{"id":4376,"date":"2023-10-30T16:08:39","date_gmt":"2023-10-30T15:08:39","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4376"},"modified":"2023-12-21T15:47:59","modified_gmt":"2023-12-21T14:47:59","slug":"fisharmonia-snowpowiazalka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2023\/10\/30\/fisharmonia-snowpowiazalka\/","title":{"rendered":"Fisharmonia. Sn\u00f3wpowi\u0105za\u0142ka"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Hubert Klimko-Dobrzaniecki\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4377 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/10\/klimko-fisharmonia-20231022poziom-300x214.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"214\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/10\/klimko-fisharmonia-20231022poziom-300x214.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/10\/klimko-fisharmonia-20231022poziom-1024x731.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/10\/klimko-fisharmonia-20231022poziom-768x548.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/10\/klimko-fisharmonia-20231022poziom-1536x1096.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/10\/klimko-fisharmonia-20231022poziom-2048x1462.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/10\/klimko-fisharmonia-20231022poziom-50x36.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Fisharmonia. Sn\u00f3wpowi\u0105za\u0142ka <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Noir sur Blanc, <br \/>Warszawa 2023<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Gra na flecie prostym<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Obiecuj\u0119, \u017ce nie stracicie czasu przy tej lekturze&#8230; Trzy godzinki max, z przerw\u0105 na herbat\u0119. Ca\u0142a ta \u201eFisharmonia\u201d to zapis <i>sui generis<\/i> dystrofii familijnej \u2013 zwyrodnienia funkcjonalnego, a tak\u017ce ideowego, podstawowej (aczkolwiek rozbudowanej krewniaczo) kom\u00f3rki \u017cycia spo\u0142ecznego. Znaczy si\u0119 rodziny. Klimko \u2013 cz\u0142owiek obdarzony s\u0142uchem absolutnym, z \u017cyciorysem i dorobkiem intelektualnym w sam raz na potrzeby owocnego uprawiania prozy \u2013 ma osi\u0105gni\u0119cia w tej mierze powy\u017cej \u015bredniej krajowej. Daj\u0119 g\u0142ow\u0119 \u2013 \u015bledz\u0119 go od dawna, a niedoceniany \u201eBornholm, Bornholm\u201d &#8211; aczkolwiek w duchu mo\u017ce nazbyt grassowski, uwa\u017cam za najlepszy tekst jego autorstwa i mieszcz\u0105cy si\u0119 bez trudu w prozatorskiej czo\u0142\u00f3wce wsp\u00f3\u0142czesnej literatury krajowej. Podobnie zreszt\u0105 mniemam o \u201eZ\u0142odziejach bzu\u201d. Dorobek Klimki-Dobrzanieckiego ma sw\u00f3j osobny charakter, w nic si\u0119 nie wpisuje, do niczego nie aspiruje \u2013 a w szczeg\u00f3lno\u015bci do jakowej\u015b wsp\u00f3lnoty tw\u00f3rczej, grupy czy, <i>horribile dictu<\/i>, szko\u0142y. Nie nadaje si\u0119 do wymachiwania jak sztandarem, nie ma \u017cadnych, wyra\u017anych, definiuj\u0105cych cech ideologicznych, nie nasza masek ani makija\u017cu. Ot, dorobek jak dorobek. Opowiadania, kilka niez\u0142ych powie\u015bci i innych form proz\u0105, wiersze (w tym po islandzku \u2013 dacie wiar\u0119?), jakie\u015b pr\u00f3by scenariuszowe, a nawet tom wy\u017cartych felieton\u00f3w tzw. lajfstajlowych (na sp\u00f3\u0142k\u0119 z Grzegorzem Kasdepke). W perspektywie jakie\u015b nagrody pomniejsze i nominacje do wi\u0119kszych, obietnice nigdy niezamienione na kopert\u0119 (czasem woln\u0105 od podatku) i ma\u0142o gustown\u0105 statuetk\u0119&#8230; Czyli Klimko &#8211; typowy Pisarz-Polski-w-\u015arednim-Wieku-i-Na-Dorobku. \u201eA imi\u0119 jego Legion&#8230;\u201d. Everyman? Jakby