{"id":4934,"date":"2024-09-22T02:08:02","date_gmt":"2024-09-22T00:08:02","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4934"},"modified":"2025-08-03T17:20:24","modified_gmt":"2025-08-03T15:20:24","slug":"dzika-dywizja-historia-czerwonych-beretow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/09\/22\/dzika-dywizja-historia-czerwonych-beretow\/","title":{"rendered":"Dzika dywizja. Historia czerwonych beret\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Piotr Korczy\u0144ski\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4935 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/korczynski-dywizja-20240912-poziom-300x224.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"224\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/korczynski-dywizja-20240912-poziom-300x224.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/korczynski-dywizja-20240912-poziom-1024x764.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/korczynski-dywizja-20240912-poziom-768x573.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/korczynski-dywizja-20240912-poziom-1536x1147.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/korczynski-dywizja-20240912-poziom-2048x1529.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/korczynski-dywizja-20240912-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Dzika dywizja. <br \/>Historia czerwonych beret\u00f3w <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Znak Horyzont, Krak\u00f3w 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Parasole z nieba lec\u0105&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>To by\u0142o we wrze\u015bniu 1967 roku; wczesny poranek by\u0142 zamglony i nie da si\u0119 ukry\u0107: wilgotny ponad zwyk\u0142\u0105 miar\u0119 (zreszt\u0105, co w Tatrach znaczy \u201ezwyk\u0142a\u201d?) \u2013 od polany Huciska (wtedy jeszcze doje\u017cd\u017ca\u0142y tam autobusy PKS) szli\u015bmy we dw\u00f3jk\u0119, znaczy z bratem moim Markiem, Chocho\u0142owsk\u0105, z zamiarem zrobienia Rakonia albo i \u2013 jak si\u0119 da \u2013 Wo\u0142owca&#8230; Byli\u015bmy w okolicy dawnego schroniska Blaszy\u0144skiego, gdy nagle ze szczytu prawie nawieszonej nad drog\u0105 ska\u0142ki zjechali na grammingerach trzej ch\u0142opaczkowie w zielonych plamiastych mundurach, a za nimi nad drog\u0105 po ostrym skosie \u015bmign\u0105\u0142 czwarty (w nieco innym ubranku) na jakiej\u015b zaimprowizowanej tyrolce. He\u0142my mieli eleganckie jak motocyklowe kaski, z siatk\u0105 maskuj\u0105c\u0105 i sk\u00f3rzan\u0105 podpink\u0105, a pod pagonami zrolowane bereciki &#8211; \u201enale\u015bniki\u201d w bordowym kolorze. I tak oto po raz pierwszy na \u017cywo zetkn\u0105\u0142em si\u0119 z elit\u0105 elit polskiego wojska \u2013 \u017co\u0142nierzami 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej. Owszem, wiedzia\u0142o si\u0119 o takowych co nieco, pojedynczych urlopnik\u00f3w widywa\u0142o si\u0119 na ulicach, a grupowo \u2013 na defiladach. Ale jako\u015b