{"id":3791,"date":"2022-12-31T17:03:39","date_gmt":"2022-12-31T16:03:39","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=3791"},"modified":"2024-02-13T02:36:19","modified_gmt":"2024-02-13T01:36:19","slug":"chodz-ze-mna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2022\/12\/31\/chodz-ze-mna\/","title":{"rendered":"Chod\u017a ze mn\u0105"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>\u0141ukasz Orbitowski\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-3792 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/12\/orbitowski-20221223-poziom-300x195.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"195\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/12\/orbitowski-20221223-poziom-300x195.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/12\/orbitowski-20221223-poziom-1024x667.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/12\/orbitowski-20221223-poziom-768x500.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/12\/orbitowski-20221223-poziom-1536x1000.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/12\/orbitowski-20221223-poziom-2048x1333.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/12\/orbitowski-20221223-poziom-50x33.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Chod\u017a ze mn\u0105 <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo \u015awiat Ksi\u0105\u017cki, Warszawa 2022<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Obcy w Gdyni tumult czyni&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Kajakiem na Bornholm? To g\u0142upi pomys\u0142 i chyba tylko jedna z tzw. miejskich legend. Nie wiem, czy w ca\u0142ych dziejach PRL by\u0142a cho\u0107 jedna fortunna pr\u00f3ba takiego rejsu&#8230; Ale motor\u00f3wk\u0105 do Szwecji? To ju\u017c si\u0119 mog\u0142o uda\u0107 \u2013 i zapewne kilka razy si\u0119 uda\u0142o \u015bmia\u0142ym i zdesperowanym \u017ceglarzom (na dobitk\u0119 pozbawionym wyobra\u017ani). Tyle \u017ce wiedza o podobnych wyczynach zb\u00f3jecko-nawigacyjnych raczej nie jest dost\u0119pna, a \u015blad\u00f3w w archiwach pr\u00f3\u017cno szuka\u0107; \u00f3wczesne w\u0142adze czuwaj\u0105ce nad bezpiecze\u0144stwem pa\u0144stwa i jego obywateli nie by\u0142y sk\u0142onne do ujawniania swych \u201ewpadek\u201d. A i s\u0142u\u017cby \u201epo przeciwnej stronie\u201d te\u017c zachowywa\u0142y podziwu godn\u0105 dyskrecj\u0119 \u2013 w my\u015bl zasady prze\u0107wiczonej i sformu\u0142owanej lapidarnie przez czynownik\u00f3w w s\u0142u\u017cbie carskiej Ochrany \u2013 <i>tisze jediesz, dalsze budiesz&#8230;<\/i> Ale dla zdolnego, gremialnie rekomendowanego przez krytyk\u0119 prozaika to \u017cadna przeszkoda \u2013 zw\u0142aszcza gdy pobra\u0142 zaliczk\u0119 z kasy miasta, obiecuj\u0105c w zamian promocj\u0119 co si\u0119 zowie i \u201elokowanie produktu\u201d w najbli\u017cszej swej ksi\u0105\u017cce. Wi\u0119c wystarczy tylko uruchomi\u0107 resursy wyobra\u017ani, przepracowa\u0107 kilka zas\u0142yszanych morskich opowie\u015bci, przysi\u0105\u015b\u0107 fa\u0142d\u00f3w i sypn\u0105\u0107 z klawiatury te czterysta z ok\u0142adem stron \u2013 \u017ceby nie wygl\u0105da\u0142o na zbyte, tylko powa\u017cnie i odpowiedzialnie.