ko\u015b w tym rodzaju&#8230;<\/p>\n<p>Poza niepospolitym talentem do zarz\u0105dzania s\u0142owami, nie ma w nim nic szczeg\u00f3lnego. Ale czy aby na pewno? Ot\u00f3\u017c jednak co\u015b w Klimkowym dorobku i w samym Klimku-Dobrzanieckim jest osobliwego i osobnego. Co takiego? Do\u015bwiadczenie. Kim by\u0142 i co robi\u0142 Klimko, zanim zacz\u0105\u0142 pisa\u0107 \u2013 a, to ju\u017c sobie doczytajcie w Wiki, cho\u0107 i ta wszystkiego nie ujawnia. Ale i tak to kawa\u0142 sympatycznej biografii, poczynaj\u0105c od kr\u00f3tkotrwa\u0142ej pr\u00f3by \u017cycia zakonnego i studi\u00f3w teologicznych. O bogatym w rozleg\u0142e konsekwencje tw\u00f3rcze epizodzie islandzkim ju\u017c nawet nie wspominam: wszyscy wszystko wiedz\u0105&#8230; O Austrii w \u017cyciu Klimki te\u017c&#8230;<\/p>\n<p>O najwa\u017cniejszym, bo formacyjnym epizodzie jego \u017cycia, czyli dzieci\u0144stwie i m\u0142odo\u015bci w dolno\u015bl\u0105skiej Bielawie, kt\u00f3ra (wesp\u00f3\u0142 z pobliskimi Dzier\u017coniowem i Pieszycami), by\u0142a &#8211; nawet jak na pogmatwane stosunki i uk\u0142ady \u201eziemskoodzyskane\u201d &#8211; tyglem o osobliwych w\u0142a\u015bciwo\u015bciach i spl\u0105tanych paradoksach plemiennych. Bo to resztki autochton\u00f3w, do tego ocaleni po komunistycznej ruchawce Grecy (z kt\u00f3rych cz\u0119\u015b\u0107 obstawa\u0142a i nadal twardo obstaje przy swej macedo\u0144sko\u015bci), besarabscy i bukowi\u0144scy Rumuni (nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce przewa\u017cnie sieroty po faszystowskim re\u017cimie Antonescu, kt\u00f3rzy woleli znikn\u0105\u0107 i rozpocz\u0105\u0107 gdzie\u015b dalej \u017cycie z czyst\u0105 kart\u0105), Romowie (g\u0142\u00f3wnie chyba z grup Bergitka i Polska Roma), kolektywy \u201erepatriant\u00f3w\u201d z Podola i \u0141emkowszczyzny, tudzie\u017c pojedynczy awanturnicy z Polski centralnej, kt\u00f3rym za ciasno si\u0119 zrobi\u0142o w przeludnionych wioskach. Tak \u2013 m\u0142ody cz\u0142owiek, kt\u00f3ry urodzi\u0142 si\u0119 i dorasta\u0142 w tym laboratorium mi\u0119dzyplemiennych stosunk\u00f3w spo\u0142ecznych \u2013 je\u015bli tylko uszy i oczy mia\u0142 otwarte \u2013 zyskiwa\u0142 do\u015bwiadczenie \u017cyciowe, kt\u00f3rego sk\u0105din\u0105d dosta\u0107 si\u0119 nie da\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Talent, objawiaj\u0105cy si\u0119 jako iskra bo\u017ca, w takich warunkach zap\u0142on\u0105\u0107 musia\u0142. Hubert Klimko-Dobrzaniecki swej eksperiencji na g\u0142upstwa nie marnowa\u0142; wydobywa\u0142 najcenniejsze sk\u0142adniki, prapocz\u0105tki swych etnicznie spl\u0105tanych fabu\u0142 i lepi\u0142 proz\u0119 na kszta\u0142t i podobie\u0144stwo \u015bwiata, w kt\u00f3rym \u017cy\u0107 mu przysz\u0142o. Nie dlatego, bo tak by\u0142o \u0142atwiej \u2013 dlatego, bo tak chcia\u0142. Uzna\u0142, \u017ce kreacja ca\u0142kowicie imaginacyjna, z wyobra\u017ani podj\u0119ta, mo\u017ce pozosta\u0107 na drugim miejscu \u2013 pierwsze nale\u017cy si\u0119 prozie wywiedzionej z prawdziwego \u015bwiata \u2013 z tej cichej mi\u0119dzyg\u00f3rskiej doliny, wyrokiem ludzi zamienionej w kocio\u0142 osobliwych nami\u0119tno\u015bci, wyprowadzonych z obco\u015bci, ale doprowadzonych do wymieszania i zheblowania kant\u00f3w. Pisanie literatury zanurzonej w \u201ezupie\u201d, uzyskanej z mieszania (a\u017c do stanu prawie kompletnej homogeniczno\u015bci) sk\u0142adnik\u00f3w obcego pochodzenia, daje na og\u00f3\u0142 zadowalaj\u0105ce rezultaty artystyczne \u2013 jak ka\u017cda mieszanka kulturowych warto\u015bci, pochodz\u0105cych z odleg\u0142ych \u017ar\u00f3de\u0142. I \u201ezderzonych\u201d niezupe\u0142nie dobrowolnie. Jak to dzia\u0142a\u0142o \u2013 przeczytacie w \u201eZ\u0142odziejach bzu\u201d Klimki.