bez entuzjazmu; i nic dziwnego: okularnik o do\u015b\u0107 umiarkowanej t\u0119\u017cy\u017anie fizycznej nie mia\u0142by czego szuka\u0107 w desancie ani o takowym marzy\u0107. Zreszt\u0105 w\u00f3wczas ca\u0142e spektrum moich militarnych ambicji wype\u0142nia\u0142o raz w tygodniu uniwersyteckie studium wojskowe, a w nim kompania prawnik\u00f3w pod dow\u00f3dztwem niezapomnianego kapitana Rycha Szyma\u0144skiego \u201eMalyny\u201d&#8230; Brat w tym samym czasie trenowa\u0142 dzia\u0142oczyny z przeciwlotniczymi \u201epi\u0119\u0107-si\u00f3demkami\u201d w podobnym studium wojskowym, tyle \u017ce na politechnice.<\/p>\n<p>Wi\u0119c spotkanie pod zwieszaj\u0105c\u0105 si\u0119 turniczk\u0105 w dolinie Chocho\u0142owskiej nie zrobi\u0142o na nas obu \u017cadnego wra\u017cenia w sensie emocjonalnym \u2013 poza konstatacj\u0105, \u017ce szkolenie w \u201eparasolach\u201d to jednak ci\u0119\u017cki zapieprz i kudy nam do tego. Czemu dali\u015bmy wyraz, rozmawiaj\u0105c niespiesznie podczas spo\u017cywania rytualnej pomidor\u00f3wki w schronisku (deszcz w mi\u0119dzyczasie si\u0119 wzm\u00f3g\u0142 i na Rakonia ostatecznie nie poszli\u015bmy). Umocnili\u015bmy si\u0119 w opinii, bo wracaj\u0105c po paru godzinach, natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 na gromadk\u0119 tych samych bereciarzy (tylko mocniej przemoczonych) pod t\u0105 sam\u0105 zawiesist\u0105 ska\u0142\u0105 w dolinie. Entuzja\u015bci, rutyniarze, m\u0119czennicy? Cokolwiek by si\u0119 nie okaza\u0142o, bli\u017cej niesprecyzowane rojenia o desancie od\u0142o\u017cy\u0142em na bok i na zawsze.<\/p>\n<p>Ale w \u015bwiadomo\u015bci cokolwiek si\u0119 przebudowa\u0142o. Ilekro\u0107 bowiem by\u0142a mowa o naszych wojskach powietrznodesantowych, pojawia\u0142 si\u0119 w pami\u0119ci obraz tamtych ch\u0142opak\u00f3w, \u0107wicz\u0105cych zapami\u0119tale w przemoczonej Dolinie Chocho\u0142owskiej \u2013 jakie\u015b konkretne odniesienie. Drugim takim odniesieniem by\u0142a nienaganna sylwetka dow\u00f3dcy \u201eczerwonych beret\u00f3w\u201d genera\u0142a Edwina Roz\u0142ubirskiego. W wojsku opowiadano o nim legendy \u2013 i co\u015b w nich musia\u0142o by\u0107, skoro \u201eGustaw\u201d by\u0142 jednym z nielicznych \u017co\u0142nierzy w Powstaniu Warszawskim, walcz\u0105cych w \u201eobcej\u201d formacji (batalion \u201eCzwartak\u00f3w\u201d Armii Ludowej), odznaczonych przez Bora Komorowskiego \u2013 i to srebrnym krzy\u017cem Virtuti&#8230; Genera\u0142 przy\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 osobistym przyk\u0142adem do budowy etosu spadochroniarza. Zawsze skaka\u0142 ze swymi \u017co\u0142nierzami, a w jego \u015blady sz\u0142a (bo to rodzaj wyzwania by\u0142&#8230;) ca\u0142a dywizja \u2013 do ostatniego kucharza i taboryty. Regularnie \u0107wiczy\u0142 na torach przeszk\u00f3d, w ma\u0142pich gajach i poligonowych szykanach. To on by\u0142 gor\u0105cym or\u0119downikiem zasady, \u017ce dow\u00f3dca nie mo\u017ce wymaga\u0107 od podw\u0142adnych