{"id":4211,"date":"2023-07-28T14:55:18","date_gmt":"2023-07-28T12:55:18","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=4211"},"modified":"2024-02-13T01:51:57","modified_gmt":"2024-02-13T00:51:57","slug":"ptak-dodo-czyli-co-mowia-do-nas-politycy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2023\/07\/28\/ptak-dodo-czyli-co-mowia-do-nas-politycy\/","title":{"rendered":"Ptak Dodo, czyli co m\u00f3wi\u0105 do nas politycy"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Micha\u0142 Rusinek\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-4212 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/07\/rusinek-dodo-20230728-poziom-300x220.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"220\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/07\/rusinek-dodo-20230728-poziom-300x220.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/07\/rusinek-dodo-20230728-poziom-1024x752.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/07\/rusinek-dodo-20230728-poziom-768x564.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/07\/rusinek-dodo-20230728-poziom-1536x1128.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/07\/rusinek-dodo-20230728-poziom-2048x1504.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/07\/rusinek-dodo-20230728-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Ptak Dodo, czyli co m\u00f3wi\u0105 do nas politycy <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2023<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Ry\u017cy Kie\u0142 albo m\u00f3w pan po ludzku&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Od urodzenia przebywam w sferze j\u0119zyka, w \u015bwiecie s\u0142owa, w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci \u2013 najwy\u017cszego gatunku. Ojciec by\u0142 dziennikarzem radiowym, wi\u0119c to s\u0142owo (gdy on by\u0142 g\u0142\u00f3wnym domowym nadawc\u0105) by\u0142o w swym pierwotnym, m\u00f3wionym sensie i aspekcie doskona\u0142e jako\u015bciowo; ojciec dba\u0142, by mi\u0119dzy publiczn\u0105, profesjonaln\u0105 eksploatacj\u0105 s\u0142\u00f3w a prywatnym j\u0119zykiem familijnej ekspresji r\u00f3\u017cnice by\u0142y stosunkowo niewielkie. \u017badnego infantylnego szczebiotu, \u017cadnego gaworzenia i upraszczania &#8211; ani formy, ani sensu. Ojcu zawdzi\u0119czam niewolnicz\u0105 wr\u0119cz sk\u0142onno\u015b\u0107 do nieustannego czytania i pewn\u0105 tak\u0105 \u0142atwo\u015b\u0107 m\u00f3wienia oraz pisania. A wszystko to, zanim rozpocz\u0105\u0142em zorganizowan\u0105 edukacj\u0119 na kilku szczeblach. Z b\u00f3lem niejakim i poczuciem winy (cho\u0107 nie wiem, sk\u0105d mi si\u0119 takowe wzi\u0119\u0142y) na staro\u015b\u0107 wyznaj\u0119, \u017ce w trakcie owej edukacji nie posiad\u0142em \u017cadnych umiej\u0119tno\u015bci r\u0119kodzielniczych, \u017cadnego rzemios\u0142a. W zasadzie ca\u0142y czas zn\u00f3w szlifowa\u0142em s\u0142owo i j\u0119zyk. Po czasie nauki odziedziczy\u0142em fach po ojcu i przez p\u00f3\u0142 wieku najpierw pisa\u0142em to i owo, ale wpr\u0119dce zacz\u0105\u0142em czyta\u0107 cudze teksty, poprawia\u0107 i robi\u0107 z nich gazety rozmaite. Gdy przesta\u0142em redagowa\u0107, nadal czytam i pisz\u0119 na w\u0142asny u\u017cytek \u2013 czego rezultaty macie