{"id":4525,"date":"2024-01-30T17:38:21","date_gmt":"2024-01-30T16:38:21","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4525"},"modified":"2024-05-14T01:08:39","modified_gmt":"2024-05-13T23:08:39","slug":"stramerowie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2024\/01\/30\/stramerowie\/","title":{"rendered":"Stramerowie"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Miko\u0142aj \u0141ozi\u0144ski\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4526 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/01\/lozinski-stramerowie-poziom-300x219.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"219\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/01\/lozinski-stramerowie-poziom-300x219.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/01\/lozinski-stramerowie-poziom-1024x747.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/01\/lozinski-stramerowie-poziom-768x560.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/01\/lozinski-stramerowie-poziom-1536x1121.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/01\/lozinski-stramerowie-poziom-2048x1494.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/01\/lozinski-stramerowie-poziom-50x36.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Stramerowie <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2023<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Historia dobrze opowiedziana<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>To jest ksi\u0105\u017cka z rz\u0119du tych, kt\u00f3re musia\u0142y zosta\u0107 napisane, a przymus mia\u0142 charakter zgo\u0142a metafizyczny. No bo jak mog\u0142o by\u0107 inaczej, skoro pod koniec poprzedniej sagi o podobnym tytule (tylko w liczbie pojedynczej), praktycznie wszyscy g\u0142\u00f3wni bohaterowie pozostaj\u0105 przy \u017cyciu i w dobrym zdrowiu (przynajmniej na razie), wychylaj\u0105 swe figury pytaj\u0105co i zarazem sugestywnie spomi\u0119dzy stron owej ksi\u0105\u017cki \u2013 to co innego sta\u0107 si\u0119 mo\u017ce, ni\u017c nasz ulubiony ci\u0105g dalszy? Aczkolwiek poprowadzony w skrajnie niebezpiecznych dla \u017cycia okoliczno\u015bciach (II wojna \u015bwiatowa, Zag\u0142ada, wielki post-wojenny chaos&#8230;), to jednak mo\u017cliwy i oczekiwany. Przecie\u017c jawnym marnotrawstwem by\u0142oby porzucenie takiej obiecuj\u0105cej fabu\u0142y (z jakichkolwiek pobudek) pod naciskiem brutalnej Historii. Przeciwnie \u2013 jej opowiedzenie do ko\u0144ca to realizacja zaci\u0105gni\u0119tego wobec czytelnik\u00f3w zobowi\u0105zania. I \u201epogr\u00f3\u017cka\u201d. Dobr\u0105 intryg\u0119 mam i nie zawaham si\u0119 jej u\u017cy\u0107&#8230;<\/p>\n<p>W tym miejscu rodzi si\u0119 pytanie: co jest wa\u017cniejsze \u2013 sama historia, czy styl, w jakim zosta\u0142a opowiedziana? Na og\u00f3\u0142 tak postawione pytanie mo\u017cna by uzna\u0107 za prowokacyjne, a w przypadku historii stabuizowanych \u2013 za obra\u017aliwe, kryminalne zgo\u0142a. Ale w tym przypadku dociekliwo\u015b\u0107 jest uzasadniona. A styl? Czasami bywa r\u00f3wnie wa\u017cny jak historia, kt\u00f3ra dzi\u0119ki niemu si\u0119 opowiada. Ale nigdy nie powinien by\u0107 wa\u017cniejszy. Innymi s\u0142owy: zr\u00f3wnanie tak, supremacja nigdy&#8230; W przypadku \u201eStramer\u00f3w\u201d sytuacja nie jest taka oczywista. Tu styl jest niemal sam w sobie osobn\u0105 opowie\u015bci\u0105 \u2013 narracj\u0105 z innego porz\u0105dku semantycznego. Autor zapragn\u0105\u0142 uciec od typowych emocji, wi\u0119c musia\u0142 si\u0119 wda\u0107 w polemik\u0119 \u2013 niewypowiedzian\u0105, ale wyczuwaln\u0105 i ostr\u0105 \u2013 ze wszystkim niemal, co dot\u0105d o epoce i ludziach powiedziano. Musia\u0142 zmierzy\u0107 si\u0119 nie tylko z powa\u017cn\u0105 literatur\u0105, obieraj\u0105c\u0105 Zag\u0142ad\u0119 za g\u0142\u00f3wny temat, ale i z zalewem tysi\u0119cy pozycji z modnego i wci\u0105\u017c p\u0119czniej\u0105cego nurtu tzw. holokiczu.