{"id":3682,"date":"2022-10-11T15:27:17","date_gmt":"2022-10-11T13:27:17","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=3682"},"modified":"2024-03-17T17:32:33","modified_gmt":"2024-03-17T16:32:33","slug":"smierc-glosna-smierc-cicha","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2022\/10\/11\/smierc-glosna-smierc-cicha\/","title":{"rendered":"\u015amier\u0107 g\u0142o\u015bna, \u015bmier\u0107 cicha"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Andrzej Bart\u00a0<\/strong><\/h3>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-3683 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/bart-smierc-20221010-poziom-300x216.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"216\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/bart-smierc-20221010-poziom-300x216.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/bart-smierc-20221010-poziom-1024x736.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/bart-smierc-20221010-poziom-768x552.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/bart-smierc-20221010-poziom-1536x1103.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/bart-smierc-20221010-poziom-2048x1471.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/bart-smierc-20221010-poziom-50x36.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h3><br \/><strong>\u015amier\u0107 g\u0142o\u015bna, \u015bmier\u0107 cicha <\/strong><br \/><strong>Dom Wydawniczy Ksi\u0119\u017cy M\u0142yn, \u0141\u00f3d\u017a 2022<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Symultana na trzech szachownicach<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>\u0141\u00f3dzka przedwojenna klasyka kryminalna \u2013 czyli miejski pitaval &#8211; to tr\u00f3jk\u0105t r\u00f3wnoboczny: jeden wierzcho\u0142ek legendy to oczywi\u015bcie \u015alepy Maks, drugi \u2013 z toporem \u0141aniucha, a trzeci \u2013 z c\u00f3reczk\u0105 wdowa, czyli niejaka Zajdlowa&#8230; Ka\u017cdy prawdziwy lodzermensz zna te historie. I niewiele wi\u0119cej. Bo tak si\u0119 jako\u015b w dziejach z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce miasto ze wszech miar wyj\u0105tkowe, do innych niepodobne, w dziedzinie zbrodni w zasadzie niczego osobliwego si\u0119 nie dorobi\u0142o. Trup oczywi\u015bcie pada\u0142 tu g\u0119sto, mo\u017ce nawet g\u0119\u015bciej ni\u017c gdziekolwiek \u2013 ale by\u0142o to zwyczajne padanie, bez spektakularnych gest\u00f3w i eleganckich intryg fabularnych. Z kolei pozaprawne przewa\u0142y z fors\u0105 w roli g\u0142\u00f3wnej by\u0142y codzienn\u0105 norm\u0105 w tym mie\u015bcie, a ka\u017cdy lodzermensz uwa\u017ca\u0142 si\u0119 za specjalist\u0119 w tej mierze \u2013 i to lepszego od innych. Wi\u0119c to nie by\u0142 temat \u2013 za przeproszeniem \u2013 literacki&#8230; Ani przed wojn\u0105, ani po wojnie. Forsa to nie krymina\u0142. Nie w tym mie\u015bcie. Ka\u017cdy, kto pami\u0119ta go\u015bci przekr\u0119caj\u0105cych obrotowe drzwi do kawiarni w Grandzie i wystr\u00f3j (oraz specyficzny zapach) samego lokalu w tym wygodnym stylu konfidencjonalno-wiede\u0144skim, wie, o czym m\u00f3wi\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie \u2013 ten osobliwy ug\u00f3r a\u017c si\u0119 prosi\u0142 o owocne zaoranie. Brali si\u0119 za to lokalni historycy \u2013 naturalnie ci z l\u017cejszym