{"id":4973,"date":"2024-10-23T10:35:09","date_gmt":"2024-10-23T08:35:09","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4973"},"modified":"2024-12-19T03:22:47","modified_gmt":"2024-12-19T02:22:47","slug":"pierwsze-sledztwo-montalbana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/10\/23\/pierwsze-sledztwo-montalbana\/","title":{"rendered":"Pierwsze \u015bledztwo Montalbana"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Andrea Camilleri<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4974 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/camilleri-pierwsze-20241010-poziom-300x216.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"216\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/camilleri-pierwsze-20241010-poziom-300x216.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/camilleri-pierwsze-20241010-poziom-1024x739.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/camilleri-pierwsze-20241010-poziom-768x554.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/camilleri-pierwsze-20241010-poziom-1536x1108.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/camilleri-pierwsze-20241010-poziom-2048x1478.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/camilleri-pierwsze-20241010-poziom-50x36.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Pierwsze \u015bledztwo Montalbana <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142a Lucyna Rodziewicz-Dokt\u00f3r <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 2\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Szkic do portretu<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce znam Salvatore&#8217;a Montalbana \u2013 komisarza policji z sycylijskiego miasteczka Vigata \u2013 w miar\u0119 dobrze: na tyle, na ile pozwoli\u0142a uwa\u017cna lektura kilkunastu tom\u00f3w powie\u015bciowego serialu kryminalnego o nim samym. Ale nie z Camillerim takie numery \u2013 mistrz korzysta\u0142 z ka\u017cdej okazji, by swego bohatera figuratywnie, kolorystycznie i charakterologicznie wzbogaci\u0107. I upi\u0119kszy\u0107. Ucieka\u0142 si\u0119 w tym celu do miniaturyzacji fabularnej \u2013 w rezultacie tego zabiegu powstawa\u0142y opowiadania (w sensie zamys\u0142u i rozmiaru), w kt\u00f3rych jeszcze mniej by\u0142o intrygi fabularnej, kryminalnej ni\u017c w regularnych powie\u015bciach. Ale za to portret psychologiczny (dzi\u015b modnie zwany profilem) komisarza Montalbana p\u0119cznia\u0142 od nowych informacji i w og\u00f3le jako\u015b nabiera\u0142 \u2013 i cia\u0142a, i wyrazu&#8230;<\/p>\n<p>Montalbano to ciekawy facet. Z g\u00f3ry zastrzegam, \u017ce jest niewielkie prawdopodobie\u0144stwo (co tu ukrywa\u0107 \u2013 zbli\u017cone do zera&#8230;) napotkania takiego osobnika twarz\u0105 w twarz, w tak zwanej rzeczywisto\u015bci, czyli realnie: na ulicy, w restauracji, a zw\u0142aszcza w komisariacie pa\u0144stwowej policji w\u0142oskiej. Ka\u017cdy, kto prze\u017cy\u0142 kilkadziesi\u0105t lat i jest w pe\u0142ni\u0142 si\u0142 umys\u0142owych, wie, \u017ce to kreacja ba\u015bniowa, fantazja dla niepoznaki przystrojona w realistyczny kostium.