{"id":3731,"date":"2022-11-28T12:33:44","date_gmt":"2022-11-28T11:33:44","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=3731"},"modified":"2023-02-15T11:07:32","modified_gmt":"2023-02-15T10:07:32","slug":"mondo-cane","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2022\/11\/28\/mondo-cane\/","title":{"rendered":"Mondo cane"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Jerzy Jarniewicz\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-3732 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/11\/jarniewicz-mondo-cane-20221128-poziom-300x205.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"205\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/11\/jarniewicz-mondo-cane-20221128-poziom-300x205.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/11\/jarniewicz-mondo-cane-20221128-poziom-1024x700.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/11\/jarniewicz-mondo-cane-20221128-poziom-768x525.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/11\/jarniewicz-mondo-cane-20221128-poziom-1536x1051.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/11\/jarniewicz-mondo-cane-20221128-poziom-2048x1401.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/11\/jarniewicz-mondo-cane-20221128-poziom-50x34.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>Mondo cane <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Biuro Literackie, Ko\u0142obrzeg 2022<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<br \/>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Poeta na swoim<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Jestem o dobre dziesi\u0119\u0107 lat starszy od Jarniewicza, wi\u0119c nie by\u0142o mi dane dozna\u0107 traumy odrzucenia z powodu niewpuszczenia na dokumentalny film Gualtiera Jacopettiego \u201eMondo cane\u201d. Czyli na ten \u201enajbardziej szokuj\u0105cy film ostatnich lat\u201d &#8211; tak napisali na plakacie \u2013 a lata to by\u0142y sze\u015b\u0107dziesi\u0105te ubieg\u0142ego stulecia (film mia\u0142 \u015bwiatow\u0105 premier\u0119 w 1962 roku, a w Polsce pokazano go ju\u017c w roku 1965), przeto tamte szoki jawi\u0105 si\u0119 wedle dzisiejszych jak porcja lod\u00f3w malinowych zestawiona z erupcj\u0105 supernowej. Obejrza\u0142em wtedy \u201eMondo cane\u201d bez problemu, nie licz\u0105c konieczno\u015bci nabycia dw\u00f3ch \u2013 dlaczego dw\u00f3ch?; a domy\u015blajcie si\u0119&#8230; &#8211; bilet\u00f3w od konika za cen\u0119 znacznie wy\u017csz\u0105 od nominalnej. I umiarkowanymi emocjami zosta\u0142em potargany&#8230; Na tyle umiarkowanymi, \u017ce dzi\u015b ju\u017c nie pomn\u0119, w jakim kinie to by\u0142o \u2013 w \u201eWi\u015ble\u201d, \u201ePolonii\u201d czy mo\u017ce w \u201eWolno\u015bci\u201d? Wszelako mniejsza z tym \u2013 wa\u017cne, \u017ce dzi\u0119ki obcowaniu z przes\u0142aniem tego obrazu ugruntowa\u0142em podejrzenie (a w zasadzie zamieni\u0142o si\u0119 ono w przekonanie), \u017ce \u015bwiat nie jest taki pi\u0119kny, jak go tu i \u00f3wdzie pracowicie maluj\u0105&#8230; I tyle.<\/p>\n<p>Ale gdy przeczyta\u0142em wiersz Jarniewicza \u201eNiekt\u00f3re sceny mog\u0105 budzi\u0107 niesmak\u201d, wspominaj\u0105cy tamto traumatyczne niewpuszczenie do kina &#8211; z tomiku \u201eMondo cane\u201d nagrodzonego tegoroczn\u0105 Nike \u2013 domy\u015bli\u0142em si\u0119, jak g\u0142\u0119boko tamta zadra w nim tkwi. I jakie \u201espustoszenie\u201d uczyni\u0142a w ca\u0142ym jestestwie Poety Jarniewicza. Tamto niewpuszczenie by\u0142o po prostu zap\u0142onem, wyzwalaj\u0105cym nie byle co (na przyk\u0142ad tylko zwyczajny m\u0142odociany bunt, manifestuj\u0105cy si\u0119 wybiciem szyby w kinowej gablocie z sugestywno-ekscytuj\u0105cymi fotosami), ale