{"id":5436,"date":"2025-12-04T14:30:30","date_gmt":"2025-12-04T13:30:30","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5436"},"modified":"2026-01-27T17:59:22","modified_gmt":"2026-01-27T16:59:22","slug":"zanim-odleca-anioly","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2025\/12\/04\/zanim-odleca-anioly\/","title":{"rendered":"Zanim odlec\u0105 anio\u0142y"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Natasza Socha\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5437 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/socha-20251115poziom-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/socha-20251115poziom-300x225.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/socha-20251115poziom-1024x768.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/socha-20251115poziom-768x576.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/socha-20251115poziom-1536x1152.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/socha-20251115poziom-2048x1536.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/socha-20251115poziom-50x38.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/strong><br \/><strong>Zanim odlec\u0105 anio\u0142y <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2025<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 2\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Ballada o lekkim zabarwieniu penitencjarnym,<br \/>czyli pa\u017adzierz z cynamonem<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Jak co roku (i raz do roku) o tej porze firma rekomenduje romans, wyciskacz \u0142ez, obyczaj\u00f3wk\u0119 o lekkim zabarwieniu metafizycznym&#8230; Tym razem z wir\u00f3wki stochastycznej wypad\u0142o to co\u015b, reklamowane jako \u201e\u015bwi\u0105teczna opowie\u015b\u0107\u201d &#8211; pe\u0142na \u201eciep\u0142a, nadziei tudzie\u017c smak\u00f3w i zapach\u00f3w z dzieci\u0144stwa\u201d. Tyz piknie! No i przypadkiem skorelowane z czasem nadchodz\u0105cym \u2013 czasem tradycyjnego bo\u017conarodzeniowego sm\u0119dzenia. Panie i panowie \u2013 firma T. Sas z o.o. rekomenduje proz\u0119 gatunkow\u0105, gatunkow\u0105 jak bigos, pierogi czy pierniczki z lukrem i nut\u0105 imbirow\u0105 \u2013 oraz zaprasza do sto\u0142u, znaczy do lektury&#8230;<\/p>\n<p>Natasza Socha ju\u017c raz \u201ewypad\u0142a\u201d z mojej maszyny losuj\u0105cej, w czerwcu 2018 roku \u2013 z romansow\u0105 obyczaj\u00f3wk\u0105 \u201eMg\u0142y Toskanii\u201d \u2013 banaln\u0105, konwencjonaln\u0105 a\u017c do b\u00f3lu historyjk\u0105 o niemo\u017cliwie pokr\u0119conej (ze wzgl\u0119du na rodzinno-towarzyskie parantele obojga partner\u00f3w) mi\u0142o\u015bci w bezwzgl\u0119dnie pi\u0119knych okoliczno\u015bciach natury i architektury (Siena!). Nie by\u0142a to wstrz\u0105saj\u0105ca ani nawet interesuj\u0105ca lektura \u2013 w mojej klasyfikacji da\u0142em jedynk\u0119 (s\u0142abe, lektura zb\u0119dna) i po siedmiu latach nie odczuwam \u017cadnych wyrzut\u00f3w sumienia w tym wzgl\u0119dzie. Pani Socha jest bowiem autork\u0105 mocno usytuowan\u0105 w obszarze stereotypowej konfekcji literackiej, producentk\u0105 mas\u00f3wki (w stylu doprawdy chi\u0144skim) i powielaczk\u0105 gust\u00f3w \u2013 kiedy\u015b powiedzia\u0142oby si\u0119: jarmarcznych, dzi\u015b chyba hipermarketowych (z ni\u017cszej