{"id":4721,"date":"2024-05-14T01:33:59","date_gmt":"2024-05-13T23:33:59","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4721"},"modified":"2024-07-22T16:34:59","modified_gmt":"2024-07-22T14:34:59","slug":"wszystko-plynie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/05\/14\/wszystko-plynie\/","title":{"rendered":"Wszystko p\u0142ynie"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Wasilij Grossman\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4722 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/grossman-wszystko-20240427-poziom-300x224.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"224\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/grossman-wszystko-20240427-poziom-300x224.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/grossman-wszystko-20240427-poziom-1024x766.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/grossman-wszystko-20240427-poziom-768x575.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/grossman-wszystko-20240427-poziom-1536x1149.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/grossman-wszystko-20240427-poziom-2048x1532.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/grossman-wszystko-20240427-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Wszystko p\u0142ynie <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142a Wiera Bie\u0144kowska <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2024<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Dziesi\u0119\u0107 metr\u00f3w&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Jako\u015b tak na pocz\u0105tku marca pi\u0119\u0107dziesi\u0105tego trzeciego nad ca\u0142ym sowieckim Zapolariem &#8211; krain\u0105 \u015bmierci, ruskim Hadesem &#8211; wydajnie i jednostajnie przemieniaj\u0105cym \u017cywych w umar\u0142ych \u2013 za\u015bwieci\u0142y nie\u015bmia\u0142o nieliczne wci\u0105\u017c (ale jednak prawdziwe) promyki s\u0142o\u0144ca. Nie \u017ceby zaraz jaka\u015b nadzieja, odwil\u017c, zmiana klimatu albo co. Ale co\u015b zawis\u0142o w powietrzu. Co? Mieszka\u0144cy tej krainy, odgrodzeni od reszty \u015bwiata milionami kilometr\u00f3w kolczastego drutu, nie wiedzieli, nie mieli poj\u0119cia. Nawet lepiej poinformowani stra\u017cnicy tego zadrutowanego imperium nie wiedzieli, co jest grane. A sami lokatorzy przewiewnych barakowatych \u201epensjonat\u00f3w\u201d &#8211; od Wysp So\u0142owieckich, od Workuty i Syktywkaru, z tajgi nadangarskiej, le\u0144skiej tundry, po wieczn\u0105 zmarzlin\u0119 wzg\u00f3rz Ko\u0142ymy i Magadanu? Im by\u0142o <i>wsio rawno<\/i> \u2013 zajmowali si\u0119 dylematami codziennej egzystencji, czyli jak wyrobi\u0107 norm\u0119, \u017ceby si\u0119 nie czepiali, racyjk\u0119 chleba wydali i pozwolili prze\u017cy\u0107 do jutra. Co im tam, \u017ce akurat 5 marca 1953 roku w daczy na podmoskiewskim Kuncewie zdech\u0142 Josif Wissarionowicz. \u015awi\u0119ta nie by\u0142o \u2013 znaczy u nich, w \u0142agrze.