{"id":4920,"date":"2024-09-10T18:34:50","date_gmt":"2024-09-10T16:34:50","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4920"},"modified":"2024-11-06T09:32:20","modified_gmt":"2024-11-06T08:32:20","slug":"lato-z-montaigneem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/09\/10\/lato-z-montaigneem\/","title":{"rendered":"Lato z Montaigne&#8217;em"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Antoine Compagnon<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4921 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/montaigne-20240807-oziom-300x222.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"222\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/montaigne-20240807-oziom-300x222.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/montaigne-20240807-oziom-1024x758.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/montaigne-20240807-oziom-768x568.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/montaigne-20240807-oziom-1536x1136.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/montaigne-20240807-oziom-2048x1515.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/09\/montaigne-20240807-oziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Lato z Montaigne&#8217;em <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142 Jan Maria K\u0142oczowski <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Dupa perypatetyka na tronie, czyli nie da si\u0119 my\u015ble\u0107 na siedz\u0105co&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Jestem montenist\u0105. Od kiedy \u2013 nie pami\u0119tam. Zapewne od lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych ubieg\u0142ego wieku, bo pierwszy raz przeczyta\u0142em \u201ePr\u00f3by\u201d Micha\u0142a z Montaigne &#8211; w roku 1965, uczniem klasy maturalnej w liceum b\u0119d\u0105c \u2013 a to za poduszczeniem nieod\u017ca\u0142owanej profesor historii, pani Ireny Drami\u0144skiej. Lektura podzia\u0142a\u0142a jak prysznic w izbie wytrze\u017awie\u0144 \u2013 radykalnie i d\u0142ugofalowo, zapewne na zawsze. Wi\u0119c jestem montenist\u0105, cokolwiek to znaczy. Ale na pewno znaczy to, \u017ce eseje tego wielkiego filozofa (mo\u017ce najwi\u0119kszego w ca\u0142ych dziejach Francji my\u015bliciela tudzie\u017c intelektualisty \u2013 czemu zapewne od r\u0119ki zaprzecz\u0105 wolterianie, kartezjanie, paskali\u015bci i wielu, wielu innych&#8230;) od czasu do czasu czytuj\u0119. Nie po to, by si\u0119 stosowa\u0107, zg\u0142\u0119bia\u0107, uczy\u0107, uto\u017csamia\u0107. Poczytywanie \u201ePr\u00f3b\u201d od czasu do czasu i po kawa\u0142ku traktuj\u0119 raczej jak wizyt\u0119 u orze\u017awiaj\u0105cego \u017ar\u00f3de\u0142ka; haust zimnej, trze\u017awi\u0105cej montenistycznej wody przywraca proporcje, na nowo ustawia hierarchie, pozwala odnale\u017a\u0107 form\u0119, wyrzuca ozdobniki, maski i fantomy, przewietrza wyobra\u017ani\u0119, usuwa gazy, miazmaty, mg\u0142y i widma. Ale pi\u0107 nale\u017cy po trochu, poma\u0142u i proporcjonalnie do pragnienia \u2013 bo przedawkowanie lektury grozi seri\u0105 bolesnych zastrzyk\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie od wymiaru kary mo\u017cna si\u0119 odwo\u0142a\u0107. I nadmierne spo\u017cycie b\u0119dzie ci darowane \u2013 byleby\u015b zuchwale, nadmiernie my\u015bl\u0105 nie szasta\u0142. Montaigne&#8217;a trzeba oszcz\u0119dza\u0107. W szczeg\u00f3lno\u015bci za\u015b nie u\u017cywa\u0107 przy pierwszej lepszej okazji. Nie ma bowiem dostatecznie