{"id":5429,"date":"2025-11-27T16:53:31","date_gmt":"2025-11-27T15:53:31","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5429"},"modified":"2025-12-22T03:03:02","modified_gmt":"2025-12-22T02:03:02","slug":"szalenstwo-i-smierc-splyna-z-gor","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2025\/11\/27\/szalenstwo-i-smierc-splyna-z-gor\/","title":{"rendered":"Szale\u0144stwo i \u015bmier\u0107 sp\u0142yn\u0105 z g\u00f3r"},"content":{"rendered":"\n<p><b>Maryla Szymiczkowa\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5430 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/szymiczkowa-20251127-poziom-300x209.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"209\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/szymiczkowa-20251127-poziom-300x209.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/szymiczkowa-20251127-poziom-1024x715.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/szymiczkowa-20251127-poziom-768x536.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/szymiczkowa-20251127-poziom-1536x1072.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/szymiczkowa-20251127-poziom-2048x1430.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/szymiczkowa-20251127-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>Szale\u0144stwo i \u015bmier\u0107 sp\u0142yn\u0105 z g\u00f3r <br \/>Wydawnictwo Znak litera nova, Krak\u00f3w 2025<\/b><\/p>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><b>Rekomendacja: 3\/7 <br \/>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/b><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><u><b>Mi\u0142o\u015b\u0107, mi\u0142o\u015b\u0107 w Zakopanem (i kadawer ciupa\u017ck\u0105 por\u0105bany)&#8230;<\/b><\/u><\/span><\/h2>\n<p>Kiedy jeszcze poruszanie si\u0119 po stromiznach nie sprawia\u0142o mi problem\u00f3w &#8211; tylko przyjemno\u015b\u0107, a zdrowie og\u00f3lnie pozwala\u0142o na w\u0119drowny tryb \u017cycia, w stolicy polskich Tatr bywa\u0142em nader cz\u0119sto \u2013 kilkadziesi\u0105t pe\u0142nych sezon\u00f3w i nie-sezon\u00f3w by si\u0119 z tego uzbiera\u0142o. Mo\u017cna bowiem Zakopanego nie cierpie\u0107 \u2013 ale po prostu lepszej bazy do \u0142a\u017cenia po \u201estromym\u201d nie ma. Wsz\u0119dzie w miar\u0119 blisko, infrastruktura zadowalaj\u0105ca, a w razie niepogody (cz\u0119stej&#8230;) odpowiednie rozrywki na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki. Z czego nie omieszka\u0142em korzysta\u0107 za ka\u017cdym razem, gdym pod Giewontem bawi\u0142. Przez te bez ma\u0142a p\u00f3\u0142wiecze dorobi\u0142em si\u0119 tam grona znajomk\u00f3w i przyjaci\u00f3\u0142, mia\u0142em ulubiony bar (\u201eAnemon\u201d na Krup\u00f3wkach; oferta single malt\u00f3w wzruszaj\u0105co pe\u0142na), kilka oswojonych knajpek i restauracyj \u2013 z niezapomnianym \u201ePorajem\u201d na czele (nigdzie lepszych rydz\u00f3w z patelni nie u\u015bwiadczy\u0142e\u015b, \u017ce ju\u017c o kanapce z awanturk\u0105 do