{"id":341,"date":"2017-04-24T02:23:07","date_gmt":"2017-04-24T00:23:07","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=341"},"modified":"2018-05-13T18:19:13","modified_gmt":"2018-05-13T16:19:13","slug":"dziesiec-godzin","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/04\/24\/dziesiec-godzin\/","title":{"rendered":"Dziesi\u0119\u0107 godzin"},"content":{"rendered":"<h4>Maria Nurowska\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-342 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/nurowska-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/nurowska-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/nurowska-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/nurowska-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nDziesi\u0119\u0107 godzin<br \/>\nWydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Od Piniora do Kaczora, czyli Woland z recyklingu<\/span><\/h3>\n<p>Wzruszenie ramion, inkrustowane niepewnym chichotem. Za\u017cenowanie, mo\u017ce nawet wstyd. Gonitwa my\u015bli przykrych i nieweso\u0142ych. Zw\u0105tpienie. Zgorszenie. Zgroza. Epitety. Ten na \u201egie\u201d (du\u017ce Gie) na pierwszym miejscu. \u017bal. Poczucie bezradno\u015bci. Zawiedziona mi\u0142o\u015b\u0107. Pora\u017cka. Masakra. Bolesne rozczarowanie. I co jeszcze? Dojmuj\u0105ce poczucie uczestniczenia w jakiej\u015b nie do ko\u0144ca zdefiniowanej hucpie, mo\u017ce mistyfikacji (daj Bo\u017ce, gdyby tak by\u0142o&#8230;) albo zgo\u0142a degrengoladzie&#8230;<br \/>\nTo w\u0142a\u015bnie mniej wi\u0119cej mnie dopad\u0142o po (sine ira et studio, zapewniam!) lekturze \u201eDziesi\u0119ciu godzin\u201d. Maria to wszystko sprawi\u0142a Nurowska! Moja ukochana wariatka z Koma\u0144czy, autorka \u201eWieku samotno\u015bci\u201d, \u201eAndersa\u201d, \u201eTanga dla trojga\u201d i \u201eDomu na kraw\u0119dzi\u201d&#8230; Ale intencje mia\u0142a dobre. Ba, szlachetne! Aczkolwiek nie przez wszystkich rodak\u00f3w podzielane (co odnotujmy dla porz\u0105dku). Z tym, \u017ce ci potencjalnie niepodzielaj\u0105cy to akurat silna, zwarta grupa plemienna suwerena-zwyci\u0119zcy, przekupieni \u017co\u0142nierze tzw. dobrej zmiany i wyznawcy sekty smole\u0144skiej skupieni wok\u00f3\u0142 \u015awi\u0119tej Drabinki i jej kap\u0142ana Antoniego&#8230; Mniejsza o nich. Nurowska pisze dla swoich \u2013 troch\u0119 poobijanych, ale wci\u0105\u017c silnie (mo\u017ce i coraz silniej w obliczu nieub\u0142aganych fakt\u00f3w) przekonanych, \u017ce kurduplowaty, m\u015bciwy, socjopatyczny w\u00f3dz-guru tamtego drugiego plemienia jest szkodnikiem gro\u017anym dla Polski \u2013 jej przysz\u0142o\u015bci, tera\u017aniejszo\u015bci, a nawet przesz\u0142o\u015bci, kt\u00f3r\u0105 chce napisa\u0107 i wt\u0142oczy\u0107 w spreparowane p\u00f3\u0142m\u00f3zgowia bezbronnej m\u0142odzie\u017cy na nowo, i\u015bcie po orwellowsku&#8230; I tak ma by\u0107 \u2013 bo to jest sprzeciw pisarki, jej g\u0142os w publicznym dyskursie zatroskanych, przera\u017conych obywateli. Zdumionych tempem i rozleg\u0142o\u015bci\u0105 antykonstytucyjnego zamachu stanu, rozmiarami zaw\u0142aszczania (przedstawianego w propagandzie jako odzyskiwanie&#8230;) pa\u0144stwa, wszechw\u0142adz\u0105 odwetu, opresji i k\u0142amstwa&#8230; A wszystko w rezultacie zwyk\u0142ej, poniek\u0105d standardowej w ustroju demokratycznym wymiany ekip w wyniku wybor\u00f3w. P\u00f3ki jeszcze wolno m\u00f3wi\u0107, demonstrowa\u0107, pisa\u0107, drukowa\u0107, wydawa\u0107 i kolportowa\u0107, co si\u0119 chce, Nurowska realizuje swe przyrodzone prawa obywatela i tw\u00f3rcy.