{"id":4809,"date":"2024-07-03T16:34:25","date_gmt":"2024-07-03T14:34:25","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4809"},"modified":"2024-08-14T01:07:04","modified_gmt":"2024-08-13T23:07:04","slug":"zlodziej-sztuki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/07\/03\/zlodziej-sztuki\/","title":{"rendered":"Z\u0142odziej sztuki"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Michael Finkel<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4810 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/finkel-zlodziej-20240622-poziom-300x210.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"210\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/finkel-zlodziej-20240622-poziom-300x210.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/finkel-zlodziej-20240622-poziom-1024x717.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/finkel-zlodziej-20240622-poziom-768x538.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/finkel-zlodziej-20240622-poziom-1536x1076.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/finkel-zlodziej-20240622-poziom-2048x1434.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/finkel-zlodziej-20240622-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Z\u0142odziej sztuki <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142a Maria Borzobohata-Sawicka <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Otwarte, Krak\u00f3w 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Fatalne zauroczenie?<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Psychiatrzy i psychologowie zameldowali niedawno, \u017ce odkryli now\u0105 jednostk\u0119 chorobow\u0105: co\u015b w rodzaju kulturoholizmu, czyli na\u0142ogowego \u201ekonsumowania\u201d wytwor\u00f3w kultury i dzie\u0142 sztuki, ale maj\u0105cego nieco inny przebieg i inne objawy ni\u017c zwyczajne uzale\u017cnienie. Jest to raczej co\u015b w rodzaju \u201eszoku termicznego\u201d, polegaj\u0105cego na tym, \u017ce cz\u0119ste tudzie\u017c intensywne obcowanie z dzie\u0142ami sztuki lub wyrobami tw\u00f3rc\u00f3w kultury &#8211; czyli tak zwane przebod\u017acowanie &#8211; doprowadza do niewyt\u0142umaczalnych, skrajnych zmian behawioralnych. A to ofiara wpada w stupor, a to bywa nadmiernie pobudzona (nawet do fazy agresji b\u0105d\u017a autoagresji), a to zachowuje si\u0119 dalece nieracjonalnie \u2013 czasem zgo\u0142a zuchwale lub maniakalnie&#8230; Zw\u0142aszcza nieprzygotowani na masowe zderzenie ze sztuk\u0105 uczestnicy zbiorowych wycieczek, przep\u0119dzanych przez muzea, bywaj\u0105 poszkodowani przez ten apolli\u0144ski objaw (tak to sobie roboczo nazwa\u0142em&#8230;). Syndrom szoku wywo\u0142anego intensywnym, bezrefleksyjnym i niekontrolowanym dawkowaniem-obcowaniem ze sztuk\u0105 mo\u017ce by\u0107 \u2013 zdaniem wielu psychiatr\u00f3w i kryminolog\u00f3w \u2013 okoliczno\u015bci\u0105 \u0142agodz\u0105c\u0105 w wypadku pope\u0142nienia przest\u0119pstwa pod jego (udowodnionym) wp\u0142ywem.