{"id":3403,"date":"2022-04-25T00:44:51","date_gmt":"2022-04-24T22:44:51","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=3403"},"modified":"2022-08-24T22:29:46","modified_gmt":"2022-08-24T20:29:46","slug":"planeta-piolun","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2022\/04\/25\/planeta-piolun\/","title":{"rendered":"Planeta Pio\u0142un"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Oksana Zabu\u017cko<\/strong><\/h3>\n<h3><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-3404 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/zabuzko-piolun-20220423-poziom-300x224.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"224\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/zabuzko-piolun-20220423-poziom-300x224.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/zabuzko-piolun-20220423-poziom-1024x764.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/zabuzko-piolun-20220423-poziom-768x573.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/zabuzko-piolun-20220423-poziom-1536x1146.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/zabuzko-piolun-20220423-poziom-2048x1528.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/zabuzko-piolun-20220423-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h3>\n<h3><br \/><strong>Planeta Pio\u0142un <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142y Katarzyna Koty\u0144ska, Joanna Majewska, Anna \u0141azar <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Agora, Warszawa 2022<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Szcze ne wmer\u0142a Ukraina!<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Nie umar\u0142a i nie umrze (to pewnik, nie hipotetyczna nadzieja&#8230;). Ale jak si\u0119 narodzi\u0142a, sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142a taka, jaka jest i dlaczego? Dzi\u015b, gdy mi\u0119dzy ukrainofili\u0105 (sam do ukrainofil\u00f3w si\u0119 zaliczam) a ukrainofobi\u0105 (kt\u00f3r\u0105 pogardzam) nie zosta\u0142o nic miejsca na niuanse, na jak\u0105kolwiek dysput\u0119 z u\u017cyciem argument\u00f3w <i>sine ira et studio<\/i>, gdy nie powinno si\u0119 (w obliczu moralnego wyzwania dziej\u0105cej si\u0119 i powi\u0119kszaj\u0105cej z dnia na dzie\u0144 wojny &#8211; tragedii) stawia\u0107 jakichkolwiek pyta\u0144 \u2013 trudno cokolwiek ustali\u0107. Inna rzecz, \u017ce ju\u017c dawno powinni\u015bmy wszystko mie\u0107 utrwalone, przegadane i ku po\u017cytkowi publicznemu opowiedziane. Ale nie mamy. Pytanie \u2013 czy kiedykolwiek w og\u00f3le pr\u00f3bowali\u015bmy na serio usi\u0105\u015b\u0107 i przegada\u0107 Ukrain\u0119 z Polsk\u0105, Polsk\u0119 z Ukrain\u0105? Podejrzewam, \u017ce nie. W sensie \u015bcis\u0142ym. Bo akty strzeliste i wyznania nikczemne w tym rachunku si\u0119 nie licz\u0105. A co mog\u0142oby si\u0119 liczy\u0107? Bo ja wiem \u2013 mo\u017ce powa\u017cny, uczciwy wsp\u00f3lny podr\u0119cznik wsp\u00f3lnej historii, mo\u017ce wi\u0119cej t\u0142umaczonej literatury, wi\u0119cej rozmowy (a jest o czym rozmawia\u0107). W ka\u017cdym razie jaki\u015b konsensus, wypracowany w dialogu, przy kt\u00f3rym opowiadaj\u0105 si\u0119 obie