{"id":311,"date":"2017-03-11T01:28:06","date_gmt":"2017-03-11T00:28:06","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=311"},"modified":"2017-07-05T01:06:19","modified_gmt":"2017-07-04T23:06:19","slug":"grob-mojej-siostry","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/03\/11\/grob-mojej-siostry\/","title":{"rendered":"Gr\u00f3b mojej siostry"},"content":{"rendered":"<h4>Robert Dugoni\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-312 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/dugoni-gr\u00f3b-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/dugoni-gr\u00f3b-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/dugoni-gr\u00f3b-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/dugoni-gr\u00f3b-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nGr\u00f3b mojej siostry<br \/>\nPrzek\u0142ad: Lech Z. \u017bo\u0142\u0119dziowski<br \/>\nWydawnictwo Albatros Sp. z o.o.<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 2\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Staromodna przyzwoito\u015b\u0107 kontra marketingowa postprawda<\/span><\/h3>\n<p>Witajcie w ci\u0119\u017ckich czasach, PT Recenzenci Literatury Sensacyjnej, Kryminalnej, Dreszczowc\u00f3w i Horror\u00f3w! Zasy\u0142amy t\u0105 drog\u0105 wyrazy g\u0142\u0119bokiej troski o wasz los, albowiem wedle znak\u00f3w w niebie i na ziemi grozi wam rych\u0142e przej\u015bcie w stan spoczynku. Wiecznego. Z powodu tego, co Japo\u0144czycy nazywaj\u0105 karoshi \u2013 czyli \u015bmierci z przepracowania&#8230; \u015awiatowa bowiem produkcja netto (w tej kwocie mie\u015bci si\u0119 te\u017c produkcja krajowa brutto), czyli suma wydawanych ksi\u0105g z tych gatunk\u00f3w nie podwaja si\u0119 prostacko co sezon \u2013 ona ro\u015bnie w tempie znacznie subtelniejszym, przypominaj\u0105cym chyba tylko sekwencj\u0119 kolejnych liczb w tzw. ci\u0105gu Fibonacciego. Nie wiecie, co to takiego? To ci\u0105g liczb, w kt\u00f3rym ka\u017cda nast\u0119pna jest sum\u0105 dw\u00f3ch poprzednich; gdyby to narysowa\u0107, otrzymaliby\u015bmy rozszerzaj\u0105c\u0105 si\u0119 spiral\u0119; gdyby na jednej osi pomierzy\u0107 odst\u0119py mi\u0119dzy punktami przeci\u0119cia tych\u017ce kolejnych obrot\u00f3w spirali, da\u0142oby si\u0119 je wyrazi\u0107 sta\u0142\u0105 liczb\u0105 1,6 (w przybli\u017ceniu); to tzw. z\u0142ota proporcja&#8230; Zreszt\u0105 przyjrzyjcie si\u0119 uk\u0142adowi&#8230; nasion s\u0142onecznika albo muszli morskiego \u015blimaka \u0142odzika (nautilusa). Tak samo jest z ksi\u0119gami gatunku SKDiH. Produkcja netto za\u015b oznacza porcj\u0119 dost\u0119pn\u0105 w j\u0119zyku polskim po przet\u0142umaczeniu z j\u0119zyk\u00f3w orygina\u0142\u00f3w (to jasne, \u017ce ca\u0142a produkcja krajowych autor\u00f3w \u2013 st\u0105d brutto &#8211; w tym quantum si\u0119 mie\u015bci&#8230;).<br \/>\nJe\u015bli zatem zas\u00f3b rynkowy SKDiH ro\u015bnie \u201efibonaccim\u201d z sezonu na sezon, to co roku do przeczytania jest mniej wi\u0119cej 1,6 razy wi\u0119cej tytu\u0142\u00f3w. Ju\u017c od dawna, od wielu lat przekracza to znacznie granice mo\u017cliwo\u015bci pojedynczego cz\u0142owieka \u2013 nawet wytrenowanego, do\u015bwiadczonego zawodowca w pe\u0142ni si\u0142 tudzie\u017c w\u0142adz umys\u0142owych. Obawiam si\u0119, i\u017c tak\u017ce zmechanizowany kolektyw recenzent\u00f3w nie da\u0142by rady&#8230; Jak sobie zatem poczynaj\u0105 PT RLSKDiH? Stosunkowo nieliczni obowi\u0105zkowi i prawdom\u00f3wni usi\u0142uj\u0105 dogoni\u0107, zarywaj\u0105c czas na sen, regeneracj\u0119 (czytaj: \u017carcie), przyjemno\u015bci