wyobra\u017ani\u0119. Jarniewicz wyznaje, \u017ce sceny tego niezobaczonego filmu <i>\u201e(&#8230;) przez kilka kolejnych nocy wymy\u015bla\u0142em sobie przed snem, na ile tylko pozwala\u0142a mi na to niezapisana niczym, nieletnia wyobra\u017ania (\u2026)\u201d<\/i>. By\u0142by\u017c to zatem impuls, kt\u00f3ry uruchomi\u0142 Jarniewiczowi imaginacj\u0119 na wy\u017cszym ni\u017c przeci\u0119tny poziomie? A mo\u017ce to szczeg\u00f3lne niewpuszczenie sprawi\u0142o w jakowy\u015b osobliwy spos\u00f3b, i\u017c (opr\u00f3cz wielu szlachetnych zatrudnie\u0144&#8230;) nasz bohater poet\u0105 zosta\u0142? Mo\u017ce za po\u015brednictwem Jacopettiego sp\u0142yn\u0119\u0142a na Jarniewicza <i>ex abrupto<\/i> \u0142aska Apollina? Oczywi\u015bcie nie by\u0142by to jedyny w historii sztuk wyzwolonych przypadek, gdy poprzez zakaz, niedo\u015bcig\u0142\u0105 niedost\u0119pno\u015b\u0107 zosta\u0142y uruchomione owe si\u0142y transcendentne, dzi\u0119ki kt\u00f3rym zwyklak (dobrze si\u0119 zapowiadaj\u0105cy filolog za\u015b szczeg\u00f3lnie) artyst\u0105 si\u0119 staje. I to niezgorszym. Przypadek Jarniewicza tym si\u0119 jednak wyr\u00f3\u017cnia, \u017ce artysta sam powzi\u0105\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, jak to si\u0119 z nim sta\u0142o i tej samowiedzy nada\u0142 j\u0119zykowo-epistemologiczn\u0105 form\u0119 wiersza, produktu emocjonalno-intelektualnej fermentacji mi\u0119dzy synapsami.<\/p>\n<p>Tomik takich wierszy, zatytu\u0142owany \u201eMondo cane\u201d, wyselekcjonowanych (ale niezbyt starannie) z ca\u0142okszta\u0142tu, robi za prowizoryczne (lecz sk\u0105din\u0105d wymowne) wyznanie \u2013 nie, nie wiary, sk\u0105d\u017ce &#8211; lecz raczej obecno\u015bci. Jest prowizoryczne, bo to osobne kartki (niemal\u017ce z kalendarza), spi\u0119te si\u0142\u0105 woli, u\u0142o\u017cone akcydentalnie, naruszaj\u0105ce kwantowy porz\u0105dek wszechrzeczy. Bowiem zasada nieoznaczono\u015bci Heisenberga obowi\u0105zuje tak\u017ce w poezji. Tak jak cz\u0105stka elementarna (niezale\u017cnie od stanu \u2013 w ruchu czy w spoczynku), jest bytem nieoznaczonym, nieznanym, nieopisanym \u2013 ba, mo\u017cemy si\u0119 um\u00f3wi\u0107, \u017ce zgo\u0142a nieistniej\u0105cym, tak samo wiersz napisany, ale nieprzeczytany (mam tu na my\u015bli przez osob\u0119 inn\u0105 ni\u017c autor) te\u017c jest bytem nieoznaczonym. Ci\u0119\u017caru nabiera dopiero po lekturze. Ale ten ci\u0119\u017car nie przyrasta liniowo, nie staje si\u0119 bytem rzeczywistym i oczywistym, zdefiniowanym. C\u00f3\u017c takiego bowiem m\u00f3wi nam Werner Heisenberg? Ot\u00f3\u017c powiada, \u017ce rozpoczynaj\u0105c pomiar cz\u0105stki (cho\u0107by w celu jej zdefiniowania w\u0142a\u015bnie), bezpowrotnie j\u0105 zmieniamy; co wi\u0119cej: wykluczy\u0107 nie mo\u017cna, \u017ce i sama mierzona cz\u0105stka w rewan\u017cu zmienia nasz\u0105 miark\u0119 (a mo\u017ce i nas samych <i>en masse<\/i>). Niez\u0142a ta fizyka, nieprawda\u017c?<\/p>\n<p>Z wierszem jest tak samo. Czytaj\u0105c tekst (nie tylko pierwszy raz \u2013 za ka\u017cdym razem!) u\u017cywamy swego indywidualnego oprzyrz\u0105dowania analityczno-emocjonalnego. Czasem robimy to chc\u0105c, czasem bezwiednie, ale zawsze u\u017cywamy tej aparatury. W\u0142a\u015bciwo\u015bci ludzkiego m\u00f3zgu chyba s\u0105 takie, \u017ce nawet gdy naka\u017cemy sobie lektur\u0119 bez uprzedze\u0144, \u201ena surowym korzeniu\u201d, <i>sine ira et studio<\/i>, jakby nasz sprz\u0119t poznawczy (a tak\u017ce, a mo\u017ce przede wszystkim nasz zas\u00f3b POZNANEGO) by\u0142 jak <i>tabula rasa<\/i> czysty od przesz\u0142ych do\u015bwiadcze\u0144 \u2013 to i tak nasz m\u00f3zg to i owo ze swych zasob\u00f3w do procesu lektury przemyci, bezwolnie i