{"id":5481,"date":"2026-01-17T21:47:00","date_gmt":"2026-01-17T20:47:00","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5481"},"modified":"2026-04-16T16:29:21","modified_gmt":"2026-04-16T14:29:21","slug":"wankowicz-zycie-na-kraterze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2026\/01\/17\/wankowicz-zycie-na-kraterze\/","title":{"rendered":"Wa\u0144kowicz. \u017bycie na kraterze"},"content":{"rendered":"\n<h3><b>\u0141ukasz Garbal\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5540 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wankowicz-20251222-poziom-300x214.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"214\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wankowicz-20251222-poziom-300x214.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wankowicz-20251222-poziom-1024x730.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wankowicz-20251222-poziom-768x547.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wankowicz-20251222-poziom-1536x1094.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wankowicz-20251222-poziom-2048x1459.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/wankowicz-20251222-poziom-50x36.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>Wa\u0144kowicz. \u017bycie na kraterze <br \/>Wydawnictwo Czarne, Wo\u0142owiec 2025<\/b><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><b>Rekomendacja: 4\/7 <br \/>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/b><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #0000ff;\"><u><b>Jednego takiego tylko mieli\u015bmy&#8230;<\/b><\/u><\/span><\/h2>\n<p>Mia\u0142em w swym \u017cyciu czytelniczym i zawodowym kr\u00f3tki (to chyba dobrze) okres fascynacji Wa\u0144kowiczem \u2013 w p\u00f3\u017anych latach 60. i potem 70. ubieg\u0142ego wieku. Seryjnie kupowa\u0142em i poch\u0142ania\u0142em tomy dzie\u0142 pisarza, wydawane wtedy przez PIW, a gdyby nie serdeczna znajomo\u015b\u0107, a w zasadzie przyja\u017a\u0144 (dziedziczona z ojca na syna) z najwybitniejszym \u0142\u00f3dzkim ksi\u0119garzem tamtej epoki, Janem Giera\u0144czykiem z \u201ePegaza\u201d, ksi\u0105g znanych pod tytu\u0142ami \u201ePrzez cztery klimaty\u201d oraz \u201eKarafka La Fontaine&#8217;a\u201d czy tomiku \u201eProsto od krowy\u201d pewnie nie m\u00f3g\u0142bym naby\u0107 nawet spod lady &#8211; w trybie wymiany d\u00f3br i us\u0142ug uchodz\u0105cych \u00f3wcze\u015bnie za \u201emetale ziem rzadkich\u201d. Ale uzbiera\u0142em wiele \u2013 kiedy\u015b policzy\u0142em, \u017ce na moich p\u00f3\u0142kach \u201ewa\u0144kowicziana\u201d zajmuj\u0105 blisko p\u00f3\u0142tora metra, a dok\u0142adnie 148 centymetr\u00f3w (plus jeszcze kilkadziesi\u0105t centymetr\u00f3w w ustawianych osobno seriach). Lecz c\u00f3\u017c z tego? Kurz zbieraj\u0105 tylko \u2013 cho\u0107 nie wszystkie; cz\u0119sto co\u015b w nich sprawdzam \u2013 Wa\u0144kowicz bowiem zawsze mia\u0142 porz\u0105dne indeksy i przypisy, czasem szeroko wykraczaj\u0105ce poza \u015bcis\u0142\u0105 materi\u0119 wywodu. A poza wszystkim nie mam ju\u017c zbyt wiele czasu na powroty do lektur dawnych i ledwo pami\u0119tanych (i to daleko wa\u017cniejszych ni\u017c mistrzowskie wa\u0144kowiczowskie tomiszcza).