<\/p>\n<p>Gliniarz w stopniu komisarza to zawsze ciekawa figura, na og\u00f3\u0142 umieszczana w centrum ka\u017cdej przyzwoitej intrygi kryminalnej. Gdyby zarz\u0105dzi\u0107 studia por\u00f3wnawcze europejskiej (i nie tylko) literatury sensacyjnej z akcj\u0105 umieszczon\u0105 w sferach policyjnych, okaza\u0142oby si\u0119, \u017ce \u201eposterunki\u201d g\u0142\u00f3wnych bohater\u00f3w tysi\u0119cy powie\u015bci tego gatunku s\u0105 zaj\u0119te przez funkcjonariuszy w randze komisarza lub por\u00f3wnywalnej. Komisarz bowiem (lub jaki\u015b jego odpowiednik inaczej nazwanej rangi w hierarchii s\u0142u\u017cbowej) to centralna figura prawie ka\u017cdej narracji \u2013 <i>pivot<\/i> intrygi kryminalnej, wprawiaj\u0105cy akcj\u0119 w ruch, nadaj\u0105cy jej urz\u0119dow\u0105, regulaminow\u0105 formu\u0142\u0119 scalaj\u0105c\u0105. Innymi s\u0142owy: bez komisarza policji nie spos\u00f3b si\u0119 obej\u015b\u0107&#8230; To wa\u017cna posta\u0107 \u2013 na tyle wysoko w hierarchii, \u017ce w gruncie rzeczy samodzielna, mog\u0105ca dowodzi\u0107 lud\u017ami i zarazem pracowa\u0107 osobno, na w\u0142asny rachunek, Istot\u0105 policyjnego bytu komisarza (lub r\u00f3wnowa\u017cnika) jest sprawczo\u015b\u0107 \u015bledcza. Oczywi\u015bcie pomniejsze figury \u2013 szeregowcy i podoficerowie policji \u2013 te\u017c j\u0105 maj\u0105. Ale na poziomie w\u0142amania do kom\u00f3rki z gratami czy przy\u0142apania pijanego rowerzysty. Leczy gdy chodzi o zbrodni\u0119&#8230; Zauwa\u017ccie, i\u017c niezwykle rzadko, prawie wcale, bohaterem kryminalnej narracji jest m\u0142ody pistolet-posterunkowy czy wachmistrz lub sier\u017cant &#8211; do\u015bwiadczony wyga i rutyniarz. Co to, to nie&#8230; Rachunek jest prosty: zbrodnia + zw\u0142oki = komisarz.<\/p>\n<p>W tej sytuacji a\u017c si\u0119 prosi, by jaki\u015b m\u0142ody i ambitny badacz literatury popularnej w gatunku kryminalnym podj\u0105\u0142 trud \u201ezmonografizowania\u201d figury komisarza (lub r\u00f3wnowa\u017cnika) w prozie sensacyjnej. Doktorat jak nic \u2013 lub nawet habilitacja! Oddaj\u0119 pomys\u0142 za darmo; sam zarobiony jestem i zbyt stary, by rzecz doci\u0105gn\u0105\u0107 do fina\u0142u. A ten powinien by\u0107 zajmuj\u0105cy&#8230; Zreszt\u0105 nie jestem pewien, czy ko\u015b ju\u017c gdzie\u015b na \u015bwiecie nie wpad\u0142 na podobny koncept \u2013 nie tylko w prozie, ale w kinie lub telewizji. Nie b\u0119d\u0119 jednak tego sprawdza\u0142, by nie psu\u0107 sobie zabawy.<\/p>\n<p>Wi\u0119c komisarz&#8230; Jestem pewien (cho\u0107 nie policzy\u0142em), \u017ce w \u015bwiatowej literaturze kryminalnej funkcjonuje olbrzymia nadreprezentacja komisarzy policji (lub r\u00f3wnowa\u017cnik\u00f3w) w czynnej s\u0142u\u017cbie \u2013 jako przedstawicieli wymiaru sprawiedliwo\u015bci na pierwszej linii frontu w walce ze zbrodni\u0105 i zbrodniarzami. Oczywi\u015bcie wypada zauwa\u017cy\u0107, \u017ce istniej\u0105 autorzy na niwie kryminalnego gatunku, kt\u00f3rzy nie uprawiaj\u0105 