{"id":4876,"date":"2024-08-19T22:52:57","date_gmt":"2024-08-19T20:52:57","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4876"},"modified":"2024-10-15T18:48:11","modified_gmt":"2024-10-15T16:48:11","slug":"rowerem-wokol-baltyku-1938","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/08\/19\/rowerem-wokol-baltyku-1938\/","title":{"rendered":"Rowerem wok\u00f3\u0142 Ba\u0142tyku 1938"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Bernard Newman<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4877 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/08\/newman-baltyk-20240814-poziom-300x223.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"223\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/08\/newman-baltyk-20240814-poziom-300x223.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/08\/newman-baltyk-20240814-poziom-1024x762.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/08\/newman-baltyk-20240814-poziom-768x571.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/08\/newman-baltyk-20240814-poziom-1536x1143.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/08\/newman-baltyk-20240814-poziom-2048x1524.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/08\/newman-baltyk-20240814-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><strong><br \/><\/strong><strong>Rowerem wok\u00f3\u0142 Ba\u0142tyku 1938 <br \/><\/strong><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142a Ewa Kochanowska <br \/><\/strong><strong>Wydawnictwo Znak Horyzont, Krak\u00f3w 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <br \/><\/strong><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Szpieg niepospolity na gor\u0105cym uczynku&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Imperialny wywiad brytyjski \u2013 jakkolwiek w r\u00f3\u017cnych epokach historycznych si\u0119 nazywa\u0142 \u2013 zawsze by\u0142 instytucj\u0105 praktyczn\u0105, dyskretn\u0105, unikaj\u0105c\u0105 rozg\u0142osu i wielce profesjonaln\u0105. Przynajmniej pragn\u0105\u0142 za takow\u0105 uchodzi\u0107 i przewa\u017cnie mu si\u0119 to udawa\u0142o. Mo\u017ce dlatego, \u017ce \u2013 wbrew obiegowej opinii ukszta\u0142towanej przez literatur\u0119 i film \u2013 mniej (zdecydowanie mniej!) by\u0142o w nim Bond\u00f3w, a znacznie wi\u0119cej cichych podgl\u0105daczy i bystrych analityk\u00f3w, czyli profesjonalnych obserwator\u00f3w bez licencji na zabijanie. (Takowa, jak si\u0119 wydaje, to raczej literacka fikcja dla podniesienia wska\u017anik\u00f3w sprzeda\u017cy). Prawdziwy agent wywiadu jest zbyt wiele wart, by kaza\u0107 mu para\u0107 si\u0119 zabijaniem. Owszem, w stanie wy\u017cszej konieczno\u015bci i ostateczno\u015bci taki agent potrafi wyeliminowa\u0107, kogo trzeba \u2013 tak zosta\u0142 wyszkolony. Ale \u017caden szef Firmy wywiadowczej celowo nie wepchnie zbieraj\u0105cego informacje lub organizuj\u0105cego ich pozyskiwanie, dobrze zakonspirowanego agenta w karczemn\u0105 awantur\u0119 ani nie ka\u017ce wymachiwa\u0107 na ulicach waltherem PPK; za du\u017co jest on kosztowa\u0142&#8230; Dlatego w razie konieczno\u015bci wykonania \u201emokrej roboty\u201d rozs\u0105dne Firmy wynajmuj\u0105 jednorazowo na rynku niezale\u017cnych, wyszkolonych, sprawdzonych, zaufanych, dyskretnych \u201emechanik\u00f3w\u201d o uznanych kwalifikacjach i reputacji, gwarantuj\u0105cych celny strza\u0142 bez emocji i ryzyka.