strony \u2013 niezale\u017cnie od aktualnych okoliczno\u015bci&#8230; Nie ma go jeszcze \u2013 ale si\u0119 pojawi; to konieczno\u015b\u0107 historyczna, oblig egzystencjalny, bez kt\u00f3rego nic obojgu narodom nie p\u00f3jdzie naprz\u00f3d (bo przecie\u017c p\u0142otu, obwieszonego kamerami i czujnikami ruchu \u017cadna z s\u0105siaduj\u0105cych stron chyba stawia\u0107 nie zamierza). Dyskurs si\u0119 zatem obojgu narodom nale\u017cy i to bez \u017cadnych u\u0142atwie\u0144, wywo\u0142anych emocjonalnym szanta\u017cem chwili.<\/p>\n<p>Ale Oksana Zabu\u017cko nie o tym. Co wi\u0119cej \u2013 wydaje si\u0119, \u017ce problem Polski i polsko\u015bci ma ona w swym mniemaniu oswojony, naprostowany i rozpoznany, wyrzucony poza nawias istotnego sporu ideowego (dla niekt\u00f3rych genetycznego zgo\u0142a!) wewn\u0105trz uk\u0142adanki ukrai\u0144sko-rosyjskiej. Znacznie wa\u017cniejszej \u2013 przez d\u0142ugie lata wr\u0119cz decyduj\u0105cej w kwestiach \u017cycia i \u015bmierci. Nie symbolicznie, nie metaforycznie \u017cadn\u0105 miar\u0105. W znaczeniu tak \u015bcis\u0142ym, jak tylko mo\u017cna to sobie wyobrazi\u0107. Za\u015b ofiary sz\u0142y \u2013 i wci\u0105\u017c id\u0105 &#8211; w miliony&#8230; Wi\u0119c kwestia polska w Ukrainie, a w zasadzie u samej Oksany Zabu\u017cko (w takim sensie, w jakim ona sama mo\u017ce by\u0107 intelektualnie reprezentatywna) nie jest dylematem pierwszoplanowym, bez rozstrzygni\u0119cia (a w\u0142a\u015bciwie rozstrzygania &#8211; w czasie nader bole\u015bnie tera\u017aniejszym i trybie wci\u0105\u017c zawstydzaj\u0105co niedokonanym) kt\u00f3rego post\u0119pu nie b\u0119dzie.<\/p>\n<p>Sprawa polska dla Oksany Zabu\u017cko (po eleganckim, dyskretnym pomini\u0119ciu wiadomej rzezi wo\u0142y\u0144skiej i r\u00f3wnie wiadomej akcji \u201eWis\u0142a\u201d) jawi si\u0119 jako festiwal mi\u0142ej koegzystencji \u2013 szkoda tylko, \u017ce jedna ze stron (zgadli\u015bcie: Polacy) cierpi na wyra\u017any niedostatek poinformowania o szczeg\u00f3\u0142ach. Ale dla Zabu\u017cko Polska to tylko kolejny pok\u00f3j w prowadz\u0105cej na zach\u00f3d (Zach\u00f3d?) amfiladzie \u2013 bardziej przewietrzony, ja\u015bniejszy jako\u015b mimo wszystko i ze znacznie lepiej wyposa\u017con\u0105 w nowo\u015bci bibliotek\u0105 tudzie\u017c filmotek\u0105. Metaforycznie rzecz ujmuj\u0105c \u2013 okno na \u015bwiat. Dla Ukrainy \u2013 przynajmniej tej lepiej wykszta\u0142conej, z rozbudzonymi aspiracjami \u2013 okno wa\u017cne, bo niemal jedyne. Ale czu\u0107 wyra\u017anie, \u017ce o\u015b problemu tkwi gdzie\u015b dalej, na innym poziomie i naprawd\u0119 nie dotyczy dost\u0119pu do polskiej prasy i <i>\u201eto\u0142stych \u017curna\u0142ow\u201d<\/i> &#8211; \u201eTw\u00f3rczo\u015bci\u201d oraz \u201eLiteratury na \u015bwiecie\u201d. Ta o\u015b wbita jest w czarnoziem jak zaostrzony pal do karcenia niewiernych &#8211; gdzie\u015b mi\u0119dzy Kijowem a Moskw\u0105, w g\u0119stwinie rosyjskiej my\u015bli imperialnej i takiej\u017ce praktyki: od cara Aleksieja I Romanowa i ugody perejas\u0142awskiej po Putina, kt\u00f3ry preliminaria tamtej umowy wci\u0105\u017c traktuje serio