{"id":335,"date":"2017-04-20T02:06:06","date_gmt":"2017-04-20T00:06:06","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=335"},"modified":"2017-07-05T01:57:15","modified_gmt":"2017-07-04T23:57:15","slug":"jerzy-dziewulski-o-polskiej-policji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/04\/20\/jerzy-dziewulski-o-polskiej-policji\/","title":{"rendered":"Jerzy Dziewulski o polskiej policji"},"content":{"rendered":"<h4>Krzysztof Pyzia (wywiadowca)\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-336 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/dziewulski-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/dziewulski-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/dziewulski-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/dziewulski-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nJerzy Dziewulski o polskiej policji<br \/>\nWydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">&#8211; 07, zg\u0142o\u015b si\u0119 na Tempelhof! &#8211; Nie chc\u0119,<br \/>\nale musz\u0119&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Legenda. \u017bywa. Tylko dlatego, \u017ce \u015bwi\u0119cie wierzy, i\u017c gliniarza dzieli od \u015bmierci to, co potrafi. Wi\u0119c on potrafi sporo, bo chce, by dzieli\u0142o go jak najwi\u0119cej, cho\u0107 par\u0119 razy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce i tak warstwa ochronna nagle robi\u0142a si\u0119 cieniutka. Celnie, odpowiednio blisko wystrzelony pocisk okazalszego kalibru ma moc obalania wszelkiej teorii, a i ze spor\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 praktyki radzi sobie niezgorzej. Ale lepiej umie\u0107, ni\u017c nie umie\u0107. No i mo\u017ce nie zgin\u0105 inni&#8230; Wi\u0119c Dziewulski umie. Co umie? Strzec. Broni\u0107. \u015aciga\u0107. Czynnie zniech\u0119ca\u0107 do \u0142amania prawa. Delikatny albo spory wpierdol spu\u015bci\u0107 \u2013 zale\u017cnie od zapotrzebowania. Negocjowa\u0107. Pilnowa\u0107. Polityk\u0119 robi\u0107. Wszyscy w kraju wiedz\u0105, kto zacz. Pokolenie starsze, \u015brednie, mo\u017ce nawet lekkop\u00f3\u0142\u015brednie &#8211; to ju\u017c na pewno. Trzech tylko gliniarzy w peerelu i p\u00f3\u017aniej, na pocz\u0105tku trzeciej rzeczypospolitej, by\u0142o r\u00f3wnie s\u0142awnych: porucznik Borewicz, kapitan \u017bbik i major Downar. Rzecz w tym, \u017ce to fikcyjni gliniarze \u2013 z literatury albo z telewizji. On jeden prawdziwy. Do tego stopnia, \u017ce gdyby kto\u015b, stan\u0105wszy mu na drodze, zechcia\u0142 sprawdzi\u0107, co on naprawd\u0119 umie \u2013 to ja serdecznie, z g\u0142\u0119bok\u0105 trosk\u0105 odradzam&#8230; Standardowa polisa ubezpieczeniowa mo\u017ce nie wystarczy\u0107 na pokrycie koszt\u00f3w powrotu do \u017cycia i zdrowia.<br \/>\n\u017barty \u017cartami, ale do tej pory obowi\u0105zywa\u0142a zasada: o policji dobrze albo wcale. Chyba \u017ce kolejna ekipa chce udupi\u0107 poprzedni\u0105 ekip\u0119 albo ambitny prokurator chce mie\u0107 bardzo odwa\u017cn\u0105 bezkompromisowo\u015b\u0107 w potrzebnym do awansu CV \u2013 wtedy namawia swojego \u201ekoronnego\u201d (a ka\u017cdy ambitny prokurator takiego ma&#8230;), by zamota\u0142 dobrego gliniarza. I tak to dzia\u0142a. Natomiast o milicji \u2013 przepraszam za s\u0142owo \u2013 obywatelskiej mo\u017cna teraz tylko \u017ale; o esbecji nawet nie wspominam&#8230; Dziewulski za\u015b postanowi\u0142 o policji (bez rozr\u00f3\u017cniania mi\u0119dzy MO a s\u0142u\u017cb\u0105 doby obecnej&#8230;) powiedzie\u0107 prawd\u0119, ca\u0142\u0105 prawd\u0119 i tylko prawd\u0119. Taki w ka\u017cdym razie zamiar og\u0142osi\u0142. I mo\u017ce