<\/p>\n<p>Swoj\u0105 drog\u0105, \u017ce te\u017c nie ma kary boskiej i ludzkiej na t\u0119 band\u0119 pseudoprozaik\u00f3w, grafoman\u00f3w i cwaniak\u00f3w tudzie\u017c zwyczajnych szanta\u017cyst\u00f3w, kt\u00f3rzy \u2013 u\u017cywaj\u0105c ju\u017c to Holokaustowego w sensie \u015bcis\u0142ym, ju\u017c to og\u00f3lniejszego, wojennego sztafa\u017cu \u2013 nabieraj\u0105 wydawc\u00f3w i og\u0142upian\u0105 publiczno\u015b\u0107, sprzedaj\u0105c grafoma\u0144skie g\u00f3wno w heroicznym opakowaniu. Owszem \u2013 wydawcy s\u0105 cyniczni i dla pieni\u0119dzy staj\u0105 wsp\u00f3lnikami przemys\u0142u holokiczowego. Ale czemu uczestniczy w tym publika, p\u0142ac\u0105c za ten szajs? Przypuszczam, \u017ce zbyt ma\u0142o w przestrzeni publicznej, penetrowanej przez potencjalnych czytelnik\u00f3w ksi\u0105\u017cek, pojawia si\u0119 kompetentnych, przekonuj\u0105cych ostrze\u017ce\u0144 przed lektur\u0105 holokiczu. \u017be zbyt rzadko jest on demaskowany. Ale to temat na inne ca\u0142kiem opowiadanie. Ze swej strony tylko mog\u0119 obieca\u0107, \u017ce sam nie bior\u0119 i nie zamierzam bra\u0107 do r\u0119ki literatury tego gatunku, o jej rekomendowaniu komukolwiek ju\u017c nawet nie wspominaj\u0105c&#8230;<\/p>\n<p>Wszelako dajmy sobie spok\u00f3j z tym holokiczem. Dla literatury bolesny to temat. Przyjrzyjmy si\u0119 raczej \u0141ozi\u0144skiemu i jego ksi\u0105\u017cce. Bo to co\u015b niezwyk\u0142ego. To nie jest fabu\u0142a, bo w og\u00f3lnych zarysach ta historia wydarzy\u0142a si\u0119 naprawd\u0119. Ale dokumentalny reporta\u017c te\u017c to nie jest, bo nie odtwarza zdarze\u0144 i nie opisuje ludzi takimi, jakimi byli w rzeczywisto\u015bci. Wymy\u015blone przez autora deformacje czasoprzestrzeni s\u0105 zabiegiem kreatywnym, popychaj\u0105cym, dynamizuj\u0105cym powie\u015bciowe dzianie si\u0119, by troch\u0119 si\u0119 ono r\u00f3\u017cni\u0142o od miejscami nudnej, monotonnej i w zasadzie przewidywalnej tzw. prawdy historycznej. Ta si\u0119 bowiem nie nadaje na tworzywo literackie. Lepszym \u201emechanikiem\u201d jest wyobra\u017ania. Tyle o ile&#8230; Bo przecie\u017c \u0141ozi\u0144ski pisze jednak o w\u0142asnej rodzinie \u2013 a nikt nie bywa tak srogim recenzentem \u2013 ba, cenzorem \u2013 jak rodzina. No nic \u2013 trzeba negocjowa\u0107 i zaciera\u0107 \u015blady, zreorganizowa\u0107 familijne imponderabilia, odczyni\u0107 uroki i stare zakl\u0119cia, wywo\u0142a\u0107 fotografie pami\u0119ci i podretuszowa\u0107. Stare na nowe i nowe na stare&#8230;<\/p>\n<p>W przypadku \u201eStramer\u00f3w\u201d, cho\u0107 historia to niew\u0105tpliwie co do istoty prawie prawdziwa, mamy do czynienia z pewnym statystycznym nieprawdopodobie\u0144stwem, kt\u00f3re (aczkolwiek si\u0119 wydarzy\u0142o) wygl\u0105da jak spreparowane. Z sze\u015bciorga rodze\u0144stwa Stramer\u00f3w (z niedu\u017cymi przyleg\u0142o\u015bciami) statystycznie bowiem mia\u0142o prawo prze\u017cy\u0107 tylko troje; w najkorzystniejszym spi\u0119trzeniu przypadk\u00f3w (albo i nie) \u2013 taka by\u0142a matematyka Holokaustu. I nic dziwnego nie by\u0142oby, gdyby prze\u017cy\u0142o tylko jedno (albo \u017cadne). Ale wszyscy? Cud&#8230; Tyle \u017ce rodzic\u00f3w \u2013 fantast\u0119 Nathana i racjonaln\u0105 Rywk\u0119 &#8211; poch\u0142on\u0119\u0142o tarnowskie getto, a \u017cona Rudka Ruth, matka R\u00f3\u017cy, nie prze\u017cy\u0142a O\u015bwi\u0119cimia. Ale reszta ocala\u0142a, a \u0141ozi\u0144ski losy ca\u0142ej sz\u00f3stki podci\u0105gn\u0105\u0142 do 1948 roku&#8230; Kr\u00f3tko. Co si\u0119 z nimi stanie za dwadzie\u015bcia lat?