{"id":4791,"date":"2024-06-24T16:06:46","date_gmt":"2024-06-24T14:06:46","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4791"},"modified":"2024-08-03T17:49:19","modified_gmt":"2024-08-03T15:49:19","slug":"flirt-z-paralipomena","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/06\/24\/flirt-z-paralipomena\/","title":{"rendered":"Flirt z Paralipomen\u0105"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Jan Gondowicz<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4792 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/gondowicz-flirt-20240527-poziom-300x222.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"222\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/gondowicz-flirt-20240527-poziom-300x222.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/gondowicz-flirt-20240527-poziom-1024x757.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/gondowicz-flirt-20240527-poziom-768x568.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/gondowicz-flirt-20240527-poziom-1536x1136.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/gondowicz-flirt-20240527-poziom-2048x1515.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/gondowicz-flirt-20240527-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Flirt z Paralipomen\u0105 <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Pocotokomu \u2013 czyli ma\u0142pa z brzytw\u0105 (Ockhama)<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Paralipomena to po grecku rzeczy, zdarzenia, osoby, okoliczno\u015bci b\u0105d\u017a zjawiska pomini\u0119te (bo niepotrzebne). Ma to poj\u0119cie zastosowanie w ca\u0142ym obszarze dzia\u0142alno\u015bci ludzkiego gatunku, ale w bardziej \u015bcis\u0142ym sensie \u2013 tam, gdzie nast\u0119puje werbalizacja, czyli proces zamiany my\u015bli w ekspresyjny komunikat: na pi\u015bmie lub wyra\u017cony s\u0142owem, gestem lub jak\u0105\u015b kombinacj\u0105 akustyczno-mimiczn\u0105. Zawsze wtedy kto\u015b, kto komunikat formu\u0142uje, w trakcie samego procesu usuwa wszystko, co mu na my\u015bl przysz\u0142o, ale nie b\u0119dzie potrzebne ani mo\u017cliwe w zaplanowanym komunikacie. Gdy komunikat nabierze pierwotnie zamierzonego kszta\u0142tu, w drugiej fazie formu\u0142owania nast\u0119puje jeszcze czasem redakcja-redukcja, lub przeciwnie: wzbogacenie formu\u0142y samego przekazu. Z tym drugim mamy do czynienia, gdy prosty w swej istocie przekaz-komunikat (na przyk\u0142ad \u201espierdalaj\u201d) przybiera form\u0119 bardziej z\u0142o\u017con\u0105: \u201eczy zechcia\u0142by\u015b pospiesznie oddali\u0107 si\u0119 poza zasi\u0119g mego wzroku?\u201d. Ale co do istoty swej redagowanie to redukowanie (nie ma takiego tekstu, kt\u00f3remu by na dobre nie wysz\u0142o skr\u00f3cenie go o po\u0142ow\u0119), za\u015b wszystko, co pozostaje \u2013 to oczywi\u015bcie paralipomena.