czego\u015b, czego sam nie potrafi zrobi\u0107. A poza tym o \u017co\u0142nierzy dba\u0142, o dywizj\u0119 te\u017c, potrafi\u0142 si\u0119 sprzeciwia\u0107 szefom, mia\u0142 w\u0142asne zdanie i si\u0119 z nim nie kry\u0142. Te przymioty sprawi\u0142y, \u017ce jego kariera w ludowym wojsku polskim by\u0142a kr\u00f3tka&#8230; Ale owocna \u2013 to g\u0142\u00f3wnie dzi\u0119ki niemu dywizja powietrznodesantowa zakotwiczy\u0142a na sta\u0142e nie tylko w \u015bwiadomo\u015bci sztabowc\u00f3w, lecz zyska\u0142a pewne znaczenie spo\u0142eczne, wizerunkowe, przekraczaj\u0105ce (w g\u00f3r\u0119!) publiczny sens istnienia standardowego wojskowego zwi\u0105zku taktycznego.<\/p>\n<p>Ale sk\u0105d w og\u00f3le taki pomys\u0142? Og\u00f3lnie \u2013 z t\u0119sknoty za zwi\u0119kszeniem tzw. mobilno\u015bci jednostek piechoty w ramach generalnego planu przej\u015bcia od wojny stacjonarnej, frontalnej, okopowej do dzia\u0142a\u0144 manewrowych, do ruchliwo\u015bci wojsk, zwi\u0119kszenia zasi\u0119g\u00f3w dzia\u0142ania du\u017cych (by efekty by\u0142y odczuwalne w skali bardziej operacyjno-strategicznej ni\u017c taktycznej) jednostek. W zasadzie da\u0142o si\u0119 to osi\u0105gn\u0105\u0107 dopiero dzi\u0119ki rozwojowi tzw. automobilizmu \u2013 przesadzaj\u0105c wojska z konia na ko\u0142a (z silnikiem spalinowym \u2013 ma si\u0119 rozumie\u0107), a przy okazji konstruuj\u0105c opancerzone, autonomiczne pojazdy, zabieraj\u0105ce na pok\u0142ad armat\u0119 wi\u0119kszego kalibru z zapasem amunicji. Podobny trend ujawni\u0142 si\u0119 wobec przyspieszaj\u0105cego z ka\u017cdym rokiem rozwoju awiacji \u2013 gdy pojawi\u0142y si\u0119 samoloty zdolne wozi\u0107 kilkudziesi\u0119ciu pasa\u017cer\u00f3w. A gdyby zamiast cywil\u00f3w wsadzi\u0107 do kad\u0142uba, powiedzmy, pluton wojska i nauczy\u0107 to wojsko skaka\u0107 na spadochronach? A gdyby sto takich samolot\u00f3w zabra\u0142o sto takich pluton\u00f3w i wysadzi\u0142o z powietrza gdzie\u015b na ty\u0142ach (nie za daleko&#8230;) przeciwnika? Sto pluton\u00f3w, nawet bez ci\u0119\u017ckiej broni, to si\u0142a zdolna sporo namiesza\u0107 \u2013 osobliwie z zaskoczenia&#8230;<\/p>\n<p>To dlatego w wielu sztabach w po\u0142owie lat 30. ubieg\u0142ego wieku ze zdziwieniem, ale i zrozumieniem, czytano raporty obserwator\u00f3w (g\u0142\u00f3wnie niemieckich) z manewr\u00f3w Armii Czerwonej, kt\u00f3ra gdzie\u015b na stepach Powo\u0142\u017ca regularnie podobno \u0107wiczy\u0142a desantowanie ca\u0142ych dywizji z powietrza, drog\u0105 lotnicz\u0105. Niekt\u00f3rzy badacze problemu dzi\u015b pow\u0105tpiewaj\u0105 w tamte raporty, mniemaj\u0105c, i\u017c obserwatorzy padli ofiar\u0105 mistyfikacji. Bo by\u0142a to prawdopodobnie typowo potiomkinowska z ducha pokazucha. Raczej nie szkolono takich jednostek \u2013 a ju\u017c na pewno nie na skal\u0119 masow\u0105. Ot, z jakich\u015b powod\u00f3w dow\u00f3dztwo urz\u0105dzi\u0142o \u2013 zgodnie ze star\u0105 rosyjsk\u0105 praktyk\u0105 &#8211; teatrzyk polowy imienia ksi\u0119cia feldmarsza\u0142ka Grigorija Aleksandrowicza Potiomkina: zwieziono z ca\u0142ego ZSRR uczni\u00f3w kurs\u00f3w spadochronowych w aeroklubach Osoawiachimu, przebrano w gimnastiorki, kufajki, budionn\u00f3wki i papachy, za\u0142adowano w sprowadzone z ca\u0142ego ZSRR samoloty&#8230; No i rzeczywi\u015bcie \u2013 b\u0142\u0119kit nieba znikn\u0105\u0142, zakryty czaszami setek spadochron\u00f3w.