<\/p>\n<p>\u201eFisharmonia&#8230;\u201d to troch\u0119 inna opowie\u015b\u0107 \u2013 to ju\u017c nie jest be\u0142tanie rozmaitych ingrediencji spo\u0142ecznych, kulturowych, narodowych, religijnych i jakichkolwiek innych <em>in statu nascendi<\/em> \u2013 w procesie rozdrabniania, u\u015bredniania. Bohaterowie, narratorzy, \u201epodmioty liryczne\u201d tej swoistej intrygi tkwi\u0105 ju\u017c po uszy w gotowym klimacie \u015bwiata nowego, na dobre zmiksowanego z rozbitych rosenthali, glinianych dzbank\u00f3w i blaszanych garnk\u00f3w rozjechanych g\u0105sienicami tank\u00f3w, z rzucaj\u0105cych cienie starych luster, tekturowych walizek i zamczystych kufr\u00f3w \u2013 z kt\u00f3rych wydobyto zu\u017cyte imponderabilia (ka\u017cdy swoje). Pr\u00f3ba (jedyna \u2013 drugiej szansy nikt nie dosta\u0142) poklejenia wszystkiego na nowo powiod\u0142a si\u0119 \u2013 w zasadzie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w nowych klimatach da si\u0119 \u017cy\u0107 \u2013 nawet z portretem kr\u00f3la Micha\u0142a, z trofiejn\u0105, magiczn\u0105 jakoby fisharmoni\u0105 z Odessy i kolekcj\u0105 szklanych kul z figurkami. \u015awiat zastyg\u0142 w bezruchu, \u015bwiat si\u0119 pouk\u0142ada\u0142 po wstrz\u0105sach, jak p\u0142atki w tych kulach&#8230;<\/p>\n<p>Po latach, gdy czas zes\u0142a\u0142 na mieszka\u0144c\u00f3w doliny obowi\u0105zek organizowania coraz liczniej pogrzeb\u00f3w, zdolno\u015bci adaptacyjne sprawi\u0142y, \u017ce nawet wywlekanie starych tajemnic nie spowodowa\u0142o, i\u017c temperatura konflikt\u00f3w wyrz\u0105dza\u0142a jakie\u015b licz\u0105ce si\u0119 szkody. Ot, jakie\u015b drobne zadrapania duszy. Uleczalne bez specjalnego nadzoru. Klimko w tej lekko schy\u0142kowej atmosferze (ale co po niej?) czuje si\u0119 jak ryba w wodzie. Jego proza \u017cywi si\u0119 (i wyra\u017anie tyje&#8230;) pere\u0142kami \u0142owionymi w odstojniku ca\u0142ego tego melan\u017cu kulturowego i cywilizacyjnego. Nie zabrak\u0142oby wam s\u0142\u00f3w, gdyby przysz\u0142o opisa\u0107 zderzenie besarabskiego pejzanina ze skomplikowan\u0105 struktur\u0105 pogerma\u0144skiego porcelitowego sedesu, wyposa\u017conego w \u017celiwny zbiornik z \u0142a\u0144cuszkiem? Klimce nigdy by s\u0142\u00f3w nie zabrak\u0142o&#8230; Jego mistrzowski s\u0142uch tym razem najpe\u0142niej zrealizowa\u0142 si\u0119 w monologach i wyznaniach \u2013 na przyk\u0142ad w fenomenalnej diatrybie krawca m\u0119\u017cczy\u017anianego albo opowie\u015bci o karierze flatulisty. Nie wiecie \u2013 kto zacz? A, to ju\u017c sobie doczytacie \u2013 ja tam zdradza\u0107 rubasznych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w narracji nie b\u0119d\u0119&#8230; Nawet tych o lekkim zabarwieniu erotycznym, aczkolwiek tycz\u0105cych si\u0119 osobliwego zastosowania karpich \u0142usek.<\/p>\n<p>Proza Huberta Klimki-Dobrzanieckiego dzi\u0119ki swej wszechstronno\u015bci epistemologicznej ma wiele po\u017cytecznych zastosowa\u0144. Ale przede wszystkim jest no\u015bnikiem pami\u0119ci w sensie najzupe\u0142niej \u015bcis\u0142ym. Gdy pr\u00f3buj\u0119 sobie wyobrazi\u0107 (mo\u017ce po to, by si\u0119 przestraszy\u0107), czym by\u0142by \u015bwiat bez dobrej opowie\u015bci, wyobra\u017cam sobie, \u017ce Klimko nie istnieje. Rezultat takiego \u0107wiczenia z wyobra\u017ani rzeczywi\u015bcie jest straszny i strasz\u0105cy. Nie ma nikogo, kto potrafi\u0142by wczoraj po\u0142\u0105czy\u0107 z dzi\u015b \u2013 ale prawdziwe wczoraj z prawdziwym dzi\u015b, nie jakie\u015b fantazmaty, imaginacje oraz egocentryczne bajdurzenia. W rezultacie narracj\u0105 zaw\u0142adn\u0119liby k\u0142amcy, ideologowie, nadpisywacze historii, wyrobnicy palimpsest\u00f3w. Nie by\u0142bym w stanie czego\u015b takiego zaakceptowa\u0107. Wracam wi\u0119c do Klimki.