<\/p>\n<p>Ale ucieczka motor\u00f3wk\u0105 do Szwecji to ma\u0142awo&#8230; Wi\u0119c dorzu\u0107my jeszcze jak\u0105\u015b tajemnic\u0119 zgo\u0142a kosmiczn\u0105: do basenu portowego w Gdyni wpada jaki\u015b przedmiot \u2013 mo\u017ce meteoryt, mo\u017ce kawa\u0142 samolotu, mo\u017ce kosmiczny z\u0142om. Cokolwiek to by\u0142o, towarzyszy\u0142a zdarzeniu tajemnica totalna, jak to w komunie. Wrzuci\u0107 tak\u0105 historyjk\u0119 w tryby narracji \u2013 pomys\u0142 zabawny i ekscytuj\u0105cy, oczywi\u015bcie je\u015bli nada mu si\u0119 tajemniczy akcent kosmiczny. Mo\u017cna wtedy uruchomi\u0107 w\u0105tek walki wywiad\u00f3w i w og\u00f3le \u0142adn\u0105 teoryjk\u0119 spiskow\u0105 wysnu\u0107. Mo\u017cna by\u0142o, ale Orbitowski tylko skromnie naszkicowa\u0142 mo\u017cliwy tok intrygi. Porozstawia\u0142 w tek\u015bcie akcenty i powab mo\u017cliwo\u015bci roztoczy\u0142. I co powiecie? Doda\u0142o to opowiadaniu autentyzmu, bardziej j\u0105 zwi\u0105za\u0142o ze stanem ducha narratora. R\u0119ka mistrza \u2013 ot, co&#8230;<\/p>\n<p>A przecie\u017c w sumie u\u017cy\u0142 Orbitowski prostych \u015brodk\u00f3w. Sam szkielet fabularny to figura do\u015b\u0107 prosta i poniek\u0105d second-hand, bo intensywnie u\u017cywana (w sensie: wymy\u015blona dawno, dawno temu&#8230;). Zasadza si\u0119 na standardowym za\u0142o\u017ceniu \u201eprosto z \u017cycia\u201d. Doros\u0142y syn \u2013 zapracowany, t\u0142amszony, sterroryzowany przez nie\u0142atw\u0105 egzystencj\u0119 (droga, wymagaj\u0105ca kobieta, drogie dzieci&#8230;), walcz\u0105cy jak wilk o swe godne miejsce w \u0142a\u0144cuchu pokarmowym, odm\u00f3\u017cd\u017cony i wykastrowany, okradziony z uczu\u0107 wy\u017cszych \u2013 w ledwo formalnym kontakcie z matk\u0105. Rodzicielka \u2013 samodzielna, nienarzucaj\u0105ca si\u0119 (nawet programowo nieobecna duchem) i samowystarczalna (ba, wspieraj\u0105ca materialnie, gdy trzeba i nie trzeba&#8230;) &#8211; nag\u0142ym zrz\u0105dzeniem losu (mo\u017ce alzheimer, rak lub co\u015b podobnego \u2013 guz na przyk\u0142ad m\u00f3zgu rozrastaj\u0105cy si\u0119 szybko&#8230;), cho\u0107 przecie\u017c r\u00f3wnie naturalnym i prawdopodobnym jak zmiana p\u00f3r roku, potrzebuje sta\u0142ej opieki, pilnej uwagi, zakotwiczenia w \u017cyciu na nowych warunkach. Sytuacja jest w zasadzie nieodwracalna, beznadziejna, stan za\u015b terminalny \u2013 ale to niewypowiedziane i niewypowiadalne t\u0142o; w j\u0119zyku i rytua\u0142ach obowi\u0105zuje familiarny optymizm. Matka i syn (mo\u017ce te\u017c by\u0107 inna konfiguracja rodzinna), aczkolwiek maj\u0105 baga\u017c wsp\u00f3lnych wspomnie\u0144 z okresu dzieci\u0144stwa i dojrzewania ma\u0142olata, teraz w zasadzie si\u0119 nie znaj\u0105; odbudowa (a w\u0142a\u015bciwie budowa na nowo) rodzinnych wi\u0119zi pe\u0142na jest traum i ma\u0142ych psychodram oraz tajemnic. Odbudowa wi\u0119zi nie wymaga wiele zachodu w sensie ambulatoryjnym czy paliatywnym \u2013 zreszt\u0105 od tego s\u0105 fachowcy. Odbudowa jest procesem psychologicznym; trzeba przy tym by\u0107. Z tego bycia, a w zasadzie z nieustaj\u0105cej logorei odchodz\u0105cego, powstaje tworzywo literackiego opowiadania&#8230;<\/p>\n<p>Bohater Orbitowskiego, osobnik ponadprzeci\u0119tnie przeci\u0119tny, wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 tylko jedn\u0105 umiej\u0119tno\u015bci\u0105: genialnie radzi sobie z preparowaniem mi\u0119sa do knajpianej obr\u00f3bki. Wykrawanie stek\u00f3w