jako obowi\u0105zuj\u0105ce. Ta o\u015b to niezbywalne imponderabilium rzekomej wyj\u0105tkowo\u015bci tzw. duszy rosyjskiej (o ile ten potworek w og\u00f3le istnieje&#8230;). Ta o\u015b to rosyjski j\u0119zyk i jego z\u0142owieszcze, megaloma\u0144skie mniemanie, i\u017c co\u015b takiego jak Ukraina, jej lud i j\u0119zyk osobny nie istniej\u0105 \u2013 a jakiekolwiek roszczenia w tej kwestii to gwa\u0142t na prawdzie i \u015bwi\u0119tokradztwo&#8230;<\/p>\n<p>Tom esej\u00f3w Zabu\u017cko \u201ePlaneta Pio\u0142un\u201d otwiera tekst tytu\u0142owy, bez lektury kt\u00f3rego w og\u00f3le nie mo\u017ce by\u0107 mowy o zrozumieniu istoty ukrai\u0144sko\u015bci we wsp\u00f3\u0142czesnym \u015bwiecie. \u201ePio\u0142un\u201d to oczywi\u015bcie powszechnie znany w kr\u0119gu kultury \u015br\u00f3dziemnomorskiej motyw nowotestamentowy \u2013 z Apokalipsy wedle \u015bwi\u0119tego Jana: gdy zatr\u0105bi\u0142 trzeci Anio\u0142, z nieba upad\u0142a gwiazda, kt\u00f3rej imi\u0119 by\u0142o Pio\u0142un; i zatru\u0142a trzeci\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 w\u00f3d, od czego wielu ludzi pomar\u0142o. Apokaliptyczna wizja zag\u0142ady \u015bwiata, jaki znamy\u2013 objawienie \u015bwi\u0119tego Jana &#8211; niesie w sobie wiele symboli, znak\u00f3w kultury i tradycji. To tekst g\u0119sty od znacze\u0144 i zawi\u0142o\u015bci profetycznych, a jego interpretatorzy porobili wielkie kariery. Gwiazda Pio\u0142un w\u015br\u00f3d tych biblijnych metafor ma miejsce eksponowane; literatura i inne odmiany tw\u00f3rczo\u015bci artystycznej u\u017cywaj\u0105 jej nader cz\u0119sto (na przyk\u0142ad wiersz Mi\u0142osza z 1980 roku bodaj\u017ce&#8230;). Ale \u201euprawnienia\u201d Zabu\u017cko do \u201epio\u0142unowej\u201d figury intelektualnej okaza\u0142y si\u0119 szczeg\u00f3lne i doprawdy zaskakuj\u0105co uprawnione&#8230; Pio\u0142un (<i>Artemisia absinthium L.<\/i>) bowiem to ro\u015blina nader pospolita, a dzi\u0119ki zawarto\u015bci osobliwej dawki, jak na standardowe mo\u017cliwo\u015bci Matki Natury, gorzkich glikozyd\u00f3w, kumaryn i terpen\u00f3w \u2013 silnie truj\u0105ca, aczkolwiek niepozbawiona pewnych w\u0142a\u015bciwo\u015bci leczniczych (ale przy okazji osza\u0142amiaj\u0105cych \u2013 zw\u0142aszcza w postaci absyntu, alkoholu o specyficznej mocy&#8230;), W suchym stepie ro\u015bnie szczeg\u00f3lnie intensywnie&#8230;<\/p>\n<p>W staro\u017cytnym j\u0119zyku protoukrai\u0144skim pewna odmiana tej byliny (<i>artemisia vulgaris L.<\/i>), o ciemniejszym zabarwieniu li\u015bci i kwiatostan\u00f3w, nosi\u0142a nazw\u0119 <i>czornobil<\/i>. W zawi\u0142ym procesie zmian leksykalnych, zw\u0142aszcza pod wp\u0142ywem tzw. ikawizmu (na niekt\u00f3rych pozycjach w s\u0142owach samog\u0142oska \u201ei\u201d jakby \u201etwardnia\u0142a\u201d, przechodz\u0105c w \u201ey\u201d, a na innych pozycjach pojawia\u0142o si\u0119 zmi\u0119kczone ukrai\u0144skie \u201ei\u201d) oko\u0142o wieku XI \u2013 XII powsta\u0142o ukrai\u0144skie s\u0142owo \u201eczornobyl\u201d (po rosyjsku \u201eczernobyl\u201d, w spolszczeniu \u201eczarnobyl\u201d). I ju\u017c wszystko jasne&#8230;<\/p>\n<p>Oksana