<\/p>\n<p>Jest to zjawisko podobne do opisanej ju\u017c ponad p\u00f3\u0142 wieku temu przez pewn\u0105 w\u0142osk\u0105 profesor psychiatrii z Florencji przypad\u0142o\u015bci trapi\u0105cej turyst\u00f3w w tym mie\u015bcie \u2013 trwaj\u0105cego nawet kilka godzin ataku zawrot\u00f3w g\u0142owy, utraty pami\u0119ci i napadowego migotania przedsionk\u00f3w serca. Podobno objawy te wywo\u0142ywa\u0142 intensywny kontakt ze sztuk\u0105. Pani profesor nazwa\u0142a to syndromem Stendhala \u2013 bowiem ten francuski pisarz mia\u0142 podobne objawy ju\u017c w 1817 roku, co opisa\u0142 w swej relacji z podr\u00f3\u017cy do W\u0142och. Mi\u0119dzynarodowe \u015brodowiska psychiatr\u00f3w zbagatelizowa\u0142y jednak doniesienia z Florencji i wyodr\u0119bniona nowa jednostka chorobowa nie znalaz\u0142a si\u0119 w oficjalnym wykazie kryteri\u00f3w post\u0119powania z zaburzeniami psychicznymi. Nowe doniesienia mog\u0105 jednak spowodowa\u0107 zmian\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Ale czy pod wp\u0142ywem apolli\u0144skiego szoku (czyli syndromu Stendhala) mo\u017cna na\u0142ogowo&#8230; kra\u015b\u0107 dzie\u0142a sztuki, i to w okoliczno\u015bciach wskazuj\u0105cych na ca\u0142kowite uzale\u017cnienie, na maniakaln\u0105, chorobliw\u0105 pasj\u0119, wy\u0142\u0105czaj\u0105c\u0105 zdolno\u015b\u0107 rozumienia znaczenia samego czynu oraz mo\u017cno\u015b\u0107 kierowania swym post\u0119powaniem? Zapewne nie mo\u017cna a\u017c do tego stopnia, by unikn\u0105\u0107 odpowiedzialno\u015bci \u2013 cho\u0107 zdiagnozowana kleptomania mo\u017ce by\u0107 okoliczno\u015bci\u0105 t\u0142umacz\u0105c\u0105. Ale nie wszystko&#8230; W przypadku kleptomanii bowiem znaczenie ma fakt spontanicznego zaboru mienia bylejakiego; warunek musi by\u0107 jeden: owo mienie jest cudze, nale\u017cy do kogo\u015b innego. Ale czym ono jest \u2013 nie ma znaczenia. Natomiast na\u0142ogowa kradzie\u017c \u2013 ale kierowana, na przyk\u0142ad tylko dzie\u0142 sztuki, oznacza, \u017ce elementem procesu mentalnego z\u0142odzieja jest zamiar \u2013 plan. A to od razu wy\u0142\u0105cza mo\u017cno\u015b\u0107 powo\u0142ania si\u0119 na kleptomani\u0119. Wyspecjalizowany z\u0142odziej dzie\u0142 sztuki, planuj\u0105cy i zdobywaj\u0105cy nieodzown\u0105 do oceny \u201ewarto\u015bci\u201d swych post\u0119pk\u00f3w wiedz\u0119, \u017cadn\u0105 miar\u0105 nie jest kleptomaniakiem. Lecz je\u015bli swych zdobyczy na przyk\u0142ad nie oddaje sponsorom czy zamawiaj\u0105cym, nie umieszcza ich na nielegalnym rynku \u2013 tylko gromadzi na u\u017cytek w\u0142asny (czytaj: dla satysfakcji posiadania i rozkoszowania si\u0119 bliskim obcowaniem \u2013 nie wykluczaj\u0105c kontaktu fizycznego i innych tego typu oraz podobnej intensywno\u015bci odurze\u0144)?<\/p>\n<p>Innymi s\u0142owy: emocjonalna fascynacja miast cynicznej, handlowej kalkulacji? To mo\u017cliwe \u2013 \u017caden gruntownie wyedukowany psychiatra ani psycholog takiej ewentualno\u015bci nie wykluczy. Co innego jednak przestudiowa\u0107 taki przypadek w starej dokumentacji, a co innego \u2013 zetkn\u0105\u0107 si\u0119 z pacjentem twarz\u0105 w twarz. Michael Finkel tak\u0105 szans\u0119 od losu dosta\u0142, cho\u0107 nie jest ani psychologiem, ani psychiatr\u0105, ani prokuratorem czy policyjnym \u015bledczym lub prywatnym detektywem. Jest natomiast dziennikarzem \u2013 autorem kilku dobrych ksi\u0105\u017cek reporterskich. Jego karier\u0119 (i \u017cycie