{"id":308,"date":"2017-03-09T01:21:28","date_gmt":"2017-03-09T00:21:28","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=308"},"modified":"2017-07-05T01:03:19","modified_gmt":"2017-07-04T23:03:19","slug":"karmin","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2017\/03\/09\/karmin\/","title":{"rendered":"Karmin"},"content":{"rendered":"<h4>Agnieszka Meyer\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-309 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/meyer-karmin-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/meyer-karmin-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/meyer-karmin-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/meyer-karmin-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nKarmin<br \/>\nWydawnictwo mg, Warszawa (?) 2017<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Ksi\u0119gi s\u0105 nie\u015bmiertelne, ale&#8230; potrzebuj\u0105 stra\u017cnika<\/span><\/h3>\n<p>Jestem zak\u0142opotany&#8230; Po lekturze \u201eKarminu\u201d Agnieszki Meyer mnie to zak\u0142opotanie dopad\u0142o. Po pierwsze \u2013 dlatego, \u017ce to powie\u015bciowy debiut autorki sk\u0105din\u0105d w pisaniu bieg\u0142ej (dziennikarstwo i temu\u017c podobne&#8230;). A wobec debiut\u00f3w zwyk\u0142em stosowa\u0107 niejakie ulgi (dopiero test drugiej ksi\u0105\u017cki decyduje&#8230;). Po drugie \u2013 bo to romans jak si\u0119 patrzy: z nutk\u0105 skrytej powagi, metafizyki, wiedzy tajemnej tudzie\u017c transcendencji i profesjonalnego bibliofilstwa; z dobrym seksem, w globalnej scenografii, z rozstaniami, nieporozumieniami, rozpacz\u0105, zaborczo\u015bci\u0105, podejrzliw\u0105 zazdro\u015bci\u0105 oraz niemo\u017cno\u015bci\u0105 \u2013 wr\u0119cz atrofi\u0105 umiej\u0119tno\u015bci porozumiewania si\u0119&#8230; Po trzecie za\u015b \u2013 gdyby literalnie zastosowa\u0107 krytycznoliterackie narz\u0119dzia warto\u015bciuj\u0105ce w sensie \u015bcis\u0142ym, nie obesz\u0142oby si\u0119 bez u\u017cycia inkryminowanego po wielekro\u0107 s\u0142owa na gie (kt\u00f3rego nie rozwijam do ko\u0144ca, bo po s\u0105dach za to ci\u0105gaj\u0105&#8230;). Osobliwie za\u015b w sensie j\u0119zyka, gatunku metafor skrz\u0105cych si\u0119 jak kryszta\u0142ki skarmelizowanego, przes\u0142odzonego syropu, inkrustuj\u0105ce ka\u0142u\u017c\u0119 wytrawnego&#8230; kiczu. Wobec powalaj\u0105cej urody niekt\u00f3rych metafor staj\u0119 skruszony i oniemia\u0142y; r\u0119ce opadaj\u0105, przez struny g\u0142osowe nie przechodzi dyktowane przez rozum s\u0142owo powszechnie uznane za niestosowne, wr\u0119cz grubia\u0144skie \u2013 w rodzaju, bo ja wiem: na przyk\u0142ad kurwa ma\u0107&#8230; A z tym wszystkim nie potrafi\u0142bym czegokolwiek niemal zarzuci\u0107 warstwie fabularnej, narracyjnej. Nie podwa\u017ca\u0142bym te\u017c umiej\u0119tno\u015bci opowiadania. Co to, to nie! Koncept samej intrygi obmy\u015blony jest finezyjnie. Co tu ukrywa\u0107: talent znamionuje! Pani Meyer wie, co to znaczy \u2013 opowiada\u0107&#8230; Wie, jak dozowa\u0107 napi\u0119cie, jak gospodarowa\u0107 \u017cywotami