pi\u00f3rem, chwilowo niepomni na zobowi\u0105zania metodologiczne i surowe kodeksy formalne swej profesji. Jeden z desperat\u00f3w sw\u00f3j pitaval zacz\u0105\u0142 od niew\u0105tpliwie bulwersuj\u0105cej \u00f3wczesn\u0105 lokaln\u0105 spo\u0142eczno\u015b\u0107 sprawy niejakiej Zofii Straszybotki, w 1652 roku oskar\u017conej o czary i fachowo przes\u0142uchanej przez doproszonych instygator\u00f3w z pobliskiego Rzgowa. Tak fachowo, \u017ce mieszczka Zofia zmar\u0142a w trakcie przewodu s\u0105dowego, wobec czego, jak si\u0119 wydaje, na stosie spalono zw\u0142oki; i to by\u0142 ostatni (czy\u017cby?) oficjalny w mie\u015bcie proces o czary&#8230; Historia to by\u0142a na wskro\u015b kryminalna (w tle rodzinna zwada z donosem), ale bez przesady.<\/p>\n<p>Za uzupe\u0142nianie zbrodniczego segmentu panoramy dziej\u00f3w \u0141odzi brali si\u0119 te\u017c lokalni dziennikarze, lokalni literaci i wreszcie prawdziwi lokalni amatorzy (w sporej cz\u0119\u015bci niepoprawni, nieutalentowani grafomani), zasypuj\u0105cy miejscowe redakcje i wydawnictwa stosami r\u0119kopis\u00f3w. Cz\u0119sto w sensie \u015bcis\u0142ym; dacie wiar\u0119, \u017ce jeszcze w latach osiemdziesi\u0105tych ubieg\u0142ego stulecia wielu z nich pisa\u0142o r\u0119cznie, za nic maj\u0105c tak u\u017cyteczny wynalazek, jak maszyna do pisania, sk\u0105din\u0105d w\u00f3wczas trudno dost\u0119pna&#8230; By\u0142em w\u015br\u00f3d tych zasypywanych, wi\u0119c pami\u0119tam. Ale rezultaty tego wzmo\u017cenia nadal by\u0142y nie do\u015b\u0107 zadowalaj\u0105ce. By nie powiedzie\u0107 \u2013 \u017cadne. Odkryto wprawdzie i przywr\u00f3cono do obiegu kilka zapomnianych historyjek kryminalnych, ale \u017cadna z nich dupy nie urywa\u0142a. Gdy ju\u017c nic nie da\u0142o si\u0119 zrobi\u0107 (ani zarobi\u0107), na \u0142owy wyszli fikcjopisarze, odpowiadaj\u0105c na zgrane (ale zgrabne) has\u0142o \u2013 literaci do pi\u00f3ra! Przyr\u00f3s\u0142 zas\u00f3b literatury kryminalnej, tocz\u0105cej si\u0119 w \u0141odzi i okolicach, w \u0142\u00f3dzkich dekoracjach, w\u015br\u00f3d \u0142odzian prawie jak prawdziwych, z pewn\u0105 tak\u0105 sympati\u0105 wyobra\u017conych, w g\u0119stwinie fakt\u00f3w i imponderabili\u00f3w te\u017c niemal \u201eautentycznych\u201d (uwielbiam fraz\u0119: fakt autentyczny&#8230;). Zas\u0142ona milczenia nad tym zbiorem jest naj\u0142agodniejszym z wyrok\u00f3w krytyki, mo\u017ce wy\u0142\u0105czywszy znamienite dokonania Andrzeja Makowieckiego, kt\u00f3rego kocham jak brata&#8230;<\/p>\n<p>Andrzej Bart dotychczasow\u0105 mizeri\u0105 \u0142\u00f3dzkiego krymina\u0142u odwa\u017cnie si\u0119 nie przej\u0105\u0142; \u017cadne \u201eostro\u017cno\u015bciowe\u201d hamulce intelektualne mu si\u0119 nie w\u0142\u0105czy\u0142y. Poszed\u0142 na ca\u0142o\u015b\u0107, \u017cadnymi lokalnymi imponderabiliami (osobliwie natury towarzyskiej) si\u0119 nie przejmuj\u0105c ani na jot\u0119. Zero ogranicze\u0144 \u2013 pr\u00f3cz intelektualnego zasi\u0119gu, wyznaczonego przez talent. I oto w\u0142a\u015bnie chodzi. Teraz miasto si\u0119 przekona, ile znaczy w\u0142a\u015bciwy cz\u0142owiek na w\u0142a\u015bciwym miejscu i w odpowiednim czasie. A przecie\u017c miasto nasze ma na rachunku desperackie pr\u00f3by poprawienia wizerunku \u201ekryminalnej atrakcyjno\u015bci\u201d poprzez