przed sob\u0105&#8230;<\/p>\n<p>Nie ulega przeto w\u0105tpliwo\u015bci, i\u017c praktykowanie j\u0119zyka polskiego w mowie i pi\u015bmie jest jednym z wa\u017cniejszych moich zainteresowa\u0144&#8230; Ba, istotnych, egzystencjalnych \u015bcie\u017cek bytu. A od czasu, gdy przestudiowa\u0142em z uwag\u0105 \u201eLTI. Lingua Tertii Imperii\u201d Victora Klemperera \u2013 moje studia nad j\u0119zykiem tudzie\u017c nauka odczytywania znacze\u0144 tego\u017c j\u0119zyka nabra\u0142y cech systematycznych, teoretycznie podbudowanych \u2013 nadal wprawdzie w g\u0142\u00f3wnej mierze intuicyjnych (bez stosowania filologicznego aparatu poj\u0119ciowego \u2013 jako \u017ce nauk tych nie zg\u0142\u0119bia\u0142em systemowo, w okowach dyscypliny akademickiej), ale bardziej \u015bwiadomych, nawet po cz\u0119\u015bci zdefiniowanych.<\/p>\n<p>Oczywistym przeto jest, \u017ce felietony Micha\u0142a Rusinka w \u201eWyborczej\u201d czytuj\u0119 regularnie \u2013 dla nauki i dla przyjemno\u015bci. Ale nie da\u0142bym rady si\u0119 ich nachwali\u0107, gdybym czyni\u0142 to systematycznie, w rytm cotygodniowej lektury. M\u00f3j wokabularz (podobno do\u015b\u0107 obfity) s\u0142\u00f3w i zwrot\u00f3w tudzie\u017c kombinacji frazeologicznych, powszechnie uznanych za&#8230; \u2013 wyczerpa\u0142by si\u0119 nader szybko, przez co w zgubn\u0105 monotoni\u0119 rych\u0142o popad\u0142bym. Ale do\u015bwiadczeniem wiedziony za\u0142o\u017cy\u0142em, \u017ce \u2013 wzorem ca\u0142ych pokole\u0144 felietonist\u00f3w, dbaj\u0105cych o to, by ich ulotny dorobek gazetowy nie wytranspirowa\u0142 bezowocnie i bezpami\u0119tnie z przestrzeni publicznej \u2013 pan Rusinek zn\u00f3w zbierze swe felietony do kupy i wyda ca\u0142o\u015bciowo, w postaci ksi\u0105\u017ckowej, u zblatowanego edytora. A ja wtedy r\u00f3wnie ca\u0142o\u015bciowo swe ho\u0142dy z\u0142o\u017c\u0119. Mniej ju\u017c bacz\u0105c na fakt, i\u017c edycja to zabieg czysto komercyjny \u2013 spr\u00f3bowa\u0107 zarobi\u0107 jeszcze raz na czym\u015b, co ju\u017c w wiersz\u00f3wce zosta\u0142o zap\u0142acone. \u017beby nie by\u0142o \u2013 nie mam nic przeciw temu procederowi \u2013 wr\u0119cz popieram. Idzie bowiem o to, \u017ce zebrane w jedn\u0105 ca\u0142ostk\u0119 teksty maj\u0105 jednak wi\u0119ksz\u0105 si\u0142\u0119 ra\u017cenia ni\u017c rozproszone w ci\u0105gu roku czy dw\u00f3ch po gazecie.<\/p>\n<p>Skoro zatem \u201ePtak Dodo\u201d s\u0142uszn\u0105 zawiera porcj\u0119 tekst\u00f3w ca\u0142kiem jeszcze \u015bwie\u017cych, to i miar\u0119 aktualno\u015bci przy\u0142o\u017cy\u0107 do\u0144 nale\u017cy. Z tym zastrze\u017ceniem, \u017ce aktualno\u015b\u0107 i publicystyczna po\u015bpieszno\u015b\u0107 nie oznacza z\u0142agodzenia, poluzowania kryteri\u00f3w artystycznych. Rusinek ma bowiem s\u0142uch absolutny w bran\u017cy s\u0142owa (o rozmiarach takich, jak przeci\u0119tny geniusz muzyczny), wi\u0119c traktujmy go powa\u017cnie, w pe\u0142ni profesjonalnie. C\u00f3\u017c takiego zatem porabia Rusinek? Nic ponad to, co powinien robi\u0107 cz\u0142owiek obdarzony s\u0142uchem absolutnym i umiej\u0119tno\u015bci\u0105 analizy zas\u0142yszanych d\u017awi\u0119k\u00f3w. Czyli nas\u0142uchuje i potem opowiada, co us\u0142ysza\u0142. Proste \u2013 nieprawda\u017c? Ale