bohater\u00f3w, jak kreowa\u0107 zagadki, jak sterowa\u0107 wyobra\u017ani\u0105 czytelnik\u00f3w. Wie, jak wci\u0105ga\u0107 ich w proces rozpl\u0105tywania \u2013 \u015bci\u015blej: odpl\u0105tywania w\u0105tk\u00f3w \u017cywcem pobranych ze skarbca mit\u00f3w i komponent\u00f3w literatury fantasy od w\u0105tk\u00f3w pospolitej materii romansowej, klasycznych dla tego rozpowszechnionego w Galaktyce Gutenberga gatunku pi\u015bmiennictwa. I po czwarte wreszcie \u2013 jestem zak\u0142opotany, bo \u201eKarmin\u201d jest konstrukcj\u0105 prost\u0105, zwart\u0105, kr\u00f3tk\u0105 (s\u0142owo daj\u0119: da si\u0119 przeczyta\u0107 w trzy, g\u00f3ra cztery godziny z przerw\u0105 na herbat\u0119&#8230;). A to zaleta jest niepospolita&#8230;<br \/>\nTe cztery zak\u0142opotania os\u0142abi\u0105 by\u0107 mo\u017ce to, co z ci\u0119\u017ckim sercem zaraz napisz\u0119&#8230; \u201eKarmin\u201d to jednak rzecz niedobra. No, powiedzmy, \u017ce nie ca\u0142kiem dobra. To wypada \u0142agodniej i nie odbiera nadziei. Nie o\u015bmielam si\u0119 rekomendowa\u0107 inaczej ni\u017c \u201eniekoniecznie, ale gdy czasu nie szkoda&#8230;\u201d (dw\u00f3jka na mojej skali ocen). Dlaczego tak?<br \/>\nPo lekturze pierwszych kilkudziesi\u0119ciu stron \u201eKarminu\u201d co ja zobaczy\u0142em oczyma duszy? Tak, Christophera Lamberta w kultowej filmowej roli Connora MacLeoda, szkockiego Highlandera, nie\u015bmiertelnego wojownika&#8230; Przypadek? Nie \u2013 schemat fabularny taki&#8230; \u201eKarmin\u201d ma bowiem pi\u0119cioro g\u0142\u00f3wnych bohater\u00f3w. Troje z nich to niew\u0105tpliwie ludzie z krwi i ko\u015bci \u2013 tacy, jak ich ukszta\u0142towa\u0142a Matka Natura, czyli ewolucja pospo\u0142u z genetyk\u0105, kultur\u0105 i \u015brodowiskiem. Czwarte&#8230; Nie wiadomo dok\u0142adnie. Niew\u0105tpliwy antropoid, p\u0142ci (jak si\u0119 wydaje) m\u0119skiej, wyposa\u017cony w przymiot, hm: nie\u015bmiertelno\u015bci (tak, zupe\u0142nie jak szkocki g\u00f3ral MacLeod&#8230;), ale dla odr\u00f3\u017cnienia od tamtego \u2013 o niewiadomym chronologicznie pocz\u0105tku i nieustalonym ko\u0144cu&#8230; Kim jest dok\u0142adnie, nie wiadomo. Anio\u0142em? Anio\u0142em Upad\u0142ym? Stra\u017cnikiem Czasu? Stra\u017cnikiem Ksi\u0105g? Stra\u017cnikiem Natury? Kontrolerem? Przeka\u017anikiem Tradycji? Gwarantem Ci\u0105g\u0142o\u015bci? Delegatem Kosmosu? Obecnie przystojny i m\u0119ski, niew\u0105tpliwie \u015bmiertelnie znu\u017cony, na oko 50-letni narkoleptyk podr\u00f3\u017cuje pod imieniem David (z paszportami na wiele nazwisk), zajmuj\u0105c si\u0119 na zlecenie bli\u017cej nieustalonej Firmy dokumentowaniem gin\u0105cych w globalnej przyrodzie gatunk\u00f3w (ju\u017c to motylk\u00f3w, ju\u017c to \u017cabek&#8230;), ponadto gromadz\u0105cym r\u0119kopi\u015bmiennicze ksi\u0119gi, inkunabu\u0142y i starodruki w skrytkach siene\u0144skiego Banca di Monti Paschi (najstarszego na \u015bwiecie). Troje pozosta\u0142ych to Selina \u2013 m\u0142oda konserwatorka papieru (zapisanego lub zadrukowanego) z Polski, Max \u2013 niemiecki r\u0119kodzielnik, stolarz meblowy i intarsjonista, silny cz\u0142owiek gwa\u0142townego charakteru, zazdrosny socjopata&#8230; No i ta Jessie \u2013 rudow\u0142osa seksowna Amerykanka z San Francisco, zdeterminowana, bo na kraw\u0119dzi definitywnego staropanie\u0144stwa, agentka obrotu nieruchomo\u015bciami.