{"id":5445,"date":"2025-12-10T18:36:47","date_gmt":"2025-12-10T17:36:47","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5445"},"modified":"2026-04-13T02:46:34","modified_gmt":"2026-04-13T00:46:34","slug":"ludzie-hitlera","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2025\/12\/10\/ludzie-hitlera\/","title":{"rendered":"Ludzie Hitlera"},"content":{"rendered":"\n<h3><b>Richard J. Evans\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5447 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/evansludzie-hitlera-20251030-poziom-1-300x219.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"219\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/evansludzie-hitlera-20251030-poziom-1-300x219.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/evansludzie-hitlera-20251030-poziom-1-1024x746.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/evansludzie-hitlera-20251030-poziom-1-768x559.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/evansludzie-hitlera-20251030-poziom-1-1536x1119.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/evansludzie-hitlera-20251030-poziom-1-2048x1492.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/evansludzie-hitlera-20251030-poziom-1-50x36.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>Ludzie Hitlera. <br \/>Twarze Trzeciej Rzeszy<br \/>Prze\u0142o\u017cy\u0142 Maciej Antosiewicz <br \/>Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2025<\/b><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><b>Rekomendacja: 5\/7 <br \/>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/b><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><u><b>Rzesza przechodni\u00f3w<\/b><\/u><\/span><\/h2>\n<p align=\"RIGHT\">\u201e<i>&#8230;a dooko\u0142a, a dooko\u0142a, a dooko\u0142a<br \/>sami dobrzy Niemcy.\u201d<\/i><\/p>\n<p align=\"RIGHT\"><b>(wers z piosenki Magdaleny Zawadzkiej w kabarecie \u201eDudek\u201d <br \/>z 1966 roku; tekst Agnieszki Osieckiej bodaj\u017ce)<\/b><\/p>\n<p>Fenomen Trzeciej Rzeszy \u2013 tysi\u0105cletniego w zamy\u015ble pa\u0144stwa narodu niemieckiego, kt\u00f3re wszelako fizycznie przerwa\u0142o ledwie (i na szcz\u0119\u015bcie, \u017ce tylko tyle&#8230;) dwana\u015bcie lat \u2013 wci\u0105\u017c jest intensywnie i pod wieloma aspektami badany (na og\u00f3\u0142 z u\u017cyciem metodologii \u015bci\u015ble naukowej i ze wszech miar obiektywnej, lecz nie tylko) przez liczne grono specjalist\u00f3w najwy\u017cszej pr\u00f3by. Czemu? Bo istota tego fenomenu sprowadza si\u0119 do nieoczekiwanej, b\u0142yskawicznej i silnej metamorfozy narodu, kt\u00f3ry ze zn\u0119kanej kl\u0119sk\u0105 i post-wojenn\u0105 traum\u0105 spo\u0142eczno\u015bci przegryw\u00f3w, bez oporu przekszta\u0142ci\u0142 si\u0119 w z\u0142owrog\u0105, \u017c\u0105dn\u0105 rewan\u017cu \u017celazn\u0105 pi\u0119\u015b\u0107. Jak to si\u0119 sta\u0142o? Czy zatem Z\u0142o istotnie jest tak banalne i powszechne?