Zabu\u017cko twierdzi autorytatywnie, z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105, \u017ce 26 kwietnia 1986 roku \u2013 w momencie tragicznej (sprowokowanej zreszt\u0105 klasyczn\u0105 sowieck\u0105 pogard\u0105 dla rozumu) katastrofy w czarnobylskiej elektrowni j\u0105drowej \u2013 zainicjowany zosta\u0142 proces rozpadu Zwi\u0105zku Radzieckiego; ruszy\u0142 zegar destrukcji i demolki imperium, kt\u00f3rego zatrzyma\u0107 ju\u017c si\u0119 nie uda\u0142o. Zabu\u017cko ma racj\u0119 \u2013 tak, to si\u0119 wtedy sta\u0142o. Masa krytyczna sp\u0119cznia\u0142a poza punkt bezpiecznego, mo\u017cliwego odwrotu. I posz\u0142o \u2013 nie by\u0142o, zabrak\u0142o ju\u017c ludzkiej mocy, by zegar ruszy\u0142 wstecz. Mniejsza zatem o inne resztki masy upad\u0142o\u015bciowej \u2013 Czarnobyl jest owym mitycznym ekscesem za\u0142o\u017cycielskim, gniazdem macierzystym wolno\u015bciowego etosu, prapocz\u0105tkiem <b>ukrai\u0144skiej<\/b> niepodleg\u0142o\u015bci. Zabu\u017cko wszystko precyzyjnie wywodzi, nie zostawiaj\u0105c miejsca na w\u0105tpliwo\u015bci czy warianty interpretacji dziej\u00f3w. Ta konstrukcja, ta narracja od pocz\u0105tku bowiem musi by\u0107 intelektualnym monolitem, z wysokim stopniem jednoznaczno\u015bci. Od pocz\u0105tku jest przecie\u017c poddana inwazji. Brutalnej krytyce, nie przebieraj\u0105cej w s\u0142owach, u\u017cywaj\u0105cej bez wstydu wyrafinowanych fa\u0142szerstw, ordynarnych k\u0142amstw, zbrodniczych pom\u00f3wie\u0144 oraz bandyckich szalbierstw. Innymi s\u0142owy:wielkoruskiej, szowinistycznej, \u201enormalnej\u201d dzia\u0142alno\u015bci naukowej i publicystyki historycznej, od kt\u00f3rej zreszt\u0105 nie stroni i sam wielki ojczulek Putin.<\/p>\n<p>A od dw\u00f3ch miesi\u0119cy inwazja jest przecie\u017c zbrojna, krwawa i zab\u00f3jcza \u2013 czego zreszt\u0105 Zabu\u017cko w swym eseju nie przewidzia\u0142a (nikt by wtedy, gdy to pisa\u0142a, nie przewidzia\u0142, cho\u0107 znaki i symptomy ju\u017c by\u0142y rozsnute w przyrodzie&#8230;), Ale na wszelki wypadek napisa\u0142a go tak, \u017ce prawdom\u00f3wno\u015bci ani warto\u015bci intelektualnej nie straci\u0142 pod bombami. Przeciwnie. To klucz do zrozumienia ukrai\u0144skiej samo\u015bwiadomo\u015bci. Zreszt\u0105 jedn\u0105 przegr\u00f3dk\u0119 tej \u015bwiadomo\u015bci swoim kluczem Zabu\u017cko otwiera, pisz\u0105c o zaniedbaniach swego pokolenia literackiego \u2013 w gruncie rzeczy pierwszego (z racji urodzenia oko\u0142o roku sze\u015b\u0107dziesi\u0105tego), kt\u00f3re o Czarnobylu mog\u0142o pisa\u0107 bez wizji sowieckiego balastu. Mog\u0142o, ale nie pisa\u0142o. Na razie wybra\u0142o milczenie. Czemu? By zobaczy\u0107, jak rozwinie si\u0119 sytuacja, jakie przyjd\u0105 trendy? Z tradycyjnej ostro\u017cno\u015bci?A mo\u017ce zwyczajnie \u2013 zabrak\u0142o odpowiednich s\u0142\u00f3w? A nieodpowiednich wstyd by\u0142o u\u017cywa\u0107&#8230; Ta ostatnia diagnoza wydaje si\u0119 najw\u0142a\u015bciwsza \u2013 przecie\u017c gdy opad\u0142a mg\u0142a milczenia na Stref\u0105 i Sarkofagiem, wyla\u0142y si\u0119 miliony s\u0142\u00f3w. Na ka\u017cdy temat, na ten bolesny roku