{"id":367,"date":"2017-06-05T03:02:20","date_gmt":"2017-06-05T01:02:20","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=367"},"modified":"2017-07-25T09:27:22","modified_gmt":"2017-07-25T07:27:22","slug":"wyszedl-z-siebie-i-nie-wrocil","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/06\/05\/wyszedl-z-siebie-i-nie-wrocil\/","title":{"rendered":"Wyszed\u0142 z siebie i nie wr\u00f3ci\u0142"},"content":{"rendered":"<h4>Tomasz Jastrun\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-368 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/jastrun-poziom-e1498611626220-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/jastrun-poziom-e1498611626220-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/jastrun-poziom-e1498611626220-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/jastrun-poziom-e1498611626220-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nWyszed\u0142 z siebie i nie wr\u00f3ci\u0142<br \/>\nWydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Inteligent (a ju\u017c artysta na pewno!)<br \/>\nnie trafi do nieba<\/span><\/h3>\n<p>Nie trafi, bo w\u0105tpi (czasem tylko w siebie, ale to wystarczy&#8230;). A przed w\u0105tpi\u0105cymi wrota niebieskie zatrzaskuj\u0105 si\u0119 z hukiem. Maj\u0105 gorzej ni\u017c nawr\u00f3ceni grzesznicy, kt\u00f3rzy tylko czasem (przy niesprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bciach towarzysz\u0105cych) musz\u0105 troch\u0119 poczeka\u0107 przed bram\u0105&#8230; Manichejski \u015bwiat, jakoby wykreowany przez Istot\u0119 Najwy\u017csz\u0105, nie toleruje w\u0105tpi\u0105cych. Wierz\u0105cy bez zastrze\u017ce\u0144 i bez namys\u0142u prostaczkowie z uwierzytelnionymi \u015bwiadectwami grzech\u00f3w odpuszczenia przez wrota przechodz\u0105 krokiem marszowym, ca\u0142ymi tyralierami. Ci, co my\u015bleli albo (c\u00f3\u017c za horror!) zadawali pytania, wzgl\u0119dnie pozwalali sobie na sceptyczne komentarze, maj\u0105 czerwone \u015bwiat\u0142o. Wi\u0119c gdy wyjd\u0105 z siebie, wiadomo, dok\u0105d nie trafi\u0105. Ale gdzie ich szuka\u0107, je\u015bli nie w elizjum?<br \/>\nTomasz Jastrun \u2013 poeta i syn (rocznik 1950&#8230;) poetyckiej pary Mieczys\u0142awa i Mieczys\u0142awy, wielce zas\u0142u\u017cony nie tylko dla kultury krajowej i europejskiej, ale i dla SPRAWY (tak teraz g\u00f3rnolotnie mawiaj\u0105 o aktywno\u015bci opozycyjnej, antysocjalistycznej i konspiracyjnej&#8230;) &#8211; z mocy osobliwego splotu w\u0142a\u015bciwo\u015bci intelektualnych i czynnik\u00f3w zdeterminowanych biologicznie sta\u0142 si\u0119 murowanym, kilkakrotnie zapewne poddanym pr\u00f3bom, kandydatem do niepowrotu. Szcz\u0119\u015bliwie dla rodziny, literatury i wiernego grona czytelnik\u00f3w (sam te\u017c lubi\u0119 skurczybyka&#8230;), niepowr\u00f3t \u00f3w sta\u0142 si\u0119 tylko potencjalnym, teoretycznym zagro\u017ceniem, zapewne odsuni\u0119tym na sta\u0142e (miejmy tak\u0105 nadziej\u0119!). Innymi s\u0142owy: ci\u0119\u017cka depresja (a raczej choroba afektywna dwubiegunowa) i sk\u0142onno\u015bci do samounicestwienia (nieomal zrealizowane, co