{"id":5019,"date":"2024-11-20T17:35:07","date_gmt":"2024-11-20T16:35:07","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=5019"},"modified":"2025-02-20T10:23:51","modified_gmt":"2025-02-20T09:23:51","slug":"wenecja-od-marco-polo-do-casanovy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/11\/20\/wenecja-od-marco-polo-do-casanovy\/","title":{"rendered":"Wenecja. Od Marco Polo do Casanovy"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Paul Strathern\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-5020 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/11\/wenecja-20241119-poziom-300x210.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"210\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/11\/wenecja-20241119-poziom-300x210.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/11\/wenecja-20241119-poziom-1024x718.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/11\/wenecja-20241119-poziom-768x539.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/11\/wenecja-20241119-poziom-1536x1077.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/11\/wenecja-20241119-poziom-2048x1436.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/11\/wenecja-20241119-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/strong><br \/><strong>Wenecja. Od Marco Polo do Casanovy <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142 Maciej Mi\u0142kowski <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Otwarte (Znak), Krak\u00f3w 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Pi\u0119tna\u015bcie wiek\u00f3w na wodzie&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>To by\u0142 wczesny jesienny poranek, nieledwie jeszcze \u015bwit. W pejza\u017cu miasta dominowa\u0142 jeden akcent: tuman g\u0119stej mg\u0142y; no\u017cem mo\u017cna by\u0142o kroi\u0107&#8230; Wyci\u0105gni\u0119t\u0105 r\u0119k\u0119 jako\u015b by\u0142o wida\u0107, za to dalej&#8230; G\u00f3ra dziesi\u0119\u0107 \u2013 pi\u0119tna\u015bcie metr\u00f3w, ale niewyra\u017anie. Jedyna pociecha w tym, \u017ce k\u0142\u0119by mgielne troch\u0119 opalizowa\u0142y, a kolor mia\u0142y zielonkawoz\u0142otawy. To znak niezbity, \u017ce wy\u017cej niebo by\u0142o czyste, a s\u0142o\u0144ce czeka\u0142o cierpliwie na sw\u00f3j czas. Subtelna, ledwo dostrzegalna gra kolor\u00f3w sprawia\u0142a jednak, \u017ce <i>espresso doppio senza zucchero<\/i> wypite dwoma \u0142ykami w dopiero co otwartym barku \u201ena stojaka\u201d (trzeba by\u0142o chwilk\u0119 poczeka\u0107, a\u017c antyczny aparat marki Pavoni si\u0119 zagrzeje&#8230;) przy Riva del Vin smakowa\u0142o jako\u015b bardziej krzepi\u0105co. Mo\u017cna si\u0119 by\u0142o rozejrze\u0107, cho\u0107 spowity mg\u0142\u0105 prospekt Canal Grande nie przypomina\u0142 widoczku z poczt\u00f3wek. W zasi\u0119gu wzroku z kilku wi\u0119kszych kryp wy\u0142adowywano skrzynki i zafoliowane palety na parapet <i>rivy<\/i>. A po\u0142ow\u0119 szlaku wodnego zajmowali ruchliwi (sk\u0105din\u0105d te\u017c cisi i dyskretni) \u015bmieciarze, kt\u00f3rzy na sw\u0105 \u0142\u00f3d\u017a \u0142adowali setki czarnych, ciemnozielonych i \u017c\u00f3\u0142tych plastikowych wor\u00f3w z kraw\u0119dzi <i>rivy<\/i>. Widok codzienny; gdyby nie mg\u0142a, m\u00f3g\u0142by by\u0107 nadzwyczaj fotogeniczny.