<\/p>\n<p>Skoro Sowieci potrafi\u0105&#8230; Sztabowcy w Niemczech, Anglii i Stanach Zjednoczonych podj\u0119li wyzwanie \u2013 z r\u00f3\u017cnym wprawdzie nat\u0119\u017ceniem i skutkiem, ale podj\u0119li. Najszybciej i najdalej doszli Niemcy, o czym alianci przekonali si\u0119 bole\u015bnie 10 maja 1940 roku, gdy jednostki spadochronowe Wehrmachtu (dwie dywizje <i>fallschirmj<\/i><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><i>\u00e4<\/i><\/span><i>gr\u00f3w<\/i> pod dow\u00f3dztwem genera\u0142a Kurta Studenta) opanowa\u0142y kluczowe w\u0119z\u0142y drogowe i mosty na kierunku natarcia w Belgii, a specjalny oddzia\u0142 rzutu szybowcowego (!) zdoby\u0142 fort Eben Emael, rygluj\u0105cy podej\u015bcie do Liege. Student powt\u00f3rzy\u0142 \u2013 na znacznie wi\u0119ksz\u0105 skal\u0119 \u2013 sw\u00f3j wyczyn, l\u0105duj\u0105c si\u0142ami spadochronowymi 20 maja 1941 roku na greckiej Krecie.<\/p>\n<p>Alianci odpowiedzieli w zasadzie jedn\u0105 tylko pe\u0142nokrwist\u0105 operacj\u0105 powietrznodesantow\u0105 (skoordynowan\u0105 z natarciem l\u0105dowym) na wi\u0119ksz\u0105 skal\u0119, znan\u0105 pod kryptonimem \u201eMarket-Garden\u201d &#8211; we wrze\u015bniu 1944 roku. Niestety, niezbyt udan\u0105&#8230; A w\u0142a\u015bciwie \u2013 co tu udawa\u0107 \u2013 przegran\u0105. A to g\u0142\u00f3wnie dzi\u0119ki b\u0142\u0119dom i nieuzasadnionemu zuchwalstwu operacyjnemu, w po\u0142\u0105czeniu z ambicjami (w\u0142a\u015bciwie z narcyzmem) i pewnym takim deficytem talent\u00f3w militarnych brytyjskiego marsza\u0142ka polnego sir Bernarda Lawa Montgomery&#8217;ego. On\u017ce marsza\u0142ek \u2013 w\u00f3wczas dow\u00f3dca 21. Grupy Armii (g\u0142\u00f3wnie jednostek brytyjskich) operuj\u0105cej na lewym, czyli p\u00f3\u0142nocnym odcinku frontu przeciwniemieckiego, wymy\u015bli\u0142 sobie jak zwykle niezmiernie ambitnie, \u017ce przed Bo\u017cym Narodzeniem zako\u0144czy wojn\u0119 w Berlinie, pokonuj\u0105c III Rzesz\u0119 i swego znienawidzonego konkurenta&#8230; genera\u0142a US Army George&#8217;a Pattona. W tym celu \u201eMonty\u201d zamierza\u0142 w jednej b\u0142yskotliwej i szybkiej operacji uchwyci\u0107 wystarczaj\u0105co wiele most\u00f3w na Renie, by run\u0105\u0107 ca\u0142\u0105 si\u0142\u0105 na Zag\u0142\u0119bie Ruhry a stamt\u0105d <i>direkt nach Berlin<\/i>&#8230;<\/p>\n<p>Opis tych dzia\u0142a\u0144 i komentarz do nich to temat na ca\u0142kiem inne opowiadanie. Z naszego punktu widzenia istotne jest, \u017ce w bitwie o re\u0144skie mosty wzi\u0119\u0142a udzia\u0142 polska