{"id":376,"date":"2017-06-13T03:10:41","date_gmt":"2017-06-13T01:10:41","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=376"},"modified":"2020-01-24T02:22:26","modified_gmt":"2020-01-24T01:22:26","slug":"czarne-narcyzy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/06\/13\/czarne-narcyzy\/","title":{"rendered":"Czarne narcyzy"},"content":{"rendered":"<h4>Katarzyna Puzy\u0144ska\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-377 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/puzy\u0144ska-narcyzy-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/puzy\u0144ska-narcyzy-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/puzy\u0144ska-narcyzy-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/puzy\u0144ska-narcyzy-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nCzarne narcyzy<br \/>\nWydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski<br \/>\ni S-ka, Warszawa 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 2\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Prowincjonalni satani\u015bci albo krwawy konkurs talent\u00f3w<\/span><\/h3>\n<p>S\u0142owo honoru daj\u0119, \u017ce Puzy\u0144ska mi si\u0119 zawsze podoba\u0142a, czego dowodem by\u0107 mog\u0105 zaprzesz\u0142e rekomendacje, a pomocniczo \u2013 entuzjastyczna korespondencja moja z wydawc\u0105. Zdarza\u0142o mi si\u0119 chwali\u0107 jej sprawno\u015b\u0107 fabularn\u0105, zgrabne techniki budowania napi\u0119cia, j\u0119zyk gi\u0119tki i efektownie nadbudowane (nawet mo\u017ce prze-budowane \u2013 ponad istotn\u0105 potrzeb\u0119, jak na przyk\u0142ad w \u201e\u0141askunie\u201d&#8230;) psychologiczne portrety bohater\u00f3w, z ich g\u0142\u0119boko umotywowanymi rozterkami \u201edusznymi\u201d. Nadal zreszt\u0105 jest obiecuj\u0105ca.<br \/>\nAle po o\u015bmiu podej\u015bciach mam ju\u017c troch\u0119 do\u015b\u0107 policjant\u00f3w z Lipowa, Brodnicy i nawet ex-gliniary Klementyny Kopp, kt\u00f3ra sama w sobie jest zjawiskiem osobnym, na pewno lideruj\u0105cym stawce pokr\u0119conych \u015bwirus\u00f3w. Bowiem Krajowi Autorzy Krymina\u0142\u00f3w P\u0142ci Obojga (dalej w skr\u00f3cie KAKPO&#8230;) z upodobaniem kreuj\u0105 bohater\u00f3w i\u015bcie ekstremalnych. KAKPO zbiorowo, jakby si\u0119 um\u00f3wili, kolekcjonuj\u0105 detektywistyczne panoptikum, pe\u0142ne dewiant\u00f3w, por\u0105ba\u0144c\u00f3w, socjopat\u00f3w, nosicieli obfitego bukietu wszelkich symptom\u00f3w zespo\u0142u stresu bojowego, alkoholik\u00f3w, przegranych nieudacznik\u00f3w \u2013 czasem nawet idiot\u00f3w&#8230; KAKPO czuj\u0105 wstr\u0119t do normals\u00f3w; wiedz\u0105 bowiem, \u017ce normals nie sprzeda fabu\u0142y. Nawet je\u015bli bohater w zamy\u015ble ma by\u0107 zwyczajny, nie patologiczny, to KAKPO zaraz robi\u0105 z niego supermana, szerloka deus ex machina, subtelnego filozofa, znawc\u0119 &#8211; gurmanda zgo\u0142a ser\u00f3w i win, tudzie\u017c literaturysztukiteatrufilmukulturywog\u00f3le. Nie wspominam ju\u017c o kolekcji jazzowych winyli, z Coltrane&#8217;em na szpicy&#8230; Puzy\u0144ska &#8211; nieodrodna przecie\u017c c\u00f3ra korporacji KAKPO \u2013 temu mechanizmowi kreacji r\u00f3wnie\u017c uleg\u0142a, powo\u0142uj\u0105c do \u017cycia szalon\u0105, wielce niekonwencjonaln\u0105 pani\u0105 Klementyn\u0119 (a par\u0119 innych postaci dotykaj\u0105c pospolitymi prowincjonalnymi patologiami r\u00f3\u017cnego mniejszego sortu; na przyk\u0142ad wyrzucony z policji Podg\u00f3rski pije na um\u00f3r \u2013 ciekawe, za co&#8230;), bo wydawa\u0142o jej si\u0119, \u017ce g\u0142\u00f3wne dramatis personae musz\u0105 takie by\u0107 \u2013 inaczej nie zainteresuj\u0105 czytelnika. Nikt jej nie powiedzia\u0142 (no bo niby kto mia\u0142by to by\u0107?), \u017ce w istocie a\u017c tak afektowane zabiegi kreacyjne (czyli ubieranie bohatera w zbyt obfit\u0105 psychologiczn\u0105 \u201ekrynolin\u0119\u201d) niczemu innemu nie s\u0142u\u017c\u0105, jak tylko zamaskowaniu mielizn intrygi. Wr\u0119cz odwracaj\u0105 od nich uwag\u0119&#8230;<br \/>\nA przy tym wszystkim Puzy\u0144ska po prostu zabrn\u0119\u0142a za daleko. W o\u015bmiu kolejnych tomach uzupe\u0142nia\u0142a portrety swych bohater\u00f3w, dodawa\u0142a ka\u017cdemu co\u015b istotnego do psychologicznego profilu \u2013 a\u017c si\u0119 zrobi\u0142o za du\u017co, za g\u0119sto, za kompletnie&#8230; Po prostu przeinwestowa\u0142a; zapomnia\u0142a o brzytwie Ockhama: nie mno\u017cy\u0107 byt\u00f3w ponad potrzeb\u0119! Poprzez to zaniechanie Podg\u00f3rski, Strza\u0142kowska, Nowakowska i Kopp stali si\u0119 postaciami przero\u015bni\u0119tymi \u2013 kiepsko nios\u0105cymi swoje zadania fabularne. S\u0105 zbyt oci\u0119\u017cali, d\u017awigaj\u0105c nadmiar w\u0142asnych problem\u00f3w egzystencjalnych \u2013 zanadto, by sprawnie rozwi\u0105zywa\u0107 zagadki obmy\u015blonej przez Puzy\u0144sk\u0105 intrygi. Oczywi\u015bcie, mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce taka jest codzienno\u015b\u0107 polskiej policji: otorbieni w swych prywatnych pu\u0142apkach funkcjonariusze nie maj\u0105 ani czasu, ani serca, ani ochoty do pracy; nie dostaje im te\u017c kwalifikacji intelektualnych, nie maj\u0105 moralnej przewagi nad Z\u0142em&#8230; W realu mog\u0105 jej nie mie\u0107, ale w literaturze rozrywkowej, nawet niekonwencjonalnej, powinni&#8230;<br \/>\nNo c\u00f3\u017c, mo\u017cna i tak. Ale w zamian cho\u0107by intryga mog\u0142a by\u0107 bardziej wyrafinowana (a Puzy\u0144ska to akurat potrafi!). Lub chocia\u017c bardziej prawdopodobna&#8230; Wiem, wiem \u2013 z prowincjonalnych pitawali trudno wykrzesa\u0107 co\u015b niezwyk\u0142ego. Zwykle zbrodnie tameczne s\u0105 prostackie, a nami\u0119tno\u015bci, gry emocji w nich mniej, ni\u017c w przebojach disco polo. Ale zbrodnicze sprzysi\u0119\u017cenie domoros\u0142ych badaczy satanizmu w osobach komendanta policji, lekarza i nieprzyzwoicie bogatych osiedle\u0144c\u00f3w z Warszawy? Pani wybaczy \u2013 fantazja z\u0142apa\u0142a dno. Na p\u0142yci\u017anie. Drugi zbrodniczy w\u0105tek nieco lepszy i bardziej przystaj\u0105cy do rzeczywisto\u015bci pomorskiego sio\u0142a