<br \/>\nAle nie o to chodzi, \u017ce \u201eDziesi\u0119\u0107 godzin\u201d to fabu\u0142a aktualna, tycz\u0105ca si\u0119 prawdziwego zdarzenia, spreparowana wedle subiektywnego pogl\u0105du autorki, publicystyczna, pe\u0142na brutalnych ocen, odniesie\u0144 i aluzji do rzeczywistego stanu spraw publicznych \u2013 w takim o\u015bwietleniu, jakie autorce wydaje si\u0119 s\u0142uszne, godne, prawe i sprawiedliwe. To akurat nie jest problemem wartym polemiki, zw\u0142aszcza gdy pogl\u0105dy autorki w tej akurat kwestii (bo w innych \u2013 na przyk\u0142ad w sprawie Kukli\u0144skiego &#8211; ju\u017c nie: fundamentalnie, g\u0142\u0119binowo &#8211; nie&#8230;) podziela si\u0119 w ca\u0142o\u015bci, bezdyskusyjnie i gor\u0105co. Istota mej niezgody, opisanej na wst\u0119pie, zasadza si\u0119 na czym innym zgo\u0142a. Na tym mianowicie \u2013 jak to jest napisane i skonstruowane, jakich u\u017cyto \u015brodk\u00f3w, technik opowiadania, chwyt\u00f3w retorycznych i innych imponderabili\u00f3w tudzie\u017c didaskali\u00f3w, dygresji, emocji&#8230;<br \/>\nOsi\u0105 fabularn\u0105 \u201eDziesi\u0119ciu godzin\u201d jest tak zwana sprawa Piniora sprzed kilku miesi\u0119cy, gdy to prokurator za poduszczeniem CBA po spektakularnym zatrzymaniu by\u0142ego senatora i zarazem legendy pierwszej \u201eSolidarno\u015bci\u201d, kieruje do s\u0105du (konkretnie rejonowego w Warszawie) wniosek o zastosowanie \u015brodka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego (na standardowe trzy miesi\u0105ce). Zatrzymanemu J\u00f3zefowi Piniorowi zarzuca si\u0119 ni mniej, ni wi\u0119cej, tylko udzia\u0142 w zorganizowanej grupie przest\u0119pczej tudzie\u017c przyj\u0119cie korzy\u015bci maj\u0105tkowych w kwocie czterdziestu i sze\u015bciu tysi\u0119cy z\u0142otych w zamian za obietnic\u0119 wywarcia nieformalnego acz skutecznego wp\u0142ywu na czynno\u015bci urz\u0119dowe&#8230; Sprawa trafia do referatu pani s\u0119dzi Ma\u0142gorzaty, bo si\u0119 bidulka&#8230; zagapi\u0142a. Troje koleg\u00f3w wykaza\u0142o si\u0119 stosownym refleksem i z\u0142o\u017cy\u0142o druki L-4; ona nie&#8230; No i teraz ma dziesi\u0119\u0107 godzin na wydanie postanowienia. Jest sama \u2013 tylko w szufladzie biurka schowany wiernie towarzyszy jej ten srebrny orze\u0142 w koronie i na mosi\u0119\u017cnym \u0142a\u0144cuchu. Ma te\u017c studia, aplikacj\u0119, do\u015bwiadczenie w orzekaniu, a w pami\u0119ci (i pod r\u0119k\u0105) teksty kk i kpk&#8230; Ma te\u017c skomplikowane \u017cycie osobiste. M\u0119\u017ca komputerowca na w\u00f3zku (dotkni\u0119tego nieuleczalnym w zasadzie i szybko post\u0119puj\u0105cym schorzeniem: sclerosis multiplex) \u2013 wycofanego i w\u015bciek\u0142ego na ca\u0142y \u015bwiat (dlaczego akurat ja!?). C\u00f3reczk\u0119 gimnazistk\u0119, lekko zbuntowan\u0105. Rewelacyjnego kochanka, profesora psychologii i&#8230; terapeut\u0119 m\u0119\u017ca. Dziewczyn\u0119 do pomocy, ukrai\u0144sk\u0105 wiolonczelistk\u0119, kt\u00f3ra jednak woli konie (i poza tym m\u0119\u017ca pani s\u0119dzi, mimo wszystko). Psa \u2013 kundla cierpi\u0105cego na depresj\u0119. W\u0119ze\u0142 liryczny ca\u0142kiem w stylu Nurowskiej&#8230;<br \/>\nI wszystko by\u0142oby w porz\u0105dku; uprz\u0105\u015b\u0107 by si\u0119 da\u0142o z tych sk\u0142adnik\u00f3w ca\u0142kiem przyzwoit\u0105 fabu\u0142k\u0119, z elementami uczuciowymi, sensacyjnymi, politycznymi, dobrze przyprawion\u0105 anegdotami, tajemnicami alkowianymi z kr\u0119g\u00f3w ju\u017c to biznesu, ju\u017c to