<\/p>\n<p>Ale to i tak na og\u00f3\u0142 fikcja literacka. Prawdziw\u0105 robot\u0119 wywiadowcz\u0105 (nie m\u00f3wimy tu o dywersji, rozbojach, kradzie\u017cach i morderstwach) wykonuj\u0105 cisi, skutecznie zamaskowani zbieracze informacji, nie wzbudzaj\u0105cy podejrze\u0144 (a przeciwnie: budz\u0105cy raczej sympati\u0119 \u201estrony przeciwnej\u201d), dobrze przygotowani i poinstruowani, inteligentni, lubi\u0105cy przygod\u0119, rozwa\u017cni \u2013 ale nie stroni\u0105cy od improwizacji. Wypisz, wymaluj: dok\u0142adnie tacy jak Bernard Newman \u2013 z zawodu pisarz, reporter, podr\u00f3\u017cnik, obie\u017cy\u015bwiat&#8230; Przykrywka a\u017c nazbyt idealna \u2013 jak dla dyskretnego wywiadowcy. No, ale Newman (1897-1968) rzeczywi\u015bcie by\u0142 pisarzem; przemawia za nim spora biblioteczka ksi\u0105\u017cek napisanych w\u0142asnor\u0119cznie \u2013 140 tytu\u0142\u00f3w&#8230; By\u0142 wi\u0119c w pewnym sensie osob\u0105 publiczn\u0105, rozpoznawaln\u0105. Ba, w 1935 roku wyda\u0142 powie\u015b\u0107 przygodowo-sensacyjn\u0105 \u201eSzpieg\u201d &#8211; ca\u0142kowicie fikcyjn\u0105, ma si\u0119 rozumie\u0107, posklejan\u0105 z kilkudziesi\u0119ciu agenturalnych awantur w epoce I wojny \u015bwiatowej (wtedy nie nazywano jej jeszcze pierwsz\u0105, tylko wielk\u0105) z udzia\u0142em przynajmniej kilkunastu r\u00f3\u017cnych os\u00f3b. Robota by\u0142a pierwszej klasy, wysokiej jako\u015bci prozatorskiej, a szw\u00f3w nie by\u0142o wida\u0107. A do tego bohater, \u00f3w tytu\u0142owy szpieg, nazywa\u0142 si\u0119&#8230; Bernard Newman. Ca\u0142o\u015b\u0107 zatem wygl\u0105da\u0142a jak autobiografia.<\/p>\n<p>I zarazem autodemaskacja&#8230; Bo czy\u017c cz\u0142owiek otwarcie przyznaj\u0105cy si\u0119 do szpiegowskiej profesji m\u00f3g\u0142by j\u0105 bez przeszk\u00f3d uprawia\u0107 nadal? Na zdrowy rozum wydaje si\u0119, \u017ce nie. Ale jak si\u0119 g\u0142\u0119biej zastanowi\u0107&#8230; Zdroworozs\u0105dkowcy wykluczyliby takiego samoujawnionego z grona szpieg\u00f3w i o nic nie podejrzewali. Czyli m\u00f3g\u0142by taki bez przeszk\u00f3d kontynuowa\u0107. To, jak si\u0119 wydaje, by\u0142 przypadek Bernarda Newmana \u2013 szpieg \u201eodkodowany\u201d nadal mo\u017ce by\u0107 szpiegiem, bo nikt nie podejrzewa&#8230; Itede, itepe. Wi\u0119c stworzy\u0142 figur\u0119 samotnego turysty, na rowerze (spersonifikowanym i zantropomorfizowanym, czyli George&#8217;u) obje\u017cd\u017caj\u0105cego r\u00f3\u017cne kraje i terytoria. Do tego sympatycznego, nieszkodliwego ekscentryka. A poza tym Anglicy na og\u00f3\u0142 s\u0105 lubiani (gdy daj\u0105 si\u0119 lubi\u0107&#8230;) i pojedynczo traktowani po przyjacielsku \u2013 nawet gdy s\u0105 jakie\u015b niekorzystne zasz\u0142o\u015bci mi\u0119dzy narodami.<\/p>\n<p>No to w drog\u0119&#8230; W 1934 roku Newman ju\u017c objecha\u0142 Polsk\u0119 (ksi\u0105\u017cka \u201ePedalling Poland\u201d ukaza\u0142a si\u0119 w roku 1935), a przedtem i potem \u2013 sporo innych miejsc w Europie (nawet Albani\u0119; turystycznie wtedy bezsensown\u0105, ale pod wieloma wzgl\u0119dami polityczno-militarnymi \u2013 pere\u0142k\u0119&#8230;). W 1938 roku postanowi\u0142 objecha\u0107 Ba\u0142tyk \u2013 od Kopenhagi a\u017c do Hamburga \u2013 przez Szwecj\u0119, potem skr\u00f3tem po Wyspach Alandzkich, bo komu by si\u0119 chcia\u0142o (i po czym \u2013 my\u015bl\u0119 o drogach, i po co?) obje\u017cd\u017ca\u0107 Zatok\u0119 