nawet w to uwierzy\u0142, cho\u0107 w\u0105tpi\u0119 \u2013 jest przecie\u017c inteligentnym facetem, potrafi by\u0107 tak\u017ce upierdliwym, wrednym skurczybykiem, a na domiar z\u0142ego tkwi w \u015brodku d\u0142ugo (z punktu widzenia niemal ka\u017cdego kierownictwa wiadomego resortu, a najnowszego kierownictwa zw\u0142aszcza \u2013 za d\u0142ugo). Wi\u0119c pewnie ma \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce ca\u0142a prawda oznacza\u0142aby niezliczone procesy i inne przykro\u015bci, o kt\u00f3rych nawet boj\u0119 si\u0119 pomy\u015ble\u0107&#8230; Wi\u0119c zapewne par\u0119 spraw, nazwisk i fakt\u00f3w zostanie w wieczystym depozycie pami\u0119ci, cho\u0107 niekt\u00f3re z nich mog\u0142yby u\u0142atwi\u0107 zrozumienie mechanizm\u00f3w sprawowania w\u0142adzy, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o lepszym zrozumieniu proces\u00f3w historycznych.<br \/>\nSk\u0105d si\u0119 w og\u00f3le Dziewulski wzi\u0105\u0142? Z usposobienia i wyszkolenia jest komandosem, \u017co\u0142nierzem s\u0142ynnej sz\u00f3stej pomorskiej (cho\u0107 stacjonowa\u0142a g\u0142\u00f3wnie w Krakowie; ale nazwa jest frontowa \u2013 od Wa\u0142u. Pomorskiego&#8230;) dywizji i pupilkiem jednego z najlepszych dow\u00f3dc\u00f3w, jakich polskie armie mia\u0142y szcz\u0119\u015bcie mie\u0107 (od bitwy pod Grunwaldem) &#8211; genera\u0142a Edwina Roz\u0142ubirskiego. \u017bo\u0142nierskiego fartu starczy\u0142o Dziewulskiemu tylko do za\u0142apania si\u0119 na s\u0142u\u017cb\u0119 w milicji, w pionie kryminalnym (z\u0142odzieje, p\u00f3\u0142\u015bwiatek itp. rewiry&#8230;), a potem za biurkiem. Gdy w 1975 roku urz\u0119dowanie mu si\u0119 znudzi\u0142o, poprosi\u0142 o przydzia\u0142 do formowanej od nowa komendy milicji na Ok\u0119ciu &#8211; powo\u0142anej, bo trzeba si\u0119 by\u0142o jako\u015b broni\u0107 przed narastaj\u0105ca fal\u0105 \u201eturystyki\u201d terrorystycznej na Tempelhof (kto nie pami\u0119ta: lotnisko w ameryka\u0144skiej strefie okupacyjnej Berlina Zachodniego; oznaczenie THF; obecnie nieczynne, zamienione w&#8230; park). Niewiele os\u00f3b zapewne wie, \u017ce przez kilka lat w statystykach \u015bwiatowej organizacji lotnictwa cywilnego ICAO nasz kraj zajmowa\u0142 pierwsze miejsce pod wzgl\u0119dem liczby terrorystycznych zamach\u00f3w i porwa\u0144 samolot\u00f3w. Jednostka policyjna \u201eobs\u0142uguj\u0105ca\u201d piractwo lotnicze to co\u015b w sam raz dla wyszkolonego komandosa z do\u015bwiadczeniem \u015bledczym, na dodatek roznoszonego energi\u0105 skumulowan\u0105 podczas zabiurkowej bezczynno\u015bci (i nie znajduj\u0105c\u0105 uj\u015bcia w utarczkach z t\u0119pymi kretynami na wysokich szczeblach kierowniczych&#8230;). Wydzia\u0142 zabezpieczenia tej nowej komendy pod r\u0119k\u0105 i okiem Dziewulskiego szybko sta\u0142 si\u0119 sprawn\u0105, uniwersaln\u0105 i znakomicie wyszkolon\u0105 jednostk\u0105 antyterrorystyczn\u0105 \u2013 jedn\u0105 z lepszych w Europie. Ch\u0142opcy dostali nieco fajniejsze zabawki ni\u017c reszta gliniarzy i nie obcyndalali si\u0119 z regulaminow\u0105 procedur\u0105 milicji \u2013 typu: st\u00f3j, bo strzelam! Czy obowi\u0105zkowym strza\u0142em ostrzegawczym. Nie dyscyplina si\u0119 liczy\u0142a, nie g\u0142upawe, nie\u017cyciowe przepisy \u2013 tylko skuteczno\u015b\u0107, ofiarno\u015b\u0107, szybko\u015b\u0107 i elegancja. Tak, elegancja \u2013 bo lotniczym antyterrorystom przychodzi dzia\u0142a\u0107 w wyj\u0105tkowo wymagaj\u0105cym \u015brodowisku, najcz\u0119\u015bciej w t\u0142umie pasa\u017cer\u00f3w w terminalu albo na pok\u0142adzie statku powietrznego.