{"id":3330,"date":"2022-03-25T18:50:51","date_gmt":"2022-03-25T17:50:51","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=3330"},"modified":"2022-06-19T18:05:53","modified_gmt":"2022-06-19T16:05:53","slug":"amazonia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2022\/03\/25\/amazonia\/","title":{"rendered":"Amazonia"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Patrick Deville\u00a0<\/strong><\/h3>\n<h3><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-3331 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/amazonia-20220320-poziom-300x222.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"222\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/amazonia-20220320-poziom-300x222.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/amazonia-20220320-poziom-1024x757.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/amazonia-20220320-poziom-768x568.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/amazonia-20220320-poziom-1536x1136.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/amazonia-20220320-poziom-2048x1515.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/amazonia-20220320-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h3>\n<h3><br \/><strong>Amazonia <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142 Jan Maria K\u0142oczowski <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2022<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>\u015awiat jest rzek\u0105, rzeka jest \u015bwiatem&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Ka\u017cdy \u2013 wy\u0142\u0105czywszy mo\u017ce z tej populacji Beduin\u00f3w i Tuareg\u00f3w (a i to zapewne nie wszystkich) \u2013 ma swoj\u0105 rzek\u0119. Wi\u0119ksz\u0105, \u015bredni\u0105, ca\u0142kiem malutk\u0105. Jedni maj\u0105 Orinoko, inni Dniepr, jeszcze inni \u2013 Limpopo. Ja mia\u0142em (i chyba wci\u0105\u017c mam) rzeczk\u0119 nazywan\u0105 Moszczenica (dop\u0142yw Bzury; prawy, gdyby kto\u015b chcia\u0142 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w). P\u0142yn\u0119\u0142a jakie\u015b osiemdziesi\u0105t metr\u00f3w za zagrod\u0105 dziadka we wsi Rog\u00f3\u017ano \u2013 z tym \u017ce najpierw za stodo\u0142\u0105 by\u0142 warzywnik mamy, potem sadek brzoskwiniowo-\u015bliwkowy, potem rabata hortensji, dalej dziadkowy staw, obro\u015bni\u0119ty wierzbami i olszyn\u0105, wedle stawu grobla, obsadzona morwami (dziadek &#8211; niepowstrzymany eksperymentator agrarny, mia\u0142 w \u017cyciu d\u0142ug\u0105 faz\u0119&#8230; jedwabnika; z du\u017cym zaci\u0119ciem sia\u0142 te\u017c len, mak, konopie i fasol\u0119 na skal\u0119 przemys\u0142ow\u0105), potem spl\u0105tane kolczaste chaszcze ze znacznym udzia\u0142em pokrzywy zwyczajnej <i>(Urtica dioica L.)