<\/p>\n<p>I wtedy z czelu\u015bci cienia pod mostem Rialto wyp\u0142yn\u0119\u0142a bezszelestnie ONA&#8230; Emblemat Wenecji, jej symbol, totem i legenda. Lakierowane na czarno (wielokrotnie i solidnie) burty, pok\u0142ad dziobowy i rufowy z powodu osadzaj\u0105cej si\u0119 mgie\u0142ki nie b\u0142yszcza\u0142y, kuty z metalu, wypolerowany \u201egrzebie\u0144\u201d (<i>il ferro<\/i>) wie\u0144cz\u0105cy elegancko zagi\u0119t\u0105 wi\u0119\u017ab\u0119 stewy dziobowej te\u017c we mgle nie l\u015bni\u0142 jak zwykle, paradne (cztery) kanapy dla pasa\u017cer\u00f3w, kryte czerwonym aksamitem akurat przykryto bia\u0142\u0105 foli\u0105 dla ochrony przed wilgoci\u0105. Ale mimo to wygl\u0105da\u0142a jak fortepian Erarda zab\u0142\u0105kany w orkiestrze mandolinist\u00f3w. <i>Gondoliere<\/i> \u2013 kr\u0119py i nie pierwszej ju\u017c m\u0142odo\u015bci <i>ragazzo<\/i> sta\u0142 na rufie i oszcz\u0119dnie pracowa\u0142 czterometrowym wios\u0142em \u2013 jedn\u0105 r\u0119k\u0105, druga s\u0142u\u017cy\u0142a mu jako podp\u00f3rka dla papierosa i do porannego, powitalnego machania do licznych kumpli i znajomych uwijaj\u0105cych si\u0119 w robocie na obu <i>rivach<\/i> (del Carbon i del Vin) Canal Grande. Tradycyjny mundurek \u2013 koszulk\u0119 w czerwono-bia\u0142e paski (lub niebiesko-bia\u0142e) i \u201emarynarsk\u0105\u201d kurteczk\u0119 \u2013 pewnie na sobie mia\u0142, podobnie jak kapelutek \u2013 ale z powod\u00f3w pogodowych skrywa\u0142 si\u0119 pod osobliw\u0105, jadowicie fioletow\u0105 nieprzemakaln\u0105 kurt\u0105 z kapturkiem. Wios\u0142owa\u0142 machinalnie, na pami\u0119\u0107 (zapewne mi\u0119\u015bniow\u0105) \u2013 a to trudna sztuka, bo dr\u0105g to nie tylko nap\u0119d \u0142odzi, ale i jej ster; chocia\u017c w utrzymaniu kursu pomaga asymetryczna budowa kad\u0142uba \u2013 inaczej gondola kr\u0119ci\u0142aby si\u0119 w k\u00f3\u0142ko, bo wios\u0142uje si\u0119 tylko z jednej burty. \u0141\u00f3d\u017a sz\u0142a \u201ena pusto\u201d bez pasa\u017cer\u00f3w, pewnie mia\u0142a zacumowa\u0107 do pomostu z pasiastym palem-polerem gdzie\u015b przy Riva degli Schiavoni, w oczekiwaniu na azjatyckich turyst\u00f3w. Gondolowy spektakl trwa\u0142 nieca\u0142\u0105 minut\u0119 \u2013 \u0142\u00f3d\u017a znikn\u0119\u0142a we mgle. I to by\u0142a taka moja Wenecja w syntetycznej pigu\u0142ce, jedna z kilku zreszt\u0105&#8230;<\/p>\n<p>To miasto-fenomen. Jedyne chyba ze znacznych miast w\u0142oskich (acz niekoniecznie wielkich), kt\u00f3re za sob\u0105 nie ma rzymskiej przesz\u0142o\u015bci. Owszem, w epoce rzymskiej republiki, a potem cesarstwa, mieszkali tam jacy\u015b lokalsi. Na