p\u00f3\u0142ki). \u015acinanie drzew na papier do druku czego\u015b takiego jest chyba objawem kr\u00f3tkowzrocznej rozrzutno\u015bci \u2013 aczkolwiek rozumiem argument, \u017ce liczne grono czytaj\u0105cych cokolwiek potrzebuje tego typu lektury. Jestem wprawdzie przeciwnikiem tezy, i\u017c <i>\u201ede gustibus non est disputandum\u201d<\/i> (przeciwnie: o gustach mo\u017cna i czasem trzeba dyskutowa\u0107 \u2013 tak twierdzi profesor Kozio\u0142ek, felietonista \u201ePolityki\u201d &#8211; i ja si\u0119 tym razem z nim wyj\u0105tkowo zgadzam), ale odst\u0105pmy od sporu&#8230;<\/p>\n<p>Wi\u0119c niech pani Socha (zaliczana do \u015bcis\u0142ej czo\u0142\u00f3wki polskich autorek prozy romansopodobnej) katuje nas (za po\u015brednictwem ch\u0119tnych wydawc\u00f3w) produktami swej manufaktury fabularnej, zadekowanej w ost\u0119pach wsi Monschau pod Akwizgranem. Podobno stamt\u0105d lepiej wida\u0107 i s\u0142ycha\u0107. To fakt policzalny \u2013 wydajno\u015b\u0107 tej maszyny si\u0119ga kilku pe\u0142nowymiarowych ksi\u0105\u017cek rocznie! \u201eZanim odlec\u0105 anio\u0142y\u201d to bodaj\u017ce jej naj\u015bwie\u017cszy wyr\u00f3b literaturopodobny. I to lepszy od poprzednich, co wst\u0119pnie konstatuj\u0119 z zachwytem pewnym takim. Wstawione w narracj\u0119 elementy polityki spo\u0142ecznej nadaj\u0105 bowiem prozie owej pewnej szlachetno\u015bci wy\u017cszego rz\u0119du; robota jest umiej\u0119tna, nienachalna i ma sprawia\u0107 wra\u017cenie odpowiedzialnej. No i bardzo dobrze \u2013 idzie wszak o to, by przemycaj\u0105c do prozy rozrywkowej tre\u015bci o warto\u015bciach istotnych w dyspucie publicznej, opakowa\u0107 je w bigos, pierogi, sma\u017conego sandacza i cynamonowe ciasteczka. Narkotyki i grypsy za mury wi\u0119zienne te\u017c si\u0119 skutecznie przerzuca, szprycuj\u0105c nimi mandarynki i nadziewaj\u0105c pieczone kurczaki&#8230;<\/p>\n<p>Ale sp\u00f3jrzmy pod lukrow\u0105 pow\u0142ok\u0119&#8230; Oto struktura zurbanizowana \u015bredniej wielko\u015bci, ale jednak prowincjonalna \u2013 tyle \u017ce okrzep\u0142a, z tradycjami i warto\u015bciami jak si\u0119 patrzy. Dajmy na to \u2013 jaki\u015b Pozna\u0144 albo c\u00f3\u015b w podobie, nie przymierzaj\u0105c. W ka\u017cdym razie \u2013 miasto. A w mie\u015bcie tym \u2013 restauracyjka. Niewielka, bezpretensjonalna i standardowa, z typowym menu, b\u0119d\u0105cym kombinacj\u0105 (niespecjalnie udan\u0105) umiej\u0119tno\u015bci i ambicji w\u0142a\u015bciciela. Jedyne, co j\u0105 wyr\u00f3\u017cnia, to brak nazwy \u2013 w\u0142a\u015bciciel nie umie si\u0119 zdecydowa\u0107. A w og\u00f3le to mu chyba wszystko \u2013 \u015bwiat i ca\u0142a reszta &#8211; zwisa zwi\u0119d\u0142ym kalafiorem&#8230; A w\u0142a\u015bnie \u2013 w\u0142a\u015bciciel: na oko trzydziestoparoletni m\u0142odzieniec o imieniu Janek, z pe\u0142noobjawowym syndromem wypalenia, deprechy po przej\u015bciach osobistych (dziewczyna zostawi\u0142a przegrywa i posz\u0142a za cz\u0142owiekiem sukcesu), nudny i przewidywalny jak kartki z kalendarza, z talentem do pichcenia, ale do marketingu \u2013 zupe\u0142nie nie. Ostatnio ch\u0142opak my\u015bli g\u0142\u00f3wnie o tym, jakby tu zwin\u0105\u0107 interes z mo\u017cliwie najmniejszymi stratami. Nikt nie zauwa\u017cy, bo nikt nie