trzydziestego trzeciego i po raz pierwszy oficjalnie nazwanego, zdefiniowanego Ho\u0142odomoru \u2013 te\u017c. Tylko nie na Ten najwa\u017cniejszy. No to sobie jeszcze poczekamy, a\u017c zbior\u0105 na odwag\u0119. Przecie\u017c nikt inny tego za Ukrai\u0144c\u00f3w nie napisze. Wyj\u0105wszy mo\u017ce niekt\u00f3rych Rosjan \u2013 ci zawsze s\u0105 ch\u0119tni, by jeszcze troch\u0119 po swojemu nak\u0142ama\u0107&#8230;<\/p>\n<p>A dlaczego tylko planeta Pio\u0142un \u2013 nie gwiazda? No c\u00f3\u017c, pani Zabu\u017cko jest kobiet\u0105 skromn\u0105 i dyskretn\u0105; mo\u017ce \u2013 bez uszczerbku na honorze \u2013 jak planeta \u015bwieci\u0107 \u015bwiat\u0142em odbitym. Chyba \u017ce trafi si\u0119 taka okazja, jak esej na okoliczno\u015b\u0107 \u015bmierci i po\u017cegnania wielkiego poety rosyjskiego, laureata Nobla, dysydenta i emigranta Josifa Brodskiego z Leningradu. Polecam lektur\u0119 tego tekstu w tzw. drugiej kolejno\u015bci \u201eod\u015bnie\u017cania\u201d. To zaiste prawdziwa autodemaskacja drugiej strony natury eterycznej, delikatnej pisarki Zabu\u017cko, kt\u00f3ra znienacka objawi\u0142a si\u0119 jako mistrzyni persyfla\u017cu, zjadliwa i z\u0142o\u015bliwa defloratorka bukietu ca\u0142ego cn\u00f3t artystycznych, obywatelskich i towarzyskich poety. Nie da si\u0119 bowiem ukry\u0107, \u017ce wielkim poet\u0105 Josif Brodski wprawdzie by\u0142 (i okoliczno\u015b\u0107 ta poza wszelk\u0105 jest dyskusj\u0105), ale cz\u0142owieczkiem malutkim w sensie kompetencji socjalizacyjnych, towarzyskich i w og\u00f3le empatycznych. Powiecie, \u017ce poeta nie musi&#8230; To prawda \u2013 ale m\u00f3g\u0142by. By\u0142oby sympatyczniej&#8230;<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 ka\u017cdy Ukrainiec ma usprawiedliwiony pow\u00f3d, by za Brodskim nie przepada\u0107 \u2013 a to za jego wiersz \u201eNa niepodleg\u0142o\u015b\u0107 Ukrainy\u201d z 1992 roku. Dziwny to tekst \u2013 jakby nagle w niez\u0142omnego dysydenta, weterana walki o wolno\u015b\u0107, wsp\u00f3\u0142czuj\u0105cego wszystkim ciemi\u0119\u017conym, szermierza niestrudzonego samostanowienia \u2013 wst\u0105pi\u0142 diabe\u0142&#8230; (Wst\u0105pi\u0142 po drodze &#8211; czy by\u0142 tam od pocz\u0105tku?) Ale nie inaczej \u2013 bies to by\u0142 wielkoruskiego szowinisty, gardz\u0105cego odst\u0119pcami od j\u0119zyka, wiary, wsp\u00f3lnoty i historii. Co tu ukrywa\u0107 \u2013 ten niezbyt elegancki tekst jest rozbudowan\u0105 wersj\u0105 staro\u017cytnego, ruskiego kolokwialnego wezwania: <i>\u201ea iditie, chach\u0142y, na chuj!\u201d<\/i> &#8211; ostatnio tak popularnego w innym, wojennym kontek\u015bcie. Brodski \u201epuszcza wolno\u201d kozak\u00f3w, hetman\u00f3w, gieroj\u00f3w, ale ostrzegawczo przeklina \u2013 je\u015bli przyjdzie im umrze\u0107, to czepiaj\u0105c si\u0119 kurczowo materaca, szepta\u0107 b\u0119d\u0105 strofy Aleksandra (Siergiejewicza Puszkina \u2013 <i>ocziewidno<\/i>&#8230;), a nie brednie jakiego\u015b Tarasa (Szewczenki, ukrai\u0144skiego wieszcza narodowego). Jak na noblist\u0119 (z 1987 roku), ma\u0142o to eleganckie po\u017cegnanie \u201ebratniego\u201d narodu. No c\u00f3\u017c, Oksana Zabu\u017cko dowiod\u0142a, \u017ce rosyjskoj\u0119zyczni imperialni poeci nie potrafiliby prze\u017cy\u0107, gdyby pos\u0142ugiwali si\u0119 j\u0119zykiem, za kt\u00f3rym nie stoj\u0105 czo\u0142gi. Konstatacja cholernie aktualna!