<\/p>\n<p>Zgrabne s\u0142\u00f3wko, cho\u0107 niewprawionemu, nieos\u0142uchanemu mo\u017ce mo\u017ce sprawia\u0107 pewne trudno\u015bci \u2013 ju\u017c to z wymow\u0105, ju\u017c to z poj\u0119ciem sensu. Bo takowy si\u0119 rozrasta\u0142&#8230; Zdaniem wielu do\u015bwiadczonych paralipomenolog\u00f3w, tw\u00f3rczo praktykuj\u0105cych kult tekst\u00f3w pomijalnych, zb\u0119dnych i niepotrzebnych \u2013 \u00f3w sens dawno ju\u017c wyszed\u0142 poza zbi\u00f3r imponderabili\u00f3w \u201eodrzuconych w procesie\u201d. Dzisiaj paralipomena nie s\u0105 odrzutem \u2013 pisze si\u0119 je specjalnie, z rozmys\u0142em, cz\u0119sto na sk\u0142ad, ale na og\u00f3\u0142 jako osobne felietony, ciekawostki i kwerulanckie zaczepki. Co si\u0119 bowiem okaza\u0142o? Ano &#8211; okaza\u0142o si\u0119, \u017ce istnieje rynek paralipome\u0144czyk\u00f3w \u2013 amator\u00f3w czytania i kolekcjonowania tekst\u00f3w zb\u0119dnych, bez kt\u00f3rych mo\u017cna (a nawet trzeba) si\u0119 obej\u015b\u0107, kt\u00f3re niczemu po\u017cytecznemu nie s\u0142u\u017c\u0105 (poza p\u0142och\u0105 zabaw\u0105 i durnym chichotem) \u2013 ale przede wszystkim: kt\u00f3re kosztowa\u0142y, na kt\u00f3re wyekspensowano si\u0142y i \u015brodki (g\u0142\u00f3wnie intelektualne, ale przecie\u017c nie tylko&#8230;), kt\u00f3re mog\u0142yby z po\u017cytkiem pos\u0142u\u017cy\u0107 powa\u017cnym celom, nie za\u015b marnotrawnej igraszce. A zatem paralipomenologia to apoteoza rozrzutnej filozofii tworzenia, pochwa\u0142a zb\u0119dno\u015bci, aprobata intelektualnego \u201eob\u017carstwa\u201d na wyrost i na zbytek, grzeszna sk\u0142onno\u015b\u0107 do przesady na wszelkich terytoriach tw\u00f3rczego napi\u0119cia.<\/p>\n<p>Innymi s\u0142owy zatem paralipome\u0144czycy to rozpustnicy, zbere\u017anicy intelektualni i gorszyciele. Najgorszego gatunku \u2013 bo m\u0105ciciele umys\u0142\u00f3w. Osobi\u015bcie&#8230; nie mam nic przeciwko temu! Przeciwnie: uwielbiam paralipomani\u0119. Zb\u0119dno\u015b\u0107, absurd, grotesk\u0119, prowokacj\u0119, hucp\u0119, uporczywe n\u0119kanie, na\u0142ogowe tropienie i wytykanie b\u0142\u0119d\u00f3w, dopisywanie tradycyjnej \u201edupy\u201d do powa\u017cnych tekst\u00f3w, dorysowywanie w\u0105s\u00f3w figurantom na banknotach, kolekcjonowanie spro\u015bnych anegdot (wraz z nieprzyzwoitym ich opowiadaniem), ma\u0142pie zgrywy&#8230; Wci\u0105gn\u0105\u0142bym je wszystkie na swoje sztandary, gdyby te sztandary&#8230; nie by\u0142y ju\u017c zaj\u0119te od jakiego\u015b czasu. I to przez has\u0142o-motto o ca\u0142kiem przeciwnym wektorze &#8211; e<em><span lang=\"la-VA\">ntia non sunt multiplicanda praeter necessitatem \u2013 <\/span><\/em><span lang=\"la-VA\">co znaczy mniej wi\u0119cej tyle, \u017ce <\/span><span lang=\"la-VA\"><b>nie nale\u017cy mno\u017cy\u0107 byt\u00f3w ponad potrzeb\u0119&#8230;<\/b><\/span><span lang=\"la-VA\"> Filozoficzne, rozumowe podwaliny pod t\u0119 maksym\u0119 tzw. ekonomii my\u015blenia sformu\u0142owa\u0142 w XIV wieku pewien angielski franciszka\u0144ski my\u015bliciel, teolog i politolog \u2013 Wilhelm Ockham (1285 \u2013 1349). Chodzi\u0142o mu o to, by w traktatach teologicznych nie dowodzi\u0107 w spos\u00f3b skomplikowany tego, co nie tylko zdaje si\u0119, ale co\u00a0 <\/span><span lang=\"la-VA\"><b>j e s t<\/b><\/span><span lang=\"la-VA\">\u00a0 oczywiste. Czyli opowiada\u0142 si\u0119 za powszechnym uznaniem tego, co prawnicy nazywaj\u0105 notoryjno\u015bci\u0105 czyli oczywisto\u015bci\u0105, nie wymagaj\u0105c\u0105 ka\u017cdorazowo przeprowadzania formalnego dowodzenia. Zasada okaza\u0142a si\u0119 s\u0142uszna i na obszarach daleko