bezkarnie. Od tego czytania ka\u017cdy wiersz si\u0119 zmienia. Ale zawsze, z ka\u017cd\u0105 lektur\u0105 inaczej. Nie ma dw\u00f3ch identycznych narz\u0119dzi poznawczych, dw\u00f3ch identycznych czytelnik\u00f3w. W rezultacie z jednego robi si\u0119 sto, tysi\u0105c wierszy osobnych, zgodnie z regu\u0142\u0105 nieoznaczono\u015bci wspomnianego Heisenberga. No mo\u017ce tysi\u0105c to nie \u2013 tylu czytelnik\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesna poezja zapewne nie ma&#8230;<\/p>\n<p>Wi\u0119c ostrzegam \u2013 je\u017celi co\u015b \u201ew ci\u0105gu dalszym\u201d napisz\u0119 o wierszach Jarniewicza, to b\u0119dzie raczej o\u00a0 m o i c h\u00a0 wierszach Jarniewicza, a ich \u201eoznaczono\u015b\u0107\u201d od teraz \u017cadnych walor\u00f3w obiektywnych mie\u0107 nie b\u0119dzie. Ani to recenzja, ani rekomendacja \u2013 te\u017c zreszt\u0105 sk\u0105din\u0105d w\u0105tpliwa, skoro w zasadzie nieuprawniona&#8230;<\/p>\n<p>Tomik \u201eMondo cane\u201d sk\u0142ada si\u0119 z czterdziestu o\u015bmiu wierszy r\u00f3\u017cnej d\u0142ugo\u015bci, temperatury i barwy, sk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 na \u2013 jako si\u0119 ju\u017c rzek\u0142o \u2013 poetyckie \u015bwiadectwo obecno\u015bci emocjonalnej. Nale\u017cy jednak z ca\u0142\u0105 moc\u0105 zaznaczy\u0107, \u017ce jest to obecno\u015b\u0107 dyskretna, w znacznej cz\u0119\u015bci intymna nawet, troch\u0119 wycofana i delikatnie dymorficzna. Poeta albowiem nie narzuca si\u0119 ze swymi rewelacjami, dotykaj\u0105cymi w gruncie rzeczy stanu ducha i takich ma\u0142ych emocji, kt\u00f3rych na zewn\u0105trz (na obliczu zw\u0142aszcza) nie wida\u0107. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 tych tekst\u00f3w \u2013 gdy zechcie\u0107 je zaklasyfikowa\u0107 gatunkowo, cho\u0107 zabieg to wielce k\u0142opotliwy \u2013 odnajdzie si\u0119 w kategorii erotyk\u00f3w. Ale trzeba w\u0142a\u015bciwie odczyta\u0107 napi\u0119cie, by nie mie\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci. O ile bowiem taki wiersz <i>\u201eWenn k<\/i><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><i>\u00f6<\/i><\/span><i>mmt das sch<\/i><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><i>\u00f6<\/i><\/span><i>ne: Nun!\u201d<\/i> czy fenomenalny \u201eOp\u00f3\u017aniony poci\u0105g do Rybnika przez Koluszki, Cz\u0119stochow\u0119, Katowice\u201d zalecaj\u0105 si\u0119 pewn\u0105 tak\u0105 jednoznaczno\u015bci\u0105 napi\u0119cia, to ju\u017c \u201eCodzienny spis ludno\u015bci\u201d wymaga lektury nieco mniej dos\u0142ownej, jako \u017ce ambiwalencj\u0119 w sensie \u015bcis\u0142ym pozostawia do rozwa\u017cenia \u2013 z dylematem p\u0142ci w\u0119drownej na czele. No, no \u2013 te metaforyczne wieloznaczno\u015bci, te wi\u0119dn\u0105ce w oczach uog\u00f3lnienia paradoksalnie przydaj\u0105 wierszom Jarniewicza specyficznego wigoru: oto poeta w naszej obecno\u015bci stara si\u0119 wyprostowa\u0107, nabra\u0107 dystansu, prze\u0142kn\u0105\u0107 suplement, nie opuszcza\u0107 ani r\u0105k, ani gaci. A wszech\u015bwiat przecie\u017c si\u0119 przypala&#8230;<\/p>\n<p>Wspomnia\u0142em ju\u017c, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 wierszy Jarniewicza z \u201eMondo cane\u201d intuicyjnie definiuj\u0119 jako erotyki. Lecz w zbiorze tym znalaz\u0142y si\u0119 powa\u017cne \u201ewykroczenia\u201d pozagatunkowe \u2013 chocia\u017cby w kierunku publicystyki \u2013 na przyk\u0142ad taki wiersz \u201eLove Song\u201d. W sensie \u015bcis\u0142ym: pawana na \u015bmier\u0107. Miasta \u2013 naszego wsp\u00f3lnego miasta. \u0141odzi. By\u0142bym w stanie zaakceptowa\u0107 to odst\u0119pstwo od emocjonalnego, erotycznego \u201emetrum\u201d poezji Jarniewicza. Tylko