policyjnej monokultury \u201ekomisarskiej\u201d, bowiem powo\u0142uj\u0105 do \u017cycia inne postacie borykaj\u0105ce si\u0119 z wykrywaniem sprawc\u00f3w zbrodni. Drugie zaszczytne miejsce na li\u015bcie frekwencyjnej w literaturze sensacyjnej zajmuje figura prywatnego detektywa. I \u2013 co tu ukrywa\u0107 \u2013 ma tradycje, osi\u0105gni\u0119cia i tzw. dobr\u0105 pras\u0119 \u2013 od czas\u00f3w Sherlocka Holmesa co najmniej, a ju\u017c od epoki autora Raymonda Chandlera i jego detektywa Marlowe&#8217;a \u2013 to na pewno. Ale tu uwaga porz\u0105dkowa: prywatny detektyw, osobliwie ten w literaturze ameryka\u0144skiej, to niemal zawsze&#8230; by\u0142y policjant (w randze detektywa lub porucznika), kt\u00f3ry odszed\u0142 ze s\u0142u\u017cby, sfrustrowany jej nieskuteczno\u015bci\u0105, korupcj\u0105 czy rasizmem. Prywatny detektyw w prozie kryminalnej to prawie r\u00f3wnie wielka figura jak komisarz; co ciekawe \u2013 w rzeczywisto\u015bci nieliterackiej prywatny detektyw to posta\u0107 podrz\u0119dna (nie ka\u017cdy jest Rutkowskim), \u015bwiadcz\u0105ca us\u0142ugi \u015bledcze g\u0142\u00f3wnie na brudnawym poletku stosunk\u00f3w m\u0119sko-damskich, czyli robi\u0105ca \u201ew rozwodach\u201d.<\/p>\n<p>Poza komisarzem i prywatnym detektywem literatura kryminalna eksploatuje inne figury i charaktery z kr\u0119gu zwalczanie przest\u0119pczo\u015bci. Ostatnio modny jest profiler, czyli psycholog ze specjalno\u015bci\u0105 kryminologiczn\u0105, usi\u0142uj\u0105cy sporz\u0105dzi\u0107 portret mentalny przest\u0119pcy (dlatego po staremu tych spec\u00f3w zwie si\u0119 mentalistami). Zdarzaj\u0105 si\u0119 te\u017c prokuratorzy lub s\u0119dziowie \u015bledczy z \u017cy\u0142k\u0105 detektywistyczn\u0105 \u2013 lubi\u0105cy si\u0119 ugania\u0107 za zbrodni\u0105 po krzakach. Zdarzaj\u0105 si\u0119 te\u017c dziennikarze, niekoniecznie zreszt\u0105 \u015bledczy (je\u015bli wiecie, cokolwiek to znaczy \u2013 bo ja nie wiem, za to wiem, \u017ce tzw. dziennikarstwo \u015bledcze po prostu nie istnieje&#8230;). Jeszcze rzadziej w g\u0142\u00f3wnych rolach pojawiaj\u0105 si\u0119 koronerzy i inni medycy s\u0105dowi; s\u0105 te\u017c kompletni amatorzy spoza personelu wymiaru sprawiedliwo\u015bci (ta anegdotyczna w\u015bcibska staruszka z lornetk\u0105, godzinami tkwi\u0105ca w oknie). Ale to komisarz (lub r\u00f3wnowa\u017cnik) rz\u0105dzi w kryminalnej prozie, to komisarz wymiata&#8230; Jest albowiem zjawiskiem masowym.<\/p>\n<p>Gdzie zatem na tym tle plasuje si\u0119 komisarz Montalbano? Znajd\u017amy mu miejsce; gdyby\u015bmy ustawili od lewej do prawej: najpierw kryszta\u0142owych, niez\u0142omnych, prawych i sprawnych obro\u0144c\u00f3w sprawiedliwo\u015bci, regulaminowo moralnych str\u00f3\u017c\u00f3w prawa \u2013 potem w \u015brodku normals\u00f3w: uczciwych ch\u0142opak\u00f3w i dziewczyny porz\u0105dne, profesjonalnych rutyniarzy, dociekliwych i asertywnych \u2013 a na przeciwleg\u0142ym skraju pokrajcowane indywidua, dziwak\u00f3w, psycholi, \u0107pun\u00f3w i innych