wynaj\u0119cie (z funduszy bud\u017cetowych na promocj\u0119) krajowych lider\u00f3w powie\u015bci sensacyjnej \u2013 i\u017cby napisali i wydali bestsellerowe powie\u015bci, opiewaj\u0105ce przewrotn\u0105 natur\u0119 \u201emiasta z\u0142ego\u201d, acz przez to ciekawego i poci\u0105gaj\u0105cego. Wspominanie spektakularnego fiaska \u2013 artystycznego, jak i wszelkiego innego \u2013 tych przedsi\u0119wzi\u0119\u0107 wyda\u0107 si\u0119 mo\u017ce kopaniem le\u017c\u0105cego, ale czynimy to z kronikarskiego obowi\u0105zku i ku przestrodze, by wi\u0119cej tak g\u0142upio nie marnowa\u0107 publicznych pieni\u0119dzy&#8230;<\/p>\n<p>Bart si\u0119gn\u0105\u0142 po trudn\u0105 w obr\u00f3bce figur\u0119 seryjnego zab\u00f3jcy \u2013 psychopaty, zwyrodnialca, zbocze\u0144ca. Ale nie trzyma\u0142 go w kamufla\u017cu (sk\u0105din\u0105d precyzyjnym i wiarygodnym) do kulminuj\u0105cego ko\u0144ca. Czytelnikom ujawni\u0142 zagadk\u0119 \u2013 bo w istocie nie sz\u0142o mu o sam\u0105 tajemniczo\u015b\u0107 sprawcy, tylko o intelektualne tropy, jakimi uczestnicy \u015bledztwa t\u0119 zagadk\u0119 rozwi\u0105zuj\u0105. Innymi s\u0142owy: sama gra jest r\u00f3wnie wa\u017cna, a mo\u017ce wa\u017cniejsza ni\u017c rezultat. Bart ustawi\u0142 rozgrywk\u0119 w konfiguracji dla czworga graczy &#8211; ale nie tak, by ka\u017cdy gra\u0142 na w\u0142asny rachunek przeciw trojgu pozosta\u0142ych. Uk\u0142ad jest inny: troje na jednego. Ten jeden to oczywi\u015bcie nasz seryjny zab\u00f3jca \u2013 udatnie si\u0119 kamufluj\u0105cy pod postaci\u0105 skromnego m\u0142odzie\u0144ca z nizin spo\u0142ecznych, zabieganego na kilku posadach, by utrzyma\u0107 niedomagaj\u0105c\u0105 mamusi\u0119, inteligentnego nad wyraz i niespe\u0142nionego (z braku \u015brodk\u00f3w, oczywi\u015bcie) artyst\u0119. Czyli ostatniego w kolejce ewentualnych podejrzanych. Bart sporo wysi\u0142ku w\u0142o\u017cy\u0142 w wiarygodne wykreowanie tej figury, bo przecie\u017c udost\u0119pni\u0142 czytelnikom zawczasu anatomi\u0119 tajemnicy ze szczeg\u00f3\u0142ami \u2013 wi\u0119c nie m\u00f3g\u0142 pozwoli\u0107 na psychologiczn\u0105 fuszerk\u0119, kt\u00f3ra po\u0142o\u017cy\u0142aby na \u0142opatki ca\u0142\u0105 mistern\u0105 architektur\u0119 intrygi. W rezultacie otrzymali\u015bmy jedn\u0105 z lepiej rozpisanych osobowo\u015bci zbrodniczych w literaturze kryminalnej ostatnich czas\u00f3w. Satysfakcja w czas lektury gwarantowana&#8230;<\/p>\n<p>Nieco inaczej podszed\u0142 Bart do trojga uczestnik\u00f3w swej gry przeciw seryjnemu&#8230; By\u0142o to trio nieregularne, artystycznie poniek\u0105d wysmakowane, ale o niezwykle niskim stopniu prawdopodobie\u0144stwa pojawienia si\u0119 w przyrodzie \u2013 czyli w rzeczywisto\u015bci \u0141odzi ko\u0144ca lat trzydziestych ubieg\u0142ego wieku. Ani klimat spo\u0142eczny, ani inne okoliczno\u015bci polityczno-gospodarcze, ani towarzyskie, ani profesjonalne nie mog\u0142y w tym mie\u015bcie sprawi\u0107, \u017ce wykszta\u0142cona c\u00f3rka niemieckich (acz spolonizowanych nieco) fabrykant\u00f3w, \u017cydowski dziennikarz i literat, autor gazetowych powie\u015bci w odcinkach oraz komisarz policji, sk\u0105din\u0105d syn tramwajarza, mogli zawi\u0105za\u0107 \u015bcis\u0142y <i>cercle<\/i> \u2013 przyjacielskie grono, wsp\u00f3lnot\u0119 emocjonaln\u0105 tudzie\u017c