Lipowo z przyleg\u0142o\u015bciami: familijna historia splecionych zdrad, nieodgadnionych genealogii, zranionych marze\u0144 artystycznych, kl\u0105tw i przypadk\u00f3w, wygl\u0105daj\u0105cych jak katastrofy. Detektywi maj\u0105 co robi\u0107 i uwijaj\u0105 si\u0119 24 godziny na dob\u0119 przez g\u0119ste od zdarze\u0144 pi\u0119\u0107 dni. To w zasadzie k\u0142am zadaje pogl\u0105dowi, kt\u00f3ry sformu\u0142owa\u0142em wcze\u015bniej \u2013 \u017ce zbyt obci\u0105\u017ceni s\u0105, by im si\u0119 efektywnie chcia\u0142o pracowa\u0107. Lecz to nie sprzeczno\u015b\u0107: przecie\u017c to Polacy, wi\u0119c ex definitione osobniki bez wyj\u0105tku heroiczne. Takie to nie do\u015bpi, nie doje, nie pomy\u015bli, kulom si\u0119 nie pok\u0142oni \u2013 jeno postawi na swoim. Zw\u0142aszcza gdy w gr\u0119 wchodz\u0105 pozas\u0142u\u017cbowe ambicje&#8230; Wi\u0119c wszystko si\u0119 rozwi\u0105zuje, Oczywi\u015bcie tradycyjnie nie zdradz\u0119 \u2013 jak i dlaczego. Wa\u017cne, \u017ce w pi\u0119\u0107 dni; szkoda tylko, \u017ce autorka posz\u0142a na skr\u00f3ty, trzy czwarte \u017cmudnego \u015bledztwa zast\u0119puj\u0105c obszernym i szczeg\u00f3\u0142owym listem zza grobu \u2013 od pod\u017cegacza-zbrodniarza dla detektywa. Wyj\u0105tkowo nie lubi\u0119, nie toleruj\u0119 takich chwyt\u00f3w fabularnych, obna\u017caj\u0105cych o narracyjn\u0105 bezradno\u015b\u0107 autora. Wstyd!<br \/>\nPrzy okazji nie spos\u00f3b pomin\u0105\u0107 obserwacji tycz\u0105cej brutalizacji j\u0119zyka Puzy\u0144skiej. Skokowy konstatujemy przyrost liczby kurw, chuj\u00f3w, pizd tudzie\u017c czasownik\u00f3w jeba\u0107 i pierdoli\u0107 ze wszystkim formami ods\u0142ownymi, oboczno\u015bciami i odmianami. Autorka zaczyna pojmowa\u0107 niekt\u00f3re wysublimowane recepty recepty marketingowe i regu\u0142y gry rynkowej \u2013 to si\u0119 chwali&#8230; Ale czy to ma sens \u2013 a je\u015bli tak, to jaki?<br \/>\nPodsumowuj\u0105c zatem \u2013 gdybym mia\u0142 co\u015b doradzi\u0107, gor\u0105co sugerowa\u0142bym Puzy\u0144skiej definitywn\u0105 i nader szybk\u0105 (w trybie alarmowym) ewakuacj\u0119 z Lipowa, p\u00f3ki nie jest za p\u00f3\u017ano. Do innego klimatu, innego pejza\u017cu, innych dekoracji i nowych didaskali\u00f3w&#8230; Pora by\u0142aby na dobr\u0105 zmian\u0119. Ale co\u015b mi m\u00f3wi (dok\u0142adnie: kilka aluzji w \u00f3smym tomiszczu lipowskiej sagi), \u017ce Puzy\u0144ska kotwicy nie podniesie&#8230; Chyba si\u0119 nie myl\u0119, mniemaj\u0105c, \u017ce na przyk\u0142ad du\u017ce potencjalne mo\u017cliwo\u015bci kontynuowania intrygi w nowej ods\u0142onie tkwi\u0105 we wprowadzonym do opowiadania osi\u0142kowatym Dawidzie \u2013 synu Teresy, nieszcz\u0119\u015bliwie wyby\u0142ej z tego \u015bwiata ostatniej i jedynej mi\u0142o\u015bci komisarz Klementyny Kopp? I tylko w celu zaczepienia w\u0105tk\u00f3w zosta\u0142 on wstawiony w tryby narracyjne \u201eCzarnych narcyz\u00f3w\u201d? Jak ma by\u0107, tak b\u0119dzie&#8230; Tylko niech pani, droga pani Katarzyno, nie przesadza z t\u0105 szarlotk\u0105 z kruszonk\u0105 mamy Podg\u00f3rskiej. To \u017caden cymes. Pani wpadnie w wolnej chwili \u2013 spr\u00f3bujemy jab\u0142ecznika mojej \u017cony albo pewnej przyjaci\u00f3\u0142ki naszej rodziny&#8230; Zapraszam.