sety na rozgrzewaj\u0105cym \u015bniadanku nie wspomniawszy&#8230;), mia\u0142em nawet zaprzyja\u017anione stragany owocowe i oscypkowe oraz znajom\u0105 bac\u00f3wk\u0119 na Drodze pod Reglami&#8230; Wspomn\u0119 jeszcze kawiarni\u0119 \u201eSamanta\u201d (te krem\u00f3wki, kt\u00f3re zwyk\u0142em nazywa\u0107 \u2013 przekorny Kongresowiak \u2013 napoleonkami!) na Witkiewicza, Przynajmniej dwa schroniska g\u00f3rskie na obu kra\u0144cach Tatr zwyk\u0142em uwa\u017ca\u0107 za swoje: gniazdo \u0141api\u0144skich w Morskim Oku i gmach na Polanie Chocho\u0142owskiej, gdzie gazdowa\u0142 niezapomniany przyjaciel Idek Macuga. Z biegiem lat doczeka\u0142em si\u0119 nawet znajomych mogi\u0142 na cmentarzach \u2013 jednej na P\u0119ksowym Brzyzku i wielu na Nowotarskiej&#8230; W sumie m\u00f3g\u0142bym (cho\u0107 tego nie robi\u0119) uwa\u017ca\u0107 si\u0119 za tamtejszego bywalca.<\/p>\n<p>Nie bez powodu zatem \u015bledz\u0119 uwa\u017cnie tak zwan\u0105 zakopia\u0144sk\u0105 literatur\u0119. Ostatnio nic specjalnego, ale gdy w zapowiedziach Znaku pojawi\u0142a si\u0119 podtatrza\u0144ska proza Maryli Szymiczkowej, poczu\u0142em, \u017ce b\u0119dzie si\u0119 dzia\u0142o&#8230; Ba, Szymiczkowa! Wdowa po prenumeratorze \u201ePrzekroju\u201d, egeria \u201ePiwnicy pod Baranami\u201d, korektorka \u201eTygodnika\u201d (poprawia\u0142a Kisiela i Pilcha \u2013 to ju\u017c starczy na pomnik) i mistrzowska uk\u0142adaczka pischingera&#8230; Krakowska \u201elegenda\u201d \u017cywota pisarki przynosi zaszczyt jej kreatorom \u2013 Jackowi Dehnelowi i Piotrowi Tarczy\u0144skiemu. Trudno sobie wyobrazi\u0107 lepiej skrojon\u0105 figur\u0119 literack\u0105. A jeszcze trudniej \u2013 \u017ce ta figura zrobiona tylko po to, by jej r\u0105czkami ulepi\u0107 kolejn\u0105 figur\u0119 \u2013 tym razem bohaterk\u0119 fabularnych opowie\u015bci kryminalnych \u2013 bohaterk\u0119 w sensie detektywnym raczej, ni\u017c zbrodniczym.<\/p>\n<p>Szymiczkowa bowiem wykreowa\u0142a pani\u0105 profesorow\u0105 Zofi\u0119 Ignacow\u0105 Szczupaczy\u0144sk\u0105, czcigodn\u0105 ma\u0142\u017conk\u0119 krakowskiego profesora uniwersyteckiego i ozdob\u0119 tamecznego mieszcza\u0144stwa z wy\u017cszej p\u00f3\u0142ki i z pretensjami (aczkolwiek, co by\u0142a uprzejma dyskretnie skrywa\u0107, pochodz\u0105c\u0105 z Przemy\u015bla c\u00f3rk\u0105 aptekarza) \u2013 dam\u0119 energiczn\u0105, bezkompromisowo w\u015bcibsk\u0105, dobrze poinformowan\u0105, uzbrojon\u0105 (okuty szpic parasolki we wprawnych r\u0105czkach to nie byle co; lepiej nie pr\u00f3bujcie konfrontacji) oraz nap\u0119dzan\u0105 (z moc\u0105 dampfmaszyny z wiecznym, niegasn\u0105cym pod \u017cadnym pozorem ogniem pod kot\u0142em) przez niespo\u017cyty tudzie\u017c arcyprzenikliwy instynkt tropicielski. Nakierowany na rozwi\u0105zywanie zagadek kryminalnych i wykrywanie sprawc\u00f3w zbrodni. Szczupaczy\u0144ska jest bowiem detektywem-amatorem (pozw\u00f3lcie, \u017ce nie u\u017cyj\u0119 feminatywu \u201edetektywka\u201d, bo brzmi on i wygl\u0105da niezmiernie g\u0142upio), <i>spiritus movens<\/i> licznych proces\u00f3w rozwi\u0105zywania zagadek kryminalnych trapi\u0105cych lokalne spo\u0142ecze\u0144stwo krakowskie tudzie\u017c tamtejsz\u0105 szanown\u0105 policj\u0119 kryminaln\u0105 \u2013 podpor\u0119 cesarsko-kr\u00f3lewskiej dwujedynej monarchii Habsburg\u00f3w.