na\u0142ogowc\u00f3w, po przej\u015bciach, znerwicowanych, zdeprawowanych, zdemoralizowanych, skorumpowanych i brutalnych sukinsyn\u00f3w \u2013 w zasadzie daleko poza zdatno\u015bci\u0105 do s\u0142u\u017cby, tolerowanych tylko dzi\u0119ki fenomenalnym statystykom wykrywalno\u015bci \u2013 to Salvo Montalbano, taki, jakim go stworzy\u0142 Camilleri, uplasuje si\u0119 gdzie\u015b pod koniec tej pierwszej grupy, bli\u017cej normals\u00f3w, ale wci\u0105\u017c w sferze kryszta\u0142owej. Jego s\u0105siadem m\u00f3g\u0142by by\u0107 szwedzki policjant Kurt Wallander (inni Skandynawowie odnale\u017aliby si\u0119 raczej w grupie pokrajcowanych), a tu\u017c obok w grupie skrajnie normalnych normals\u00f3w uplasowa\u0142aby si\u0119 barcelo\u0144ska policjantka Petra Delicado oraz inny W\u0142och z Wenecji \u2013 niejaki <i>commissario<\/i> Guido Brunetti (we W\u0142oszech zupe\u0142nie nieznany, bowiem pisz\u0105ca po angielsku jego kreatorka Donna Leon zabroni\u0142a t\u0142umaczy\u0107 swe ksi\u0105\u017cki na w\u0142oski, bo taki zab\u00f3jczo szczery w\u0142oski klimat spraw publicznych jest \u0142askawa rekonstruowa\u0107&#8230;). Mi\u0119dzy \u201ekryszta\u0142ami\u201d a normalsami znalaz\u0142oby si\u0119 zapewne miejsce dla rosyjskiej gliniary Anastazji Kamie\u0144skiej (w stopniu majora), wykoncypowanej przez Aleksandr\u0119 Marinin\u0119&#8230; Bli\u017cej dziwak\u00f3w (ale ci\u0105gle w normalsach) utkwi\u0142by zapewne szkocki inspektor John Rebus autorstwa Iana Rankina. Za\u015b na czele grupy pokrajcowanych mogliby \u015bmia\u0142o stan\u0105\u0107 obaj bohaterowie Krajewskiego \u2013 Eberhard Mock i Edward Popielski \u2013 przyznacie, \u017ce w \u015bwiatowej literaturze wykreowano niewielu detektyw\u00f3w-policjant\u00f3w o r\u00f3wnie zapl\u0105tanych umys\u0142ach i duszyczkach.<\/p>\n<p>Montalbano \u2013 ze swoimi charakterologicznymi \u201epreliminariami\u201d, u\u017cywanymi stale przez Camilleriego \u2013 jest postaci\u0105 w sumie do\u015b\u0107 standardow\u0105, a w gruncie rzeczy nudnaw\u0105. Ale i tak ciekawszy jest ni\u017c zagadki kryminalne, kt\u00f3re rozwi\u0105zuje (cho\u0107 autor si\u0119 zarzeka\u0142, i\u017c pomys\u0142y do swych intryg bra\u0142 z kronik policyjnych w lokalnych gazetach). Mo\u017ce i te historyjki s\u0105 prawdziwe, albo nawet jak prawdziwe \u2013 ale nudne s\u0105 cholernie. Niezwykle rzadko pojawia si\u0119 fabu\u0142a, nios\u0105ca ze sob\u0105 elementy finezyjnego pojedynku intelektualnego mi\u0119dzy sprawc\u0105 a \u015bledczym, wci\u0105gaj\u0105ca czytelnika w gr\u0119 bez wytchnienia. W rezultacie takiego autorskiego <i>modus operandi<\/i> lepiej zapami\u0119tujemy i kolekcjonujemy wszystko, co zdarza si\u0119 \u201ew \u017cyciu\u201d bohatera (pami\u0119taj\u0105c, \u017ce to tylko elementy kreacji fabularnej, a ten bohater to jednak posta\u0107 fikcyjna) ni\u017c pami\u0119tamy sprawy, kt\u00f3re rozwi\u0105zywa\u0142. Tym \u0142acniej, im d\u0142u\u017cej z nim obcujemy, a autor nieustannie wzbogaca \u017cywot swego \u201efiguranta\u201d. Gdy