<\/i>, co czyni\u0142o je niemal nieprzebytymi (dla kilkulatka zw\u0142aszcza)&#8230; I wreszcie nurt \u2013 niespieszny, ale i nieleniwy, nieg\u0142\u0119boki (circa p\u00f3\u0142 metra najwy\u017cej) pomin\u0105wszy oczywi\u015bcie tzw. do\u0142y \u2013 ulubione ostoje rak\u00f3w. Woda przeczysta, dno piaszczyste, \u0142awice ciernik\u00f3w \u2013 rybek poufale zwanych przez nas \u017cgajkami. Nie\u017ceglowna \u2013 wyj\u0105wszy mo\u017ce sp\u0142ywy w starych d\u0119tkach samochodowych; brzegi niewysokie, w zasadzie przyst\u0119pne; gdzieniegdzie spi\u0119te k\u0142adkami pieszymi ze \u015bci\u0119tych starych olszyn albo przeci\u0119te \u201e\u017clebami\u201d brod\u00f3w dla kr\u00f3w. A tak w og\u00f3le to spok\u00f3j i sielanka. Raz tylko Moszczenica si\u0119 zbiesi\u0142a \u2013 latem bodaj\u017ce w 1957 roku wezbra\u0142a do trzech metr\u00f3w, \u0142\u0105ki zala\u0142a, a p\u00f3\u0142 kilometra w d\u00f3\u0142 biegu nagle wyrwa\u0142a si\u0119 z okow\u00f3w brzegu i pogna\u0142a wartk\u0105 strug\u0105 przez \u0142\u0105k\u0119 Karolaka (albo kuzyn\u00f3w Malinowskich \u2013 nie pami\u0119tam dok\u0142adnie&#8230;) ku dogodniejszemu sp\u0142ywowi starorzeczem, odcinaj\u0105c od zasilania m\u0142yn w Gaci pod Giecznem (i tak mieli przej\u015b\u0107 na elektryk\u0119, co rzeka tylko przyspieszy\u0142a). Pami\u0119tam te trzy prze\u0142omowe dni, gdy wezwani na szarwark w\u0142o\u015bcianie z tamtejszej gromady (nie by\u0142a to nieformalna horda s\u0105siad\u00f3w, jeno w \u00f3w czas podstawowa jednostka struktury administracyjnej pa\u0144stwa&#8230;) usi\u0142owali co\u015b zaradzi\u0107 \u0142opatami i szpadlami, ale \u2013 po zasypaniu kawa\u0142ka \u0142\u0105ki niedopa\u0142kami sport\u00f3w, stratowaniu sporego sp\u0142achetka bujnej trawy &#8211; odpu\u015bcili si\u0142om przyrody. Moj\u0105 Moszczenic\u0119 dobili jako\u015b w tym samym czasie geologowie, poszukuj\u0105cy w okolicy z\u0142\u00f3\u017c w\u0119gla brunatnego (skurczybyki &#8211; znale\u017ali&#8230;), kt\u00f3rzy z odwiertu w Woli Rogozi\u0144skiej spu\u015bcili spod \u015bwidra p\u0142uczk\u0119 wprost do rzeki. Woda zm\u0119tnia\u0142a na d\u0142ugo, \u015bmierdzie\u0107 zacz\u0119\u0142a nieprzystojnie, a raki i rybki gdzie\u015b si\u0119 wynios\u0142y. I tak porzuci\u0142em moj\u0105 Amazonk\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Wi\u0119c ka\u017cdy swoj\u0105 rzek\u0119 ma. Mo\u017ce wyj\u0105wszy wspomnianych ju\u017c eksplorator\u00f3w pustynnych, no i tych, co akurat nad morzami \u017cyj\u0105, wi\u0119c nie zaprz\u0105taj\u0105 sobie g\u0142\u00f3w jakimi\u015b tam zwyczajnymi ciekami wodnymi. Patrick Deville urodzi\u0142 si\u0119 w zasadzie nad morzem, konkretnie nad Atlantykiem, na p\u00f3\u0142nocnym skraju tej jego cz\u0119\u015bci, kt\u00f3r\u0105 nazywaj\u0105 Zatok\u0105 Biskajsk\u0105, w miasteczku po\u0142o\u017conym naprzeciw wielkiego portu Saint-Nazaire, na kra\u0144cu okaza\u0142ego estuarium \u2013 uj\u015bcia najwi\u0119kszej francuskiej rzeki \u2013 Loary. Wi\u0119c w zasadzie jest osobnikiem morsko-rzecznym; zwa\u017cywszy wszelako merytoryczny sens jego pisarstwa, wolno