{"id":350,"date":"2017-05-18T02:37:41","date_gmt":"2017-05-18T00:37:41","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=350"},"modified":"2017-07-05T02:17:37","modified_gmt":"2017-07-05T00:17:37","slug":"czas-herkulesow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/05\/18\/czas-herkulesow\/","title":{"rendered":"Czas Herkules\u00f3w"},"content":{"rendered":"<h4>Marcin Wro\u0144ski\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-351 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/wronski-herkul-poziom-e1498611068125-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/wronski-herkul-poziom-e1498611068125-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/wronski-herkul-poziom-e1498611068125-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/wronski-herkul-poziom-e1498611068125-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nCzas Herkules\u00f3w<br \/>\nGrupa Wydawnicza Foksal &#8211; Wydawnictwo WAB,<br \/>\nWarszawa 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">\u015amiertelny nelson czyli ostatnia wiosna<br \/>\nkomisarza M.<\/span><\/h3>\n<p>Weteran krymina\u0142u historycznego (dziewi\u0119\u0107 tytu\u0142\u00f3w z jednym bohaterem \u2013 komisarzem przedwojennej policji pa\u0144stwowej z Lublina &#8211; Maciejewskim Zygmuntem) Marcin Wro\u0144ski ju\u017c czas jaki\u015b temu zapowiada\u0142 rych\u0142e rozstanie ze swym flagowym cyklem i jego g\u0142\u00f3wn\u0105 postaci\u0105. No i czas ten nadszed\u0142; mo\u017ce nie ze wszystkim, ale w zasadzie tak&#8230; Bo trzeba wiedzie\u0107, kiedy w szatni p\u0142aszcz pozosta\u0142 przedostatni&#8230; Przedostatni, bo Wro\u0144ski co\u015b tam podobno sobie zachomikowa\u0142. Ale w zasadzie ustrzeg\u0142 si\u0119 przed typow\u0105 chorob\u0105 autor\u00f3w kryminalnych \u2013 przed uwi\u0105dem z przedawkowania. Opanowa\u0142 s\u0142owotok, zwalczy\u0142 pokus\u0119 ekonomiczn\u0105 (bo przecie\u017c dobrze \u017car\u0142o&#8230;) i rozsta\u0142 si\u0119 po m\u0119sku \u2013 bez \u0142ez. Wiedzia\u0142, \u017ce ju\u017c nic nie wyci\u015bnie: ani z bohatera, ani z epoki, ani z kredowo-lessowego, buraczanego pejza\u017cu Lubelszczyzny, nie\u015bmia\u0142o industrializowanego przez ambitny projekt COP-u. To znaczy \u2013 m\u00f3g\u0142 pr\u00f3bowa\u0107, ale dostrzeg\u0142, \u017ce utkwi na mieli\u017anie i b\u0119dzie si\u0119 powtarza\u0142. W ko\u0144cu Maciejewski to nie Maigret, a Wro\u0144ski nie Simenon (toutes proportions garde\u00e8s). Belgijski fajczarz swego bohatera przeci\u0105gn\u0105\u0142 z sukcesem i bez znu\u017cenia przez 75 powie\u015bci i sporo mniejszych opowiada\u0144. Wro\u0144ski skromnie za\u0142o\u017cy\u0142, \u017ce wi\u0119cej nie da rady, zw\u0142aszcza \u017ce istot\u0105 jego rzemios\u0142a by\u0142o nie samo opowiadanie sensacyjnych fabu\u0142; on je pieczo\u0142owicie ubiera\u0142 w stare dekoracje, zaprzesz\u0142e kostiumy, realia i didaskalia. Po prostu wiernie odtwarza\u0142 \u015bwiat zaginiony, maj\u0105c do dyspozycji strz\u0119py wspomnie\u0144 \u015bwiadk\u00f3w tamtego czasu, stare gazety, konsultacje z fachowcami i zdyscyplinowan\u0105 wyobra\u017ani\u0119. Rozumiem \u2013 tego ju\u017c si\u0119 nie da\u0142o kontynuowa\u0107 \u2013 bo bez poczucia \u015bwie\u017co\u015bci, za to z doskwieraj\u0105c\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105 nadu\u017cycia. Za t\u0119 pow\u015bci\u0105gliwo\u015b\u0107 wypada Wro\u0144skiemu podzi\u0119kowa\u0107.