osobiste zapewne te\u017c&#8230;) z\u0142ama\u0142 pewien profesjonalny incydent w 2002 roku&#8230; Michael by\u0142 wtedy dziennikarzem wielkiej, wa\u017cnej, opiniotw\u00f3rczej gazety \u201eNew York Times\u201d i opublikowa\u0142 na jej \u0142amach reporta\u017c o wsp\u00f3\u0142czesnym niewolnictwie w Afryce Zachodniej. Bohaterem ca\u0142ej narracji uczyni\u0142 niejakiego Youssoufa Mal<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00e9<\/span> \u2013 dzieciaka gdzie\u015b z Mali albo Nigru, kt\u00f3ry&#8230; jakoby sam si\u0119 sprzeda\u0142 w niewol\u0119 na plantacj\u0119 kakao w Wybrze\u017cu Ko\u015bci S\u0142oniowej. Aktywi\u015bci organizacji antyniewolniczych szybko i bez w\u0105tpliwo\u015bci ustali, \u017ce&#8230; Youssouf Mal<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00e9 nie istnieje, a na reporterskich zdj\u0119ciach jest kto\u015b inny. Przyci\u015bni\u0119ty do muru Finkel wyzna\u0142, \u017ce swego bohatera&#8230; skontaminowa\u0142 z kilkunastu r\u00f3\u017cnych postaci. \u201eNew York Times\u201d nigdy nie pozwala\u0142 sobie na podobne ekscesy etyczne, wi\u0119c Finkela z hukiem wywalono. Ch\u0142op zaszy\u0142 si\u0119 z rodzin\u0105 w Montanie, ale reporterskie szcz\u0119\u015bcie wr\u00f3ci\u0142o. Oto bowiem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce niejaki Christian Longo z Oregonu, zab\u00f3jca \u017cony i tr\u00f3jki dzieci, podczas kilkumiesi\u0119cznej ucieczki i ukrywania si\u0119 u\u017cywa\u0142 skradzionej to\u017csamo\u015bci i wyst\u0119powa\u0142 jako \u201eMichael Finkel\u201d. Prawdziwy Finkel dotar\u0142 do mordercy jeszcze przed procesem i z wielkiego z nim wywiadu zrobi\u0142 bestsellerow\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119. Drugi raz poszcz\u0119\u015bci\u0142o si\u0119 Finkelowi, bo trafi\u0142 na histori\u0119 Christophera Thomasa Knighta, kt\u00f3ry jako pustelnik (w zasadzie by\u0142 ukrywaj\u0105cym si\u0119 przest\u0119pc\u0105 \u2013 z\u0142odziejem i w\u0142amywaczem) prze\u017cy\u0142 27 lat w lasach stanu Maine \u2013 zn\u00f3w bestseller&#8230; <\/span>Gdy afera z\u0142odzieja sztuki \u2013 m\u0142odego Alzatczyka Stephane&#8217;a Breitwiesera \u2013 sta\u0142a si\u0119 do\u015b\u0107 g\u0142o\u015bna, Finkel poprosi\u0142 go o kontakt; po dw\u00f3ch latach stara\u0144 si\u0119 uda\u0142o (i dziesi\u0119ciu dalszych \u2013 gromadzenia dokumentacji). I co z tego wysz\u0142o?<\/p>\n<p>Wyszed\u0142 reporta\u017c, odtwarzaj\u0105cy osobliw\u0105, niepodrabialn\u0105 i chyba niepowtarzaln\u0105 afer\u0119 masowej, d\u0142ugoterminowej kradzie\u017cy (a w\u0142a\u015bciwie wielu kradzie\u017cy) dzie\u0142 sztuki z setek lokalnych (ergo: s\u0142abiej strze\u017conych) muze\u00f3w Francji, Niemiec, Szwajcarii, Belgii, Holandii i Danii, \u0142\u0105cznie z profilem sprawcy i pr\u00f3b\u0105 odtworzenia jego pokr\u0119tnej, mocno nietypowej, trudno wyt\u0142umaczalnej motywacji. Zas\u0142ug\u0105 Finkela jest, i\u017c si\u0119 nie ugi\u0105\u0142 pod ci\u0119\u017carem i atrakcyjno\u015bci\u0105 fabularn\u0105 (swoj\u0105 drog\u0105, jest w tym tworzywo emocjonalnego serialu&#8230;) materia\u0142u i nie polecia\u0142 ochoczo w stron\u0119 