{"id":5027,"date":"2024-11-30T23:38:00","date_gmt":"2024-11-30T22:38:00","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=5027"},"modified":"2025-09-06T02:32:29","modified_gmt":"2025-09-06T00:32:29","slug":"nikczemny-narrator","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/11\/30\/nikczemny-narrator\/","title":{"rendered":"Nikczemny narrator"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Juliusz Machulski\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5028 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/12\/machulski-nikczemny-20241110-poziom-300x210.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"210\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/12\/machulski-nikczemny-20241110-poziom-300x210.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/12\/machulski-nikczemny-20241110-poziom-1024x717.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/12\/machulski-nikczemny-20241110-poziom-768x538.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/12\/machulski-nikczemny-20241110-poziom-1536x1076.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/12\/machulski-nikczemny-20241110-poziom-2048x1435.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/12\/machulski-nikczemny-20241110-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/strong><br \/><strong>Nikczemny narrator <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Go\u0142e po\u015bladki karze\u0142ka (<i>sorry<\/i>: niskoros\u0142ego&#8230;)<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Gdy w 2003 roku zobaczy\u0142em w Teatrze Telewizji sztuk\u0119 \u201e19. Po\u0142udnik\u201d (a potem przeczyta\u0142em uwa\u017cnie jej tekst), zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce jej autor, wybitny re\u017cyser filmowy Juliusz Machulski, opr\u00f3cz wielkiego talentu do wymy\u015blania i realizowania opowie\u015bci obrazkowych dla kina i telewizji, ma zadatki literackie \u2013 i to od razu na akceptowalnym poziomie. Bo proza sceniczna to jednak co\u015b wi\u0119cej ni\u017c scenariusz filmowy&#8230; Inna kategoria \u2013 nie \u017ceby zaraz lepsza, ale inne spo\u017cytkowuj\u0105ca umiej\u0119tno\u015bci i zasoby. Opr\u00f3cz talentu \u2013 talent w obu przypadkach musi by\u0107 wielki i najwy\u017cszej pr\u00f3by&#8230; Zreszt\u0105 scenariuszy filmowych nikt nie drukuje w charakterze og\u00f3lnodost\u0119pnych dzie\u0142 literackich (poza rzadkimi wyj\u0105tkami \u2013 dzie\u0142ami wielkich artyst\u00f3w, nosz\u0105cymi samodzielne znamiona geniuszu) \u2013 ich bowiem zasadnicz\u0105 zalet\u0105 jest ewokowanie sekwencji obraz\u00f3w w umy\u015ble i wyobra\u017ani jednego czytelnika, czyli przysz\u0142ego re\u017cysera (plus ewentualnie jego operatora obrazu, a czasem tak\u017ce producenta&#8230;). Scenariusz bowiem to tekst (czasem mo\u017cna nawet powiedzie\u0107, \u017ce \u2013 ho, ho! &#8211; literacki&#8230;) o charakterze roboczym (nie do rozpowszechniania), ustanawiaj\u0105cy \u015bcis\u0142e zwi\u0105zki funkcjonalne mi\u0119dzy s\u0142owem a projektowanym obrazem. Tak \u015bcis\u0142e, \u017ce ani urodziwe, ani nawet do\u015b\u0107 m\u0105dre na pierwszy rzut oka; chodzi w nich tylko o porozumienie intelektualne mi\u0119dzy pomys\u0142odawc\u0105 a realizatorem (i tym trzecim: ksi\u0119gowym)<\/p>\n<p>Gdy Machulski junior publikowa\u0142 tekst \u201e19. Po\u0142udnika\u201d, mia\u0142 ju\u017c z sob\u0105 swe najwi\u0119ksze sukcesy filmowe \u2013 nie tylko na rynku krajowym, ale na skal\u0119 europejsk\u0105 i zgo\u0142a globaln\u0105. Czyli mi\u0119dzy innymi debiutancki \u201eVabank\u201d, fenomenaln\u0105 \u201eSeksmisj\u0119\u201d (to jest ten sukces \u015bwiatowej rangi), \u201eVabank II\u201d, \u201eKingsajz\u201d (z najpi\u0119kniejsz\u0105 w polskim filmie scen\u0105 erotyczn\u0105 <i>ever<\/i> \u2013 gdy sprowadzony do krasnoludowego wymiaru Jacek Chmielnik w siermi\u0119\u017cne gatki odziany wspina si\u0119 po pag\u00f3rach i w\u0105do\u0142ach rewersu doskona\u0142ego, boskiego, kszta\u0142tnego i nagiego cia\u0142a Kasi Figury&#8230;), \u201eDeja vu\u201d i dw\u00f3ch \u201eKiler\u00f3w\u201d, a tu\u017c przed \u201eVincim\u201d&#8230; Znaczy \u2013 by\u0142 re\u017cyserem z dorobkiem i przysz\u0142o\u015bci\u0105. A to z kolei znaczy, \u017ce nie musia\u0142 si\u0119 ubiega\u0107 o szanse \u2013 samo nazwisko gwarantowa\u0142o sukces (b\u0105d\u017a mi\u0142e trwanie w oparach niedawnej chwa\u0142y \u2013 a\u017c do emerytalnej gl\u0105twy). W tej sytuacji krok w stron\u0119 literatury nie wygl\u0105da jak ucieczka desperata, tylko jak przemy\u015blany zwrot (troch\u0119 na zasadzie: kto bogatemu zabroni?) &#8211; mo\u017ce kaprys, mo\u017ce badanie mo\u017cliwo\u015bci, mo\u017ce odpoczynek wojownika&#8230;<\/p>\n<p>Zatem wszystko, co o \u201em\u0142odym\u201d (w odr\u00f3\u017cnieniu od ojca Jana) Machulskim wiedziano, sk\u0142ania\u0142o do uznania, \u017ce jego nazwisko na ok\u0142adce normalnej, regularnie wydanej ksi\u0105\u017cki \u2013 do tego w bran\u017cy tzw. literatury gatunkowej, sensacyjnej \u2013 niczym zaskakuj\u0105cym nie b\u0119dzie. Przeciwnie raczej \u2013 zwiastowa\u0107 mo\u017ce przynajmniej dobr\u0105 zabaw\u0119, je\u015bli ju\u017c nie wspinaczk\u0119 na ostre granie literackiego pos\u0142annictwa tudzie\u017c misji udoskonalania \u015bwiata. I rzeczywi\u015bcie: wydana przez Soni\u0119 Drag\u0119 w ubieg\u0142ym roku \u201eWisz\u0105ca ma\u0142pa\u201d (czyli debiut Machulskiego w konkurencyjnym, nie znaj\u0105cym lito\u015bci ani przywilej\u00f3w \u015bwiecie literatury standardowej, gatunkowej i &#8211; dobrej&#8230;) spe\u0142ni\u0142a wszelkie warunki doskona\u0142ej rozrywki, wystawiaj\u0105c dobre \u015bwiadectwo talentom, erudycji tudzie\u017c prozatorskiej sprawno\u015bci autora. \u201eNikczemny narrator\u201d tamten poziom z \u0142atwo\u015bci\u0105 kontynuuje, mo\u017ce nawet w\u0142azi ciut wy\u017cej&#8230;<\/p>\n<p>Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce intelektualne zasoby Machulskiego pozwalaj\u0105 mu swobodnie porusza\u0107 si\u0119 w najdziwniejszych regionach spo\u0142ecznych, towarzyskich i profesjonalnych \u2013 jak cho\u0107by w \u201eMa\u0142pie&#8230;\u201d &#8211; w najwy\u017cszych kr\u0119gach nomenklatury partyjnej komitetu centralnego wiadomej partii tudzie\u017c w odpowiednich sferach esbeckich (i to w epoce wczesnego towarzysza Wies\u0142awa \u2013 jest rok 1961&#8230;). \u201eNikczemny narrator\u201d to z kolei bran\u017ca filmu polskiego wczesnych lat 90. (ale z wycieczkami w przesz\u0142o\u015b\u0107&#8230;). To poletko oczywi\u015bcie Machulski zna najlepiej, bo jest genetycznie i pod ka\u017cdym innym wzgl\u0119dem \u015bci\u015ble z takowym zwi\u0105zany. Ale got\u00f3w jestem si\u0119 za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce w nieodleg\u0142ej przysz\u0142o\u015bci z r\u00f3wn\u0105 maestri\u0105 spenetruje \u015brodowisko rybak\u00f3w dalekomorskich, po\u0142awiaj\u0105cych kryla na wodach antarktycznych w latach 70. ubieg\u0142ego wieku, elit\u0119 himalajskich \u0142ojant\u00f3w i wyrypiarzy szturmuj\u0105cych K2, \u201eza\u0142og\u0119\u201d klasztoru klauzurowego czy kohorty polskich hostess na go\u015bcinnych wyst\u0119pach w Dubaju. Bo wszystko jest kwesti\u0105 talentu, wzmocnionego drobiazgowymi studiami reserczerskimi tudzie\u017c niepospolit\u0105 wyobra\u017ani\u0105 fabularn\u0105.