Samodzielna Brygada Spadochronowa pod dow\u00f3dztwem genera\u0142a Stanis\u0142awa Sosabowskiego. Walczy\u0142a dzielnie oraz <i>beyond the call of duty<\/i> (ponad obowi\u0105zek), ale zbyt p\u00f3\u017ano wesz\u0142a do walki i w aktualnej sytuacji taktyczno-operacyjnej niewiele mog\u0142a zdzia\u0142a\u0107. Niestety \u2013 Montgomery i zast\u0119pca dow\u00f3dcy alianckich si\u0142 powietrznodesantowych, genera\u0142 Frederick \u201eBoy\u201d Browning, chc\u0105c ukry\u0107 w\u0142asne b\u0142\u0119dy i niekompetencj\u0119, g\u0142upot\u0119 poniek\u0105d \u2013 ca\u0142\u0105 win\u0105 za niepowodzenie operacji obarczyli Sosabowskiego i jego \u017co\u0142nierzy, zarzucaj\u0105c brygadzie, \u017ce walczy\u0142a niech\u0119tnie, zgo\u0142a boja\u017aliwie, a dow\u00f3dca tylko pi\u0119trzy\u0142 trudno\u015bci i zastrze\u017cenia. Po wojnie historycy rozprawili si\u0119 z tymi niesprawiedliwymi opiniami. A brygada zachowa\u0142a sw\u0105 s\u0142aw\u0119 i spadochroniarski etos. To istotne, albowiem g\u0142\u00f3wny or\u0119downik sformowania po wojnie w ludowej Polsce wojsk spadochronowych, genera\u0142 J\u00f3zef Kuropieska (te\u017c sk\u0105din\u0105d temat na osobne opowiadanie&#8230;) korzysta\u0142 z tamtych do\u015bwiadcze\u0144 i wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z oficerami samodzielnej brygady Sosabowskiego.<\/p>\n<p>W taki oto spos\u00f3b, czerpi\u0105c z do\u015bwiadcze\u0144 swoich poprzednik\u00f3w, dywizja \u201eczerwonych beret\u00f3w\u201d zakotwiczy\u0142a si\u0119 w \u015bwiadomo\u015bci spo\u0142ecznej jako jednostka ze wszech miar nietypowa, do reszty \u00f3wczesnego wojska niepodobna &#8211; nie tylko z powodu tych bordowych beret\u00f3w, zapo\u017cyczonych wprost od&#8230; Anglik\u00f3w (brygada Sosabowskiego mia\u0142a berety szare w odcieniu stalowym). Zdaniem autora jej historii Piotra Korczy\u0144skiego, wa\u017cn\u0105 i decyduj\u0105c\u0105 cech\u0105 r\u00f3\u017cni\u0105c\u0105 sz\u00f3st\u0105 pomorsk\u0105 od reszty wojska by\u0142a jej \u201edziko\u015b\u0107\u201d. Co znaczy dziko\u015b\u0107 regularnego wojska? Znaczy \u2013 dobrze to czy \u017ale?<\/p>\n<p>\u201eDziko\u015b\u0107\u201d jednostki komandos\u00f3w objawi\u0107 si\u0119 mia\u0142a w programowej, ideowej niesubordynacji wobec pr\u00f3b \u201edowodzenia\u201d przez czynniki pozawojskowe \u2013 czyli w praktyce polityczne, partyjne. Z powodu tak rozumianej \u201edziko\u015bci\u201d dowodzenie dywizj\u0105 straci\u0142 genera\u0142 Roz\u0142ubirski, gdy w marcu 1968 roku odm\u00f3wi\u0142 poleceniom wojew\u00f3dzkiego sekretarza PZPR w Krakowie, by \u017co\u0142nierze rozp\u0119dzili manifestacje studenckie. Pomijaj\u0105c ideowe implikacje takiego brutalnego i g\u0142upiego r\u0119cznego sterowania ze strony nieuprawnionych organ\u00f3w w\u0142adzy politycznej \u2013 genera\u0142 zapewne zdawa\u0142 sobie te\u017c spraw\u0119, jakie mog\u0142y by\u0107 rezultaty ulicznego starcia zwartego pododdzia\u0142u wyszkolonych