<\/p>\n<p>Ale po paru dniach z Moskwy, za po\u015brednictwem <i>G\u0142awnowo Uprawlienija \u0141agieriej<\/i>, zacz\u0119\u0142y przychodzi\u0107 rozkazy: zwalnia\u0107, wypuszcza\u0107, oddawa\u0107 manatki z depozytu, dawa\u0107 bilety na kolej! Stra\u017cnicy dostawali oczopl\u0105su i rozdwojenia ja\u017ani \u2013 pod ukazami sta\u0142 jak byk podpis \u0141awrientija Pa\u0142ycza \u2013 tak, tego samego Berii, szefa NKWD (Ludowego Komisariatu Spraw Wewn\u0119trznych), kt\u00f3ry do niedawna sygnowa\u0142 pisma, \u017ceby zamyka\u0107 i do kopalni, do <i>liesorubki<\/i> gna\u0107 na robot\u0119. Miliony w t\u0119, potem miliony we w t\u0119; Rosja jest wielka&#8230; Wi\u0119c wyszli zza drut\u00f3w, ponurzy i milcz\u0105cy, jakby przestraszeni, przepraszaj\u0105cy, \u017ce \u017cyj\u0105 \u2013 i wsiedli do tych poci\u0105g\u00f3w, by zwiedzi\u0107 kraj, kt\u00f3rego nie znali i nie poznawali. Nie mogli wr\u00f3ci\u0107 na sta\u0142e do Moskwy ani do Leningradu, ani do wi\u0119kszo\u015bci du\u017cych miast obwodowych, stolic republik, ani do stref strategicznych. Ale taka Je\u0142atma, Kujbyszew, Kostroma, Birobid\u017can&#8230; Prosz\u0119 bardzo \u2013 osiedlajcie si\u0119, <i>gra\u017cdanie<\/i>! I tak rozpe\u0142zli si\u0119 po ca\u0142ym Sojuzie \u2013 <i>dochodiagi<\/i> z przetr\u0105conymi kr\u0119gos\u0142upami, zmaltretowani, z nieusuwalnymi \u015bladami przemocy, s\u0142abi, chorzy, bierni, wyuczeni pos\u0142uchu niewolnicy, bezz\u0119bni, nieczuli na b\u00f3l, nieczuli na emocje i agitacj\u0119.<\/p>\n<p>Par\u0119 milion\u00f3w ich by\u0142o. W stare koleiny wr\u00f3ci\u0107 nie mogli: \u015blady zasypa\u0142 piach i gruz. Ludzie te\u017c si\u0119 zmienili \u2013 rodziny powymiera\u0142y, narzeczone u\u0142o\u017cy\u0142y sobie \u017cycie i wysz\u0142y za m\u0105\u017c za innych. Nikt na nich nie czeka\u0142. Reszty \u201eprzebudowy\u201d dope\u0142ni\u0142a wojna. A oni nie mieli si\u0142y \u2013 nie stworzyli \u017cadnej grupy nacisku, nie wywarli \u017cadnego wp\u0142ywu na rzeczywisto\u015b\u0107. Tyle \u017ce nieco poprawili struktur\u0119 demograficzn\u0105 rosyjskiej prowincji, nadszarpni\u0119t\u0105 po Wojnie Ojczy\u017anianej \u2013 m\u00f3wi\u0105c wprost: wojenne wdowy mia\u0142y z nich pociech\u0119&#8230; Zreszt\u0105 pa\u0144stwo umia\u0142o zadba\u0107 o swoje interesy. Wypu\u015bci\u0142o miliony na wolno\u015b\u0107, ale pilnowa\u0142o ich skrupulatnie \u2013 widmo artyku\u0142u pi\u0119\u0107dziesi\u0105tego \u00f3smego wisia\u0142o nad ka\u017cdym do ko\u0144ca \u017cycia.<\/p>\n<p>Pa\u0144stwo nie potrzebowa\u0142o k\u0142opot\u00f3w; jeden So\u0142\u017cenicyn by\u0142 jako\u015b do zniesienia (ale do czasu), ale miliona So\u0142\u017cenicyn\u00f3w, opowiadaj\u0105cych, co si\u0119 tam dzia\u0142o, pa\u0144stwo by nie ud\u017awign\u0119\u0142o. Przeto pa\u0144stwo prewencyjnie kontrolowa\u0142o. A oni siedzieli cicho; zreszt\u0105 niewielu chcia\u0142o s\u0142ucha\u0107 przera\u017caj\u0105cych opowie\u015bci z zony, z GU\u0141agu, z \u201eetap\u00f3w\u201d, niewielu te\u017c w nie wierzy\u0142o. Jak\u017ce\u017c bowiem by\u0142oby mo\u017cliwe, \u017ce Zwi\u0105zek Radziecki \u2013 pa\u0144stwo \u015bwiat\u0142e i post\u0119powe, dobre i tolerancyjne, mi\u0142uj\u0105ce pok\u00f3j oraz wszystkich wesp\u00f3\u0142 i ka\u017cdego z osobna, przewodz\u0105ce \u015bwiatowej rewolucji komunistycznej i walce z imperializmem \u2013 by\u0142o zarazem zbrodniczym re\u017cimem, maj\u0105cym na sumieniu miliony w\u0142asnych obywateli? Nie \u2013 to brednia