<\/p>\n<p>O co zatem chodzi z tym Wa\u0144kowiczem? W zasadzie to ju\u017c chyba o nic. Jest to bowiem tw\u00f3rczo\u015b\u0107 z gatunku tych, kt\u00f3re po okresie burzliwych, gwa\u0142townych erupcji ostyg\u0142y i wesz\u0142y w faz\u0119 spokojnej sedymentacji w \u015brodowisku aluwialnym w\u00f3d ciep\u0142ych (ale w temperaturze pokojowej), powolutku powi\u0119kszaj\u0105cej zas\u00f3b trwa\u0142y kultury polskiej. Nieub\u0142agany czas sprawi\u0142, \u017ce tamte warstwy osadowe znalaz\u0142y si\u0119 ju\u017c pod mas\u0105 gruzu i rumoszu nap\u0142ywaj\u0105cego z bezustannie wszczynanych coraz to nowszych awantur \u2013 tak, \u017ce trudno jest nawet je zidentyfikowa\u0107, nie wspominaj\u0105c ju\u017c o ich odkopywaniu. W celach naukowych, sentymentalnych, publicystycznych, kronikarskich i sprawozdawczych czy dowolnych innych. Ale znajduj\u0105 si\u0119 tacy, co odkopuj\u0105. Z r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w, o kt\u00f3re nale\u017cy pyta\u0107 ka\u017cdego z kopaczy z osobna.<\/p>\n<p>Gdyby zatem zapyta\u0107 \u0141ukasza Garbala, po co mu by\u0142 ten jego Wa\u0144kowicz (a konkretnie s\u0105\u017cnista, ponadosiemsetstronicowa biografia \u201e\u017bycie na kraterze\u201d), pewnie publicznie udzieli\u0142by odpowiedzi konwencjonalnej a\u017c do b\u00f3lu (b\u00f3lu istnienia ma si\u0119 rozumie\u0107 \u2013 nie b\u00f3lu \u017co\u0142\u0105dka czy tam innych w\u0105tpi, \u017ce ju\u017c o b\u00f3lu g\u0142owy nie wspomnimy). Donios\u0142o\u015b\u0107 i dotkliwo\u015b\u0107 b\u00f3lu istnienia wymaga bowiem u\u017cycia wielkich kwantyfikator\u00f3w i wielkich identyfikator\u00f3w \u2013 takiej \u201epotrzeby serca\u201d na przyk\u0142ad, czy \u201ezbiorowego obowi\u0105zku pami\u0119ci\u201d (ki diabe\u0142?), albo \u201eciekawo\u015bci\u201d nieokie\u0142znanej, czy cho\u0107by zobowi\u0105zania do naprostowania legend, fa\u0142szerstw, przeinacze\u0144 w z\u0142ej wierze czynionych. Garbal zarzeka si\u0119, \u017ce nie zamierza\u0142 ani budowa\u0107 nowego pomnika pisarza, ani starszych konstrukcji obala\u0107 \u2013 Wa\u0144kowicz interesowa\u0142 go rzekomo jako <i>egzemplum<\/i> tw\u00f3rcy, kt\u00f3ry ca\u0142e \u017cycie wywo\u0142ywa\u0142 skrajne emocje otoczenia \u2013 od ub\u00f3stwienia i afirmacji po delatorskie pos\u0105dzenia o zdrad\u0119, niskie pobudki (czytaj: chciwo\u015b\u0107 i potrzeb\u0119 mamony w du\u017cej ilo\u015bci) tudzie\u017c pogard\u0119 za \u201etalentu nieposiadanie\u201d.<\/p>\n<p>Prawda le\u017cy gdzie\u015b po\u015brodku. Po\u015brodku czego? No w\u0142a\u015bnie \u2013 dobre pytanie. Spr\u00f3bujmy zatem wymaca\u0107, gdzie <i>veritas<\/i> rozpostar\u0142a si\u0119 i<i>n situ<\/i> w tym przypadku. Bo z drugiej strony dobiegaj\u0105cy pi\u0119\u0107dziesi\u0105tki polonista z zawodu i edytor (znaczy zapewne teoretyk edytorstwa, sk\u0105din\u0105d dyscypliny uniwersyteckiej, obejmuj\u0105cej przygotowywanie i wydawanie tekst\u00f3w drukiem) tudzie\u017c pisarz, posiadaj\u0105cy ju\u017c tytu\u0142 doktora nauk humanistycznych, znany z