<br \/>\nPi\u0105ty bohater to artefakt, jeden z najs\u0142ynniejszych w \u015bwiecie \u015bredniowiecznych obiekt\u00f3w s\u0142owa pisanego (iluminowanego do tego, i to jak!) na \u015bwiecie \u2013 zwany Msza\u0142em, Ewangeliarzem lub po prostu Ksi\u0119g\u0105&#8230; Z Kells. R\u0119kopis powsta\u0142 zapewne mi\u0119dzy VI a najp\u00f3\u017aniej IX wiekiem naszej ery, w kt\u00f3rym\u015b z klasztor\u00f3w irlandzkich kr\u0119gu kolumba\u0144skiego, czyli za\u0142o\u017conych pod wp\u0142ywem nauczania i doktryny \u015bwi\u0119tego Kolumby (521 \u2013 597), najwa\u017cniejszego z ewangelizator\u00f3w plemion i kr\u00f3lestw irlandzkich. Prawdopodobnie w klasztorze na szkockiej wyspie Iona w archipelagu Inner Hebrides (wzd\u0142u\u017c zachodniego wybrze\u017ca hrabstwa Argyll). Ksi\u0119ga sk\u0142ada si\u0119 z 680 kart (dzi\u015b bez pocz\u0105tku i ko\u0144ca; karty wydarto chyba podczas rabunkowego napadu wiking\u00f3w&#8230;) ze spisanymi czterema Ewangeliami, opatrzonymi stosownymi komentarzami, glosami, obja\u015bnieniami, co oznacza, \u017ce przeznaczona by\u0142a jako&#8230; podr\u0119czne wsparcie dla sprawuj\u0105cych ofiar\u0119 kap\u0142an\u00f3w, by nie tylko g\u0142osili S\u0142owo dok\u0142adnie wedle jego Litery, ale uprawiali w miar\u0119 ujednolicon\u0105, ba \u2013 skodyfikowan\u0105 homiletyk\u0119 obja\u015bniaj\u0105c\u0105 tajemnice wiary i jej przekazy. W tek\u015bcie Ksi\u0119gi z Kells \u017cadnych istotnych tajemnic nie ma, przeto i odkry\u0107 si\u0119 da niewiele. Poza tym, \u017ce jest wyj\u0105tkowo kunsztownie spisany. Ale podobnych ksi\u0105g w wiekach \u015brednich powsta\u0142o wiele. Istota jej cudowno\u015bci ca\u0142a zawiera si\u0119 w iluminacji r\u0119kopisu. To zbi\u00f3r zdobie\u0144, inicja\u0142\u00f3w, miniatur, wr\u0119cz ilustracji o nieprawdopodobnej sile wyrazu, pe\u0142nej nieokie\u0142znanej fantazji tw\u00f3rczej, granicz\u0105cego z metafizyk\u0105 artyzmu, transcendentnej mocy, oddzia\u0142uj\u0105cej na wyobra\u017ani\u0119. Na iluminacje Msza\u0142u z Kells mo\u017cna gapi\u0107 si\u0119 godzinami (co\u015b o tym wiem&#8230;), odgaduj\u0105c ukryte znaczenia. Podobno pod narkotycznym, obezw\u0142adniaj\u0105cym my\u015bl racjonaln\u0105, wp\u0142ywem ilustracji z Kells James Joyce zacz\u0105\u0142 pisa\u0107 \u201eFinnegans Wake\u201d&#8230;<br \/>\nMi\u0119dzy czworgiem bohater\u00f3w autorka rozsnuwa sie\u0107 relacji \u2013 ju\u017c to subtelnych, intelektualnych i wielce romantycznych, ju\u017c to witalnych, emocjonalnych, pe\u0142nych jurnej ciekawo\u015bci cia\u0142a i spazmatycznych erupcji. Kilka sygnalizacji seksu ma swoj\u0105 urod\u0119, a scena z u\u017cyciem tryskaj\u0105cego strumieniem wody szlaucha nosi znamiona perwersyjnej elegancji. Lub eleganckiej perwersji \u2013 jak kto woli&#8230; I wystawia pani Meyer \u015bwiadectwo pewnej klasy narratorskiej \u2013 nie powiem&#8230; Tylko to ratuje tekst \u2013 ta swoboda opowiadania; osobliwie, gdy zestawi si\u0119 j\u0105 z wt\u00f3rno\u015bci\u0105 konceptu pewn\u0105 tak\u0105. Ale co tam \u2013 obciachu nie ma, lecz przymusu lektury zapewne te\u017c nie.