<\/p>\n<p>I to ju\u017c sze\u015b\u0107 razy \u2013 tyle bowiem liczy tom\u00f3w (na razie, jak mniemam) cykl opowie\u015bci o \u015bledztwach kryminalnych profesorowej Szczupaczy\u0144skiej. Sz\u00f3sty to w\u0142a\u015bnie \u201eSzale\u0144stwo&#8230;\u201d &#8211; wyprawa do Zakopanego, co w pocz\u0105tkach dwudziestego wieku w \u015brodowisku krakowskiego konserwatywnego mieszcza\u0144stwa wci\u0105\u017c by\u0142o wyzwaniem \u2013 nie tyle mo\u017ce logistycznym, bo przecie\u017c kursowa\u0142a ju\u017c kolej \u017celazna, co psychicznym, a zw\u0142aszcza moralnym, bowiem wspomniane \u015brodowisko zgodnie (i w pewnym sensie trafnie) identyfikowa\u0142o Zakopane jako gniazdo rozpusty, zgnilizny, mi\u0119dzyp\u0142ciowej (i jednop\u0142ciowej tako\u017c) rozwi\u0105z\u0142o\u015bci i wszeteczno\u015bci wszelkiej \u2013 nowy Babilon bez ma\u0142a&#8230; Podobno nawet spiskowano tam przeciwko Najja\u015bniejszemu Panu i rosyjskim carom! A to ju\u017c wystarczaj\u0105cy pow\u00f3d, by trzyma\u0107 si\u0119 z dala od Tatr&#8230; O ile jednak knucie przeciw boskiemu i politycznemu porz\u0105dkowi \u015bwiata to dobry pretekst, by pomija\u0107 Zakopane w wilegiaturowych planach, to aura wyuzdania i <i>sui generis<\/i> deprawacji mia\u0142a swoje powaby&#8230; Ba, najtwardsze moralnie jednostki nieodpart\u0105 pokus\u0119 odczuwa\u0142y, by si\u0119 z t\u0105 rozpasan\u0105 swawol\u0105 zmierzy\u0107, cho\u0107by w trybie misjonarskiej ofiarno\u015bci. Bo najpierw trzeba wroga dog\u0142\u0119bnie pozna\u0107, bo go potem tym skuteczniej naprawia\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Profesorowa Szczupaczy\u0144ska pewnej wiosny w pierwszej dekadzie XX wieku trafi\u0142a do Zakopanego dzi\u0119ki swym instynktom \u015bledczym, tym razem sprz\u0119gni\u0119tym z niegodziw\u0105 intryg\u0105 zakochanego w Zofii s\u0119dziego \u015bledczego Rajmunda Klossowitza. On\u017ce s\u0119dzia powa\u017cy\u0142 si\u0119 wys\u0142a\u0107 profesorowej telegraficzne wezwanie do natychmiastowego stawiennictwa pod Tatrami w celu rozwik\u0142ania zagadki zbrodni \u2013 zagadki, kt\u00f3rej tylko ona potrafi\u0142aby sprosta\u0107. Nieca\u0142e dwa dni zaj\u0119\u0142o profesorowej rozszyfrowanie wrednego podst\u0119pu s\u0119dziego: \u017cadnej zbrodni nie by\u0142o, bo nie istnia\u0142 \u017caden Klimek Wawrytko, a Klossowitz umie\u015bci\u0142 Zofi\u0119 na kwaterze w tej samej g\u00f3ralskiej cha\u0142upie, co i on stan\u0105\u0142 w drugiej izbie, by tym \u0142acniej nastawa\u0107 na cnot\u0119 profesorowej i zmaterializowa\u0107 swe chucie w