przychodzi&#8230;<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie w pustej kuchni nagotowa\u0142 garnek roso\u0142u \u2013 z przyzwyczajenia, bo nie dla klient\u00f3w, kt\u00f3rzy zn\u00f3w nie przyszli. Ju\u017c mia\u0142 przekr\u0119ci\u0107 klucz i wywiesi\u0107 inskrypcj\u0119, \u017ce zamkni\u0119te \u2013 ale przez drzwi wparowa\u0142a energiczna starsza pani \u2013 przedstawi\u0142a si\u0119 imieniem Helena, zjad\u0142a talerz roso\u0142u, pogaw\u0119dzi\u0142a o starych czasach i obieca\u0142a, \u017ce jeszcze wpadnie niebawem \u2013 i to nie sama. Ta druga mia\u0142a na imi\u0119 Irena i przedstawi\u0142a si\u0119 jako mistrzyni bigosu \u2013 czyli kr\u00f3lowa nostalgii kulinarnej; ka\u017cdy bowiem pami\u0119ta\u0142 z dzieci\u0144stwa jaki\u015b bigos babuni czy co\u015b w tym rodzaju. Obie panie da\u0142y Jankowi propozycj\u0119 nie do odrzucenia. Po pierwsze: powiedzia\u0142y, \u017ce jest ich wi\u0119cej. Po drugie \u2013 za\u017c\u0105da\u0142y, by ka\u017cdej z nich po kolei odda\u0142 kuchni\u0119 na tydzie\u0144, a ju\u017c one zrobi\u0105 ruch i postaraj\u0105 si\u0119 zarobi\u0107. I fakt \u2013 kolejny tydzie\u0144 nale\u017ca\u0142 do Bo\u017ceny od ryb, nast\u0119pny do Stasi od pierog\u00f3w, potem rz\u0105dzi\u0142a Zofia od zup; w ko\u0144cu pojawi\u0142a si\u0119 specjalistka od s\u0142odkich wypiek\u00f3w \u2013 anonimowa, podrzucaj\u0105ca ciasta za po\u015brednictwem Heleny. Biznes okrzep\u0142, a nawet sta\u0142 si\u0119 modny \u201ena mie\u015bcie\u201d &#8211; trzeba by\u0142o robi\u0107 rezerwacje w \u201ebabcinej restauracji\u201d&#8230;<\/p>\n<p>Ale d\u0142ugo tak dobrze by\u0107 nie mog\u0142o. Pojawia si\u0119 wredna dziennikarka Monika (r\u00f3wie\u015bniczka Janka), rozczarowana \u017cyciowo (partner nie dor\u00f3s\u0142 i nie doni\u00f3s\u0142). I w zwi\u0105zku z tym mi\u0142osnym rozczarowaniem zdeterminowana, by dowali\u0107 \u015bwiatu, a w szczeg\u00f3lno\u015bci innym, kt\u00f3rzy dobrze si\u0119 maj\u0105. Korzystaj\u0105c z przydatnej w dziennikarstwie umiej\u0119tno\u015bci zapami\u0119tywania i kojarzenia konstatuje, \u017ce starsze panie w bezimiennej restauracyjce to nie k\u00f3\u0142ko r\u00f3\u017ca\u0144cowe, nie filia uniwersytetu trzeciego wieku \u2013 jeno sprzysi\u0119\u017cenie by\u0142ych wi\u0119\u017aniarek, kryminalistek, morderczy\u0144 m\u0119\u017c\u00f3w zgo\u0142a i aferzystek. Preparuje zatem serial demaskatorskich tekst\u00f3w, kt\u00f3ry o ma\u0142o co rozwala w drebiezgi inicjatyw\u0119 bab\u0107, zanim jeszcze na dobre si\u0119 zacz\u0119\u0142a. Na szcz\u0119\u015bcie s\u0105 jeszcze ludzie sprawiedliwi w tym, powiedzmy \u017ce Poznaniu. Ale wi\u0119cej nie zdradz\u0119 \u2013 do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce Monice nie powiod\u0142a si\u0119 do ko\u0144ca moralna szar\u017ca pod has\u0142em \u201eJA NIE OCENIAM &#8211; LUDZIE MAJ\u0104 PRAWO WIEDZIE\u0106 I SAMI SOBIE WYROBI\u0104 POGL\u0104D\u201d.