{"id":3689,"date":"2022-10-20T17:51:44","date_gmt":"2022-10-20T15:51:44","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=3689"},"modified":"2023-01-12T17:09:26","modified_gmt":"2023-01-12T16:09:26","slug":"blaganie-o-smierc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2022\/10\/20\/blaganie-o-smierc\/","title":{"rendered":"B\u0142aganie o \u015bmier\u0107"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Marek Krajewski\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-3690 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/krajewski-blaganie-20221020-poziom-300x211.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"211\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/krajewski-blaganie-20221020-poziom-300x211.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/krajewski-blaganie-20221020-poziom-1024x722.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/krajewski-blaganie-20221020-poziom-768x541.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/krajewski-blaganie-20221020-poziom-1536x1083.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/krajewski-blaganie-20221020-poziom-2048x1444.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/krajewski-blaganie-20221020-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><strong><br \/><\/strong><strong>B\u0142aganie o \u015bmier\u0107 <br \/><\/strong><strong>Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2022<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <br \/><\/strong><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><i><u>Never say never again&#8230;<\/u><\/i><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Niewiarygodne i nies\u0142ychane! Autor Marek Krajewski o\u015bwiadczy\u0142 <i>de publicis<\/i>, \u017ce tym tomem zamyka histori\u0119 Eberharda Mocka i rozstaje si\u0119 ze swym bohaterem. Ba, tego\u017c bohatera tak\u017ce poinformowa\u0142 o ostatecznej \u201enieodwo\u0142alno\u015bci\u201d swego postanowienia, co \u00f3w\u017ce przyj\u0105\u0142 spokojnie, acz nie bez cienia ironii \u2013 jakby swemu kreatorowi g\u0142\u0119boko i fundamentalnie nie wierzy\u0142. To jest jaki\u015b cie\u0144 nadziei, jaki\u015b otworek w monolicie decyzji Krajewskiego. Ale na razie jest, jak jest \u2013 Mock (zdaniem swego autora) doszed\u0142 do kresu jako kreacja literacka (bo jako fikcyjny bohater zmar\u0142 w Nowym Jorku w 1960 roku&#8230;). Po prostu, jak si\u0119 wydaje, wyczerpa\u0142y si\u0119 nie tylko tw\u00f3rcze mo\u017cliwo\u015bci Krajewskiego \u2013 na tyle, \u017ce nie zobaczy\u0142 ju\u017c przed swym wytworem dostatecznie obiecuj\u0105cych mo\u017cliwo\u015bci fabularnych; autora by\u0107 mo\u017ce dopad\u0142o te\u017c znu\u017cenie, zm\u0119czenie moralne pewn\u0105 tak\u0105 jednostajno\u015bci\u0105 okoliczno\u015bci towarzysz\u0105cych.