romansowo-sentymentaln\u0105, neurotyczn\u0105 i awanturniczo-przygodow\u0105 \u2013 a w rezultacie ca\u0142kiem bezrefleksyjn\u0105. W tym miejscu wypada uczciwie napomkn\u0105\u0107, \u017ce inne teksty o Breitwieserze (bo przecie\u017c Finkel nie mia\u0142 monopolu&#8230;) pow\u0119drowa\u0142y w\u0142a\u015bnie wzd\u0142u\u017c wektora pikarejskiego albo czysto kryminalnego; przy nich Finkel mo\u017ce uchodzi\u0107 za wz\u00f3r pow\u015bci\u0105gliwo\u015bci i obiektywizmu. I jest chyba jedynym, kt\u00f3ry usi\u0142owa\u0107 zrekonstruowa\u0107 psychologiczne aspekty w\u0119dr\u00f3wki Stephane&#8217;a przez \u017cycie.<\/p>\n<p>Kim bowiem by\u0142 (i nadal jest, bo \u017cyje, ale jednak na spos\u00f3b odmienny ni\u017c przed sw\u0105 afer\u0105 i w jej trakcie&#8230;) Stephane Breitwieser? Urodzi\u0142 si\u0119 w 1971 roku w Alzacji (dok\u0142adnie na przedmie\u015bciach Miluzy) \u2013 w takim przygranicznym k\u0105cie mi\u0119dzy Francj\u0105, Niemcami i Szwajcari\u0105 \u2013 dzi\u0119ki czemu od dziecka jest dwu- a nawet tr\u00f3jj\u0119zyczny (francuski i niemiecki oczywi\u015bcie, a tak\u017ce miejscowy, plemienny j\u0119zyk alzacki). Rodzina Breitwieser\u00f3w to mieszcza\u0144stwo z nieco wy\u017cszej p\u00f3\u0142ki zamo\u017cno\u015bci \u2013 a to dzi\u0119ki tatusiowi, kt\u00f3ry by\u0142 mened\u017cerem handlowym \u015bredniego szczebla, spadkobierc\u0105 dorobku kilku pokole\u0144 familii i w og\u00f3le obrotnym facetem; mama \u2013 Mireille z domu Stengel \u2013 by\u0142a piel\u0119gniark\u0105 pediatryczn\u0105. Zapami\u0119tajcie pani\u0105 Mireille od pierwszych chwil lektury, albowiem to ona jest w tej historii osob\u0105 najwa\u017cniejsz\u0105 \u2013 kto wie, czy nie wa\u017cniejsz\u0105 ni\u017c sam g\u0142\u00f3wny bohater, Stefanek B.<\/p>\n<p>Rodzice rozstali si\u0119, gdy Stephane mia\u0142 dziewi\u0119tna\u015bcie lat; ch\u0142opak zosta\u0142 z mam\u0105, a poniewa\u017c nie uczy\u0142 si\u0119, nie by\u0142o mowy o alimentach (oczywi\u015bcie te\u017c nie pracowa\u0142 \u2013 od czasu do czasu zaczepia\u0142 si\u0119 tu i \u00f3wdzie na kilka najwy\u017cej tygodni&#8230;). Wyprowadzili si\u0119 do ma\u0142ego mieszkanka, kt\u00f3re umeblowali sprz\u0119tami z Ikei (co Finkel kilkakrotnie podkre\u015bla z nietajon\u0105 zgroz\u0105, jako symbol degradacji spo\u0142ecznej &#8211; materialnego i towarzyskiego upadku&#8230;). Stephane mocno (a\u017c do fizycznego b\u00f3lu) prze\u017cy\u0142 utrat\u0119 kontaktu z ojcowsk\u0105 kolekcj\u0105 dzie\u0142 sztuki i efektownych staroci. Przeto w skryto\u015bci ducha podj\u0105\u0142 niez\u0142omne postanowienie, \u017ce sam zbuduje w\u0142asn\u0105 kolekcj\u0119, godn\u0105 kogo\u015b takiego niezwyk\u0142ego (jak zwyk\u0142 o sobie mniema\u0107) jak on sam &#8211; i godn\u0105 os\u00f3b, kt\u00f3re kocha\u0142. Czyli matki i os\u00f3bki, kt\u00f3r\u0105 pozna\u0142 w mi\u0119dzyczasie \u2013 swej r\u00f3wie\u015bnicy z Miluzy, niejakiej Anne-Catherine Kleinklaus, kt\u00f3ra po kilku nieudanych pr\u00f3bach zdobycia jakiego\u015b fachu, wyl\u0105dowa\u0142a jako salowa w szpitalu.