<\/p>\n<p>Przez ponad czterdzie\u015bci lat robi\u0142em r\u00f3\u017cne gazety i bodaj\u017ce ani razu nie musia\u0142em pow\u015bci\u0105ga\u0107 siebie ani swoich wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w przed wyrz\u0105dzeniem realnej krzywdy realnym ludziom pod tym pozornie s\u0142usznym, niemniej jednak cokolwiek fa\u0142szywym sztandarem. To znaczy, \u017ce mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie, a zastosowany przez pani\u0105 Soch\u0119 mechanizm \u201eprawdy objawianej\u201d w z\u0142ej wierze jest do\u015b\u0107 rzadkim narz\u0119dziem dziennikarskim. Ale dzi\u0119ki za to przypomnienie&#8230;<\/p>\n<p>Nie ulega zatem w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce romans pani Sochy dobrze si\u0119 ko\u0144czy, a miejscami nawet \u0142zawo. A co za tym idzie \u2013 dobrze si\u0119 czyta, mimo pewnej takiej pa\u017adzierzowej chropowato\u015bci konstrukcji, frazy i metafory,nieadekwatn\u0105 wykwintno\u015b\u0107 j\u0119zyka i struktur fabularnych ca\u0142kiem pomijaj\u0105c. Lecz mimo wszystko dostrzegam pewien post\u0119p i rozw\u00f3j niebagatelny w prozatorskich talentach pani Nataszy, poczyniony od czasu mego poprzedniego spotkania z wyrobami jej talentu. Z czystym przeto sumieniem (je\u015bli nie dostrzegacie w tym ironii, to dobrze) got\u00f3w jestem poleci\u0107 t\u0119 lektur\u0119 na \u015bwi\u0105teczny czas. I niech mi b\u0119dzie wybaczone.<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas <br \/>(04 12 2025)<\/b><\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> Jak wszyscy, to wszyscy&#8230; Skoro pani Natasza jako <i>appendix<\/i> do swojego romansu serwuje przepisy z kuchni postpenitencjarnej (bigos, barszcz z uszkami, ryba po grecku, pierogi i sernik pistacjowy) \u2013 to i ja mog\u0119 co\u015b od siebie dorzuci\u0107 do tej skarbnicy narodowych smak\u00f3w. B\u0119dzie to klasyczny wigilijny deser \u2013 <b>makie\u0142ki<\/b> (nie myli\u0107 z kresow\u0105 kuti\u0105, \u0142ama\u0144cami i temu\u017c podobnymi wynalazkami na bazie ziarenek <i>Papaver somniferum L.<\/i>!) &#8211; wedle receptury, skodyfikowanej ostatnio przez moj\u0105 mam\u0119 jakie\u015b siedemdziesi\u0105t lat temu. Robi\u0119 je samodzielnie (z pewnymi takimi modyfikacjami, wynikaj\u0105cymi ze zmiennej sytuacji rynkowej) od lat, a wszyscy wigilijni go\u015bcie zawsze p\u0119kaj\u0105 ze zdziwienia i przejedzenia&#8230;<\/p>\n<p><b>Czego nam trzeba?<\/b> Do monta\u017cu i podania na st\u00f3\u0142: prosty szklany (szk\u0142o z tych grubszych), przezroczysty pojemnik (w typie miski, salaterki itp.) o mo\u017cliwie du\u017cym p\u0142askim dnie i do\u015b\u0107 wysokim brzegu (musi si\u0119 zmie\u015bci\u0107 kilka warstw makie\u0142kowego przek\u0142ada\u0144ca), bez ozd\u00f3bek. Nalegam na prostot\u0119 i transparentno\u015b\u0107 pojemnika, bowiem wgl\u0105d w czarno-bia\u0142\u0105 struktur\u0119 makie\u0142ek jest nieodzownym sk\u0142adnikiem estetycznym ca\u0142ego rytua\u0142u pojawienia si\u0119 tej potrawy na wigilijnym stole.<\/p>\n<p>Sprz\u0119tu czysto roboczego zabrudzimy sporo. Przede wszystkim miska (mo\u017ce by\u0107 plastikowa) \u015bredniej wielko\u015bci \u2013 by zmie\u015bci\u0142a si\u0119 puszka masy makowej (robi\u0105 ostatnio 800-gramowe zamiast kilogramowych) z dodatkami w postaci rodzynek, suszonych \u015bliwek i suszonych wisienek. Poza tym kilka ma\u0142ych miseczek, podstawk\u00f3w herbacianych i temu\u017c podobnych pojemniczk\u00f3w pomocniczych. Kilka deseczek do krojenia (jedna nie wystarczy), w tym spora do pieczywa. P\u0142askie, ale spore naczynko (miseczka, talerzyk itp.) do rozlania mleka. Stanowisko do ods\u0105czania z durszlaczkiem lub sitkiem i papierowymi r\u0119czniczkami. 