<\/p>\n<p>Mock bowiem na prozatorskiej atrakcyjno\u015bci zyskiwa\u0142 tym bardziej, im g\u0142\u0119biej zanurzony by\u0142 w g\u00f3wnie \u2013 sama zbrodnia to dla tego wroc\u0142awskiego policjanta za ma\u0142o. Prosty mord z mi\u0142o\u015bci, zazdro\u015bci czy innych niskich pobudek \u2013 na przyk\u0142ad ch\u0119ci poprawy statusu spo\u0142ecznego lub materialnego \u2013 w zasadzie nigdy nie interesowa\u0142 Mocka ani jego kreatora. Zabijaj\u0105cy si\u0119 normalsi nigdy nie mieli szans u Krajewskiego. Ale gdy w gr\u0119 wchodzi\u0142y ostre przypadki sadyzmu albo na odwyrtk\u0119: masochizmu \u2013 mo\u017cna by\u0142o pogada\u0107 o literaturze. Tak \u2013 wyrafinowane sado-maso to minimum, bez kt\u00f3rego Krajewski nawet nie si\u0119ga po pi\u00f3ro (metaforycznie \u2013 ma si\u0119 rozumie\u0107&#8230;). Wybitny ten autor przyj\u0105\u0142 za pewnik, \u017ce natura ludzka to \u015bciek wszelkiego z\u0142a, struktura parszywa i nienaprawialna&#8230; I wiecie co? Chyba mia\u0142 racj\u0119.<\/p>\n<p>Krajewski skupi\u0142 si\u0119 na gromadzeniu \u2013 ba, zgo\u0142a kolekcjonowaniu z gorliwo\u015bci\u0105 pasjonata dr\u0105\u017conego przez nerwic\u0119 natr\u0119ctw \u2013 wszelakich zbocze\u0144 natury cz\u0142owieczej, wynaturze\u0144 i chorobliwych przypad\u0142o\u015bci. Od pedofilii po zoofili\u0119 i nekrofili\u0119 \u2013 od fetyszyzmu po wampiryzm i kanibalizm. Od upodobania do praktyk magicznych \u2013 po mordercze rytua\u0142y satanistyczne i wszelkie inne. Od narkomanii po orgiastyczne sk\u0142onno\u015bci psychodeliczne i zbrodnicze sprzysi\u0119\u017cenia wszelkich dewiant\u00f3w&#8230; Krajewski porusza si\u0119 w tej materii tak, jakby w ma\u0142ym palcu mia\u0142 ca\u0142y dorobek profesora Grzywo-D\u0105browskiego i wszystkich profiler\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnej kryminologii. A Eberhard Mock tkwi w tym szambie niemal niewzruszenie przez kilka dobrych dekad policyjnej kariery&#8230; I jako\u015b si\u0119 trzyma, przynajmniej na pierwszy rzut oka.<\/p>\n<p>Aby uwiarygodni\u0107 wytrwa\u0142o\u015b\u0107 Mocka w s\u0142u\u017cbie i \u017cyciu, Krajewski wyposa\u017cy\u0142 go w komplet cn\u00f3t m\u0119skich, kt\u00f3re \u017cycie wroc\u0142awskiego policjanta osobliwie u\u0142atwia\u0142y i dostosowa\u0142y do warunk\u00f3w. Na dobry pocz\u0105tek da\u0142 mu atletyczn\u0105 figur\u0119 i ci\u0119\u017ck\u0105 r\u0119k\u0119 \u2013 a to znaczne u\u0142atwienie \u017cycia w wielkim mie\u015bcie, nie tylko w czasie niepewno\u015bci, chaosu i powojennej tymczasowo\u015bci \u2013 w czasie odradzania si\u0119 porz\u0105dku te\u017c (byle sta\u0107 po w\u0142a\u015bciwej stronie). Da\u0142 mu nadto uczciwe proletariackie pochodzenie (syn ubogiego szewca z Wa\u0142brzycha), przyda\u0142 klasyczne wykszta\u0142cenie, kt\u00f3re uzbroi\u0142o go w dystans, stoicyzm i przede wszystkim logik\u0119, tak\u017ce t\u0119 zdatn\u0105 do pos\u0142ugiwania si\u0119 ni\u0105 w \u017cyciu codziennym. No i pe\u0142en zestaw rzymskich cn\u00f3t m\u0119skich&#8230; Do\u0142o\u017cy\u0142 mu nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu w stopniu znacznym \u2013 osobliwie to drugie; co tu ukrywa\u0107: Eberhard przez d\u0142u\u017csze okresy