wiele alternatywnych \u017ar\u00f3de\u0142 my\u015bli podr\u0119cznej, z kt\u00f3rych mo\u017cna by czerpa\u0107 z r\u00f3wn\u0105 satysfakcj\u0105. Bo coby to mog\u0142o by\u0107? Biblia, Platon, Marek Aureliusz, \u015bw. Augustyn, Dante, Pascal, Spinoza, Kant, Marks, Nietzsche? No \u2013 bez przesady. I bez \u017cart\u00f3w&#8230; Z filozofi\u0105 i filozofami jest bowiem ten problem, \u017ce ani sama nauka, ani jej wielcy mistrzowie nie nadaj\u0105 si\u0119 do potocznego, powszedniego stosowania bez \u017cadnej obr\u00f3bki intelektualnej, czyli wprost z marszu, bez metodologicznego, epistemologicznego rozbiegu i przygotowania. S\u0105 trudni \u2013 czasem na poziomie kosmologicznym. A Montaigne \u2013 nie&#8230; Od pi\u0119ciuset lat blisko jest czytany i rozumiany bezb\u0142\u0119dnie&#8230;<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie z powodu tej \u0142atwo\u015bci poznawczej cieszy mnie niezmiernie ka\u017cda pr\u00f3ba podj\u0119cia bli\u017cszej wi\u0119zi z dzie\u0142em Montaigne&#8217;a. Wi\u0119c gdy Antoine Compagnon &#8211; francuski historyk i teoretyk literatury &#8211; odpowiedzia\u0142 na wyzwanie radia France Inter, by pewnego roku latem na antenie porobi\u0107 codziennie pi\u0119ciominutowe pogadanki o&#8230; Montaigne&#8217;em i jego \u201ePr\u00f3bach\u201d (co zrazu jawi\u0142o mu si\u0119 challenge&#8217;em tyle\u017c ambitnym, co w zasadzie niemo\u017cliwym), a inny zasi\u0119 ambitny wydawca ksi\u0105\u017cek szybko rzecz ca\u0142\u0105 opublikowa\u0142 drukiem \u2013 uradowa\u0142em si\u0119, bo ju\u017c po dziesi\u0119ciu latach od tamtych montaigne&#8217;owskich wakacji kolejny ambitny wydawca (i m\u00f3j ulubiony) ksi\u0105\u017cczyn\u0119 prze\u0142o\u017cy\u0142 i opublikowa\u0142 u nas&#8230;<\/p>\n<p>Zasada konstrukcyjna pi\u0119ciominutowej gaw\u0119dy radiowej musi by\u0107 niezwykle prosta. S\u0142uchacz nie mo\u017ce si\u0119 zgubi\u0107, bo wy\u0142\u0105czy&#8230; Wi\u0119c, wracaj\u0105c do zasady \u2013 na pocz\u0105tku wybieramy temat, sentencj\u0119, aforyzm czy refleksj\u0119 \u2013 poczem takow\u0105 komentujemy s\u0142owami przyst\u0119pnymi, bez nadmiernej egzaltacji, bez przywo\u0142ywania licznych dygresji z zasob\u00f3w naszej w\u0142asnej erudycji \u2013 co w pi\u0119\u0107set lat po autorze nie wydaje si\u0119 trudne; tyloma-ci my\u015bl jego obros\u0142a interpretacjami, glosami czy nawet zwyk\u0142ymi dykteryjkami&#8230; Ale sk\u0142onno\u015b\u0107 t\u0119 zgubn\u0105 (do chaosu tylko prowadz\u0105c\u0105) pow\u015bci\u0105gn\u0105\u0107 nale\u017cy \u2013 wszak nie o nasz\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107 tu chodzi, tylko o m\u0105dro\u015b\u0107 Montaigne&#8217;a (zreszt\u0105 tak\u017ce ka\u017cdego innego, o kt\u00f3rym zdecydujemy si\u0119 powiedzie\u0107; zasada jest uniwersalna). Po dokonaniu uproszczonego (pami\u0119tajmy: to jest radio&#8230;) rozbioru my\u015bli autora rzecz ca\u0142\u0105 zamykamy jednozdaniow\u0105 (to wa\u017cne, by by\u0142a zwi\u0119z\u0142a i oczywista) puent\u0105, odwo\u0142uj\u0105c\u0105 si\u0119 do wybranej sentencji \u2013 ale niekoniecznie wprost. Przypomina to rondo \u2013 powr\u00f3t do pocz\u0105tku wzmacnia przekaz, utrwala sensy i emocje. Ale to nie o to ca\u0142kiem chodzi \u2013 bo to raczej nie p\u0142askie kolo, ale \u015bruba: po ka\u017cdym obrocie wchodzimy na poziom wy\u017cej&#8230; Zatem od puenty wymaga si\u0119, by intelektualnie \u2013 jakim\u015b wytwornym, ale