3-4 \u0142y\u017cki i \u0142y\u017ceczki, dwa bezlito\u015bnie ostre no\u017ce (najlepiej z z\u0105bkami).<\/p>\n<p><b>Z czego si\u0119 to zrobi?<\/b> Lista nie jest ani d\u0142uga, ani jako\u015b nadzwyczaj wyrafinowana \u2013 lecz jako\u015b\u0107 wymagana: \u017cadnych substytut\u00f3w, ta\u0144szych zamiennik\u00f3w, ersatzy. \u017badnych ust\u0119pstw&#8230; W miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci i zasobno\u015bci.<\/p>\n<p><b>* Przede wszystkim mak.<\/b> Rynek produkt\u00f3w spo\u017cywczych oferuje kilka prefabrykowanych mas makowych w puszkach (o gramaturze wspomina\u0142em&#8230;) &#8211; o r\u00f3\u017cnym stopniu przetworzenia i \u201ezbakalizowania\u201d &#8211; czyli sk\u0105pego na og\u00f3\u0142 (to dobrze!) \u201ewzbogacenia\u201d smakowymi i zapachowymi esencjami spo\u017cywczymi oraz tzw. bakaliami: g\u0142\u00f3wnie rodzynkami i rozmaitymi orzeszkami. Dla naszych cel\u00f3w najlepsze s\u0105 oczywi\u015bcie te przetworzone najmniej; a z orzeszk\u00f3w dozwolone s\u0105 tylko w\u0142oskie i laskowe \u2013 ziemne, nerkowce, pistacje i inne egzotyczne \u201ewynalazki\u201d wykluczone. Oczywi\u015bcie konserwaty\u015bci i ortodoksi mas\u0119 makow\u0105 zrobi\u0105 sami: zmiel\u0105 kilogram niebieskiego maku w maszynce dwukrotnie; za drugim razem dodaj\u0105c w trakcie mielenia co par\u0119 chwil po \u0142y\u017ceczce cukru.<\/p>\n<p><b>* Pszenne pieczywo<\/b> \u2013 klasyczne, twarde i strukturalnie zwarte; najlepsza b\u0119dzie angielka (\u0142odzianie wiedz\u0105, co to jest) albo zwyk\u0142a bu\u0142ka pszenna, tzw. dupka. Wsp\u00f3\u0142czesne wynalazki sztuki piekarniczej o smaku, zapachu i wygl\u0105dzie waty celulozowej nie nadaj\u0105 si\u0119. Pieczywo nabywamy kilka dni przed ostatecznym monta\u017cem ca\u0142o\u015bci i poddajemy procesowi przesuszenia; musi by\u0107 twarde i zeschni\u0119te ponad ten stan skupienia, kt\u00f3ry definiujemy jako czerstwo\u015b\u0107; musi da\u0107 si\u0119 pokroi\u0107 na kilkumilimetrowej grubo\u015bci p\u0142atki \u2013 na tyle cienkie, by \u0142atwo i szybko absorbowa\u0142y porcj\u0119 ciep\u0142ego p\u0142ynu \u2013 i na tyle grube, by si\u0119 nie rozmaka\u0142y i rozpada\u0142y podczas obr\u00f3bki.<\/p>\n<p>* <b>Mleko, g\u00f3ra p\u00f3\u0142 litra.<\/b> Przegotowane i doprawione dwiema sto\u0142owymi \u0142ychami miodu. Jakiego? Mo\u017ce by\u0107 wielokwiatowy, akacjowy, lipowy; jakie\u015b wyrafinowane pasieczne \u201ecuda\u201d &#8211; niekonieczne. Wymiesza\u0107 z miodem, gdy mleko jeszcze gor\u0105ce i odstawi\u0107 \u2013 niech stygnie, ale nie za bardzo&#8230;<\/p>\n<p>* <b>Bakalie rozmaite, lecz klasyczne<\/b>. Zabronione pod kar\u0105 pi\u0119tnowania za odst\u0119pstwo od prawdziwej wiary s\u0105 owoce kandyzowane podzwrotnikowej proweniencji, masowo ostatnio u\u017cywane do wypiekania keks\u00f3w. Potrzebne s\u0105 \u015brednie gar\u015bcie; nie wiem ile to jest na wag\u0119, zawsze dobieram intuicyjnie &#8211; tylko naturalnie suszone owoce i \u0142uskane orzechy krajowe (laskowe i w\u0142oskie); suszone morele, suszone wytrawne (podw\u0119dzane) \u015bliwki, suszone wi\u015bnie; mile widziane migda\u0142y, daktyle i figi lub \u017curawinka. Ale przede wszystkim rodzynki! Bez przepychu \u2013 wystarcz\u0105 te ma\u0142e jasne i \u015brednio s\u0142odkie su\u0142tanki \u2013 dwie spore gar\u015bcie moczymy co najmniej godzink\u0119 i ods\u0105czamy grawitacyjnie na sicie lub papierowym r\u0119cznikiem. Pozosta\u0142y \u201ewsad\u201d przetwarzamy zgodnie z przeznaczeniem \u2013 o czym za chwil\u0119&#8230;<\/p>\n<p><b>No to teraz do roboty!