Botnick\u0105&#8230; Po kolei Finlandi\u0119 (z uwzgl\u0119dnieniem Karelii i jeziora \u0141adoga, w\u00f3wczas w po\u0142owie fi\u0144skiego), a dalej promem do Tallina, przez Estoni\u0119, \u0141otw\u0119 i Litw\u0119 do Wschodnich Prus, potem kawa\u0142ek przez Polsk\u0119 (\u201ekorytarzem\u201d). Zaczem przez Wolne Miasto Gda\u0144sk, Pomorze do Szczecina, a dalej przez Rugi\u0119 i Meklemburgi\u0119 do wspomnianego ju\u017c Hamburga. Zwi\u0105zek Radziecki omin\u0105\u0142 (cho\u0107 ciekawi\u0142 go Leningrad), bo nie dosta\u0142 wizy. Ale par\u0119 tysi\u0119cy kilometr\u00f3w na jedno\u015bladzie \u201ewzi\u0105\u0142 na cia\u0142o\u201d, w tym g\u0142\u00f3wnie na nogi i ty\u0142ek \u2013 a to z powodu pewnej takiej niesposobno\u015bci dr\u00f3g lokalnych wobec wymog\u00f3w wygodnej trakcji rowerowej&#8230; We\u017amy jednak pod uwag\u0119 okoliczno\u015b\u0107, \u017ce nie ma takich trudno\u015bci, z kt\u00f3rymi w owym czasie nie upora\u0142by si\u0119 \u017cwawy i odpowiednio zmotywowany brytyjski czterdziestolatek.<\/p>\n<p>Odpowiednio zmotywowany&#8230; No c\u00f3\u017c, Secret Intelligence Service \u2013 Firma znana te\u017c jako MI6 \u2013 zapewne zakontraktowa\u0142a Newmana i wyposa\u017cy\u0142a go w odpowiednie instrukcje. Ale jakie i dlaczego? Tego zapewne nie dowiemy si\u0119 nigdy \u2013 archiwa SIS i Foreign Office s\u0105 jak wsp\u00f3\u0142czesna Lete \u2013 rzeka zapomnienia&#8230; Standardowo tego typu materia\u0142y utajnia si\u0119 na nieco d\u0142u\u017cej ni\u017c pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat, a gdy chodzi o tre\u015bci szczeg\u00f3lnie wra\u017cliwe, dra\u017cliwe albo niezbyt chwalebne \u2013 mo\u017ce i na zawsze. W Wielkiej Brytanii tego rodzaju zastrze\u017cenia traktowane s\u0105 serio, \u015bmiertelnie (w sensie \u015bcis\u0142ym te\u017c) powa\u017cnie. Nie to co u nas. Nie ulega wszak\u017ce w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce Bernard Newman szpiegiem by\u0142 \u2013 ale raczej niezawodowym, na pewno nie funkcjonariuszem etatowym MI6. Tre\u015bci merytorycznych jego raport\u00f3w z podr\u00f3\u017cy nie znamy i pewnie niepr\u0119dko takowe poznamy \u2013 je\u015bli w og\u00f3le&#8230;<\/p>\n<p>Pozostaj\u0105 zatem ksi\u0105\u017cki. Wywiad zapewne nalega\u0142 na ich pisanie i publikowanie, bo to przecie\u017c idealny element legendy podr\u00f3\u017cnika. A taki wydawa\u0107 ksi\u0105\u017cki powinien. Z ich tre\u015bci i funkcji zapisu mo\u017cna po\u015brednio wnioskowa\u0107, czym w drodze zajmowa\u0142 si\u0119 Newman. Odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce by\u0142 wyspecjalizowanym \u201enastrojowcem\u201d, czyli analitykiem nastroj\u00f3w spo\u0142ecznych, opinii, fobii, uprzedze\u0144, oczekiwa\u0144. Dla g\u0142\u0119bokiego i perspektywicznie, dalekosi\u0119\u017cnie zorientowanego wywiadu to niemniej wa\u017cne, ni\u017c meldunki o ruchach wojsk, stanie dr\u00f3g i budowaniu fortyfikacji czy og\u00f3lne uwagi o militarnej przydatno\u015bci infrastruktury.