wykraczaj\u0105cych poza teologi\u0119 i jej potrzeby ontologiczne. Przeto upowszechni\u0142a si\u0119 \u2013 pod nazw\u0105 brzytwy Ockhama&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span lang=\"la-VA\">Zwa\u017cmy zatem, i\u017c jest to teza ca\u0142kowicie przeciwna zasadom paralipomenologii, wr\u0119cz domagaj\u0105cej si\u0119 prawa do niezak\u0142\u00f3conego tworzenia i istnienia rzeczy tudzie\u017c poj\u0119\u0107 zb\u0119dnych, nadmiarowych, nieistotnych i niepotrzebnych \u2013 nie s\u0142u\u017c\u0105cych niczemu pr\u00f3cz (co najwy\u017cej) rozr\u00f3bie albo rozrywce. Paralipomenolodzy wr\u0119cz szastaj\u0105 s\u0142owem i z tego s\u0105 znani, podobnie jak znani s\u0105 z upierdliwej, z\u0142o\u015bliwej przyjemno\u015bci przypieprzania si\u0119 do ka\u017cdego zauwa\u017conego b\u0142\u0119du w cudzych tekstach. Tacy z nich pracowici erudyci&#8230; Brzytwa Ockhama to dla nich nie tylko straszak, to prawdziwe (a bywa, \u017ce i bolesne&#8230;) zagro\u017cenie. Najpierw pilnuj siebie, potem innych \u2013 w zgodzie z tym nakazem puszczam wolno paralipomenolog\u00f3w; niech sobie robi\u0105, co chc\u0105&#8230; \u017badnych bowiem zakaz\u00f3w ani nakaz\u00f3w \u2013 pisanie tak d\u0142ugo jest wolno\u015bci\u0105, jak d\u0142ugo nie jest przest\u0119pstwem.<\/span><\/p>\n<p><span lang=\"la-VA\">Paralipomenolodzy, w\u015br\u00f3d nich Jan Gondowicz, swe intelektualne sk\u0142onno\u015bci do zb\u0119dno\u015bci nawet po trosze zantropomorfizowali. Powo\u0142ali bowiem do \u017cycia <\/span><span lang=\"la-VA\"><b>Paralipomen\u0119<\/b><\/span><span lang=\"la-VA\"> \u2013 Muz\u0119 rzeczy i spraw niekoniecznych. Ale o ile apolli\u0144skie Muzy \u2013 c\u00f3rki Zeusa i Mnemozyne (bogini pami\u0119ci sk\u0105din\u0105d) \u2013 jawi\u0105 si\u0119 jako niewiasty s\u0142usznego wzrostu, wielkiej urody nimfy wiotkie i utanecznione, o tyle sama Paralipomena od tego kr\u0119gu zapewne nieco odstaje. Wyobra\u017cam j\u0105 sobie bowiem w formie damy niedu\u017cej, pulchnej, oko\u0142o trzydziestki, figlarnej i zuchwa\u0142ej, od dobrego trunku i wy\u017cerki si\u0119 nie uchylaj\u0105cej, demonstruj\u0105cej du\u017c\u0105 pewno\u015b\u0107 siebie, z wpraw\u0105 rozprawiaj\u0105cej o wszelkich aspektach \u017cycia i filozofii, tudzie\u017c demonstruj\u0105cej ponad wszystko nieokie\u0142znan\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do przygodnego bzykania si\u0119 w rozmaitych konfiguracjach, za to z du\u017c\u0105 intensywno\u015bci\u0105 (ale bez pobierania op\u0142at \u2013 jeno z czystej przyjemno\u015bci). Tak\u0105 Muz\u0119 ka\u017cdy chcia\u0142by mie\u0107 i z ni\u0105 grzeszy\u0107 \u2013 nawet gdyby za czas jaki\u015b grozi\u0142o mu \u015bci\u0119cie \u2013 brzytw\u0105 Ockhama &#8211; ma si\u0119 rozumie\u0107&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span lang=\"la-VA\">Zreszt\u0105, czytajcie Gondowicza \u2013 jak si\u0119 ch\u0142opak (pozwalam sobie na taki familiaryzm, bo jednak m\u0142odszy nieco ni\u017c ja&#8230;) stara, by utrzyma\u0107 si\u0119 w okowach paralipomenologicznej formy i na opiek\u0119 Paralipomeny zas\u0142u\u017cy\u0107. Zreszt\u0105 czytanie to czysta przyjemno\u015b\u0107. Gondowicz bowiem \u2013 poza