go zaliczy\u0107 raczej do rz\u0119du <i>homo fluviatilis&#8230;<\/i> Cz\u0142owieka rzecznego \u2013 pisa\u0142 bowiem obszernie i \u017cyczliwie o Nilu, Kongu i Mekongu, a teraz przedsi\u0119wzi\u0105\u0142 co\u015b w rodzaju selektywnej \u201ebiografii\u201d Amazonki. Ale nie oszukujmy si\u0119: Deville nie jest przyrodnikiem-krajoznawc\u0105, ani hydrogeografem \u017cadn\u0105 miar\u0105. Zawsze, gdziekolwiek podr\u00f3\u017cuje, pisze o ludziach. Nawigowanie po Kongu to tylko szkielet do wspomnienia Pierre&#8217;a Savorgnana de Brazzy i paru innych w\u0119drowc\u00f3w, na Mekongu dobrze si\u0119 pisze o Alexandre&#8217;em Yersinie (pogromcy d\u017cumy), Nil to oczywi\u015bcie Mehmed Emin Pasza (w\u0142a\u015bciwie Eduard Schnitzer, niemiecki \u017byd z Opola, lekarz i podr\u00f3\u017cnik).<\/p>\n<p>A Amazonka? Lista nazwisk d\u0142uga \u2013 od konkwistador\u00f3w Franciszk\u00f3w \u2013 Orellany i Pizarra (oraz Gonzala, brata tego drugiego&#8230;), po francuskiego pisarza-surrealist\u0119 Henriego Michaux. A mi\u0119dzy nimi z g\u00f3r\u0105 dwadzie\u015bcia nazwisk postaci, o kt\u00f3rych warto co\u015b wiedzie\u0107, gdy si\u0119 pomy\u015bli o Amazonce (i jej bliskich okolicach). A przecie\u017c to mia\u0142a by\u0107 tylko zwyk\u0142a podr\u00f3\u017c z synem, stosunkowo \u0142atwa i bezpieczna &#8211; odcinek wymarzonej i dawno zamierzonej eskapady Deville&#8217;a, kt\u00f3ry zaplanowa\u0142 sobie &#8211; mi\u0119dzy innymi pisarsko-w\u0119drowniczymi planami &#8211; okr\u0105\u017cenie globu wzd\u0142u\u017c r\u00f3wnika. Przez Afryk\u0119 (od Zanzibaru na wschodzie do wyspy \u015bw. Tomasza w Zatoce Gwinejskiej na zachodzie) ju\u017c si\u0119 przeprawi\u0142 i mia\u0142 zaliczon\u0105 \u2013 w postaci ksi\u0105\u017cki \u201eEkwatoria\u201d. Drugie wi\u0119ksze zetkni\u0119cie r\u00f3wnika ze sta\u0142ym l\u0105dem to w\u0142a\u015bnie kraina rzeki Amazonki w Ameryce Po\u0142udniowej, zwana oczywi\u015bcie Amazoni\u0105. Obie te nazwy zawdzi\u0119czamy dominikaninowi, misjonarzowi Gasparowi de Carvajalowi, kronikarzowi rajdu Orellany, kt\u00f3ry dop\u0142yn\u0105\u0142 do atlantyckiego uj\u015bcia wielkiej rzeki. Dzielny \u00f3w mnich&#8230; straci\u0142 oko, trafiony strza\u0142\u0105 z india\u0144skiego \u0142uku, i to z r\u0105k kobiety \u2013 wojowniczki kt\u00f3rego\u015b z india\u0144skich plemion nadrzecznych. Nieszcz\u0119sny ten przypadek, ustrojony w mitologiczny kostium, pos\u0142u\u017cy\u0142 zacnemu kap\u0142anowi podczas pisania relacji z ekspedycji do nadania ca\u0142ej rzece miana Amazonki. I si\u0119 przyj\u0119\u0142o \u2013 de Carvajal strat\u0119 oka powetowa\u0142 sobie s\u0142aw\u0105 ojca chrzestnego najwi\u0119kszej (je\u015bli mierzy\u0107 mas\u0105 toczonej wody i obliczon\u0105 wed\u0142ug pomiar\u00f3w Pa\u0142kiewicza d\u0142ugo\u015bci\u0105&#8230;) rzeki \u015bwiata. Wspomniany tu Jacek Pa\u0142kiewicz, polski podr\u00f3\u017cnik o usposobieniu