i lepienie \u201ehamburas\u00f3w\u201d to jego sens istnienia, a wo\u0142owinkowa restauracja \u201eFernando\u201d to enklawa egzystencji, miejsce jedyne na Ziemi. Co do reszty: istniej\u0105 powa\u017cne w\u0105tpliwo\u015bci w kwestii zdolno\u015bci poznawczych i potencja\u0142u intelektualnego Dustina Barskiego, syna Heleny Kreft, dentystki z Gdyni. Na pewno nie s\u0105 one maksymalne czy cho\u0107by nale\u017cyte. Ale nie w tym rzecz \u2013 rzecz w tym, \u017ce Dustin pod wp\u0142ywem choroby matki doznaje osobliwej przemiany \u2013 z nag\u0142ym wykorzystaniem ca\u0142ego swego zasobu wiedzy, uczu\u0107, emocji tudzie\u017c umiej\u0119tno\u015bci. Sprawa, kt\u00f3ra objawi\u0142a si\u0119 w rezultacie maminej przypad\u0142o\u015bci, poch\u0142on\u0119\u0142a go totalnie, a\u017c do destrukcji. Wype\u0142ni\u0142a ca\u0142o\u015b\u0107 jego i tak sk\u0105din\u0105d niespecjalnie bogatej osobowo\u015bci. Czemu? Bo historie opowiedziane przez mam\u0119 w szpitalu okaza\u0142y si\u0119 intensywne ponad poj\u0119cie. Wedle jej syna \u2013 poza granicami nawet mocno naci\u0105ganego prawdopodobie\u0144stwa; facet nie ogarnia\u0142, wi\u0119c za\u0142o\u017cy\u0142, \u017ce to fantazje, zmy\u015blenia, fantasmagorie zgo\u0142a i rojenia schorowanego umys\u0142u, produkt uboczny ja\u017ani zafiksowanej na mi\u0142o\u015bci niemo\u017cliwej. Ale jako\u015b musia\u0142 si\u0119 z tym nat\u0142okiem narracji upora\u0107, bo rozsadza\u0142a mu bulw\u0119 \u2013 wi\u0119c nocami, po wachcie w kuchni \u201eFernanda\u201d, zacz\u0105\u0142 spisywa\u0107 na laptopie mamine wyznania. Taki sobie wymy\u015bli\u0142 spos\u00f3b terapii \u2013 bo zapisane zwalnia\u0142o mu zwoje m\u00f3zgowe i nie rozsadza\u0142o delikatnej struktury. A przecie\u017c codziennie trzeba by\u0142o zrobi\u0107 miejsce na now\u0105 porcj\u0119 \u201ezmy\u015blonych\u201d rodzinnych tajemnic. Tym sposobem zasadniczy trzon fabularny \u201eChod\u017a ze mn\u0105\u201d ma form\u0119 rozpaczliwego synowskiego diariusza \u2013 pisanego w zdumieniu i niedowierzaniu, w trybie bolesnej konfrontacji, skomponowanego z absolutnie bajkowych \u201emorskich opowie\u015bci\u201d (cho\u0107 wi\u0119kszo\u015b\u0107 akcji na suchym l\u0105dzie si\u0119 dzieje&#8230;).<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c takiego fantazja matki wcisn\u0119\u0142a w m\u00f3zg syna? Gdzie\u015b tak pod koniec lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych ubieg\u0142ego wieku Helena i Kola zakochali si\u0119 w sobie nawzajem z du\u017c\u0105 intensywno\u015bci\u0105, wielce romantycznie i katastroficznie. S\u0119k w tym, \u017ce Helena by\u0142a \u015bliczn\u0105 dwudziestoletni\u0105 studentk\u0105 stomatologii, a on starszym o jakie\u015b lat pi\u0119tna\u015bcie <i>kapitanom wtorogo ranga<\/i> (na nasze komandorem porucznikiem) <i>Ba\u0142tijskowo F\u0142ota<\/i>, dow\u00f3dc\u0105 niszczyciela stacjonuj\u0105cego \u201ebratersko\u201d i \u201eprzyjacielsko\u201d w Gdyni, \u017conatym i dzieciatym zreszt\u0105, tyle \u017ce w Leningradzie. Mi\u0142o\u015b\u0107 niemo\u017cliwa&#8230; To znaczy fizycznie jak najbardziej mo\u017cliwa, ale bez spe\u0142nienia, bez perspektyw. Nie\u017ale \u2013 jak na pocz\u0105tek romantyczno-dramatycznej opowie\u015bci o losie. Literacko \u2013 to pe\u0142nowarto\u015bciowy