ognistym romansie. W\u015bciek\u0142a profesorowa przeprowadzi\u0142a si\u0119 do pensjonatu \u201eDziewi\u0119\u0107si\u0142\u201d, ale nie wyjecha\u0142a z Zakopanego, bowiem w tak zwanym mi\u0119dzyczasie na jaw wysz\u0142a zbrodnia prawdziwa \u2013 w Jaskini Magurskiej dwaj tury\u015bci odkryli zasypanie niedok\u0142adnie kamieniami cia\u0142o niejakiego J\u0119drusia Kolibki, prowadzaj\u0105cego turyst\u00f3w po halach, prze\u0142\u0119czach i turniach m\u0142odego g\u00f3rala, psa na baby i cz\u0142eka wielce lubi\u0105cego typowe rozrywki ludowe spod samiu\u015bkich Tater; weso\u0142y J\u0119dru\u015b dosta\u0142 ciupag\u0105 bez \u0142eb&#8230; Ta tajemnicza zbrodnia zatrzyma\u0142a Szczupaczy\u0144sk\u0105 pod Giewontem.<\/p>\n<p>Dalszych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w intrygi oczywi\u015bcie nie zdradzamy \u2013 bo umow\u0119 mamy. Ale mniejsza o nie \u2013 i tak bowiem sama kryminalna osnowa tej historii wydaje si\u0119 prosta jak konstrukcja cepa. Posz\u0142o o mezalians i pieni\u0105dze, ale tak jakby wszystko na odwyrtk\u0119: zbankrutowany ceperski lekkoduch liczy\u0142 na g\u00f3ralski spadek. No i tyle&#8230; Przyzna\u0107 wszelako nale\u017cy, \u017ce Szymiczkowa \u0142adnie nici popl\u0105ta\u0142a, wi\u0119c samo rozwi\u0105zanie wymusi\u0142o na profesorowej Szczupaczy\u0144skiej troch\u0119 wi\u0119cej wysi\u0142ku intelektualnego. Lecz w sumie, w \u015bwietle jej niegdysiejszych sukces\u00f3w detektywistycznych (na przyk\u0142ad w \u201e\u015amierci na Wenecji\u201d) &#8211; szczeg\u00f3lnie intensywnie si\u0119 nie napracowa\u0142a.<\/p>\n<p>Ale nic w tym zdro\u017cnego. Intryga kryminalna nie jest bowiem istot\u0105 prozy madame Szymiczkowej \u2013 jeno pretekstem do zrekonstruowania fragmentu obyczajowej historii Zakopanego u progu XX wieku. Szymiczkowa (znaczy Dehnel i Tarczy\u0144ski) inkrustuje sw\u0105 opowie\u015b\u0107 prawdziwymi postaciami historycznymi. S\u0105 wi\u0119c ojciec i syn Witkiewiczowie \u2013 architekt i przysz\u0142y dramaturg-skandalista, s\u0105 konkuruj\u0105cy o pacjent\u00f3w lekarze-w\u0142a\u015bciciele zakopia\u0144skich zak\u0142ad\u00f3w leczniczych Chramiec i D\u0142uski, pojawia si\u0119 hrabina Zamoyska oraz Jan Gwalbert Pawlikowski (ekonomista, publicysta, polityk, taternik) \u2013 posta\u0107 w dziejach Zakopanego tak wybitna, \u017ce a\u017c&#8230; prawie zapomniana. Szymiczkowa anga\u017cuje zakopia\u0144skich celebryt\u00f3w w \u015bledztwo Szczupaczy\u0144skiej, co niew\u0105tpliwie dodaje autentyzmu, realizmu i prawdopodobie\u0144stwa fabule. Potrzebnie czy nie \u2013 to kwestia dyskusyjna&#8230;<\/p>\n<p>Nawet czarny charakter nosi literackie nazwisko Pochro\u0144 (pami\u0119tacie, sk\u0105d ono?) i rzuca w rozmowie fraz\u0119 z&#8230; p\u00f3\u017aniejszej o wiek piosenki niejakiego S\u0142awomira Zapa\u0142y (tego, co polewa\u0142 si\u0119 szampanem). Wyszukiwanie takich smaczk\u00f3w, ozd\u00f3bek i \u201ewkr\u0119ce\u0144\u201d