jest, k\u0142amstwo albo zgo\u0142a imperialistyczna prowokacja! Wi\u0119c sk\u0105d te miliony bywszych kator\u017cnik\u00f3w? No c\u00f3\u017c, mieli co\u015b na sumieniu \u2013 przecie\u017c nasze pa\u0144stwo bez racji, bez powodu nikogo nie represjonowa\u0142o i nie krzywdzi\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Iwan Grigorjewicz wraca\u0142 z Ko\u0142ymy. Do Magadanu piechot\u0105, mo\u017ce troch\u0119 na stopa <i>gruzowikiem<\/i> \u201eDalstroju\u201d, potem statkiem na po\u0142udnie&#8230; Do moskiewskiego poci\u0105gu na transsyberyjskiej kolei wsiad\u0142 w Chabarowsku. Siedzia\u0142 cicho w k\u0105ciku <i>kupe<\/i>, w wytartej, po\u0142atanej kufajce, w satynowej, wytla\u0142ej i postrz\u0119pionej kosoworotce,w wys\u0142u\u017conych wojskowych kierzowych buciorach. Zagadni\u0119ty o cokolwiek, stawa\u0142 na baczno\u015b\u0107 i odpowiada\u0142 nader zwi\u0119\u017ale. Wys\u0142a\u0142 tylko telegram do Niko\u0142aja Andriejewicza, brata swego stryjecznego, biologa robi\u0105cego karier\u0119 naukow\u0105 (zapewne w przededniu powo\u0142ania do Akademii Nauk!) &#8211; \u017ce wpadnie z wizyt\u0105 do Moskwy. I nie mia\u0142 poj\u0119cia, jak\u0105 panik\u0119 wywo\u0142a\u0142 w rodzinie; wraca\u0142 przecie\u017c po trzydziestu latach nieobecno\u015bci.<\/p>\n<p>Iwan Grigorjewicz by\u0142 weteranem GU\u0141agu \u2013 w tryby kator\u017cniczej machiny trafi\u0142 bowiem jeszcze w latach dwudziestych, zanim machina \u015bmierci i niewolniczej pracy si\u0119 na dobre rozkr\u0119ci\u0142a. Obiecuj\u0105cy student fizyki na uniwersytecie leningradzkim poszed\u0142 do pierdla na skutek donosu mniej zdolnego, ale ambitnego kole\u017cki Piniegina. Siedzia\u0142 na Butyrkach, potem w Workucie, a ostatnie dziewi\u0119tna\u015bcie lat w tundrze Ko\u0142ymy. Jakim cudem prze\u017cy\u0142 \u2013 sam nie mia\u0142 poj\u0119cia.<\/p>\n<p>No, ale prze\u017cy\u0142. Tylko jak tu \u017cy\u0107? Ani w Moskwie, ani w Leningradzie zosta\u0107 nie m\u00f3g\u0142 i nie chcia\u0142 \u2013 zbyt blisko od dawnej, ale mimo wszystko zapami\u0119tanej przesz\u0142o\u015bci. Rzuci\u0142 kotwic\u0119 w jakim\u015b anonimowym miasteczku na po\u0142udniu, dosta\u0142 robot\u0119 w \u015blusarskim artelu (zna\u0142 si\u0119 na zamkach, bo w \u0142agrze sp\u0119dzi\u0142 kilka lat w warsztacie metalowym), i za czterdzie\u015bci rubli miesi\u0119cznie wynaj\u0105\u0142 k\u0105t do spania u niejakiej Anny Siergiejewny \u2013 kucharki w sto\u0142\u00f3wce fabrycznej, niestarej wci\u0105\u017c wdowy po krasnoarmiejcu, kt\u00f3ry przepad\u0142 ju\u017c w pierwszych dniach wojny. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 uk\u0142ada\u0107 \u2013 tak\u017ce w ca\u0142kiem prywatnym sensie, ale Anna Siergiejewna d\u0142ugo nie po\u017cy\u0142a \u2013 rak&#8230; W ostatniej fabularnej scenie Iwan Grigorjewicz wyprawia si\u0119 nad morze (zapewne Czarne; gdzie\u015b w okolicach Soczi), by sprawdzi\u0107, czy letnia rodzinna dacza jeszcze stoi. Nie sta\u0142a \u2013 zosta\u0142o tylko kilka bielej\u0105cych kamieni w g\u0105szczu chwast\u00f3w. Ale Iwan sta\u0142 tam, ci\u0105gle ten sam, niezmieniony. Wszystko wok\u00f3\u0142 pop\u0142yn\u0119\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Pod