<\/p>\n<p>Co by\u0142o dalej \u2013 zapewne si\u0119 domy\u015blacie; zreszt\u0105 nie mam zamiaru ca\u0142ej tej historii streszcza\u0107. Tekst Finkela jest wystarczaj\u0105co dobry, by nagrodzi\u0107 cierpliwych czytelnik\u00f3w, cho\u0107 samo \u017cycie nie spuentowa\u0142o tej historii dostatecznie wyrazi\u015bcie. Czyli tak, powiedzmy, manichejsko: znaczy Dobro wygrywa absolutnie i na wszystkich frontach ze Z\u0142em. A tu tymczasem nic z tego. Dobro bezpowrotnie traci liczne dobra (w przeliczeniu na euro \u2013 setki milion\u00f3w, ale na warto\u015bci kulturowe &#8211; straty s\u0105 nie do oszacowania), Z\u0142o zyskuje \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j pod dyskretnym policyjnym nadzorem. O sprawiedliwo\u015bci \u2013 w rozumieniu odp\u0142aty, cho\u0107by cz\u0119\u015bciowej i symbolicznej, za wyrz\u0105dzone szkody \u2013 nawet nie mo\u017ce by\u0107 mowy. Jeden Breitwieser jest jak horda jakich\u015b Hun\u00f3w czy innych bezlitosnych barbarzy\u0144c\u00f3w, prymitywnych \u017co\u0142dak\u00f3w, kradn\u0105cych, co popadnie&#8230; Z\u0142o, kt\u00f3re ten cz\u0142owiek w pojedynk\u0119 (lub dzia\u0142aj\u0105c wsp\u00f3lnie i w porozumieniu z kochank\u0105 Anne-Catherine) wyrz\u0105dzi\u0142, nie mie\u015bci si\u0119 w mo\u017cliwych do poj\u0119cia kategoriach oszacowania sprawiedliwej odp\u0142aty ani jakiegokolwiek zado\u015b\u0107uczynienia. Ono si\u0119 nawet w g\u0142owie nie mie\u015bci&#8230;<\/p>\n<p>Ca\u0142a reszta to interesuj\u0105ca sk\u0105din\u0105d, ale w pewnym sensie monotonna fabula kryminalna o trwaj\u0105cej kilka lat nieustannej eskapadzie po ma\u0142ych muzeach Europy \u2013 ze znudzonymi, niekompetentnymi stra\u017cnikami, z prymitywnymi (b\u0105d\u017a nieistniej\u0105cymi) systemami elektronicznego nadzoru i rutynow\u0105 (czyli \u017cadn\u0105) ochron\u0105 policji. Kilkaset atak\u00f3w na niemal bezbronne muzea i kolekcje trwa\u0142o wiele lat i wymaga\u0142o tylko pewnej determinacji (rosn\u0105cej w miar\u0119 nabywanego do\u015bwiadczenia oraz przekonania o nietykalno\u015bci i bezkarno\u015bci), zuchwalstwa, prestidigitatorskiej zr\u0119czno\u015bci i lu\u017anego przyodziewku tudzie\u017c obszernego plecaka, No i noszenia victorinoxa w kieszeni \u2013 czyli wielofukcyjnego \u201einteligentnego\u201d scyzoryka (reklamowanego zreszt\u0105 jako sprz\u0119t osobisty oficer\u00f3w armii szwajcarskiej). Cholera \u2013 nie rozstaj\u0119 si\u0119 z takim od lat i wiele mu zawdzi\u0119czam, ale nie pomy\u015bla\u0142em, by z jego pomoc\u0105 obrobi\u0107 cho\u0107 jedno muzeum \u2013 w og\u00f3le by cokolwiek obrobi\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Bezkarno\u015b\u0107 i anonimowo\u015b\u0107 Breitwiesera tak d\u0142ugo trwa\u0142y, bo nie by\u0142 on typowym z\u0142odziejem sztuki, dzia\u0142aj\u0105cym z ch\u0119ci zysku. Kradzie\u017ce muzealne i antykwaryczne w og\u00f3le trudne s\u0105 do wy\u0142apania, bo: a) s\u0105 na og\u00f3\u0142 precyzyjnie zaplanowane, b) z kryminalistycznego punktu widzenia bywaj\u0105 prawie \u201ebez\u015bladowe\u201d, c) sprawcy rzadko wywodz\u0105 si\u0119 ze \u015brodowisk tradycyjnie kryminogennych, na og\u00f3\u0142 dobre spenetrowanych prewencyjnie przez policj\u0119. Do wpadek z\u0142odziei sztuki przewa\u017cnie dochodzi w fazie pr\u00f3b uplasowania zdobyczy na rynku i ich spieni\u0119\u017cenia, do czego w przypadku Breitwiesera nigdy nie dochodzi\u0142o. On tylko <b>gromadzi\u0142&#8230;<\/b> Dla siebie. Dlatego tyle czasu up\u0142yn\u0119\u0142o, zanim policje kilku kraj\u00f3w \u201epo\u0142\u0105czy\u0142y kropki\u201d. Ale gdy ju\u017c do tego dosz\u0142o, zrobi\u0142 si\u0119 szum, anga\u017cuj\u0105cy kawa\u0142 Europy.