<\/p>\n<p>Podobnie zreszt\u0105 jak inne my\u015bli z tych esej\u00f3w. Warto po\u015bwi\u0119ci\u0107 im troch\u0119 czasu \u2013 nie ulega bowiem w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce jest to lektura \u201espotkaniowa\u201d i zbli\u017ceniowa&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(24 04 2022)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Oksana Zabu\u017cko Planeta Pio\u0142un Prze\u0142o\u017cy\u0142y Katarzyna Koty\u0144ska, Joanna Majewska, Anna \u0141azar Wydawnictwo Agora, Warszawa 2022 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Szcze ne wmer\u0142a Ukraina! Nie umar\u0142a i nie umrze (to pewnik, nie hipotetyczna nadzieja&#8230;). Ale jak si\u0119 narodzi\u0142a, sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142a taka, jaka jest i dlaczego? Dzi\u015b, gdy mi\u0119dzy ukrainofili\u0105 (sam do ukrainofil\u00f3w si\u0119 zaliczam) a ukrainofobi\u0105 (kt\u00f3r\u0105 pogardzam) nie zosta\u0142o nic miejsca na niuanse, na jak\u0105kolwiek dysput\u0119 z u\u017cyciem argument\u00f3w sine ira et studio, gdy nie powinno si\u0119 (w obliczu moralnego wyzwania dziej\u0105cej si\u0119 i powi\u0119kszaj\u0105cej z dnia na dzie\u0144 wojny &#8211; tragedii) stawia\u0107 jakichkolwiek pyta\u0144 \u2013 trudno cokolwiek ustali\u0107. Inna rzecz, \u017ce ju\u017c dawno powinni\u015bmy wszystko mie\u0107 utrwalone, przegadane i ku po\u017cytkowi publicznemu opowiedziane. Ale nie mamy. Pytanie \u2013 czy kiedykolwiek w og\u00f3le pr\u00f3bowali\u015bmy na serio usi\u0105\u015b\u0107 i przegada\u0107 Ukrain\u0119 z Polsk\u0105, Polsk\u0119 z Ukrain\u0105? Podejrzewam, \u017ce nie. W sensie \u015bcis\u0142ym. Bo akty strzeliste i wyznania nikczemne w tym rachunku si\u0119 nie licz\u0105. A co mog\u0142oby si\u0119 liczy\u0107? Bo ja wiem \u2013 mo\u017ce powa\u017cny, uczciwy wsp\u00f3lny podr\u0119cznik wsp\u00f3lnej historii, mo\u017ce wi\u0119cej t\u0142umaczonej literatury, wi\u0119cej rozmowy (a jest o czym rozmawia\u0107). W ka\u017cdym razie jaki\u015b konsensus, wypracowany w dialogu, przy kt\u00f3rym opowiadaj\u0105 si\u0119 obie strony \u2013 niezale\u017cnie od aktualnych&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3405,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[221,390],"tags":[373],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3403"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3403"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3403\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3638,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3403\/revisions\/3638"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3405"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3403"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3403"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3403"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}