intelektualn\u0105 o bardzo mocnych fundamentach. Przecie\u017c jedyne, co ich \u0142\u0105czy\u0142o tak na pierwszy rzut oka, to pewna jednolito\u015b\u0107 pokoleniowa \u2013 wszyscy byli przed trzydziestk\u0105 lub w jej najbli\u017cszej okolicy. Ale to ma\u0142o. Gdyby zasz\u0142a potrzeba obja\u015bnienia, sk\u0105d si\u0119 ci troje w\u0142a\u015bciwie wzi\u0119li, musia\u0142by Bart sporo si\u0119 natrudzi\u0107. W gr\u0119 bowiem wchodzi\u0142oby jedynie \u201eza\u0142o\u017cycielskie\u201d wydarzenie niebagatelne, gwa\u0142towne i zgo\u0142a tajemnicze, mo\u017ce nawet spiskowej natury. W tej sytuacji Bart uciek\u0142 si\u0119 do starego wybiegu prozatorskiego w kwestii formalnej: <i>\u201eNie wiadomo sk\u0105d wzi\u0119\u0142a si\u0119 przyja\u017a\u0144 mi\u0119dzy Soni\u0105 Millar, Wiktorem Sternem i Micha\u0142em Burskim. Mimo \u017ce przytrafi\u0142a si\u0119 w mie\u015bcie zrodzonym z ludzkiej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci, to przecie\u017c i w nim by\u0142a dziwol\u0105giem.\u201d<\/i> (str. 21) No i wydawa\u0142oby si\u0119, \u017ce nic wi\u0119cej t\u0142umaczy\u0107 nie potrzeba&#8230; To ten sam chwyt, kt\u00f3rego u\u017cy\u0142 pewien autor powie\u015bci odcinkowych wobec swego redaktora \u2013 jak opowiada\u0142 Mieczys\u0142aw Jagoszewski, on\u017ce sam najwybitniejszy w latach trzydziestych autor seryjnej gazetowej prozy sensacyjno-romansowej. Ot\u00f3\u017c pewien autor zako\u0144czy\u0142 odcinek, gdy bohater, wyrzucony z samolotu bez spadochronu, opada\u0142 lotem jednostajnie przyspieszonym w otch\u0142a\u0144 amazo\u0144skiej d\u017cungli. Czytelnicy (a osobliwie czytelniczki) gry\u017ali palce z ukontentowania i przestrachu \u2013 a autor uda\u0142 si\u0119 do szefa z pro\u015bb\u0105 o podwy\u017ck\u0119. Gdy opu\u015bci\u0142 gabinet ze stosown\u0105 not\u0105 do ksi\u0119gowego w portfelu, podyktowa\u0142 linotypi\u015bcie pierwszy akapit nast\u0119pnego odcinka: <i>\u201eNadludzkim wysi\u0142kiem wydobywszy si\u0119 z tarapat\u00f3w, detektyw Max Weber uda\u0142 si\u0119 na wieczornego drinka w barze hotelu Excelsior&#8230;\u201d<\/i> Wi\u0119c mo\u017ce trzeba by\u0142o wysili\u0107 wyobra\u017ani\u0119 i jednak spr\u00f3bowa\u0107 obja\u015bni\u0107, sk\u0105d taka przyja\u017a\u0144 niezwyk\u0142a? Nawet gdyby dygresja przybra\u0142a posta\u0107 ca\u0142kiem innego, poka\u017anego opowiadania.<\/p>\n<p>Wszelako dajmy Bartowi spok\u00f3j z t\u0105 niewinn\u0105 niedor\u00f3bk\u0105; zw\u0142aszcza \u017ce pozosta\u0142e elementy intrygi doprawdy najwy\u017cszego s\u0105 lotu. Bo oto seryjny zab\u00f3jca terroryzuje miasto podrzucaj\u0105c tu i \u00f3wdzie obci\u0119te pi\u0142\u0105 pojedyncze damskie nogi (zawsze w po\u0144czochach i butach). Wedle fachowej opinii anatomopatolog\u00f3w ofiary r\u017cni\u0119cia raczej rozsta\u0142y si\u0119 z \u017cyciem, ale reszty zw\u0142ok na razie si\u0119 nie odnajduje&#8230; Dopiero gdy sprawca podejmuje co\u015b w rodzaju \u015bmiertelnej gry z policj\u0105, jego <i>modus operandi<\/i> nieco si\u0119 poszerza, ale na post\u0119py \u015bledztwa nic a nic to nie wp\u0142ywa \u2013 przeciwnie: sprawy gmatwaj\u0105 si\u0119 coraz bardziej. A poniewa\u017c za policyjne dochodzenie odpowiada jeden z trojga przyjaci\u00f3\u0142 (czyli komisarz