zajmowania si\u0119 Witoldem Gombrowiczem i Janem J\u00f3zefem Lipskim \u2013 czuje naturaln\u0105 (przy jego statusie i mo\u017cliwo\u015bciach intelektualnych) potrzeb\u0119 dalszego rozwoju kreatywnego, zwie\u0144czonego habilitacj\u0105 mo\u017ce lub nawet profesur\u0105 belwedersk\u0105. Do tego wszak\u017ce potrzebne jest mi\u0119kkie l\u0105dowanie na nowym terytorium, wybranym z jak\u0105\u015b obiecuj\u0105c\u0105 perspektyw\u0105 badawcz\u0105. Ale o dziewicze terytoria badawcze, nietkni\u0119te ludzk\u0105 stop\u0105 jako te wyspy bezludne \u2013 dzisiaj trudno. Pozostaj\u0105 rewiry z recyklingu, niegdy\u015b stratowane, udeptane przez zast\u0119py harcownik\u00f3w \u2013 dzi\u015b ugory, w zapomnieniu zarastaj\u0105ce wybuja\u0142ym rojstem. I tak Garbal zapewne trafi\u0142 na Wa\u0144kowicza \u2013 zreszt\u0105 od Jana J\u00f3zefa blisko mu by\u0142o. Ofladrowanie terenu zapewne trudno\u015bci nie przysporzy\u0142o \u2013 Wa\u0144kowiczem od lat prawie nikt si\u0119 na serio nie interesowa\u0142, a w sensie biograficznym to ju\u017c na pewno nikt. Z dwu powod\u00f3w: czas min\u0105\u0142 \u2013 a gdy jeszcze trwa\u0142, \u017cywot i tw\u00f3rczo\u015b\u0107 mistrza Melchiora przetrawersowano w te i nazad, od lewej do prawej, od prawej do lewej \u2013 w ka\u017cdym kierunku nad wyraz gruntownie. By\u0142-ci on bowiem wa\u017cny i modny zarazem \u2013 sam zreszt\u0105 umiej\u0119tnie podsyca\u0142 \u2013 do\u015bwiadczony reklamiarz i propagandysta \u2013 zainteresowanie sob\u0105 jako takim. Ale wa\u017cno\u015b\u0107 mia\u0142a sw\u00f3j termin wa\u017cno\u015bci, a moda odparowa\u0142a jeszcze szybciej. No i zrobi\u0142 si\u0119, si\u0142ami Matki Natury, ug\u00f3r prawdziwy. Po kt\u00f3rym potrzebuj\u0105cy m\u00f3g\u0142by hasa\u0107 do woli jako te dmuchawce, latawce, wiatr&#8230; &#8211; nawet nie wykupuj\u0105c abonamentu u starszyzny ideowej&#8230;<\/p>\n<p>Wyb\u00f3r Wa\u0144kowicza jako tematu dobrze \u015bwiadczy o instynktach \u0141ukasza Garbala \u2013 jest bezpiecznie: sp\u00f3r ideowy wygas\u0142, wszelakie kontrowersje nikogo ju\u017c ani zi\u0119bi\u0105, ani grzej\u0105, obfito\u015b\u0107 dokumentacji jeszcze nieprzemielonej przez nieub\u0142agan\u0105 grawitacj\u0119 powala nawet do\u015bwiadczonych reserczer\u00f3w. Taaaaa, z Wa\u0144kowicza jeszcze da si\u0119 co\u015b wyzbiera\u0107 (w lesie zawsze jest troch\u0119 chrustu&#8230;) &#8211; co si\u0119 zreszt\u0105 Garbalowi uda\u0142o; kilka pomniejszych odkry\u0107 z fanfarami og\u0142osi\u0142 by\u0142 publicznie. Ale nie chc\u0119 go chwali\u0107 \u2013 to ju\u017c sobie detalicznie przeczytacie, je\u015bli zechcecie&#8230; Bo biografia ta jest dzie\u0142em wprawdzie ma\u0142o potrzebnym, ale merytorycznie nieskazitelnym, \u0142adnie napisanym i nad wyraz s\u0142usznym \u2013 no i nie ma chyba potrzeby dodawa\u0107, \u017ce o dobre dwa pokolenia czytelnicze sp\u00f3\u017anionym.