<\/p>\n<p>Odpowied\u017a brzmi: <b>tak \u2013 Z\u0142o nie jest niczym szczeg\u00f3lnym<\/b>, do zakwitni\u0119cia potrzebuje tylko potencja\u0142u. Co najmniej przyzwolenia, ale lepiej \u2013 przyswojenia, akceptacji, to\u017csamo\u015bci, zgody wreszcie posp\u00f3lnej. Atrakcyjno\u015b\u0107 powszedniego Z\u0142a sprawia, \u017ce w poszukiwaniu tego potencja\u0142u Z\u0142o wcale nie musi mozolnie brn\u0105\u0107 przez czasoprzestrze\u0144. Co i rusz bowiem napotyka spo\u0142eczno\u015bci gotowe udzieli\u0107 mu daleko id\u0105cego wsparcia. Wszelako pod jednym warunkiem \u2013 je\u015bli Z\u0142o intuicyjne przybierze posta\u0107 instytucjonaln\u0105. Z\u0142o bowiem &#8211; kt\u00f3re jak duch wionie, k\u0119dy chce \u2013 gdy staje si\u0119 bytem materialnym, to znaczy na przyk\u0142ad czyim\u015b konkretnym wyst\u0119pkiem moralnym lub zgo\u0142a kryminalnym \u2013 to jeszcze za ma\u0142o, by Z\u0142o rozgo\u015bci\u0142o si\u0119 jako trwa\u0142y uczestnik \u017cycia publicznego. Incydent nie wystarczy. Ani wi\u0119cej incydent\u00f3w. Z\u0142o musi zdoby\u0107 wi\u0119cej przycz\u00f3\u0142k\u00f3w, musi umocni\u0107 si\u0119 strukturalnie. A najlepiej \u2013 gdy opanuje instytucj\u0119 \u017cycia publicznego, ciesz\u0105c\u0105 si\u0119 zaufaniem. Armi\u0119 na przyk\u0142ad. Albo policj\u0119&#8230; Niech utworzy parti\u0119. Niech na przyk\u0142ad z\u0142oczy\u0144ca osi\u0105gnie dobry wynik w demokratycznych wyborach \u2013 albo zgo\u0142a je wygra. Wtedy zobaczycie, jak rusza lawina. Szeregi formacji afirmuj\u0105cej Z\u0142o p\u0119czniej\u0105, nowi ochotnicy prze\u015bcigaj\u0105 si\u0119 w radykalnych pomys\u0142ach i pogl\u0105dach, manifestuj\u0105 gorliwie sw\u00f3j \u201eod zawsze\u201d akces mentalny tudzie\u017c moralny. Na miliony nowych <i>genossen<\/i> NSDAP, cz\u0142onk\u00f3w SA czy SS w 1933 roku m\u00f3wiono, z lekk\u0105 nutk\u0105 pogardy, \u017ce s\u0105 \u201emarcowi\u201d (<i>M<\/i><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><i>\u00e4<\/i><\/span><i>rzgefallene<\/i>), jako \u017ce przyst\u0119powali do nazist\u00f3w po po\u017carze Reichstagu (27 na 28 lutego 1933 roku) i po wyborach do Reichstagu 5 marca 1933 roku, kt\u00f3re NSDAP wygra\u0142a, uchwalaj\u0105c od r\u0119ki ustaw\u0119 o nadzwyczajnych pe\u0142nomocnictwach dla rz\u0105du i kanclerza, co zako\u0144czy\u0142o praktycznie funkcjonowanie parlamentaryzmu w Niemczech, a Z\u0142o zyska\u0142o w\u0142a\u015bnie t\u0119 po\u017c\u0105dan\u0105 posta\u0107 instytucjonaln\u0105&#8230;<\/p>\n<p>Instytucjonalna formu\u0142a Z\u0142a dzia\u0142a jak powszechne, rozgrzeszaj\u0105ce alibi. Zawsze i wsz\u0119dzie \u2013 nie tylko w Niemczech; ale tam w latach trzydziestych ubieg\u0142ego wieku dosz\u0142o do osobliwego, tragicznego w skutkach spi\u0119trzenia (a mo\u017ce lepiej by\u0142oby powiedzie\u0107: wypi\u0119trzenia \u2013 co nada\u0142oby zjawisku rozmiary katastrofy o sile erupcji wulkanicznej) akceptacji dla Z\u0142a, gdy ono przybra\u0142o figur\u0119 organizacyjn\u0105, anga\u017cuj\u0105c\u0105 s\u0142u\u017cby pa\u0144stwowe, organy w\u0142adzy i front ideologiczny. W latach 30. na obszarze Rzeszy funkcjonowa\u0142y rejony (ca\u0142e gminy i powiaty), gdzie 100 procent doros\u0142ej ludno\u015bci m\u0119skiej mia\u0142o legitymacje NSDAP. Bo to by\u0142a organizacja, do kt\u00f3rej lepiej by\u0142o nale\u017ce\u0107 ni\u017c nie nale\u017ce\u0107, a w Niemczech propa\u0144stwowi oportuni\u015bci, niezale\u017cnie od wyznawanej religii czy ideologii, od zawsze (czyli co najmniej od pokoju westfalskiego z 1648 roku) byli w przewadze, gdy tylko zanosi\u0142o si\u0119 na zwyci\u0119stwo aktualnej w\u0142adzy&#8230;<\/p>\n<p>Zatem gdy Hitler zdoby\u0142 \u201elegalnie\u201d mandat do rz\u0105dzenia, nie by\u0142o \u017cadnego powodu, by z nim nie p\u00f3j\u015b\u0107 na dobre i z\u0142e (a nawet ponad i poza t\u0119 prost\u0105 dychotomi\u0119&#8230;). Z\u0142o przesta\u0142o by\u0107 Z\u0142em, sta\u0142o si\u0119 \u201eprawem\u201d, \u201erozkazem\u201d, \u201ewol\u0105\u201d, \u201elosem\u201d, \u201eprzeznaczeniem\u201d i \u201ewsp\u00f3lnym prze\u017cyciem\u201d. Mitycznym zawo\u0142aniem z rycerskiego kr\u0119gu: <i>Blut und Boden!