materia\u0142. A szczeg\u00f3\u0142y sobie rozczytacie \u2013 s\u0105 fascynuj\u0105ce, awanturnicze (w sumie ta powie\u015b\u0107 jest z ducha pikarejska&#8230;). Najpierw do portowego basenu wpad\u0142 prosto z nieba jaki\u015b pojemnik, a dzielny komandor Kola wy\u0142owi\u0142, co si\u0119 da\u0142o i zawarto\u015b\u0107 (nazywa\u0142 j\u0105 Ameryka\u0144cem&#8230;) odstawi\u0142 do szpitala. Potem wszystko znikn\u0119\u0142o i pojawi\u0142a si\u0119 Tajemnica. O kosmiczno-globalnych wymiarach. Wstrz\u0105\u015bni\u0119ty Kola porzuci\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119, zabra\u0142 motor\u00f3wk\u0119 oraz Helen\u0119 i ponawigowa\u0142 w poprzek przez Ba\u0142tyk do Szwecji. Tak si\u0119 to zaczyna, ale dalej jest jeszcze bardziej przygodowo i fantazyjnie \u2013 biednemu Dustinowi \u0142eb p\u0119ka. Gdy dowiaduje si\u0119, dlaczego jest tym Dustinem, nie robi to ju\u017c na nim wra\u017cenia (tym bardziej, \u017ce pow\u00f3d jest banalny&#8230;).<\/p>\n<p>Orbitowski umiej\u0119tnie robi w thrillerze \u2013 rozs\u0105dnie i oszcz\u0119dnie dawkuje podejrzenia, przestrachy, zaskakuj\u0105ce zwroty akcji, plastycznie kreuje zagro\u017cenia \u2013 d\u0142ugie \u0142apy ruskiej bezpieki (nawet te przetr\u0105cone harpunem) wydaj\u0105 si\u0119 bardzo sugestywne, wr\u0119cz tr\u00f3jwymiarowe, gdy wysuwaj\u0105 si\u0119 zza w\u0119g\u0142a. Fachowa robota&#8230; Za to w psychologii i emocjach autor wali \u0142y\u017ckami \u2013 jedn\u0105 po drugiej, pe\u0142n\u0105, bez opami\u0119tania. Nie wiem \u2013 pewno tak mia\u0142o i powinno by\u0107. W emocjach zreszt\u0105 dopuszczalna jest pewna taka swoboda w granicach nieprzyzwoito\u015bci nawet. Po to w\u0142a\u015bnie Matka Natura emocje oraz uczucia wymy\u015bli\u0142a i mimo znacznego up\u0142ywu czasu nie skasowa\u0142a. Wi\u0119c ju\u017c w zasadzie wiecie, po co wam lektura Orbitowskiego.<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(31 12 2022)<\/strong><\/p>\n<p><strong>PS.<\/strong> Ma\u0142a powt\u00f3rka z geografii, ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem dr\u00f3g wodnych Europy P\u00f3\u0142nocnej, by si\u0119 w wydawnictwie przyda\u0142a. Jedna wydawczyni, jedna redaktorka, jeden redaktor prowadz\u0105cy i dwie korektorki w ekipie, a na stronie 216 ciekawostka: <i>\u201eInny ch\u0142op wyskoczy\u0142 z &gt;Hugona Ko\u0142\u0142\u0105taja&lt;, kiedy ten wp\u0142ywa\u0142 do \u015bluzy w Kanale Kilo\u0144skim. Bezduszni Holendrzy wsadzili go z powrotem na ten statek.\u201d<\/i> Jacy Holendrzy? Niepe\u0142na stukilometrowy kana\u0142 Kilo\u0144ski od 127 lat (dok\u0142adnie od 1 lipca 1895 roku) skraca drog\u0119 z Morza P\u00f3\u0142nocnego na Ba\u0142tyk (w odwrotnym kierunku, ma si\u0119 rozumie\u0107, tako\u017c&#8230;) o dobre 250 mil morskich, pozwalaj\u0105c na omini\u0119cie Danii (a konkretnie p\u00f3\u0142wyspu Jutlandzkiego oraz zat\u0142oczonego, p\u0142ytkiego Sundu). Wykopano go na chwa\u0142\u0119 Rzeszy Niemieckiej i cesarza Wilhelma przez nizinno-bagienne poletka Szlezwiku-Holsztyna mi\u0119dzy ba\u0142tyckim hanzeatyckim portem Kilonia, a le\u017c\u0105cym w uj\u015bciu \u0141aby portem Cuxhaven (konkretnie \u2013 miasteczkiem Brunsb<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>ttel). Kana\u0142 ten od pocz\u0105tku swego