<br \/>\nW ok\u0142adkowym blurbie pani Sylwia Chutnik, chwal\u0105c \u201eKarmin\u201d niepomiernie, robi parantel\u0119 do \u201eImienia r\u00f3\u017cy\u201d. Pani Sylwio, prosz\u0119 nie nadu\u017cywa\u0107 imienia tego nadaremno! S\u0105 albowiem gdzie\u015b granice przyzwoito\u015bci (jedna na pewno na Bugu&#8230;). Poza tym wporzo&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(9 03 2017)<br \/>\nPS. Zn\u00f3w uwag kilka do redaktor\u00f3w (osobliwie do podpisanej w \u201eKarminie\u201d Moniki Czechowskiej&#8230;). B\u0142otniak stawowy ze strony 37 nie m\u00f3g\u0142 brodzi\u0107 w bagiennej cz\u0119\u015bci Laguny Weneckiej (ani \u017caden z jego d\u0142ugonogich pobratymc\u00f3w&#8230;). B\u0142otniak stawowy (Circus aeruginosus) bowiem jest ptakiem drapie\u017cnym, nale\u017c\u0105cym do familii jastrz\u0119biowatych. \u017byje wprawdzie nad wodami, lubi trzcinowiska, jeziorka po\u015br\u00f3d \u0142\u0105k, stawy hodowlane i inne sztuczne zbiorniki, starorzecza, w ostateczno\u015bci podmok\u0142e torfowiska i bagienka albo glinianki, ale poluje jak inne drapie\u017cniki, patroluj\u0105c z powietrza i chwytaj\u0105c zdobycz na ziemi (drobne ssaki, gady, p\u0142azy, ptaki wysiaduj\u0105ce jaja w gniazdach i ich wyklute piskl\u0119ta); potrafi te\u017c podj\u0105\u0107 zdobycz z powierzchni wody (\u0142ysk\u0119, kurk\u0119 wodn\u0105 czy perkoza), ale bardzo nie lubi, gdy zdarzy mu si\u0119 zamoczy\u0107 szpony. No i nie ma w Europie \u201ed\u0142ugonogich pobratymc\u00f3w\u201d. Jedynym d\u0142ugonogim lataj\u0105cym drapie\u017cnikiem szponiastym jest afryka\u0144ski sekretarz w\u0119\u017cojad (Sagittarius serpentarius), ale ten z kolei jest ptakiem trawiastej sawanny (wi\u0119c w wodzie nie brodzi), a w menu ma drobne gryzonie, szara\u0144cz\u0119, no i oczywi\u015bcie ulubione w\u0119\u017ce. Po to ludzko\u015b\u0107 wykoncypowa\u0142a encyklopedie i podr\u0119czniki ornitologiczne &#8211; tzw. klucze, \u017ceby takie drobiazgi sprawdza\u0107!<br \/>\nWykoncypowano te\u017c regu\u0142y gramatyki \u2013 w tym polskiej naturalnie&#8230; Logika j\u0119zyka, czyli powszechne, dla ka\u017cdego przyuczonego i os\u0142uchanego dost\u0119pne, rozumienie sensu s\u0142\u00f3w uszeregowanych w po\u017c\u0105danym przez autora porz\u0105dku, steruje m.in. odmian\u0105 rzeczownik\u00f3w przez przypadki. Wi\u0119c co znaczy zdanko ze strony 103: (\u2026) potrzebn\u0105 w pracy przytomno\u015b\u0107 osi\u0105ga\u0142 dzi\u0119ki regularnie po\u0142ykanym Modafinilem.\u201d. Powinno by\u0107 raczej: \u201edzi\u0119ki regularnie po\u0142ykanemu Modafinilowi\u201d, albo \u201edzi\u0119ki regularnie po\u0142ykanym tabletkom (pastylkom, czy jak tam nazwiemy porcje tego leku&#8230;) Modafinilu.