niezupe\u0142nie&#8230; By odkry\u0107 be\u0142kot, bzdur\u0119, k\u0142amstwo, chamstwo \u2013 trzeba mie\u0107 <i>sui generis<\/i> nadwra\u017cliwo\u015b\u0107, refleks i wy\u0107wiczon\u0105 zdolno\u015b\u0107 separacji j\u0119zykowych znacze\u0144. I to wszystko w trybie automatycznym, bez zastanowienia. Trzeba po prostu natychmiast, w czasie rzeczywistym wiedzie\u0107 niechybnie, \u017ce be\u0142kot to be\u0142kot, b\u0142\u0105d j\u0119zykowy to b\u0142\u0105d, bzdura to bzdura, a chamstwo jest chamstwem. I jeszcze trzeba umie\u0107 to sformu\u0142owa\u0107 (w mowie lub pi\u015bmie) bez emocji, <i>sine ira et studio<\/i>, a do tego z kamienn\u0105 twarz\u0105 Bustera Keatona, nie pozwalaj\u0105c zdemaskowa\u0107 wewn\u0119trznego chichotu na sam d\u017awi\u0119k s\u0142owa hatakumba (czy jako\u015b tak&#8230;). Ale czemu ja si\u0119 dziwi\u0119? Rusinek jest zawodowcem o najwy\u017cszych mo\u017cliwych kwalifikacjach na naszym rynku \u017cycia publicznego \u2013 bo opr\u00f3cz nienagannej wiedzy na poziomie akademickim ma wbudowany mechanizm intelektualnego niezasklepiania si\u0119 w ortodoksji; jest elastyczny, \u017cyczliwy wobec dozwolonych eksperyment\u00f3w i zarazem nieskory do stosowania formu\u0142y wyrokowania <i>pars pro toto<\/i>&#8230;<\/p>\n<p>Rewirem badawczym Rusinka jest j\u0119zyk polityk\u00f3w, jakim m\u00f3wi\u0105 oni do nas \u2013 gawiedzi ordynaryjnej &#8211; oraz jakim porozumiewaj\u0105 (raczej nie porozumiewaj\u0105, tylko obsobaczaj\u0105&#8230;) mi\u0119dzy sob\u0105. Ale jeden warunek: oba te nurty, czyli politycy<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u2192<\/span>my oraz politycy<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u2192<\/span>politycy, musz\u0105 biec w og\u00f3lnodost\u0119pnej przestrzeni publicznej. Inaczej ca\u0142a zabawa na nic; przecie\u017c nie wiemy, jakim j\u0119zykiem m\u00f3wi\u0105 tzw. politycy prywatnie. A szkoda, chocia\u017c cen\u0105 za t\u0119 wiedz\u0119 m\u00f3g\u0142by by\u0107 chroniczny i nieuleczalny dysonans poznawczy. W tym rewirze badawczym Rusinka tkwi jeszcze jeden dylemat \u2013 wcale nieprosty \u2013 a mianowicie: kto to jest polityk? Zaiste, oto jest pytanie&#8230; Ale to temat na ca\u0142kiem inne opowiadanie. Przyjmijmy zatem roboczo tymczasow\u0105, prowizoryczn\u0105 i wielce upraszczaj\u0105c\u0105 definicj\u0119 <span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><i>\u00e0<\/i><\/span><i> rebours<\/i>: na u\u017cytek niniejszego tekstu politykiem jest ten, na kim spocz\u0119\u0142o uwa\u017cne oko (i ucho!) Rusinka. Tak \u2013 i cicho, wiem&#8230; Zestawienie s\u0142owa polityk z niejednym jego mo\u017cliwych desygnat\u00f3w (na przyk\u0142ad Janusz Kowalski, sk\u0105din\u0105d przecie\u017c pose\u0142 i funkcjonariusz w randze wiceministra) wywo\u0142a\u0107 mo\u017ce tylko masywny odruch wymiotny. Nic na to nie poradz\u0119. W\u0142a\u015bciwym sposobem preselekcji tzw. polityk\u00f3w jest tryb wyborczy, dopiero potem \u201eg\u0142uchy, drwi\u0105cy \u015bmiech pokole\u0144\u201d.