<\/p>\n<p>Ale w przypadku \u201eNikczemnego&#8230;\u201d to zastrze\u017cenie jest niepotrzebne \u2013 bo tekst od autora nie wymaga\u0142 \u017cadnego wysi\u0142ku poznawczego \u2013 poza obmy\u015bleniem intrygi w pewnym og\u00f3lnym sensie kryminalnej. To wszelako nic trudnego: przy stolikach w Spatifie na Ko\u015bciuszki podobnymi pomys\u0142ami przerzucano si\u0119 jak przypalonymi frytkami; bez pretensji do praw autorskich \u2013 tak by\u0142y trywialne i szablonowe. Ca\u0142a reszta potrzebnych dekoracji, greps\u00f3w, plener\u00f3w, anegdot, ludzi, \u201emoment\u00f3w\u201d i innych popychaczy akcji tkwi\u0142a od zawsze w umy\u015ble autora. W sensie dos\u0142ownie \u015bcis\u0142ym, genetycznym; dzieckiem bowiem on ci by\u0142 aktorskim, do tego re\u017cyserem dyplomowanym o szerokim spektrum talentu i nade wszystko beniaminkiem \u015brodowiskowym, m\u0142odzie\u0144cem z\u0142otym i szcz\u0119snym. Wi\u0119c mia\u0142 (i wci\u0105\u017c ma) wszystko, co trzeba mie\u0107, by o \u015bwiecie kina pisa\u0107. Co wi\u0119cej: istnieje silnie ugruntowane podejrzenie, \u017ce wszystko, cokolwiek napisa\u0142 i napisa\u0142by w przysz\u0142o\u015bci, tr\u0105ci\u0107 b\u0119dzie autobiografi\u0105 \u2013 je\u015bli nie w ca\u0142o\u015bci, to jakimi\u015b w\u0105tkami takowej.<\/p>\n<p>Gdy zatem narracyjne stery w powie\u015bci Machulskiego obejmuje niejaki Kamil Hubeny (swoj\u0105 drog\u0105 \u2013 fajne nazwisko, po czesku: mizerny, chudy \u2013 nie m\u00f3wi\u0119, \u017ce akurat nikczemny, ale jeste\u015bmy blisko&#8230;) &#8211; 33-letni dyplomowany re\u017cyser po \u0142\u00f3dzkiej Film\u00f3wce, aczkolwiek z zerowym dorobkiem filmowym, za to z dwoma zrealizowanymi i dobrze przyj\u0119tymi scenariuszami \u2013 to dociekliwi i tak b\u0119d\u0105 si\u0119 doszukiwa\u0107 sprz\u0119\u017cenia z niepodobnym losem i niepodobn\u0105 biografi\u0105 autora, wciskaj\u0105c mu Hubenego jako <i>alter ego<\/i>&#8230; Jest rok 1993, a Kamil w\u0142a\u015bnie przylecia\u0142 z Nowego Jorku \u2013 z biletem powrotnym, wielokrotn\u0105 wiz\u0105 i zezwoleniem na prac\u0119 w USA \u2013 wyk\u0142ada bowiem scenariopisarstwo na nowojorskim Hunter College (Machulski te\u017c tam naucza\u0142&#8230;) i ma akurat letni\u0105 przerw\u0119 mi\u0119dzysemestraln\u0105. A powody przyjazdo-powrotu do Warszawy s\u0105 dwa: zbadanie faktycznego statusu ma\u0142\u017ce\u0144stwa z niejak\u0105 Krystyn\u0105 i pro\u015bba przyjacielska o pomoc, z\u0142o\u017cona przez niejakiego Eryka Mokronowskiego, re\u017cysera film\u00f3w z tymi scenariuszami Kamila. Obie sprawy okazuj\u0105 si\u0119 by\u0107 (ka\u017cda na sw\u00f3j spos\u00f3b) pokomplikowane i zaw\u0119\u017alaj\u0105 si\u0119 fantazyjnie, za\u015b intryga kryminalna przypomina mitycznego w\u0119\u017ca Uroborosa, po\u0142ykaj\u0105cego w\u0142asny ogon. Z tego to powodu trup pada g\u0119sto, ale przecie\u017c obiecywali\u015bmy wielokrotnie, \u017ce niczego zdradza\u0107 nie b\u0119dziemy, zostawiaj\u0105c czytelnikom tyle satysfakcji, by nie \u017ca\u0142owali wydanych w ksi\u0119garni pieni\u0119dzy&#8230;<\/p>\n<p>Lektura \u201eNikczemnego narratora\u201d dostarcza te\u017c dodatkowej rozrywki ludziom nieco obytym w \u015brodowisku filmowym. Chodzi o rozszyfrowywanie trop\u00f3w \u2013 nazwisk, zdarze\u0144, anegdot. Machulski zr\u0119cznie plecie sie\u0107, w okaza\u0142\u0105 struktur\u0119 narracji wk\u0142adaj\u0105c