tym Heraklitowym tytu\u0142em Wasia Grossman ukry\u0142 sw\u0105 osobist\u0105 rozpraw\u0119 z opresj\u0105 Systemu \u2013 z Gu\u0142agiem, Ho\u0142odomorem na Ukrainie, ideologi\u0105 radzieck\u0105, z wodzami \u2013 Leninem i Stalinem \u2013 ze wszystkim w\u0142a\u015bciwie, czego dozna\u0142, czego dowiedzia\u0142 si\u0119 o swej ojczy\u017anie. Do \u015bwiadomo\u015bci, do pami\u0119ci przyj\u0105\u0142 \u015bmierteln\u0105 dawk\u0119 wiedzy. \u015amierteln\u0105 dla zwyk\u0142ego obywatela \u2013 to na pewno (s\u0105 przyk\u0142ady i dowody&#8230;). Ale nie dla pisarza; Grossman poczu\u0142 przymus zwerbalizowania tej wiedzy. S\u0142owem zacz\u0105\u0142 zarabia\u0107 jeszcze w latach trzydziestych, gdy porzuci\u0142 zaw\u00f3d chemika dla kariery literackiej i cz\u0142onkostwa zwi\u0105zku pisarzy. W czas wojny wst\u0105pi\u0142 do anonimowej sk\u0105din\u0105d (nie ka\u017cdy przecie\u017c m\u00f3g\u0142 by\u0107 Erenburgiem&#8230;) parotysi\u0119cznej rzeszy korespondent\u00f3w wojennych \u2013 s\u0142u\u017cy\u0142 w \u201eKrasnoj Zwiezdie\u201d, dzienniku frontowym Armii Czerwonej. I szybko przesta\u0142 by\u0107 anonimowy. \u017bo\u0142nierze go kochali, bo nie wysiadywa\u0142 w sztabach i nie chla\u0142 w\u00f3dy z genera\u0142ami, natomiast szwenda\u0142 si\u0119 po okopach, gaw\u0119dzi\u0142 z szeregowcami, wycygania\u0142 racje z kuchni polowych, schyla\u0142 si\u0119 pod ostrza\u0142em i&#8230; pisa\u0142 o ludziach i dla ludzi, z kt\u00f3rymi \u0142okie\u0107 w \u0142okie\u0107 sta\u0142 w obronie albo szed\u0142 w natarciu. A jego wojenne teksty to naprawd\u0119 klasyka reporta\u017cu \u2013 relacja z wyzwolenia Treblinki by\u0142a tak sugestywna i wstrz\u0105saj\u0105ca, \u017ce w\u0142\u0105czono j\u0105 do zbioru dowod\u00f3w na poparcie aktu oskar\u017cenia w procesie norymberskim&#8230;<\/p>\n<p>Ca\u0142e swoje wojenne do\u015bwiadczenie zamkn\u0105\u0142 Grossman w dwuksi\u0119gu \u201eZa s\u0142uszn\u0105 spraw\u0119\u201d oraz \u201e\u017bycie i los\u201d (t\u0119 drug\u0105 rekomendowa\u0142em w moim blogu 12 marca 2020 roku). Losy tych ksi\u0105g pozwol\u0119 sobie tym razem pomin\u0105\u0107; ale to temat na osobne opowiadanie, a w zasadzie wielki reporta\u017c rekonstrukcyjny&#8230; Natomiast \u201eWszystko p\u0142ynie\u201d to \u2013 jako si\u0119 rzek\u0142o \u2013 osobiste rozliczenie. Lecz niedoko\u0144czone. Materia\u0142 gromadzi\u0142 od wczesnych lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych, gdy re\u017cim odebra\u0142 mu szans\u0119 zredagowania do ko\u0144ca dzie\u0142a \u017cycia (poza tamtymi dwoma tomami wojennej epopei) \u2013 czyli \u201eCzarnej ksi\u0119gi\u201d: \u017cydowskiego trudu zdokumentowania zbrodni Zag\u0142ady. Stalinowska w\u0142adza nie by\u0142a zainteresowana prawd\u0105 o tragedii Holokaustu; sama przecie\u017c planowa\u0142a w ostatnich swych morderczych paroksyzmach krwaw\u0105 rozpraw\u0119 z \u017bydami. Wtedy Grossman ostatecznie straci\u0142 wiar\u0119 w kolportowane globalnie propagandowe, ideologiczne mity o rzekomej prawo\u015bci radzieckiej w\u0142adzy i jak to mia\u0142 w zwyczaju \u2013 zabra\u0142 si\u0119 za werbalizacj\u0119 tego przekonania. Ale ju\u017c chorowa\u0142, a KGB depta\u0142o po