nieco \u2013 hmm&#8230; &#8211; m<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>nchhausenowskim, mieni si\u0119 odkrywc\u0105 \u017ar\u00f3de\u0142 Amazonki, kt\u00f3re osi\u0105gn\u0105\u0142 po d\u0142ugiej, pe\u0142nej przyg\u00f3d i niebezpiecze\u0144stw ekspedycji. Tymczasem ni\u017cej podpisanemu znane s\u0105 relacje, i\u017c wystarczy wysi\u0105\u015b\u0107 z autobusu na jednym z przystank\u00f3w przy drodze (cz\u0119\u015bciowo asfaltowej, cz\u0119\u015bciowo szutrowej) z Arequipy do Cuzco, by po kilku godzinach \u0142agodnego spaceru (cho\u0107 na wysoko\u015bci trzech &#8211; czterech tysi\u0119cy metr\u00f3w nad poziomem morza) przez pag\u00f3ry Altiplano wspomniane \u017ar\u00f3de\u0142ko osi\u0105gn\u0105\u0107. Deville, jak \u0142acno si\u0119 przekona\u0107 o tym podczas lektury, o sporach odkrywczych wok\u00f3\u0142 \u017ar\u00f3de\u0142 Amazonki nie wspomina w og\u00f3le. Z prostej przyczyny \u2013 nie by\u0142 tam zaanga\u017cowany \u017caden Francuz. A Deville &#8211; w spos\u00f3b zrozumia\u0142y i nieagresywny \u2013 jest jednak frankofo\u0144ski i frankocentryczny.<\/p>\n<p>Istot\u0105 jego rozwa\u017ca\u0144 jest rzeka sama w sobie \u2013 w sensie bardziej metaforycznym ni\u017c geo- czy hydrologicznym \u2013 jako o\u015b dynamiki dw\u00f3ch proces\u00f3w intelektualnych, kt\u00f3rym swe pisanie po\u015bwi\u0119ca. Pierwszy proces to wielce emocjonalna, wielop\u0142aszczyznowa relacja ojca z synem \u2013 doros\u0142ym, ale nie ca\u0142kiem przez ojca \u201eodkrytym\u201d, nieoswojonym i niepojmowanym wystarczaj\u0105co dostatecznie. Niepokojowi, a w zasadzie dyskomfortowi poznawczemu towarzyszy co\u015b w rodzaju poczucia winy \u2013 bo si\u0119 by\u0142o nieobecnym, gdy kszta\u0142towa\u0142 si\u0119 jego umys\u0142, emocje, obyczaje oraz do\u015bwiadczenia. Deville swego syna Pierre&#8217;a nieustannie podgl\u0105da (w zasadzie dyskretnie inwigiluje emocjonalnie) i zbiera dane. Nie po to, by ingerowa\u0107, wtr\u0105ca\u0107 si\u0119, ale chocia\u017cby poj\u0105\u0107, co mu w duszy gra. W czasie podr\u00f3\u017cy <i>en deux<\/i> \u2013 gdy uciec nie ma gdzie, wszystko \u2013 \u0142\u0105cznie z intymnymi \u201ebebechami\u201d &#8211; le\u017cy na wierzchu, \u0142atwiej si\u0119 te dane gromadzi, ale sam inwigilowany te\u017c \u0142atwiej mo\u017ce si\u0119 zorientowa\u0107, \u017ce papa Interesuje-Si\u0119-Za-Bardzo. A to krok w kierunku powa\u017cnego konfliktu&#8230; I to jest najciekawszy nurt ca\u0142ej \u201eAmazonii\u201d &#8211; intymny, szczery, do pewnego stopnia bolesny i&#8230; niesprawiedliwy. Deville bowiem zdaje si\u0119 nie dostrzega\u0107, do jakiego stopnia mi\u0142o\u015b\u0107 synowska mo\u017ce by\u0107 bezwarunkowa. Ma wyrzuty sumienia, \u017ce z\u0142ym by\u0142 ojcem, za ma\u0142o daj\u0105cym&#8230; Niepotrzebnie \u2013 nie chodzi o sprawiedliw\u0105, zr\u00f3wnowa\u017con\u0105 odp\u0142at\u0119 \u2013 idzie o psychiczn\u0105 wi\u0119\u017a, kt\u00f3rej \u017cadne niedogodno\u015bci nie niwecz\u0105 (opr\u00f3cz zbrodni i ostentacyjnie totalnego odtr\u0105cenia). W ka\u017cdym razie ojcowskie niepokoje i l\u0119ki to mocna strona podr\u00f3\u017cniczej gaw\u0119dy Deville&#8217;a.