<\/i> Niemcy si\u0119 zjednoczyli w <i>Vaterlandzie<\/i>; nie wierzcie w te z uporem powielane mitologiczne powojenne opowiastki o oporze, niezgodzie czy masowej neutralno\u015bci b\u0105d\u017a oboj\u0119tno\u015bci, spowodowanej rzekom\u0105 niewiedz\u0105 o realiach III Rzeszy. To nie Niemcy \u2013 ci zawsze byli zaanga\u017cowani i dobrze poinformowani. Zreszt\u0105 \u2013 widzieli w Rosji i prze\u0107wiczyli w Hiszpanii, jak dzia\u0142a zinstytucjonalizowane Z\u0142o. Wiedzieli zatem, tylko nie poczuli odpowiedzialno\u015bci dostatecznie mocno. A nawet jak niekt\u00f3rzy poczuli, to odpowiedzialno\u015b\u0107 traktowali jak krzywd\u0119 \u2013 im wyrz\u0105dzon\u0105 niesprawiedliwie. Poza tym, co mogli wyprze\u0107, to wyparli, co umieli wypra\u0107, to wyprali. W ko\u0144cu po co\u015b mieli to ca\u0142e IG Farben&#8230;<\/p>\n<p>Wi\u0119c je\u015bli \u201eLudzie Hitlera\u201d &#8211; to niech nimi b\u0119d\u0105 wszyscy Niemcy (no, prawie \u2013 ale to \u201eprawie\u201d nie robi \u017cadnej r\u00f3\u017cnicy). Osobliwy kraj od K\u0142ajpedy a\u017c do Mozy, od Adygi a\u017c po Be\u0142t \u2013 sam si\u0119 kreowa\u0142 na Rzesz\u0119 przechodni\u00f3w \u2013 spokojnych Niemc\u00f3w, kt\u00f3rzy naprz\u00f3d szli, za\u0142atwiali swoje interesy, pracowali, siali zbo\u017ce, sadzili kartofle, rodzili dzieci, szanowali s\u0105siad\u00f3w (mo\u017ce wyj\u0105wszy tych wrednych \u017byd\u00f3w; ale przecie\u017c ci sami sobie zas\u0142u\u017cyli, co nie?). A jacy\u015b nazi\u015bci? No, mo\u017ce i byli \u2013 ale kto tam wie, jak by\u0142o naprawd\u0119? Przecie\u017c my to sami dobrzy Niemcy. Gdy si\u0119 to wie, \u0142atwiej poj\u0105\u0107, czemu mieszka\u0144cy spokojnej wyspy-kurortu Sylt na Morzu P\u00f3\u0142nocnym przez kilka kadencji (od 1951 roku) wybierali sobie na burmistrza niejakiego Heinza Reinefartha, czcigodnego mecenasa i&#8230; niedawnego gruppenf<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>hrera (stopie\u0144 generalski) SS, odpowiedzialnego za wymordowanie 50 tysi\u0119cy mieszka\u0144c\u00f3w Woli w Powstaniu Warszawskim (skar\u017cy\u0142 si\u0119 bidula w raportach do Himmlera, \u017ce zabrak\u0142o mu amunicji do rozstrzeliwania).<\/p>\n<p>W tej sytuacji monografia Evansa o jakich\u015b \u201eLudziach Hitlera\u201d (kimkolwiek by oni nie byli&#8230;) jawi si\u0119 jako dzie\u0142o dwuznaczne, mo\u017ce nawet k\u0142amliwe, odwracaj\u0105ce uwag\u0119 od istoty rzeczy. Lecz nie jestem dostatecznie okrutny, by tak mniema\u0107. Tym bardziej, \u017ce sam Evans, jakby dostrzegaj\u0105c mo\u017cliwo\u015b\u0107 zwekslowania swego dzie\u0142a na drog\u0119 usprawiedliwie\u0144, do\u0142\u0105czy\u0142 do tekstu biogramy \u201ezwyczajnych, niemal\u017ce szeregowych wykonawc\u00f3w \u2013 administrator\u00f3w Zag\u0142ady, nadzorc\u00f3w \u201eprawa i porz\u0105dku\u201d, stra\u017cnik\u00f3w systemu, artyst\u00f3w na us\u0142ugach (jak Leni Riefenstahl), nauczycielek \u201eniemiecko\u015bci\u201d albo zwyczajnych