<\/p>\n<p>Prywatnie my\u015bl\u0119, \u017ce oceny i analizy Newmana musia\u0142y by\u0107 i odkrywcze, i celne, i niezwykle przydatne. Ale jest to wniosek <i>a rebours<\/i>&#8230; Dlaczego? Bo du\u017co ujawnionych drukiem obserwacji i wniosk\u00f3w nie wytrzymuje konfrontacji z potocznym do\u015bwiadczeniem innych \u00f3wczesnych analityk\u00f3w; wydaj\u0105 si\u0119 nazbyt wyp\u0142ycone i strywializowane. Jakby by\u0142y celow\u0105 dezinformacj\u0105, wystudiowan\u0105 naiwno\u015bci\u0105 \u2013 kamufla\u017cem dla tre\u015bci prawdziwych, znacznie bardziej wnikliwych raport\u00f3w. Niewykluczone&#8230; Taki numer mia\u0142 wtedy szans\u0119 przej\u015b\u0107 niezauwa\u017cenie \u2013 jako \u017ce stan wiedzy brytyjskiej opinii publicznej o terytoriach opisywanych przez Newmana by\u0142 zatrwa\u017caj\u0105co niski \u2013 lepiej by\u0142oby powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142 zerowy. Nie by\u0142o zatem nikogo, kto potrafi\u0142by zweryfikowa\u0107 tre\u015b\u0107 i sens Newmanowskich notatek z podr\u00f3\u017cy&#8230; Nawet przy za\u0142o\u017ceniu, \u017ce t\u0142umaczono je nader cz\u0119sto na j\u0119zyki terytorialnie bli\u017csze ich zawarto\u015bci.<\/p>\n<p>Dzisiaj weryfikacja spostrze\u017ce\u0144 Newmana jest \u0142atwiejsza. Wiele z nich funkcjonuje ju\u017c tylko jako ciekawostki historyczne, antropologiczne b\u0105d\u017a etnograficzne. Niekt\u00f3re straci\u0142y prawomocno\u015b\u0107. Ale zapiski Newmana dotycz\u0105ce niemieckiego faszyzmu w pe\u0142nym rozkwicie (cho\u0107 jeszcze na stopie pokojowej) pi\u0119\u0107 lat po hitlerowskim \u201edemokratycznym puczu\u201d i ustanowieniu III Rzeszy, wydaj\u0105 si\u0119 by\u0107 niezwykle warto\u015bciowe socjo- i psychologicznie. Faszyzm niemiecki na dole wzbiera\u0142 jak wrz\u00f3d, ale sam z siebie nigdy by nie p\u0119k\u0142 \u2013 gdyby nie okoliczno\u015bci zewn\u0119trzne (jak przegrana wojna na przyk\u0142ad). Taka to by\u0142a monolityczna konstrukcja \u2013 ten nar\u00f3d niemiecki, a op\u00f3r wobec niej zaledwie symboliczny. To dobra lekcja \u2013 i do dzi\u015b nie straci\u0142a stempla wa\u017cno\u015bci. Newman oczywi\u015bcie \u2013 jako nieodrodny Anglik \u2013 troch\u0119 relatywizowa\u0142, niemniej szkic faszystowskiej rzeczywi\u015bci wyszed\u0142 mu nadspodziewanie ostro. Ale ud\u017awign\u0105\u0142 ci\u0119\u017car emocji i nie poszed\u0142 w stron\u0119 szukania \u0142atwych usprawiedliwie\u0144. Owszem, nie powiedzia\u0142 wprost, co o tym wszystkim s\u0105dzi, lecz groz\u0119 odmalowa\u0142 bezb\u0142\u0119dnie. I tej warto\u015bci raportu Newmana czas nie usunie&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(19 08 2024)<\/strong><\/p>\n<p><b>P.S. <\/b>Tylko taki drobiazg geopolityczny: pisze Newman (str. 421), \u017ce Sowieci za\u017c\u0105dali od Fin\u00f3w oddania portu Hang<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f6<\/span> \u2013 jedynego niezamarzaj\u0105cego na Ba\u0142tyku. Oczywi\u015bcie chodzi o Hanko \u2013 miasto i port u wej\u015bcia do Zatoki Fi\u0144skiej, najbardziej na po\u0142udnie wysuni\u0119ty punkt Finlandii. Hang<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00f6 to nazwa szwedzka \u2013 o tyle uprawniona, o ile szwedzki by\u0142 drugim j\u0119zykiem urz\u0119dowym republiki Suomi, albowiem niegdy\u015b circa dziesi\u0119\u0107 procent obywateli to byli Szwedzi (dzi\u015b nieca\u0142e sze\u015b\u0107 procent), a w samym Hanko Szwed\u00f3w jest ko\u0142o 40 procent (miasteczko nie ma chyba nawet 10 tysi\u0119cy mieszka\u0144c\u00f3w&#8230;). Po wojnie ZSRR nie przej\u0105\u0142 Hanko \u2013 zamiast tego zaanektowali w 1944 roku pobliski p\u00f3\u0142wysep Porrkala i do 1956 roku utrzymywali tam baz\u0119 wojenn\u0105. Natomiast w kwestii