<\/p>\n<p>Drugi proces intelektualny \u201ew podr\u00f3\u017cy\u201d, zanotowany, przedstawiony w \u201eAmazonii\u201d, to pivotalna funkcja rzeki jako struktury organizuj\u0105cej \u017cycie. I w tego typu pisarskiej penetracji Deville czuje si\u0119 najlepiej. Bo to jego bran\u017ca \u2013 ludzie i historie. Nurt rzeki nie jest ju\u017c scenografi\u0105 \u2013 zaczyna w\u0142asne \u017cycie, r\u00f3wnoprawne z innymi bohaterami. Kolory rzeki, jej zapachy, d\u017awi\u0119ki, temperatury, mgielne \u201eszaty\u201d, sygna\u0142y \u017cycia i niebezpiecze\u0144stw \u2013 czujemy, \u017ce Amazonka p\u0142ynie naprawd\u0119 blisko, a mocny, wartki nurt wprawia w dr\u017cenie nasz \u015bwiat. Z Amazonk\u0105 lepiej si\u0119 nie spoufala\u0107, a ju\u017c na pewno nie pr\u00f3bujcie&#8230; sika\u0107 wprost do rzeki. No, chyba \u017ce chcecie pozna\u0107 wandeli\u0119&#8230; Kto zacz? Rybka centymetrowej d\u0142ugo\u015bci, prawie przezroczysta, wygl\u0105daj\u0105ca jak k\u0142aczek we\u0142nianej prz\u0119dzy \u2013 ma fenomenaln\u0105 zdolno\u015b\u0107 b\u0142yskawicznego&#8230; wspinania si\u0119 pod pr\u0105d strumienia moczu; nim sko\u0144czycie opr\u00f3\u017cnia\u0107 p\u0119cherz, ju\u017c macie go\u015bcia wewn\u0105trz. I spowodowan\u0105 przez niego krwaw\u0105 masakr\u0119. Usuwanie wandelii to powa\u017cny zabieg chirurgiczny, d\u0142ugotrwa\u0142y i bolesny. P\u0142ywanie <i>saut<\/i><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><i>\u00e9<\/i><\/span> w rzecznych wodach te\u017c raczej niewskazane, bowiem wandelia jakoby ma zdolno\u015b\u0107 b\u0142yskawicznego penetrowania wszystkich naturalnych otwor\u00f3w ludzkiego cia\u0142a. Nos, uszy, oczy, odbyt \u2013 ca\u0142o\u015b\u0107 lepiej os\u0142oni\u0107 szczelnym i grubym kombinezonem.<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 mniejsza o wandeli\u0119 \u2013 to rzeka jest wa\u017cna. Majestatyczna, oboj\u0119tna, niepodleg\u0142a, niewra\u017cliwa na wszelkie pr\u00f3by nawi\u0105zania dialogu i spoufalania si\u0119. Zab\u00f3jcza (ale przecie\u017c niechc\u0105cy&#8230;) bezwzgl\u0119dna dla b\u0142\u0105dz\u0105cych, nieokie\u0142znana i niezniszczalna. Idealna metafora \u015bwiata i \u017cycia jako takiego&#8230; Ale u Deville&#8217;a ta apoteoza rzeki nie trwa d\u0142ugo. Amazonka szybko na powr\u00f3t staje si\u0119 dekoracj\u0105; p\u0142ynie w\u0142a\u015bciwie znik\u0105d donik\u0105d i nie wiadomo, jakie ma zamiary. Ostatecznie to ludzie wychodz\u0105 (mo\u017ce wyp\u0142ywaj\u0105?) na plan pierwszy. Zorientujecie si\u0119, w czym rzecz, gdy przeczytacie nerwowy, skr\u00f3towy zapis perypetii re\u017cysera Wernera Herzoga \u2013 autora