sam przyzna\u0142 w comingoutowym felietonie w \u201ePrzegl\u0105dzie\u201d). Ale depresja za\u017cegnana, zaleczona&#8230;<br \/>\nAle czy wyleczona? O tym jeszcze orzeka\u0107 nie spos\u00f3b. Na pewno jednak terapia jest w toku, bo czym\u017ce innym, ni\u017c zadaniem wzmacniaj\u0105cym odporno\u015b\u0107, \u0142agodz\u0105cym objawy, jest wprawka literacka na taki\u017c w\u0142a\u015bnie temat. \u201eWyszed\u0142 z siebie i nie wr\u00f3ci\u0142\u201d jest niew\u0105tpliwie \u0107wiczeniem dyscyplinuj\u0105cym, przywracaj\u0105cym nadziej\u0119. \u015awiadectwem post\u0119pu w walce z t\u0105 rujnuj\u0105c\u0105 przypad\u0142o\u015bci\u0105. Bo skoro pisa\u0107 o tym potrafi, i to w formie czysto literackiej (aczkolwiek nieco osobliwej&#8230;) &#8211; z przyzwoit\u0105 konstrukcj\u0105, dyscyplin\u0105 fabularn\u0105, zwart\u0105 struktur\u0105 i do tego urodziwym j\u0119zykiem \u2013 to znak, \u017ce terapia przynosi po\u017c\u0105dane rezultaty.<br \/>\nU Jastruna z domu wychodzi i nie wraca malarz Franciszek, Starzej\u0105cy si\u0119, siwiej\u0105cy, \u0142ysiej\u0105cy i tyj\u0105cy. Dotkni\u0119ty niemoc\u0105 tw\u00f3rcz\u0105, przerostem prostaty i paroma innymi dolegliwo\u015bciami. Podejrzewaj\u0105cy, \u017ce \u017cona ma powa\u017cny (aczkolwiek na wyrafinowane sposoby skrywany) problem alkoholowy. Zmia\u017cd\u017cony przez krytyk\u0119. Maluj\u0105cy \u201eosobno\u201d, z po\u015bwi\u0119ceniem zg\u0142\u0119biaj\u0105cy dylemat \u015bwiat\u0142a i koloru, daleki od awangardowych mistyfikacji (nie uwa\u017ca, ze zapakowanie dwudziestu czterech starych ruskich zegark\u00f3w w zu\u017cyte prezerwatywy i zawieszenie na rybackich haczykach to sztuka&#8230;). Nawiedzany przez wspomnienia z bohaterskiej epoki opozycyjnej konspiry \u2013 z dominuj\u0105cym poczuciem bezsensu tamtego idealistycznego zrywu&#8230; Przera\u017cony stanem spraw publicznych i wojn\u0105 polsko-polsk\u0105.<br \/>\nWiele wskazuje na to, \u017ce malarz Franciszek to alter ego pisarza Tomasza. On\u017ce nie od\u017cegnuje si\u0119 od tego pos\u0105dzenia nazbyt kategorycznie; prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c &#8211; nie od\u017cegnuje si\u0119 wcale&#8230; Co utwierdza mnie w przekonaniu, \u017ce dekompozycyjna, entropiczna odyseja Franciszka to zadane samemu sobie (albo i nie&#8230;) \u0107wiczenie terapeutyczne. W sensie literackim: przeprowadzone z sukcesem. W sensie \u015bcis\u0142ym: nie wiem&#8230; To znaczy \u2013 mog\u0119 si\u0119 domy\u015bla\u0107, dzi\u0119ki regularnej lekturze felieton\u00f3w Jastruna w \u201ePrzegl\u0105dzie\u201d. A z nich wygl\u0105da na to,\u017ce walka z przeciwno\u015bciami \u017cycia dobrze mu idzie, przynajmniej teraz. I oby tak dalej sz\u0142a. Jest tylko jeden problem: czy sytuacja krajowa, a osobliwie rosn\u0105ce napi\u0119cie w \u017cyciu publicznym, nieustanna opresja (na razie przewa\u017cnie intelektualna, fizycznej jakby mniej)) partii (przepraszam za to s\u0142owo inne partie; powinienem u\u017cy\u0107 innego s\u0142owa \u2013 mo\u017ce horda, wataha, t\u0142uszcza&#8230;) rz\u0105dz\u0105cej nie zdemoluje sk\u0105din\u0105d i tak os\u0142abionej konstrukcji psychicznej i odporno\u015bci autora? Wyobra\u017cam sobie, z jakim trudem musi on znosi\u0107 obecny stan spraw publicznych. Jak zreszt\u0105 ka\u017cdy, wytrenowany w u\u017cywaniu logiki i zdrowego rozs\u0105dku w analizie tych spraw.