{"id":5468,"date":"2025-12-29T18:43:23","date_gmt":"2025-12-29T17:43:23","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5468"},"modified":"2026-03-14T01:49:09","modified_gmt":"2026-03-14T00:49:09","slug":"swiat-w-oczach-sasiadki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2025\/12\/29\/swiat-w-oczach-sasiadki\/","title":{"rendered":"\u015awiat w oczach s\u0105siadki"},"content":{"rendered":"\n<h3><b>Ryszard Kozio\u0142ek <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5470 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/koziolek-sasiadka-20251221-poziom-300x223.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"223\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/koziolek-sasiadka-20251221-poziom-300x223.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/koziolek-sasiadka-20251221-poziom-1024x762.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/koziolek-sasiadka-20251221-poziom-768x571.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/koziolek-sasiadka-20251221-poziom-1536x1143.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/koziolek-sasiadka-20251221-poziom-2048x1523.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/koziolek-sasiadka-20251221-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\u015awiat w oczach s\u0105siadki <br \/>Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2025<\/b><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><b>Rekomendacja: 4\/7 <br \/>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/b><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><u><b>Drybler w krainie kopaczy prostych<\/b><\/u><\/span><\/h2>\n<p>Jednym z podgatunk\u00f3w felietonu medialnego, czyli pisywanego (lub wyg\u0142aszanego) regularnie w konkretnym miejscu i czasie, jest tzw. felieton koncepcyjny, lub (innymi s\u0142owy zdefiniowany) figuratywny. Gatunkowa jego odr\u0119bno\u015b\u0107 zasadza si\u0119 na kreacji &#8211; ju\u017c to fikcyjnego narratora, ju\u017c to specjalnych dekoracji, ju\u017c to legendy jakiej\u015b osobliwej albo zmy\u015blnie zmy\u015blonego interlokutora i partnera b\u0142yskotliwych scenek z udzia\u0142em autora \u2013 lub wszystkiego tego naraz.<\/p>\n<p>W epoce rozkwitu wsp\u00f3\u0142czesnej felietonistyki polskiej, czyli w latach 60. i 70. ubieg\u0142ego stulecia dziennikarz i krytyk literacki Jan Zbigniew S\u0142ojewski na potrzeby felietonowe w tygodniku \u201eKultura\u201d wykreowa\u0142 posta\u0107 niejakiego Hamiltona &#8211; zgry\u017aliwego staruszka o umiarkowanie konserwatywnych, acz zdroworozs\u0105dkowych pogl\u0105dach, si\u0119gaj\u0105cego pami\u0119ci\u0105 w dalek\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 \u2013 do przedwojnia (ale tego przed I wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105), mniemanego wsp\u00f3\u0142pracownika warszawskiego kardyna\u0142a Aleksandra Kakowskiego ni mniej, ni wi\u0119cej. Figura wykoncypowana by\u0142a z nadmiarow\u0105 a\u017c konsekwencj\u0105 i dyscyplin\u0105 intelektualn\u0105, wiarygodnie i wielce erudycyjnie. Innymi s\u0142owy: jedyna taka w \u00f3wczesnym urobku felietonistycznym krajowej prasy polityczno-kulturalnej \u2013 popularna i lubiana&#8230; Kiedy\u015b spyta\u0142em pana Zbyszka, kiedy zamierza umrze\u0107 (a by\u0142 wtedy m\u0142odzie\u0144cem trzydziestoparoletnim) \u2013 maj\u0105c na uwadze biologiczne prawdopodobie\u0144stwo funkcjonowania wymy\u015blonego figuranta. S\u0142ojewski si\u0119 obruszy\u0142 wielce i warkn\u0105\u0142, \u017ce niepr\u0119dko, bo dobrze mu idzie. No i przeci\u0105gn\u0105\u0142 swego Hamiltona lekko poza granice wiarygodno\u015bci (ludzie tak d\u0142ugo nie \u017cyj\u0105&#8230;), ale nie uroni\u0142 przy tym nic z jego legendarnej sprawno\u015bci umys\u0142owej.