dw\u00f3ch \u201eamazo\u0144skich\u201d film\u00f3w &#8211; \u201eAquirre, gniew bo\u017cy\u201d i \u201eFitzcarraldo\u201d; w obu zagra\u0142 \u2013 i to jak! &#8211; szalony gda\u0144szczanin (a w\u0142a\u015bciwie sopocianin \u2013 je\u015bli to komu\u015b robi r\u00f3\u017cnic\u0119) Klaus Kinski. Przy okazji zreszt\u0105 warto sobie przypomnie\u0107 obydwa filmy z demonicznym, psychotycznym gwiazdorem \u2013 mimo up\u0142ywu lat wci\u0105\u017c ekscytuj\u0105cym, cho\u0107 mo\u017ce nieco wyblak\u0142ym. Ale jego blond grzywa i \u015bwidruj\u0105ce niebieskie oczy &#8211; ze wszech miar nietypowe akcenty w amazo\u0144skim pejza\u017cu antropologicznym \u2013 robi\u0105 klimat&#8230;<\/p>\n<p>Taka jest ta proza dokumentalna Deville&#8217;a, chocia\u017c on uparcie i z pewn\u0105 dezynwoltur\u0105 nazywa swe dzie\u0142o powie\u015bci\u0105. Troch\u0119 mnie \u015bmiesz\u0105 te gatunkowe podchody, zastrze\u017cenia i umizgi. Nawet gdy autor co\u015b, co napisa\u0142, nazwie powie\u015bci\u0105, to tylko przez to tekst powie\u015bci\u0105 si\u0119 nie stanie. Atrybuty jeszcze s\u0105 potrzebne. Ale nie b\u0119dziemy si\u0119 wdawa\u0107 w spory teoretycznoliterackie spod znaku \u2013 co si\u0119 komu wydaje. Istotne bowiem jest nie to, czy autor nas nabiera, mizdrz\u0105c si\u0119 niemi\u0142osiernie (ale niekt\u00f3rzy ludzie pi\u00f3ra tak maj\u0105 \u2013 i ju\u017c&#8230;). Istotne \u2013 co i jak pisze. A tu Deville trzyma klas\u0119. Ma facet bowiem \u201emistrzowskie papiery\u201d i umie ich u\u017cywa\u0107. Jego teksty, cho\u0107 na poz\u00f3r zdyscyplinowane intelektualnie \u2013 gdy bli\u017cej z nimi obcowa\u0107, zdradzaj\u0105 niejakie pokrewie\u0144stwo z dygresyjn\u0105 gaw\u0119d\u0105 griota \u2013 \u017cywego no\u015bnika historii, warto\u015bci i tradycji. Te teksty to samowznosz\u0105ca si\u0119 konstrukcja, ods\u0142aniaj\u0105ca co rusz to nowe plansze, nowe wyzwania z gry, zwanej literatur\u0105. A w\u0142a\u015bciwie lektur\u0105, procesem poznawczym, \u0107wiczeniem intelektualnym. Deville dba o swego czytelnika, aczkolwiek nie jest to dba\u0142o\u015b\u0107 nadmiernie opieku\u0144cza, usuwaj\u0105ca trudno\u015bci. Objawem tej dba\u0142o\u015bci jest raczej odpowiedzialne pi\u0119trzenie&#8230; trudno\u015bci. Idziesz za mn\u0105? No, to nie b\u0119dzie to \u0142atwy spacerek; a te\u017c koniec mo\u017ce nie okaza\u0107 si\u0119 triumfalny. No i mo\u017ce doj\u015b\u0107 do nadu\u017cy\u0107. Deville bowiem \u2013 podobnie jak Tesson, Carr<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00e8<\/span>re, czy Houellebecq \u2013 nale\u017cy do tej gromadki wsp\u00f3\u0142czesnych pisarzy francuskich, kt\u00f3rzy niemal bez reszty kultywuj\u0105 autotematyzm. Innymi s\u0142owy: o czymkolwiek by nie zamierzali pisa\u0107, zawsze sko\u0144czy si\u0119 na pisaniu o sobie&#8230; Czemu zatem zawdzi\u0119czaj\u0105 okoliczno\u015b\u0107, \u017ce czytelnicy jeszcze