zarazem wyrafinowanym skr\u00f3tem my\u015blowym \u201eklamrowa\u0142a\u201d ca\u0142\u0105 pi\u0119ciominutow\u0105 gaw\u0119d\u0119, co w przeliczeniu na s\u0142owo pisane oznacza jakie\u015b dwie i p\u00f3\u0142 (do niespe\u0142na trzech&#8230;) stron standardowego druku. I to przeliczenie daje w przybli\u017ceniu poj\u0119cie \u2013 jakiej dyscypliny wymaga tak przykrojona formu\u0142a ogarni\u0119cia my\u015bli Montaigne&#8217;a&#8230;<\/p>\n<p>Skr\u0119\u0107my zatem ku konkretom&#8230; Od dysertacyjki o obcowaniu poczynaj\u0105c, bo najbli\u017csza memu sercu i umys\u0142owi jest \u2013 trzy s\u0105 bowiem rodzaje obcowania, kt\u00f3rych szukamy cale \u017cycie. Pierwszy to mi\u0142o\u015b\u0107 kobiet pi\u0119knych i godnych, drugi to przyja\u017a\u0144, trzeci za\u015b towarzystwo ksi\u0105\u017cek. O ile dwa pierwsze ulotne s\u0105 i nieprzewidywalne, o tyle czytanie wspomaga zaw\u017cdy i wsz\u0119dzie: w troskach, staro\u015bci, samotno\u015bci; nud\u0119 zwalcza, uwalnia od tortur w\u0142asnej wyobra\u017ani, oferuje pomoc; ksi\u0119gi s\u0105 cierpliwe, \u017cyczliwe i nie protestuj\u0105. Szkoda wielka, \u017ce galaktyka Gutenberga w czasie \u017cycia obecnego i mo\u017ce jednego kolejnego pokolenia rozpadnie si\u0119 , a s\u0142owa ju\u017c nie b\u0119dzie na papierze&#8230; No i to w\u0142a\u015bnie wszystkich czytaj\u0105cych winno przekona\u0107 do Montaigne&#8217;a \u2013 studiowania my\u015bli jego tudzie\u017c posi\u0142kowania si\u0119 nimi w \u017cyciu codziennym. \u201ePr\u00f3by\u201d bowiem \u2013 obok wielorakich zastosowa\u0144 fenomenologicznych i epistemologicznych \u2013 s\u0105 najwi\u0119kszym, z dot\u0105d napisanych przez pojedynczego i w gruncie rzeczy samotnego, odizolowanego autora, podr\u0119cznikiem w\u0142a\u015bnie \u017cycia codziennego, ergo: rozumienia rzeczywisto\u015bci w spos\u00f3b chyba najbardziej zbli\u017cony do tego, jaka ona w istocie jest.<\/p>\n<p>Compagnon przytacza i omawia jedno z kluczowych dla ca\u0142ej \u017cyciowej filozofii Montaigne&#8217;a rozr\u00f3\u017cnienie \u2013 mi\u0119dzy <i>\u00eatre<\/i> a <i>para\u00eetre<\/i> \u2013 czyli mi\u0119dzy by\u0107 a wydawa\u0107 si\u0119&#8230; Innymi s\u0142owy \u2013 co wa\u017cniejsze: by\u0107 sob\u0105 czy by\u0107 kim\u015b? By\u0107 sob\u0105 to \u0142atwizna \u2013 wystarczy by\u0107. By\u0107 kim\u015b \u2013 a, to ju\u017c trzeba si\u0119 postara\u0107. Ca\u0142y bowiem \u015bwiat gra komedi\u0119 \u2013 uwa\u017ca\u0142 Petroniusz; wszyscy nosimy maski \u2013 tylko niekt\u00f3rzy potrafi\u0105 je zdj\u0105\u0107 na czas, a innym maski (to\u017csame z funkcj\u0105 spo\u0142eczn\u0105) przyrastaj\u0105 na zawsze. Montaigne, kt\u00f3ry pe\u0142ni\u0142 w \u017cyciu kilka funkcji publicznych (mi\u0119dzy innymi mera Bordeaux), napisa\u0142 o sobie, \u017ce pan burmistrz i pan Micha\u0142 z Montaigne to by\u0142y dwie r\u00f3\u017cne osoby. I na tym \u017cycie polega \u2013 by nie oszukiwa\u0107 samego siebie. Ale jest co\u015b, co paradoksalnie (zdaniem pana Micha\u0142a) pomaga w zachowaniu r\u00f3wnowagi \u2013 to <i>sprezzatura<\/i> (s\u0142owo na wskro\u015b w\u0142oskie&#8230;), czyli co\u015b na kszta\u0142t naszego dzisiejszego luzu, nonszalancja, dezynwoltura, wystudiowane niedbalstwo (w stylu noszenia p\u0142aszcza na ukos, beretu zsuni\u0119tego na ucho lub zrolowanej po\u0144czochy \u2013 wszystko wedle mody XVI-wiecznej&#8230;). Taki luzik jest bli\u017cej prostego stylu \u017cycia ni\u017c formalna, regulaminowa sztywno\u015b\u0107&#8230;<\/p>\n<p>I na koniec najwa\u017cniejsza wskaz\u00f3wka Michela de Montaigne&#8217;a: <i>\u201ena najwy\u017cszym tronie \u015bwiata i tak siedzimy jeno na w\u0142asnym zadku.