prawdziwe nazwiska, postacie i sytuacje na przemian z fikcyjnymi \u2013 co stwarza iluzj\u0119, i\u017c te ostatnie s\u0105 te\u017c rzeczywiste. Innymi s\u0142owy: Jerzy Kawalerowicz uwiarygadnia istnienie Eryka Mokronowskiego, a spatifowe anegdotki funkcjonuj\u0105 jak cytaty z autentycznych milicyjnych protoko\u0142\u00f3w i notatek s\u0142u\u017cbowych. Oczywi\u015bcie \u2013 znawcy przedmiotu, bywalcy, koneserzy i badacze akademiccy sprawnie oddziel\u0105 ziarna prawdy od plew fikcji. Ale czy warto? Machulskiemu nale\u017cy si\u0119 (bo na to zas\u0142u\u017cy\u0142 po wielokro\u0107) potraktowanie wedle definicji w regulaminie przyznawania nagrody Goncourt\u00f3w. Za co? Za <i>\u201ele meilleur ouvrage d&#8217;imagination en prose\u201d<\/i> &#8211; co znaczy mniej wi\u0119cej \u201enajlepsze dzie\u0142o wyobra\u017ani napisane proz\u0105\u201d. I tyle!<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas <br \/>(30 11 2024)<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Juliusz Machulski\u00a0 Nikczemny narrator Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2024 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Go\u0142e po\u015bladki karze\u0142ka (sorry: niskoros\u0142ego&#8230;) Gdy w 2003 roku zobaczy\u0142em w Teatrze Telewizji sztuk\u0119 \u201e19. Po\u0142udnik\u201d (a potem przeczyta\u0142em uwa\u017cnie jej tekst), zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce jej autor, wybitny re\u017cyser filmowy Juliusz Machulski, opr\u00f3cz wielkiego talentu do wymy\u015blania i realizowania opowie\u015bci obrazkowych dla kina i telewizji, ma zadatki literackie \u2013 i to od razu na akceptowalnym poziomie. Bo proza sceniczna to jednak co\u015b wi\u0119cej ni\u017c scenariusz filmowy&#8230; Inna kategoria \u2013 nie \u017ceby zaraz lepsza, ale inne spo\u017cytkowuj\u0105ca umiej\u0119tno\u015bci i zasoby. Opr\u00f3cz talentu \u2013 talent w obu przypadkach musi by\u0107 wielki i najwy\u017cszej pr\u00f3by&#8230; Zreszt\u0105 scenariuszy filmowych nikt nie drukuje w charakterze og\u00f3lnodost\u0119pnych dzie\u0142 literackich (poza rzadkimi wyj\u0105tkami \u2013 dzie\u0142ami wielkich artyst\u00f3w, nosz\u0105cymi samodzielne znamiona geniuszu) \u2013 ich bowiem zasadnicz\u0105 zalet\u0105 jest ewokowanie sekwencji obraz\u00f3w w umy\u015ble i wyobra\u017ani jednego czytelnika, czyli przysz\u0142ego re\u017cysera (plus ewentualnie jego operatora obrazu, a czasem tak\u017ce producenta&#8230;). Scenariusz bowiem to tekst (czasem mo\u017cna nawet powiedzie\u0107, \u017ce \u2013 ho, ho! &#8211; literacki&#8230;) o charakterze roboczym (nie do rozpowszechniania), ustanawiaj\u0105cy \u015bcis\u0142e zwi\u0105zki funkcjonalne mi\u0119dzy s\u0142owem a projektowanym obrazem. Tak \u015bcis\u0142e, \u017ce ani urodziwe, ani nawet do\u015b\u0107 m\u0105dre na pierwszy rzut oka; chodzi w nich&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5029,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[363,16],"tags":[492],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5027"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5027"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5027\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5334,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5027\/revisions\/5334"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5029"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5027"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5027"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5027"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}