{"id":5423,"date":"2025-11-21T22:32:00","date_gmt":"2025-11-21T21:32:00","guid":{"rendered":"https:\/\/100zastu.pl\/?p=5423"},"modified":"2026-02-04T16:03:51","modified_gmt":"2026-02-04T15:03:51","slug":"zimne-wybrzeza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2025\/11\/21\/zimne-wybrzeza\/","title":{"rendered":"Zimne wybrze\u017ca"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Szczepan Twardoch\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5424 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/twardoch-wybrzeza-20251116-poziom-300x224.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"224\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/twardoch-wybrzeza-20251116-poziom-300x224.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/twardoch-wybrzeza-20251116-poziom-1024x766.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/twardoch-wybrzeza-20251116-poziom-768x575.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/twardoch-wybrzeza-20251116-poziom-1536x1149.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/twardoch-wybrzeza-20251116-poziom-2048x1532.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/11\/twardoch-wybrzeza-20251116-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/strong><br \/><strong>Zimne wybrze\u017ca <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2025<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Przek\u0105ska bia\u0142ego misia<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Kanibalizacja&#8230; Tak w \u017cargonie mechanik\u00f3w samolotowych (i nie tylko) okre\u015bla si\u0119 zabieg pobierania cz\u0119\u015bci z unieruchomionych maszyn, by uzdatni\u0107 do u\u017cytku inne zdefektowane, kt\u00f3re si\u0119 jeszcze do ruchu nadaj\u0105. Szerzej dylemat kanibalizacji ujmuj\u0105c \u2013 chodzi w gruncie rzeczy o robienie nowego ze starego. Krawcy nazywali to nicowaniem (czyli wywracaniem na nice) \u2013 pruciem odzie\u017cy (po szwach!), wywracaniem tkaniny na lew\u0105 stron\u0119 i ponownym zszywaniem. A w literaturze? Bierzemy tekst, kt\u00f3remu si\u0119 nie powiod\u0142o na rynku \u2013 znaczy wydali, lecz poprzez splot niekorzystnych okoliczno\u015bci ani bestsellerem nie zosta\u0142, ani autorowi s\u0142awy oczekiwanej nie przyni\u00f3s\u0142. A mo\u017ce wydawca by\u0142 s\u0142aby, prowincjonalny i nie mia\u0142 \u015brodk\u00f3w na promocj\u0119? Albo proza by\u0142a za bardzo \u201egatunkowa\u201d, zbyt rozrywkowa \u2013 i jako taka nie zdoby\u0142a sympatii koteryjnych i zblatowanych recenzent\u00f3w, uganiaj\u0105cych si\u0119 zbiorowo, z wywieszonymi ozorami, za Wielk\u0105 Powie\u015bci\u0105 Polsk\u0105?