<\/p>\n<p>Co robi Rusinek? Rusinek obna\u017ca, wypreparowuje z j\u0119zykowej pulpy, fachowo nazywa (to jest synekdocha, to \u2013 metanoia&#8230;) i analizuje, przewa\u017cnie przy pomocy bezlitosnych narz\u0119dzi logiki i prawide\u0142 frazeologii oraz paru innych wyrafinowanych aparat\u00f3w pomiarowych. To po pierwsze. Ale po drugie \u2013 rzuca na inne t\u0142o&#8230; Odarte z mi\u0119ska szkieleciki g\u0142upot, plecionych przez polityk\u00f3w, ubiera w nowe szatki i ustawia w dekoracjach w\u0142a\u015bciwych kontekst\u00f3w, dobiera odpowiednie zwi\u0105zki frazeologiczne, wyszukuje synonimy, dekonstruuje metafory, przepracowuje (c\u00f3\u017c za s\u0142\u00f3wko \u201epolityczne\u201d) idiomy&#8230; Klasyczny przyk\u0142ad to bezprzytomna szar\u017ca wspomnianego tu ju\u017c nieszcz\u0119snego Kowalskiego na profesora Horbana, kt\u00f3remu \u201en\u00f3\u017c si\u0119 w kieszeni otwiera\u0142\u201d. Rusinek mniema \u2013 i tu si\u0119 z nim zgadzam \u2013 \u017ce Kowalski mo\u017ce by\u0107 po prostu niedopracowanym egzemplarzem testowym androida-generatora mowy nienawi\u015bci, kt\u00f3ry ju\u017c potrafi emitowa\u0107 liczne s\u0142owa i frazy, ale jeszcze ich ca\u0142kiem nie rozumie&#8230;<\/p>\n<p>Je\u015bli podejmiecie trud (co ja m\u00f3wi\u0119 \u2013 jaki trud? \u2013 przyjemno\u015b\u0107 niek\u0142aman\u0105!) lektury zbiorku felieton\u00f3w Rusinka, to polecam krok niestandardowy \u2013 zacz\u0105\u0107 od \u015brodka (od strony 230), od tytu\u0142owego \u201ePtaka Dodo\u201d. Autor bowiem przenosi nas w sedno problemu z mow\u0105 polityk\u00f3w, przenosi do rejon\u00f3w wykreowanych przez Lewisa Carolla (czyli Charlesa Dodgsona) w \u201eAlicji w Krainie Czar\u00f3w\u201d &#8211; by zacytowa\u0107 Orl\u0105tko (stw\u00f3r ptakopodobny, kt\u00f3ry nie rozumie trudnych s\u0142\u00f3w), suplikuj\u0105ce do ptaka Dodo: \u201em\u00f3w pan po ludzku!\u201d No w\u0142a\u015bnie, chyba na tym polega g\u0142\u00f3wny dylemat mowy polityk\u00f3w. Jej u\u017cytkownicy tak mocno i dalece odjechali, odkleili si\u0119 od problem\u00f3w, kt\u00f3rymi po\u017cywia si\u0119 egzystencja zwyk\u0142ych ludzi, \u017ce mia\u0142o to wp\u0142yw na ich j\u0119zyk. Politycy wymy\u015blili osobliwy dialekt stadny, z pozoru podobny do j\u0119zyka powszechnego, prawie z nim to\u017csamy. Ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 s\u0142\u00f3w ma odwr\u00f3cone znaczenia (wedle metody Orwella), a typowe zwi\u0105zki frazeologiczne dozna\u0142y osobliwych rekonstrukcji. Po tym definiuj\u0105cym <i>exemplum<\/i> lektura reszty Rusinka sprawi wam jeszcze wi\u0119cej przyjemno\u015bci. T\u0119gi-ci bowiem z niego satyryk i ironista&#8230; A m\u00f3w pan po ludzku &#8211; to dobry postulat na ka\u017cd\u0105 okazj\u0119, gdy dochodzi do debaty lub cho\u0107by tylko przem\u00f3wienia&#8230;<\/p>\n<p>W jednym z tych przem\u00f3wie\u0144 pojawi\u0142a si\u0119 ostatnio figura Ry\u017cego Tuska, sk\u0105din\u0105d Niemca. Samo s\u0142owo <i>\u201etusk\u201d<\/i> po niemiecku nic nie znaczy, chocia\u017c wytrwali leksykolodzy odkryli, \u017ce w jednym z dialekt\u00f3w grupy plattdeutsch (mo\u017ce we wschodniofryzyjskim) <i>tusk<\/i> to graficzny ekwiwalent prawie onomatopeicznego okrzyku, maj\u0105cego wyrazi\u0107 satysfakcj\u0119, zach\u0119t\u0119 lub zadowolenie. Nie wiem \u2013 nigdy nie s\u0142ysza\u0142em&#8230; Za to po angielsku <i>tusk<\/i> to kie\u0142 (w sensie z\u0105b). No, tu