\u201d<\/i> Bowiem <i>\u201enajpi\u0119kniejsze \u017cycie jest, moim zdaniem, to, kt\u00f3re kszta\u0142tuje si\u0119 na wz\u00f3r pospolity i ludzki, z porz\u0105dkiem, ale bez cudu i bez przekraczania miary.\u201d<\/i> To wszystko z jeszcze jednym, perypatetycznym zastrze\u017ceniem: <i>\u201emy\u015bli moje usypiaj\u0105, gdy je trzymam w siedz\u0105cej pozycji; umys\u0142 nie chce i\u015b\u0107 sam, o ile nogi go nie nosz\u0105.\u201d<\/i> To tyle \u2013 wi\u0119c nie siadajcie zbyt d\u0142ugo na tronie \u2013 w drog\u0119!<\/p>\n<p><b>Tomasz Sas<br \/><\/b><b>(10 09 2024)<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Antoine Compagnon Lato z Montaigne&#8217;em Prze\u0142o\u017cy\u0142 Jan Maria K\u0142oczowski Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2024 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Dupa perypatetyka na tronie, czyli nie da si\u0119 my\u015ble\u0107 na siedz\u0105co&#8230; Jestem montenist\u0105. Od kiedy \u2013 nie pami\u0119tam. Zapewne od lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych ubieg\u0142ego wieku, bo pierwszy raz przeczyta\u0142em \u201ePr\u00f3by\u201d Micha\u0142a z Montaigne &#8211; w roku 1965, uczniem klasy maturalnej w liceum b\u0119d\u0105c \u2013 a to za poduszczeniem nieod\u017ca\u0142owanej profesor historii, pani Ireny Drami\u0144skiej. Lektura podzia\u0142a\u0142a jak prysznic w izbie wytrze\u017awie\u0144 \u2013 radykalnie i d\u0142ugofalowo, zapewne na zawsze. Wi\u0119c jestem montenist\u0105, cokolwiek to znaczy. Ale na pewno znaczy to, \u017ce eseje tego wielkiego filozofa (mo\u017ce najwi\u0119kszego w ca\u0142ych dziejach Francji my\u015bliciela tudzie\u017c intelektualisty \u2013 czemu zapewne od r\u0119ki zaprzecz\u0105 wolterianie, kartezjanie, paskali\u015bci i wielu, wielu innych&#8230;) od czasu do czasu czytuj\u0119. Nie po to, by si\u0119 stosowa\u0107, zg\u0142\u0119bia\u0107, uczy\u0107, uto\u017csamia\u0107. Poczytywanie \u201ePr\u00f3b\u201d od czasu do czasu i po kawa\u0142ku traktuj\u0119 raczej jak wizyt\u0119 u orze\u017awiaj\u0105cego \u017ar\u00f3de\u0142ka; haust zimnej, trze\u017awi\u0105cej montenistycznej wody przywraca proporcje, na nowo ustawia hierarchie, pozwala odnale\u017a\u0107 form\u0119, wyrzuca ozdobniki, maski i fantomy, przewietrza wyobra\u017ani\u0119, usuwa gazy, miazmaty, mg\u0142y i widma. Ale pi\u0107 nale\u017cy po trochu, poma\u0142u i proporcjonalnie do pragnienia \u2013 bo przedawkowanie lektury grozi seri\u0105 bolesnych zastrzyk\u00f3w&#8230;&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4922,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[471],"tags":[485],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4920"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4920"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4920\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4992,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4920\/revisions\/4992"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4922"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4920"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4920"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4920"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}