swego \u017cycia by\u0142 alkoholikiem, koneserem \u017cycia pod wp\u0142ywem i na pe\u0142nej bombie kacowej. Mo\u017cna za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce po\u0142ow\u0119 swej ziemskiej egzystencji przetrwa\u0142 w towarzystwie gl\u0105twy, w stanie upodlenia womitalno-sensorycznego, jako \u017ce upodoba\u0142 sobie p\u0142yny na bazie fruktozy i mieszanek owocowych <em>cum spiritu vini<\/em>, kt\u00f3re \u2013 jak wiadomo do\u015bwiadczalnie \u2013 nios\u0105 ze sob\u0105 szczeg\u00f3lne uci\u0105\u017cliwe spektrum objaw\u00f3w. Zreszt\u0105 sami por\u00f3wnajcie rezultaty po wypiciu takiej na przyk\u0142ad nalewki wi\u015bniowej lub ulubionej przez Ebiego dereni\u00f3wki oraz identycznej wagowo tudzie\u017c procentowo porcji uczciwego, parokrotnie spraktykowanego destylatu zbo\u017cowego. B\u0119dziecie wiedzie\u0107, na co cierpia\u0142 Ebi Mock&#8230; Nie nale\u017cy te\u017c zapomina\u0107 o osobliwym stosunku Eberharda do p\u0142ci odmiennej \u2013 nasz bohater by\u0142 najgor\u0119tszym zwolennikiem uk\u0142adania tych stosunk\u00f3w na mocnej podstawie ekonomicznej; m\u00f3wi\u0105c wprost: oczekiwa\u0142 odpowiedniej jako\u015bci us\u0142ugi za um\u00f3wion\u0105 cen\u0119. Oczywi\u015bcie mamy tu na wzgl\u0119dzie kobiety zawodowo trudni\u0105ce si\u0119 \u015bwiadczeniem tych us\u0142ug \u2013 bo to one stanowi\u0142y g\u0142\u00f3wny kr\u0105g zainteresowa\u0144 erotycznych Mocka. Mia\u0142 on bowiem wymagania (dodajmy, \u017ce przewa\u017cnie si\u0142owe), kt\u00f3re w mie\u015bcie Breslau dawa\u0142o si\u0119 zaspokoi\u0107 za godziw\u0105 zap\u0142at\u0105. Ale Mock, jak si\u0119 wydaje, by\u0142 tak\u017ce zdolny do mi\u0142osnego zauroczenia (co Krajewski kilka razy odnotowa\u0142). Bywa\u0142 tak\u017ce w d\u0142u\u017cszych zwi\u0105zkach, a nawet w&#8230; ma\u0142\u017ce\u0144stwie. Troch\u0119 to por\u0105bane, ale przecie\u017c prawdopodobne&#8230;<\/p>\n<p>No i z takim bohaterem Krajewski dotar\u0142 do momentu, w kt\u00f3rym trzeba by\u0142o sobie powiedzie\u0107, \u017ce ju\u017c nic wi\u0119cej nie potrafimy z tej kreacji wykrzesa\u0107. Albo inaczej \u2013 \u017ce ju\u017c wykrzesali\u015bmy wszystko, co najlepsze. I poprzesta\u0144my, gdy jeste\u015bmy na szczycie. Oczywi\u015bcie, daliby\u015bmy rad\u0119 kontynuowa\u0107 \u2013 tak rzek\u0142by (i potrafi\u0142by) ka\u017cdy zawodowiec \u2013 i mo\u017ce nie ka\u017cdy czytelnik zorientowa\u0142by si\u0119 od razu, \u017ce co\u015b nie tak, \u017ce ci\u0105gniemy fabu\u0142\u0119 jak psu z gard\u0142a. Wi\u0119c odejd\u017amy w szczytuj\u0105cej fazie \u2013 nic na si\u0142\u0119. A chwa\u0142y mamy na razie do\u015b\u0107&#8230;<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c wi\u0119c takiego specjalnego oferuje nam Krajewski na po\u017cegnanie z Mockiem? Ano&#8230; Nic \u2013 nic specjalnego. We Wroc\u0142awiu i ca\u0142ej reszcie \u015bwiata jest rok 1919. Wielka Wojna si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, ale powrotne \u201eodginanie