znaczenia i zastosowania a\u017c si\u0119 k\u0142\u0119bi\u0105! Ry\u017cy Kie\u0142, z ducha londonowska nazwa w\u0142asna \u2013 imi\u0119 stosowne dla wilka. A przecie\u017c Tusk (to znaczy przewodnicz\u0105cy Donald T.) ju\u017c od dawna ma \u201ewilcze oczy\u201d. Czy\u017c nie pi\u0119knie si\u0119 wszystko sk\u0142ada? Wilcze atrybuty Tuska i jego mniemana \u201ery\u017co\u015b\u0107\u201d&#8230; Prezes wszystkich Prezes\u00f3w by\u0142by te\u017c Wielkim J\u0119zykoznawc\u0105? Zapytajmy Rusinka.<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(28 07 2023)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Micha\u0142 Rusinek\u00a0 Ptak Dodo, czyli co m\u00f3wi\u0105 do nas politycy Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2023 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Ry\u017cy Kie\u0142 albo m\u00f3w pan po ludzku&#8230; Od urodzenia przebywam w sferze j\u0119zyka, w \u015bwiecie s\u0142owa, w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci \u2013 najwy\u017cszego gatunku. Ojciec by\u0142 dziennikarzem radiowym, wi\u0119c to s\u0142owo (gdy on by\u0142 g\u0142\u00f3wnym domowym nadawc\u0105) by\u0142o w swym pierwotnym, m\u00f3wionym sensie i aspekcie doskona\u0142e jako\u015bciowo; ojciec dba\u0142, by mi\u0119dzy publiczn\u0105, profesjonaln\u0105 eksploatacj\u0105 s\u0142\u00f3w a prywatnym j\u0119zykiem familijnej ekspresji r\u00f3\u017cnice by\u0142y stosunkowo niewielkie. \u017badnego infantylnego szczebiotu, \u017cadnego gaworzenia i upraszczania &#8211; ani formy, ani sensu. Ojcu zawdzi\u0119czam niewolnicz\u0105 wr\u0119cz sk\u0142onno\u015b\u0107 do nieustannego czytania i pewn\u0105 tak\u0105 \u0142atwo\u015b\u0107 m\u00f3wienia oraz pisania. A wszystko to, zanim rozpocz\u0105\u0142em zorganizowan\u0105 edukacj\u0119 na kilku szczeblach. Z b\u00f3lem niejakim i poczuciem winy (cho\u0107 nie wiem, sk\u0105d mi si\u0119 takowe wzi\u0119\u0142y) na staro\u015b\u0107 wyznaj\u0119, \u017ce w trakcie owej edukacji nie posiad\u0142em \u017cadnych umiej\u0119tno\u015bci r\u0119kodzielniczych, \u017cadnego rzemios\u0142a. W zasadzie ca\u0142y czas zn\u00f3w szlifowa\u0142em s\u0142owo i j\u0119zyk. Po czasie nauki odziedziczy\u0142em fach po ojcu i przez p\u00f3\u0142 wieku najpierw pisa\u0142em to i owo, ale wpr\u0119dce zacz\u0105\u0142em czyta\u0107 cudze teksty, poprawia\u0107 i robi\u0107 z nich gazety rozmaite. Gdy przesta\u0142em redagowa\u0107, nadal czytam i pisz\u0119 na w\u0142asny u\u017cytek \u2013 czego rezultaty macie przed&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":4213,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[25,24],"tags":[433],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4211"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4211"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4211\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4586,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4211\/revisions\/4586"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4213"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4211"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4211"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4211"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}