cykl rozrasta si\u0119 ju\u017c do kilkunastu pozycji, mamy do czynienia z przerostem \u201eformy nad tre\u015bci\u0105\u201d &#8211; w sensie takim, \u017ce osoba \u015bledcza ze swym wieloaspektowym (i pozas\u0142u\u017cbowym) \u017cyciem codziennym zaczyna w \u015bwiadomo\u015bci czytelniczej dominowa\u0107 nad kryminaln\u0105 narracj\u0105. Wyrazi\u0142em ju\u017c kiedy\u015b pogl\u0105d, \u017ce autorzy prozy kryminalnej czy szerzej \u2013 sensacyjnej \u2013 podejmuj\u0105c trud pisania seryjnego (z jednym bohaterem, tak zgrabnie \u2013 nieprawda\u017c? &#8211; wykreowanym, \u017ce a\u017c \u017cal by\u0142oby si\u0119 z nim rozstawa\u0107 po pierwszym tek\u015bcie) tylko pierwszy tom pisz\u0105 dla anonimowych znawc\u00f3w przedmiotu i amator\u00f3w rozrywki. Nast\u0119pne \u2013 to ju\u017c dla przyjaci\u00f3\u0142&#8230;<\/p>\n<p>W takiej sytuacji ju\u017c nie trzeba z naszego bohatera czyni\u0107 na przyk\u0142ad odkrywcy tajemnic medialnej \u201ezbrodni stulecia\u201d &#8211; bulwersuj\u0105cej i ekscytuj\u0105cej opini\u0119 publiczn\u0105. Ani te\u017c dzielnego pogromcy dewianta-seryjnego mordercy, wzbudzaj\u0105cego panik\u0119 i groz\u0119&#8230; Wystarczy pracowicie, uczciwie i bez psychologicznego szachrajstwa (w stylu <i>deus ex machina<\/i>) dok\u0142ada\u0107 po kilka atrakcyjnych puzzli do robionego w ramach serii wizerunku naszego komisarza (lub r\u00f3wnowa\u017cnika). Figura ro\u015bnie sama w sobie, a jej profesjonalne dokonania trac\u0105 na znaczeniu. Wa\u017cna si\u0119 staje osobowo\u015b\u0107 i charakter. Tak si\u0119 sta\u0142o nie tylko w przypadku Montalbana, ale jego kumpli po fachu: szwedzkiego Wallandera i szkockiego Rebusa. Po kolejne tomy si\u0119ga\u0142o si\u0119 nie dla nowej zagadki kryminalnej, ale dla bohatera, by bada\u0107 nowe zakr\u0119ty na \u015bcie\u017cce jego \u017cycia, niepomiernie ciekawsze ni\u017c sama intryga&#8230; Przyjaciele tak maj\u0105 \u2013 s\u0105 w\u015bcibscy. A kronika kryminalna Vigaty niech si\u0119 kr\u0119ci sama.<\/p>\n<p>W tych okoliczno\u015bciach przyrody trzy opowiadania z tomu \u201ePierwsze \u015bledztwo&#8230;\u201d maj\u0105 wr\u0119cz konstytuuj\u0105ce znaczenie dla procesu \u201enabierania cia\u0142a\u201d przez wykreowan\u0105 moc\u0105 talentu Camilleriego figur\u0119 komisarza Montalbana. Pierwsze z nich &#8211; \u201eSiedem poniedzia\u0142k\u00f3w\u201d &#8211; jest w\u0142a\u015bnie wspomnian\u0105 ju\u017c rzadk\u0105 pr\u00f3b\u0105 stworzenia intrygi, opisuj\u0105cej intelektualny pojedynek \u015bledczego ze sprawc\u0105; a t\u0142o jest wyrafinowane: biblijno-kabalistyczne, z pewnym takim \u0142adunkiem nieoczywistej niesamowito\u015bci. Drugie, kt\u00f3re da\u0142o tytu\u0142 ca\u0142ej ksi\u0105\u017cce, ma znaczenie nie tylko prequelistyczne (czyli nie tylko obja\u015bnia, sk\u0105d si\u0119 wzi\u0105\u0142 Montalbano w policji i potem w Vigacie) \u2013 ale jest dobrym, wprowadzaj\u0105cym studium do obserwowania i analizowania, z jakiego pod\u0142o\u017ca wyros\u0142a kryminologiczna