takie jak wino, kobiety i \u015bpiew; ci w\u0142a\u015bnie masowo odchodz\u0105 na karoshi. Inni (sprytniejsi) koncentruj\u0105 si\u0119 na wybranych debiutach, \u015bledz\u0105 tylko serie i sequele (na tej samej zasadzie seryjny zab\u00f3jca ciekawszy jest od incydentalnego, jednorazowego zbrodniarza), uprawiaj\u0105 kryptoreklam\u0119 (ma si\u0119 rozumie\u0107, \u017ce za pieni\u0105dze!), towarzysz\u0105 gatunkom, konkretnym gwiazdorskim nazwiskom albo apelacjom &#8211; tzw. appellation d&#8217;origine contr\u00f4ll\u00e9e, jak w produkcji winiarskiej i innej delikatesowej (s\u0105 apelacje drobiowe, serowarskie, w\u0119dliniarskie, warzywnicze, owocarskie i wiele innych&#8230;), czyli rejonom geograficznym pisarstwa SKDiH. Na przyk\u0142ad Skandynawia (z podzia\u0142em na Dani\u0119, Norwegi\u0119, Szwecj\u0119 Po\u0142udniow\u0105 &#8211; Skani\u0119, Szwecj\u0119 \u015arodkow\u0105 ze Sztokholmem i okr\u0119g Kiruny, Finlandi\u0119 i Islandi\u0119) czy Szkocja, W\u0142ochy (z Sycyli\u0105), Ameryka P\u00f3\u0142nocna (z podzia\u0142em na Nowy Jork, Chicago, Kaliforni\u0119, Seattle oraz reszt\u0119) i tak dalej&#8230;Wiecie, o co chodzi&#8230; Ale nawet w\u0105ska specjalizacja recenzencka nie uchroni od przepracowania. Bo SKDiH jest coraz wi\u0119cej. Za du\u017co!<br \/>\nSam zum Beispiel z upodobaniem niema\u0142ym \u015bledz\u0119 debiutant\u00f3w krajowych i zagranicznych \u2013 jako \u017cem-ci jest znany z \u0142agodno\u015bci i braku ochoty do krzywdzenia maluczkich. Dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci PT Wydawc\u00f3w mog\u0119 trzyma\u0107 r\u0119k\u0119 na pulsie&#8230; Ale z wydawcami trzeba uwa\u017ca\u0107, trzeba umie\u0107 czyta\u0107 zapowiedzi, bryki i inne marketingowe fanfaronady. Nie mam im tego za z\u0142e \u2013 musz\u0105 towar sprzeda\u0107, musz\u0105 zarabia\u0107. Natomiast nie musz\u0105 ostrzega\u0107, co naprawd\u0119 rzucaj\u0105 na rynek (jak producenci lek\u00f3w czy \u017carcia). Przecie\u017c \u017caden nie jest samob\u00f3jc\u0105, by o autorze i jego dziele napisa\u0107, \u017ce to przeci\u0119tniak (bodaj czy nie grafoman&#8230;), kiepsko opowiada zwietrza\u0142e, nieatrakcyjne fabu\u0142ki; a w og\u00f3le wydajcie fors\u0119 na co\u015b innego&#8230; Ale co ma zrobi\u0107 czytelnik przed lad\u0105 ksi\u0119garni, gdy bierze nowo\u015b\u0107 do r\u0119ki i czyta taki blurb: \u201eWyobra\u017acie sobie, \u017ce Harlan Coben i John Grisham \u2013 obaj w swej najlepszej formie \u2013 postanowili wsp\u00f3lnie napisa\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119, a Dennis Lehane (autor \u201eRzeki tajemnic\u201d &#8211; przyp. TS) podsun\u0105\u0142 im kilka pomys\u0142\u00f3w. Wtedy mo\u017ce, ale tylko mo\u017ce, potraficie wyobrazi\u0107 sobie thriller r\u00f3wnie pasjonuj\u0105cy jak \u201eGr\u00f3b mojej siostry\u201d. Blurb na rewersie ok\u0142adki nie jest podpisany. I s\u0142usznie \u2013 \u015bci\u0105gn\u0105\u0142by bowiem na autora lawin\u0119 kpin. Robert Dugoni wprawdzie zacnym autorem jest, ale \u017ceby a\u017c tak? I to w\u0142a\u015bnie jest jeden z symptom\u00f3w choroby, trawi\u0105cej literatur\u0119 SKDiH: z masowej nadprodukcji nie spos\u00f3b wy\u0142owi\u0107 tylko na wyczucie co\u015b autentycznie dobrego. Wydawcy k\u0142ami\u0105 (przepraszam: uprawiaj\u0105 tw\u00f3rczy marketing!) na pot\u0119g\u0119, uznani autorzy, laureaci rozmno\u017conych nad potrzeb\u0119 nagr\u00f3d, te\u017c maj\u0105 wahania formy, a pe\u0142ne bezczelnie entuzjastycznych blurb\u00f3w ok\u0142adki wiod\u0105 na manowce. Nie da rady \u2013 trzeba czyta\u0107!