<br \/>\nOstatni \u201emaciejewski\u201d jest mocnym akcentem cyklu w sensie \u015bcis\u0142ym, albowiem wkracza do \u015bwiata zawodowych zapas\u00f3w, kt\u00f3re w tamtej epoce by\u0142y zjawiskiem spo\u0142ecznym i kulturowym o znaczeniu chyba nawet wi\u0119kszym ni\u017c wsp\u00f3\u0142czesne turnieje sztuk walki MMA, por\u00f3wnywalnym chyba tylko z m\u0142odszym o p\u00f3\u0142wiecze cyrkowo-komicznym ameryka\u0144skim wrestlingiem. Pytlasi\u0144ski, Cyganiewicz czy Sztekker to byli idole, herosi na miar\u0119 (a mo\u017ce i ponad miar\u0119) Hulka Hogana. Pudzian, Koksu Burneika czy Mamed Chalidow mogliby co najwy\u017cej za nimi walizki nosi\u0107&#8230; Legendy Czarnej Maski i hamburskiego szczotu (raz w roku zawodowi zapa\u015bnicy spotykali si\u0119 podobno na tajnym turnieju w Hamburgu, gdzie walczyli naprawd\u0119 \u2013 reszta to by\u0142y cyrkowe ustawki \u2013 i tam wykuwa\u0142a si\u0119 hierarchia, przek\u0142adaj\u0105ca si\u0119 na dost\u0119p do pieni\u0119dzy i \u201ekolejno\u015b\u0107 dziobania\u201d&#8230;), powielane w groszowych gazetkach, budowa\u0142y tajemnicz\u0105 atmosfer\u0119, swoisty pi-ar walk na przepoconych, zat\u0142uszczonych, zakrwawionych, z\u0142achanych matach, w kiepskim \u015bwietle i w dymie, z wrzaskliwym zapiewaj\u0142\u0105 i pok\u0105tn\u0105 bukmacherk\u0105&#8230;<br \/>\nAkcja toczy si\u0119 w maju 1939 roku, w powiatowym mie\u015bcie Che\u0142mie, gdzie komisarz Maciejewski przebywa w charakterze oficera inspekcyjnego z wojew\u00f3dztwa, przyprawiaj\u0105c o palpitacj\u0119 i wrzody \u017co\u0142\u0105dka lokalnego komendanta (zreszt\u0105 niegdy\u015b szefa z pocz\u0105tk\u00f3w kariery policyjnej komisarza&#8230;). Na szcz\u0119\u015bcie dla kontrolowanych rewizor znajduje sobie zaj\u0119cie, bowiem ujawniaj\u0105 si\u0119 \u015bwie\u017ce zw\u0142oki m\u0142odego maturzysty, pocz\u0105tkuj\u0105cego poety i sportsmena, kt\u00f3rego kto\u015b potraktowa\u0142 wyrafinowanym chwytem zapa\u015bniczym, jedn\u0105 r\u0119k\u0105 nieomal urywaj\u0105c mu \u0142eb&#8230; Przy okazji komisarz odkrywa, \u017ce akurat w Che\u0142mie mieszkaj\u0105 dwaj idole zapa\u015bniczej ferajny z czas\u00f3w komisarskiego dzieci\u0144stwa: Rosjanin Dubow, czyli nieokie\u0142znana Bia\u0142a Bestia, i jego sta\u0142y przeciwnik z cyrkowych aren \u2013 polski fajter Leszyna, Teraz pierwszy ma knajpk\u0119, drugi robi w interesie za wykidaj\u0142\u0119, a przyja\u017ani\u0105 si\u0119 od zawsze&#8230; Do tego kto\u015b w miasteczku organizuje nielegalne turnieje walk z zak\u0142adami o wysokie stawki dla miejscowej \u015bmietanki towarzyskiej; walki nierzadko ko\u0144cz\u0105 