<br \/>\nOpowie\u015b\u0107 Dziewulskiego, aczkolwiek co do istoty w ca\u0142o\u015bci raczej pow\u015bci\u0105gliwa, w tym lotniskowym epizodzie a\u017c kipi. Szczero\u015bci\u0105 \u2013 i nie tylko. G\u0142\u00f3wnie dum\u0105 z dobrze wykonanej roboty&#8230; Chocia\u017c pe\u0142no w niej by\u0142o dramat\u00f3w, wpadek i ponurych zdarze\u0144 \u2013 \u0142\u0105cznie z powa\u017cn\u0105, niemal \u015bmierteln\u0105 ran\u0105, odniesion\u0105 w akcji. I to w\u0142a\u015bnie lotnisko sta\u0142o si\u0119 dla Dziewulskiego trampolin\u0105 do s\u0142awy, wykraczaj\u0105cej poza milicyjne standardy &#8211; w zasadzie preferuj\u0105ce cich\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119, anonimowo\u015b\u0107 funkcjonariuszy i kolektywny trud. W takim pejza\u017cu na personaln\u0105 pochwa\u0142\u0119 i medialny rozg\u0142os m\u00f3g\u0142 zas\u0142u\u017cy\u0107 dzielny dzielnicowy, udaremniaj\u0105c w\u0142amanie do baru mlecznego albo regulirowszczyk z drog\u00f3wki, seriami przeprawiaj\u0105cy staruszki przez ruchliwe skrzy\u017cowania. Ale nie gliniarz-indywidualista, z fantazj\u0105 (i z wyszkoleniem!) gromi\u0105cy gro\u017anych terroryst\u00f3w. Nie pasowa\u0142 ci on do wizerunku socjalistycznej milicji, ale zdecydowano si\u0119 (po\u015bwi\u0119caj\u0105c pryncypia) wykorzysta\u0107 publicznie towarzysza porucznika \u2013 ju\u017c to dla ocieplenia wizerunku ca\u0142ej formacji, ju\u017c to w celach prewencyjnych, ostrzegaj\u0105c potencjalnych porywaczy. &#8211; Patrzcie, jakich mamy chojrak\u00f3w i jaki szpenio dowodzi! Chcecie si\u0119 z nimi zmierzy\u0107? Ale\u017c prosimy&#8230; Puszczono par\u0119 medialnych przeciek\u00f3w, a do tego Dziewulski zagra\u0142 samego siebie, partneruj\u0105c najs\u0142awniejszemu gliniarzowi PRL, czyli porucznikowi Borewiczowi w bij\u0105cym rekordy ogl\u0105dalno\u015bci telewizyjnym serialu \u201e07 zg\u0142o\u015b si\u0119\u201d.<br \/>\nPropagandowy aspekt swej s\u0142u\u017cby funkcjonariusz Dziewulski w tej ksi\u0105\u017cce skromnie (ale nie ze wstydu przecie\u017c!) pomniejsza. Ale w istocie rzeczy by\u0142 jednym z bardzo nielicznych rozpoznawalnych gliniarzy, niemal eksponatem. No i&#8230; listkiem figowym, maskuj\u0105cym og\u00f3ln\u0105 degrengolad\u0119 tej formacji bezpiecze\u0144stwa publicznego. Gdy w ramach Wielkiego Prze\u0142omu 89\/90 milicja sta\u0142a si\u0119 policj\u0105, funkcjonariusz Dziewulski umiarkowanie pasowa\u0142 do nowych porz\u0105dk\u00f3w. Zreszt\u0105 wci\u0105gn\u0119\u0142a go&#8230; polityka. Zosta\u0142 pos\u0142em w Sejmie RP I kadencji (z Partii Przyjaci\u00f3\u0142 Piwa!), a z policji go wyrzucono; zarzuty by\u0142y tak g\u0142upie (rzekoma wsp\u00f3\u0142praca z Mosadem, rzekoma pomoc udzielona Bagsikowi i G\u0105siorowskiemu w przerzucie ich samych wraz z milionami z Art-B do Izraela&#8230;), a realizacja operacji tak partacka, \u017ce po latach paru s\u0105d przywr\u00f3ci\u0142 go do s\u0142u\u017cby. Leszek Miller chcia\u0142 go zrobi\u0107 komendantem g\u0142\u00f3wnym, ale odm\u00f3wi\u0142. Teraz \u017ca\u0142uje (ja te\u017c&#8230;). Pos\u0142owa\u0142 cztery kadencje (po \u201epiwie\u201d &#8211; z list SLD), by\u0142 doradc\u0105 prezydenta Kwa\u015bniewskiego, zaj\u0105\u0142 si\u0119 biznesem&#8230; Ale ten ciekawy epizod popolicyjny swej aktywno\u015bci publicznej w tej opowie\u015bci pomin\u0105\u0142. Mo\u017ce innym razem.