<br \/>\nZ kart tego \u0107wiczenia terapeutycznego wyziera wszystko jasno i dojmuj\u0105co. Malarz Franciszek ma nie tylko problemy z sob\u0105 \u2013 takie wewn\u0119trzne, kt\u00f3re pojawiaj\u0105 si\u0119 niezale\u017cnie od politycznych \u201ezmian pogody\u201d. Oczywi\u015bcie dezintegracja uwarunkowana czynnikami, daj\u0105cymi si\u0119 opisa\u0107 j\u0119zykiem tudzie\u017c definicjami psychiatrii, dominuje w udr\u0119ce Franciszka. Podobnie jak wspomnienia z opozycyjnej (psu na bud\u0119 si\u0119 zda\u0142a&#8230;), m\u0142odzie\u0144czej aktywno\u015bci. Malarz w zasadzie odnosi si\u0119 wyrozumiale do swego Sturm-und-Drang periodu i nawet nie ubolewa, \u017ce mu si\u0119 to nie prze\u0142o\u017cy\u0142o na sukces (jakikolwiek) w \u017cyciu dojrza\u0142ym. I tak chcia\u0142 malowa\u0107 po swojemu, i \u017ceby go wszyscy kochali, a je\u015bli nie, to cho\u0107by powa\u017cali, a je\u015bli i to nie, to mo\u017ce rozumieli, tolerowali, dostrzegali. Franciszek n i e chcia\u0142 by\u0107 nebbish \u2013 cz\u0142owiekiem, kt\u00f3rego zauwa\u017caj\u0105 dopiero wtedy, gdy wyjdzie z salonu&#8230; Przeci\u0119tny inteligent tak ma: nade wszystko pragnie by\u0107 Kim\u015b-Rozpoznawalnym-Z-Wa\u017cnego-Powodu, kim\u015b odr\u0119bnym od innych, nieanonimowym, kojarzonym z czym\u015b wznios\u0142ym, a ju\u017c na pewno pi\u0119knym lub po\u017cytecznym. A jak tego nie ma, to cierpi. Poza tym trapi go deficyt sensu. Og\u00f3lniejszy, w sferze publicznej i towarzyskiej \u2013 i ten \u015bci\u015ble prywatny, wieloma ni\u0107mi powi\u0105zany z b\u00f3lem istnienia. Nic, tylko wyj\u015b\u0107 z siebie i nie wraca\u0107&#8230;<br \/>\nJastrun minimalnie histeryzuje. Nie bez powodu \u2013 troch\u0119 si\u0119 napatrzy\u0142, troch\u0119 mu si\u0119 nawarstwi\u0142o, przygniot\u0142o, nawet poddusi\u0142o&#8230; Bardziej odporni ni\u017c on otorbili si\u0119 (je\u015bli zd\u0105\u017cyli&#8230;) w kokonie egocentryzmu albo zgo\u0142a nieposkromionego narcyzmu. Jeszcze szybsi &#8211; uciekli. Ale dla klasycznego inteligenta z poczuciem misji, zaszczepionego zestawem warto\u015bci tradycyjnie istotnych (z poczuciem przyzwoito\u015bci w pierwszym rz\u0119dzie) to by\u0142oby wyj\u015bcie niehonorowe. Wi\u0119c trwa \u2013 rozedrgany, przera\u017cony, sko\u0142owany. Bo \u015bwiat ma w dupie te jego zasady i rozterki. Bo nie mo\u017ce natrafi\u0107 na bratni\u0105 dusz\u0119 (tak rzadko ju\u017c wyst\u0119puj\u0105 w przyrodzie&#8230;), by to i owo przegada\u0107. Bo nawet forsy zabrak\u0142o, albowiem sztuka przesta\u0142a by\u0107 wydajnym narz\u0119dziem dialogu. St\u0105d ta odrobina poniek\u0105d usprawiedliwionej histerycznej niepewno\u015bci&#8230;<br \/>\nWi\u0119c wyszed\u0142 z siebie i nie wr\u00f3ci\u0142. Bo nie ma