<\/b> Najpierw mak z puchy do miski i wyrabiamy, dosypuj\u0105c rodzynki (par\u0119 szczypt zostawiamy&#8230;), poci\u0119te na paski \u015bliwki suszone i troch\u0119 suszonych wisienek (te\u017c uprzednio namoczonych, ale kr\u00f3tko). Siekamy na drobno orzechy laskowe i w\u0142oskie \u2013 i te\u017c dodajemy do masy. Je\u015bli uda nam si\u0119 przy \u0142upaniu laskowych zachowa\u0107 kilka ca\u0142ych po\u0142\u00f3wek \u2013 zostawmy, przydadz\u0105 si\u0119. Do masy mo\u017cna te\u017c doda\u0107 co nieco posiekanej sk\u00f3rki pomara\u0144czowej. I zostawi\u0107 na troch\u0119 \u2013 niech si\u0119 gryzie, maceruje i dojrzewa do swego zadania.<\/p>\n<p>Teraz czas na pieczywko \u2013 such\u0105 angielk\u0119 lub zwyczajne bu\u0142ki kroimy na cieniutkie kromeczki; potrzebujemy ich jakie\u015b 25 \u2013 30 sztuk. Kolejna faza to przegotowanie mleka (baczy\u0107, by nie wykipia\u0142o&#8230;) i doprawienie go wspomnianym ju\u017c miodem; potem nale\u017cy je wyla\u0107 na opisane ju\u017c p\u0142askie naczynko i niech troch\u0119 przestygnie. Zanim to si\u0119 stanie (a stanie si\u0119 szybko), doko\u0144czy\u0107 siekanie bakaliowego wsadu, osobliwie migda\u0142\u00f3w; par\u0119 sztuk tylko przepo\u0142owi\u0107 i od\u0142o\u017cy\u0107. Poci\u0105\u0107 morele, figi i daktyle (te\u017c odk\u0142adaj\u0105c kilka wi\u0119kszych kawa\u0142k\u00f3w).<\/p>\n<p><b>Czas na ostateczny monta\u017c<\/b><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5439\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/makielki-1-20231223-300x167.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"167\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/makielki-1-20231223-300x167.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/makielki-1-20231223-1024x568.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/makielki-1-20231223-768x426.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/makielki-1-20231223-1536x853.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/makielki-1-20231223-2048x1137.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/12\/makielki-1-20231223-50x28.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p>\u00a0&#8211; zaczynamy od szybkiego, zdecydowanego namoczenia (jednym ruchem) w ciep\u0142ym mleku paru plasterk\u00f3w pszennego, by pokry\u0142y dno pojemnika. Na pierwsz\u0105 warstw\u0119 wyk\u0142adamy troch\u0119 masy makowej (tej, co si\u0119 przegryz\u0142a) i posypujemy paroma szczyptami posiekanych bakalii. Potem uk\u0142adamy kolejn\u0105 warstewk\u0119 zamoczonej w mleku (pac, pac! &#8211; kr\u00f3tko i zdecydowanie) bu\u0142eczki \u2013 i na to zn\u00f3w mas\u0119, posypan\u0105 od\u0142o\u017conymi bakaliami. I tak cztery razy; do\u015bwiadczenie bowiem wykaza\u0142o, \u017ce po cztery naprzemienne warstewki bu\u0142eczki i maku to optymalna struktura makie\u0142ek. Gdy ju\u017c po\u0142o\u017cycie czwart\u0105, ostatni\u0105 