og\u00f3\u0142 zapewne rybacy, albowiem w rejonie naturalnej, sk\u0105din\u0105d p\u0142ytkiej i b\u0142otnistej laguny przy basenie Adriatyku, mo\u017cna si\u0119 by\u0142o ob\u0142owi\u0107 i to chyba bez nadmiernego trudu. \u017byli sobie spokojnie i wzgl\u0119dnie bezpiecznie \u2013 jak ca\u0142a Italia, ale miarka si\u0119 przebra\u0142a. W pi\u0105tym wieku naszej ery sytuacja og\u00f3lna sta\u0142a si\u0119 niemo\u017cliwa do zniesienia dla zwyk\u0142ych obywateli n\u0119kanych nieustaj\u0105cymi dzia\u0142aniami wojennymi. Z jednej strony bowiem cesarstwo zachodnie rozrywane by\u0142o przez ekspansywne plemiona germa\u0144skie, poszukuj\u0105ce szcz\u0119\u015bcia, nowych terytori\u00f3w i \u0142up\u00f3w, z drugiej \u2013 na p\u00f3\u0142nocnym wschodzie zaktywizowali si\u0119 Hunowie, wojownicze plemiona koczownicze (notabene gnane w kierunku Rzymu przez te same motywy co Germanie&#8230;). Ci ostatni (znaczy Hunowie) posuwali si\u0119 od Dacji, Tracji i Ilirii brzegiem Adriatyku, bo masowa konna przeprawa przez Alpy raczej przekracza\u0142a ich mo\u017cliwo\u015bci. Zn\u0119kani do granic wytrzyma\u0142o\u015bci skutkami tej \u201ew\u0119dr\u00f3wki lud\u00f3w\u201d rdzenni Euganejczycy zacz\u0119li si\u0119 chowa\u0107 na bagnach, w chaszczach i oczeretach wielkiej laguny, nawet zacz\u0119li budowa\u0107 domostwa na bagnistych wysepkach, wdra\u017caj\u0105c masowo technologi\u0119 wbijania d\u0119bowych pali w grz\u0105ski grunt. Przeprowadzili si\u0119 na tereny skrajnie niekorzystne dla osadnictwa, za to \u0142atwiejsze do obrony; forsowanie laguny konno okaza\u0142o si\u0119 nawet dla wprawionych do \u017cycia i walki w siodle Hun\u00f3w zapewne niemo\u017cliwe. W ten spos\u00f3b w roku 452 naszej ery na lagunie powsta\u0142o miasto zwane Wenecj\u0105&#8230;<\/p>\n<p>Dziwne miasto&#8230; W zasadzie nie mia\u0142o szans przetrwania, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o ekspansywnym, wielce fortunnym rozwoju. Tymczasem to, co w historii nawywijali Wenecjanie, potomkowie uciekinier\u00f3w ze szlak\u00f3w wojny, poszukiwaczy \u015bwi\u0119tego spokoju, zas\u0142uguje na podziw i najwy\u017csz\u0105 uwag\u0119. To nie by\u0142o hierarchicznie zorganizowane plemi\u0119 \u2013 z ksi\u0119ciem, patrycjuszami i kap\u0142anami. To by\u0142a gromadka r\u00f3wnych sobie bie\u017ce\u0144c\u00f3w z w\u0119ze\u0142kami na plecach, na tyle zdeterminowanych, by wbi\u0107 w grz\u0105skie, niepewne dno laguny kilkaset tysi\u0119cy (mo\u017ce nawet miliony) drewnianych pali i zapewni\u0107 sobie wzgl\u0119dnie bezpieczne schronienie. A \u017ce w kupie ra\u017aniej \u2013 z obozowiska uchod\u017ac\u00f3w powsta\u0142o miasto: demokratycznie zorganizowana republika wolnych obywateli, pragn\u0105cych dla siebie pokoju i spokojnego snu nad wodami laguny \u2013 tego osobliwego daru matki natury dla pocieszenia s\u0142abszych i zdeterminowanych.