akurat to bardzo kiepski wiersz jest. Jak si\u0119 wydaje \u2013 nieuleczalnie. Dlaczego? Sami sobie przeczytajcie, znajduj\u0105c tych par\u0119 miejsc po przecinku, kt\u00f3re zgrzyt emituj\u0105 metaforyczny. <i>\u201eW\u0142\u00f3kniarki czekaj\u0105\u201d<\/i> to fraza akceptowalna jedynie persyfla\u017cowo&#8230; Na czterdzie\u015bci osiem \u2013 jeden z\u0142y; wynik satysfakcjonuj\u0105cy, niemal doskona\u0142y. Ale nie wiem, czy prawdziwy \u2013 tak mi si\u0119 tylko wydaje&#8230; Mo\u017ce podk\u0142adam szablony, kt\u00f3re do tej poezji zupe\u0142nie nie pasuj\u0105?<\/p>\n<p>Jarniewicz ma sw\u00f3j kr\u0105g zwolennik\u00f3w \u2013 i ani my\u015bl\u0119 kr\u0105g ten poszerza\u0107. Lubi\u0119 t\u0119 poezj\u0119, bo dobrze jest napisana, z dba\u0142o\u015bci\u0105 o s\u0142owo, o emocje \u2013 i balans mi\u0119dzy nimi. Jarniewicz ma swoje terytorium, dobrze swego broni i z nikim \u015bciga\u0107 si\u0119 nie musi. Zreszt\u0105 z kim? Z Lipsk\u0105? Z Tkaczyszynem-Dyckim? To by\u0142aby jego liga, ale zanimby wyszed\u0142 z blok\u00f3w startowych, ju\u017c by\u0142by zdublowany&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(28 11 2022)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jerzy Jarniewicz\u00a0 Mondo cane Wydawnictwo Biuro Literackie, Ko\u0142obrzeg 2022 Rekomendacja: 4\/7Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Poeta na swoim Jestem o dobre dziesi\u0119\u0107 lat starszy od Jarniewicza, wi\u0119c nie by\u0142o mi dane dozna\u0107 traumy odrzucenia z powodu niewpuszczenia na dokumentalny film Gualtiera Jacopettiego \u201eMondo cane\u201d. Czyli na ten \u201enajbardziej szokuj\u0105cy film ostatnich lat\u201d &#8211; tak napisali na plakacie \u2013 a lata to by\u0142y sze\u015b\u0107dziesi\u0105te ubieg\u0142ego stulecia (film mia\u0142 \u015bwiatow\u0105 premier\u0119 w 1962 roku, a w Polsce pokazano go ju\u017c w roku 1965), przeto tamte szoki jawi\u0105 si\u0119 wedle dzisiejszych jak porcja lod\u00f3w malinowych zestawiona z erupcj\u0105 supernowej. Obejrza\u0142em wtedy \u201eMondo cane\u201d bez problemu, nie licz\u0105c konieczno\u015bci nabycia dw\u00f3ch \u2013 dlaczego dw\u00f3ch?; a domy\u015blajcie si\u0119&#8230; &#8211; bilet\u00f3w od konika za cen\u0119 znacznie wy\u017csz\u0105 od nominalnej. I umiarkowanymi emocjami zosta\u0142em potargany&#8230; Na tyle umiarkowanymi, \u017ce dzi\u015b ju\u017c nie pomn\u0119, w jakim kinie to by\u0142o \u2013 w \u201eWi\u015ble\u201d, \u201ePolonii\u201d czy mo\u017ce w \u201eWolno\u015bci\u201d? Wszelako mniejsza z tym \u2013 wa\u017cne, \u017ce dzi\u0119ki obcowaniu z przes\u0142aniem tego obrazu ugruntowa\u0142em podejrzenie (a w zasadzie zamieni\u0142o si\u0119 ono w przekonanie), \u017ce \u015bwiat nie jest taki pi\u0119kny, jak go tu i \u00f3wdzie pracowicie maluj\u0105&#8230; I tyle. Ale gdy przeczyta\u0142em wiersz Jarniewicza \u201eNiekt\u00f3re sceny mog\u0105 budzi\u0107 niesmak\u201d, wspominaj\u0105cy tamto traumatyczne niewpuszczenie do&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3733,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[210],"tags":[397],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3731"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3731"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3731\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3874,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3731\/revisions\/3874"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3733"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3731"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3731"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3731"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}