<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(13 06 2017)<\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Katarzyna Puzy\u0144ska\u00a0 Czarne narcyzy Wydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2017 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 2\/5 Prowincjonalni satani\u015bci albo krwawy konkurs talent\u00f3w S\u0142owo honoru daj\u0119, \u017ce Puzy\u0144ska mi si\u0119 zawsze podoba\u0142a, czego dowodem by\u0107 mog\u0105 zaprzesz\u0142e rekomendacje, a pomocniczo \u2013 entuzjastyczna korespondencja moja z wydawc\u0105. Zdarza\u0142o mi si\u0119 chwali\u0107 jej sprawno\u015b\u0107 fabularn\u0105, zgrabne techniki budowania napi\u0119cia, j\u0119zyk gi\u0119tki i efektownie nadbudowane (nawet mo\u017ce prze-budowane \u2013 ponad istotn\u0105 potrzeb\u0119, jak na przyk\u0142ad w \u201e\u0141askunie\u201d&#8230;) psychologiczne portrety bohater\u00f3w, z ich g\u0142\u0119boko umotywowanymi rozterkami \u201edusznymi\u201d. Nadal zreszt\u0105 jest obiecuj\u0105ca. Ale po o\u015bmiu podej\u015bciach mam ju\u017c troch\u0119 do\u015b\u0107 policjant\u00f3w z Lipowa, Brodnicy i nawet ex-gliniary Klementyny Kopp, kt\u00f3ra sama w sobie jest zjawiskiem osobnym, na pewno lideruj\u0105cym stawce pokr\u0119conych \u015bwirus\u00f3w. Bowiem Krajowi Autorzy Krymina\u0142\u00f3w P\u0142ci Obojga (dalej w skr\u00f3cie KAKPO&#8230;) z upodobaniem kreuj\u0105 bohater\u00f3w i\u015bcie ekstremalnych. KAKPO zbiorowo, jakby si\u0119 um\u00f3wili, kolekcjonuj\u0105 detektywistyczne panoptikum, pe\u0142ne dewiant\u00f3w, por\u0105ba\u0144c\u00f3w, socjopat\u00f3w, nosicieli obfitego bukietu wszelkich symptom\u00f3w zespo\u0142u stresu bojowego, alkoholik\u00f3w, przegranych nieudacznik\u00f3w \u2013 czasem nawet idiot\u00f3w&#8230; KAKPO czuj\u0105 wstr\u0119t do normals\u00f3w; wiedz\u0105 bowiem, \u017ce normals nie sprzeda fabu\u0142y. Nawet je\u015bli bohater w zamy\u015ble ma by\u0107 zwyczajny, nie patologiczny, to KAKPO zaraz robi\u0105 z niego supermana, szerloka deus ex machina, subtelnego filozofa, znawc\u0119 &#8211; gurmanda zgo\u0142a ser\u00f3w i win,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":620,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[46],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/376"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=376"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/376\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1798,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/376\/revisions\/1798"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/620"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=376"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=376"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=376"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}