<\/p>\n<p>Sk\u0105din\u0105d wiem, \u017ce taka kreacja felietonowa to ci\u0119\u017cka robota i spore zobowi\u0105zanie. A sk\u0105d wiem? No c\u00f3\u017c, ni\u017cej podpisany przez trzy lata z cotygodniow\u0105 regularno\u015bci\u0105 pisywa\u0142 felietony pod wsp\u00f3lnym nag\u0142\u00f3wkiem \u201eprzej\u015bcie podziemne\u201d. Nazwa wskazuje, \u017ce wykreowana tam by\u0142a fikcyjna dekoracja, czyli poprowadzone pod powierzchni\u0105 miejskiej tkanki architektonicznej tunelowe urz\u0105dzenie urbanistyczne w postaci ci\u0105gu komunikacyjnego separuj\u0105cego bezkolizyjnie ruch pieszy od ko\u0142owego. Ale istotna by\u0142a pewna mikrospo\u0142eczno\u015b\u0107 \u201ezamieszkuj\u0105ca\u201d przej\u015bcie \u2013 na og\u00f3\u0142 domoro\u015bli handlowcy trotuarowi (a to w epoce ostrej, cho\u0107 schy\u0142kowej komuny by\u0142o, na d\u0142ugo przed rozkwitem szcz\u0119k i \u0142\u00f3\u017cek polowych). By\u0142 Malarz Grunt \u2013 deklarz, kt\u00f3ry oferowa\u0142 dzie\u0142a sztuki, by\u0142a G\u00f3ralka Beatka, z sukcesem sprzedaj\u0105ca wyroby r\u0119kodzielnicze z nadwy\u017cek we\u0142ny owczej (mieszanej z wat\u0105) \u2013 jako to swetry, czapki, szaliki, skarpety i temu\u017c podobne, pochodz\u0105ce z manufaktur w tr\u00f3jk\u0105cie Skomielna Bia\u0142a \u2013 Mszana Dolna \u2013 Rdzawka. Sam narrator maskowa\u0142 si\u0119 pod figur\u0105 ezoterycznego bukinisty, zachwalaj\u0105cego horoskopy, senniki, podr\u0119czniki medycyny alternatywnej i rozwoju duchowego&#8230; Postacie te (oraz wiele jeszcze innych, mniej lub bardziej epizodycznych) wiod\u0142y mi\u0119dzy sob\u0105 nieustaj\u0105ce rozhowory na tematy og\u00f3lne i aktualne. Kilka sezon\u00f3w tej har\u00f3wki mam zaliczone, wi\u0119c mniej wi\u0119cej wiem, na co porywa si\u0119 ka\u017cdy z felietonist\u00f3w, kreuj\u0105cych tak\u0105 formu\u0142\u0119 tw\u00f3rcz\u0105 \u2013 a rezultaty podziwiam i szanuj\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Dlatego pisane wedle tej receptury teksty ulotne Jego Magnificencji Kozio\u0142ka \u2013 opr\u00f3cz wielu zatrudnie\u0144 i profesji w bran\u017cy akademickiej, sta\u0142ego felietonisty tygodnika \u201ePolityka\u201d &#8211; wielce mi si\u0119 wyda\u0142y interesuj\u0105ce. Profesor Kozio\u0142ek poszed\u0142 po stosunkowo niedu\u017cej linii oporu materii tw\u00f3rczej, ale to linia wyrafinowana i wielce zdyscyplinowana intelektualnie. Ot\u00f3\u017c wykoncypowa\u0142 on figur\u0119 S\u0105siadki \u2013 osoby o j\u0119zyku ci\u0119tym, pogl\u0105dach zdecydowanych, nieskorej do kompromis\u00f3w, odrobin\u0119 sceptycznej, z\u0142o\u015bliwej i cynicznej oraz kompletnie niepodatnej na argumentacj\u0119 populistyczn\u0105. S\u0105siadka im\u0107 pana rektora jest nosicielk\u0105 tzw. odchylenia zdroworozs\u0105dkowego (nie myli\u0107 z ch\u0142opskim rozumem) na bogatej palecie ludzkich intelekt\u00f3w oraz racjonalistk\u0105 wysokiej pr\u00f3by. Jako taka jest wymarzonym wprost kontrapunktem dla profesorskiej, Kozio\u0142kowej ontologii stosowanej w podgl\u0105daniu rzeczywistego \u015bwiata. <b>Jaka szkoda, \u017ce to nie ona pisze te felietony.<\/b> Ale pan profesor wprowadzi\u0142 t\u0119 figur\u0119 w innym celu \u2013 wyda\u0142o mu si\u0119, \u017ce wypada zado\u015b\u0107 uczyni\u0107 praktycznym konsekwencjom obserwacji, i\u017c dwie p\u0142cie jednak r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 od siebie nie tylko w obszarze biologii. \u017be istniej\u0105 i dobrze si\u0119 maj\u0105 r\u00f3\u017cnice w obr\u0119bie \u015bwiadomo\u015bci i \u017cyciowej praktyki obu p\u0142ci razem i ka\u017cdej z osobna.