nieosi\u0105galn\u0105 erudycj\u0105 i wielkim zapasem lektur niezwyk\u0142ych \u2013 jest mistrzem metafory i soczystej anegdoty. Kto nie wierzy, niech na stronie 338 (przedostatniej) sprawdzi, co znaczy\u0107 mo\u017ce akustycznie stary zwrot (sk\u0105din\u0105d genialny) \u201esranie w bani\u0119\u201d. Ale i pozosta\u0142e strony \u201eFlirtu&#8230;\u201d, wype\u0142nione felietonami i szkicami o proweniencji na og\u00f3\u0142 literackiej, zawieraj\u0105 zb\u0119dno\u015bci i niekonieczno\u015bci <\/span><em><span lang=\"la-VA\">quantum satis<\/span><\/em><span lang=\"la-VA\">. Gondowicz bowiem jest kr\u00f3lem dygresji. Kr\u00f3lem o <\/span><span lang=\"la-VA\">eg<\/span><span lang=\"la-VA\">o tak wielkim, \u017ce wszelkie wtr\u0105cenia, dopiski, oboczne uzupe\u0142nienia, glosy, dodatki nadzwyczajne, wtr\u0119ty i marginalia buzuj\u0105 pod deklem tej uczonej prozy nader silnie, tak silnie, \u017ce zostaj\u0105 same. Wszelka inna tre\u015b\u0107, w\u0105tki zasadnicze tudzie\u017c dylematy fundamentalne dawno wyparowa\u0142y. A mo\u017ce w og\u00f3le nie istnia\u0142y?<\/span><\/p>\n<p><span lang=\"la-VA\">Swoj\u0105 drog\u0105, koncept przedni: pisa\u0107 i publikowa\u0107 same dygresje, wyimki z esej\u00f3w na tematy powa\u017cne. To co\u015b w stylu Borgesa czy Lema albo (<\/span><em><span lang=\"la-VA\">toutes proportions gard\u00e9es!<\/span><\/em><span lang=\"la-VA\">) Dehnela \u2013 recenzje z ksi\u0105\u017cek nieistniej\u0105cych, takie\u017c wst\u0119py i przedmowy, kroniki zdarze\u0144 wymy\u015blonych, spisy oraz inwentarze wymy\u015blonych bibliotek. Klucze do systematycznego oznaczania fantazyjnych zwierz\u0105t i ro\u015blin. Mapy krain, kt\u00f3rych nigdy nie by\u0142o, l\u0105d\u00f3w wyobra\u017conych, relacje z podr\u00f3\u017cy nieodbytych. Literatura \u015bwiat\u00f3w r\u00f3wnoleglych&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span lang=\"la-VA\">Ale Gondowicz przykleja si\u0119 ze swoimi paralipomenami do tekst\u00f3w egzystuj\u0105cych w obiegu jak najbardziej: do Gombrowicza, Witkacego, Schulza, Chestertona, Kiplinga, Szekspira czy nawet zupe\u0142nie zapomnianego Egona Erwina Kischa. W ko\u0144cu ma temperament badacza, krytyka literackiego, poszukiwacza sprzeczno\u015bci, tropiciela niedor\u00f3bek&#8230; I to dopiero jest zabawa ca\u0142kiem fest! Poch\u0142on\u0105\u0142em \u201eFlirt z Paralipomen\u0105\u201d na luzie. Wybaczy\u0142em nawet, \u017ce Gondowicz czepia si\u0119 Lema i mego ulubionego bohatera z Lemowskiego korowodu \u2013 czyli pilota Pirxa. Takie jego zb\u00f3jeckie prawo \u2013 czepia\u0107 si\u0119 uroczo i kompetentnie, acz ca\u0142kiem zb\u0119dnie&#8230; Brzytw\u0105 Ockhama mu przed oczami wymachiwa\u0107 nie b\u0119d\u0119.<\/span><\/p>\n<p><strong><span lang=\"la-VA\">Tomasz Sas <br \/><\/span><span lang=\"la-VA\">(24 06 2024)<\/span><\/strong><\/p>\n<p><span lang=\"la-VA\"><b>Ostrze\u017cenie.