si\u0119\u201d Europy do dawnego sznytu jeszcze troch\u0119 potrwa i nie ca\u0142kiem si\u0119 uda. Miasto, a z nim \u015al\u0105sk, Prusy i ca\u0142a reszta cesarskiej Rzeszy przyzwyczaja si\u0119 do ustroju republika\u0144skiego. Idzie to im wszystkim nader kiepsko. Po przegranej wojnie nie ma zadowalaj\u0105cych perspektyw, a po prawdzie: nie ma \u017cadnych. Miliony zwolnionych z frontu m\u0119\u017cczyzn usi\u0142uj\u0105 znale\u017a\u0107 jaki\u015b patent na \u017cycie, ale idzie im niesporo; poza maszerowaniem, strzelaniem i podtrzymywaniem ducha kamractwa (przy piwie zw\u0142aszcza) niewiele potrafi\u0105. Innymi s\u0142owy: n\u0119dza z bid\u0105, ruja i porubstwo, zbrodnia, gwa\u0142t, rewolucja, kurewstwo, demagogia i nostalgia. My\u015blicie, \u017ce to wszystko przedosta\u0142o si\u0119 do prozy Krajewskiego? Zaskoczenie \u2013 niewiele z tego, prawie nic. <i>Recht und ordnung<\/i> \u2013 miasto funkcjonuje, jak gdyby \u017cadnej wojny i \u017cadnego po niej nast\u0119puj\u0105cego zam\u0119tu nie by\u0142o. Wszystko gra po staremu &#8211; od najparszywszej mleczarni po miejskie tramwaje, od skromnego burdeliku po prezydium policji. W\u0142a\u015bnie \u2013 policji&#8230; Zdemobilizowany 36-letni ga\u0142gan Mock wr\u00f3ci\u0142 na stanowisko asystenta kryminalnego w obyczaj\u00f3wce. Zwa\u017cywszy na jego galopuj\u0105cy alkoholizm i niepohamowan\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do pa\u0144 zarabiaj\u0105cych cia\u0142em \u2013 i tak nie\u017ale sobie radzi\u0142.<\/p>\n<p>Intryga zaczyna si\u0119, gdy w\u0142a\u015bcicielka szanowanego (i powszechnie uznawanego za niezagra\u017caj\u0105cy zdrowiu klient\u00f3w) zak\u0142adu dla pan\u00f3w zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce filar (ekonomiczny w sensie \u015bcis\u0142ym) jej zespo\u0142u, pe\u0142nopier\u015bna panna Rossenbach gdzie\u015b znikn\u0119\u0142a \u2013 i to razem z c\u00f3reczk\u0105, ukochan\u0105 Bettin\u0105. <i>Madame<\/i> Berger postanowi\u0142a poprosi\u0107 o pomoc w poszukiwaniach w\u0142a\u015bnie Mocka, kt\u00f3ry od jakiego\u015b czasu zdradza\u0142 pozaprofesjonalne zainteresowanie wdzi\u0119kami wspomnianej Rossenbach. I to chyba nie bez wzajemno\u015bci&#8230; Ale tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce tego samego dnia odbywa\u0142 si\u0119 pojedynek bokserski wagi ci\u0119\u017ckiej o prymat w mie\u015bcie Breslau (co otwiera\u0142o wrota do kariery w Europie, a mo\u017ce nawet za Oceanem&#8230;). No i w grze by\u0142y spore pieni\u0105dze, cho\u0107by z bukmacherskich zak\u0142ad\u00f3w. Niestety, na ringu jeden pretendent\u00f3w (\u201euzbrojony\u201d w pancerno-gipsow\u0105 wk\u0142adk\u0119 w r\u0119kawicy) po prostu zat\u0142uk\u0142 drugiego \u2013 lepszego, wy\u017cej notowanego i obstawianego. Skandal si\u0119 zrobi\u0142 niebywa\u0142y i mi\u0119dzynarodowy; do rozwi\u0105zania sprawy kierownictwo policji rzuci\u0142o najlepszych ludzi, w tym Mocka, dokooptowanego czasowo z obyczaj\u00f3wki do wydzia\u0142u kryminalnego. Ale