warstw\u0119 masy, zostaje tylko jedno: z resztek posiekanych bakalii u\u0142o\u017cy\u0107 na wierzchu ozdobn\u0105 \u201emandal\u0119\u201d. Po\u0142\u00f3wki migda\u0142\u00f3w, orzech\u00f3w (w\u0142oskich te\u017c), k\u00f3\u0142eczka suszonych moreli, figowe i pomara\u0144czowe (ze sk\u00f3rki) paski maj\u0105 du\u017cy potencja\u0142 dekoracyjny. To kwestia fantazji tw\u00f3rczej. Na koniec \u2013 do lod\u00f3wki; je\u017celi zrobicie to rano, na wieczorn\u0105 kolacj\u0119 makie\u0142ki b\u0119d\u0105 w sam raz, a je\u015bli wieczorem poprzedniego dnia \u2013 b\u0119d\u0105 jeszcze lepsze&#8230; <b>TS<\/b><\/p>\n\n\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Natasza Socha\u00a0 Zanim odlec\u0105 anio\u0142y Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2025 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 2\/5 Ballada o lekkim zabarwieniu penitencjarnym,czyli pa\u017adzierz z cynamonem Jak co roku (i raz do roku) o tej porze firma rekomenduje romans, wyciskacz \u0142ez, obyczaj\u00f3wk\u0119 o lekkim zabarwieniu metafizycznym&#8230; Tym razem z wir\u00f3wki stochastycznej wypad\u0142o to co\u015b, reklamowane jako \u201e\u015bwi\u0105teczna opowie\u015b\u0107\u201d &#8211; pe\u0142na \u201eciep\u0142a, nadziei tudzie\u017c smak\u00f3w i zapach\u00f3w z dzieci\u0144stwa\u201d. Tyz piknie! No i przypadkiem skorelowane z czasem nadchodz\u0105cym \u2013 czasem tradycyjnego bo\u017conarodzeniowego sm\u0119dzenia. Panie i panowie \u2013 firma T. Sas z o.o. rekomenduje proz\u0119 gatunkow\u0105, gatunkow\u0105 jak bigos, pierogi czy pierniczki z lukrem i nut\u0105 imbirow\u0105 \u2013 oraz zaprasza do sto\u0142u, znaczy do lektury&#8230; Natasza Socha ju\u017c raz \u201ewypad\u0142a\u201d z mojej maszyny losuj\u0105cej, w czerwcu 2018 roku \u2013 z romansow\u0105 obyczaj\u00f3wk\u0105 \u201eMg\u0142y Toskanii\u201d \u2013 banaln\u0105, konwencjonaln\u0105 a\u017c do b\u00f3lu historyjk\u0105 o niemo\u017cliwie pokr\u0119conej (ze wzgl\u0119du na rodzinno-towarzyskie parantele obojga partner\u00f3w) mi\u0142o\u015bci w bezwzgl\u0119dnie pi\u0119knych okoliczno\u015bciach natury i architektury (Siena!). Nie by\u0142a to wstrz\u0105saj\u0105ca ani nawet interesuj\u0105ca lektura \u2013 w mojej klasyfikacji da\u0142em jedynk\u0119 (s\u0142abe, lektura zb\u0119dna) i po siedmiu latach nie odczuwam \u017cadnych wyrzut\u00f3w sumienia w tym wzgl\u0119dzie. Pani Socha jest bowiem autork\u0105 mocno usytuowan\u0105 w obszarze stereotypowej konfekcji literackiej, producentk\u0105 mas\u00f3wki (w stylu doprawdy&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5438,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[15],"tags":[202],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5436"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5436"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5436\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5498,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5436\/revisions\/5498"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5438"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5436"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5436"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5436"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}