pi\u0119tach, zagl\u0105da\u0142o w papiery, wyci\u0105ga\u0142o \u015bmieci z kosza, pods\u0142uchiwa\u0142o, wzywa\u0142o znajomych, s\u0105siad\u00f3w, koleg\u00f3w, wydawc\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p>W rezultacie \u201eWszystko p\u0142ynie\u201d to osobliwy niedoko\u0144czony, niedoszlifowany \u201esk\u0142adak\u201d &#8211; kilka w\u0105tk\u00f3w prozatorskich, w zasadzie niepo\u0142\u0105czonych fabularnie, strukturalnie w powie\u015bciow\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107. Ale ka\u017cdy z nich niepo\u015bledniej jest urody. Polecam uwadze zw\u0142aszcza nied\u0142ugi, prosto zapisany, wstrz\u0105saj\u0105co, metaforycznie pi\u0119kny (jak na standardy surowej skromno\u015bci s\u0142owa, stosowane zwyczajowo przez Grossmana) w\u0105tek o Maszy Lubimowej, skazanej na \u0142agier \u017conie wroga ludu&#8230;<\/p>\n<p>Reszta tekstu daje si\u0119 \u2013 nie bez trudu \u2013 zakwalifikowa\u0107 jako esej. Bezprzymiotnikowy, bardzo osobisty esej-pr\u00f3b\u0119 rozumienia \u015bwiata. W tym \u015bci\u015ble montaigne&#8217;owskim duchu i zamy\u015ble, wywiedziony wprost z hercenowskiej tradycji, radykalnej potrzeby opowiedzenia \u015bwiata dot\u0105d nieopowiadalnego. To, co Wasia Grossman napisa\u0142 o Leninie i Stalinie, stawia go w rz\u0119dzie najwnikliwszych analityk\u00f3w i krytyk\u00f3w morderczego fanatyzmu ideologicznego. Warto nawet dzisiaj przeczyta\u0107 i przemy\u015ble\u0107.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, \u017ce w prozatorskich fragmentach \u201eWszystko p\u0142ynie\u201d nie ma dramatycznej si\u0142y \u201eJednego dnia Iwana Denisowicza\u201d, oczywi\u015bcie, \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 dzie\u0142a Grossmana nie si\u0119ga \u201eArchipelagu Gu\u0142ag\u201d So\u0142\u017cenicyna. Ale jest w tej skromnej ksi\u0119dze \u0142adunek prawdy trudnej do zniesienia, psychologicznie prawie \u201eniemo\u017cliwej\u201d. I to stawia j\u0105 w rz\u0119dzie lektur koniecznych. A wszystkim relatywistom wypada\u0142oby poleci\u0107 rozdzia\u0142ek dziewi\u0105ty (str. 84): <i>\u201eIwan Grigorjewicz zapragn\u0105\u0142 znowu znale\u017a\u0107 si\u0119 za drutami, odszuka\u0107 tych, co przywykli do ciep\u0142ych \u0142achman\u00f3w, do miski z lur\u0105, do barakowego piecyka. Mia\u0142 ochot\u0119 im powiedzie\u0107: to prawda, na wolno\u015bci jest strasznie! Opowiedzia\u0142by starcom, kt\u00f3rzy stracili si\u0142y, jak odwiedzi\u0142 bliskiego cz\u0142owieka, jak poszed\u0142 pod dom, gdzie mieszka\u0142a kochana niegdy\u015b kobieta (\u2026). I powiedzia\u0142by obozowym starcom, \u017ce najwi\u0119ksze szcz\u0119\u015bcie \u2013 to, nawet b\u0119d\u0105c \u015blepym, beznogim, wyczo\u0142ga\u0107 si\u0119 z obozu i umrze\u0107 na wolno\u015bci, bodaj dziesi\u0119\u0107 metr\u00f3w od przekl\u0119tych drut\u00f3w.\u201d<\/i><\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(13 05 2024)<\/strong><\/p>\n<p><b>Ostrze\u017cenie.