<\/p>\n<p>Fascynuj\u0105ce szczeg\u00f3\u0142y zdob\u0119dziecie podczas lektury \u2013 szczeg\u00f3lnie polecam aspekt matczynej mi\u0142o\u015bci-nienawi\u015bci, bo to w ca\u0142ej tej aferze w\u0105tek o szczeg\u00f3lnym, mocno napi\u0119tym \u201e\u0142adunku dramatycznym\u201d. Wizja p\u0142on\u0105cych renesansowych obraz\u00f3w spod mistrzowskich r\u0105k Cranacha, Brueghla, D<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>rera doprawdy wywo\u0142uje ciarki na grzbiecie \u2013 zw\u0142aszcza gdy rozwa\u017cymy mia\u0142ko\u015b\u0107 motywu&#8230; W sumie \u2013 doskona\u0142a lektura na czas wakacji, gdy w podr\u00f3\u017cach zwiedzamy tu i \u00f3wdzie ma\u0142e muzea na prowincji. Nie \u017ceby si\u0119 inspirowa\u0107 \u2013 \u017cadn\u0105 miar\u0105 \u2013 uchowaj Bo\u017ce! Raczej po to, by zastanowi\u0107 si\u0119 nad bezbronno\u015bci\u0105 naszego dziedzictwa wobec chorobliwych zap\u0119d\u00f3w socjopat\u00f3w wszelkiej ma\u015bci. Nie b\u0105d\u017acie dla nich wyrozumiali&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/><strong>(03 07 2024)<\/strong><\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> Deficyt s\u0142\u00f3w w podr\u0119cznym wokabularzu j\u0119zyka polskiego to przypad\u0142o\u015b\u0107 cz\u0119sta w naszej populacji; j\u0119zyk nasz ojczysty bowiem to trudny j\u0119zyk i jego zadowalaj\u0105ce opanowanie nie jest wszystkim dane w r\u00f3wnym stopniu. Ale s\u0105 zawody wymagaj\u0105ce jednak j\u0119zykowych sprawno\u015bci i wiadomo\u015bci (ba, nawet erudycji!) w stopniu ponadprzeci\u0119tnym \u2013 i to znacznie&#8230; Nale\u017cy do nich fach redaktora. W pewnym takim skr\u00f3cie profesja redaktora polega na poprawianiu cudzych tekst\u00f3w, na czynieniu ich zdatnymi do czytania i zrozumia\u0142ymi. \u015awiadomy wagi tego zadania wydawca niniejszej ksi\u0119gi zatrudni\u0142 dwie panie na stanowiskach wydawcy prowadz\u0105cego, dwie inne panie na stanowiskach redaktora prowadz\u0105cego i jeszcze jedn\u0105 pani\u0105 odpowiedzialn\u0105 za \u201eprzyj\u0119cie t\u0142umaczenia\u201d (cokolwiek to znaczy); ponadto adiustacj\u0119, korekt\u0119 i \u0142amanie powierzy\u0142 outsourcingowo firmie Atelier 2. Jakim przeto cudem liczna ekipa ta dopu\u015bci\u0142a si\u0119 ekscesu nazewniczego \u2013 kilkakrotnie w tek\u015bcie i raz w podpisie pod ilustracj\u0105 na drugiej stronie kolorowej wk\u0142adki ze zdj\u0119ciami \u2013 pisz\u0105c, \u017ce cudnej sk\u0105din\u0105d urody p\u0142aski, owalny pojemniczek ozdobiony w 1805 roku przez wielkiego francuskiego miniaturzyst\u0119 Jana Chrzciciela Isabeya (portretem Napoleona oczywi\u015bcie!), skradziony przez Breitwiesera z muzeum historycznego kantonu Valais (znanego te\u017c jako Wallis, tego z Matterhornem) w Szwajcarii, to \u201epude\u0142ko na tyto\u0144\u201d. W sensie