<\/p>\n<p>Jak by\u0142o \u2013 to na razie nieistotne. Do\u015b\u0107, \u017ce autor, wesp\u00f3\u0142 z ambitnym nowym wydawc\u0105, wzi\u0119li stary tekst, wydany po raz pierwszy w 2009 roku, wi\u0119c w innej jakby epoce, poddali go skrupulatnej rewizji (czyli niewykluczone, \u017ce troch\u0119&#8230; skanibalizowali) i postanowili od\u015bwie\u017cone truch\u0142o rzuci\u0107 jeszcze raz na rynek. Niech \u017cyj\u0105 stare sztuczki&#8230;<\/p>\n<p>A rezultat? Nie powiem \u2013 zadziwiaj\u0105co interesuj\u0105cy. Jak na garbatego&#8230; Przepraszam, \u017ce pos\u0142u\u017cy\u0142em si\u0119 kolokwialnym i nader prostackim powiedzonkiem (do tego niepoprawnym politycznie i stygmatyzuj\u0105cym), ale tylko ono idealnie pasuje do sytuacji. Krajowa literatura szpiegowska zaleca si\u0119 bowiem og\u00f3ln\u0105 mizeri\u0105 gatunkow\u0105 (wyj\u0105wszy oczywi\u015bcie Severskiego, kt\u00f3ra gra w niedosi\u0119\u017cnie wy\u017cszej lidze) tudzie\u017c brakiem perspektyw z powodu&#8230; absencji utalentowanych autor\u00f3w na rynku. Repeta z Twardocha mo\u017ce zatem zaciekawi\u0107 czytelnika, cho\u0107 \u017caden-ci z niego Le Carre, Fleming czy MacLean albo Clancy, \u017ce ju\u017c lito\u015bciwie nie wspomnimy o Ludlumie. Zawsze bowiem, od debiutu pocz\u0105wszy, pisa\u0142 on sprawnie, niemal\u017ce bezb\u0142\u0119dnie, aczkolwiek z pewn\u0105 tak\u0105 nie\u015bmia\u0142o\u015bci\u0105 \u2013 ale to nic nie szkodzi; zreszt\u0105 szybko mu przesz\u0142o. Ale rzemie\u015blnicza sprawno\u015b\u0107 Twardocha chroni jego teksty przed wej\u015bciem na intelektualne mielizny. Bo si\u0119 je dobrze i ochoczo czyta&#8230;<\/p>\n<p>Intryga fabularna, obmy\u015blona i poprowadzona przez autora w \u201eZimnych wybrze\u017cach\u201d, nie jest jako\u015b szczeg\u00f3lnie zawi\u0142a. Ale jest pomys\u0142owa i nietuzinkowa \u2013 osobliwie w kwestii tzw. szerszego t\u0142a politycznego tudzie\u017c wprowadzonych przez autora na scen\u0119 sowieckich imponderabili\u00f3w ustrojowych i socjalnych. Sytuacja wst\u0119pna jest standardowa \u2013 oto do Longyearbyen, osady g\u00f3rniczej na Svalbardzie (g\u00f3rniczej, bowiem kopie si\u0119 tam z mozo\u0142em, ale i powodzeniem, w\u0119giel kamienny), pe\u0142ni\u0105cej tak\u017ce \u201esto\u0142eczn\u0105\u201d funkcj\u0119 administracyjnego centrum archipelagu, p\u00f3\u017anym latem 1957 roku przybywa niejaki John Smith, poddany brytyjskiej kr\u00f3lowej, legitymuj\u0105cy si\u0119 papierami, wedle kt\u00f3rych jest on uczonym socjologiem, maj\u0105cym bada\u0107 zamkni\u0119te, odizolowane spo\u0142eczno\u015bci, egzystuj\u0105ce w ekstremalnie trudnych warunkach; zadaniem Smitha jest opis i analiza osobliwo\u015bci wi\u0119zi spo\u0142ecznych i kszta\u0142tuj\u0105cych si\u0119 w takich grupach <i>ad hoc<\/i> warto\u015bci moralnych oraz nowych hierarchii.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie z daleka \u015bmierdzi to technikami pracy w warunkach g\u0142\u0119bokiego kamufla\u017cu i \u201elegendami\u201d, stosowanymi przez tzw. Firm\u0119 (rozszyfrowanie, kto zacz Firma, wydaje si\u0119 nader proste, wi\u0119c nie b\u0119dziemy w to brn\u0105\u0107). Zreszt\u0105 autor sam lito\u015bciwie zdradza wobec czytelnik\u00f3w, kim jest jego \u201epodmiot liryczny\u201d &#8211; cho\u0107 nie robi tego <i>ex officio<\/i> \u2013 zapewne w trosce o nale\u017cyt\u0105 dramaturgi\u0119 narracji. Tak wi\u0119c oficjalnie Smith \u201erobi\u201d jako angielski socjolog \u2013 zar\u00f3wno wobec norweskich