<\/p>\n<p>Pozostaje zatem tylko jedna kwestia, prywatna na po\u0142y \u2013 czemu si\u0119 z lekturami wa\u0144kowiczowskimi i tamtymi klimatami tak nagle i nieodwracalnie rozsta\u0142em? Sprawa prosta \u2013 z powodu ujawnienia si\u0119 r\u00f3\u017cnic pogl\u0105d\u00f3w, niemo\u017cliwych do pogodzenia czy cho\u0107by za\u0142agodzenia. W kwestii prawdy w literaturze mianowicie. Je\u015bli bowiem reporta\u017c jest literatur\u0105 (moim zdaniem jest \u2013 tylko poddan\u0105 specjalnym, ostro zaznaczonym rygorom w kwestii zgodno\u015bci z rzeczywisto\u015bci\u0105; rygory owe mog\u0105 niekiedy wp\u0142yn\u0105\u0107 na definiowanie przynale\u017cno\u015bci gatunkowej konkretnego tekstu&#8230;), to sprawa udzia\u0142u fikcji i wyobra\u017ani w samym literackim tworzywie nie nale\u017cy ju\u017c do rewiru swobodnego wyra\u017cania woli przez autora. Udzia\u0142 wyobra\u017ani w pisaniu o faktach? Je\u017celi jest w og\u00f3le do pomy\u015blenia, to w spos\u00f3b niezwykle reglamentowany i w ca\u0142o\u015bci transparentny (sygnalizowany przez autora). A najlepiej, najbardziej klarownie jest, gdy fakty i kreacyjna wyobra\u017ania nie wchodz\u0105 sobie w drog\u0119.<\/p>\n<p>\u017be zbyt ortodoksyjnie? No c\u00f3\u017c, nic na to nie poradz\u0119. Poj\u0119cie prawdy syntetycznej, nadaj\u0105cej si\u0119 w\u0142a\u015bnie do uprawiania literatury (osobliwie za\u015b zamaskowanej pod figur\u0105 reporta\u017cu), wprowadzone i kultywowane przez Wa\u0144kowicza, a niezwykle tw\u00f3rczo rozwini\u0119te przez Ryszarda Kapu\u015bci\u0144skiego mi\u0119dzy innymi, jest narz\u0119dziem wyrafinowanym i wielce owocnym. Za\u015b najcz\u0119\u015bciej u\u017cywana technologia \u2013 kontaminacja, czyli robienie zbitek \u2013 towarzyszy ludzkiej naturze \u201eod zawsze\u201d. Jest bowiem tym intelektualnym wytrychem, kt\u00f3ry emocjonalnie u\u0142atwia funkcjonowanie natury ludzkiej bardziej ni\u017c dos\u0142owna prawdom\u00f3wno\u015b\u0107. No i pi\u0119knie. Ale gdy podczas lektury mam gdzie\u015b w tyle g\u0142owy \u015bwiadomo\u015b\u0107, i\u017c m\u00f3j bohater (z kt\u00f3rym jestem gotowy uto\u017csamia\u0107 si\u0119 na zab\u00f3j), to w istocie golem, zlepiony z kawa\u0142k\u00f3w pi\u0119ciu innych \u017cyciorys\u00f3w \u2013 robi si\u0119 jako\u015b nieswojo. Albo gdy dramatyczne zdarzenie, z kt\u00f3ry bohater tak gracko i chwacko sobie radzi, w og\u00f3le&#8230; nie mia\u0142o miejsca, albo przebieg\u0142o diametralnie inaczej&#8230; A to przecie\u017c powszechnie stosowane (i uwa\u017cane za dozwolone) \u015brodki reporterskiego wyrazu \u2013 kontaminacje, przeinaczenia, konfabulacje.<\/p>\n<p>Wyobra\u017ania \u2013 przeciwko kt\u00f3rej nic nie mam \u2013 niech si\u0119 do reporterki nie miesza. Na wieki wiek\u00f3w i na ka\u017cdym terytorium. Ale poza tym \u2013 samego Wa\u0144kowicza wci\u0105\u017c czyta\u0107 nale\u017cy. Nie za cz\u0119sto i w rozs\u0105dnych dawkach \u2013 ale nale\u017cy. Z jednego powodu \u2013 nie mamy w naszej tradycji literackiej drugiego podobnego pisarza, kt\u00f3ry by\u0142by tak ewidentnie, nieroz\u0142\u0105cznie i genetycznie z\u0142\u0105czony z polsko\u015bci\u0105 jako tak\u0105 \u2013 z tradycj\u0105, dorobkiem intelektualnym, z emocjami i projekcj\u0105 przysz\u0142o\u015bci. Krztyny w nim nie by\u0142o karmazynowego etosu awantury, warcholstwa i