Micha\u015b Burski), pozostali postanawiaj\u0105 mu pom\u00f3c moc\u0105 swych intelekt\u00f3w. Szczeg\u00f3\u0142\u00f3w oczywi\u015bcie nie ujawnimy \u2013 czytelnicy Barta musz\u0105 co\u015b mie\u0107 za swoje. Ale wygl\u0105da to tak, jakby tr\u00f3jka przyjaci\u00f3\u0142 rozstawi\u0142a szachownice i sprowokowa\u0142a seryjnego zab\u00f3jc\u0119 do \u015bmiertelnej symultany&#8230; Ta rozgrywka, dzi\u0119ki narracyjnemu talentowi Barta, ma wysok\u0105 temperatur\u0119 i mocne zaw\u0119\u017alenia \u2013 istotne w ca\u0142ej fabularnej zagadce. Niewielu wsp\u00f3\u0142czesnych autor\u00f3w naszej prozy kryminalnej (nie ka\u017cdy jest Krajewskim&#8230;) tak potrafi! Satysfakcja z lektury gwarantowana&#8230;<\/p>\n<p>Opr\u00f3cz mordercy i jego przeciwnik\u00f3w, czyli g\u0142\u00f3wnej osi \u201ekryminalnej\u201d, jest jeszcze trzecia p\u0142aszczyzna \u201e\u015amierci g\u0142o\u015bnej, \u015bmierci cichej\u201d &#8211; co tu ukrywa\u0107 \u2013 najlepiej napisana, opisana i najbardziej godna uwagi. To \u0141\u00f3d\u017a. Znam to miasto, znam jego histori\u0119 i \u017cyj\u0119 dostatecznie d\u0142ugo, by sporo zachowa\u0107 w pami\u0119ci. A poza tym mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie pozna\u0107 wielu ludzi, ocala\u0142ych z tamtej przesz\u0142o\u015bci \u2013 paru przedwojennych dziennikarzy, paru bywalc\u00f3w \u201eGrandu\u201d i Roszkowskiego (czyli p\u00f3\u017aniej \u201e\u0141odzianki\u201d), paru handlowc\u00f3w, pomniejszych przemys\u0142owc\u00f3w, kupc\u00f3w niszczonych domiarami, ale nosz\u0105cych g\u0142owy wysoko, artyst\u00f3w, sportowc\u00f3w, rzemie\u015blnik\u00f3w, weteran\u00f3w placu Tanfaniego, majstr\u00f3w od Grohmanna i Eitingona, tramwajarzy i budowniczych lindleyowskich kana\u0142\u00f3w. Dzi\u0119ki temu szcz\u0119\u015bciu, dzi\u0119ki zapami\u0119tanym opowie\u015bciom i plotkom, okruchom pami\u0119ci nie musz\u0119 si\u0119 zastanawia\u0107 nad Bartem. Wiem, \u017ce \u0141\u00f3d\u017a w jego wykonaniu jest w miar\u0119 mo\u017cno\u015bci autentyczna i pieczo\u0142owicie zweryfikowana. Oczywi\u015bcie bez przesady \u2013 ta powie\u015b\u0107 to nie jest \u017cadn\u0105 miar\u0105 modna w dzisiejszych czasach rekonstrukcja historyczna, naszpikowana starymi szczeg\u00f3\u0142ami topograficznymi i archiwaliami. A\u017c do stanu martwicy samej opowie\u015bci&#8230; Ale proza Barta jest \u017cywa \u2013 fabu\u0142a zros\u0142a si\u0119 w jedno z dekoracjami i swym czasem. No i ci ludzie z drugiego i trzeciego planu, zwykli lub niezwykli \u0142odzianie znaczy \u2013 autor si\u0119 i do nich przy\u0142o\u017cy\u0142, nie tylko z wyobra\u017ani\u0105, ale i rzemie\u015blnicz\u0105 precyzj\u0105, wr\u0119cz uwielbieniem szczeg\u00f3\u0142u.<\/p>\n<p>W 1939 roku \u0141\u00f3d\u017a by\u0142a ju\u017c innym miastem, ni\u017c j\u0105 powszechnie opisywano. To ju\u017c nie reymontowska \u201eZiemia obiecana\u201d ani \u201eZ\u0142e miasto\u201d Bartkiewicza. \u0141\u00f3d\u017a wysz\u0142a z kryzysu, unowocze\u015bnia\u0142a si\u0119, inwestowa\u0142a, nabiera\u0142a wielkomiejskiego sznytu. By\u0142a na pocz\u0105tku drogi zmian, ale Bart to zauwa\u017cy\u0142 \u2013 jego \u0141\u00f3d\u017a (poza tym, \u017ce podobno naprawd\u0119 pachnia\u0142a pieni\u0119dzmi&#8230;) jest ju\u017c przycz\u00f3\u0142kiem