<br \/>\nW przypadku Roberta Dugoni sprawa jest jasna: to rzemie\u015blnik, sprawny r\u0119kodzielnik niepozbawiony talent\u00f3w narracyjnych oraz umiej\u0119tno\u015bci konstruowania intelektualnie dojrza\u0142ych, prowokuj\u0105cych intryg. Nic dziwnego \u2013 to zawodowy prawnik, kt\u00f3ry po 13 latach adwokackiej praktyki w s\u0105dach stanu Kalifornia pewnego dnia spakowa\u0142 dorobek do przyczepki (zwanej w USA U-haul, od kszta\u0142tu haka holowniczego&#8230;) i wyni\u00f3s\u0142 si\u0119 na p\u00f3\u0142noc, do deszczowego Seattle, gdzie przez trzy lata nie wy\u0142azi\u0142 z gabinetu (raczej celi: sze\u015b\u0107 i \u0107wier\u0107 metra kwadratowego, bez okna&#8230;) i pisa\u0142. Coraz lepiej pisa\u0142 \u2013 a potem wydawa\u0142. Ma na koncie 17 ksi\u0105\u017cek w kilku seriach, \u0142\u0105czonych postaci\u0105 g\u0142\u00f3wnego bohatera. \u201eGr\u00f3b mojej siostry\u201d (wydany u Thomasa &amp; Mercera, firmy nale\u017c\u0105cej do wielkiego Amazona, w 2014 roku) to pierwsza z pi\u0119ciu (jak dot\u0105d) ksi\u0105g o Tracy Crosswhite \u2013 pani detektyw z zespo\u0142u \u015bledczego Sekcji Ci\u0119\u017ckich Przest\u0119pstw Kryminalnych policji w Seattle, stosownie do wieku (ju\u017c te koszmarne rycz\u0105ce czterdziestki&#8230;) upierdliwej, skrupulatnej, prawej tudzie\u017c inteligentnej mistrzyni strzelectwa, singielki i niespecjalnie opieku\u0144czej posiadaczki kota&#8230;<br \/>\nDetektyw Tracy poznajemy w prze\u0142omowym momencie \u017cycia. Oto w miasteczku Cedar Grove, gdzie sp\u0119dza\u0142a m\u0142odo\u015b\u0107, znaleziono zw\u0142oki (w zasadzie szkielet) zamordowanej kobiety, kt\u00f3r\u0105 zidentyfikowano&#8230; To szcz\u0105tki Sary Crosswhite, m\u0142odszej siostry Tracy, zaginionej przed dwudziestu laty. Wtedy uznano, \u017ce to zbrodnia by\u0142a i po poszlakowym procesie skazano miejscowego outsidera, niejakiego Edmunda House&#8217;a. Dowody uzyskane z miejsca ukrycia zw\u0142ok stan\u0119\u0142y w niejakiej sprzeczno\u015bci z dowodami u\u017cytymi przed laty w sprawie o zab\u00f3jstwo. Wiedziona ju\u017c to przeczuciem, ju\u017c to potrzeb\u0105 wymierzenia sprawiedliwo\u015bci Tracy doprowadza do wznowienia procesu Edmunda. W rezultacie on\u017ce wychodzi na wolno\u015b\u0107. Ale kto zabi\u0142?<br \/>\nPozostawmy pytanie bez odpowiedzi; nie wypada zdradza\u0107 zako\u0144czenia&#8230; Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce intryga obmy\u015blona przez Dugoniego spe\u0142nia wszelkie standardy poprawno\u015bci z naddatkiem. Ma odpowiedni\u0105 doz\u0119 tajemnicy, odpowiedni\u0105 \u2013 prawdopodobie\u0144stwa. Oraz ma r\u00f3wno (i zaskakuj\u0105co) roz\u0142o\u017cone akcenty \u2013 nieoczekiwane zag\u0119szczenia i zwroty akcji. Zar\u0119czam jednak, \u017ce Grisham, Coben i Lehane nie mieli z tym nic wsp\u00f3lnego. Po prostu Dugoni to arcysprawny r\u0119kodzielnik, bez tej iskry bo\u017cej znamionuj\u0105cej geniusza opowiadania. Ale warsztat ma! Dugoni mo\u017ce by\u0107 co najwy\u017cej profesorem rzemios\u0142a na kursach kreatywnego pisania, rozmno\u017conych jak kr\u00f3liki na wszystkich uniwersytetach USA. Zreszt\u0105 jest nim naprawd\u0119 \u2013 udziela si\u0119 jako nauczyciel pisarstwa tu i \u00f3wdzie&#8230; Tyle \u017ce nic w tym wyj\u0105tkowego: autor\u00f3w p\u0142ci obojga o por\u00f3wnywalnych kwalifikacjach mi\u0119dzy Floryd\u0105 a G\u00f3rami Kaskadowymi w stanie Waszyngton znajdziesz na p\u0119czki, na tuziny&#8230;<br \/>\nAle jest co\u015b, co wyr\u00f3\u017cnia (dodatnio!) by\u0142ego adwokata i