<\/p>\n<p>To, co z biegiem wiek\u00f3w wyros\u0142o z tego schroniska poszukiwaczy \u015bwi\u0119tego spokoju, zadaje k\u0142am przekonaniom o ograniczonych mo\u017cliwo\u015bciach, skromnych ambicjach i umiarkowanych celach gatunku ludzkiego. Przeciwnie: sukces Wenecji (wbrew warunkom i obiektywnym ograniczeniom) to dow\u00f3d, jaki potencja\u0142 tkwi w dobrze, celowo (i oszcz\u0119dnie) zorganizowanej spo\u0142eczno\u015bci ludzi o mniej wi\u0119cej takich samych warto\u015bciach, interesach i marzeniach \u2013 bardziej wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cych ni\u017c konkuruj\u0105cych. Granic\u0105 tego potencja\u0142u nie jest horyzont \u2013 granic\u0105 jest niebo&#8230;<\/p>\n<p>Paul Strathern nie rozpocz\u0105\u0142 swej opowie\u015bci w pi\u0105tym wieku, gdy na lagunie osiedlili si\u0119 protoWenecjanie. Po pierwsze dlatego, \u017ce niewiele wiadomo o tym miasteczku, po\u0142o\u017conym (wtedy) na skraju strefy wp\u0142yw\u00f3w Cesarstwa Bizantyjskiego. Po drugie: protoWenecjanie zapewne ho\u0142dowali m\u0105drej maksymie, zapo\u017cyczonej od \u017cyczliwych s\u0105siad\u00f3w S\u0142owian \u2013 <i>tisze jediesz, dalsze budiesz&#8230;<\/i> Konieczno\u015b\u0107 \u2013 wynikaj\u0105ca z po\u0142o\u017cenia i specyficznych ogranicze\u0144 ich habitatu \u2013 przymusi\u0142a pracowitych rybak\u00f3w do cz\u0119\u015bciowego przekwalifikowania si\u0119 na szkutnik\u00f3w, \u017ceglarzy i handlowc\u00f3w (\u017co\u0142nierzy niekoniecznie \u2013 \u017co\u0142nierzy mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107). Tak ukszta\u0142towana populacja obywateli republiki pocz\u0119\u0142a si\u0119 pilnie rozgl\u0105da\u0107 wok\u00f3\u0142 i ju\u017c w po\u0142owie XII wieku Wenecja dominowa\u0142a w regionie Adriatyku. Akurat wtedy, gdy Europa przyodzia\u0142a si\u0119 w szaty obro\u0144c\u00f3w jedynej prawdziwej wiary chrze\u015bcija\u0144skiej i ruszy\u0142a zbrojnymi krucjatami przeciw muzu\u0142ma\u0144skiej nawale, trwale rzekomo zagra\u017caj\u0105cej Kr\u00f3lestwu Bo\u017cemu \u2013 czyli Jerozolimie. Wenecja z przyjemno\u015bci\u0105 obs\u0142u\u017cy\u0142a ten ruch logistycznie i finansowo (w sensie bankierskim). W rezultacie jej regionalna dominacja jeszcze uros\u0142a. Weneccy kupcy, wesp\u00f3\u0142 z weneck\u0105 flot\u0105, penetrowali ju\u017c ca\u0142y wschodni i centralny basen Morza \u015ar\u00f3dziemnego, zdobywaj\u0105c przycz\u00f3\u0142ki tu i \u00f3wdzie, zak\u0142adaj\u0105c eksterytorialne faktorie, kolonizuj\u0105c porty i przejmuj\u0105c r\u00f3\u017cnymi sposobami niewielkie zrazu posiad\u0142o\u015bci na l\u0105dzie&#8230;<\/p>\n<p>Paul Strathern wkroczy\u0142 do Wenecji w roku 1295 \u2013 akurat wtedy, gdy do miasta powr\u00f3ci\u0142 po trwaj\u0105cej \u0107wier\u0107 wieku podr\u00f3\u017cy (g\u0142\u00f3wnie w Chinach i innych obiecuj\u0105cych kupiecko cz\u0119\u015bciach Azji) handlowo-eksploracyjnej wenecki kupiec i odkrywca \u2013 niejaki Marco Polo. <i>[Notabene kilka tygodni temu w jednym