obywateli, uwiedzionych przez nazizm (jak Luise Solmitz). Wszyscy oni byli \u2013 poza w sumie nielicznymi patologicznymi wyj\u0105tkami \u2013 normalni, dobrze wyposa\u017ceni intelektualnie w podstawowy przynajmniej kodeks etyczny, umiej\u0105cy rozr\u00f3\u017cnia\u0107 dobro od z\u0142a. A jednak&#8230; Propaganda, indoktrynacja, afirmacja i kult czyni\u0142y z nich homogeniczn\u0105 mas\u0119, zdoln\u0105 do dowolnej pod\u0142o\u015bci, nawet do zbrodni. Niemal wszyscy Niemcy stali si\u0119 wsp\u00f3lnikami (w sensie psychologicznym, to\u017csamo\u015bciowym) swoich lider\u00f3w. A zw\u0142aszcza jednego.<\/p>\n<p>Evans z natury rzeczy temu w\u0142a\u015bnie cz\u0142owiekowi \u2013 Adolfowi Hitlerowi znaczy \u2013 po\u015bwi\u0119ca najwi\u0119cej uwagi w swej monografii. Sukces Hitlera \u2013 zwa\u017cywszy jego pochodzenie, wyposa\u017cenie intelektualne i do\u015bwiadczenie \u017cyciowe \u2013 jest nadal jedn\u0105 z wi\u0119kszych i ciekawszych zagadek w nieodleg\u0142ej historii. Evans jej nie rozstrzyga; co najwy\u017cej uczciwie i bez subiektywnych zahamowa\u0144 dostarcza swym czytelnikom materia\u0142u do dalszych prac umys\u0142owych nad zrozumieniem tego fenomenu, je\u015bli to jest w og\u00f3le mo\u017cliwe. Bo \u017ce wci\u0105\u017c jest potrzebne \u2013 nie ulega najmniejszej w\u0105tpliwo\u015bci. Nie dla samowiedzy, ale dla bezpiecze\u0144stwa. Nie ku pami\u0119ci, ale ku przestrodze.<\/p>\n<p>Dlatego studiowanie tych kilkudziesi\u0119ciu niemieckich biografii kumpli, pomagier\u00f3w i wsp\u00f3lnik\u00f3w Adolfa \u2013 zebranych razem \u2013 ma walor poznawczy. U\u0142atwia mianowicie szukanie odpowiedzi w kwestii zanalizowania dylematu III Rzeszy \u2013 to znaczy, jak ona w og\u00f3le by\u0142a mo\u017cliwa? Mo\u017ce dlatego do kompletu brakuje mi u Evansa paru postaci \u2013 na przyk\u0142ad Martina Bormanna, Ernsta Kaltenbrunnera, Ericha Kocha oraz paru marsza\u0142k\u00f3w i genera\u0142\u00f3w Wehrmachtu wi\u0119cej ni\u017c sam tylko tuzinkowy Leeb; a gdzie Keitel, Mannstein, Rommel, Guderian, Kesselring, D<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f6<\/span>nitz, Canaris? To przecie\u017c byli prawdziwi wsp\u00f3lnicy Hitlera; bez wiernej generalicji Hitler zapewne pozosta\u0142by demagogicznym, wiecowym krzykaczem. Dopiero sojusz z armi\u0105 pozwoli\u0142 Rzeszy wodza Adolfa na rozwini\u0119cie skrzyde\u0142. Mam nadziej\u0119, \u017ce Evans nie podziela naiwnej wiary sporej gromadki historyk\u00f3w w \u201enaturaln\u0105\u201d nieskazitelno\u015b\u0107 honorow\u0105 i profesjonaln\u0105 perfekcj\u0119 \u201eetyczn\u0105\u201d niemieckich si\u0142 zbrojnych w epoce III Rzeszy &#8211; ba, w jakiejkolwiek epoce!. Panowie w mundurach to dopiero byli wsp\u00f3lnicy Hitlera! Sprawni, kompetentni, lojalni, uzbrojeni i nawykli do wykonywania rozkaz\u00f3w. Pewnie \u2013 paru z nich, osobliwie tych z czerwonymi lampasami na mundurowych portkach, nie zdzier\u017cy\u0142o do ko\u0144ca. Ale w sumie Wehrmacht, Kriegsmarine i Luftwaffe to byli najlepsi, najwierniejsi \u201eludzie Hitlera\u201d &#8211; nie NSDAP, nie SS, Gestapo czy Abwehra. Nie te miliony Niemek i Niemc\u00f3w nie s\u0142u\u017c\u0105cych na froncie, w policji czy obozowych stra\u017cach. Cho\u0107 przyzna\u0107 wypada, \u017ce zwykli, dobrzy Niemcy te\u017c si\u0119 zas\u0142u\u017cyli Rzeszy. Tak si\u0119 jednak szcz\u0119\u015bliwie historia pouk\u0142ada\u0142a, \u017ce ca\u0142a ta budowla Hitlera przetrwa\u0142a tylko dwana\u015bcie lat. Chocia\u017c nasze wsp\u00f3lne europejskie posthitlerowskie do\u015bwiadczenia, obserwacje i wnioski nakazuj\u0105 solennie mniema\u0107, \u017ce to i tak o dwana\u015bcie lat za du\u017co.