w\u0142adz (w postaci sympatycznego m\u0142odego gubernatora, pe\u0142ni\u0105cego jednoosobowo funkcje policyjne oraz administracyjno-recepcyjne), jak sowieckich kopalnianych rezydent\u00f3w KGB tudzie\u017c za\u0142ogi polskiej stacji badawczej, w\u0142a\u015bnie \u015bwie\u017co za\u0142o\u017conej w Hornsundzie&#8230; Oczywi\u015bcie w t\u0119 legend\u0119 Smitha ma\u0142o kto wierzy\u0142, ale r\u00f3wnie niewielu uczestnik\u00f3w intrygi sta\u0107 by\u0142o (naturalnie intelektualnie&#8230;) na rozszyfrowanie prawdy, wi\u0119c Smith funkcjonowa\u0142 bez przeszk\u00f3d w szarej strefie, co \u2013 jak si\u0119 wydaje \u2013 odpowiada\u0142o i jemu, i jego mocodawcom.<\/p>\n<p>Intryga zaczyna si\u0119 krwawo \u2013 od zagini\u0119cia jednego z polskich polarnik\u00f3w, zapewne zaatakowanego przez g\u0142odnego bia\u0142ego nied\u017awiedzia; idzie wszak\u017ce o ustalenie, czy misiowi kto\u015b nie pom\u00f3g\u0142 w osi\u0105gni\u0119ciu sukcesu aprowizacyjnego \u2013 na przyk\u0142ad unieruchamiaj\u0105c polskiego badacza, co mog\u0142o wydatnie u\u0142atwi\u0107 transformacj\u0119 bia\u0142ka ludzkiego w bia\u0142ko spo\u017cywcze&#8230; Smith dosta\u0142 tedy oficjalny glejt od gubernatora-szeryfa-sysselmanna, by przeprowadzi\u0107 dochodzenie. Ci\u0105gu dalszego akcji oczywi\u015bcie nie zdradzamy \u2013 sobie doczytacie. Ale godzi si\u0119 zaznaczy\u0107, \u017ce zawodu nie doznacie. Poziom komplikacji i fabularnych atrakcji, zaproponowany przez Twardocha zaszczyt przynosi jego erudycji tudzie\u017c kompetencjom narracyjnym. Bo i czeg\u00f3\u017c nie ma w tej kompozycji! Jest nawet J\u00f3zef Stalin ze swoimi najbli\u017cszymi towarzyszami, jest tajemniczy lud Pomorc\u00f3w, s\u0105 rosyjscy starowiercy, jest tzw. Brygada \u015awi\u0119tokrzyska NSZ, s\u0105 norwescy kolaboranci-esesmani-antykomuni\u015bci&#8230; Wszystko zgrabnie zaserwowane, bez narzucaj\u0105cych si\u0119 nieprawdopodobie\u0144stw. S\u0142ycha\u0107 nawet chlupotanie tundrowego b\u0142ocka pod podeszwami gumofilc\u00f3w \u2013 to widomy znak, \u017ce Twardoch prze\u0107wiczy\u0142 na w\u0142asnej sk\u00f3rze niekt\u00f3re imponderabilia bytowania na archipelagu Svalbardu.<\/p>\n<p>Historia niedosz\u0142ej prowokacji ruskich s\u0142u\u017cb na norweskim terytorium \u2013 polegaj\u0105cej na wywo\u0142aniu najazdu norweskich g\u00f3rnik\u00f3w na sowieckie kopalnie, co umo\u017cliwi\u0142oby \u201eusprawiedliwiony odwet\u201d w wykonaniu batalionu specnazu, zaokr\u0119towanego cichaczem na kotwicz\u0105cym akurat przypadkiem w pobliskim fiordzie lodo\u0142amaczu \u2013 wydaje si\u0119 by\u0107 napisana prawdopodobnie, zgodnie z regu\u0142ami sztuki dzia\u0142ania sowieckich s\u0142u\u017cb. Ale \u2013 chocia\u017c teoretycznie mo\u017cliwa \u2013 w \u015bwietle dzisiejszej wiedzy historycznej o zimnej wojnie jawi si\u0119 jako zupe\u0142nie fikcyjna. Lecz c\u00f3\u017c to szkodzi \u2013 przecie\u017c Twardoch nie pisze dokumentalnej relacji z awanturniczej przesz\u0142o\u015bci Svalbardu; to tylko proza o lekkim zabarwieniu sensacyjnym.