w\u0142adzy, medi\u00f3w a mo\u017ce nawet ko\u015bcio\u0142a&#8230; Ale Nurowskiej by\u0142o ma\u0142o. Co\u015b j\u0105 podkusi\u0142o (czorny bies jaki\u015b \u2013 ani chybi!), by obudowa\u0107 t\u0119 zgrabn\u0105 ca\u0142ostk\u0119 elementami transcendentalnymi, metafizycznymi, zgo\u0142a magicznymi. Taki sobie to by\u0142by koncept (wolno dyskutowa\u0107&#8230;), gdyby magia by\u0142a oryginalna. Ale nie \u2013 Nurowska zaprz\u0119g\u0142a do roboty ju\u017c raz z wielkim sukcesem wykorzystan\u0105 aparatur\u0119 Nadprzyrodzonego \u015awiata. Si\u0119gn\u0119\u0142a do Bu\u0142hakowa; z genialnej arcypowie\u015bci \u201eMistrz i Ma\u0142gorzata\u201d, wypreparowa\u0142a messera Wolanda z jego \u015bwit\u0105 \u2013 Fagotem, Behemotem, Asasellem &#8211; i kaza\u0142a im interweniowa\u0107 nad Wis\u0142\u0105. To znaczy: doprowadzi\u0107 do upadku formacj\u0119 Kaczy\u0144skiego, jego rz\u0105d i ca\u0142\u0105 reszt\u0119&#8230; Diabli nadali! Tak si\u0119 nie godzi&#8230; Nie dlatego, \u017ce wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 tej ekipie i chcia\u0142bym pokona\u0107 w uczciwej walce. Nie \u2013 niech szlag j\u0105 trafi szybki i bolesny, przyrodzony lub nadprzyrodzony \u2013 wsio rawno&#8230; Nadu\u017cyciem jest samo zapo\u017cyczenie; i nie wypada powo\u0142ywa\u0107 si\u0119, \u017ce w dobrej wierze!<br \/>\nSama w sobie po\u017cyczka (z pszerupk\u0105; to cytat ta pszerupka \u2013 pami\u0119tacie z czego?) jest chwytem niezbyt eleganckim, cho\u0107 literatura zna takie przypadki (ale rzadko usprawiedliwia!). Przyznaj\u0119 jednak, \u017ce m\u00f3g\u0142bym dopu\u015bci\u0107 i wybaczy\u0107 taki chwyt formalny. Gdyby uzasadniony by\u0142 i przyzwoity w kwestii formy. Ale w \u201eDziesi\u0119ciu godzinach\u201d \u017cadna taka okoliczno\u015b\u0107 \u0142agodz\u0105ca nie zachodzi. Przeciwnie: mamy do czynienia z bezwstydn\u0105 zrzynk\u0105 \u201ebez dowcipu i puenty\u201d (to te\u017c cytat \u2013 z kogo i czego?). U arcygenialnego Bu\u0142hakowa od momentu dysputy teologicznej na Patriarszych Prudach moskiewska ekspedycja Wolanda z kolektywem a\u017c kipi od ekspresyjnego, groteskowego dowcipu. Przypomnijcie sobie cho\u0107by scen\u0119 dewastowania apartamentowca Massolitu, spektakl w variete Lichodiejewa, bal na Sadowej pod trzynastym czy fina\u0142owy po\u017car restauracji w rezydencji Gribojedowa&#8230; To istne arcydzie\u0142ka fabularne (a jest ich u Bu\u0142hakowa wi\u0119cej). No i skonfrontujcie z nie\u015bmiesznymi, nabzdyczonymi groteskow\u0105 publicystyk\u0105 produkcjami Nurowskiej: rozmow\u0105 Prezesa z kotem ( w rezultacie kt\u00f3rej rz\u0105d podaje si\u0119 do dymisji, a sejm si\u0119 samorozwi\u0105zuje), wkr\u0119caniem Rycha Cz. w Order Imperium, translokacj\u0105 marsza\u0142ka Psa w roli tancerki do nocnego klubu na Hawajach czy konfuzj\u0105 wiadomej Kancelarii, gdy si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce ustawy podpisuje&#8230; sam garnitur (bez zawarto\u015bci). R\u00f3\u017cnica taka jak mi\u0119dzy filet mignon (z butelk\u0105 yquem) czy foie gras na li\u015bciu sa\u0142aty z dodatkiem tr\u00f3jk\u0105tnego plastra livarota (i z butelk\u0105 montrachet&#8230;), a porcj\u0105 duszonej wo\u0142.ciel. z ko\u015bci\u0105 (r\u0105banej razem z bud\u0105) plus po\u0142\u00f3wka ba\u0142tyckiej&#8230; Nic nie zosta\u0142o z Bu\u0142hakowowskiej lekko\u015bci, finezji i tej s\u0142odkiej nieprzewidywalno\u015bci. Przeciwnie: fabu\u0142a, struktura, j\u0119zyk i duch opowiadania w wydaniu Nurowskiej s\u0105 