<\/p>\n<p>Szukanie w dziejach III Rzeszy analogii do wsp\u00f3\u0142czesnych dziej\u00f3w Europy nie jest intelektualnym nadu\u017cyciem \u2013 wydaje si\u0119 raczej konieczno\u015bci\u0105. Do tego celu praca Evansa si\u0119 w\u0142a\u015bnie bardzo dobrze nadaje&#8230;<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas<br \/>(10 12 2025)<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Richard J. Evans\u00a0 Ludzie Hitlera. Twarze Trzeciej RzeszyPrze\u0142o\u017cy\u0142 Maciej Antosiewicz Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2025 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Rzesza przechodni\u00f3w \u201e&#8230;a dooko\u0142a, a dooko\u0142a, a dooko\u0142asami dobrzy Niemcy.\u201d (wers z piosenki Magdaleny Zawadzkiej w kabarecie \u201eDudek\u201d z 1966 roku; tekst Agnieszki Osieckiej bodaj\u017ce) Fenomen Trzeciej Rzeszy \u2013 tysi\u0105cletniego w zamy\u015ble pa\u0144stwa narodu niemieckiego, kt\u00f3re wszelako fizycznie przerwa\u0142o ledwie (i na szcz\u0119\u015bcie, \u017ce tylko tyle&#8230;) dwana\u015bcie lat \u2013 wci\u0105\u017c jest intensywnie i pod wieloma aspektami badany (na og\u00f3\u0142 z u\u017cyciem metodologii \u015bci\u015ble naukowej i ze wszech miar obiektywnej, lecz nie tylko) przez liczne grono specjalist\u00f3w najwy\u017cszej pr\u00f3by. Czemu? Bo istota tego fenomenu sprowadza si\u0119 do nieoczekiwanej, b\u0142yskawicznej i silnej metamorfozy narodu, kt\u00f3ry ze zn\u0119kanej kl\u0119sk\u0105 i post-wojenn\u0105 traum\u0105 spo\u0142eczno\u015bci przegryw\u00f3w, bez oporu przekszta\u0142ci\u0142 si\u0119 w z\u0142owrog\u0105, \u017c\u0105dn\u0105 rewan\u017cu \u017celazn\u0105 pi\u0119\u015b\u0107. Jak to si\u0119 sta\u0142o? Czy zatem Z\u0142o istotnie jest tak banalne i powszechne? Odpowied\u017a brzmi: tak \u2013 Z\u0142o nie jest niczym szczeg\u00f3lnym, do zakwitni\u0119cia potrzebuje tylko potencja\u0142u. Co najmniej przyzwolenia, ale lepiej \u2013 przyswojenia, akceptacji, to\u017csamo\u015bci, zgody wreszcie posp\u00f3lnej. Atrakcyjno\u015b\u0107 powszedniego Z\u0142a sprawia, \u017ce w poszukiwaniu tego potencja\u0142u Z\u0142o wcale nie musi mozolnie brn\u0105\u0107 przez czasoprzestrze\u0144. Co i rusz bowiem napotyka spo\u0142eczno\u015bci gotowe udzieli\u0107 mu daleko id\u0105cego wsparcia. Wszelako pod&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5448,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[26,500],"tags":[519],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5445"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5445"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5445\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5582,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5445\/revisions\/5582"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5448"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5445"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5445"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5445"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}