Eberhard nie porzuci\u0142 Herty Rossenbach i jej sprawy \u2013 ci\u0105gn\u0105\u0142 j\u0105 tyle\u017c skutecznie, co nieoficjalnie, co szefom prezydium policji niezbyt si\u0119 spodoba\u0142o; lecz nie mieli wyboru \u2013 ich najlepszy cz\u0142owiek zas\u0142ugiwa\u0142 na troch\u0119 luzu i troch\u0119 zaufania&#8230;<\/p>\n<p>Szczeg\u00f3\u0142y fabu\u0142y oczywi\u015bcie pozostawimy w spokoju \u2013 czytelnik wszak z kolei zas\u0142uguje na troch\u0119 samodzielno\u015bci \u2013 co w przypadku Krajewskiego i jego \u201emock\u00f3w\u201d (ale nie tylko, nie tylko&#8230;) jest przywilejem nie ca\u0142kiem dla debiutant\u00f3w. Do lektury \u201emock\u00f3w\u201d trzeba dojrze\u0107 \u2013 lecz innego sposobu nie ma, ni\u017c pilne czytanie ze zrozumieniem. Teraz, gdy dzie\u0142o sko\u0144czone, mo\u017cna to zrobi\u0107 po bo\u017cemu, regulaminowo, czyli wykorzystuj\u0105c chronologiczny uk\u0142ad (us\u0142u\u017cnie sporz\u0105dzony w wydawnictwie) zbioru \u201emock\u00f3w\u201d. Zreszt\u0105 i dla znawc\u00f3w pisarstwa Krajewskiego ponowna lektura \u2013 tylko teraz w uk\u0142adzie chronologicznym &#8211; to mo\u017ce by\u0107 ciekawe do\u015bwiadczenie. Sam zamierzam ciurkiem podj\u0105\u0107 ten trud, u\u0142o\u017cy\u0107 odpowiednio tomy w bibliotece &#8211;\u00a0 i jestem ciekaw, co si\u0119 po takim czytelniczym maratonie (trzyna\u015bcie ksi\u0105\u017cek!) oka\u017ce.<\/p>\n<p>Ale rzu\u0107my jeszcze okiem na \u201eB\u0142aganie o \u015bmier\u0107\u201d. Ekspozycja okropie\u0144stw natury ludzkiej, kt\u00f3re Krajewski z w\u0142a\u015bciw\u0105 sobie (i tylko sobie&#8230;) maestri\u0105 kolekcjonuje i eksploruje, nie jest tym razem nadmiernie intensywna ani szczeg\u00f3lnie odra\u017caj\u0105ca. Ot, nekrofilia i nekrofilskie k\u00f3\u0142ko samopomocy, wyrafinowana przemoc (Wirth i Zupitza zn\u00f3w w rolach g\u0142\u00f3wnych; przy okazji dowiadujemy si\u0119, sk\u0105d si\u0119 obaj wzi\u0119li w orbicie Mocka&#8230;), zbrodnicze dewiacje i nieokie\u0142znane \u017c\u0105dze w sferach policyjnych degenerat\u00f3w tudzie\u017c mordowanie (z zemsty!) niewiast upad\u0142ych&#8230; To w sumie do\u015b\u0107 skromny \u0142adunek emocjonalny w por\u00f3wnaniu z satanistycznymi sprzysi\u0119\u017ceniami, praktykowaniem czarnej magii, pedofili\u0105 i nimfomani\u0105 a nawet rytualnym kanibalizmem. Kilka innych tom\u00f3w sagi Mocka jest daleko bardziej napi\u0119tnowanych perwersj\u0105, zbrodniczymi wynaturzeniami tudzie\u017c b\u00f3lem istnienia. Ale i ten przeczyta\u0107 trzeba \u2013 zamkni\u0119cie kr\u0119gu jest przecie\u017c istotne&#8230;<\/p>\n<p>I co tu ukrywa\u0107 \u2013 to jest \u201emock\u201d w dobrym stylu, wcale nie sygnalizuj\u0105cy autorskiego zm\u0119czenia, zniech\u0119cenia czy os\u0142abienia si\u0142 intelektualnych. Jeden z lepszych w ca\u0142ym cyklu. Wi\u0119c w sumie szkoda. Ale decyzji Krajewskiego podwa\u017ca\u0107 nie wypada; przeto nie b\u0119d\u0119 go namawia\u0142 do zmiany postanowienia. Cichutk\u0105 tylko \u017cywi\u0119 nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce kiedy\u015b (lepiej niebawem ni\u017c p\u00f3\u017aniej) autor sam z siebie zmieni zdanie. Bo &#8211; jak mawiaj\u0105 m\u0105dre plemiona anglosaskie &#8211; <em>never say never again&#8230;<\/em> Mam wra\u017cenie, \u017ce przy\u0142\u0105czycie si\u0119 do tego oczekiwania \u2013 za rok zn\u00f3w z Mockiem!