w materii prozy Dehnela i Tarczy\u0144skiego to przednia jest zabawa, niew\u0105tpliwie umilaj\u0105ca lektur\u0119. Do kt\u00f3rej zach\u0119cam&#8230;<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas <br \/>(27 11 2025)<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maryla Szymiczkowa\u00a0 Szale\u0144stwo i \u015bmier\u0107 sp\u0142yn\u0105 z g\u00f3r Wydawnictwo Znak litera nova, Krak\u00f3w 2025 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Mi\u0142o\u015b\u0107, mi\u0142o\u015b\u0107 w Zakopanem (i kadawer ciupa\u017ck\u0105 por\u0105bany)&#8230; Kiedy jeszcze poruszanie si\u0119 po stromiznach nie sprawia\u0142o mi problem\u00f3w &#8211; tylko przyjemno\u015b\u0107, a zdrowie og\u00f3lnie pozwala\u0142o na w\u0119drowny tryb \u017cycia, w stolicy polskich Tatr bywa\u0142em nader cz\u0119sto \u2013 kilkadziesi\u0105t pe\u0142nych sezon\u00f3w i nie-sezon\u00f3w by si\u0119 z tego uzbiera\u0142o. Mo\u017cna bowiem Zakopanego nie cierpie\u0107 \u2013 ale po prostu lepszej bazy do \u0142a\u017cenia po \u201estromym\u201d nie ma. Wsz\u0119dzie w miar\u0119 blisko, infrastruktura zadowalaj\u0105ca, a w razie niepogody (cz\u0119stej&#8230;) odpowiednie rozrywki na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki. Z czego nie omieszka\u0142em korzysta\u0107 za ka\u017cdym razem, gdym pod Giewontem bawi\u0142. Przez te bez ma\u0142a p\u00f3\u0142wiecze dorobi\u0142em si\u0119 tam grona znajomk\u00f3w i przyjaci\u00f3\u0142, mia\u0142em ulubiony bar (\u201eAnemon\u201d na Krup\u00f3wkach; oferta single malt\u00f3w wzruszaj\u0105co pe\u0142na), kilka oswojonych knajpek i restauracyj \u2013 z niezapomnianym \u201ePorajem\u201d na czele (nigdzie lepszych rydz\u00f3w z patelni nie u\u015bwiadczy\u0142e\u015b, \u017ce ju\u017c o kanapce z awanturk\u0105 do sety na rozgrzewaj\u0105cym \u015bniadanku nie wspomniawszy&#8230;), mia\u0142em nawet zaprzyja\u017anione stragany owocowe i oscypkowe oraz znajom\u0105 bac\u00f3wk\u0119 na Drodze pod Reglami&#8230; Wspomn\u0119 jeszcze kawiarni\u0119 \u201eSamanta\u201d (te krem\u00f3wki, kt\u00f3re zwyk\u0142em nazywa\u0107 \u2013 przekorny Kongresowiak \u2013 napoleonkami!) na Witkiewicza, Przynajmniej dwa schroniska g\u00f3rskie na&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5431,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[306,363],"tags":[305],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5429"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5429"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5429\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5457,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5429\/revisions\/5457"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5431"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5429"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5429"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5429"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}