istnienia le\u017ca\u0142 i le\u017cy w ca\u0142o\u015bci na terytorium Niemiec. Za\u015b do Holandii (granica niemiecko-holenderska styka si\u0119 z morzem tu\u017c za portem Emden) b\u0119dzie jeszcze dobre 500 kilometr\u00f3w. Wi\u0119c sk\u0105d ci Holendrzy, drogi panie \u0141ukaszu i r\u00f3wnie naszemu sercu droga jego ekipo? To naprawd\u0119 geografia na poziomie elementarnym&#8230; I nie m\u00f3wcie mi, \u017ce to zabieg celowy, poniek\u0105d kreacyjny, obna\u017caj\u0105cy intelektualne deficyty (w szczeg\u00f3lno\u015bci za\u015b zas\u00f3b wiedzy og\u00f3lnej) narratora fabu\u0142y \u201eChod\u017a ze mn\u0105\u201d &#8211; kucharza Dustina Barskiego. TS<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u0141ukasz Orbitowski\u00a0 Chod\u017a ze mn\u0105 Wydawnictwo \u015awiat Ksi\u0105\u017cki, Warszawa 2022 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Obcy w Gdyni tumult czyni&#8230; Kajakiem na Bornholm? To g\u0142upi pomys\u0142 i chyba tylko jedna z tzw. miejskich legend. Nie wiem, czy w ca\u0142ych dziejach PRL by\u0142a cho\u0107 jedna fortunna pr\u00f3ba takiego rejsu&#8230; Ale motor\u00f3wk\u0105 do Szwecji? To ju\u017c si\u0119 mog\u0142o uda\u0107 \u2013 i zapewne kilka razy si\u0119 uda\u0142o \u015bmia\u0142ym i zdesperowanym \u017ceglarzom (na dobitk\u0119 pozbawionym wyobra\u017ani). Tyle \u017ce wiedza o podobnych wyczynach zb\u00f3jecko-nawigacyjnych raczej nie jest dost\u0119pna, a \u015blad\u00f3w w archiwach pr\u00f3\u017cno szuka\u0107; \u00f3wczesne w\u0142adze czuwaj\u0105ce nad bezpiecze\u0144stwem pa\u0144stwa i jego obywateli nie by\u0142y sk\u0142onne do ujawniania swych \u201ewpadek\u201d. A i s\u0142u\u017cby \u201epo przeciwnej stronie\u201d te\u017c zachowywa\u0142y podziwu godn\u0105 dyskrecj\u0119 \u2013 w my\u015bl zasady prze\u0107wiczonej i sformu\u0142owanej lapidarnie przez czynownik\u00f3w w s\u0142u\u017cbie carskiej Ochrany \u2013 tisze jediesz, dalsze budiesz&#8230; Ale dla zdolnego, gremialnie rekomendowanego przez krytyk\u0119 prozaika to \u017cadna przeszkoda \u2013 zw\u0142aszcza gdy pobra\u0142 zaliczk\u0119 z kasy miasta, obiecuj\u0105c w zamian promocj\u0119 co si\u0119 zowie i \u201elokowanie produktu\u201d w najbli\u017cszej swej ksi\u0105\u017cce. Wi\u0119c wystarczy tylko uruchomi\u0107 resursy wyobra\u017ani, przepracowa\u0107 kilka zas\u0142yszanych morskich opowie\u015bci, przysi\u0105\u015b\u0107 fa\u0142d\u00f3w i sypn\u0105\u0107 z klawiatury te czterysta z ok\u0142adem stron \u2013 \u017ceby nie wygl\u0105da\u0142o na zbyte, tylko powa\u017cnie i odpowiedzialnie&#8230;.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3793,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[357,16,236],"tags":[105],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3791"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3791"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3791\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4588,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3791\/revisions\/4588"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3793"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3791"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3791"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3791"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}