<\/b><\/span><span lang=\"la-VA\"> W obliczu narastaj\u0105cej bezczelno\u015bci i brutalnej agresji tw\u00f3rc\u00f3w, instruktor\u00f3w tudzie\u017c pod\u017cegaczy tak zwanej sztucznej inteligencji uprasza si\u0119 wzmiankowanych, by w swym procederze pod \u017cadnym pozorem nie korzystali z niniejszego tekstu rekomendacji w celu doskonalenia algorytm\u00f3w i trenowania swego produktu, zwanego powszechnie i w skr\u00f3ceniu AI. Ostrze\u017cenie to formu\u0142uje si\u0119 w celu unikni\u0119cia nieporozumie\u0144 natury procesowej w przysz\u0142o\u015bci, gdy tylko uchwalone zostan\u0105 powszechnie obowi\u0105zuj\u0105ce przepisy, umo\u017cliwiaj\u0105ce skuteczn\u0105 ochron\u0119 w\u0142asno\u015bci intelektualnej przed wykorzystywaniem do niecnego zamiaru rzekomego \u201euczenia\u201d i poszerzania spektrum mo\u017cliwo\u015bci wspomnianej ju\u017c tzw. sztucznej inteligencji. <\/span><span lang=\"la-VA\"><b>TS.<\/b><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jan Gondowicz Flirt z Paralipomen\u0105 Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2024 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Pocotokomu \u2013 czyli ma\u0142pa z brzytw\u0105 (Ockhama) Paralipomena to po grecku rzeczy, zdarzenia, osoby, okoliczno\u015bci b\u0105d\u017a zjawiska pomini\u0119te (bo niepotrzebne). Ma to poj\u0119cie zastosowanie w ca\u0142ym obszarze dzia\u0142alno\u015bci ludzkiego gatunku, ale w bardziej \u015bcis\u0142ym sensie \u2013 tam, gdzie nast\u0119puje werbalizacja, czyli proces zamiany my\u015bli w ekspresyjny komunikat: na pi\u015bmie lub wyra\u017cony s\u0142owem, gestem lub jak\u0105\u015b kombinacj\u0105 akustyczno-mimiczn\u0105. Zawsze wtedy kto\u015b, kto komunikat formu\u0142uje, w trakcie samego procesu usuwa wszystko, co mu na my\u015bl przysz\u0142o, ale nie b\u0119dzie potrzebne ani mo\u017cliwe w zaplanowanym komunikacie. Gdy komunikat nabierze pierwotnie zamierzonego kszta\u0142tu, w drugiej fazie formu\u0142owania nast\u0119puje jeszcze czasem redakcja-redukcja, lub przeciwnie: wzbogacenie formu\u0142y samego przekazu. Z tym drugim mamy do czynienia, gdy prosty w swej istocie przekaz-komunikat (na przyk\u0142ad \u201espierdalaj\u201d) przybiera form\u0119 bardziej z\u0142o\u017con\u0105: \u201eczy zechcia\u0142by\u015b pospiesznie oddali\u0107 si\u0119 poza zasi\u0119g mego wzroku?\u201d. Ale co do istoty swej redagowanie to redukowanie (nie ma takiego tekstu, kt\u00f3remu by na dobre nie wysz\u0142o skr\u00f3cenie go o po\u0142ow\u0119), za\u015b wszystko, co pozostaje \u2013 to oczywi\u015bcie paralipomena. Zgrabne s\u0142\u00f3wko, cho\u0107 niewprawionemu, nieos\u0142uchanemu mo\u017ce mo\u017ce sprawia\u0107 pewne trudno\u015bci \u2013 ju\u017c to z wymow\u0105, ju\u017c to z poj\u0119ciem sensu. Bo takowy si\u0119 rozrasta\u0142&#8230; Zdaniem&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4793,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[221,24,476],"tags":[475],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4791"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4791"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4791\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4854,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4791\/revisions\/4854"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4793"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4791"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4791"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4791"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}