<br \/>\nTo, co Dziewulski podyktowa\u0142 panu Pyzi, rzeczywi\u015bcie dotyczy tylko policji. No i laurka to nie jest. \u017badn\u0105 miar\u0105. Lektura raczej szczera i ponura, dos\u0142ownie brutalna, j\u0119zykowo nad wyraz kolokwialna i niecenzuralna. Kurwa ma\u0107, chuj, jeba\u0107 i spierdala\u0107 frekwentuj\u0105 obficie&#8230; Gdyby rzecz potraktowa\u0107 jako przyk\u0142ad literatury formacyjnej dla kandydat\u00f3w do policji, spadek \u201epowo\u0142a\u0144\u201d by\u0142by gwarantowany. A mo\u017ce i nie&#8230; W ko\u0144cu w ka\u017cdej spo\u0142eczno\u015bci egzystuje jaki\u015b odsetek (mo\u017ce raczej odpromilek&#8230;) osobnik\u00f3w o dostatecznie zwichrowanej, specyficznie odkszta\u0142conej strukturze psychointelektualnej, by ochotniczo chcie\u0107 s\u0142u\u017cy\u0107 w policji. Mo\u017ce sobie Dziewulski m\u00f3wi\u0107 \u201egroz\u0105\u201d &#8211; ich nie odstraszy&#8230; Zreszt\u0105 po co? \u017beby bandyci wzi\u0119li g\u00f3r\u0119? Mniemam przeto, \u017ce czytanie Dziewulskiego mo\u017ce by\u0107 tylko narz\u0119dziem wst\u0119pnej selekcji. Ci, co si\u0119 przestrasz\u0105 (zak\u0142adaj\u0105c, \u017ce potrafi\u0105 czyta\u0107 z zrozumieniem), i tak by si\u0119 do s\u0142u\u017cby nie nadali. A dla pozosta\u0142ych \u2013 atrakcyjne czytad\u0142o&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(20 04 2017)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krzysztof Pyzia (wywiadowca)\u00a0 Jerzy Dziewulski o polskiej policji Wydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2017 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 &#8211; 07, zg\u0142o\u015b si\u0119 na Tempelhof! &#8211; Nie chc\u0119, ale musz\u0119&#8230; Legenda. \u017bywa. Tylko dlatego, \u017ce \u015bwi\u0119cie wierzy, i\u017c gliniarza dzieli od \u015bmierci to, co potrafi. Wi\u0119c on potrafi sporo, bo chce, by dzieli\u0142o go jak najwi\u0119cej, cho\u0107 par\u0119 razy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce i tak warstwa ochronna nagle robi\u0142a si\u0119 cieniutka. Celnie, odpowiednio blisko wystrzelony pocisk okazalszego kalibru ma moc obalania wszelkiej teorii, a i ze spor\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 praktyki radzi sobie niezgorzej. Ale lepiej umie\u0107, ni\u017c nie umie\u0107. No i mo\u017ce nie zgin\u0105 inni&#8230; Wi\u0119c Dziewulski umie. Co umie? Strzec. Broni\u0107. \u015aciga\u0107. Czynnie zniech\u0119ca\u0107 do \u0142amania prawa. Delikatny albo spory wpierdol spu\u015bci\u0107 \u2013 zale\u017cnie od zapotrzebowania. Negocjowa\u0107. Pilnowa\u0107. Polityk\u0119 robi\u0107. Wszyscy w kraju wiedz\u0105, kto zacz. Pokolenie starsze, \u015brednie, mo\u017ce nawet lekkop\u00f3\u0142\u015brednie &#8211; to ju\u017c na pewno. Trzech tylko gliniarzy w peerelu i p\u00f3\u017aniej, na pocz\u0105tku trzeciej rzeczypospolitej, by\u0142o r\u00f3wnie s\u0142awnych: porucznik Borewicz, kapitan \u017bbik i major Downar. Rzecz w tym, \u017ce to fikcyjni gliniarze \u2013 z literatury albo z telewizji. On jeden prawdziwy. Do tego stopnia, \u017ce gdyby kto\u015b, stan\u0105wszy mu na drodze, zechcia\u0142 sprawdzi\u0107, co on naprawd\u0119 umie \u2013&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":592,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[20,12],"tags":[97,96],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/335"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=335"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/335\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":591,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/335\/revisions\/591"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/592"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=335"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=335"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=335"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}