bardzo og\u00f3lnym by\u0107 mo\u017ce tak. Ale sprz\u0119t tego rodzaju od dawna w j\u0119zyku polskim nosi pi\u0119kn\u0105 nazw\u0119 w\u0142asn\u0105: tabakiera &#8211; i s\u0142u\u017cy do u\u017cytku osobistego jako kompaktowy, zwykle kieszonkowy pojemnik na sproszkowany tyto\u0144 (li\u015b\u0107 ro\u015bliny zwanej <i>Nicotiana tabacum<\/i> L.), za\u017cywany poprzez wci\u0105ganie nosem \u2013 a\u017c do uzyskania efektu kichania. Zatem na zdrowie \u2013 drogi wydawco&#8230; <strong>TS<\/strong>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Michael Finkel Z\u0142odziej sztuki Prze\u0142o\u017cy\u0142a Maria Borzobohata-Sawicka Wydawnictwo Otwarte, Krak\u00f3w 2024 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Fatalne zauroczenie? Psychiatrzy i psychologowie zameldowali niedawno, \u017ce odkryli now\u0105 jednostk\u0119 chorobow\u0105: co\u015b w rodzaju kulturoholizmu, czyli na\u0142ogowego \u201ekonsumowania\u201d wytwor\u00f3w kultury i dzie\u0142 sztuki, ale maj\u0105cego nieco inny przebieg i inne objawy ni\u017c zwyczajne uzale\u017cnienie. Jest to raczej co\u015b w rodzaju \u201eszoku termicznego\u201d, polegaj\u0105cego na tym, \u017ce cz\u0119ste tudzie\u017c intensywne obcowanie z dzie\u0142ami sztuki lub wyrobami tw\u00f3rc\u00f3w kultury &#8211; czyli tak zwane przebod\u017acowanie &#8211; doprowadza do niewyt\u0142umaczalnych, skrajnych zmian behawioralnych. A to ofiara wpada w stupor, a to bywa nadmiernie pobudzona (nawet do fazy agresji b\u0105d\u017a autoagresji), a to zachowuje si\u0119 dalece nieracjonalnie \u2013 czasem zgo\u0142a zuchwale lub maniakalnie&#8230; Zw\u0142aszcza nieprzygotowani na masowe zderzenie ze sztuk\u0105 uczestnicy zbiorowych wycieczek, przep\u0119dzanych przez muzea, bywaj\u0105 poszkodowani przez ten apolli\u0144ski objaw (tak to sobie roboczo nazwa\u0142em&#8230;). Syndrom szoku wywo\u0142anego intensywnym, bezrefleksyjnym i niekontrolowanym dawkowaniem-obcowaniem ze sztuk\u0105 mo\u017ce by\u0107 \u2013 zdaniem wielu psychiatr\u00f3w i kryminolog\u00f3w \u2013 okoliczno\u015bci\u0105 \u0142agodz\u0105c\u0105 w wypadku pope\u0142nienia przest\u0119pstwa pod jego (udowodnionym) wp\u0142ywem. Jest to zjawisko podobne do opisanej ju\u017c ponad p\u00f3\u0142 wieku temu przez pewn\u0105 w\u0142osk\u0105 profesor psychiatrii z Florencji przypad\u0142o\u015bci trapi\u0105cej turyst\u00f3w w tym mie\u015bcie \u2013 trwaj\u0105cego nawet kilka godzin ataku zawrot\u00f3w g\u0142owy,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4811,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[233,320],"tags":[477],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4809"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4809"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4809\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4860,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4809\/revisions\/4860"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4811"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4809"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4809"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4809"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}