zabijak\u00f3w z nieuzbrojonym, ale zdeterminowanym t\u0142umem cywil\u00f3w&#8230; Chwalebn\u0105 zatem by\u0142a tamta odmowa. Podobnych przypadk\u00f3w \u201ezarz\u0105dzania\u201d dywizj\u0105 z zewn\u0105trz by\u0142o w jej historii sporo; na og\u00f3\u0142 ko\u0144czy\u0142y si\u0119 na szczeblu sztabu generalnego lub ministerstwa obrony \u2013 i nie zawsze na korzy\u015b\u0107 dywizji. Lecz c\u00f3\u017c \u2013 nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce \u201edziko\u015b\u0107\u201d dywizji manifestowa\u0142a si\u0119 mi\u0119dzy politycznymi demonstracjami niepodleg\u0142o\u015bci dowodzenia, a \u2013 co tu ukrywa\u0107 \u2013 b\u00f3jkami w knajpach i na wiejskich weselach, osobliwie w g\u00f3rach. No bo taka to by\u0142a dywizja&#8230;<\/p>\n<p>W sumie jednak nie o t\u0119 dziko\u015b\u0107 chodzi\u0142o. W przypadku sporej armii z poboru powszechnego z dwuletnim okresem s\u0142u\u017cby, tak sobie uzbrojonej i wyekwipowanej, przeci\u0119tnie wyszkolonej \u2013 rodzi\u0142o si\u0119 pytanie: czy elitarna ze wszech miar, rekrutuj\u0105ca tylko wyselekcjonowanych ochotnik\u00f3w dywizja spadochronowa to \u201ekwiatek do ko\u017cucha\u201d, samochwalczy eksces dow\u00f3dc\u00f3w, dobrze wp\u0142ywaj\u0105cy na samopoczucie \u2013 czy ewidentna i usprawiedliwiona potrzeba taktyczna i operacyjna? Nie znam odpowiedzi na ten dylemat. Pog\u0142\u0119biaj\u0105cy si\u0119, gdy podda\u0107 analizie plany militarnego u\u017cycia tej jednostki w strukturze Uk\u0142adu Warszawskiego na wypadek konfliktu. No c\u00f3\u017c \u2013 podobno komandosi mieli skoczy\u0107 na du\u0144skie wyspy i cie\u015bniny, na Jutlandi\u0119, by wesp\u00f3\u0142 z desantem morskim (\u201eniebieskich beret\u00f3w&#8221;, w kt\u00f3rych sam kr\u00f3ciutko s\u0142u\u017cy\u0142em) odkorkowa\u0107 i utrzyma\u0107 przej\u015bcie mi\u0119dzy Ba\u0142tykiem a Morzem P\u00f3\u0142nocnym i dalej Atlantykiem. Ale po co? Dobre pytanie&#8230;<\/p>\n<p>Wszelako mniejsza z tym. Chyba tylko jeden genera\u0142 Jaruzelski uwa\u017ca\u0142, \u017ce \u201eczerwone berety\u201d to zbyt drogie przedsi\u0119wzi\u0119cie w stosunku do plan\u00f3w i mo\u017cliwo\u015bci efektywnego u\u017cycia. Pozosta\u0142ym wystarcza\u0142o samo istnienie tej jednostki \u2013 budz\u0105ce dum\u0119 i wzniecaj\u0105ce ca\u0142\u0105 chmur\u0119 patriotycznych imponderabili\u00f3w \u2013 niedookre\u015blonych (jak zwykle u nas), ale efektownych i pieszcz\u0105cych narodowe ego. Nie chcia\u0142bym jednak, by czytelnicy \u201eDzikiej dywizji\u201d pozostali z wra\u017ceniem, i\u017c mieli\u015bmy do czynienia z klasyk\u0105 brzytwy Ockhama \u2013 czyli mno\u017ceniem byt\u00f3w ponad potrzeb\u0119. To nie tak. Niepodwa\u017caln\u0105 \u201ewarto\u015bci\u0105 dodan\u0105\u201d 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej by\u0142o \u201eobrobienie\u201d kilkudziesi\u0119ciu (je\u015bli nie wi\u0119cej) tysi\u0119cy poborowych-ochotnik\u00f3w; znakomita wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich to porz\u0105dni obywatele, prawi, honorowi i \u015bwiadomi. A poza tym \u2013 gdy przysz\u0142o do formowania naprawd\u0119 potrzebnych jednostek specjalnych \u2013 by\u0142y wzorce, tradycje, etos i kadra fachowc\u00f3w, gwarantuj\u0105ca ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 szkolenia. O to chodzi\u0142o w rezultacie noszenia czerwonego beretu&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(22 09 2024)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Piotr Korczy\u0144ski\u00a0 Dzika dywizja. Historia czerwonych beret\u00f3w Wydawnictwo Znak Horyzont, Krak\u00f3w 2024 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Parasole z nieba lec\u0105&#8230; To by\u0142o we wrze\u015bniu 1967 roku; wczesny poranek by\u0142 zamglony i nie da si\u0119 ukry\u0107: wilgotny ponad zwyk\u0142\u0105 miar\u0119 (zreszt\u0105, co w Tatrach znaczy \u201ezwyk\u0142a\u201d?) \u2013 od polany Huciska (wtedy jeszcze doje\u017cd\u017ca\u0142y tam autobusy PKS) szli\u015bmy we dw\u00f3jk\u0119, znaczy z bratem moim Markiem, Chocho\u0142owsk\u0105, z zamiarem zrobienia Rakonia albo i \u2013 jak si\u0119 da \u2013 Wo\u0142owca&#8230; Byli\u015bmy w okolicy dawnego schroniska Blaszy\u0144skiego, gdy nagle ze szczytu prawie nawieszonej nad drog\u0105 ska\u0142ki zjechali na grammingerach trzej ch\u0142opaczkowie w zielonych plamiastych mundurach, a za nimi nad drog\u0105 po ostrym skosie \u015bmign\u0105\u0142 czwarty (w nieco innym ubranku) na jakiej\u015b zaimprowizowanej tyrolce. He\u0142my mieli eleganckie jak motocyklowe kaski, z siatk\u0105 maskuj\u0105c\u0105 i sk\u00f3rzan\u0105 podpink\u0105, a pod pagonami zrolowane bereciki &#8211; \u201enale\u015bniki\u201d w bordowym kolorze. I tak oto po raz pierwszy na \u017cywo zetkn\u0105\u0142em si\u0119 z elit\u0105 elit polskiego wojska \u2013 \u017co\u0142nierzami 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej. Owszem, wiedzia\u0142o si\u0119 o takowych co nieco, pojedynczych urlopnik\u00f3w widywa\u0142o si\u0119 na ulicach, a grupowo \u2013 na defiladach. Ale jako\u015b bez entuzjazmu; i nic dziwnego: okularnik o do\u015b\u0107 umiarkowanej t\u0119\u017cy\u017anie fizycznej nie mia\u0142by czego szuka\u0107 w desancie ani&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4936,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[26,342,154],"tags":[487],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4934"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4934"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4934\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5296,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4934\/revisions\/5296"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4936"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4934"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4934"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4934"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}