ich nie pozabijali? Nie wiem \u2013 to pewnie <i>esprit<\/i> \u2013 taki czysto francuski dodatek, wsad do literatury wysokonak\u0142adowej&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(25 03 2022)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Patrick Deville\u00a0 Amazonia Prze\u0142o\u017cy\u0142 Jan Maria K\u0142oczowski Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2022 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 \u015awiat jest rzek\u0105, rzeka jest \u015bwiatem&#8230; Ka\u017cdy \u2013 wy\u0142\u0105czywszy mo\u017ce z tej populacji Beduin\u00f3w i Tuareg\u00f3w (a i to zapewne nie wszystkich) \u2013 ma swoj\u0105 rzek\u0119. Wi\u0119ksz\u0105, \u015bredni\u0105, ca\u0142kiem malutk\u0105. Jedni maj\u0105 Orinoko, inni Dniepr, jeszcze inni \u2013 Limpopo. Ja mia\u0142em (i chyba wci\u0105\u017c mam) rzeczk\u0119 nazywan\u0105 Moszczenica (dop\u0142yw Bzury; prawy, gdyby kto\u015b chcia\u0142 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w). P\u0142yn\u0119\u0142a jakie\u015b osiemdziesi\u0105t metr\u00f3w za zagrod\u0105 dziadka we wsi Rog\u00f3\u017ano \u2013 z tym \u017ce najpierw za stodo\u0142\u0105 by\u0142 warzywnik mamy, potem sadek brzoskwiniowo-\u015bliwkowy, potem rabata hortensji, dalej dziadkowy staw, obro\u015bni\u0119ty wierzbami i olszyn\u0105, wedle stawu grobla, obsadzona morwami (dziadek &#8211; niepowstrzymany eksperymentator agrarny, mia\u0142 w \u017cyciu d\u0142ug\u0105 faz\u0119&#8230; jedwabnika; z du\u017cym zaci\u0119ciem sia\u0142 te\u017c len, mak, konopie i fasol\u0119 na skal\u0119 przemys\u0142ow\u0105), potem spl\u0105tane kolczaste chaszcze ze znacznym udzia\u0142em pokrzywy zwyczajnej (Urtica dioica L.), co czyni\u0142o je niemal nieprzebytymi (dla kilkulatka zw\u0142aszcza)&#8230; I wreszcie nurt \u2013 niespieszny, ale i nieleniwy, nieg\u0142\u0119boki (circa p\u00f3\u0142 metra najwy\u017cej) pomin\u0105wszy oczywi\u015bcie tzw. do\u0142y \u2013 ulubione ostoje rak\u00f3w. Woda przeczysta, dno piaszczyste, \u0142awice ciernik\u00f3w \u2013 rybek poufale zwanych przez nas \u017cgajkami. Nie\u017ceglowna \u2013 wyj\u0105wszy mo\u017ce sp\u0142ywy w starych d\u0119tkach samochodowych; brzegi niewysokie,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3332,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[36,353],"tags":[35],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3330"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3330"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3330\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3563,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3330\/revisions\/3563"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3332"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3330"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3330"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3330"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}