ca\u0142orocznej dost\u0119pno\u015bci portu (w sensie, \u017ce wolny jest od lodu) to nieprawda. Jeszcze w latach trzydziestych ubieg\u0142ego wieku Hanko zamarza\u0142o na trzy lub tylko dwa miesi\u0105ce, ale zamarza\u0142o jak cholera. Bez lodo\u0142amaczy \u017cegluga zamiera\u0142a. Ale klimat si\u0119 zmienia, Ba\u0142tyk si\u0119 grzeje i ostatnio Hanko nie zamarza. Przed wojn\u0105 jedynym niezamarzaj\u0105cym portem Finlandii by\u0142o Liinahamari w fiordzie Petsamo, daleko na P\u00f3\u0142nocy \u2013 tak dobroczynny by\u0142 wp\u0142yw Golfstromu. Sowieci zaj\u0119li rejon Petsamo ostatecznie w 1944 roku i ju\u017c nie oddali, a Finlandia utraci\u0142a dost\u0119p do Morza Barentsa. Takie czasy, taki los&#8230; TS.<\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bernard Newman Rowerem wok\u00f3\u0142 Ba\u0142tyku 1938 Prze\u0142o\u017cy\u0142a Ewa Kochanowska Wydawnictwo Znak Horyzont, Krak\u00f3w 2024 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Szpieg niepospolity na gor\u0105cym uczynku&#8230; Imperialny wywiad brytyjski \u2013 jakkolwiek w r\u00f3\u017cnych epokach historycznych si\u0119 nazywa\u0142 \u2013 zawsze by\u0142 instytucj\u0105 praktyczn\u0105, dyskretn\u0105, unikaj\u0105c\u0105 rozg\u0142osu i wielce profesjonaln\u0105. Przynajmniej pragn\u0105\u0142 za takow\u0105 uchodzi\u0107 i przewa\u017cnie mu si\u0119 to udawa\u0142o. Mo\u017ce dlatego, \u017ce \u2013 wbrew obiegowej opinii ukszta\u0142towanej przez literatur\u0119 i film \u2013 mniej (zdecydowanie mniej!) by\u0142o w nim Bond\u00f3w, a znacznie wi\u0119cej cichych podgl\u0105daczy i bystrych analityk\u00f3w, czyli profesjonalnych obserwator\u00f3w bez licencji na zabijanie. (Takowa, jak si\u0119 wydaje, to raczej literacka fikcja dla podniesienia wska\u017anik\u00f3w sprzeda\u017cy). Prawdziwy agent wywiadu jest zbyt wiele wart, by kaza\u0107 mu para\u0107 si\u0119 zabijaniem. Owszem, w stanie wy\u017cszej konieczno\u015bci i ostateczno\u015bci taki agent potrafi wyeliminowa\u0107, kogo trzeba \u2013 tak zosta\u0142 wyszkolony. Ale \u017caden szef Firmy wywiadowczej celowo nie wepchnie zbieraj\u0105cego informacje lub organizuj\u0105cego ich pozyskiwanie, dobrze zakonspirowanego agenta w karczemn\u0105 awantur\u0119 ani nie ka\u017ce wymachiwa\u0107 na ulicach waltherem PPK; za du\u017co jest on kosztowa\u0142&#8230; Dlatego w razie konieczno\u015bci wykonania \u201emokrej roboty\u201d rozs\u0105dne Firmy wynajmuj\u0105 jednorazowo na rynku niezale\u017cnych, wyszkolonych, sprawdzonych, zaufanych, dyskretnych \u201emechanik\u00f3w\u201d o uznanych kwalifikacjach i reputacji, gwarantuj\u0105cych celny strza\u0142 bez emocji i ryzyka. Ale to&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4878,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[233,484],"tags":[455],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4876"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4876"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4876\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4961,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4876\/revisions\/4961"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4878"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4876"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4876"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4876"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}