tera\u017aniejszego pisarza Dugoniego. To wyobra\u017ania wizualizacyjna, buduj\u0105ca scenografi\u0119, topografi\u0119 i inne nieuchwytne imponderabilia narracji \u2013 na przyk\u0142ad klimat, suspence, obyczaj&#8230; Dugoni paroma s\u0142owami wytycza i zape\u0142nia przestrze\u0144, rysuje dekoracje, nak\u0142ada cienie i kolory, uzupe\u0142nia d\u017awi\u0119kami, zapachami. Innymi s\u0142owy: opowiada obrazami. Nietuzinkowo. Miasteczko Cedrowy Gaj nie jest dwuwymiarowym t\u0142em, wn\u0119trze miejscowej kawiarni dobrze wida\u0107, \u0142atwo sobie zobrazowa\u0107 pok\u00f3j detektyw\u00f3w w komendzie policji czy dom adwokata Dana&#8230; To cenny dodatek do lektury, zazwyczaj skupionej na niuansach intrygi, dialogach i posuwaniu si\u0119 akcji. No i ta \u015bnie\u017cna nawa\u0142nica&#8230; Nie, Dugoni to nie geniusz, ale majster przedni. Z czystym sumieniem polecam&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(11 03 2017)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Robert Dugoni\u00a0 Gr\u00f3b mojej siostry Przek\u0142ad: Lech Z. \u017bo\u0142\u0119dziowski Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o. Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 2\/5 Staromodna przyzwoito\u015b\u0107 kontra marketingowa postprawda Witajcie w ci\u0119\u017ckich czasach, PT Recenzenci Literatury Sensacyjnej, Kryminalnej, Dreszczowc\u00f3w i Horror\u00f3w! Zasy\u0142amy t\u0105 drog\u0105 wyrazy g\u0142\u0119bokiej troski o wasz los, albowiem wedle znak\u00f3w w niebie i na ziemi grozi wam rych\u0142e przej\u015bcie w stan spoczynku. Wiecznego. Z powodu tego, co Japo\u0144czycy nazywaj\u0105 karoshi \u2013 czyli \u015bmierci z przepracowania&#8230; \u015awiatowa bowiem produkcja netto (w tej kwocie mie\u015bci si\u0119 te\u017c produkcja krajowa brutto), czyli suma wydawanych ksi\u0105g z tych gatunk\u00f3w nie podwaja si\u0119 prostacko co sezon \u2013 ona ro\u015bnie w tempie znacznie subtelniejszym, przypominaj\u0105cym chyba tylko sekwencj\u0119 kolejnych liczb w tzw. ci\u0105gu Fibonacciego. Nie wiecie, co to takiego? To ci\u0105g liczb, w kt\u00f3rym ka\u017cda nast\u0119pna jest sum\u0105 dw\u00f3ch poprzednich; gdyby to narysowa\u0107, otrzymaliby\u015bmy rozszerzaj\u0105c\u0105 si\u0119 spiral\u0119; gdyby na jednej osi pomierzy\u0107 odst\u0119py mi\u0119dzy punktami przeci\u0119cia tych\u017ce kolejnych obrot\u00f3w spirali, da\u0142oby si\u0119 je wyrazi\u0107 sta\u0142\u0105 liczb\u0105 1,6 (w przybli\u017ceniu); to tzw. z\u0142ota proporcja&#8230; Zreszt\u0105 przyjrzyjcie si\u0119 uk\u0142adowi&#8230; nasion s\u0142onecznika albo muszli morskiego \u015blimaka \u0142odzika (nautilusa). Tak samo jest z ksi\u0119gami gatunku SKDiH. Produkcja netto za\u015b oznacza porcj\u0119 dost\u0119pn\u0105 w j\u0119zyku polskim po przet\u0142umaczeniu z j\u0119zyk\u00f3w orygina\u0142\u00f3w (to jasne,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":572,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[89],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/311"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=311"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/311\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":571,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/311\/revisions\/571"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/572"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=311"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=311"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=311"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}