si\u0119 \u015bmierci\u0105 jednego z zawodnik\u00f3w&#8230; To w sam raz, by Maciejewskiego odci\u0105gn\u0105\u0107 od rewizorskich obowi\u0105zk\u00f3w (i urlopu tako\u017c). A gdy pod lokomotyw\u0119 wpada kumpel komisarza z czas\u00f3w szkolnych, od \u015bledztwa ju\u017c nic go nie odstr\u0119czy&#8230;<br \/>\nDarujmy sobie streszczanie intrygi, bo to gorsze ni\u017c zbrodnia sama. Rozczytywanie warstwy towarzysz\u0105cej to te\u017c przyjemno\u015b\u0107 sama w sobie, zw\u0142aszcza gdy przemawia topografia (Che\u0142m pami\u0119tam nie\u017ale&#8230;) i co\u015b m\u00f3wi\u0105 postacie&#8230; Taki na przyk\u0142ad KAJ, czyli Kazimierz Andrzej Jaworski, che\u0142mski nauczyciel, poeta, redaktor i spo\u0142ecznik, to nie fikcja literacka, jeno osoba autentyczna, w\u0142a\u015bciciel i wydawca lokalnego pisma literackiego \u201eKamena\u201d. Wspominam nie bez wzruszenia, bowiem mia\u0142em zaszczyt i przyjemno\u015b\u0107 przez dziesi\u0119ciolecia cieszy\u0107 si\u0119 przyja\u017ani\u0105 i zaufaniem MAJA, czyli syna KAJA. Marek Adam Jaworski \u2013 weso\u0142y oczajdusza, niespo\u017cyty gaw\u0119dziarz, wytrawny redaktor (by\u0142 te\u017c po ojcu szefem \u201eKameny\u201d), onie\u015bmielaj\u0105cy erudyta, wytrwa\u0142y biesiadnik, poeta i dziennikarz, obdarzony przez Matk\u0119 Natur\u0119 wieloma talentami \u2013 to jeden z ja\u015bniejszych punkt\u00f3w na mapie moich przyja\u017ani&#8230;<br \/>\nNo i ten drobiazgowo zrekonstruowany zapyzia\u0142y Che\u0142m w\u0142o\u015bcia\u0144sko-ukrai\u0144sko-polsko-\u017cydowski na moment przed wielk\u0105 szans\u0105 cywilizacyjnego skoku (kt\u00f3ry nie nadszed\u0142, nie zd\u0105\u017cy\u0142; bo to wszak by\u0142 rok 1939). I te knajpki przedwojenne, te smakowite zak\u0105ski i dania g\u0142\u00f3wne! Wro\u0144ski, opr\u00f3cz innych przymiot\u00f3w ducha i intelektu, niezgorszym musi by\u0107 oldskulowym smakoszem, by nie rzec wprost: \u017car\u0142okiem. Te \u015bledziki, flaczki, ta podsma\u017cana kaszanka, jaja na szynce, prawos\u0142awny czaj z samowara, okowita Baczewskiego&#8230; Komu to przeszkadza\u0142o?<br \/>\nZaprawd\u0119 powiadam wam \u2013 Wro\u0144ski wielkim rzemie\u015blnikiem jest i jeszcze o nim wiele dobrego us\u0142yszymy. Ustrzeg\u0142 si\u0119 bowiem zmanierowania nad\u0119tym sukcesem. A dopad\u0142a ta bolesna przypad\u0142o\u015b\u0107 paru mistrz\u00f3w krymina\u0142u p\u0142ci obojga; obserwowanie, jak si\u0119 dzi\u015b miotaj\u0105 bez sensu, zaiste przykrym jest do\u015bwiadczeniem&#8230;Obejdzie si\u0119 tymczasem bez nazwisk, dobra? Mo\u017ce kiedy\u015b&#8230;<br \/>\nI jeszcze za jedno jestem Wro\u0144skiemu szczeg\u00f3lnie wdzi\u0119czny. Za ostatnie sceny \u201eCzasu herkules\u00f3w\u201d. Oto komisarz Maciejewski latem 1939 roku na urlopie w Szkodyniu nad Bugiem ryby sobie \u0142owi, a tu wioskow\u0105 cerkiew ekspedycja wojskowa dewastuje, cebulaste he\u0142my linami na ziemi\u0119 zwala, a protestuj\u0105cego komisarza trzyma pod bagnetami. Wielce osobliwe to zatrza\u015bni\u0119cie ca\u0142ego