<\/p>\n<p>Kozio\u0142ek zaczyna swe felietony od kr\u00f3tkiego starcia (kt\u00f3re wszak nie zawsze jest konfliktem) werbalnego z S\u0105siadk\u0105 na klatce schodowej, w windzie albo tu\u017c przed blokiem. To takie <i>sui generis<\/i> wprowadzenie do tematu. Czyli do \u201ecosia\u201d z \u017cycia&#8230; Kozio\u0142ek bowiem nale\u017cy do tych felietonist\u00f3w, kt\u00f3rzy kontakt z wielk\u0105 polityk\u0105 podtrzymuj\u0105 tyle o ile \u2013 gdy ju\u017c nie mo\u017cna si\u0119 wywin\u0105\u0107, bo zbytnio k\u0105sa nas po \u0142ydkach. Ale tak na co dzie\u0144 to szkic socjologiczny z terytorium katowickiego Piazza Miarka (czyli placu Karola Miarki) jest mu bli\u017cszy i wa\u017cniejszy ni\u017c werbalna haratanina w \u0142awach na Wiejskiej ulicy w stolicy. Od chodzenia po mie\u015bcie, nawet tak nieznacznym i nudnym jak Katowice (gdzie jego magnificencja ma zaszczyt rektorowa\u0107 miejscowemu uniwersytetowi), zawsze przybywa obserwacji, refleksji i tego boskiego zm\u0119czenia, kt\u00f3re jest w istocie natchnieniem i \u0142atwo zmienia si\u0119 w s\u0142owa. A zwa\u017cywszy na poziom Kozio\u0142kowej erudycji, za\u015b w szczeg\u00f3lno\u015bci oczytania w literaturze wszelakiej (od podr\u0119cznika ciesio\u0142ki po \u201eRaj utracony\u201d), tropienie Kozio\u0142kowych fraz i metafor to przyjemno\u015b\u0107 tak czysta, jak k\u0105piele z b\u0105belkami u leczniczych w\u00f3d Karlsbadu&#8230;<\/p>\n<p>A przecie\u017c co do istoty nie ma w tych tekstach nic wyrafinowanego \u2013 przypominaj\u0105 wr\u0119cz swojskie, pospolite, ale niewymownie smaczne dro\u017cd\u017c\u00f3wki z kruszonk\u0105. Wewn\u0105trz populacji profesor\u00f3w literatury to sprawno\u015b\u0107 niezwyczajna i rzadka \u2013 i\u017cby kt\u00f3ry pisa\u0107 potrafi\u0142 tak, \u017ce do jego tekst\u00f3w upowszechniania zb\u0119dna jest pomoc t\u0142umacza. Kozio\u0142ek potrafi zapanowa\u0107 nad pokus\u0105 stosowania szyfr\u00f3w profesorskiej hermeneutyki (aczkolwiek zapewne zna je i umie) do tego stopnia, \u017ce musi co jaki\u015b czas przypomina\u0107 <i>expressis verbis<\/i> swoim czytelnikom, \u017ce jest profesorem <i>pleno titulo<\/i> belwederskim i sroce spod ogona nie wypad\u0142. Ale co tam \u2013 Kozio\u0142ek zapewne zdaje sobie spraw\u0119 z bolesnej koniunkcji: im wi\u0119cej w jego tekstach by\u0142oby \u201enaukawego\u201d j\u0119zyka i przekazu, tym \u0142acniej Baczy\u0144ski zaprzesta\u0142by Kozio\u0142ka drukowa\u0107&#8230; Dlatego uroda Kozio\u0142kowego j\u0119zyka jest wr\u0119cz wzorcowa.<\/p>\n<p>Co za\u015b zakresu merytorycznego si\u0119 tyczy \u2013 to inna rozmowa. Kozio\u0142ek jest \u2013 jak si\u0119 wydaje \u2013 pozytywist\u0105 totalnym, a wszelkie mesjanizmy, romantyczne fantazje i wzloty ducha k\u0119dy\u015b tam s\u0105 mu genetycznie obce; wr\u0119cz doprowadzi\u0107 mog\u0105 do wstrz\u0105su anafilaktycznego. Owszem \u2013 jest-ci on badaczem zawzi\u0119tym Sienkiewicza, lecz przecie nie afirmuj\u0105cym, wielce krytycznym raczej (cho\u0107 nie bez cz\u0105stkowej aprobaty ze wzgl\u0119d\u00f3w praktycznych). Ale otwarte pozostaje pytanie, czy wyposa\u017cenie intelektualne, zobowi\u0105zania ideowe, pogl\u0105dy na \u017cycie i tzw. dzielno\u015b\u0107 publicystyczna (czyli sk\u0142onno\u015b\u0107 do wdawania si\u0119 w awantury) Kozio\u0142ka sprzyjaj\u0105 jego dzia\u0142alno\u015bci felietonowej \u2013 czy nie. Odpowied\u017a wydaje si\u0119 prosta \u2013 sprzyjaj\u0105 o tyle, o ile zwarte s\u0105 i jednolite. Analiza tych tekst\u00f3w wskazuje raczej, i\u017c Kozio\u0142ek nie nale\u017cy do gromady rozlaz\u0142ych i koniunkturalnych komentator\u00f3w rzeczywisto\u015bci, zmieniaj\u0105cych fronty wedle m\u00f3d bie\u017c\u0105cych. Przeciwnie \u2013 opok\u0105 on-ci jest, drogowskazem i nosicielem. Ale czego? Jak to czego \u2013 uczciwego, wiernego zasadom tudzie\u017c literalnie rozumianym ewangelicznym cnotom lutera\u0144skiego \u015bwiatopogl\u0105du. Je\u015bli kto\u015b si\u0119 urodzi\u0142 na \u015al\u0105sku Cieszy\u0144skim, to tak ma.