cywilizacji wielkomiejskiej, w stylu coraz bardziej przypominaj\u0105cym Europ\u0119. Oczywi\u015bcie rozwarstwienie klasowe, maj\u0105tkowe czy kulturowe wci\u0105\u017c by\u0142o gigantyczne i dramatyczne, a byle kryzys m\u00f3g\u0142 ca\u0142\u0105 t\u0119 piramid\u0119 sukcesu zdmuchn\u0105\u0107 jak kup\u0119 jesiennych li\u015bci. Ale do pocz\u0105tku wojny \u0141\u00f3d\u017a dotrwa\u0142a w niez\u0142ej kondycji i to Bart udatnie, przekonuj\u0105co pokaza\u0142&#8230; Wi\u0119c je\u015bli nie wci\u0105gnie was akcja morderczego thrillera (ma\u0142o mo\u017cliwe, ale&#8230;), zawsze mo\u017cecie podczas lektury skupi\u0107 si\u0119 na \u0141odzi jako takiej. Te\u017c warto&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(11 10 2022)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Andrzej Bart\u00a0 \u015amier\u0107 g\u0142o\u015bna, \u015bmier\u0107 cicha Dom Wydawniczy Ksi\u0119\u017cy M\u0142yn, \u0141\u00f3d\u017a 2022 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Symultana na trzech szachownicach \u0141\u00f3dzka przedwojenna klasyka kryminalna \u2013 czyli miejski pitaval &#8211; to tr\u00f3jk\u0105t r\u00f3wnoboczny: jeden wierzcho\u0142ek legendy to oczywi\u015bcie \u015alepy Maks, drugi \u2013 z toporem \u0141aniucha, a trzeci \u2013 z c\u00f3reczk\u0105 wdowa, czyli niejaka Zajdlowa&#8230; Ka\u017cdy prawdziwy lodzermensz zna te historie. I niewiele wi\u0119cej. Bo tak si\u0119 jako\u015b w dziejach z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce miasto ze wszech miar wyj\u0105tkowe, do innych niepodobne, w dziedzinie zbrodni w zasadzie niczego osobliwego si\u0119 nie dorobi\u0142o. Trup oczywi\u015bcie pada\u0142 tu g\u0119sto, mo\u017ce nawet g\u0119\u015bciej ni\u017c gdziekolwiek \u2013 ale by\u0142o to zwyczajne padanie, bez spektakularnych gest\u00f3w i eleganckich intryg fabularnych. Z kolei pozaprawne przewa\u0142y z fors\u0105 w roli g\u0142\u00f3wnej by\u0142y codzienn\u0105 norm\u0105 w tym mie\u015bcie, a ka\u017cdy lodzermensz uwa\u017ca\u0142 si\u0119 za specjalist\u0119 w tej mierze \u2013 i to lepszego od innych. Wi\u0119c to nie by\u0142 temat \u2013 za przeproszeniem \u2013 literacki&#8230; Ani przed wojn\u0105, ani po wojnie. Forsa to nie krymina\u0142. Nie w tym mie\u015bcie. Ka\u017cdy, kto pami\u0119ta go\u015bci przekr\u0119caj\u0105cych obrotowe drzwi do kawiarni w Grandzie i wystr\u00f3j (oraz specyficzny zapach) samego lokalu w tym wygodnym stylu konfidencjonalno-wiede\u0144skim, wie, o czym m\u00f3wi\u0119&#8230; Oczywi\u015bcie \u2013 ten osobliwy ug\u00f3r a\u017c&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3684,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[16,236],"tags":[347],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3682"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3682"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3682\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4638,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3682\/revisions\/4638"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3684"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3682"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3682"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3682"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}