<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(20 10 2022)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marek Krajewski\u00a0 B\u0142aganie o \u015bmier\u0107 Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2022 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Never say never again&#8230; Niewiarygodne i nies\u0142ychane! Autor Marek Krajewski o\u015bwiadczy\u0142 de publicis, \u017ce tym tomem zamyka histori\u0119 Eberharda Mocka i rozstaje si\u0119 ze swym bohaterem. Ba, tego\u017c bohatera tak\u017ce poinformowa\u0142 o ostatecznej \u201enieodwo\u0142alno\u015bci\u201d swego postanowienia, co \u00f3w\u017ce przyj\u0105\u0142 spokojnie, acz nie bez cienia ironii \u2013 jakby swemu kreatorowi g\u0142\u0119boko i fundamentalnie nie wierzy\u0142. To jest jaki\u015b cie\u0144 nadziei, jaki\u015b otworek w monolicie decyzji Krajewskiego. Ale na razie jest, jak jest \u2013 Mock (zdaniem swego autora) doszed\u0142 do kresu jako kreacja literacka (bo jako fikcyjny bohater zmar\u0142 w Nowym Jorku w 1960 roku&#8230;). Po prostu, jak si\u0119 wydaje, wyczerpa\u0142y si\u0119 nie tylko tw\u00f3rcze mo\u017cliwo\u015bci Krajewskiego \u2013 na tyle, \u017ce nie zobaczy\u0142 ju\u017c przed swym wytworem dostatecznie obiecuj\u0105cych mo\u017cliwo\u015bci fabularnych; autora by\u0107 mo\u017ce dopad\u0142o te\u017c znu\u017cenie, zm\u0119czenie moralne pewn\u0105 tak\u0105 jednostajno\u015bci\u0105 okoliczno\u015bci towarzysz\u0105cych. Mock bowiem na prozatorskiej atrakcyjno\u015bci zyskiwa\u0142 tym bardziej, im g\u0142\u0119biej zanurzony by\u0142 w g\u00f3wnie \u2013 sama zbrodnia to dla tego wroc\u0142awskiego policjanta za ma\u0142o. Prosty mord z mi\u0142o\u015bci, zazdro\u015bci czy innych niskich pobudek \u2013 na przyk\u0142ad ch\u0119ci poprawy statusu spo\u0142ecznego lub materialnego \u2013 w zasadzie nigdy nie interesowa\u0142 Mocka ani jego kreatora. Zabijaj\u0105cy si\u0119&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3691,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[10,16],"tags":[54],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3689"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3689"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3689\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3824,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3689\/revisions\/3824"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3691"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3689"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3689"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3689"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}