<\/p>\n<p>Tedy z najg\u0142\u0119bszym przekonaniem pozwalam sobie rekomendowa\u0107 my\u015bl strzelist\u0105 Kozio\u0142ka, kt\u00f3r\u0105 do obiegu wprowadzi\u0142 (za Pilchem Jerzym) &#8211; <i>\u201eNa fali chwilowej euforii pozwalam sobie marzy\u0107, \u017ce wszyscy mamy w sobie ten sam zmys\u0142 moralny, co ka\u017ce najpierw pom\u00f3c go\u0142\u0119biowi ze z\u0142amanym skrzyd\u0142em, kt\u00f3ry l\u0105duje na naszym balkonie, a dopiero potem zapyta\u0107, co robi\u0142 za komuny.\u201d<\/i> (Ja bym ptaka w og\u00f3le o to nie pyta\u0142 \u2013 nigdy; ale to tak na marginesie.)<\/p>\n<p>Czytajcie zatem Kozio\u0142ka, bo to <i>rara avis<\/i> felietonistyki \u2013 moralista, ale bez tej charakterystycznej napinki ortodoks\u00f3w i misjonarzy. Idzie tylko o to, by si\u0119 nie rozwi\u00f3d\u0142 (intelektualnie, ma si\u0119 rozumie\u0107) z S\u0105siadk\u0105 \u2013 i aby Baczy\u0144ski go nadal mi\u0142owa\u0142 jak siebie samego&#8230;<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas <br \/>(29 12 2025)<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ryszard Kozio\u0142ek \u015awiat w oczach s\u0105siadki Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2025 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Drybler w krainie kopaczy prostych Jednym z podgatunk\u00f3w felietonu medialnego, czyli pisywanego (lub wyg\u0142aszanego) regularnie w konkretnym miejscu i czasie, jest tzw. felieton koncepcyjny, lub (innymi s\u0142owy zdefiniowany) figuratywny. Gatunkowa jego odr\u0119bno\u015b\u0107 zasadza si\u0119 na kreacji &#8211; ju\u017c to fikcyjnego narratora, ju\u017c to specjalnych dekoracji, ju\u017c to legendy jakiej\u015b osobliwej albo zmy\u015blnie zmy\u015blonego interlokutora i partnera b\u0142yskotliwych scenek z udzia\u0142em autora \u2013 lub wszystkiego tego naraz. W epoce rozkwitu wsp\u00f3\u0142czesnej felietonistyki polskiej, czyli w latach 60. i 70. ubieg\u0142ego stulecia dziennikarz i krytyk literacki Jan Zbigniew S\u0142ojewski na potrzeby felietonowe w tygodniku \u201eKultura\u201d wykreowa\u0142 posta\u0107 niejakiego Hamiltona &#8211; zgry\u017aliwego staruszka o umiarkowanie konserwatywnych, acz zdroworozs\u0105dkowych pogl\u0105dach, si\u0119gaj\u0105cego pami\u0119ci\u0105 w dalek\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 \u2013 do przedwojnia (ale tego przed I wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105), mniemanego wsp\u00f3\u0142pracownika warszawskiego kardyna\u0142a Aleksandra Kakowskiego ni mniej, ni wi\u0119cej. Figura wykoncypowana by\u0142a z nadmiarow\u0105 a\u017c konsekwencj\u0105 i dyscyplin\u0105 intelektualn\u0105, wiarygodnie i wielce erudycyjnie. Innymi s\u0142owy: jedyna taka w \u00f3wczesnym urobku felietonistycznym krajowej prasy polityczno-kulturalnej \u2013 popularna i lubiana&#8230; Kiedy\u015b spyta\u0142em pana Zbyszka, kiedy zamierza umrze\u0107 (a by\u0142 wtedy m\u0142odzie\u0144cem trzydziestoparoletnim) \u2013 maj\u0105c na uwadze biologiczne prawdopodobie\u0144stwo funkcjonowania wymy\u015blonego figuranta. S\u0142ojewski si\u0119 obruszy\u0142 wielce i&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5469,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[24],"tags":[421],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5468"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5468"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5468\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5534,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5468\/revisions\/5534"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5469"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5468"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5468"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5468"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}