<\/b> W obliczu narastaj\u0105cej bezczelno\u015bci i brutalnej agresji tw\u00f3rc\u00f3w, instruktor\u00f3w tudzie\u017c pod\u017cegaczy tak zwanej sztucznej inteligencji uprasza si\u0119 wzmiankowanych, by w swym procederze pod \u017cadnym pozorem nie korzystali z niniejszego tekstu rekomendacji w celu doskonalenia algorytm\u00f3w i trenowania swego produktu, zwanego powszechnie i w skr\u00f3ceniu AI. Ostrze\u017cenie to formu\u0142uje si\u0119 w celu unikni\u0119cia nieporozumie\u0144 natury procesowej w przysz\u0142o\u015bci, gdy tylko uchwalone zostan\u0105 powszechnie obowi\u0105zuj\u0105ce przepisy, umo\u017cliwiaj\u0105ce skuteczn\u0105 ochron\u0119 w\u0142asno\u015bci intelektualnej przed wykorzystywaniem do niecnego zamiaru rzekomego \u201euczenia\u201d i poszerzania spektrum mo\u017cliwo\u015bci wspomnianej ju\u017c tzw. sztucznej inteligencji. <b>TS.<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wasilij Grossman\u00a0 Wszystko p\u0142ynie Prze\u0142o\u017cy\u0142a Wiera Bie\u0144kowska Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2024 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Dziesi\u0119\u0107 metr\u00f3w&#8230; Jako\u015b tak na pocz\u0105tku marca pi\u0119\u0107dziesi\u0105tego trzeciego nad ca\u0142ym sowieckim Zapolariem &#8211; krain\u0105 \u015bmierci, ruskim Hadesem &#8211; wydajnie i jednostajnie przemieniaj\u0105cym \u017cywych w umar\u0142ych \u2013 za\u015bwieci\u0142y nie\u015bmia\u0142o nieliczne wci\u0105\u017c (ale jednak prawdziwe) promyki s\u0142o\u0144ca. Nie \u017ceby zaraz jaka\u015b nadzieja, odwil\u017c, zmiana klimatu albo co. Ale co\u015b zawis\u0142o w powietrzu. Co? Mieszka\u0144cy tej krainy, odgrodzeni od reszty \u015bwiata milionami kilometr\u00f3w kolczastego drutu, nie wiedzieli, nie mieli poj\u0119cia. Nawet lepiej poinformowani stra\u017cnicy tego zadrutowanego imperium nie wiedzieli, co jest grane. A sami lokatorzy przewiewnych barakowatych \u201epensjonat\u00f3w\u201d &#8211; od Wysp So\u0142owieckich, od Workuty i Syktywkaru, z tajgi nadangarskiej, le\u0144skiej tundry, po wieczn\u0105 zmarzlin\u0119 wzg\u00f3rz Ko\u0142ymy i Magadanu? Im by\u0142o wsio rawno \u2013 zajmowali si\u0119 dylematami codziennej egzystencji, czyli jak wyrobi\u0107 norm\u0119, \u017ceby si\u0119 nie czepiali, racyjk\u0119 chleba wydali i pozwolili prze\u017cy\u0107 do jutra. Co im tam, \u017ce akurat 5 marca 1953 roku w daczy na podmoskiewskim Kuncewie zdech\u0142 Josif Wissarionowicz. \u015awi\u0119ta nie by\u0142o \u2013 znaczy u nich, w \u0142agrze. Ale po paru dniach z Moskwy, za po\u015brednictwem G\u0142awnowo Uprawlienija \u0141agieriej, zacz\u0119\u0142y przychodzi\u0107 rozkazy: zwalnia\u0107, wypuszcza\u0107, oddawa\u0107 manatki z depozytu, dawa\u0107 bilety na kolej!&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4723,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[471,17],"tags":[280],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4721"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4721"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4721\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4840,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4721\/revisions\/4840"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4723"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4721"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4721"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4721"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}