<\/p>\n<p>Nie mam poj\u0119cia, jak daleko zasz\u0142y \u201eprace przygotowawcze\u201d i rewizyjne do niniejszej reedycji \u201eZimnych wybrze\u017cy\u201d. Rezultat wszelako jest zadowalaj\u0105cy \u2013 czyta si\u0119 bez obrzydzenia i wzruszenia ramion, a to ju\u017c wiele w przypadku rodzimej literatury o sensacyjnej (<i>ergo<\/i>: rozrywkowej, bez wi\u0119kszych pretensji intelektualnych) proweniencji. Oczywi\u015bcie \u2013 mia\u0142 Twardoch ambicje, by zaistnie\u0107 w roli wi\u0119kszej ni\u017c zabawowa, ale tym razem nie wszystko wysz\u0142o, jak autor oczekiwa\u0142. Nic straconego \u2013 ju\u017c bardzo dobry \u201eCho\u0142od\u201d sprzed lat trzech zwiastuje, i\u017c potencja\u0142 naszego autora w dziedzinie literatury przygodowo-sensacyjnej wcale nik\u0142y nie jest. Przeciwnie \u2013 jest obiecuj\u0105cy. Czekamy zatem na nowy produkt, nie zawieraj\u0105cy skanibalizowanego, przetworzonego surowca z lat ubieg\u0142ych. Czytelnik\u00f3w mo\u017cna zrobi\u0107 w konia tylko raz \u2013 no, dwa razy g\u00f3ra; potem to ju\u017c nie przystoi.<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(21 11 2025)<\/strong><\/p>\n<p><strong>P. S.<\/strong> Twardoch kilkukrotnie napomyka o pierwszej polskiej wyprawie polarnej w ramach II Mi\u0119dzynarodowej Roku Polarnego (1932\/33) na Bj<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f8<\/span>rn<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f8<\/span>ya (Wysp\u0119 Nied\u017awiedzi\u0105) na Morzu Barentsa \u2013 po\u0142o\u017con\u0105 mniej wi\u0119cej w po\u0142owie drogi mi\u0119dzy Svalbardem (Spitsbergenem) a Nordkappem, najdalej na p\u00f3\u0142noc wysuni\u0119tym punktem Europy, na granicy zasi\u0119gu p\u0142ywaj\u0105cego wok\u00f3\u0142biegunowego lodu arktycznego (cho\u0107 <i>de facto<\/i> od wielu lat tam rzeczonego paku lodowego nie widziano&#8230;); formalnie i administracyjnie wyspa zaliczana jest do Svalbardu. Wypraw\u0119 zorganizowa\u0142 Jan Lugeon, szwajcarski geofizyk i meteorolog, kt\u00f3ry w latach 1929-1935 kierowa\u0142 polskim Pa\u0144stwowym Instytutem Meteorologicznym w Legionowie. \u0141\u0105czno\u015b\u0107 radiow\u0105 zbudowa\u0142 in\u017cynier Jan Gurtzman. Dwaj pierwsi byli na wyspie tylko podczas instalowania stacji; zimowali w niej trzej polarnicy: Czes\u0142aw Centkiewicz (in\u017cynier i pisarz, kt\u00f3rego opowiastkami \u201eOdarpi, syn Egigwy\u201d i \u201eAnaruk, ch\u0142opiec z Grenlandii\u201d szko\u0142a polska katowa\u0142a przed dekady swych uczni\u00f3w, bo by\u0142y na li\u015bcie lektur obowi\u0105zkowych), wspominany przez Twardocha Stanis\u0142aw Siedlecki oraz W\u0142adys\u0142aw \u0141ysakowski (kt\u00f3ry rok p\u00f3\u017aniej, wesp\u00f3\u0142 z alpinist\u0105 Stefanem Bernadzikiewiczem, przetrawersowa\u0142 na nartach Grenlandi\u0119&#8230;).