<\/p>\n<p>Lektura \u201eFisharmonii\u201d, aczkolwiek lekka, \u0142atwa i przyjemna, nie tylko rozrywk\u0105 jest. To przede wszystkim skarbczyk, \u201erezerwa strategiczna\u201d pami\u0119ci zbiorowej i indywidualnej. Wyra\u017any \u015blad istnienia. Wi\u0119c u\u015bmiechajcie si\u0119, ale trzymajcie tekst na podor\u0119dziu \u2013 gdyby przysz\u0142o si\u0119 zmierzy\u0107 z inwazj\u0105 poprawiaczy, tragarzy kancelkultury, dorabiaczy, szermierzy rzekomej poprawno\u015bci. Bo Klimko jest szczepionk\u0105 przeciw opresji \u201ejedynej s\u0142usznej narracji kulturowej\u201d. Wi\u0119c smakujcie t\u0119 lektur\u0119 w stanach zagro\u017cenia \u2013 nich si\u0119 wam sny powi\u0105\u017c\u0105 w snopy. Stare z nowymi; \u017ceby chocia\u017c w \u015bnieniu nie by\u0142o przerw&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(30 10 2023)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Hubert Klimko-Dobrzaniecki\u00a0 Fisharmonia. Sn\u00f3wpowi\u0105za\u0142ka Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2023 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Gra na flecie prostym Obiecuj\u0119, \u017ce nie stracicie czasu przy tej lekturze&#8230; Trzy godzinki max, z przerw\u0105 na herbat\u0119. Ca\u0142a ta \u201eFisharmonia\u201d to zapis sui generis dystrofii familijnej \u2013 zwyrodnienia funkcjonalnego, a tak\u017ce ideowego, podstawowej (aczkolwiek rozbudowanej krewniaczo) kom\u00f3rki \u017cycia spo\u0142ecznego. Znaczy si\u0119 rodziny. Klimko \u2013 cz\u0142owiek obdarzony s\u0142uchem absolutnym, z \u017cyciorysem i dorobkiem intelektualnym w sam raz na potrzeby owocnego uprawiania prozy \u2013 ma osi\u0105gni\u0119cia w tej mierze powy\u017cej \u015bredniej krajowej. Daj\u0119 g\u0142ow\u0119 \u2013 \u015bledz\u0119 go od dawna, a niedoceniany \u201eBornholm, Bornholm\u201d &#8211; aczkolwiek w duchu mo\u017ce nazbyt grassowski, uwa\u017cam za najlepszy tekst jego autorstwa i mieszcz\u0105cy si\u0119 bez trudu w prozatorskiej czo\u0142\u00f3wce wsp\u00f3\u0142czesnej literatury krajowej. Podobnie zreszt\u0105 mniemam o \u201eZ\u0142odziejach bzu\u201d. Dorobek Klimki-Dobrzanieckiego ma sw\u00f3j osobny charakter, w nic si\u0119 nie wpisuje, do niczego nie aspiruje \u2013 a w szczeg\u00f3lno\u015bci do jakowej\u015b wsp\u00f3lnoty tw\u00f3rczej, grupy czy, horribile dictu, szko\u0142y. Nie nadaje si\u0119 do wymachiwania jak sztandarem, nie ma \u017cadnych, wyra\u017anych, definiuj\u0105cych cech ideologicznych, nie nasza masek ani makija\u017cu. Ot, dorobek jak dorobek. Opowiadania, kilka niez\u0142ych powie\u015bci i innych form proz\u0105, wiersze (w tym po islandzku \u2013 dacie wiar\u0119?), jakie\u015b pr\u00f3by scenariuszowe, a nawet&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4378,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[16],"tags":[48],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4376"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4376"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4376\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4470,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4376\/revisions\/4470"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4378"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4376"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4376"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4376"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}