bieg\u0142o\u015b\u0107 komisarza i sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142y jego \u015bledcze zdolno\u015bci&#8230; Trzecie za\u015b opowiadanie to studium policyjnej wra\u017cliwo\u015bci i niez\u0142omno\u015bci w praktyce. Podsumowuj\u0105c: innymi s\u0142owy \u2013 macie uzupe\u0142niony portret swego ulubionego bohatera. Lektura zatem nie b\u0119dzie w \u017cadnym razie przedsi\u0119wzi\u0119ciem chybionym&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(23 10 2024)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Andrea Camilleri Pierwsze \u015bledztwo Montalbana Prze\u0142o\u017cy\u0142a Lucyna Rodziewicz-Dokt\u00f3r Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2024 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 2\/5 Szkic do portretu Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce znam Salvatore&#8217;a Montalbana \u2013 komisarza policji z sycylijskiego miasteczka Vigata \u2013 w miar\u0119 dobrze: na tyle, na ile pozwoli\u0142a uwa\u017cna lektura kilkunastu tom\u00f3w powie\u015bciowego serialu kryminalnego o nim samym. Ale nie z Camillerim takie numery \u2013 mistrz korzysta\u0142 z ka\u017cdej okazji, by swego bohatera figuratywnie, kolorystycznie i charakterologicznie wzbogaci\u0107. I upi\u0119kszy\u0107. Ucieka\u0142 si\u0119 w tym celu do miniaturyzacji fabularnej \u2013 w rezultacie tego zabiegu powstawa\u0142y opowiadania (w sensie zamys\u0142u i rozmiaru), w kt\u00f3rych jeszcze mniej by\u0142o intrygi fabularnej, kryminalnej ni\u017c w regularnych powie\u015bciach. Ale za to portret psychologiczny (dzi\u015b modnie zwany profilem) komisarza Montalbana p\u0119cznia\u0142 od nowych informacji i w og\u00f3le jako\u015b nabiera\u0142 \u2013 i cia\u0142a, i wyrazu&#8230; Montalbano to ciekawy facet. Z g\u00f3ry zastrzegam, \u017ce jest niewielkie prawdopodobie\u0144stwo (co tu ukrywa\u0107 \u2013 zbli\u017cone do zera&#8230;) napotkania takiego osobnika twarz\u0105 w twarz, w tak zwanej rzeczywisto\u015bci, czyli realnie: na ulicy, w restauracji, a zw\u0142aszcza w komisariacie pa\u0144stwowej policji w\u0142oskiej. Ka\u017cdy, kto prze\u017cy\u0142 kilkadziesi\u0105t lat i jest w pe\u0142ni\u0142 si\u0142 umys\u0142owych, wie, \u017ce to kreacja ba\u015bniowa, fantazja dla niepoznaki przystrojona w realistyczny kostium. Gliniarz w&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4975,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[151],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4973"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4973"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4973\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5049,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4973\/revisions\/5049"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4975"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4973"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4973"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4973"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}