egoistycznego sobiepa\u0144stwa, bezkrytycznie nie popiera\u0142 wszelakiej insurekcji, nie uchyla\u0142 si\u0119 od walki \u2013 ale jej nie gloryfikowa\u0142 jako \u015brodka jedynego i ostatecznego. Nie my\u015bla\u0142 wstecz \u2013 wy\u0142\u0105cznie do przodu. Pi\u0119tnowa\u0142 polski kundlizm i polskie chciejstwo. Drugi taki \u2013 znaczy na por\u00f3wnywaln\u0105 skal\u0119 i podobnej jako\u015bci &#8211; jeszcze si\u0119 w polskiej literaturze i publicystyce nie pojawi\u0142. Wi\u0119c p\u00f3ki co \u2013 Wa\u0144kowicz. Z tym, \u017ce (jak powiadam ju\u017c po wielekro\u0107) umiarkowanie; <i>quantum satis<\/i>&#8230; Ale czy przy tym koniecznie Garbal? Doprawdy nie jestem pewien.<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas <br \/><\/b><b>(17 01 2026)<\/b><\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> Robienie indeks\u00f3w \u2013 mr\u00f3wcza to praca i od pu\u0142apek niewolna&#8230; Sam Wa\u0144kowicz znany by\u0142 ze swego przywi\u0105zania do tego \u201eodcinka\u201d pracy edytorskiej. I Garbal te\u017c powinien by\u0107. Lecz c\u00f3\u017c, sporz\u0105dzenie obszernego indeksu os\u00f3b i tytu\u0142\u00f3w publikacji powierzy\u0142 on podwykonawcy \u2013 niejakiemu J\u0119drzejowi Szuldze. I nie sprawdzi\u0142&#8230; Po zg\u0142\u0119bieniu dzie\u0142a w rzeczy samej lubi\u0119 w\u0142a\u015bnie na \u00f3w indeks zerkn\u0105\u0107, by sobie utrwali\u0107 to i owo. No i patrz\u0119, a tu na stronie 829 nazwisko Stomma Ludwik z odniesieniem, \u017ce na stronie 604 b\u0119dzie co\u015b wi\u0119cej. Ale jako \u017cywo, \u015bwie\u017co po lekturze nie przypominam sobie, \u017ceby pan Ludwik (sk\u0105din\u0105d m\u00f3j ulubiony historyk, publicysta i felietonista, niestety nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c od lat paru) w og\u00f3le w tym dziele wyst\u0105pi\u0142. Ale po to w\u0142a\u015bnie s\u0105 indeksy \u2013 \u017ceby sprawdza\u0107. Wi\u0119c sprawdzam, co w istocie zadaniem \u0142atwym nie jest, bowiem buch wa\u017cy oko\u0142o kilograma i wszelkie nim pospieszne manipulacje wyrywaj\u0105 z \u201e\u0142o\u017cysk\u201d nadgarstki tudzie\u017c inne cz\u0119\u015bci cia\u0142a. Ale mam: we fragmencie listu Zofii Wa\u0144kowiczowej do Marii Lechnickiej z 15 lutego 1963 roku, cytowanym przez Garbala, w\u015br\u00f3d spisu uczestnik\u00f3w jednego z obiad\u00f3w, obok p. Boche\u0144skiego, prof. Stefana Kieniewicza i Paw\u0142a Jasienicy, stoi jak byk \u2013 p. Stomma&#8230;<\/p>\n<p>By\u0142\u017ceby to \u00f3w pomieniony Ludwiczek? Teoretycznie mo\u017cliwe \u2013 ale tylko bardzo teoretycznie. Bo mia\u0142 wtedy niespe\u0142na trzyna\u015bcie lat&#8230; By\u0142 wprawdzie pachol\u0119ciem rezolutnym, rozgarni\u0119tym i dobrze poinformowanym, ale jako\u015b trudno mi go sobie wyobrazi\u0107 jako pe\u0142noprawnego uczestnika obiadowego palaweru w mieszkaniu przy Pu\u0142awskiej. Zak\u0142adam zatem, \u017ce chodzi\u0142o o jego ojca \u2013 Stanis\u0142awa Stomm\u0119 (1908 &#8211; 2005) z Szacun\u00f3w ko\u0142o Kiejdan, prawdziwego litewskiego \u201e\u017cubra\u201d kresowego \u2013 prawnika, polityka i