z roztapiaj\u0105cych si\u0119 na pot\u0119g\u0119 lodowc\u00f3w alpejskich znaleziono resztki skleconego z bambusa w\u00f3zka, na ko\u0142ach r\u00f3wnie\u017c z bambusa&#8230; Badacze zastanawiaj\u0105 si\u0119 \u2013 ki czort \u2013 tymczasem wyt\u0142umaczenie wydaje si\u0119 proste: to resztki w\u00f3zeczka, podprowadzonego przez pana Polo z chi\u0144skiego hipermarketu; nie mia\u0142 biedak czym transportowa\u0107 zakup\u00f3w, a nie sta\u0107 go by\u0142o na wielb\u0142\u0105da; przeprawy przez Alpy w\u00f3zek ju\u017c nie wytrzyma\u0142&#8230;]<\/i><\/p>\n<p>Paul Strathern &#8211; szkocki dziennikarz, naukowiec i pisarz, popularyzator historii (oraz innych nauk), autor licznych ciekawych ksi\u0105\u017cek, w tym wydanej u nas rok temu \u201eFlorencji\u201d, kt\u00f3r\u0105 z uznaniem rekomendowa\u0142em w blogu 8 grudnia 2023 roku \u2013 chcia\u0142 kontynuowa\u0107 z co najmniej takim samym sukcesem powodzenie w\u0142a\u015bnie wspomnianej \u201eFlorencji\u201d. Ale czy mu si\u0119 uda\u0142o? Nie jestem pewien. Wszelako pocz\u0105tek zrobi\u0142 uderzeniowy \u2013 Marco Polo jest niekwestionowan\u0105 mark\u0105 Wenecji, jej symbolem i \u201eznakiem towarowym\u201d, has\u0142em rozpoznawczym, jednym z nielicznych Wenecjan, natychmiast i bez pud\u0142a na ca\u0142ym \u015bwiecie kojarzonym z tym miastem. Marco Polo to jeden z trwa\u0142ych mit\u00f3w, totem\u00f3w, wzor\u00f3w kultury \u015br\u00f3dziemnomorskiej. Wydawa\u0142oby si\u0119 wszelako, i\u017c dzieje Wenecji winny by\u0107 przepe\u0142nione t\u0142umem takich postaci \u2013 od polityki i wojskowo\u015bci po kultur\u0119 i sztuk\u0119. W ko\u0144cu miasto przez kilka wiek\u00f3w co najmniej by\u0142o \u015bwiatowym centrum \u201edziania si\u0119\u201d w r\u00f3\u017cnych dziedzinach. A tymczasem niewiele tego&#8230; Przeci\u0119tny inteligent \u201ena biegu\u201d wymieni jeszcze Giacoma Casanov\u0119 (wiadomo dlaczego&#8230;) i mo\u017ce jeszcze malarza Canaletta. Gdy usi\u0105dzie i si\u0119 zastanowi, grzebi\u0105c g\u0142\u0119boko w erudycyjnych pok\u0142adach intelektu, dorzuci jeszcze Antonia Vivaldiego z jego \u201eCzterema porami roku\u201d i mo\u017ce malarza Tycjana.<\/p>\n<p>Dlaczego tak? Powodem podstawowym i pierwotnym jest chyba&#8230; ustr\u00f3j Serenissimy, czyli Najja\u015bniejszej Republiki Wenecji. Miasto zosta\u0142o obmy\u015blone przez swych ojc\u00f3w-za\u0142o\u017cycieli jako rzeczpospolita wolnych i r\u00f3wnych obywateli, dzia\u0142aj\u0105cych kolegialnie poprzez r\u00f3\u017cnego rodzaju i szczebla Rady \u2013 od Wielkiej Rady mieszka\u0144c\u00f3w miasta (jakie\u015b mniej wi\u0119cej pi\u0119ciuset delegat\u00f3w), kt\u00f3rej sk\u0142ad zacz\u0105\u0142 praktycznie odzwierciedla\u0107 struktur\u0119 oligarchicznej, \u201esamouszlachcaj\u0105cej si\u0119\u201d warstwy najbogatszych kupc\u00f3w &#8211; a\u017c po Rad\u0119 Dziesi\u0119ciu, instytucj\u0119 o wielkiej w\u0142adzy dyskrecjonalnej, polityczno-policyjnej