<\/p>\n<p>Dobre pytanie. W sam raz na nasz ulubiony ci\u0105g dalszy. Ale nie jestem pewien, czy \u0141ozi\u0144ski podejmie wyzwanie. Idy marcowe &#8211; czas niebezpieczny. Na razie jednak mamy wojn\u0119, a Stramerowie, po \u015bwiecie rozrzuceni&#8230; Troje na Wschodzie; wr\u00f3c\u0105 do kraju w berlingowskich mundurach, z oficerskimi gwiazdkami i politycznymi referencjami. Ale przedtem swoje prze\u017cyli \u2013 ju\u017c to w Moskwie, ju\u017c to w syberyjskim Stali\u0144sku (dzi\u015b Nowoku\u017anieck). Dwoje zadekowa\u0142o si\u0119 pod Warszaw\u0105 (Konstancin i okolice) na aryjskich papierach; sk\u0105din\u0105d te fragmenty Stramerowskiej odysei wydaj\u0105 si\u0119 by\u0107 najciekawsze, najlepiej napisane, nasycone obserwacj\u0105 i obyczajowym klimatem okupacyjnej codzienno\u015bci w Generalnym Gubernatorstwie. Sz\u00f3sty Stramer \u2013 Salek \u2013 po chwalebnej s\u0142u\u017cbie w brygadach mi\u0119dzynarodowych w Hiszpanii wyl\u0105dowa\u0142 we Francji i udziela\u0142 si\u0119 w komunistycznym ruchu oporu, a tu\u017c po wojnie towarzysze wys\u0142ali go na leczenie w sanatorium w Davos; m\u00f3g\u0142 tam zosta\u0107, ale jako wierny komunista-d\u0105browszczak wr\u00f3ci\u0142, nie przeczuwaj\u0105c, jaki los go w ojczy\u017anie czeka.<\/p>\n<p>Nie wspomina\u0142em dot\u0105d, \u017ce technologiczne z natury rzeczy poj\u0119cie \u201efragment\u201d jest kluczowe dla prozy \u0141ozi\u0144skiego. Ca\u0142a narracja sklejona jest z kawa\u0142k\u00f3w (wyj\u0105wszy kilka d\u0142u\u017cszych i bardziej autonomicznych opowie\u015bcio-relacji), pofragmentowana znaczy, w formacie nieci\u0105g\u0142ym, a do tego w zr\u00f3\u017cnicowanej poetyce fabularnej: w rozmaitych trybach i czasach, pierwszoosobowo i nie, gatunkowo tak r\u00f3\u017cnych, jak tylko potrafi by\u0107 odmienna narracja pikarejska od elegijnej&#8230; W sumie przypomina to lu\u017any zbi\u00f3r zdartych kartek z kalendarza, gdzie na pierwszej z nich solenna porada na porost w\u0142os\u00f3w, na drugiej \u2013 przepis na szarlotk\u0119, na trzeciej \u2013 wymogi formalne sporz\u0105dzenia wa\u017cnego testamentu, na czwartej \u2013 relacja z bitwy pod Cecor\u0105 (1620), na pi\u0105tej \u2013 tajny babciny spos\u00f3b czyszczenia familijnych sreber, na sz\u00f3stej \u2013 skuteczna modlitwa do \u015bw. Tadeusza Judy&#8230; I tak dalej \u2013 a\u017c do regu\u0142 zakomponowania wa\u017cnej rodzinnej fotografii.<\/p>\n<p>Taka technologia opowiadania, dobra dla wielow\u0105tkowego scenariusza filmowego, sugeruje, \u017ce \u201eStramerowie\u201d to przygrywka prozatorska do filmu lub jeszcze lepiej \u2013 serialu. Ale w mylnym b\u0142\u0119dzie (rzecz ujmuj\u0105c po wielkopolsku) s\u0105 ci, kt\u00f3rzy mniemaj\u0105, i\u017c m\u00f3g\u0142by z tego by\u0107 wzorcowy i zarazem \u201esukcesywny\u201d (w sensie \u2013 odnosz\u0105cy sukcesy, jak mawia\u0142a o sobie jedna z bohaterek fenomenalnej komedii \u201eVinci\u201d Machulskiego) produkt obrazkowej kultury popularnej. Innymi s\u0142owy: za ma\u0142o w tym emocjonalnego kiczu, za ma\u0142o thrillera, za ma\u0142o sensacyjnych zwrot\u00f3w akcji. Jedynie na polu seksu da\u0142oby si\u0119 z prozy \u0141ozi\u0144skiego co nieco wykrzesa\u0107. Ale reszt\u0119 trzeba by\u0142oby przepisa\u0107. Po namy\u015ble jednak przyznaj\u0119, \u017ce i z tym nie by\u0142oby problemu; s\u0105 u nas specjali\u015bci, kt\u00f3rzy z obrony Westerplatte potrafili zrobi\u0107 chujni\u0119, a z bitwy pod Grunwaldem mog\u0105 uczyni\u0107 piknik nawalonych Litwin\u00f3w.