<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie Twardoch m\u00f3g\u0142 dowolnie, na potrzeby narracji w swej prozie, wykreowa\u0107 niejakiego profesora Kumora \u2013 szefa polskiej stacji badawczej w Hornsundzie w roku 1957, kt\u00f3ry jakoby zimowa\u0142 przed wojn\u0105 z Siedleckim na Bj<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f8<\/span>rn<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f8<\/span>yi, w\u0119drowa\u0142 po wyspach Spitzbergenu, no i w og\u00f3le mia\u0142 jakie\u015b do\u015bwiadczenie polarne. Nic nam do tego \u2013 w ko\u0144cu to szpiegowska fikcja, maj\u0105ca tylko tu i \u00f3wdzie jakie\u015b niewielkie zwi\u0105zki z rzeczywisto\u015bci\u0105 i prawdopodobie\u0144stwem. Dla porz\u0105dku jednak wspomnijmy, jak by\u0142o naprawd\u0119&#8230; <strong>TS<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Szczepan Twardoch\u00a0 Zimne wybrze\u017ca Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2025 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Przek\u0105ska bia\u0142ego misia Kanibalizacja&#8230; Tak w \u017cargonie mechanik\u00f3w samolotowych (i nie tylko) okre\u015bla si\u0119 zabieg pobierania cz\u0119\u015bci z unieruchomionych maszyn, by uzdatni\u0107 do u\u017cytku inne zdefektowane, kt\u00f3re si\u0119 jeszcze do ruchu nadaj\u0105. Szerzej dylemat kanibalizacji ujmuj\u0105c \u2013 chodzi w gruncie rzeczy o robienie nowego ze starego. Krawcy nazywali to nicowaniem (czyli wywracaniem na nice) \u2013 pruciem odzie\u017cy (po szwach!), wywracaniem tkaniny na lew\u0105 stron\u0119 i ponownym zszywaniem. A w literaturze? Bierzemy tekst, kt\u00f3remu si\u0119 nie powiod\u0142o na rynku \u2013 znaczy wydali, lecz poprzez splot niekorzystnych okoliczno\u015bci ani bestsellerem nie zosta\u0142, ani autorowi s\u0142awy oczekiwanej nie przyni\u00f3s\u0142. A mo\u017ce wydawca by\u0142 s\u0142aby, prowincjonalny i nie mia\u0142 \u015brodk\u00f3w na promocj\u0119? Albo proza by\u0142a za bardzo \u201egatunkowa\u201d, zbyt rozrywkowa \u2013 i jako taka nie zdoby\u0142a sympatii koteryjnych i zblatowanych recenzent\u00f3w, uganiaj\u0105cych si\u0119 zbiorowo, z wywieszonymi ozorami, za Wielk\u0105 Powie\u015bci\u0105 Polsk\u0105? Jak by\u0142o \u2013 to na razie nieistotne. Do\u015b\u0107, \u017ce autor, wesp\u00f3\u0142 z ambitnym nowym wydawc\u0105, wzi\u0119li stary tekst, wydany po raz pierwszy w 2009 roku, wi\u0119c w innej jakby epoce, poddali go skrupulatnej rewizji (czyli niewykluczone, \u017ce troch\u0119&#8230; skanibalizowali) i postanowili od\u015bwie\u017cone truch\u0142o rzuci\u0107 jeszcze raz na rynek. Niech \u017cyj\u0105&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5425,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[393,251],"tags":[261],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5423"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5423"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5423\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5505,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5423\/revisions\/5505"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5425"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5423"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5423"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5423"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}