dok\u0105d &#8211; \u201esiebie\u201d ju\u017c nie ma. Takiego \u201esiebie\u201d, jakiego zna\u0142, mo\u017ce troch\u0119 (po latach mimowolnego obcowania) zrozumia\u0142, a nawet lubi\u0142. No to co zostaje? I\u015b\u0107 przed \u201esiebie\u201d Przed siebie&#8230; Do zdechu \u2013 koniecznie z przyczyn naturalnych<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(5 06 2017)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tomasz Jastrun\u00a0 Wyszed\u0142 z siebie i nie wr\u00f3ci\u0142 Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2017 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Inteligent (a ju\u017c artysta na pewno!) nie trafi do nieba Nie trafi, bo w\u0105tpi (czasem tylko w siebie, ale to wystarczy&#8230;). A przed w\u0105tpi\u0105cymi wrota niebieskie zatrzaskuj\u0105 si\u0119 z hukiem. Maj\u0105 gorzej ni\u017c nawr\u00f3ceni grzesznicy, kt\u00f3rzy tylko czasem (przy niesprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bciach towarzysz\u0105cych) musz\u0105 troch\u0119 poczeka\u0107 przed bram\u0105&#8230; Manichejski \u015bwiat, jakoby wykreowany przez Istot\u0119 Najwy\u017csz\u0105, nie toleruje w\u0105tpi\u0105cych. Wierz\u0105cy bez zastrze\u017ce\u0144 i bez namys\u0142u prostaczkowie z uwierzytelnionymi \u015bwiadectwami grzech\u00f3w odpuszczenia przez wrota przechodz\u0105 krokiem marszowym, ca\u0142ymi tyralierami. Ci, co my\u015bleli albo (c\u00f3\u017c za horror!) zadawali pytania, wzgl\u0119dnie pozwalali sobie na sceptyczne komentarze, maj\u0105 czerwone \u015bwiat\u0142o. Wi\u0119c gdy wyjd\u0105 z siebie, wiadomo, dok\u0105d nie trafi\u0105. Ale gdzie ich szuka\u0107, je\u015bli nie w elizjum? Tomasz Jastrun \u2013 poeta i syn (rocznik 1950&#8230;) poetyckiej pary Mieczys\u0142awa i Mieczys\u0142awy, wielce zas\u0142u\u017cony nie tylko dla kultury krajowej i europejskiej, ale i dla SPRAWY (tak teraz g\u00f3rnolotnie mawiaj\u0105 o aktywno\u015bci opozycyjnej, antysocjalistycznej i konspiracyjnej&#8230;) &#8211; z mocy osobliwego splotu w\u0142a\u015bciwo\u015bci intelektualnych i czynnik\u00f3w zdeterminowanych biologicznie sta\u0142 si\u0119 murowanym, kilkakrotnie zapewne poddanym pr\u00f3bom, kandydatem do niepowrotu. Szcz\u0119\u015bliwie dla rodziny, literatury i wiernego grona czytelnik\u00f3w (sam te\u017c lubi\u0119 skurczybyka&#8230;), niepowr\u00f3t \u00f3w&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":614,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[16],"tags":[104],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/367"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=367"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/367\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":613,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/367\/revisions\/613"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/614"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=367"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=367"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=367"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}