\u201d Ewentualnie mo\u017cna zostawi\u0107 taki szyk \u201edzi\u0119ki regularnie po\u0142ykanym\u201d \u2013 ale wtedy nie Modafinilem, lecz raczej modafinilom (z ma\u0142ej litery i w liczbie mnogiej&#8230;). To chyba do poj\u0119cia i w zastosowaniu nietrudne, nieprawda\u017c? Reszty sobie oszcz\u0119d\u017amy. (TS)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Agnieszka Meyer\u00a0 Karmin Wydawnictwo mg, Warszawa (?) 2017 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Ksi\u0119gi s\u0105 nie\u015bmiertelne, ale&#8230; potrzebuj\u0105 stra\u017cnika Jestem zak\u0142opotany&#8230; Po lekturze \u201eKarminu\u201d Agnieszki Meyer mnie to zak\u0142opotanie dopad\u0142o. Po pierwsze \u2013 dlatego, \u017ce to powie\u015bciowy debiut autorki sk\u0105din\u0105d w pisaniu bieg\u0142ej (dziennikarstwo i temu\u017c podobne&#8230;). A wobec debiut\u00f3w zwyk\u0142em stosowa\u0107 niejakie ulgi (dopiero test drugiej ksi\u0105\u017cki decyduje&#8230;). Po drugie \u2013 bo to romans jak si\u0119 patrzy: z nutk\u0105 skrytej powagi, metafizyki, wiedzy tajemnej tudzie\u017c transcendencji i profesjonalnego bibliofilstwa; z dobrym seksem, w globalnej scenografii, z rozstaniami, nieporozumieniami, rozpacz\u0105, zaborczo\u015bci\u0105, podejrzliw\u0105 zazdro\u015bci\u0105 oraz niemo\u017cno\u015bci\u0105 \u2013 wr\u0119cz atrofi\u0105 umiej\u0119tno\u015bci porozumiewania si\u0119&#8230; Po trzecie za\u015b \u2013 gdyby literalnie zastosowa\u0107 krytycznoliterackie narz\u0119dzia warto\u015bciuj\u0105ce w sensie \u015bcis\u0142ym, nie obesz\u0142oby si\u0119 bez u\u017cycia inkryminowanego po wielekro\u0107 s\u0142owa na gie (kt\u00f3rego nie rozwijam do ko\u0144ca, bo po s\u0105dach za to ci\u0105gaj\u0105&#8230;). Osobliwie za\u015b w sensie j\u0119zyka, gatunku metafor skrz\u0105cych si\u0119 jak kryszta\u0142ki skarmelizowanego, przes\u0142odzonego syropu, inkrustuj\u0105ce ka\u0142u\u017c\u0119 wytrawnego&#8230; kiczu. Wobec powalaj\u0105cej urody niekt\u00f3rych metafor staj\u0119 skruszony i oniemia\u0142y; r\u0119ce opadaj\u0105, przez struny g\u0142osowe nie przechodzi dyktowane przez rozum s\u0142owo powszechnie uznane za niestosowne, wr\u0119cz grubia\u0144skie \u2013 w rodzaju, bo ja wiem: na przyk\u0142ad kurwa ma\u0107&#8230; A z tym wszystkim nie potrafi\u0142bym czegokolwiek niemal zarzuci\u0107 warstwie&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":569,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[32,15],"tags":[88],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/308"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=308"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/308\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":568,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/308\/revisions\/568"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/569"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=308"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=308"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=308"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}