ci\u0119\u017ckie jak dupa hipopotama, sztywne jak dekiel od trumny i nudne jak \u015bmier\u0107 w domu starc\u00f3w w upalne niedzielne popo\u0142udnie&#8230;<br \/>\nNie warto nawet ukrywa\u0107 \u2013 Woland z recyklingu to wielce wstydliwy epizod w dziejach wsp\u00f3\u0142czesnej literatury krajowej, godzien tylko natychmiastowego zapomnienia. Wypadek przy pracy, niegodziwa dezynwoltura czy persyfla\u017c? Zachodz\u0119 w g\u0142ow\u0119 \u2013 co to takiego. I nie wiem; wobec takiego bezmiaru hucpy staj\u0119 bezradny, obezw\u0142adniony i zniesmaczony. Pora\u017cka literacka na ca\u0142ej linii. Lecz je\u015bli kto\u015b chce sobie wyrobi\u0107 zdanie w kwestii stanu ducha pewnego od\u0142amu antypisowskiej opozycji, lektura wydaje si\u0119 nieodzowna i t\u0142umacz\u0105ca wiele&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(24 04 2017)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maria Nurowska\u00a0 Dziesi\u0119\u0107 godzin Wydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2017 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Od Piniora do Kaczora, czyli Woland z recyklingu Wzruszenie ramion, inkrustowane niepewnym chichotem. Za\u017cenowanie, mo\u017ce nawet wstyd. Gonitwa my\u015bli przykrych i nieweso\u0142ych. Zw\u0105tpienie. Zgorszenie. Zgroza. Epitety. Ten na \u201egie\u201d (du\u017ce Gie) na pierwszym miejscu. \u017bal. Poczucie bezradno\u015bci. Zawiedziona mi\u0142o\u015b\u0107. Pora\u017cka. Masakra. Bolesne rozczarowanie. I co jeszcze? Dojmuj\u0105ce poczucie uczestniczenia w jakiej\u015b nie do ko\u0144ca zdefiniowanej hucpie, mo\u017ce mistyfikacji (daj Bo\u017ce, gdyby tak by\u0142o&#8230;) albo zgo\u0142a degrengoladzie&#8230; To w\u0142a\u015bnie mniej wi\u0119cej mnie dopad\u0142o po (sine ira et studio, zapewniam!) lekturze \u201eDziesi\u0119ciu godzin\u201d. Maria to wszystko sprawi\u0142a Nurowska! Moja ukochana wariatka z Koma\u0144czy, autorka \u201eWieku samotno\u015bci\u201d, \u201eAndersa\u201d, \u201eTanga dla trojga\u201d i \u201eDomu na kraw\u0119dzi\u201d&#8230; Ale intencje mia\u0142a dobre. Ba, szlachetne! Aczkolwiek nie przez wszystkich rodak\u00f3w podzielane (co odnotujmy dla porz\u0105dku). Z tym, \u017ce ci potencjalnie niepodzielaj\u0105cy to akurat silna, zwarta grupa plemienna suwerena-zwyci\u0119zcy, przekupieni \u017co\u0142nierze tzw. dobrej zmiany i wyznawcy sekty smole\u0144skiej skupieni wok\u00f3\u0142 \u015awi\u0119tej Drabinki i jej kap\u0142ana Antoniego&#8230; Mniejsza o nich. Nurowska pisze dla swoich \u2013 troch\u0119 poobijanych, ale wci\u0105\u017c silnie (mo\u017ce i coraz silniej w obliczu nieub\u0142aganych fakt\u00f3w) przekonanych, \u017ce kurduplowaty, m\u015bciwy, socjopatyczny w\u00f3dz-guru tamtego drugiego plemienia jest szkodnikiem gro\u017anym dla Polski \u2013 jej&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":597,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[13,16],"tags":[99],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/341"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=341"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/341\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1061,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/341\/revisions\/1061"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/597"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=341"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=341"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=341"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}