i fiskalnej. Na czele struktury sta\u0142 wybierany do\u017cywotnio do\u017ca \u2013 w zasadzie, wedle wsp\u00f3\u0142czesnych kryteri\u00f3w republika\u0144skich, raczej prezydent ni\u017c ksi\u0105\u017c\u0119 (jego urz\u0105d nie mia\u0142 w swym majestacie \u017cadnych praktycznie pierwiastk\u00f3w transcendentalnych). I tak to trwa\u0142o przez tysi\u0105c lat \u2013 system poniek\u0105d by\u0142 upierdliwy, ale w zasadzie wydajny i skuteczny&#8230;<\/p>\n<p>Jedn\u0105 z konsekwencji ustroju Serenissimy by\u0142a pewna taka anonimowo\u015b\u0107 struktur. O ile kolejnego do\u017c\u0119 z imienia i nazwiska znali wszyscy, o tyle na przyk\u0142ad ustalenie personalnego sk\u0142adu kt\u00f3rejkolwiek z zarz\u0105dczych rad (a zw\u0142aszcza Rady Dziesi\u0119ciu) by\u0142o praktycznie niemo\u017cliwe. Dyskrecja by\u0142a cnot\u0105 \u2013 a w \u015blad za ni\u0105 panowa\u0142 etos \u201eu\u015bredniania\u201d oraz niewywy\u017cszania si\u0119. Nawet liderzy opinii woleli dzia\u0142a\u0107 w cieniu, a w \u015blad za nimi szli tw\u00f3rcy, uczeni, a nawet wielcy arty\u015bci. Wenecja mia\u0142a by\u0107 wielka przez sw\u0105 wsp\u00f3ln\u0105 dla wszystkich wenecko\u015b\u0107 (cokolwiek to mog\u0142o znaczy\u0107), a nie dzi\u0119ki nawet najgenialniejszym jednostkom z osobna&#8230;<\/p>\n<p>Tote\u017c Strathern wytrwale odkodowuje postacie, kt\u00f3rych aktywno\u015b\u0107 sz\u0142a na zbiorowe konto Republiki. To bodaj\u017ce najwi\u0119ksza warto\u015b\u0107 jego wysi\u0142k\u00f3w \u2013 dzi\u0119ki tej lekturze poznajemy wreszcie zwyczajnych i nadzwyczajnych Wenecjan oraz ich go\u015bci. Wodz\u00f3w, \u017ceglarzy, polityk\u00f3w i dyplomat\u00f3w, uczonych (rozdzia\u0142ki o Giordano Bruno i Galileuszu to doprawdy pere\u0142ki informacyjne, lepsze od s\u0105\u017cnistych biografii), poet\u00f3w (polecam fragment o Petrarce!) , malarzy i muzyk\u00f3w. Doprawdy \u2013 obywatele miasta na lagunie, chocia\u017c dzi\u015b pozosta\u0142o ich mniej ni\u017c 50 tysi\u0119cy \u2013 bezsprzecznie (aczkolwiek nieco megaloma\u0144sko) mog\u0105 uwa\u017ca\u0107, \u017ce byli i s\u0105 najlepsi w \u015bwiecie. Dlatego warto jecha\u0107 do Wenecji, p\u00f3ki jeszcze stoi na w\u0142asnych nogach w wodach laguny, a gigantyczne wsp\u00f3\u0142czesne galery wycieczkowe nie rozbe\u0142ta\u0142y do cna tysi\u0105cletniego mulistego dna kana\u0142\u00f3w, zatapiaj\u0105c miasto nieodwo\u0142alnie. Tylko nie b\u0105d\u017acie pionkami w zbiorowej turystycznej gor\u0105czce, nie tratujcie koronkowej struktury Wenecji swymi racicami, jak czyni to codziennie oszala\u0142e <i>\u201estampedo\u201d<\/i> tak zwanych turyst\u00f3w z flotylli wycieczkowc\u00f3w. Wenecj\u0119 trzeba posmakowa\u0107 solo i na spokojnie, z kubkiem wina, <i>tramezzino<\/i> z <i>prosciutto<\/i> i espresso \u2013 nawet gdy w caffe Florian (Piazza San Marco, 57) zedr\u0105 z was dziesi\u0105tki euro za naparstek naparu. W\u0142a\u015bnie