publicyst\u0119, zwi\u0105zanego z ko\u015bcio\u0142em katolickim, pos\u0142a na Sejm PRL (od 1957 roku) pi\u0119ciu bodaj\u017ce kadencji, przewodnicz\u0105cego ko\u0142a poselskiego Znak. To jego obecno\u015b\u0107 przy stole u Wa\u0144kowicz\u00f3w wydawa\u0142aby si\u0119 naturalna i ca\u0142kiem na miejscu. Mia\u0142 ci-on wprawdzie Ludwik na drugie, ale wydaje si\u0119, \u017ce to nie usprawiedliwia niedor\u00f3bki. Tak wi\u0119c panie doktorze Garbal \u2013 nawet wypr\u00f3bowanym wsp\u00f3\u0142pracownikom <i>dowieriaj, no prowieriaj<\/i>&#8230; <b>TS.<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u0141ukasz Garbal\u00a0 Wa\u0144kowicz. \u017bycie na kraterze Wydawnictwo Czarne, Wo\u0142owiec 2025 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Jednego takiego tylko mieli\u015bmy&#8230; Mia\u0142em w swym \u017cyciu czytelniczym i zawodowym kr\u00f3tki (to chyba dobrze) okres fascynacji Wa\u0144kowiczem \u2013 w p\u00f3\u017anych latach 60. i potem 70. ubieg\u0142ego wieku. Seryjnie kupowa\u0142em i poch\u0142ania\u0142em tomy dzie\u0142 pisarza, wydawane wtedy przez PIW, a gdyby nie serdeczna znajomo\u015b\u0107, a w zasadzie przyja\u017a\u0144 (dziedziczona z ojca na syna) z najwybitniejszym \u0142\u00f3dzkim ksi\u0119garzem tamtej epoki, Janem Giera\u0144czykiem z \u201ePegaza\u201d, ksi\u0105g znanych pod tytu\u0142ami \u201ePrzez cztery klimaty\u201d oraz \u201eKarafka La Fontaine&#8217;a\u201d czy tomiku \u201eProsto od krowy\u201d pewnie nie m\u00f3g\u0142bym naby\u0107 nawet spod lady &#8211; w trybie wymiany d\u00f3br i us\u0142ug uchodz\u0105cych \u00f3wcze\u015bnie za \u201emetale ziem rzadkich\u201d. Ale uzbiera\u0142em wiele \u2013 kiedy\u015b policzy\u0142em, \u017ce na moich p\u00f3\u0142kach \u201ewa\u0144kowicziana\u201d zajmuj\u0105 blisko p\u00f3\u0142tora metra, a dok\u0142adnie 148 centymetr\u00f3w (plus jeszcze kilkadziesi\u0105t centymetr\u00f3w w ustawianych osobno seriach). Lecz c\u00f3\u017c z tego? Kurz zbieraj\u0105 tylko \u2013 cho\u0107 nie wszystkie; cz\u0119sto co\u015b w nich sprawdzam \u2013 Wa\u0144kowicz bowiem zawsze mia\u0142 porz\u0105dne indeksy i przypisy, czasem szeroko wykraczaj\u0105ce poza \u015bcis\u0142\u0105 materi\u0119 wywodu. A poza wszystkim nie mam ju\u017c zbyt wiele czasu na powroty do lektur dawnych i ledwo pami\u0119tanych (i to daleko wa\u017cniejszych ni\u017c mistrzowskie wa\u0144kowiczowskie tomiszcza). O co&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5482,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[20],"tags":[520],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5481"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5481"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5481\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5584,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5481\/revisions\/5584"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5482"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5481"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5481"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5481"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}