<\/p>\n<p>Wydaje si\u0119 przeto, \u017ce \u201eStramerowie\u201d nie s\u0105 niczym chronieni przed pomys\u0142ami interpretator\u00f3w. Nie ulega jednak w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce mo\u017ce sam autor da s\u0142uszny i stosowny odp\u00f3r polepszaczom jego prozy. Dobrze by by\u0142o&#8230; Lecz na razie kontentujmy si\u0119 czyst\u0105 przyjemno\u015bci\u0105, p\u0142yn\u0105c\u0105 z tej lektury. Bo nie ma nic lepszego ni\u017c ksi\u0105\u017cka dobrze napisana, historia dobrze opowiedziana. Finezja i zarazem prostota u\u017cytych technik fabularnych oraz narracyjnej konstrukcji ca\u0142o\u015bci robi\u0105 dobre wra\u017cenie tudzie\u017c dostarczaj\u0105 wiele satysfakcji w czas czytania. Ostatnio w\u0142a\u015bnie tego w polskiej prozie brakuje najbardziej&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(30 01 2024)<\/strong><\/p>\n<p>P.S. Panie Miko\u0142aju \u2013 13 pa\u017adziernika 1947 roku by\u0142a ju\u017c czwarta rocznica bitwy pod Lenino, nie trzecia. Takie drobiazgi (str. 358) warto jednak sprawdza\u0107 samemu i to kilkakro\u0107 \u2013 nie polega\u0107 na sztabie redaktorsko-konsultanckim. Nic na pami\u0119\u0107 \u2013 ta ma\u0142pa bywa zawodna. TS.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Miko\u0142aj \u0141ozi\u0144ski\u00a0 Stramerowie Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2023 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Historia dobrze opowiedziana To jest ksi\u0105\u017cka z rz\u0119du tych, kt\u00f3re musia\u0142y zosta\u0107 napisane, a przymus mia\u0142 charakter zgo\u0142a metafizyczny. No bo jak mog\u0142o by\u0107 inaczej, skoro pod koniec poprzedniej sagi o podobnym tytule (tylko w liczbie pojedynczej), praktycznie wszyscy g\u0142\u00f3wni bohaterowie pozostaj\u0105 przy \u017cyciu i w dobrym zdrowiu (przynajmniej na razie), wychylaj\u0105 swe figury pytaj\u0105co i zarazem sugestywnie spomi\u0119dzy stron owej ksi\u0105\u017cki \u2013 to co innego sta\u0107 si\u0119 mo\u017ce, ni\u017c nasz ulubiony ci\u0105g dalszy? Aczkolwiek poprowadzony w skrajnie niebezpiecznych dla \u017cycia okoliczno\u015bciach (II wojna \u015bwiatowa, Zag\u0142ada, wielki post-wojenny chaos&#8230;), to jednak mo\u017cliwy i oczekiwany. Przecie\u017c jawnym marnotrawstwem by\u0142oby porzucenie takiej obiecuj\u0105cej fabu\u0142y (z jakichkolwiek pobudek) pod naciskiem brutalnej Historii. Przeciwnie \u2013 jej opowiedzenie do ko\u0144ca to realizacja zaci\u0105gni\u0119tego wobec czytelnik\u00f3w zobowi\u0105zania. I \u201epogr\u00f3\u017cka\u201d. Dobr\u0105 intryg\u0119 mam i nie zawaham si\u0119 jej u\u017cy\u0107&#8230; W tym miejscu rodzi si\u0119 pytanie: co jest wa\u017cniejsze \u2013 sama historia, czy styl, w jakim zosta\u0142a opowiedziana? Na og\u00f3\u0142 tak postawione pytanie mo\u017cna by uzna\u0107 za prowokacyjne, a w przypadku historii stabuizowanych \u2013 za obra\u017aliwe, kryminalne zgo\u0142a. Ale w tym przypadku dociekliwo\u015b\u0107 jest uzasadniona. A styl? Czasami bywa r\u00f3wnie wa\u017cny jak historia, kt\u00f3ra dzi\u0119ki niemu&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4527,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[16],"tags":[285],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4525"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4525"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4525\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4720,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4525\/revisions\/4720"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4527"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4525"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4525"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4525"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}