teraz, w listopadzie i na pocz\u0105tku grudnia, przed karnawa\u0142owym, komercyjnym szale\u0144stwem, Wenecja w jesiennych mg\u0142ach wydaje si\u0119 najlepiej i najch\u0119tniej gaw\u0119dzi\u0107 o swym <i>curriculum vitae&#8230;<\/i><\/p>\n<p><b>Tomasz Sas <br \/>(20 11 2024)<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Paul Strathern\u00a0 Wenecja. Od Marco Polo do Casanovy Prze\u0142o\u017cy\u0142 Maciej Mi\u0142kowski Wydawnictwo Otwarte (Znak), Krak\u00f3w 2024 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Pi\u0119tna\u015bcie wiek\u00f3w na wodzie&#8230; To by\u0142 wczesny jesienny poranek, nieledwie jeszcze \u015bwit. W pejza\u017cu miasta dominowa\u0142 jeden akcent: tuman g\u0119stej mg\u0142y; no\u017cem mo\u017cna by\u0142o kroi\u0107&#8230; Wyci\u0105gni\u0119t\u0105 r\u0119k\u0119 jako\u015b by\u0142o wida\u0107, za to dalej&#8230; G\u00f3ra dziesi\u0119\u0107 \u2013 pi\u0119tna\u015bcie metr\u00f3w, ale niewyra\u017anie. Jedyna pociecha w tym, \u017ce k\u0142\u0119by mgielne troch\u0119 opalizowa\u0142y, a kolor mia\u0142y zielonkawoz\u0142otawy. To znak niezbity, \u017ce wy\u017cej niebo by\u0142o czyste, a s\u0142o\u0144ce czeka\u0142o cierpliwie na sw\u00f3j czas. Subtelna, ledwo dostrzegalna gra kolor\u00f3w sprawia\u0142a jednak, \u017ce espresso doppio senza zucchero wypite dwoma \u0142ykami w dopiero co otwartym barku \u201ena stojaka\u201d (trzeba by\u0142o chwilk\u0119 poczeka\u0107, a\u017c antyczny aparat marki Pavoni si\u0119 zagrzeje&#8230;) przy Riva del Vin smakowa\u0142o jako\u015b bardziej krzepi\u0105co. Mo\u017cna si\u0119 by\u0142o rozejrze\u0107, cho\u0107 spowity mg\u0142\u0105 prospekt Canal Grande nie przypomina\u0142 widoczku z poczt\u00f3wek. W zasi\u0119gu wzroku z kilku wi\u0119kszych kryp wy\u0142adowywano skrzynki i zafoliowane palety na parapet rivy. A po\u0142ow\u0119 szlaku wodnego zajmowali ruchliwi (sk\u0105din\u0105d te\u017c cisi i dyskretni) \u015bmieciarze, kt\u00f3rzy na sw\u0105 \u0142\u00f3d\u017a \u0142adowali setki czarnych, ciemnozielonych i \u017c\u00f3\u0142tych plastikowych wor\u00f3w z kraw\u0119dzi rivy. Widok codzienny; gdyby nie mg\u0142a, m\u00f3g\u0142by by\u0107 nadzwyczaj fotogeniczny. I wtedy z czelu\u015bci&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5021,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[36,26],"tags":[456],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5019"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5019"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5019\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5138,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5019\/revisions\/5138"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5021"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5019"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5019"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5019"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}