pan zapewne s\u0142ysza\u0142, panie Marku \u2013 nieprawda\u017c? <b>TS.<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marek Krajewski\u00a0 G\u0142os z piek\u0142a Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2025 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Demon te\u017c cz\u0142owiek&#8230; Archipelag ksi\u0105g grozy i zagadek, sporz\u0105dzany przez mistrza Marka, wci\u0105\u017c jest in statu nascendi, ale tempo przyrostu wyra\u017anie przyspiesza. R\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 gatunkowa te\u017c si\u0119 zag\u0119szcza. Dwa r\u00f3wnoleg\u0142e \u201etwory\u201d prozatorskie \u2013 \u0141a\u0144cuch Mocka i Wyspy Popielskie \u2013 rosn\u0105 mniej wi\u0119cej jednakowo, wypi\u0119trzaj\u0105c si\u0119 w rytmie zaburze\u0144 tektonicznych dna; gdzie\u015b na uboczu zaleg\u0142y trzy (na razie zapewne) wysepki o innej proweniencji \u2013 \u0142adne i nieszkodliwe. A insularny \u0141a\u0144cuch Mocka nabrzmia\u0142 gdzie\u015b stronami i tak pocz\u0105\u0142 si\u0119 prawdziwy spin-off, czyli poboczny w\u0105tek koralowych atoli Herberta Anwaldta (dotychczas jedna, ale pewnie przyro\u015bnie ich wi\u0119cej). Koordynat\u00f3w nie podaj\u0119 \u2013 niech si\u0119 o dane do nawigacji martwi\u0105 wydawcy. Wa\u017cne jest, \u017ce przygody Herberta Anwaldta otwieraj\u0105 nowe mo\u017cliwo\u015bci penetracyjne dla prozy Krajewskiego \u2013 a to z uwagi na wykszta\u0142cenie, pewne osobiste predyspozycje i publiczny kontekst egzystowania wykreowanej pieczo\u0142owicie figury m\u0142odego adepta psychiatrii. Nasz ulubiony autor, wyra\u017anie w tej chwili skr\u0119caj\u0105cy od rekonstrukcyjnej powie\u015bci kryminalnej ku prozie grozy, horroru i epatowania wywalonymi na wierzch bebechami \u2013 oczywi\u015bcie \u0142apie mocny wiatr w \u017cagle. I szparko nawiguje w stron\u0119 z\u0142owieszczej literatury koszmaru. Ile w tym jest autentycznej potrzeby ducha, a ile zad\u0119cia pour \u00e9pater&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5519,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[301,306,5,363],"tags":[54],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5517"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5517"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5517\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5520,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5517\/revisions\/5520"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5519"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5517"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5517"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5517"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}