cyklu, podzwonne dla Polski mocarstwowej, wynios\u0142ej, ksenofobicznej. Mam jednak nieodparte wra\u017cenie, \u017ce ten \u0142omot wywracanych cerkiewek Che\u0142mszczyzny wci\u0105\u017c jeszcze ko\u0142acze si\u0119 op\u0142otkami, \u017ce tamtej bolesnej lekcji nikt nie nauczy\u0142 si\u0119 na pami\u0119\u0107, nie przekaza\u0142 nast\u0119pnym pokoleniom. Szkoda wielka&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(18 05 2017)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marcin Wro\u0144ski\u00a0 Czas Herkules\u00f3w Grupa Wydawnicza Foksal &#8211; Wydawnictwo WAB, Warszawa 2017 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 \u015amiertelny nelson czyli ostatnia wiosna komisarza M. Weteran krymina\u0142u historycznego (dziewi\u0119\u0107 tytu\u0142\u00f3w z jednym bohaterem \u2013 komisarzem przedwojennej policji pa\u0144stwowej z Lublina &#8211; Maciejewskim Zygmuntem) Marcin Wro\u0144ski ju\u017c czas jaki\u015b temu zapowiada\u0142 rych\u0142e rozstanie ze swym flagowym cyklem i jego g\u0142\u00f3wn\u0105 postaci\u0105. No i czas ten nadszed\u0142; mo\u017ce nie ze wszystkim, ale w zasadzie tak&#8230; Bo trzeba wiedzie\u0107, kiedy w szatni p\u0142aszcz pozosta\u0142 przedostatni&#8230; Przedostatni, bo Wro\u0144ski co\u015b tam podobno sobie zachomikowa\u0142. Ale w zasadzie ustrzeg\u0142 si\u0119 przed typow\u0105 chorob\u0105 autor\u00f3w kryminalnych \u2013 przed uwi\u0105dem z przedawkowania. Opanowa\u0142 s\u0142owotok, zwalczy\u0142 pokus\u0119 ekonomiczn\u0105 (bo przecie\u017c dobrze \u017car\u0142o&#8230;) i rozsta\u0142 si\u0119 po m\u0119sku \u2013 bez \u0142ez. Wiedzia\u0142, \u017ce ju\u017c nic nie wyci\u015bnie: ani z bohatera, ani z epoki, ani z kredowo-lessowego, buraczanego pejza\u017cu Lubelszczyzny, nie\u015bmia\u0142o industrializowanego przez ambitny projekt COP-u. To znaczy \u2013 m\u00f3g\u0142 pr\u00f3bowa\u0107, ale dostrzeg\u0142, \u017ce utkwi na mieli\u017anie i b\u0119dzie si\u0119 powtarza\u0142. W ko\u0144cu Maciejewski to nie Maigret, a Wro\u0144ski nie Simenon (toutes proportions garde\u00e8s). Belgijski fajczarz swego bohatera przeci\u0105gn\u0105\u0142 z sukcesem i bez znu\u017cenia przez 75 powie\u015bci i sporo mniejszych opowiada\u0144. Wro\u0144ski skromnie za\u0142o\u017cy\u0142, \u017ce wi\u0119cej nie da rady, zw\u0142aszcza \u017ce&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":606,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[41],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/350"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=350"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/350\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":607,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/350\/revisions\/607"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/606"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=350"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=350"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=350"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}